Dodaj do ulubionych

Turbosprezarka

27.09.06, 17:08
Witam!

Moja niezawodna Toyota :D zamiewrza sie pospuc tak na oko, a raczej na ucho.

Zaczyna cos gwizdac (turbina jak tusze). Przy dodawaniu gazu gwizd sie wzmaga.
I tu zaczyna sie seria moich pytan na ktore bede bardzo wdzieczny jesli ktos
cos madrego powie:

1. Regeneracja turbiny - jest to cos warte czy trzeba wysuplac kaske na nowa?
2. Jesli regeneracja to w wojewodztwie pomorskim ma ktos moze namiary?
3. Jesli trzeba bedzie wyslac gdzies turbine do regeneracji - (pewnie glupie
pytanie, ale co tam) - czy bez tego samochodem da sie jezdzic? Tzn wogole nie
da sie czy po prostu "bez kopa"?

Podlamany Pap

P.S. Akurat w tym miesiacu mam mega dol finansowy - na pochyle drzewo itd :(
Edytor zaawansowany
  • 27.09.06, 17:13
    jestes pewien, ze to turbina a nie jakies paski, lozyska rolek, etc?

    Co do wymontowania turbiny i jazdy bez niej - nie jest to takie proste,
    elektronika moze zarzadzic jakis "tryb awaryjny", zostaje jeszcze kwestia
    wyprowadzenia wydechu, przewodow olejowych, ja bym nie ryzykował
    --
    Frell Me Dead
  • 27.09.06, 17:24
    No wlasnie pewien nie jestem...

    Aby to sprawdzic konieczna jest wizyta w aso czy w kazdym servisie sa w stanie
    to stwierdzic?

    Dzieki,
    Pap
  • 27.09.06, 17:40
    sprawdza, czy nie ma luzow na wirniku, czy nie ma oleju w dolocie, etc. Ogolnie
    nie ignoruj tematu, bo jesli to turbina to jak pierdnie i zassie olej a potem
    wrzuci go na kolektor dolotowy, cylindry, wydech, uch. Ostatnio kolega opowiadał
    mi, ze w jakiejs beemce mieli samozaplon - zassala tyle oleju, ze pomimo
    wylaczenia "zaplonu", silnik wlazł na jakies chore obroty, wszedzie pelno dymu,
    poracha... Oczywiscie wszystko do rozebrania, czyszenia i wymiany, katalizatory
    na smietnik, ech

    Ogolnie to chyba slychac jak kreci sie turbina - robi ziu czyli rozpedza sie po
    przekroczeniu pewnych obrotow i tyle poniekad niezaleznie od dalszej (na coraz
    to wyzszych obrotach) pracy silnika. Rolki kreca sie idealnie zaleznie od
    obrotow i tu powinno byc na ucho slychac roznice. Mozesz tez posluchac szumow
    pod maska na biegu jalowym. Mozesz (jesli sie da) sciagnac jakies przewody
    powietrzne z turbexa i zobaczyc, czy jest czysto (tylko sie nie poparz ;)

    a ogolnie to Lex Ci cos mądrego podpowie

    Co do samej regeneracji - slyszalem, ze ma to sens, oczywiscie zaleznie od stanu
    turbiny

    --
    Frell Me Dead
  • 27.09.06, 18:10
    Umowilem sie na jutro na sprawdzenie o co chodzi (do ASO).
    Gosc raczej mowi ze obstawia sprezarke i ze o regeneracji ma zdanie raczej nie
    bardzo - no nic, trzymajcie kciuki zeby nie bylo to to bo zaczne handlowac
    wlasna nerka :(

    Fakt ze ostatnio mocno katowalem samochod, ale i tak po 120 tys to chyba by
    bylo dosc szybko :(

    Pozdrawiam,
    Pap :(
  • 27.09.06, 18:23
    Dzwonilem do ASO, jesli to turbo to koszt turbiny z montazem okolo 8 tys :((((((

    Pozdrowka,
    Totalnie Zalamany Pap
  • 27.09.06, 18:39
    > Dzwonilem do ASO, jesli to turbo to koszt turbiny z montazem okolo 8 tys :(((((

    czyli mamy nastepujące wnioski:

    a) szukamy innego serwisu
    b) mamy inne zdanie na temat regeneracji niz pan z ASO

    :)
    --
    Frell Me Dead
  • 27.09.06, 18:43
    a) servis nie ma znaczenia bo 500 zl koszt wymiany nie rzutuje na nic przy
    koszcie turbiny made by Toyota (nie Garret)
    b) 2 tys za regeneracje jesli moze nic nie dac to tez kiepsko

    No nic, poczekam na diagnoze jutro i bede intensywnie myslal :(
  • 27.09.06, 22:14
    Trudno korespondencyjnie stwierdzic co swista (byc moze sprezarka)koszt
    regeneracji to okolo 700-1200 PLN i ma to sens, regenerowalem juz turbiny i
    jedna z ktora mam caly czas kontakt to turbina od Pajero 2,5 TD, ktora od
    zregenerowania przejechala okolo 80tkm. Jezeli sie nie rozsypala a wnioskuje,
    ze na 100% nie, to regeneracja bedzie polegala na wymianie uszczelnien i kazda
    firma zajmujaca sie profesjonalnie turbinami zrobi to dobrze i tak jak mowie
    koszt max. to okolo 1200PLN
    --
    --------------------------------------------
    Twardym trza być a nie miętkim.
  • 28.09.06, 06:57
    Dzieki!
    Pap
  • 27.09.06, 18:42
    > Fakt ze ostatnio mocno katowalem samochod, ale i tak po 120 tys to chyba by
    > bylo dosc szybko :(

    jesli studziles auto przed wyłączeniem oraz oszczedzales zanim motor osiagnął
    temperature to nic sie nie powinno stac. jesli nie to sam jestes sobie winien.

    W bardzo zacnych silnikach z ZS 3.0 w BMW sa geniusze ktorzy potrafia przyjechac
    na wymiane sprezarki po 15 tysiacach oraz tacy ktorzy robią 400 bez
    naprawy/regeneracji. Po prostu z turbo trzba umiec jezdzic

    jutro zapytam kumpla z pracy o warsztaty w 3miescie
    --
    Frell Me Dead
  • 27.09.06, 18:44
    Zawsze studze :( Moze pare razy mi sie zdazylo ze nie :(
  • 29.09.06, 11:31
    jesli ktos da rade to oni, ream polska, i moto remo z iławy. Sugerowalbym
    jeszcze podpytanie na forum streetracing, oni tam sa dobrze zorientowani.
  • 30.09.06, 09:43
    Dzieki!

    Na razie okazalo sie niepotrzebne ale zakonotuje sobie.

    Pozdrowka,
    Pap
  • 27.09.06, 18:46
    "jutro zapytam kumpla z pracy o warsztaty w 3miescie"

    Dzieki!

    Pap
  • 27.09.06, 18:52
    "jesli studziles auto przed wyłączeniem oraz oszczedzales zanim motor osiagnął
    temperature"

    Hm, autem jezdzi jeszcze Zona... Wiec 100% pewnosci nigdy nie ma :(

    Pozdrowka,
    Pap
  • 27.09.06, 17:37
    Samochod jezdzi jak zawsze, tak samo przyspiesza, nie dymi - ogolnie zadnych
    objawow poza gwizdem slyszalnym wlasciwie tylko na 1 i 2 biegu lub gdy dodaje
    gazu na luzie...
  • 27.09.06, 19:29
    Moze t radio? Mi tez kiedys cos gwizdalo i okazalo sie ze radio bylo wlaczone.
  • 27.09.06, 19:47
    Niesadze :)

    Na prakingu wylaczylem wszystko co generowalo jakikolwiek halas (radio, klima,
    nawiewy) no i la luzie przy wciskaniu gazu oprocz obrotow cos radosnie gwizdze
    i moze sobie i wmawiam ale to brzmi jak cos bardzo szybko krecacego sie. Po
    puszczeniu gazu powoli swist opada

    Pozdrowka,
    Pap
  • 27.09.06, 21:06
    moze tlumika nadszedl czas :)
    --
    Nie wszystko złoto co się świeci, nie każdy chłop z widłami to Posejdon
    speedone-NEW
    kliknij tu !!
  • 28.09.06, 10:41
    Mam chyba 4 samochód z turbiną. W każdym był słyszalny gwizd, który zależał od
    obrotów silnika. Jeżeli do tej pory jej łopatki nie wyszły przez wydech, nie
    zassała i nie wypluła oleju, nie wzrosło zużycie oleju, samochód przyspiesza
    jak do tej pory - to nie ma się czym przejmować i może być to inna usterka np.
    jak już ktoś napisał wydechu. Przy padniętej turbinie silnik nie rozwija pełnej
    mocy. Jaka to jest turbina - ze zmienną geometrią łopatek, czy też stałymi
    łopatkami ?
  • 28.09.06, 11:01
    ;-)

    chyba jest tak, ze ta zmienna geometria lopatek to tak na prawde rowniez stale
    lopatki a tylko zmienna geometria dolotu
    --
    Frell Me Dead
  • 28.09.06, 12:33
    Niestety nie. Geometria dolotu pozostaje bez zmian. Zmienia sie usytuowanie
    łopatek na wirniku, a steruje nimi (ich ruchem) podciśnienie (specjalny
    zasobnik - mieszek). Zmiana kąta łopatek powoduje zwiększenie lub zmniejszenie
    ciśnienia w kanale i tyle.
  • 28.09.06, 12:53
    Diesel 2 litrowy D4D TTE (czli chip inszy niz standardowy, aczkowliek
    toyotowski) niby 140 kucy, turbina o stalej geometri lopatek

    Pozdrowka,
    Pap
  • 28.09.06, 16:22
    no i pewnie ulatwia przeplyw wiatu na niskich obrotach.

    dzieki za info
    --
    Frell Me Dead
  • 28.09.06, 20:57
    Nie za bardzo wiem do czego pijesz, ale chyba masz rację.
  • 29.09.06, 13:14
    no pije do tego, ze jesli sa male obroty czyli jest malo spalin, to turbina nic
    nie doladowuje a dodatkowo stawia opor w przeplywie powietrza. Stąt sie bierze
    turbodziura
    --
    Frell Me Dead
  • 28.09.06, 17:52
    Witam!

    Sorki za wielki zamieszanie :)

    Okazuje sie ze to nie turbo :D tylko trzeba poluzowac pasek od alternatora (byl
    niedawno wymieniany i jest za mocno napiety i stamtad pogwizduje sobie)

    Pozdrowka,
    Pap :)

    P.S. Troche spanikowalem ale w sumie taki wydatek znikad moglby chyba kazdego
    zakrecic :)
  • 28.09.06, 21:07
    Okazuje sie ze to nie turbo :D tylko trzeba poluzowac pasek od alternatora (byl
    >
    > niedawno wymieniany i jest za mocno napiety i stamtad pogwizduje sobie)

    .........a wystarczylo zadzwonic i podac telefon w okolice gwizdu:))
    --
    --------------------------------------------
    Twardym trza być a nie miętkim.
  • 30.09.06, 09:44
    Np: "Jesli Octavia razkreslna to tedej to pasek od alternatora, a jesli inna to
    pasek od wspomagania" :)))
  • 01.10.06, 20:06
    tomek854 napisał:
    Dziendobry. Chcialem zglosic, ze moj silnik pracuje w tonacji cis-moll, ale
    > mam jakies dysonanse podczas hamowania, poniewaz klocki piszcza mi w g-dur' :D

    --Tak musi być i będzie ponieważ pomiędzy cis,a g jest kwinta zmniejszona czyli
    tryton,a to dysonans...;-)
    bassoonerka
  • 02.10.06, 06:01
    bassooner napisał:

    > tomek854 napisał:
    > Dziendobry. Chcialem zglosic, ze moj silnik pracuje w tonacji cis-moll, ale
    > > mam jakies dysonanse podczas hamowania, poniewaz klocki piszcza mi w g-du
    > r' :D
    >
    > --Tak musi być i będzie ponieważ pomiędzy cis,a g jest kwinta zmniejszona
    czyli
    > tryton,a to dysonans...;-)


    to wciaz polski jezyk motoryzacyjny czy cos juz innego ?!?!?

    pzdr.
  • 01.10.06, 20:03
    > "Dzien dobry, leksusie. Mowi pap. Chcialem sie poradzic, bo mi gwizdze tak
    > gdzies pomiedzy C# a D w oktawie razkreslnej... Co to moze byc?" :-)
    -- Na bank kiks na klarnecie...
    bassoonerka
  • 28.09.06, 23:51
    nawiazujac do tematu i wypowiedzi forumowiczow, przyszlo mi na mysl glupiutkie
    pytanko:
    CZY DIESEL SIE OPLACA ???
    ktos wspominal o padajacej turbinie przy malym przebiegu, naprawa lub wymiana
    na nowa to spore koszty. do tego dochodzi z reguly wyzszy koszt obslugi diesla.
    czy ktos z Was, szanowni forumowicze, policzyl kiedys dokladnie wszelkie koszty
    posiadania (w przeliczeniu na 1 km) auta z silnikiem diesla i jego odpowiednika
    z silnikiem benzynowym?
    czy jezdzenie dieslem w miescie na krotkich odcinkach to nie lekka przesada?
    czy dawna zasad 30 kkm/rok jako prog oplacalnosci diesla dalej obowiazuje?

    pzdr.
  • 29.09.06, 07:08
    Jednak to nie byla turbina tylko za mocno napiety pasek alternatora dalej :)
    Jak tylko turbo padnie to podam przy jakim przebiegu- na razie 120 tys mam i
    kreci dzielnie :)

    Temat byl walkowany miliard razy. Pojawialy sie w nim samochody benzynowe
    palace mniej niz diesle, diesle nie palace nic, koszty utrzymania zblizaly sie
    do zera, wszyscy dostawali goraczki i nikt nikomu nie nie udowodnil/nie
    przekonal :)
    Bylo juz tak kilka razy wiec i tym razem nie wiem czy sie watek oplaca
    rozkrecac :) Kazdy jezdzi czym lubi :)

    Pozdrowka,
    Pap
  • 29.09.06, 13:23
    mysle, ze mimo wszystko sie jakos oplaca, choc pewnie trzeba sie liczyc z
    problemami przy mrozach, marnym ogrzewaniem w zimie (o ile nie ma dodatkowego) i
    wrazliwoscia na chrzczone paliwo. Poza tym wypadaloby, zeby tedej miał automat,
    co by nie wahlowac jak idiota. Po zaakceptowaniu tych warunkow otrzymuje sie
    auto przecietnie z dwulitrowym silnikiem o mocy nawet do 190 KM (seryjnie)
    palące zasadniczo mniej niz 10 litrow/100 a w trasie to i ze dwa razy mniej. A
    turbiny padają jak ktos ma malo oleju (w głowie)
    --
    Frell Me Dead
  • 29.09.06, 17:11
    "Poza tym wypadaloby, zeby tedej miał automat,
    co by nie wahlowac jak idiota."

    Co do pierwszej części zgadzam się, natomiast druga budzi moje poważne
    wątpliwości. Sądzę, że diesel o porównywalnej mocy z benzyną będzie miał
    większą elastyczność i to w benzynie więcej będzie wachlowania.
    A na marginesie słowo "wachlować" to jednak przez "ch".
  • 29.09.06, 19:12
    no zaczynamy temat rzeka. Ale prosze bardzo. Chodzi mi o to, ze benzyniakiem
    pojedzie sie na drugim biegu 100km/h a klekle raczej nie. Owszem, ma wiekszy
    moment obrotowy (glownie za sprawą turbodoladowania) tylko raczej w mniejszym
    zakresie obrotów. Co prawda ow gigantyczny moment pozwala za to jezdzic na
    wyzszych biegach bez koniecznosci redukcji, choc nie jest to najzdrowsze dla
    silnika. A najlepiej jest nie porownywac tych dwoch idei

    > A na marginesie słowo "wachlować" to jednak przez "ch".

    postaram sie pamietac, tak na marginesie, coby bledami nie wahlowac
    --
    Frell Me Dead
  • 30.09.06, 09:41
    Jaki tedej ma seryjnie z 2 litrow 190KM?

    Cienx,
    Pap :)
  • 30.09.06, 20:34
    no chyba (napewno) byla jakas wersja 120d ktora zamiast 163 miala cos pod 190KM
    --
    Frell Me Dead
  • 30.09.06, 21:18
    Ja ostatnio jeździłem nową rav4 Miała chyba ze 2000km i turbo też gwizdało.
    Może ten typ tak ma?
    Pozdrawiam
  • 29.09.06, 18:20
    fazi_ze_sztazi napisała:

    > czy jezdzenie dieslem w miescie na krotkich odcinkach to nie lekka przesada?
    > czy dawna zasad 30 kkm/rok jako prog oplacalnosci diesla dalej obowiazuje?

    Ona zasada teraz nie obowiazuje, bo nie obowiazywala nigdy.
    Wszystko zalezy od porownywanych marek i typow.

    Sa takie, co z dieslem sa na pluscie od pierwszego kilometra. A sa takie, ktore
    nigdy (nawet mimo 50..80 tkm/a) nie beda w utrzymaniu tansze od benzynowca.

    Kalkulatory, katalogi w dlon i liczyc ;-)

    MfG

    C.
  • 01.10.06, 19:50
    crannmer napisał:
    > Ona zasada teraz nie obowiazuje, bo nie obowiazywala nigdy.
    > Wszystko zalezy od porownywanych marek i typow.

    na poczatku lat 90tych, gdy diesle to byly glownie VW i beczki, tak mniej
    wiecej sie to kalkulowalo. oczywiscie generalizuje, ale diesel z uwagi na swoja
    konstrukcje " nie lubi " krotkich tras, tzn. sa one bardziej niszczace niz dla
    silnika ZI.
    mialem okazje jezdzic volvo ciezaroka, ktora miala w 5 lat zrobione 800 kmil.
    silnik nawet nie kopcil. to wg mnie jest wlasciwe uzytkowanie diesla, a nie
    dojezdzanie 10 km do pracy w miejskich korkach, majac pod maska wiecej
    elektroniki sterujacej praca nowoczesnego dielsa, niz komputer na biurku.
    pzdr.
  • 29.09.06, 22:32
    A w moim DAFie LF co nim woze meble jak sie spuszcza noge z gazu to tak fajnie
    robi FIIUUUUUooooaaaa jak gwizdek z turbinka ;-) Laski sie za mna ogladaja na
    ulicy - ciekawe kiedy dresiarze wpadna na to, zeby sobie taki bajer
    zainstalowac...

    Ale i tak lepiej bylo w Renowce, co robila PFFFFFFFFFFFYYYYYT!!!!!!!! co jakis
    czas, bo wtedy pol ulicy podskakiwalo metr w gore a drugie pol dostawalo
    zawalu ;-) To dopiero bylo zabawne ;-)
    --
    oryś _@/"
    Do Turcji na zaćmienie
    Autostopem gdziekolwiek :-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.