Jechalimy sobie dziś wesoło i ze względu na gorąc było włączyć klimę. Grało i
bucało, ino w pewnym momencie zaczęło ciurkać do kabiny spod schowka. Nie
wymacałem nic, nie znalazłem żadnego cieknącego węża czy innej dziury. Po
wyłączeniu chłodzenia oczywiście przestało. Zaobserwowałęm że zaczyna po mniej
więcej 30minutach używania. Postanowiłem tego nie ruszać i kopnąć się na
dniach do 100lycy regionu na jakiś przegląd, ale co się okazało - myszy
wyżarły dziury w domowym budżecie (już nie mówie o moim). Czy jest to jakiś
typowy objaw, czy niebardzo uzdolniony laik może coś w tym magicznym
pudełeczku zaklajstrować, zalepić, zaklepać? Do samego cieknącego sprzętu mam
dostęp, tylko nie wiem co dalej...
--
widziane.blox.pl