Dodaj do ulubionych

Nowy model Porsche!

  • kierowiec1 23.05.05, 20:29
    sherlock_holmes napisał:

    > Nazywa się Cayman i własciwie to żadna nowość, tylko coupe na bazie Boxstera -
    > no ale faktem jest, że sporo się od niego różni (i ma wyższą cenę :( ):

    Tutaj jest (niestety tylko po niemiecku), jak Porsche za pelnym przyzwoleniem i
    przy wspoludziale wlasnych klientow ich samych oskubuje bezczelna polityka
    cenowa i modelowa:

    www.spiegel.de/spiegel/0,1518,356960,00.html
    Ale w koncu produkcja samochodow to nie dzialalnosc charytatywna, a klienteli
    widac sie podoba.

    Pozdr.

    K.
  • franek-b 24.05.05, 12:47

    > > Nazywa się Cayman i własciwie to żadna nowość, tylko coupe na bazie Boxst
    > era -
    > > no ale faktem jest, że sporo się od niego różni (i ma wyższą cenę :( ):
    >
    > Tutaj jest (niestety tylko po niemiecku), jak Porsche za pelnym przyzwoleniem
    i
    > przy wspoludziale wlasnych klientow ich samych oskubuje bezczelna polityka
    > cenowa i modelowa:
    >
    > www.spiegel.de/spiegel/0,1518,356960,00.html
    > Ale w koncu produkcja samochodow to nie dzialalnosc charytatywna, a klienteli
    > widac sie podoba.

    Porsche to sa jedne z najwspanialszych samochodow. Jak widac jakosc, technika
    potrafi byc doceniona przez klientow. Uwazam, ze porsche to auto, ktore mozna
    kupic na cale zycie. Wiecej info o caymanie, ze strony firmowej:
    ws.porsche.com/cayman/pd.asp?
    --
    Pozdrawiam,

    Frank
  • kierowiec1 24.05.05, 22:53
    franek-b napisał:

    > Porsche to sa jedne z najwspanialszych samochodow. Jak widac jakosc, technika
    > potrafi byc doceniona przez klientow. Uwazam, ze porsche to auto, ktore mozna

    Niemniej polityka modelowa polegajaca na pozycjonowaniu modelu o klase wyzej
    dlatego, ze istniejacemu kabrio zabrano kabrio, a dodano kilka cm szesciennych
    pojemnosci nie swiadczy o duzym szacunku dla klienta.

    Kabrios sa normalnie drozsze od blaszakow, bo sa po prostu drozsze w produkcji.
    A przerobienie kabrio na coupe jest prostsze (i dla firmy tansze), niz
    konstrukcja cepa od podstaw. Tak wiec produkuja Caymana znacznie taniej, niz
    Boxstera, a sprzedaja mocno drozej.

    Ekonomia stosowana :-)

    Pozdr.

    K.
  • sherlock_holmes 25.05.05, 07:05
    Ale to "nowy, lepszy model" - i trzeba płacić za chęć jeżdżenia nowoscią rynkową...
    swoją drogą - tak działa marketing. Nie tak dawno Danone wypuscił suerelitarna serię jogurtów z prawdziwym syropem owocowym, oczywiścię droższą od normalnego jogurtu. Clou programu stanowiło to, że ten jogurt był gorszy od tradycyjnego, w którym pływały cząstki owoców - ten nowy zamiast owoców miał siakiś "syrop"...

    --
    Wesoła myśl jest niczym wiosna, otwiera pąki natury ludzkiej /J.P.Sartre/

    Forum Automobil
    Automobil site
  • franek-b 25.05.05, 09:31
    > Niemniej polityka modelowa polegajaca na pozycjonowaniu modelu o klase wyzej
    > dlatego, ze istniejacemu kabrio zabrano kabrio, a dodano kilka cm szesciennych
    > pojemnosci nie swiadczy o duzym szacunku dla klienta.

    A co to ma wspolnego z szacunkiem? Wypuszczaja nowy model, jest nowa cena. A ze
    wyzsza? to juz sprawa firmy.

    > Kabrios sa normalnie drozsze od blaszakow, bo sa po prostu drozsze w
    produkcji.
    > A przerobienie kabrio na coupe jest prostsze (i dla firmy tansze), niz
    > konstrukcja cepa od podstaw. Tak wiec produkuja Caymana znacznie taniej, niz
    > Boxstera, a sprzedaja mocno drozej.

    Nie wiem skad wziales takie zalozenia. To nie jest zabawa gdzie ktos przerabia
    auto. Takie rzeczy buduje sie na bazie pewnych rozwiazan, co nie znaczy, ze w
    produkcji biora boxstera i dospawaja mu dach...

    Uzywajac Twojej logiki, volvo sprzedajac s40 nie okazuje szacunku, bo jest
    focus 2 (to samo tylko inna buda), podobnie robi jaguar - jest mondeo
    analogiczne, a porsche jest juz super beszczelne bo sprzedaje cayenne a jest
    analogiczny vw itd itp:-)

    Dodam jeszcze, ze zdaje sie, ze bmw z modelem z3 i coupe mialo podobna
    strukture ceny (z dachem bylo drozsze).

    A strategia porsche jest dla mnie jasna i przejrzysta, boxster pozostaje wciaz
    entry model, potem jest cos pomiedzy 911 czyli cayman (mocniejszy).

    --
    Pozdrawiam,

    Frank
  • kierowiec1 25.05.05, 21:50
    franek-b napisał:

    >
    > A co to ma wspolnego z szacunkiem? Wypuszczaja nowy model, jest nowa cena. A
    > ze wyzsza? to juz sprawa firmy.
    >
    > > Kabrios sa normalnie drozsze od blaszakow, bo sa po prostu drozsze w
    > produkcji.
    > > A przerobienie kabrio na coupe jest prostsze (i dla firmy tansze), niz
    > > konstrukcja cepa od podstaw. Tak wiec produkuja Caymana znacznie taniej,
    > niz
    > > Boxstera, a sprzedaja mocno drozej.
    >
    > Nie wiem skad wziales takie zalozenia. To nie jest zabawa gdzie ktos przerabia
    > auto. Takie rzeczy buduje sie na bazie pewnych rozwiazan, co nie znaczy, ze w
    > produkcji biora boxstera i dospawaja mu dach...

    Nie tylko na bazie rozwiazan, lecz na bazie identycznego samochodu z innym
    dachem. A to znaczy koszta rozwoju modelu bliskie zeru (w porownaniu z normalnym
    rozwojem nowego modelu), i koszta wdrazania produkcji i koszta nowych narzedzi
    bliskie zeru. W polaczeniu z prostsza i tansza konstrukcja (odpadaja specyficzne
    wregi kabrio, specjalna rama przedniej szyby no i sam skomplikowany i drogi w
    produkcji dach wraz z zamkami zastapiony po prostu kawalkiem blachy ze
    wzmocnieniem i podsufitka) znaczy to, ze Cayman w produkcji jest znaczaco tanszy
    od Boxstera.

    Rozwiercenie silnika o kilka mm tez nie podnosi znaczaco kosztow jednostki. A
    daje sie doskonale ozlocic w sprzedazy.

    > Uzywajac Twojej logiki, volvo sprzedajac s40 nie okazuje szacunku, bo jest
    > focus 2 (to samo tylko inna buda), podobnie robi jaguar - jest mondeo
    > analogiczne,

    Kazdy badge engeneering jest brakiem szacunku dla kilenta. Szczegolnym brakiem
    szacunku jest zadanie znacznie wyzszej ceny za ten sam towar sprzedawany pod
    innym logo.

    > a porsche jest juz super beszczelne bo sprzedaje cayenne a jest
    > analogiczny vw itd itp:-)

    "Analogiczny" to niedomowienie roku. Wiesz, w jakiej fabryce sa produkowane
    nadwozia i silnki Cayenne?
    I w czym (poza znaczkiem firmowym) jest lepszy Porsche z 250 KM, przyspieszajacy
    9,7 s do 100 km/h i majacy Vmax 214 km/h od Touarega z 241 KM, 9,8 s i 211 km/h?
    (toz moje krowiaste familijne kombi prawie takie osiagi ma)

    Cayenne to po prostu nazwa lepszej wersji wyposazenia VW Touarega.
    Tak, jak Ghia u forda :->

    >
    > Dodam jeszcze, ze zdaje sie, ze bmw z modelem z3 i coupe mialo podobna
    > strukture ceny (z dachem bylo drozsze).
    >
    > A strategia porsche jest dla mnie jasna i przejrzysta, boxster pozostaje wciaz
    > entry model, potem jest cos pomiedzy 911 czyli cayman (mocniejszy).
    >
    Przejzystosc to jedno, a podejscie do klienta to drugie. A klienci i fanowie
    marki, nieco zaslepieni historia i osiagami, biora za objawienie wszystko, co im
    pan Weedekind raczy zaserwowac. A Weedekind pokazuje za kazdym razem, ze jest
    gotow tolerowac tradycje, o ile nie stoja na drodze do zyskow.

    Co z jednej strony czyni go wielkim ekonomista (jden z ostatnich malych, a
    samodzielnych producentow niszowych robiacych zyski), ale z drugiej pozwala
    postronnemu obserwatorowi uwolnic se od fascynacji marka i historia. I spojzec
    na firme i produkty Porsche tak, jak na to zasluguja: zwykle samochody, nieco
    szybsze od innych i znacznie drozsze od innych.

    Pozdr.

    K.
  • franek-b 25.05.05, 22:27

    > Nie tylko na bazie rozwiazan, lecz na bazie identycznego samochodu z innym
    > dachem. A to znaczy koszta rozwoju modelu bliskie zeru (w porownaniu z
    normalny
    > m
    > rozwojem nowego modelu), i koszta wdrazania produkcji i koszta nowych narzedzi
    > bliskie zeru.

    Nie zdajesz sobie sprawy z kosztow. Niestety tak Ci sie tylko wydaje. Bliskie
    zeru to uczciwosc polskiego polityka, a nie koszt przygotowania samochodu do
    produkcji, zwlaszcza w niemczech. Nie zdziwilbym sie jakby tylko przednia
    klapa byla identyczna dla obu aut. To co wydaje sie takie samo w
    rzeczywistosci wcale takie same nie jest.

    W polaczeniu z prostsza i tansza konstrukcja (odpadaja specyficzn
    > e
    > wregi kabrio, specjalna rama przedniej szyby no i sam skomplikowany i drogi w
    > produkcji dach wraz z zamkami zastapiony po prostu kawalkiem blachy ze
    > wzmocnieniem i podsufitka) znaczy to, ze Cayman w produkcji jest znaczaco
    tansz
    > y
    > od Boxstera.

    To znaczy, ze cala konstrukcja auta jest inna dla obu aut. To sa nadwozia
    samonosne, co oznacza daleka modyfikacje aut.

    > Rozwiercenie silnika o kilka mm tez nie podnosi znaczaco kosztow jednostki. A
    > daje sie doskonale ozlocic w sprzedazy.

    Wiesz, wg mnie zbudowanie samochodu F1 jest proste... a wracajac do konkretow,
    to tzw. rozwiercenie to w konsekwencji wymaga zaczynajac od testow,
    przygotowanie produkcji, osprzetu, skrzyni, pewnie tez mocowan, katalizator itd
    itp... nie mowie juz o przygotowaniu produkcji, zamowienie innych rzeczy u
    dostawcow, szkolenia/materialy szkoleniowe dla serwisow. Poniewaz zajmuje sie
    zawodowo wdrazaniem produktow (w innej branzy) to wiem ile to roboty (i
    olbrzymie koszty) z ktorych postronne osoby nie zdaja sobie sprawy. Mowimy
    tu o producencie, ktory dba o jakosc itd.

    > Kazdy badge engeneering jest brakiem szacunku dla kilenta. Szczegolnym brakiem
    > szacunku jest zadanie znacznie wyzszej ceny za ten sam towar sprzedawany pod
    > innym logo.

    Nie ma to nic wspolnego z brakiem szacunku. Jest to wszechobecny product
    differentiation, dawanie tego co klient potrzebuje. Myslisz, ze w roznych
    proszkach do prania sa inne skladniki?
    To jest piekno wolnego rynku, nikt nie zmusza nikogo do kupna.

    > "Analogiczny" to niedomowienie roku. Wiesz, w jakiej fabryce sa produkowane
    > nadwozia i silnki Cayenne?

    Wiem. I co z tego? Roznicy w cenie pomiedzy autami nie zauwazylem...

    > I w czym (poza znaczkiem firmowym) jest lepszy Porsche z 250 KM,
    przyspieszajac
    > y
    > 9,7 s do 100 km/h i majacy Vmax 214 km/h od Touarega z 241 KM, 9,8 s i 211
    km/h
    > ?
    > (toz moje krowiaste familijne kombi prawie takie osiagi ma)
    >
    > Cayenne to po prostu nazwa lepszej wersji wyposazenia VW Touarega.

    I tu wychodzi Twoj punkt widzenia... dlaczego nie napisales, ze Touareg to
    gorsza wersja Cayenne? Bo wolisz deprecjonowac Cayenne, niz aprecjonowac
    Touarega:-)

    > Tak, jak Ghia u forda :->

    Wolne zarty, sam w to nie wierzysz.

    > Przejzystosc to jedno, a podejscie do klienta to drugie. A klienci i fanowie
    > marki, nieco zaslepieni historia i osiagami, biora za objawienie wszystko, co

    Jakby wszyscy producenci mieli takie podejscie do klienta... ja bym chcial
    bardzo.

    > m
    > pan Weedekind raczy zaserwowac. A Weedekind pokazuje za kazdym razem, ze jest
    > gotow tolerowac tradycje, o ile nie stoja na drodze do zyskow.
    >
    > Co z jednej strony czyni go wielkim ekonomista (jden z ostatnich malych, a
    > samodzielnych producentow niszowych robiacych zyski), ale z drugiej pozwala
    > postronnemu obserwatorowi uwolnic se od fascynacji marka i historia. I spojzec
    > na firme i produkty Porsche tak, jak na to zasluguja: zwykle samochody, nieco
    > szybsze od innych i znacznie drozsze od innych.

    Problem z postronnymi obserwatorami (rozumiem, ze sobie przpisujesz ta role)
    jest jeden ale elementarny: uwazaja, ze ich brak emocjonalnego nastawienia do
    tematu pozwala im snuc obiektywne sady, co wcale nie jest prawda, poniewaz
    kazdy poglad, przez definicje, jest subiektywny. Dlatego nie zgadzam sie z
    Twoja opinia, poniewaz mam zupelnie inne zdanie (byc moze dlatego, ze sporo
    mialem do czynienia z tymi autami) i jak bedzie mnie tylko stac to kupie
    jakiegos (pewnie cayenne najpredzej).
    W sumie jest to zabawne (dla mnie), skoro Porsche robi zwykle samochody
    (przypomne, ze najtansze i najbardziej plugawe Porsche ma prawie 250KM na
    wejsciu, jest jednym z 2 producentow na swiecie, ktory robi silniki w
    ukladzie boxer) to jaki producent nie robi zwyklych samochodow?
    --
    Pozdrawiam,

    Frank
  • sherlock_holmes 26.05.05, 09:29
    A ja się zgodzę z Kierowcą. Boxster i Cayman mają wspólną płytę podłogową - najdroższy element samochodu. Silniki różnią się szczegółami (niestety nie mam danych co do wymiarów geometrycznych silników - ale prościej chyba im było wymienić wał korbowy i korbowody zamaist rozwiercać cylindry? poza tym - całe przeneisienie napędu wspólne, wiele elementów karoserii wspólnych, całe wnętrze identyczne - nic nie usprawiedliwia takiego wzrostu kosztów. Tym bardziej, że w cenie Boxstera musialy być zawarte koszty opracowania nowego modelu, natomiast w cenie Caymana tylko zmian w stosunku do Boxstera - czyli powinien byc tańszy, a nie droższy.
    Tyle, że tak jak Porsche, postepują wszyscy producenci samochodow - i żaden klient nie narzeka :)

    --
    Wesoła myśl jest niczym wiosna, otwiera pąki natury ludzkiej /J.P.Sartre/

    Forum Automobil
    Automobil site
  • franek-b 26.05.05, 12:59
    > A ja się zgodzę z Kierowcą. Boxster i Cayman mają wspólną płytę podłogową -
    naj
    > droższy element samochodu. Silniki różnią się szczegółami (niestety nie mam
    dan
    > ych co do wymiarów geometrycznych silników - ale prościej chyba im było
    wymieni
    > ć wał korbowy i korbowody zamaist rozwiercać cylindry? poza tym - całe
    przeneis
    > ienie napędu wspólne, wiele elementów karoserii wspólnych, całe wnętrze
    identyc
    > zne - nic nie usprawiedliwia takiego wzrostu kosztów. Tym bardziej, że w
    cenie
    > Boxstera musialy być zawarte koszty opracowania nowego modelu, natomiast w
    ceni
    > e Caymana tylko zmian w stosunku do Boxstera - czyli powinien byc tańszy, a
    nie
    > droższy.
    > Tyle, że tak jak Porsche, postepują wszyscy producenci samochodow - i żaden
    kli
    > ent nie narzeka :)

    Glowne moje przeslanie to, ze polityka cenowa rzadzi sie swoimi prawami. Jednym
    z wielu elementow jest koszt produkcji, badzmy szczerzy, dla pewnych grup
    produktow nie ma zadnej relacji pomiedzy kosztem produkcji a cena produktu.
    Dla uproszczenia mozna przyjac, ze tak sie dzieje w segmencie dobr luksusowych
    (do ktorych zaliczylbym auta porsche).
    Jakbym odpowiadal za ceny w porsche, rowniez bym wycenil caymana wyzej niz
    boxstera. Auto daje wiecej mocy oraz jest o niebo bardziej funkcjonalne (mozna
    przewiesc pare walizek na wakacje w odroznieniu od mini bagaznika z przodu w
    boxsterze. Pamietajmy, ze jak kazdy rasowy producent, wyszedl od mocniejszej
    wersji S, jestem pewien, ze bedzie slabsza i tansza. Zreszta na tym rowniez
    buduje sie ekskluzywnosc tych aut. Jak nie stac Cie na porsche to kup sobie z4
    czy tt...;-)



    --
    Pozdrawiam,

    Frank
  • lexus400 25.05.05, 01:31
    .... w przypadku Porsche nie chodzi o zadowolenie klienta niską ceną samochodu
    tylko o sprostanie gustom i wmówienie im, że należą do elity posiadającej taki
    właśnie a nie inny model a przecież każdy jest wyjątkowy :))
    Pzdr.
    --
    --------------------------------------------
    Życie jest krótkie - trzeba szybko jeździć.
  • sherlock_holmes 03.06.05, 17:49
    Wszystko wiadomo -zgodnie z nowymi przepisami o VAT, z Caymana bedzie można zrobic ciężarówkę, więc musi byc droższe od Boxstera :))))

    --
    Moralnośc upada gdy ceny idą w górę /A. Mleczko/

    Forum Automobil
    Automobil site

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka