Dodaj do ulubionych

Sędzia i Zgred

05.01.05, 23:19
Jadę sobie rano w intensywnym ruchu, gdy nagle muszę się zatrzymać - przede
mną wszystkie wozy stoją. Po chwili orientuję się, że stoją też te z przeciwka.

I nic się nie dzieje!

Gdy zaczynam już rozważać wyjście z samochodu i poszukanie przyczyny nagłego
paraliżu obydwu pasów, dostrzegam kufer FSO 1500, który centymetr po
centymetrze wyjeżdża na jezdnię. Dociera do przeciwległego krawężnika i
zastyga. Po paru sekundach rusza do przodu - znowu centymetr ppo centymetrze,
jakby ocierał cię o cysternę z nitrogliceryną - wszystko trwa baaaaaaardzo
dłuuuuugo.

Adrenalina unosi już dach mojego i innych samochodów -
Ile-ku.wa-można-tak-marudzić!!!

Wozy ruszyły, ja wściekły na marudera, jadę w tym samym co on kierunku,
skręcam w prawo na główną, widzę jak ten skręca w następną przecznicę - do
szpitala.

Po pięciu minutach wściekłość "mnie odeszła" i zacząłem analizę w/w sytuacji.

Nie wiem, kto jechał tym kanciakiem - inwalida, blondynka, emeryt w kapeluszu
- nie mam pojęcia.
Manewry były wykonywane skandalicznie, utrudniając jazdę kilkunastu kierowcom,
którzy wszyscy pewnie spieszyli się do pracy, jak ja.

Pierwsza diagnoza - zgred, emeryt, kapelusznik, baba albo inna kaleka, która
powinna dać sobie spokój z powożeniem i jeździć komunikacją, przynajmniej do
czasu, gdy potrenuje trochę i nabierze wprawy w jeździe samochodem.

Ale - wziąwszy pod uwage fakty, że Zgred jechał do szpitala a wariował na
przecznicy poprzedzającej szpital, to mogło też być tak, że jechał chory
czlowiek albo słaby kierowca, który zmuszony był zawieźć kogoś potrzebującego
do szpitala. Skręcił za szybko - w niewłaściwą ulicę i próbował zawrócić, by
dojechać do tego szpitala.

Doszedłem do tego po paru minutach i zrobiło mi się głupio, że byłem wściekły
na czyjąś nieporadność.

Parę minut daje szansę na lepsze poznanie sprawy, ale na drodze tyle czasu nie
mamy - w ciągu kilku sekund oceniamy sytuacje i wykonujemy wyrok - klaksonem,
gestem, światłami.

Zapominamy, że droga nie jest tylko dla sprawnych i szybkich i że nie wiemy
wszystkiego, by być pewnym naszej oceny czyjegoś zachowania.

W sądzie oskarżony może wyjaśnić okolicznosci zdarzenia i udowodnić swoją
niewinność - na ulicy nie zawsze to się udaje.

Dobrze, ze kilkuminutowe procedury sędziego Dred'a
(oskarżenie-proces-wyrok-wykonanie) to na razie tylko fantastyka.

Ostrożnie z ferowaniem wyroków na drodze!

Pozdrawiam, Mejson
--
"Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
(Leonardo Da Vinci)
Edytor zaawansowany
  • lexus400 06.01.05, 09:34
    Do ogólnej frustracji dochodzi dlatego, iż jest zbyt dużo takich sytuacji na
    drogach, zbyt dużo emerytów co to prawo jazdy robili w latach 50-tych i od tego
    czasu przejechali 15.000km, zbyt dużo "blondynek", ludzi słabo radzących sobie
    na ulicach itd...
    Pzdr.
    --
    --------------------------------------------
    Życie jest krótkie - trzeba szybko jeździć.
  • sherlock_holmes 06.01.05, 20:36
    Jeśli ktoś taki jedzie 40-50km/h drogą gdzie dozwolone jest 90 lub 100, stwarza poważne zagrożenie i może za to dostać nawet mandat. Znacie kogoś kto dostał mandat za zbyt wolną jazdę? :)
    A prawda jest taka: na każdego przychodzi taki wiek, że dla swojego i innych dobra powinien zrezygnować z prowadzenia samochodu. Wiem, że dobrze mi teraz mówić, ale mam nadzieję, że nie braknie mi odwago zrobić tak gdy oprzyjdzie odpowiedni czas...

    --
    festina lente

    Forum Automobil
    Strona prywatna forum - made by Wo_bi :)
  • tomek854 06.01.05, 21:49
    Tunio, nasz senior rodu, zrezygnował z prowadzenia samochodu około 5 lat temu, w
    wkieku ok. 87 lat :-) Ale to akurat nie było za późno (lub pernamentnie za późno)
    bo on zawsze był jednym wielkim zagrożeniem na drodze - miałem przyjemność z nim
    jechać, a z opowieści rodzinnych wynika, że jego styl jazdy był od zawsze taki
    sam :-) Masakra. Ale z drugiej strony ekwilibrystykę na drodze uprawiał, ale
    jakoś się ( ani nikogo nie zabił)... No ale żeby się wycofać z czegoś w porę, to
    trzeba mieć klasę. A Tunioo, jako hrabia starej daty ma Klasę przez duże K (no i
    jest kochanym wujkiem :) )

    Za to na miłość nie jest za późno nigdy- 3 lata po przestaniu prowadzenia
    samochodu został Panem Młodym :-) Pani młoda, jak to określił mój tato "od około
    15 lat ma lat 70" :-)

    A patrzeć na nich, to sama przyjemnośc - jaka to jest inna miłość od tych
    wszystkich wulgarnych gimnazjalistów z ktorymi miewam przyjemność w szkole...

    --
    orys _@/"

    To jest glupia sygnaturka nie niosąca ze sobą żadnego mądrego przesłania ani
    nawet nic nie reklamująca.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka