Dodaj do ulubionych

Zerzniete z innego forum :)

06.03.08, 20:49
"Miałem już dzisiaj nic nie pisać ale się wkur...m jak nigdy!
Muszę odreagować.
Sorry za błędy i ogólny chaos, ale mam to w doopie. Niech to
c..j!
Je..y dr Oetker! No co mnie k..wa podkusiło, żeby kupić
budyń z tej zaje..j firmy?
Siedziałem sobie w domu, czytałem to i tamto, aż mnie nagle
złapała ochota na budyń.
A z pięć lat już tego gówna nie jadłem. No i się wziąłem
ubrałem, pobiegłem do sklepu
Poproszę budyń.
Proszę.
Dziękuję.
Szybki powrót do domu. Na opakowaniu napisane, że gotować
mleko, potem wsypać, bla, bla, bla. Zrobiłem jak kazali. I co? I
wyszło mi kakao!
Rzadkie jak sraczka. Tego się nie da jeść.
Jak te pieprzone chamy mogą nazywać to coś budyniem i
jeszcze chwalić się nową recepturą?
Mam tego dość. Dość je..j demokracji, kapitalizmu i całego tego
ścierwa, które weszło do nas po '89. Chce takich budyniów jak za
komuny! W brzydkich opakowaniach, ale gęstych, z takimi wkurw..ymi
grudkami!

I kisieli też chcę!

Niedawno na własne oczy widziałem jak moja znajoma PIŁA kisiel! Jak
ku..a można pić kisiel?
Czy nasze dzieci już nie będą pamiętały, że to należy wyjadać
łyżeczką, do której wszystko się lepi i na koniec trzeba oblizać?

Kto mi zabrał szklane litrowe butelki z coca colą?

Komu one przeszkadzały?

I mleko w butelkach i śmietana, które kwaśniały bo były prawdziwe!

A teraz po tygodniu stania na kaloryferze dalej jest "świeże" co to
ku..a za mleko?

A dzieci myślą, że to mleczarnia mleko daje a krowa jest fioletowa.

A te butelki takie fajne kapsle miały, skoble do strzelania w doopę
się z nich robiło!...

A gumki się z szelek wyciągało. Gdzie teraz takie szelki?
Dlaczego teraz nawet wafelki Prince Polo są w tych cudnych
opakowaniach zachowujących świeżość przez pięćset lat? Ja chce
wafelków w sreberkach! I nie tylko Prince Polo ale i Mulatków!
Jaki dziad sku..ił się zachodnią technologią, dzięki której teraz
wszystkie cukierki rozpływają się w ustach, a nie tak jak kiedyś,
trzeba je gryźć było, tak normalnie jak ludzie!? No pytam sie, no!
Pier..ę mieć do wyboru setki rodzajów lodów i nie móc
zdecydować się, na jaki mam ochotę!
Kiedyś były tylko Bambino w czekoladzie i wszyscy byli szczęśliwi, a
jak rzucili Casatte to ustawiała się kolejka na pół kilometra.
Czy ktoś pamięta jak smakuje prawdziwa bułka? Nie, ku..a, nie tak
jak w waszych pier..ych sklepach, napompowane powietrzem kruche
gówna. Prawdziwe bułki są twardawe, wyraziste w smaku, a najlepiej z
prawdziwym masłem, które wyjęte z lodówki jest niemożliwe do
rozsmarowania! O margarynie za komuny można było tylko pomarzyć, a
jak była, to taka c..owa, chyba Palma się nazywała.

Wielkie pier..ne koncerny wyjebały na amen z rynku moją
ukochaną oranżadę, którą za młodu gasiłem pragnienie, a mordę przez
pięć godzin miałem czerwoną. I jej młodszą siostrę - oranżadkę w
proszku, której nikt nigdy nie rozpuszczał w wodzie, Bo służyła do
wyjadania oblizanym palcem.

Nawet ukochane parówki mi zaj..li, dziś już nie robi się takich
dobrych jak kiedyś. W telewizji dwa kanały, na każdym nic do
oglądania. Teraz mamy sto kanałów i też nic nie ma.

Możemy wp..ać pomarańcze, banany i mandarynki, a kiedyś
jak przyszedłeś z czymś takim do szkoły, to cie szefem nazywali.
Fast foodów też nie bylo i każdy żywił się w drewnianych
budach i żarlismy z aluminiowych talerzy i jakoś nikt sraczki nie
dostawał, a śmieci wokoło nie było, bo nie było zasranych
jednorazówek.

A jak chcieliśmy Ameryki to żywiliśmy się zapiekankami z serem z
pieczarkami i hod-dogami nabijanymi na metalowe pale. Buła, parówa,
musztarda!

Nic więcej do szczęścia nie potrzebowaliśmy.
Sp..aj zasrana Ameryko.
A taką ku..a miałem ochotę na budyń! "
--
live and let live
Edytor zaawansowany
  • fazi_ze_sztazi 06.03.08, 22:23
    --
    If I Were a Rich Man ...
  • 1realista 07.03.08, 00:54
    k..wa co za czasy.Na swobodny seks sobie człowiek nie może pozwolic bo go zaraz aids dopadnie zamiast porządnego trypra. Nawet juz k..wa swobodnie cipek lizać nie wolno bo mu zaraz brodawczaki raka w gardle wymutują.Dzieciarnia też ma niewesoło bo jak sobie skradnie parę buziaków to może to sie sepsą zakończyć. K..wa co za czasy!

    wracajac do jedzenia :-)
    najbardziej brakuje z tamtych czasów normalnych jabłek gdzie człowiek mógł wmłócic 2-3kg i to ze skórka bo nie miała tyle wosku co świeca.A chalwa... pyszna krucha a zarazem o swietnej konsystencji. nie to co to dzisiejsze przesłodzone gówno.Albo filety rybne w żóltej panierce. Nie ma juz dzisiaj takiego smaku. A porządna szynka świecąca kolorami od saletry?


    Zastanawia kto z dzisiejszych młodych forumowiczow wie o czym piszemy....

    ( ci pierdoleni internauci mogliby sie nauczyc w końcu pisać po polsku bez błedów ortograficznych bo jako żem wzrokowiec zaczyna mi sie pierdolić pisownia niektorych wyrazów)
  • edek40 07.03.08, 13:37
    Ech, szyneczka, leciutko zielonkawa w srodku, lekko twardawa i chrupka czasem. Ale mogla lezec w lodowce nawet tydzien i nie robila sie oslizgla, jak to g.... dzisiaj.

    W koncu wybuduje sobie w ogrodzie wedzarnie i sam bede robil sobie wedliny. Bo tak mi to wspolczesne, napompowane woda z sola g... obrzydlo, ze z wedlin to jadam glownie ser zolty. Ktory z sera ma glownie kolor, tak na marginesie.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • mrzagi01 07.03.08, 13:58
    edek40 napisał:

    > Ech, szyneczka, leciutko zielonkawa w srodku, lekko twardawa i chrupka czasem.
    > Ale mogla lezec w lodowce nawet tydzien i nie robila sie oslizgla, jak to g....
    > dzisiaj.
    >
    > W koncu wybuduje sobie w ogrodzie wedzarnie i sam bede robil sobie wedliny. Bo
    > tak mi to wspolczesne, napompowane woda z sola g... obrzydlo, ze z wedlin to ja
    > dam glownie ser zolty. Ktory z sera ma glownie kolor, tak na marginesie.

    z wędlinami to jest tak, że można trafić takie zrobione z mięsa, ale kosztują z
    reguły >30 pln/kg więc w sklepach to rzadkość bo podstawowym atrybutem jest
    "taniość". Gdyby jednakowoż ludziska zastanowili się czy nie lepiej przypadkiem
    kupić 10 dkg czegoś zrobionego z mięsa niż 30 dkg wody i mączki sojowej, tym
    bardziej że objętościowo wychodzi podobnie. z serami żołtymi jest podobnie.
    z tym hausgemachen to nieźle kombinujesz- ojciec mojego kumpla od kiedy parę lat
    temu przeszedł na emeryturę zabrał się hobbystycznie za domowe wędliniarstwo i
    przy rożnych okazjach obdziela krewnych i znajomych szynkami, baleronami,
    polędwicami itp... i to sie nadaje do jedzenia :)


    --
    Magiczne JądroAlfreda
  • edek40 07.03.08, 14:08
    A gdzie sa takie sklepy? Ja juz dawno zauwazylem, ze kupujac 10 dkg wedliny okolo 30% wyrzucam, bo nastepnego dnia juz jest oslizgle, a po dwoch dniach to tylko do jajowy sie na daje. A jak kiedys znajomym goralom "ukradlem" szyneczke wedzana w kominie kominka, to zajadalismy sie tym twardawym cymesem przez dwa tygodnie.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • strongwaz 07.03.08, 16:00
    Mrzagi,
    nie widzę problemu

    www.wedlinydomowe.pl/
    Nawiasem mówiąc sam zaprojektowałem sobie wedzarnię i mam ją amiar w
    tym roku postawić....( do skompletowania materiałów brakuje mi tylko
    betoniarki, cementu i pospółki)
    --
    CHWD Komornikom
  • tomek854 07.03.08, 01:33
    I w sklepach można było kupić normalne samochodziki - maluchy, duże fiaty,
    polonezy - wszystko to, co na drogach się spotyka. Ja pamiętam moje zabawki -
    miałem milicyjnego dużego fiata zdalnie sterowanego przez kabel, taki zajebisty
    zestaw z polonezem, który na lawecie ciągnął rajdowego malucha i autobus jelcz
    pr 110 ;-) To były zabawki!

    A teraz tylko jakieś wyścigówki, hot wheelsy, flippery... Jak kiedyś łebkowi w
    rodzinie prezent zrobiłem bo mi się udało trabanta kupić to on do dzisiaj tym
    furrorę robi wśród kumpli.
    --
    oryś _@/"

    Życie w UK
  • strongwaz 07.03.08, 08:48
    - Orężadę ( k.wa nawet nie wiem jak to się pisze bo teraz same lifty
    czy inne gówna) kupowałem zawsze w sklepie rybnym, a pani
    ekspedientka "majtała" butelką przed otwarciem.....
    - Prince polo w papierku....pamiętam kosztowało 4000zł to kupiłem
    15szt i opierdoliłem pomiędzy Łochowem a Rucianem (mazury)
    - K.wa jak przyniosłem do szkoły pół kilo zwykłych rodzynków to z
    kumplami wpier..liśmy aż się uszy trzęsły...
    - A do jednostki wojskowej robiło się włamy po suchary, o takich
    sucharach teraz to nawet pomarzyć nie można.
    - owszem były inne problemy ale człek przy odrobinie inwencji sobie
    z tym radził...
    - Parówki..moj Boże...teraz to nawet te najdroższe są robione na
    wydajności mięsnej ca.250% przy czym jest to odpowiednio
    spreparowana słonina z dodatkiem gówien których nazwy są na
    opakowaniu odpowiednio tuszowane....
    -

    --
    CHWD Komornikom

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka