Dodaj do ulubionych

oddałem Audi do serwisu

04.10.06, 14:07
czyli do kolegi. 2 do list:

- zmienic zwijak pod poduszką w kierownicy, bo mi sie kontrolka zapala
- zrobic cos z temperaturą silnika

pierwsze zrobi, co do drugiego - powiedział, zebym nie swirował tylko jezdził.
Moj problem polega na tym, ze audi lubi oscylowac w okolicach 100 stopni. Z
drugiej strony wiem, ze masa starszych silnikow w audi tak ma i tyle. Są dwa
włączniki wentylatorow (dwa biegi) przy 96 i 102 stopniach. Wszystko działa
ok. Niepokoi troche mnie ostatni przypadek ze spadkiem tempreratury - gdy w
nocy wracałem z lookanka temperatura trzymała sie ponizej 80 stopni. Ale
ustaliłem, ze poczekam do zimy i wtedy sprawdze, jak sie maja wskazania i
termostatycznosc pojazdu. Zobaczymy. Kolega ma taki sam silnik tylko chlodzony
przez jeden visco i ma absolutnie stałą temperature. Ale zobaczymy.

W zimie (czyli za miesiac, dwa) zrobie hamulce, bo sa jakies mułowate i zrobie
wtedy to chlodzenie.
--
Frell Me Dead
Obserwuj wątek
    • typson Re: oddałem Audi do serwisu 04.10.06, 14:08
      zapomnialem dodac, ze teraz jezdze e34 z silnikiem M50B25 i reczna skrzynia - to
      bardzo fajne auto jest. Troche ciasniejsze niz e39 ale bardzo OK. Owe e34 nalezy
      do kolegi, jest z marca 1994, ma bogate wyposazenie i jest w fantastycznym
      stanie. Moglbym miec takie auto
      --
      Frell Me Dead
    • edek40 Re: oddałem Audi do serwisu 04.10.06, 14:52
      Europejskie samochody to dla mnie zagadka. Jeden znajomy w vectrze b mial plukana chlodnice przy podobnym objawie. Inny, moj serdeczny druch i kompan do zadan specjalnych z zakresu amatorskiego psucia aut i rownie amatorskiego budowania domow, rowniez w vectrze b z kolei mial jakies problemy z 1 z 7 przekaznikow sterujacych dwoma wiatrakami (kazdy z dwiema predkosciami). Moja mazda ma 1 wiatrak z 1 predkoscia i niezaleznie od temperatury zewnetrznej i predkosci jazdy mam zawsze taka sama temperature. A nie plukalem chlodnicy. I w ogole nic nie robilem. Teraz szukam "dawcy" klimy. Zapewne forda probe w agonii, za male pieniadze. Wtedy na chlodnicy wyladuje jeszcze jeden wiatrak, ktory bedzie wlaczany czujnikiem cisnienia w ukladzie klimy. Koledzy z listy mazdy zeznaja, ze wtedy tez temperatura stoi w jednym miejscu. Zachodze w glowe, po jaka cholere konstruktorzy tak komplikuja proste sprawy?
      • typson Re: oddałem Audi do serwisu 04.10.06, 17:38
        liczba wiatraków zalezy od rozmiarów chłodnicy a nie geniuszu japonskich
        konstruktorów. Ja mam dwa, bo mam dosc prostokątną chłodnice, w nissanie mialem
        jeden, bo dwa by nie mialy sie jak zmiescic, chyba, ze malutkie.
        --
        Frell Me Dead
          • typson Re: oddałem Audi do serwisu 05.10.06, 00:35
            akurat niesymetrycznosc brała sie z poprzecznego ustawienia silnika, kolektora
            wylotowego i jegobliskosci do silnika(ów) wentylatora. U mnie jest Vka wzdluzna
            wiec wszystko jest z grubsza symetrycznie ale w R4 juz nie jest a w R5 jest
            gdzies obok, bo sam silnik z ledwoscia miesci sie pod maską. O starym audi mowie
            oczywiscie
            --
            Frell Me Dead
    • wo_bi a propos chlodzenia.... 04.10.06, 18:25
      Wczoraj mialem nieprzyjemny postoj na poboczu, z powodu wysokich wskazan
      temperatury. Ale od poczatku. Wczoraj przed szesnasta wybralem sie z mojej wsi
      do Warszawy. Wlasciwie tuz przed szczytem. W kazdym razie tu i owdzie w malych
      korkach postalem (przed BlueCity, przed skrzyzowaniem Wawelskieh ze Zwirki i
      Wigury). Dojechalem do celu bez problemu, zadnych objawow sugerujacych, ze z
      chlodzeniem moze byc cos nie tak. Wracalem po 2 godzinach. Wlasciwie korek
      zaczal sie na Wawelskiej od Al. Niepodleglosci i tak do Jerozolimskich, a tam aż
      do BlueCity. Juz przed wyjazdem na Jerozoliskie zauwazylem, ze wskazowka
      temeratury zaczyna nieprzyjemnie kierowac sie ku gorze. Myslalem, ze nic
      powaznego. Niestety poruszala sie dalej, co udalo mi sie podjechac pare metrow
      troche sie obnizala. Nie wiem, co mnie podkusilo, wjechalem na wiadukt na
      skrzyzowaniu z Al. Prymasa Tysiaclecia. Z wiaduktu juz zjezdzalem, z blagalnymi
      gestami aby przepuscili mnie na pobocze, na wysokosci stacji benzynowej BP. Tam
      postalem jakies pol godziny z maska w gorze. Oczywiscie korek sie nie rozladowal
      i dalej zaczalem brnac w nim. Zauwazylem, ze stojac lub toczac sie, temaeratura
      wzrastal, gdy przejezdzalem pare metrow nabierajac normalne predkosci temp. spadala.
      I sam nie wiem, co moze byc przyczyna. Plyn chlodzacy w ukladzie na poziomie
      prawie max. Olej w silniku jest, tak w polowie przedzialki wskazujacej max i min
      (troche mi bierze, ale jak ostatnio wymienialem, nie wlali mi do maksimum).
      Swoja droga w sobote zmieniam plyn w ukladzie chlodzenia. Ale wiek plynu i
      rozrzedzenie go woda destylowana ( w miedzy czasie eksploatacji) chyba nie moze
      miec wplywu na to, zwazywszy, ze w lato nie mialem problemow. Zastanawiam sie,
      jak sprawdzic czy wiatrak na chlodnicy dziala. Tzn. po prostu odlaczyc kabelki i
      na krotko do akumulatora? Jak to nie wiem co moze byc nie tak, uszkodzona chlodnica?

      Dzisiaj nie jezdzilem, wiec nie wiem, czy samochod po prostu wczoraj mial taki
      kaprys. Ojciec pare kilometrow zrobil, ale nigdzie w korkach nie stal.

      Help!!

      Pozdrawiam
      Wobi
      • truskava Re: a propos chlodzenia.... 04.10.06, 20:21
        Podstawowy temat - to czy wentylator chłodnicy załącza się w odpowiednim
        momencie (lub wogóle czy sie załącza) - bo opisane przez Ciebie objawy są typowe
        dla niedziałającego wiatraka. Gdy musiałeś zjechać na bok z powodu wysokiej
        temperatury, to w tym czasie wentylator powinien być włączony.
        Jak nie załączył się, to mógł polec sam wentylator, czujnik wentylatora
        (najpewniej wkręcany gdzieś w chłodnicę), bezpiecznik, jakiś przekaźnik.
        Termostat bym wykluczył, bo jak napisałeś, temperatura spadała do prawidłowej
        wartości przy szybszej jaździe autem - czyli pęd powietrza chłodził wodę
        w chłodnicy, która bezproblemowo docierała do silnika,
        więc termostat nie blokował przepływu.
        Mogłaby być jeszcze zamulona chłodnica - ale wtedy najprawdopodobniej nawet
        podczas jazdy temperatura nie powinna zbytnio spadać - bo dla chłodnicy wszystko
        jedno czy dmuchasz w nią wiatrakiem czy owiewa ją pęd powietrza podczas jazdy -
        jak jest zamulona, to ma trudności z oddawaniem ciepła.


        --
        Pozdr@wiam

        TRUSKAVA
        • wo_bi Re: a propos chlodzenia.... 05.10.06, 22:44
          truskava napisała:

          > Podstawowy temat - to czy wentylator chłodnicy załącza się w odpowiednim
          > momencie (lub wogóle czy sie załącza)

          Dzisiaj sprawdzilem, nie zalacza sie. W sobote bede walczyc z tym, zobaczymy co
          z tego wyniknie.

          Poza tym, zasugerowalem ojcu zmiane samochodu, dajac pare dobrych argumentow
          "za". Chyba nie bede mial problemow z przekonaniem go, ze to dobry pomysl, bo
          juz o tym zaczal myslec...
          • typson Re: a propos chlodzenia.... 05.10.06, 23:12
            nie ma co walczyc, trzeba go podpiac na krotko i sprawdzic czy sie kreci. Jesli
            sie kreci to wymienic włacznik w chlodnicy. Czasem są dwa, jesli wentylator ma
            dwa biegi. Zawsze mozesz sobie kable pociągnąć i na krotko go włączać, lub po
            prostu w sytuacji awaryjnej zewrzec kable idące do czujnika (ktory pewnie
            otwiera/zamyka obwód). Sprawdz tez poziom plynu chlodzacego. Czasem gdy jest go
            malo, to przy niskich obrotach niemrawo krąży co rowniez moze powodowac dziwne
            akcje z temperatura.

            Gdy sie ma klime w aucie to jest fajnie, bo wlaczenie klimy zawsze powoduje
            załączenie przynajmniej jednego wentylatora
            --
            Frell Me Dead
            • wo_bi Re: a propos chlodzenia.... 06.10.06, 08:22
              typson napisał:

              > nie ma co walczyc, trzeba go podpiac na krotko i sprawdzic czy sie kreci. Jesli
              > sie kreci to wymienic włacznik w chlodnicy. Czasem są dwa, jesli wentylator ma
              > dwa biegi. Zawsze mozesz sobie kable pociągnąć i na krotko go włączać, lub po
              > prostu w sytuacji awaryjnej zewrzec kable idące do czujnika (ktory pewnie
              > otwiera/zamyka obwód). Sprawdz tez poziom plynu chlodzacego. Czasem gdy jest go
              > malo, to przy niskich obrotach niemrawo krąży co rowniez moze powodowac dziwne
              > akcje z temperatura.


              Tak zamierzam zrobic, najpier sprawdzic na krotko, czy wentylator jest sprawny.
              Jezeli tak to bedzie trzeba szukac problemu we wlaczniku, czyli i czujniku.
              Jeszcze nie wiem, jak u mnie to wyglada bo robili na dwa sposoby. Czujnik
              temepratury umieszczony w chlodnicy lub w kopusie silnika. Swoja droga ciekawe,
              przeciez inne miejsca lokalizacji czujnika to inne wskazania temeratury.

              Co do plynu... Sprawdzenie jego poziomu bylo pierwsza rzecza ktora zrobilem.
              • truskava Re: a propos chlodzenia.... 06.10.06, 09:06
                Czujnik w chłodnicy załącza wentylator, natomiast czujnik w bloku silnika podaje
                sygnał na wskaźnik temperatury na desce rozdzielczej (i być może gdzieś tam
                jeszcze). W każdym razie problemu szukaj w czujnku w chłodnicy.

                --
                Pozdr@wiam

                TRUSKAVA
                • wo_bi bylem w serwisie 07.10.06, 00:08
                  truskava napisała:

                  > Czujnik w chłodnicy załącza wentylator, natomiast czujnik w bloku silnika podaj
                  > e
                  > sygnał na wskaźnik temperatury na desce rozdzielczej (i być może gdzieś tam
                  > jeszcze). W każdym razie problemu szukaj w czujnku w chłodnicy.
                  >

                  U mnie wyglada to troszke inaczej. Czujnik temp. mam tylko w korpusie silnika.
                  Sygnal wysylany jest do komputera, a ten uruchamia wiatrak i wysyla informacje
                  do zegarow. Hmm, oszczedosci Renault? Po co dwa czujniki, jak moza jednym sprawe
                  zalatwic...

                  Bylem dzisiaj w serwisie. Oczywiscie jechalem z przygodami, bo w korkach, ale
                  dotarlem z jednym postojem. Jak sie zatrzymalem, o dziwo wlaczyl sie wiatrak,
                  bylo to w momencie jak wskazowka przekroczyla max dopuszczalnej temp. Poniewaz
                  podejrzenie padlo na wiatrak lub czujnik, samochodem zajal sie elektryk. Meczyl
                  samochod dlugi czas i stwierdzil, ze nie ma problemu. Co prawda raz mu wskazowka
                  poszla do gory, wskazujac wyzsza temerature, ale wiatrak wlaczyl sie dopiero
                  przy temp. 99 stopni i tak zawsze sie wlacza (info co do temp. z komputera). Jak
                  stwierdzil, komputer musi wysylac bledny sygnal na zegary, ale do wiatraka juz
                  poprawne. Ale dlaczego i co moze byc tego powodem, nie potrafil powiedziec.
                  Przynajmniej nie wzieli ode mnie za to haraczu. Pojezdze pare dni i zobacze...
                  Jak sytuacja bedzie sie powtarzac, pojade spowrotem i niech szukaja.

                  Przy okazji, czekajac, na odebranie samochodu, porozmawialem z mila pania, tez
                  czekajaca na swoje toczydlo. Samochod sluzbowy, chyba roczny, Megane, podobno
                  nie ma miesiaca, zeby nie musiala przyjechac do serwisu.

                  Pozdrawiam
                  Wobi

                  PS. Sprzedam Thalie, ktos chetny? ;)
    • yamasz Re: oddałem Audi do serwisu 04.10.06, 20:04
      ja miałem tak w poldku, jeżeli masz za wysoką temp. to sprawdź czy uszczekla pod klawiaturą/ głowicą nie przepuszcza, sprawdź płyn chłodniczy i czy masz dużo oleju w silniku. takie podsatwy :)
      PZDR Yamasz
      :::Puści klamę, ruszy i na horyzonice zniknie::::
    • frax1 Re: oddałem Audi do serwisu 05.10.06, 02:08
      U mnie trzyma się temperatura ciutke poniżej 90 stopni. Tak naprawde to nie ma
      znaczenie czy stoi się w korku, czy jedzie 100 czy 200 zawsze jest to 90. Skolei
      w citroenie temperatura się wahała, tak samo jest w fordzie ojca. Miałem wykwity
      na chłodnicy ale naprawiłem i już mi ani trochę płynu nie ucieka. A co do dwóch
      wiatraków, to u mnie ten drugi na 100% się włącza jak jest klima włączona.
      Wydaje mi się typson że z racji tego że masz silnik prawie identyczny to też u
      ciebie temperatura powinna być stała.
      Pozdrawiam
      • typson Re: oddałem Audi do serwisu 05.10.06, 11:50
        tez mi sie tak wydaje. Zwlaszcza, ze wspomniany klega ma ABC i ma stałą
        temperature, tyle, ze ma visco a nie elektryczne wichury.

        Ale temat odłożę do zimy. Wtedy albo zmusze Marka (tego co robi), zeby wszystko
        rozebral, przeczyscil, sprawdzil i wymienił albo sam to zrobie
        --
        Frell Me Dead
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka