Dodaj do ulubionych

Keep smile:)

15.04.08, 15:52
Okulista do pacjenta:
- Mam dla pana dwie nowiny, dobrą i złą.
- Niech pan zacznie od dobrej, doktorze.
- Niedługo będzie mógł pan czytać bez okularów.
- To wspaniale, panie doktorze, cudownie! A zła?
- Ucz się pan Braille’a.
Obserwuj wątek
    • jerry_72 Re: Keep smile:) 15.04.08, 15:53
      Wiecie jaka jest różnica między rosyjskim optymistą, pesymistą i
      realistą?
      - Optymista, uczy się angielskiego.
      - Pesymista chińskiego,
      - Realista siedzi w domu i czyści Kałasznikowa.

      • jerry_72 Re: Keep smile:) 15.04.08, 15:54
        Przed sądem stoi mały krasnoludek oskarżony o gwałt na normalnej ,
        pełnowymiarowej panience. Broni go niedoświadczona młoda pani
        adwokat, jest to
        jej pierwsza sprawa w życiu. Chcąc bardzo udowodnić jego niewinność
        stawia go
        na poręczy ławy oskarżonych ,ściąga mu gatki do kolan, kładzie te
        jego
        brylanciki na swej dłoni i pyta:
        -Wysoki Sądzie, czy ten oto maleńki krasnoludek mógł dokonać tego
        ohydnego czynu?
        -Czy to jest narzędzie gwałtu?
        Wtedy to krasnoludka przeszedł silny dreszcz , kiwnął palcem na
        swego obrońcę i
        gdy ta nachyliła się nad nim ,szepnął cicho jej do ucha:
        Kochana Pani Mecenas , niech Pani zabierze tą ciepłą rączkę ,bo
        przegramy sprawę.
        • jerry_72 Re: Keep smile:) 15.04.08, 16:05
          Przychodzi królik do apteki.
          - 200 prezerwatyw proszę!
          Pani magister wydaje towar i mówi:
          - E... przepraszam, ale mamy tylko 199 sztuk...
          Królik się zmarszczył. Spojrzał na Panią magister z wyrzutem i mówi:
          - No dobra ... biorę ... ale oświadczam, że mi pani z lekka spie..ła
          wieczór!.....

          • jerry_72 Re: Keep smile:) 15.04.08, 16:17
            Stoi krowa nad brzegiem rzeki i pali trawkę. Przymulona, wzrok
            mętny. Podpływa
            do niej młody bóbr i pyta:
            - Ty, krowa - co Ci tak dobrze?
            Krowa na to:
            - A, palę sobie trawkę.
            Bóbr:
            - A co to jest?
            Krowa:
            - Nie wiesz? Aaaa, młody jesteś. Weź tu skręta, zaciągnij się
            porządnie,
            zanurkuj sobie, popłyń do swego żeremia, wróć, wypuść dym i
            zobaczysz, jakie to
            przyjemne.
            Jak postanowili, tak zrobili. Boberek zaciągnął się, zanurkował, ale
            że
            pierwszy raz, więc od razu pod wodą zaczęło go brać. Wynurzył się
            więc i
            położył na brzegu. W tym momencie podpłynął do niego hipopotam i
            zapytał, co mu
            tak dobrze. Bóbr opowiedział o krowie, która stoi nad brzegiem i
            daje pociągnąć
            trawkę. Hipopotam zanurkował więc, podpłynął do krowy, wynurzył się
            przed nią i
            powiedział:
            - Cześć!
            Na to krowa, krztusząc się dymem, krzyknęła:
            - Bóbr! Kurwa!!! Wypuść powietrze!

            • plawski Re: Keep smile:) 15.04.08, 16:22
              Jak pijemy:
              Anorektyk - nie zagryza.
              Egzorcysta - pije duszkiem.
              Grabarz - pije na umór
              Higienistka - pije tylko czystą.
              Ichtiolog - pije pod śledzika.
              Kamerzysta - pije, aż mu się film urwie.
              Ksiądz - pije na amen.
              Laborant - pije, aż zobaczy białe myszki.
              Lekarz - pije na zdrowie!
              Matematyk - pije na potęgę.
              Ornitolog - pije na sępa.
              Pediatra - po maluchu!
              Perfekcjonista - raz, a dobrze.
              Pilot - nawala się jak messerschmit.
              Syndyk - pije do upadłego.
              Tenisista - pije setami.
              Wampir - daje w szyję.
              Wędkarz - zalewa robaka.
              Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich - piją, tańczą i haftują.
              --
              Wspieram Tego Pajaca
              • plawski Re: Keep smile:) 15.04.08, 16:22
                Powódź w Londynie. Kamerdyner majestatycznie podchodzi do drzwi i otwiera je. Do
                środka wdziera się wielka fala wody. Kamerdyner odwraca się i anonsuje:
                - Panie hrabio - Tamiza!

                Hrabia wrócił do domu i nakrył hrabinęz kochankiem. Spokojnie woła: - Janie,
                szablę ! Jan podaje hrabiemu szablę. Szast, prast !
                - Janie
                - Tak ?
                - Pani, korkociąg. Panu, bandaże.
                --
                Wspieram Tego Pajaca
                • jerry_72 Re: Keep smile:) 15.04.08, 16:35
                  Dziadek z wnusiem oglądają zdjęcia z młodosci dziadka. I odnośnie
                  jednego ze
                  zdjęć wnusio sie pyta:"dziadku, co to za pan z wąsikiem koło którego
                  stoisz"?.
                  Dziadek odchrząkuje i mówi:"Adolf Hitler wnusiu". "A dlaczego ty tak
                  podnosisz
                  rękę?"-pyta wnusio. "Bo ja mowie do niego: Hola hola zły
                  człowieku!!!!!"

                  • jerry_72 Re: Keep smile:) 15.04.08, 16:36
                    Wraca Krystyna z zebrania feministek. Nastrój bojowy. Roman otwiera
                    drzwi.- ku*wa, koniec z męskimi rządami, kutasie je*any - krzyczy od
                    progu. To ja jestem głową tego domu. Od tej pory będzie, jak
                    ja...Nie skończyła Krystyna, gdy Roman wyprowadził cios pięścią.
                    Pizdnął jak Tyson za najlepszych czasów. Niedoszła feministka padła
                    i leży. Nagle rozlega się dzwonek. W drzwiach staje sąsiad, Lucjan.
                    - Roman, co się stało??!! Słyszałem łomot...
                    - Aaaaa, nic takiego Lucek, wszystko OK.
                    - Więc czemu Krystyna leży jak nieżywa na podłodze?
                    - To głowa tego domu - leży, gdzie chce.
                    • jerry_72 Re: Keep smile:) 15.04.08, 16:51
                      Pewien facet, trochę już starszy, zaczynał mieć zaniki pamięci.
                      Kiedyś na spotkaniu z przyjaciółmi u niego w domu zaczął opowiadać,
                      że teraz leczy się u takiego dobrego lekarza, na to goście,
                      że też by chcieli i jak się ten lekarz nazywa:
                      - no własnie miałem na końcu języka... pamiętacie może, był taki
                      grecki poeta, w
                      starożytności, taki ślepy...
                      - No był, Homer. To co, ten lekarz ma na nazwisko Homer?
                      - Nie, nie! On napisał taką epopeję, o tym jak Grecy się tłukli pod
                      takim
                      miastem w starożytnożci, które próbowali zdobyć...
                      - no tak, zdobywali Troje. To co, ten lekarz się jakoś podobnie
                      nazywa?
                      Albo mieszka na takiej ulicy?
                      - nie, nie, nie! Tam był taki wódz, tych, no, Greków, taki główny...
                      - Agamemnon?
                      - O o o! No i on miał brata...
                      - Menelaosa. Ale co to ma wspólnego z lekarzem??!!?
                      - Zaraz mówie. I tam był taki wódz trojański, który temu Mene... jak
                      mu tam,
                      uprowadził żonę.
                      - Aaaa, Parys! Ten lekarz nazywa się Parys?
                      - Nieeeee! Nie! Ta zona, co on ja uprowadził, to jak miała na imię?
                      - Helena.
                      - No właśnie, Helena! Helenkaaaaaaaaa - woła do żony w kuchni - jak
                      się nazywa
                      ten mój lekarz????
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka