Dodaj do ulubionych

Mniejsze zlo pozostaje jednak złem

05.01.08, 10:28

Glosując na PO wybierałam właśnie mniejsze zło.

Teraz się okazuje, ze to naprawdę - mniejsze niż pis - ale zło!
otóż właśnie PO twardo postawiła się w kwestii małżeństw przedstawicieli tej
samej płci.

Obiecanki macanki, a głupiemu stoi.... - czyli kampania wyborcza sobie a po
wyborach sobie.....

Polska nie wyjdzie nigdy z zaścianka, z prowincji Europy,, gdzie tam Europy:
świata! k**wa jego mac, ciemnogród!
Donald już zapomnial o znaczeniu demokracji i o równości praw wszystkich ludzi....
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4812067.html
--

pazerny traci podwójnie!
Edytor zaawansowany
  • tomek854 05.01.08, 10:39
    No widziałem, i też mi się to nie podoba. I jeszcze z religią na maturze jakieś
    jaja.

    A co obiecali? Bo że gejem nie jestem, to mnie to akurat nie interesowało...
    --
    oryś _@/"

    Życie w UK
  • sherlock_holmes 05.01.08, 16:54
    Nie obraźcie się, ale nie mieszkacie w Polsce i jest sporo ważniejszych spraw niż to czy geje mogą brać śluby i czy ocena z religii ma byc na świadectwie. Ale sprawy najbardziej medialne są zawsze na świeczniku.

    --
    poszli w PiSdu

    Forum Automobil
  • tomek854 05.01.08, 20:16
    Ja sie nie obrażam. Właśnie o tym mówię, to mi akurat nie było najważniejszą
    sprawą, więc nawet nie wiem, co obiecali w tej kwestii.
    --
    oryś _@/"

    Życie w UK
  • margotje 05.01.08, 22:08
    sherlock_holmes napisał:

    > Nie obraźcie się, ale nie mieszkacie w Polsce i jest sporo ważniejszych spraw n
    > iż to czy geje mogą brać śluby i czy ocena z religii ma byc na świadectwie. Ale
    > sprawy najbardziej medialne są zawsze na świeczniku.
    >

    Ja się zgadzam , ze są sprawy pilniejsze. Zdecydowanie pilniejsze. Gdyby jednak
    padło stwierdzenie , ze (np) najpierw należy się zająć sprawami pilniejszymi, a
    następnie powrót do tematu lub tp. - zmienia postać rzeczy. Jednakże takie
    postawienie sprawy stawia rząd Tuska - unfortunately - w bardzo niekorzystnym
    świetle.
    --
    zachłanność nie popłaca. Dowody liczne na to istnieją ....:)))))))))
  • margotje 05.01.08, 22:04
    tomek854 napisał:


    >
    > A co obiecali? Bo że gejem nie jestem, to mnie to akurat nie interesowało...

    T o l e r a n c j e - miedzy innymi
    --
    zachłanność nie popłaca. Dowody liczne na to istnieją ....:)))))))))
  • iberia.pl 05.01.08, 17:50
    sorry ale jakos nie uwazam, zeby legalizacja ich zwiazkow byla
    dobrym pomyslem i w dodatku najwazniejszym, ktory juz na dzien dobry
    ktorakolwiek opcja polityczna ma realizowac.

    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
  • jerry_72 05.01.08, 18:35
    Ja jestem PRZECIW legalizacji związków homoseksualnych.
    Czy również jestem ciemniakiem? Nie sądzę.
    W naszym pieknym kraju mnóstwo spraw wymaga poprawy, może lepiej
    niech PO zajmie sie właśnie tym a nie gejami.
    Margotje, własnie m.in. z tego powodu nie chciałbym nigdy mieszkać w
    NL, oczywiście poza tym jeszcze kwestia porąbanego języka:)
  • margotje 05.01.08, 20:46
    Jerry, legalizacja zwiazkow tej samej plci jest nie tylko w Nl dozwolona.
    Zdecydowane sprzeciwianie sie swiadczy wylacznie o braku tolerancji, dojrzalosci
    i oglady politycznej!
    A Ciebie za ciemniaka nie uwazam ..
    --
    zachłanność nie popłaca. Dowody liczne na to istnieją ....:)))))))))
  • iberia.pl 05.01.08, 20:55
    margotje napisała:

    > Jerry, legalizacja zwiazkow tej samej plci jest nie tylko w Nl
    dozwolona.

    niestety.

    > Zdecydowane sprzeciwianie sie swiadczy wylacznie o braku
    tolerancji, dojrzalosci i oglady politycznej!


    nie obrazaj mnie.Jasne, zalegalizujmy malzenstwa homosiow a potem
    adopcje dzieci.....


    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
  • margotje 05.01.08, 22:00
    Ani mi w głowie ciebie obrażać!
    Nie jesteś politykiem, a twój światopogląd mnie mało interesuje!
    Powiem ci tylko jedno: w twojej malej glowce nie miesci sie moze mysl, ze
    homoseksualisci to tacy sami ludzie jak ty, ja, Tomek, Jerry czy inni. Podobny
    jest stosunek przecietnego Polaka do Zydow i innych "innowierców"...
    Zmuszanie (tak zmuszanie) do nauki religii wedle doktryny kk to nic innego jak
    brak poszanowania praw człowieka, pogwałcona wolność wyznania. Czy ktoś pomyślał
    dzieciach ludzi niewierzących? Albo innego wyznania niż rzymsko-katolickie?
    Pomyślałaś o tym? Nie. Bo tylko doktryna kościoła katolickiego jest jedyna i
    prawdziwa.... tjaaaaaaaa .
    Mniejszości w Polsce nie maja racji bytu. Nie maja ŻADNYCH praw. Ot i cala
    prawda. I nie ma się o co obrażać tylko zrewidować swój ciasny nieco
    światopogląd. W przeciwnym wypadku Polska zawsze dźwigać będzie stempel
    szowinistycznego, zacofanego kraju. A przecież chcieliśmy poprawy wizerunku na
    arenie międzynarodowej! Czyż nie????

    A co do adpocji... dlaczego nie? Prosze o argumenty.

    Ja znam wiele rodzin (małżeństw) gejowskich (w tym męskich), które wychowują po
    kilkoro adoptowanych dzieci. Dzieci te pochodzą z sierocińców, porzucone prze
    mamusie-katoliczki-cichodajki-hipokrytki! W domach tychże gejów znalazły
    kochające rodziny, pełne ciepła i miłości normalne życie.



    --
    zachłanność nie popłaca. Dowody liczne na to istnieją ....:)))))))))
  • iberia.pl 05.01.08, 22:24
    margotje napisała:


    > Nie jesteś politykiem, a twój światopogląd mnie mało interesuje!

    gdyby Cie malo interesowalo to bys nie odpisywala.....

    > Powiem ci tylko jedno: w twojej malej glowce nie miesci sie moze
    mysl, ze homoseksualisci to tacy sami ludzie jak ty, ja, Tomek,
    Jerry czy inni.

    wlasnie mnie obrazasz.Nie uwazam, zeby osoba o homo orientacji byla
    taka jak hetero.Moze dla Ciebie to jest normalne, dla mnie nie.Czemu?
    BO gdyby to bylo normalne to dwie osoby tej samej plci moglyby w
    sposob naturalny poczac potomstwo.

    >Podobny jest stosunek przecietnego Polaka do Zydow i
    innych "innowierców"...

    ???

    > Zmuszanie (tak zmuszanie) do nauki religii wedle doktryny kk to
    nic innego jak brak poszanowania praw człowieka, pogwałcona wolność
    wyznania. Czy ktoś pomyślał dzieciach ludzi niewierzących? Albo
    innego wyznania niż rzymsko-katolickie?
    > Pomyślałaś o tym? Nie.

    pudlo.widzisz nie znasz mnie, nie masz pojecia jakiego jestem
    wyznania a juz wiesz lepiej niz ja.....to jest Twoja tolerancja??
    O ile wiem, relgia nie jest obowiazkowa.Nie wiem jak to wyglada
    teraz ale za moich czasow bylo do wyboru:religia albo etyka.
    Czy to zle?

    > Bo tylko doktryna kościoła katolickiego jest jedyna i
    > prawdziwa.... tjaaaaaaaa .

    moze dla kogos jest, dla mnie niekoniecznie.

    > Mniejszości w Polsce nie maja racji bytu. Nie maja ŻADNYCH praw.
    Ot i cala prawda.

    a jakie prawa maja miec ? Mamy stawiac meczety w kazdym miescie czy
    synagogi?
    Albo moze europejczycy powinni sie tak ubierac aby nie obrazac uczuc
    religijnych muzulmanow tu mieszkajacych?

    >I nie ma się o co obrażać tylko zrewidować swój ciasny nieco
    > światopogląd. W przeciwnym wypadku Polska zawsze dźwigać będzie
    stempel szowinistycznego, zacofanego kraju. A przecież chcieliśmy
    poprawy wizerunku na arenie międzynarodowej! Czyż nie????

    nie rozumiem, dlaczego u nas ma byc tak jak jest w NL?Jakos
    narkotyki sa zalegalizowane tylko w NL, czemu nie w innych
    liberalnych krajach?

    >
    > A co do adpocji... dlaczego nie? Prosze o argumenty.

    pisalam o tym wyzej.Moze Ty bys chciala byc wychowywana przez 2
    tatusiow albo 2 mamusie-inni niekoniecznie.

    >
    > Ja znam wiele rodzin (małżeństw) gejowskich (w tym męskich), które
    wychowują po kilkoro adoptowanych dzieci. Dzieci te pochodzą z
    sierocińców, porzucone prze mamusie-katoliczki-cichodajki-
    hipokrytki! W domach tychże gejów znalazły
    > kochające rodziny, pełne ciepła i miłości normalne życie.

    widze, ze masz duza alergie na katolicyzm....no trudno.


    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
  • margotje 05.01.08, 22:29
    Ponadto masz mala wiedze: narkotyki w NL NIE SA ZALEGALIZOWANE!!!!!!!
    --
    zachłanność nie popłaca. Dowody liczne na to istnieją ....:)))))))))
  • iberia.pl 05.01.08, 23:45
    margotje napisała:

    > Ponadto masz mala wiedze: narkotyki w NL NIE SA
    ZALEGALIZOWANE!!!!!!!


    no patrz a bylam przekonana, ze miekkie narkotyki sa legalne w
    NL...hmm cos sie zmienilo?

    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
  • margotje 06.01.08, 14:15
    iberia.pl napisała:


    > no patrz a bylam przekonana, ze miekkie narkotyki sa legalne w
    > NL...hmm cos sie zmienilo?
    >

    Odpowiadam ci po raz ostatni: narkotyki (nawet softdrugs) NIE SA zalegalizowane
    w NL.
    Nic sie zmienilo bo nigdy nie bylo inaczej.
    Wydaje ci sie, ze cos wiesz tylko, ze nie do konca.
    Posiadasz nie tylko mala dusze ale i maly rozum oraz mala wiedze.

    --
    Quo vadis, Polsko?
  • iberia.pl 08.01.08, 12:04
    margotje napisała:


    > Odpowiadam ci po raz ostatni: narkotyki (nawet softdrugs) NIE SA
    zalegalizowane w NL.
    > Nic sie zmienilo bo nigdy nie bylo inaczej.
    > Wydaje ci sie, ze cos wiesz tylko, ze nie do konca.

    widocznie wikipedia klamie....:
    pl.wikipedia.org/wiki/Holenderska_polityka_tolerowania_narkotyk%C3%B3w

    w takim razie prosze napisz do nich, zeby nie propagowali
    niesprawdzonych i blednych informacji, dobrze?


    > Posiadasz nie tylko mala dusze ale i maly rozum oraz mala wiedze.

    tradycyjnie wycieczka osobista, nie potrafisz dyskuotwac bez tego?

    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
  • qwertys22 05.01.08, 22:53
    iberia.pl napisała:

    > wlasnie mnie obrazasz.Nie uwazam, zeby osoba o homo orientacji byla
    > taka jak hetero.Moze dla Ciebie to jest normalne, dla mnie nie.Czemu?
    > BO gdyby to bylo normalne to dwie osoby tej samej plci moglyby w
    > sposob naturalny poczac potomstwo.

    A niby dlaczego możliwość naturalnego poczęcia potomstwa ma być wyznacznikiem szeroko pojętej "normalności"?! Sugerujesz, że osoby decydujące się na adopcję czy zapłodnienie in-vitro sa "nienormalne"?

    > O ile wiem, relgia nie jest obowiazkowa.Nie wiem jak to wyglada
    > teraz ale za moich czasow bylo do wyboru:religia albo etyka.
    > Czy to zle?

    Po pierwsze- dlaczego religia (dodajmy, tylko jeden jej rodzaj) w ogóle ma być nauczana w szkołach? Dlaczego nie poza nimi- niech się tym zajmą organizacje kościelne/religijne, przynajmniej dzieci rodziców niewierzących (szczególnie te najmłodsze) nie będą narażone na wyobcowanie ze względu na to, że nie uczęszczają na zajęcia religii tak jak ich rówieśnicy. A wybór religia/etyka jest w realiach polskiej szkoły w zdecydowanej większości przypadków czysto iluzoryczny.

    > pisalam o tym wyzej.Moze Ty bys chciala byc wychowywana przez 2
    > tatusiow albo 2 mamusie-inni niekoniecznie.

    Wolę, żeby dziecko zostało zaadoptowane przez kochających rodziców tej samej płci niż żeby wylądowało na śmietniku, bo "mamusia" usłyszała od księdza, że antykoncepcja to zło a na wychowanie niechcianego dziecka pieniędzy i "zapału" brak...
    --
    "I don't mind if you don't like my manners. I don't like 'em myself. They're pretty bad. I grieve over them long winter evenings."
  • iberia.pl 05.01.08, 23:41
    qwertys22 napisał:

    > A niby dlaczego możliwość naturalnego poczęcia potomstwa ma być
    wyznacznikiem szeroko pojętej "normalności"?!


    a dlaczego nie?

    >Sugerujesz, że osoby decydujące się na adopcję czy zapłodnienie in-
    vitro sa "nienormalne"?

    nic takiego nie sugeruje, bo to zupelnie inna historia, i jestem ZA
    refundowaniem in vitro w przypadku par hetero.

    > Po pierwsze- dlaczego religia (dodajmy, tylko jeden jej rodzaj) w
    ogóle ma być nauczana w szkołach?

    a czego maja nauczac buddyzmu?Rownie dobrze dlaczego w pierwszej
    kolejnosci nauczaja j.polskiego?Mozna by nauczac np.hiszpanskiego
    wszak jestesmy w UE i kazdy z jezykow czlonkow UE jest jezykiem
    urzedowym.


    >Dlaczego nie poza nimi- niech się tym zajmą organizacje ko
    > ścielne/religijne,

    chocby z tego wzgledu, ze to jest wygodne,ze nie musialam biegac
    osobno na religie tylko byla w szkole.

    > A wybór religia/etyka jest w reali
    > ach polskiej szkoły w zdecydowanej większości przypadków czysto
    iluzoryczny.

    czyzbym miala wielkie szczewscie i chodzila do dziwnej szkoly?


    > Wolę, żeby dziecko zostało zaadoptowane przez kochających rodziców
    tej samej płci niż żeby wylądowało na śmietniku, bo "mamusia"
    usłyszała od księdza, że antykoncepcja to zło a na wychowanie
    niechcianego dziecka pieniędzy i "zapału" brak...

    to juz przegiecie w druga strone, oni sa hipokrytami ale nie az
    takimi jak sugerujesz.


    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
  • qwertys22 06.01.08, 00:59
    iberia.pl napisała:


    > a dlaczego nie?

    Może dlatego, że to czy dane osoby mogą w naturalny sposób począć dziecko świadczy co najwyżej o ich zdolnościach do prokreacji ale na pewno nie o ich "normalności"


    > a czego maja nauczac buddyzmu?

    Cytując klasyków: a dlaczego nie? To, że wyznawców innych religii niż katolicyzm (a konkretniej jego rzymskokatolicka odmiana) jest w Polsce niewielu nie powinno automatycznie oznaczać odbierania im prawa do nauki swojej religii w szkołach skoro taką możliwość daję się ludziom wyznania rzymskokatolickiego- w końcu artykuł 25 Konstytucji mówi wyraźnie, że kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione.

    >Rownie dobrze dlaczego w pierwszej
    > kolejnosci nauczaja j.polskiego?Mozna by nauczac np.hiszpanskiego
    > wszak jestesmy w UE i kazdy z jezykow czlonkow UE jest jezykiem
    > urzedowym.

    A czy język hiszpański jest w Polsce językiem ojczystym jej obywateli, którym to językiem owi obywatele posługują się na co dzień?


    > chocby z tego wzgledu, ze to jest wygodne,ze nie musialam biegac
    > osobno na religie tylko byla w szkole.

    Jak wyżej- skoro wszystkie kościoły i związki wyznaniowe są równouprawnione to dlaczego tylko Ty miałaś wygodniej? Albo dajmy możliwość nauczania różnych religii albo przenieśmy nauczanie religii poza szkoły- to drugie jest chyba jednak łatwiejsze do wykonania a jednocześnie zmniejszy się presja społeczna na to, żeby wbrew przekonaniom jednak dzieci posyłać na religie- bo wszyscy posyłają, bo tak jest wygodniej... Że o argumencie oddzielenia kościoła od państwa nie wspomnę...


    > czyzbym miala wielkie szczewscie i chodzila do dziwnej szkoly?

    Najwidoczniej.


    > to juz przegiecie w druga strone, oni sa hipokrytami ale nie az
    > takimi jak sugerujesz.

    Po akcjach w stylu oświadczenia Rady Episkopatu na temat zapłodnienia metodą in-vitro zaczynam mieć co do tego poważne wątpliwości...


    I jeszcze co do meritum- zdecydowanie nie uważam, żeby ten temat był na tyle ważny aby Rada Ministrów miała się nim zajmować w trzecim miesiącu swojego urzędowania.


    --
    "I don't mind if you don't like my manners. I don't like 'em myself. They're pretty bad. I grieve over them long winter evenings."
  • lexus400 06.01.08, 09:40
    Skoro gejostwo jest takie normalne według niektórych osób to dlaczego wszędzie w
    jakimś stopniu jest ukazywana odmienność tych ludzi, nawet w głupich
    amerykańskich filmach jeżeli sprawa dotyczy geja to jest to naznaczone i
    odpowiednio ukazane np.(Filadelfia z Tomem Hanksem). Jest to temat, który nie
    powinien być na tym etapie rządzenia tego rządu poruszany z tej prostej
    przyczyny, że są sprawy o wiele bardziej pilne i ważne dla społeczeństwa niż
    zajmowanie się gejami, aborcjami itp.... Tak na marginesie czy w PL musi być tak
    samo jak w NL, że związki homo są normalne???? Dla mnie nie jest to normalne i
    nigdy nie będzie i mogę przyjąć na siebie wszelkie epitety za te słowa na co
    jestem przygotowany. Co sie zaś tyczy religii w szkole to moim zdaniem nie
    powinno jej być w szkołach absolutnie, temat jest stary ale za moich czasów kto
    chciał/musiał to chodził na lekcje religii do kościoła i tam jest jej miejsce.
    Tak samo sprawa ma się do wieszania wszem i wobec krzyżyków na ścianach czy
    innych symboli religijnych we wszystkich instytucjach państwowych i urzędach. Ja
    np. sobie nie życzę oglądać żadnych chrystusków, buddów itp... na ścianach
    urzędów bo uważam, że jak będę miał ochotę na coś takiego to pójdę do kościoła
    jakiegokolwiek aby w ciszy i spokoju oddać się modłom.
    -------------------------------------------------
    Zmieniłbym sygnaturkę ale mi się nie chce.
  • qwertys22 06.01.08, 10:27
    Lexusie, ja pisząc o "normalności" nie kwestionowałem odmienności osób o orientacji homoseksualnej (której to odmienności nawet te osoby do pewnego stopnia nie kwestionują), zwracałem tylko uwagę na to, że arbitralnie określony przez Iberię wyznacznik owej "normalności" jakim miała być możliwość naturalnego poczęcia dziecka jest moim zdaniem błędny z powodów przedstawionych powyżej. I żeby była jasność- odmienność nie jest dla mnie określeniem pejoratywnym, a już na pewno nie jest powodem, dla którego ludziom o określonej orientacji seksualnej powinno się odmawiać prawa do usankcjonowania ich związku i korzystania z przywilejów z tego usankcjonowania wynikających (jak chociażby możliwość wspólnego rozliczania podatków). Co do adopcji- przyznam, że sam mam pewne wątpliwości co nie znaczy, że mówię temu pomysłowi kategoryczne "nie". I nie uważam, że w Polsce musi być tak samo jak w Holandii, tak samo jak nie uważam, aby temat o którym rozmawiamy był w tym momencie kluczowy (o czym już zresztą pisałem). I też jestem gotów na przyjęcie epitetów ;)
    --
    "I don't mind if you don't like my manners. I don't like 'em myself. They're pretty bad. I grieve over them long winter evenings."
  • lexus400 06.01.08, 10:51
    Ja nie napisałem w Twoim kierunku qwertys22 a jedynie wyraziłem swoje zdanie z
    którym nie ma obowiązku się zgadzać. Sprawa adopcji dzieci przez pary homo nie
    jest dla mnie taka prosta a powiem szczerze jest dla mnie odrażająca i uważam,
    że coś takiego nie powinno mieć miejsca tak samo jak nie powinno być
    zalegalizowanych związków homo. Jeśli zaś chodzi o in vitro jestem zdecydowanym
    zwolennikiem takiego zapłodnienia pod warunkiem, że jest to para hetero. Wqurwia
    mnie ta cała sprawa z gejami, to jest ich problem oni doskonale wiedzą jakie są
    ich prawa i w jakim kraju żyją oraz jakie jest zdanie większości społeczeństwa
    na temat homo a mimo wszystko starają sie zwracać na siebie uwagę za wszelką
    cenę i angażować w swoje problemy wszystkich dookoła.
    --
    -------------------------------------------------
    Zmieniłbym sygnaturkę ale mi się nie chce.
  • iberia.pl 06.01.08, 11:27
    qwertys22 napisał:

    > Może dlatego, że to czy dane osoby mogą w naturalny sposób począć
    dziecko świadczy co najwyżej o ich zdolnościach do prokreacji ale na
    pewno nie o ich "normalności"

    a dla mnei swiadczy, skoro natura nie dala im takiej mozliwosci to
    nie jest to normalne.

    > Cytując klasyków: a dlaczego nie? To, że wyznawców innych religii
    niż katolicyzm (a konkretniej jego rzymskokatolicka odmiana) jest w
    Polsce niewielu nie powinno automatycznie oznaczać odbierania im
    prawa do nauki swojej religii w szkołach skoro taką możliwość daję
    się ludziom wyznania rzymskokatolickiego- w końcu artykuł 25
    Konstytucji mówi wyraźnie, że kościoły i inne związki wyznaniowe są
    > równouprawnione.

    dziwne, ze jakos ani zydzi ani muzulmanie na razie nie domagaja sie
    aby w szkolach byly lekcje ich religii.Pokaz mi szkole w kraju
    muzulmanskim gdzie mozna nauczac chrzescijanstwa....


    >
    > A czy język hiszpański jest w Polsce językiem ojczystym jej
    obywateli, którym to językiem owi obywatele posługują się na co
    dzień?

    no to wlasnie chyba dlatego nauczaja polskiego, czy sie myle?


    > Jak wyżej- skoro wszystkie kościoły i związki wyznaniowe są
    równouprawnione to dlaczego tylko Ty miałaś wygodniej?

    bo wygrala wiekszosc?

    >Albo dajmy możliwość nauczania różnych religii albo przenieśmy
    nauczanie religii poza szkoły- to drugie jest chyba jednak
    > łatwiejsze do wykonania a jednocześnie zmniejszy się presja
    społeczna na to, żeby wbrew przekonaniom jednak dzieci posyłać na
    religie- bo wszyscy posyłają, bo tak jest wygodniej...

    dziwne, myslisz, ze jak dzieci beda mialy religie poza szkola, to
    nie beda wiedzialy, ktorzy koledza sa niewierzacy?Bzdura, na
    poczatku podstawowki mialam religie w kosciele i jakos doskonale
    bylo wiadomo, ktorych dzieci ze szkoly brakuje na lekcji
    religii.Poza tym dzisiaj nie ma takiej presji jak byla kiedys a i
    poziom tolerancji jest wiekszy.


    > Po akcjach w stylu oświadczenia Rady Episkopatu na temat
    zapłodnienia metodą in
    > -vitro zaczynam mieć co do tego poważne wątpliwości...


    twoje prawo

    co do meritum to jesli zezwoli sie na legalizacje zwiazkow homo,
    potem bedzie adopcja dzieci a potem jeszcze kina dla homo,
    przedszkola dla dzieci homo itd.Paranoja.


    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
  • qwertys22 06.01.08, 13:06
    iberia.pl napisała:


    > a dla mnei swiadczy, skoro natura nie dala im takiej mozliwosci to
    > nie jest to normalne.

    Cóż, to Twoje zdanie, którego oczywiście Ci nie bronię, mimo iż uważam, że jest błędne.

    > dziwne, ze jakos ani zydzi ani muzulmanie na razie nie domagaja sie
    > aby w szkolach byly lekcje ich religii.Pokaz mi szkole w kraju
    > muzulmanskim gdzie mozna nauczac chrzescijanstwa....

    A może nie domagają się tego ponieważ po prostu zdają sobie sprawę z tego jaka w naszym kraju jest możliwość realizacji tego postulatu i jak w rzeczywistości wygląda kwestia równouprawnienia kościołów i związków wyznaniowych?

    > no to wlasnie chyba dlatego nauczaja polskiego, czy sie myle?

    Naprawdę nie zauważasz różnicy pomiędzy językiem ojczystym/urzędowym a religią? Języka polskiego nauczają, ponieważ język ten obowiązuję w naszym kraju i funkcjonowanie bez jego znajomości było by co najmniej utrudnione. O ile mi wiadomo, przynajmniej w teorii, Polska nie jest państwem wyznaniowym, z religią rzymskokatolicką jako religią państwową dlatego też nie widzę powodu dla którego właśnie ta religia ma być nauczana w państwowych szkołach.

    > bo wygrala wiekszosc?

    Jesteś absolutnie przekonana o tym, że większość ma zawsze rację? „Nauczycielka życia” dowodzi, że niekoniecznie...


    > dziwne, myslisz, ze jak dzieci beda mialy religie poza szkola, to
    > nie beda wiedzialy, ktorzy koledza sa niewierzacy?Bzdura, na
    > poczatku podstawowki mialam religie w kosciele i jakos doskonale
    > bylo wiadomo, ktorych dzieci ze szkoly brakuje na lekcji
    > religii.Poza tym dzisiaj nie ma takiej presji jak byla kiedys a i
    > poziom tolerancji jest wiekszy.

    Jakoś nie zauważyłem, żeby ta presja była mniejsza (może w większych miastach). Nie trudno sobie wyobrazić jak czuję się kilkulatek, którego rówieśnicy uczęszczają na religie, potem przystępują do komunii itd. a on z powodów, których jeszcze pewnie nie rozumie w tym wszystkim nie uczestniczy. I co wtedy- posyłać dzieciaka na zajęcia, w których zgodnie z przekonaniami rodziców uczęszczać nie powinien? Dlatego religia poza szkoła jest lepszym rozwiązaniem, zmniejszającym tą presję- chociażby z prostego powodu przytoczonego przez Emesa-nju w temacie o chrzcie:

    „Wk.rwia dlatego, ze pamietam jak wygladaly pytanie rowiesnikow odnosnie chodzenia na religie. Nie chodzilem, ale jako, ze zajecia odbywaly sie w kosciele, nie bylo to tak widoczne i zawsze mozna sie bylo wykpic, ze chodzi sie do innego kosciola zyskujac nawet niejaka slawe jako oryginal :-P Teraz juz nie ma takiego luksusu - nie chcadzacy na religie jest napietnowany :-/”

    Polecam lekturę tego tematu- w kilku wypowiedziach znajdziesz przykłady zdarzeń obrazujących tolerancje Polaków, szczególnie tych z małych miejscowości i wsi.
    Link do tematu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14718&w=72505713&v=2&s=0


    --
    "I don't mind if you don't like my manners. I don't like 'em myself. They're pretty bad. I grieve over them long winter evenings."
  • iberia.pl 06.01.08, 14:08
    qwertys22 napisał:
    >
    > Cóż, to Twoje zdanie, którego oczywiście Ci nie bronię, mimo iż
    uważam, że jest błędne.

    inne nie znaczy bledne.A jesli tak to Twoje zdanie dla mnie jest
    bledne.

    > A może nie domagają się tego ponieważ po prostu zdają sobie
    sprawę z tego jaka w naszym kraju jest możliwość realizacji tego
    postulatu i jak w rzeczywistości wygląda kwestia równouprawnienia
    kościołów i związków wyznaniowych?

    nie rozumiem jednego, skoro 90% populacji danego kraju wierzy w X to
    dlaczego w szkole panstowowej mialby byc lekcje religi Z, czy Y?
    Wiesz co mnie drazni?To, ze jak muzulmanie osiedlaja sie w Europie
    to zaczynaja wymagac cudow pod tytulem,ze pewne sfery zycia maja byc
    do nich dostosowane.Jak ja jade do Egiptu i ide do meczetu to
    ubieram sie tak aby nie obrazic ich uczuc religijnych, wiec dlaczego
    muzulmamnin w Europie nie stosuje do tutejszych wymogow-slynna afera
    z ichniejszymi burkami we francuskich szkolach.Chwila, jesli
    decyduje sie zyc w obcym panstwie o odmiennej religii, mentalnosci,
    kulturze to sie do nich dostosowuje, a jak mam ochote kultywowac
    swoje tradycje to robie to u siebie w domu.Jeszcze troche a w naszym
    kalendarzu beda zaznaczone na czerwono swieta koscielne muzulmanow
    czy zydow.

    > Naprawdę nie zauważasz różnicy pomiędzy językiem
    ojczystym/urzędowym a religią?

    zauwazm.

    > O ile mi wiadomo, przynajmniej w teorii, Polska nie jest państwem
    wyznaniowym, z religią rzymskokatolicką jako religią państwową
    dlatego też nie widzę powodu dla którego właśnie ta religia ma być
    nauczana w państwowych szkołach.

    ale chwila moment, religi nie jest w szkolach od dzis, zatem?


    > Jesteś absolutnie przekonana o tym, że większość ma zawsze
    rację? „Nauczycielka życia” dowodzi, że niekoniecznie...

    tu akurat nie chodzi o racje....


    > Jakoś nie zauważyłem, żeby ta presja była mniejsza (może w
    większych miastach).
    > Nie trudno sobie wyobrazić jak czuję się kilkulatek, którego
    rówieśnicy uczęszczają na religie, potem przystępują do komunii itd.

    zdecydowanie przesadzasz.Idac tym tokiem rozumowania napietnowane
    powinno byc zycie na kocia lape, rozwod czy panna z dzieckiem co
    dzisiaj nikogo nie dziwi a lat temu dziesci a i owszem-wytykano
    palcami.

    >I co wtedy- posyłać dzieciaka na zajęcia, w których zgodnie z
    przekonaniami rodziców uczęszczać nie powinien? Dlatego religia poza
    szkoła jest lepszym rozwiązaniem, zmniejszającym tą presję-
    chociażby z prostego powodu przytoczonego przez Emesa-nju w temacie
    > o chrzcie:
    >
    > „Wk.rwia dlatego, ze pamietam jak wygladaly pytanie rowiesnikow
    odnosnie chodzenia na religie. Nie chodzilem, ale jako, ze zajecia
    odbywaly sie w kosciele, nie bylo to tak widoczne i zawsze mozna sie
    bylo wykpic, ze chodzi sie do i nnego kosciola zyskujac nawet
    niejaka slawe jako oryginal :-P Teraz juz nie ma
    > takiego luksusu - nie chcadzacy na religie jest napietnowany :-/”

    wg mnie szukanie dziury w calym....


    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
  • qwertys22 06.01.08, 16:24
    iberia.pl napisała:


    > inne nie znaczy bledne.A jesli tak to Twoje zdanie dla mnie jest
    > bledne.

    Dla mnie osobiście Twoje zdanie w tym konkretnym przypadku jest błędne, co nie oznacza, że tego odrębnego zdania nie szanuję. Jeżeli Ty uważasz moje zdanie za błędne to ja nie mam z tym żadnego problemu.

    > nie rozumiem jednego, skoro 90% populacji danego kraju wierzy w X to
    > dlaczego w szkole panstowowej mialby byc lekcje religi Z, czy Y?

    Ponieważ w Konstytucji zapisaliśmy zasadę równouprawnienia kościołów oraz niedyskryminowania obywateli- zapewnienie możliwości nauki różnych religii w szkołach państwowych jest dla mnie przejawem takiego równouprawnienia. Na chwilę obecną w polskiej szkole państwowej istnieje z tego co mi wiadomo faktyczna możliwość nauki tylko jednej religii. Dlatego właśnie aby w poszanowaniu była opisana wyżej zasada uważam, że najlepszym rozwiązaniem jest nauka religii poza szkołą państwową.

    > Wiesz co mnie drazni?To, ze jak muzulmanie osiedlaja sie w Europie
    > to zaczynaja wymagac cudow pod tytulem,ze pewne sfery zycia maja byc
    > do nich dostosowane.Jak ja jade do Egiptu i ide do meczetu to
    > ubieram sie tak aby nie obrazic ich uczuc religijnych, wiec dlaczego
    > muzulmamnin w Europie nie stosuje do tutejszych wymogow-slynna afera
    > z ichniejszymi burkami we francuskich szkolach.Chwila, jesli
    > decyduje sie zyc w obcym panstwie o odmiennej religii, mentalnosci,
    > kulturze to sie do nich dostosowuje, a jak mam ochote kultywowac
    > swoje tradycje to robie to u siebie w domu.Jeszcze troche a w naszym
    > kalendarzu beda zaznaczone na czerwono swieta koscielne muzulmanow
    > czy zydow.

    Zgadzam się, że opisana przez Ciebie sytuacja jest przykładem bardzo negatywnej skrajności. Jednocześnie uważam, że skoro wymagamy od innych poszanowania i równego traktowania naszej (w znaczeniu: dominującej) religii i kultury to również my sami powinniśmy się do tych zasad stosować w stosunku do mniejszości religinjych i etnicznych. Czasami mam wrażenie, że u nas tak się nie dzieje.

    > zauwazm.

    Cieszę się ;)

    > ale chwila moment, religi nie jest w szkolach od dzis, zatem?

    Przyznam, że tego argumentu nie rozumiem i proszę o wyjaśnienie. To, że religia jest w szkołach już od jakiegoś czasu nie oznacza, przynajmniej dla mnie, że jest to rozwiązanie właściwe.

    > wg mnie szukanie dziury w calym....

    Wg mnie- nie. Ostatnimi czasy odnoszę wrażenie, że coraz więcej osób spotyka się z tym problemem.

    @sherlock_holmes: (skoro już odpowiedź pojawiła się pod moim postem) mówiąc szczerze, nie wiem która z moich wypowiedzi w tym temacie podpada pod kategorię pyskówki, ale jeżeli ktoś poczuł się urażony moimi wypowiedziami to przepraszam.

    --
    "I don't mind if you don't like my manners. I don't like 'em myself. They're pretty bad. I grieve over them long winter evenings."
  • sherlock_holmes 06.01.08, 15:29
    Czytając waszą dyskusję, przeradzającą się w pyskówkę, zaczyna przerażac mnie nietolerancja, zaściankowość i nienawiść do wszystkich, którzy mają inne zdanie niż ona. Margotje, przypominasz mi inkwizytorów, którzy wszystkich, którzy nie chcieli przyjąć ich zdania (tu: wyznania), byli wycinani w pień.
    Pozwól katolikom mieć swoje opinie, a inni pozwolą tobie mieć twoje. To też jest tolerancja.
    PS. Ciekawe jaki odsetek ludzi starych w NL i w PL jest zamknięty w domach starców?

    --
    poszli w PiSdu

    Forum Automobil
  • margotje 06.01.08, 16:51
    Widzisz Sherlocku, to jest właśnie sposób postrzegania problemu z perspektywy
    polsko-katolickiej.
    Twoje porównanie jest tak samo trafione jak fakt, ze Twoja reakcja na "dyskusje"
    jest obiektywna.
    Ja nie ukrywam mojej niechęci do kościoła katolickiego w Polsce (co nie ma NIC
    wspólnego z moim ateizmem, jako ze ateistka nie jestem). Rażący, kompletny brak
    tolerancji w Polsce, szowinizm dużej części społeczeństwa (której częścią -
    pomimo emigracji - nadal jestem) oraz głęboka hipokryzja kk jest przedmiotem
    mojego zmartwienia.
    Ciesze się, ze te nietolerancje i zaściankowość zauważyłeś. Załuje jednak, ze
    stosujesz niewłaściwe odniesienie.

    Przypominam Ci słowa Jezusa, nauk którego z definicji uczyć winien kościół
    katolicki: widzisz źdźbło w oku bliźniego, podczas gdy we własnym kłody nie
    zauważasz. Zamiast tego kosciol katolicki uczy nienawiści i nietolerancji.

    Konstytucja RP zapewnia Jej obywatelom wolność słowa i wyznania.
    A co potwierdza praktyka?
    Co sie zas tyczy statystyk odnosnie do starych ludzi w NL/PL - nie znam ich.
    Wiem natomiast, ze starzy ludzie w NL zyja w godnych, komfortowych (czasem wrecz
    luksusowych) warunkach. I to NIE DZIEKI kosciolowi.
    Wiem z cala pewnością, ze odsetek porzuconych w śmietnikach, w przydrożnych
    rowach oraz pozostawionych w szpitalach dzieci znacznie większy jest w
    katolickiej Pl.
    Wiem z cala pewnoscia, ze edukacja w odniesieniu do przygotowania do zycia o
    glowe bije te w Pl, gdzie bardzo jeszcze wiele problemow jest tabu. To właśnie
    to ja nazywam zaściankiem.

    Pewnie ten watek wywalisz. Masz przeciez nie tylko takie prawo ale i taka moc.
    Juz wczesniej przedstawiciel szanownej administracji usuwal watki, ktore mu
    sie nie podobaly. A tak, a bo mu wolno! Tak wiec licze sie z ta ewentualnoscia
    i pozdrawiam Cie nie-inkwizycyjnie :)




    --
    Quo vadis, Polsko?
  • tomek854 06.01.08, 18:03
    Widzisz, margo, ale to jest własnie to, o czym on pisze.

    Podpierasz sie konstytucja jak ci wygodnie, a czy w konstytucji nie jest
    przypadkiem napisane, ze rodzina to zwiazek mezczyzny i kobiety? (jezeli nie
    jest i uleglem antygejowskiej propagandzie, to przepraszam, nie chce mis ie
    tereaz googlac bo musze isc na ksero).


    --
    oryś _@/"

    szkockie wyspy zzakółka
  • margotje 06.01.08, 18:19
    tomek854 napisał:

    > Widzisz, margo, ale to jest własnie to, o czym on pisze.
    >
    > Podpierasz sie konstytucja jak ci wygodnie, a czy w konstytucji nie jest
    > przypadkiem napisane, ze rodzina to zwiazek mezczyzny i kobiety? (jezeli nie
    > jest i uleglem antygejowskiej propagandzie, to przepraszam, nie chce mis ie
    > tereaz googlac bo musze isc na ksero).
    >
    >

    No to zajrzyj, drogi tomku, do tejze Konstytucji......

    --
    Quo vadis, Polsko?
  • tomek854 06.01.08, 19:03
    Cos nie moge sie doszukac co to jest ta rodzina. (Ale tez nie chce mi sie za bardzo)

    Niniejszym przepraszam, jesli nie mialem racji i nic nie mowie, bo co mialem do
    powiedzenia, powiedzialem juz nizej ;-)
    --
    oryś _@/"

    Życie w UK
  • qwertys22 06.01.08, 19:12
    Zapewne chodziło Ci o:
    Art.18
    "Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej"
    Nawiasem mówiąc to co napisałeś poniżej jest jak najbardziej zbieżne z moimi poglądami na ten temat.

    --
    "I don't mind if you don't like my manners. I don't like 'em myself. They're pretty bad. I grieve over them long winter evenings."
  • tomek854 06.01.08, 20:18
    O właśnie, właśnie o to mi chodziło.
    --
    oryś _@/"

    Życie w UK
  • sherlock_holmes 06.01.08, 20:41
    >
    > Przypominam Ci słowa Jezusa, nauk którego z definicji uczyć winien kościół
    > katolicki: widzisz źdźbło w oku bliźniego, podczas gdy we własnym kłody nie
    > zauważasz. Zamiast tego kosciol katolicki uczy nienawiści i nietolerancji.
    >

    pokaż gdzie w Biblii jest słowo o pochwale nietolerancji i nienawiści? Wg mnie to ludzie chorzy z nienawiści wszędzie widzą nienawiść - tak jak np. złodzieje we wszystkich innych widzą złodziei.

    > Konstytucja RP zapewnia Jej obywatelom wolność słowa i wyznania.
    > A co potwierdza praktyka?

    Co? Każdy może mówić co chce, a np. w Krakowie na ul. Grodzkiej na odcinku 100m są 4 kościoły 4 różnych wyznań i NIKT nigdy nie protestował. Nie wiem co cię kobieto naiedziło, ale chyba nie wiesz o czym piszesz. Albo cała widzę o Polsce czerpiesz z "NIE" Urbana, który jako obleśny grubas pisze to co ludzię chętnie przeczytają i zbija kasę na głupocie i łatwowierności ludzi, którzy sądzą że wiedzą więcej od innych.

    > Wiem natomiast, ze starzy ludzie w NL zyja w godnych, komfortowych (czasem wrec
    > z
    > luksusowych) warunkach. I to NIE DZIEKI kosciolowi.

    Spytaj jedego z tych ludzi czy nie zamieniłby ajątku na kontakty z rodziną, która łoży kasę i pozbywa się problemu "starucha".

    > Wiem z cala pewnością, ze odsetek porzuconych w śmietnikach, w przydrożnych
    > rowach oraz pozostawionych w szpitalach dzieci znacznie większy jest w
    > katolickiej Pl.

    Normalnie za każdym razem jak jadę samochodem lub wyrzucam śmieci napotukam jakieś porzucone dziecko. Oprzytomnij kobieto, bo przypominasz Britney SPears ze swoimi mądrościami.

    > Pewnie ten watek wywalisz. Masz przeciez nie tylko takie prawo ale i taka moc.
    > Juz wczesniej przedstawiciel szanownej administracji usuwal watki, ktore mu
    > sie nie podobaly. A tak, a bo mu wolno! Tak wiec licze sie z ta ewentualnoscia
    > i pozdrawiam Cie nie-inkwizycyjnie :)

    Nie-inkwizycyjnie, a jednak tak ci wyszło.


    --
    poszli w PiSdu

    Forum Automobil
  • margotje 07.01.08, 23:01
    bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
    --
    live and let live
  • iberia.pl 08.01.08, 12:05
    margotje napisała:

    >
    bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
    eee

    baaaaaaaaaaaardzo merytoryczny argument w dyskusji....


    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
  • pan_kimono 07.01.08, 10:17
    margotje napisała:

    (...)
    >
    > A co do adpocji... dlaczego nie? Prosze o argumenty.
    >
    > Ja znam wiele rodzin (małżeństw) gejowskich (w tym męskich), które wychowują po
    > kilkoro adoptowanych dzieci. Dzieci te pochodzą z sierocińców, porzucone prze
    > mamusie-katoliczki-cichodajki-hipokrytki! W domach tychże gejów znalazły
    > kochające rodziny, pełne ciepła i miłości normalne życie.

    Kobieto, jeśli życie tych dzieci nazywasz "NORMALNYM" to nie przytoczę żadnego
    argumentu przeciwko takiej adopcji. Po prostu żaden argument do Ciebie nie
    trafi. I żeby nie było - nie mam nic do gejów, ale nie zgadzam się na adopcję
    dzieci przez nich. Dlaczego? Odsyłam na studia psychologiczne, najlepiej na
    rozwój emocjonalny dzieci.
    .....

    >
    >
    >
  • margotje 07.01.08, 23:02
    Ciemnogrod, ciemnogrod, ciemnogrod i ksenofobia!
    --
    zachłanność nie popłaca. Dowody liczne na to istnieją ....:)))))))))
  • iberia.pl 08.01.08, 12:06
    margotje napisała:

    > Ciemnogrod, ciemnogrod, ciemnogrod i ksenofobia!

    napisala pelna tolerancji i bardzo inteligentna kobieta...


    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
  • edek40 06.01.08, 17:31
    W skrytosci ducha licze na to, ze najprosciej w swiecie rzad PO nie chce sie wiklac w wojenki z betonem katolicko-narodowym, tylko jak najszybciej rozwiazywac sprawy najbardziej zywotne dla kraju. Co z tego, gdy rozwiaza w ten czy inny sposob sprawy kochajacych inaczej, gdy taki PiS zablokuje im potem po zlosci jakies wazne ustawy. Niestety PO musi miec zaplecze rowniez w PiS, bo prezydenta to my mamy z PiS, a nie z Polski. A PiS pokazal, ze jesli do wyboru jest dobro PiS, albo Polski, to wybieraja dobro PiS. Moze gdy pozamiataja po szkodnikach z PiS, gospodarka bedzie sama dzialac, to i innymi sprawami sie zajma, rozpoczynajac regularna wojne z betonem. Tu nawet weto prezydenta wszystkich PiSiorkow bedzie wali, bo ustawy poprze LiD i to na zlosc PiS. Jednak raczej nie liczylbym na wspolprace LiD w kwestiach gospodarki. Tu niestety trzeba urabiac PiS.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • margotje 06.01.08, 18:27
    edek40 napisał:

    > W skrytosci ducha licze na to, ze najprosciej w swiecie rzad PO nie chce sie wi
    > klac w wojenki z betonem katolicko-narodowym, tylko jak najszybciej rozwiazywac
    > sprawy najbardziej zywotne dla kraju. Co z tego, gdy rozwiaza w ten czy inny s
    > posob sprawy kochajacych inaczej, gdy taki PiS zablokuje im potem po zlosci jak
    > ies wazne ustawy. Niestety PO musi miec zaplecze rowniez w PiS, bo prezydenta t
    > o my mamy z PiS, a nie z Polski. A PiS pokazal, ze jesli do wyboru jest dobro P
    > iS, albo Polski, to wybieraja dobro PiS. Moze gdy pozamiataja po szkodnikach z
    > PiS, gospodarka bedzie sama dzialac, to i innymi sprawami sie zajma, rozpoczyna
    > jac regularna wojne z betonem. Tu nawet weto prezydenta wszystkich PiSiorkow be
    > dzie wali, bo ustawy poprze LiD i to na zlosc PiS. Jednak raczej nie liczylbym
    > na wspolprace LiD w kwestiach gospodarki. Tu niestety trzeba urabiac PiS.

    Z nieco egoistycznych pobudek(lub jak kto woli dla własnego komfortu
    psychicznego) - przyznaje - , podzielam Edku Twoja cicha nadzieje.

    -------
    Quo vadis, Polsko?
  • tomek854 06.01.08, 18:17
    ale swoje zdanie wyraze.

    1. Para gejowska nie jest normalna rodzina. Jest to para gejowska i jako taka
    malzenstwem nie powinna byc nazywana, bo malzenstwo to jest co innego.
    W zadnym jednak razie nie proboje powiedziec, ze para gejowska (czy tam
    lezbijska) jest gorsza. Jest po prostu inna, i jak ktos to zauwazyl, sama sobie
    ta innosc zauwaza, przypisuje i jest z niej czesto dumna, z drugiej jednak
    strony oczekuje, ze bedzie miala takie samo prawo jak normalna rodzina.

    Ze zastosuje analogie motoryzacyjna: ciezarowka to nie jest normalny samochod,
    co nie znaczy ze gorszy. Jest to samochod ciezarowy, do wielu zadan nawet
    lepszy. Ale na zakupy do centrum miasta nim nie pojade, choc juz na piknik na
    wies - dlaczego nie, i ile sie zmiesci! Zachowanie gejow przypomina mi kogos,
    kto kupil sobie ciezarowke, a potem rozpetuje protesty, ze nie ma dla niego
    miejsca do zaparkowana na starowce.

    2. Uwazam, ze legalizacja zwiazkow homoseksualnych (nie malzenstw, ale zwiazkow)
    powinna byc,i nie podlega to dyskusji. Mogloby to dotyczyc takze zwiazkow
    partnerskich hetero, ktore z pewnych powodow nie chca brac slubu. Po prostu: to
    sa ludzie dorosli, sa oni czescia naszego spoleczenstwa, byli oni zawsze i
    pewnie beda zawsze, czy nam sie podoba to, czy nie i juz. Nie widze powodow
    dlaczego dwoch doroslych ludzi nie mialo by decydowac o tym, ze chca, aby ich
    partner byl ich najblizsza osoba, kims kto by po nich dziedziczyl, z kim by
    prowadzili wspolne gospodarstwo domowe i kims, ktory by w pierwszej kolejnosci
    otrzymywal w szpitalu informacje o stanie zdrowia partnera. To jest ich sprawa i
    nie wiem, komu to przeszkadza. Blokowanie im tej mozliwosci, ktora nas przeciez
    nic nie kosztuje (poza tym, ze musimy sie otwarcie przyznac, ze tacy ludzie
    istnieja i maja prawo normalnie zyc) wyglada mi na to, ze my sie boimy przyznac
    do tego, wiec dosrywamy im zeby im sie odechcialo i zaczeli byc normalni. Otoz,
    musze niektorych z was zmartwic: oni normalni nie beda. Wiec, jezeli juz
    koniecznie musicie patrzec na to z tej strony: dlaczego robi sie w naszym
    spoleczenstwie udogodnienia dla ludzi na wozkach a nie mozna zrobic dla
    kochajacych inaczej?

    3. Dzieci. Mam bardzo dobra przyjaciolke, ktora wychowala sie tylko z matka. Mam
    inna, ktora wychowala sie tylko z matka i ciotka w jednym mieszkaniu i oba te
    przypadki to dziewczyny, ktore kompletnie nie potrafia sie odnalezc w relacjach
    damsko-meskich. Pracowalem w harcerstwie i potrafilem powiedziec ktore dziecko
    jest z rozbitej rodziny. To nie jest tak, ze gejowie - rodzice czy lesbijki
    rodzice przekazuja dzieciom gejowstwo - to bzdura. Ale po prostu dziecko do
    rozwoju potrzebuje wzorcow obu plci, zeby sie prawidlowo rozwinac, bo
    spoleczenstwo, jak na razie, nie jest jeszcze w pelni gejowskie i umiejetnosc
    interakcji z druga plcia wciaz jest przydatna (dodatkowym argumentem jest, ze
    dziecko wychowywane przez dwoch gejow moze byc hetero, wiec NA PEWNO bedzie mu
    to potrzebne, a gdzie by sie mialo tego nauczyc?)

    Oczywiscie, argument margo o tym, ze lepiej oddac dziecko gejom niz do bidula
    jest sluszny. Ale wydaje mi sie, ze mamy jeszcze wystarczajaca ilosc normalnych,
    kochajacych rodzin gotowych na adopcje, zeby moc sie tym problemem na dzis dzien
    nie zajmowac. Co do gejow: przykro mi bardzo. Zlosliwie mozna powiedziec:
    chcecie dziecko, to sobie zrobcie. A niezlosliwie: nie mozna miec ciastko i
    zjesc ciastko. Albo sie jest gejami, albo sie ma dzieci. Ja uwazam, ze wiemy za
    malo o rozwoju dziecka, aby pozwalac je wychowyac rodzicom tylko jednej plci.
    Oczywiscie sa takie rodziny z wyroku losu - ojciec odszedl czy cos, ale dlaczego
    mamy powiekszac ten problem z wlasnej woli?

    4. Leksusie i inni: ciekawe, czy jakbyscie mieli "pecha" sie urodzic gejami, to
    tez byscie tak mowili ;-)

    Znam dobrze paru gejow i ze dwie lesbijki (tu w Szkocji ludzie sie z tym nie
    kryja, ale i w Poslce znalem) i wcale mi nie przeszkadzaja. I tak zyja sobie w
    swoich zwiazkach, wiec dlaczego im tego nie ulatwic od strony czysto przeciez
    urzedowej?
    --
    oryś _@/"

    Może i można losować sygnaturki ale i tak nie lubię nowej wersji forum.
  • lexus400 06.01.08, 18:47
    4. Leksusie i inni: ciekawe, czy jakbyscie mieli "pecha" sie urodzic gejami, to
    > tez byscie tak mowili ;-)

    Tomku - zawsze pisałem i mówiłem, że to że ktoś jest gejem to mnie osobiście
    gówno obchodzi, ale drażni mnie obnoszenie się z tym i wymaganie zmiany
    zachowania całego społeczeństwa w stosunku do własnej osoby, tak samo jak
    wkurwiają mnie wszelkiego rodzaju procesje czy pielgrzymki kościelne wszystko
    jedno jakiego wyznania a utrudniające poruszanie się ulicami ludziom
    niezainteresowanym. Masz rację nie urodziłem się gejem i jestem z tego powodu
    szczęśliwy ale to że jestem hetero nie oznacza, że muszę to ogłaszać wszędzie i
    wymagać od społeczeństwa gejowskiego innego traktowania i jakichś przywilejów. A
    tak wracając do stwierdzenia czy ktoś rodzi się gejem czy nie to mam poważne
    wątpliwości co do tego, bo moim zdaniem nikt gejem się nie rodzi.
    --
    -------------------------------------------------
    Zmieniłbym sygnaturkę ale mi się nie chce.
  • tomek854 06.01.08, 18:59
    No tak, w sumie racja, choc z tym rodzeniem sie to do konca nie wiadomo.

    Jednak zastanawia mnie, co Ci przeszkadza, ze jak np. gej bedzie lezal w
    szpitalu, to lekarz bedzie mial prawo powiedziec o jego zdrowiu jego partnerowi,
    tak jak sami tego chcieli, a nie wydzwaniac do jego rodziny, ktora ma go w
    dupie, bo jest gejem, podczas gdy jego ukochana osoba stoi pod drzwiami i nic
    sie nie moze dowiedziec?
    --
    orys _@/"

    Oh Danny Boy to naprawdęsmutna piosenka...
  • lexus400 06.01.08, 19:12
    tomek854 napisał:
    > Jednak zastanawia mnie, co Ci przeszkadza, ze jak np. gej bedzie lezal w
    > szpitalu, to lekarz bedzie mial prawo powiedziec o jego zdrowiu jego
    partnerowi.......

    Tomku - legalizacja związków partnerskich TAK !!!!! jednak małżeństwa
    homoseksualne zdecydowanie NIE !!!!! i nigdy nie będę tolerował NIE GEJOWSKICH a
    już PEDALSKICH małżeństw i basta - wolno mi nie mieć tolerancji dla pedalskich
    "małżeństw" i tak samo nie trawię ludzi udających sympatię dla takowych podczas,
    gdy normalnych ludzi traktują jak gówno.
    --
    -------------------------------------------------
    Zmieniłbym sygnaturkę ale mi się nie chce.
  • margotje 06.01.08, 19:23
    Sluchaj, adminie! Kto dal ci prawo twierdzic, ze ty jestes normalny a gej nie?
    I nie pultaj sie tak, bo ci znowu ta twoja normalna pikawa wysiadzie a jakis
    nienormalny lekarz-gej przyjdzie ci z pomoca. Jak ci wtenczas bedzie? Troche nie
    wsmak? Ale co tam! Zawsze mozna powiedziec, ze deszcz pada.
    --
    Pazernosc nie poplaca!
  • lexus400 06.01.08, 19:39
    margotje napisała:

    > Sluchaj, adminie! Kto dal ci prawo twierdzic, ze ty jestes normalny a gej nie?
    > I nie pultaj sie tak, bo ci znowu ta twoja normalna pikawa wysiadzie a jakis
    > nienormalny lekarz-gej przyjdzie ci z pomoca. Jak ci wtenczas bedzie? Troche ni
    > e
    > wsmak? Ale co tam! Zawsze mozna powiedziec, ze deszcz pada.

    A gdzie jest napisane, ze nie wolno mi tak twierdzić???? Moja pikawa moja sprawa
    i oby mnie lekarz-gej nie musiał ratować bo chyba by mnie szlag trafił przy okazji.
    --
    -------------------------------------------------
    Zmieniłbym sygnaturkę ale mi się nie chce.
  • margotje 06.01.08, 20:02
    hehehehe.... aż chciałoby się powiedzieć "amen"...... ale to nie po
    chrześcijańsku ;)
    --
    Pazernosc nie poplaca
  • tomek854 06.01.08, 20:21
    > i oby mnie lekarz-gej nie musiał ratować bo chyba by mnie szlag trafił przy oka
    > zji.

    Ja bym wolał dobrego fachowca geja niż przykładnego ojca i rodzica - partacza...
    --
    orys _@/"

    Oh Danny Boy to naprawdęsmutna piosenka...
  • sherlock_holmes 06.01.08, 20:43
    koleżanko, jesli masz robić osobiste wycieczki, bo nie masz żadnych rzeczyych argumentó, to mu tu takich indywiduów nie potrzebujemy, Znajdź sobie jakiś hyde park i odpieprz się proszę od ludzi którzy chcą normalnie pogadać.
    Bez poważania,
    Też admin.

    --
    poszli w PiSdu

    Forum Automobil
  • margotje 07.01.08, 01:19

    Ja nie jestem twoja kolezanka, chlopcze!

    Jesli juz koniecznie kopiujesz wiadomosci od swojego adjunkta, to kopiuj uwaznie.

    Masz tyle wladzy, ze mozesz mi zabronic tutaj wstepu! Prosze uprzejmie! To
    przeciez tak po polsku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Bez szacunku!
    --
  • lexus400 07.01.08, 08:10
    margotje napisała:

    >
    > Ja nie jestem twoja kolezanka, chlopcze!

    - ani SH ani ja nie jesteśmy Twoimi chłopcami

    > Jesli juz koniecznie kopiujesz wiadomosci od swojego adjunkta, to
    kopiuj uwaznie

    - o czym Ty piszesz???

    > Masz tyle wladzy, ze mozesz mi zabronic tutaj wstepu! Prosze
    uprzejmie!

    - powinien tak zrobić ale obawiam się, że SH w odróżnieniu od Ciebie
    jest zbyt inteligentny

    To
    > przeciez tak po polsku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    - a Ty myślisz, ze możesz wszystkich obrażać bez końca??
    >
    > Bez szacunku! --

    - wzajemnie

    -------------------------------------------------
    Są rzeczy, które nie są mile widziane.
  • margotje 07.01.08, 10:09
    Uderz w stol a nozyce sie odezwa. twoje slowa, adjunkcie!
    --
  • iberia.pl 07.01.08, 12:03
    po co ta agresja?
    Tez nie do konca zgadzam sie z kolega qwerty ale jakos nie
    zauwazylam w naszej wymianie zdan takich niezdrowych emocji jakie Ty
    prezentujesz...

    Podobno masz tyle tolerancji dla odmiennosci, a dla innego zdania
    juz nie?
    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
  • tomek854 07.01.08, 18:13
    > Podobno masz tyle tolerancji dla odmiennosci, a dla innego zdania
    > juz nie?

    Trafiony - zatopiony ;-)
    --
    oryś _@/"

    Życie w UK
  • sherlock_holmes 07.01.08, 20:28
    Dajciwe spokój, chorych trzeba izolować.
    Igno i tyle, szkoda babrać się w gównie.

    --
    poszli w PiSdu

    Forum Automobil
  • tomek854 07.01.08, 21:44
    A wy nie potraficie jakoś bez obrażania się?

    Margot zużyła całą tolerancję na gejowskie małżeństwa i już jej nie starcza na
    ludzi o innym zdaniu. Trudno.

    Ale to nie jest chyba powod żebyśmy się wszyscy po równo zaczęli wyzywać nagle?
    --
    oryś _@/"

    Życie w UK
  • mrzagi01 07.01.08, 08:21
    mimo rewolucji seksualnej, rozwoju antykoncepcji etc... podstawowym i
    ostatecznym celem uciechy jaką daje umieszczanie tego wystającego czegoś co ma
    facet w odpowiednim otworku ktorym dysponuje kobitka, jest zmajstrowanie nowego
    osobnika, czyli przedłużenie istnienia gatunku, czyli powielenie genotypu. To
    jest misja, a uciecha jest bonusem.
    umieszczanie "tego wystającego" w otworkach ku temu nie przeznaczonych jest
    wyłącznie uciechą.
    Zorganizowane społeczeństwo (klan, plemię, państwo... itp) poprzez prawo
    stwarza warunki sprzyjające wypełnianiu misji. Uciechy nie są przedmiotem
    publicznej troski.
    Malżeństwo jest właśnie takim pakietem praw i przywilejów.

    w duzym skrócie napisałem co o tym myślę. nic o duchu świętym bom niewierzący.
    Po prostu widzę głębszy sens pewnego naturalnego porządku rzeczy.



    --
    Magiczne JądroAlfreda
  • edek40 07.01.08, 11:38
    Mniej wiecej OK. Nie zapominasz o wtykaniu, zapominasz zas o tym, ze np. prawo do dzieciczenia czy wspolnoty majatkowej, to jest bardzo swieckie podejscie i nie ma nic wspolnego z wtykaniem. Ma za to wiele wspolnego z upodleniem np. w czasie procesu spadkowego, po smierci jednego z partnerow. Taki wtykajacy inaczej ma mniejsze prawa do wspolnego majatku niz zapomniana rodzina, ktora do tego umarlego partnera raczyla wykluczyc z grona swoich znajomych.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • mrzagi01 07.01.08, 12:27
    nie zapominam o prawie do dodziczenia, wręcz przeciwnie- dla mnie jest to
    podstawowa sprawa. kluczem do dziedziczenia od prawiekow są więzy krwi. majątek
    przechodzil w pierwszej kolejności na dzieci z prawego łoża (a i te z nieprawego
    wypadało zabezpieczyć). Faworyty (płci dowolnej) dostawały prezenty (pałace,
    dworki, buduary, renty) ale nie prawo do dziedziczenia. sprawa odpowiedzialności
    wobec własnego genotypu jest istotniejsza niż miłość względem jakiejś pani czy pana.

    swoim majątkiem każdy może dysponować swobodnie sporządzając testament.
    oczywiście istnieje prawna możliwosć podważenia zawartych w nim ustaleń. ale czy
    to źle? wyobraźmy sobie sytuacje w ktorej mężczyzna odkrywa swoje prawdziwe
    preferencje popelniwszy po drodze potomstwo. porzuca rodzinę i rozpoczyna życie
    z nowym partnerem. umiera. kto wg. szanownych interlokutorów powinien
    odziedziczyć majątek tego pana? potomstwo które przywołal na ten świat, czy
    wielka i odwzajemniona milość jego życia?
    --
    Magiczne JądroAlfreda
  • franek-b 07.01.08, 21:05

    > preferencje popelniwszy po drodze potomstwo. porzuca rodzinę i rozpoczyna życie
    > z nowym partnerem. umiera. kto wg. szanownych interlokutorów powinien
    > odziedziczyć majątek tego pana? potomstwo które przywołal na ten świat, czy
    > wielka i odwzajemniona milość jego życia?

    hmm czyli wychodzi stara prawda, że żona to nie rodziny... casus Anna Nicole Smith :-)

    --
    Pozdrawiam,
    Frank
    www.jedenprocent.pl/ - nie dajwaj złodziejom z rządu Twoich pieniędzy
  • emes-nju 07.01.08, 10:49
    margotje napisała:

    > otóż właśnie PO twardo postawiła się w kwestii małżeństw
    > przedstawicieli tej samej płci.

    Absolutnie nie potrafie zrozumiec dlaczego w naszym ciemnogrodzie nadal uzywane jest sformulowanie MALZENSTWO. Na niektorych dziala to jak plachta na byka, a chodzi WYLACZNIE o prawno-majatkowe usankcjonowanie zwiazku! W dokladnie tym samym mechanizmie jak "legalizacja" komkubinatow.

    Temat jest mi dosc bliski, bo dwoch moich najblizszych przyjaciol, to para gejow. Maja teraz problem... JEDEN z nich doskonale zarabia, a drugi ledwie co, bo jest inwalida. Wlasnie wprowadzili sie do domu wybudowanego za dosc okragla, siedmiocyfrowa sumke. Klopot w tym, ze ten inwalida ma duze szanse umrzec stosunkowo szybko.

    W normalnym kraju, po zalegalizowaniu zwiazku, mogliby wprowadzic sie do WSPOLNEGO domu. Teraz dom jest zapisany na tego zarabiajacego, bo jak inwalida umrze, to nagle okaze sie, ze jego testament nie jest wazny - rodzina moze podwazyc taki zapis bez zadnych problemow i przejac polowe nieruchomosci. Wyobrazcie sobie jest ten, byc moze skazany na przedwczesna smierc, czlowiek sie czuje! Tylko dlatego, ze w ciemnogrodzie nie mozna zalegalizowac zwiazku homo! Nie po to, zeby adoptowac dzieci (choc lesbijki bez problemu radza sobie z dziecmi - ciekawe jak...? :-P ). Po to, zeby zwiazek dwojki ludzi, chocby tylko pod wzgledem ekonomicznym, podlegal ochronie prawnej.

    --
    Forum krytycznie myslacych obywateli
  • simr1979 07.01.08, 11:48
    emes-nju napisał:


    > Absolutnie nie potrafie zrozumiec dlaczego w naszym ciemnogrodzie
    > nadal uzywane jest sformulowanie MALZENSTWO. Na niektorych dziala
    > to jak plachta na byka, a chodzi WYLACZNIE o prawno-majatkowe
    > usankcjonowanie zwiazku!

    Niestety nie ! Chodzi o właśnie o możliwość adopcji, o czym wspomniano niżej, a także o samą nazwę "małżeństwo", co niektórych bardzo irytuje, i co daleko wykracza poza regulacje prawne dopuszczające zawieranie cywilnych związków partnerskich. Jako konserwatysta jestem przeciw tzw. małżeństwom homoseksualnym (również lesbijskim), a jako liberał - za cywilnymi związkami partnerskimi.
    Zaś co do polskiego "ciemnogrodu" - no cóż, cieszmy się, że już nikt nie wierzy (chyba), że żydzi zabijają chrześcijańskie dzieci na macę, co jeszcze 60 lat temu było u nas powszechnym przekonaniem...;)
  • emes-nju 07.01.08, 12:04
    W pierwszym zdaniu wypowiedzialem sie na temat slownictwa i konsekwencji jego uzycia. Dodalem tez, ze chodzi mi GLOWNIE o stan prawny, a nie adopcje (chec adopcji dzieci przed gejow nie jest tak powszechna jak media probuja donosic w celu "podgrzania" atmosferki).

    O adopcji tez pisalem... Otoz LESBIJKI nie musza dzieci adoptowac - one je sobie rodza, po (FUJ!!!) odbyciu normalnego stosunku hetero. Czy wychowanie dzieci przez dwoch panow jest bardziej "szkodliwe" niz przez dwie panie? A jak lesbijkom zabronic rodzenia dzieci? Sterylizowac, bo sa homo? A co robic z gejami wychowujacymi SWOJE dzieci w zwiazku homo? Matka umarla/odeszla, a tatus odkryl swoje sklonnosci i znalazl partnera - to nie jest gdybanie, tak moze byc i bywa!

    W sumie tez jestem konserwatysta. Ale jestem tez realista :-)

    PS W sprawe adopcji dzieci przez gejow upatruje innych niz wychowacze problemow. Dzieci pary gejow (w Polsce) zostana ZNISZCZONE psychicznie przez nauczycieli i dzieci jak tylko wyrwie im sie, ze maja dwoch tatow... Dwie mamy juz tak bolesne nie sa. Ciekawe dlaczego?

    --
    Forum krytycznie myslacych obywateli
  • edek40 07.01.08, 12:09
    Bo druga mama to ciocia, a drugi tata to pedofil.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • simr1979 07.01.08, 12:28
    emes-nju napisał:

    > W pierwszym zdaniu wypowiedzialem sie na temat slownictwa i konsekwencji jego u
    > zycia. Dodalem tez, ze chodzi mi GLOWNIE o stan prawny, a nie
    > adopcje (chec adopcji dzieci przed gejow nie jest tak powszechna
    > jak media probuja donosic w celu "podgrzania" atmosferki).

    Nie chcę bynajmniej bronić mediów [czytajta i uczta się - obok przykład WŁAŚCIWGO użycia słowa "bynajmniej" - to oczywiście nie do Ciebie, em-esie! :)], ale prawo do adopcji jest przede wszystkim wypisane wielkimi literami na sztandarach organizacji gejowskich...



    > O adopcji tez pisalem... Otoz LESBIJKI nie musza dzieci adoptowac - > one je sobie rodza, po (FUJ!!!) odbyciu normalnego stosunku hetero.

    No to niech sobie rodzą, nikt im też nie zabroni (bo niby jak)wychowywać takich dzieci wspólnie - wara jednak partnerce nie będącej matką od cywilnych praw rodzicielsko-opiekuńczych uzyskanych w wyniku homoseksualnego małżeństwa.
    Na pewno widzisz subtelną różnicę... ;)

    > A co robic z gejami wychowujacymi SWOJE dzieci w zwiazku homo?

    Jak wyżej!



  • lexus400 07.01.08, 14:11
    W każdym razie temat jest bardzo drażliwy tak jak drażliwy jest
    temat aborcji. Przykłady za i przeciw można mnożyć w nieskończoność
    i nie nam dane jest o tym decydować a Salomonowego rozwiązania
    problemu ja osobiście nie widzę. Możemy tylko być za lub przeciw i
    biernie przyglądać się całej sytuacji, stwierdzę może trochę
    egoistycznie, że nas ten problem nie dotyczy i wątpię aby nasze
    tutaj polemiki, dyskusje itp... pomogły w czymkolwiek.
    --
    -------------------------------------------------
    Są rzeczy, które nie są mile widziane.
  • mrzagi01 07.01.08, 14:36
    lexus400 napisał:

    > W każdym razie temat jest bardzo drażliwy tak jak drażliwy jest
    > temat aborcji...
    meine liebe freunde, problem jest przzede wszystkim wykreowany przez lewicę.
    Kiedy okazało się że związek radziecki zbankrutował, a wspólczesna gospodarka
    rynkowa o wiele lepiej radzi sobie ze społecznymi problemami niż socjalizm, a
    wiara w tenże socjalizm to zjawisko właściwe do opisania przez psychiatrię,
    partiom lewicowym gwałtownie stopniał tradycyjny elektorat. Rzuciła się więc
    lewica, jak szczerbaty na suchary, na mniejszości seksualne, bo to pare procent
    populacji, które w umiejętny sposób można zblatować jako wiernych wyborców.
    --
    Magiczne JądroAlfreda
  • margotje 07.01.08, 15:41
    Mylisz sie, Mrzagi.. tu jest winien uklad. Uklad uklad i tylko uklad tutaj
    zawinil :)
    --
    live and let live
  • typson 07.01.08, 21:10
    no coż - poczytałem troche tego co powyżej i coż - temat niewątpliwie budzi
    olbrzymie emocje. Ale uwaga - jest postęp - nie chce mi sie odgrzebywać starych
    wątkow dotykających tego samego ale kiedys dyskusja była zdecydowanie bardziej
    agresywna, momentami mocno chamska i z osobistymi wycieczkami.

    Teraz kazdy wyraził swoje poglądy i tyle. Swiadczy to niewatpliwie o tym iz
    idziemy we wlasciwym kierunku - dialog jest podstawa wszelakiego porozumienia.
    Dobrze, gdy taka dyskusja przypomina dialog a nie stek wyzwisk.

    Mam tez wrazenie iż przeciwnicy cześciej niz kilka lat temu piszą o osobach
    homoseksualnych bardziej jak o ludziach, z którymi sie nie zgadzają, niż jak
    uprzednio o kimś pomiędzy podczłowiekiem a śmieciem. To kolejny postęp.

    Niestety chcę przeciwnikow zmartwić - predzej czy pozniej związki homoseksualne
    zostaną zaakceptowane przez spoleczenstwo i beda moglby byc sformalizowane pod
    postacią odpowiednich aktów prawnych. Adopcja to juz osobna kwestia choć i tu
    mam złe wieści dla przeciwnikow :) Po prostu kwestia czasu, dłuższego zapewne.


    Jeśli chodzi o moje zdanie to - wiekszosc wie, jesli nie wie to je wyraze gdy
    zajdzie taka potrzeba.



    --
    Frell Me Dead
  • krakus.b6 07.01.08, 21:38
    Nie wyobrażam sobie życia bez pedałów.Codziennie znajduję trzy w
    samochodzie.Jeżdżą ze mną wszędzie.:D
    --
    Pokonany i Skompromitowany.
    Taki jest PiS!
  • dwiesciepompka 07.01.08, 22:46
    Ach Ci geje, tak Was rozgrzali. Gorące chłopaki.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka