Dodaj do ulubionych

czemu sie u nas kur... nie strzela do takich gnoi?

  • edek40 01.07.08, 15:41
    Bo spoleczenstwo nie doroslo jeszcze do tego. Gdy kilka lat temu policjant zastrzelil motocykliste, to poniosl sie straszny rejwach. Byla to blokada zwiazana z napadem na bank i ucieczka wlasnie za pomoca motocykla. Bogu ducha winny motocyklista napatoczyl sie na te blokade, a wobec braku prawa jazdy nie zarzymal sie do kontroli i zaczal uciekac. Policjant uznal zapewne, ze ma do czynienia wlasnie z bandyta od tego banku no i zastrzelil chlopaka. Oj, gadalo sie, ze niewinnego zastrzelili, bo on tylko prawa jazdy nie mial, a bandyta to zupelnie gdzie indziej jechal itp. Komentujacym do glowy nie przyszlo, ze wyposazony w kalasza, przestraszony policjant mogl dokonac zlego rozpoznania goscia w kasku, ktory do tego nie zatrzymal sie do kontroli. Narod jednak byl oburzony.

    Tu byc moze chlopaki podebrali ojcu samochod i ruszyli w miasto. Moze to bandyci. Jednak gdyby policja ostrzelala niewinnych, uciekajacych szczeniakow, to bylby taki sam szum, jak przy tym motocykliscie.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • yamasz 01.07.08, 23:11
    " II. Jeżeli środki przymusu bezpośredniego, okazały się
    niewystarczające lub ich użycie, ze względu na okoliczności danego
    zdarzenia, nie jest możliwe, policjant ma prawo użycia broni palnej.

    Użycie broni palnej powinno następować w sposób wyrządzający
    możliwie najmniejszą szkodę osobie, przeciwko której użyto broni, i
    nie może zmierzać do pozbawienia jej życia, a także narażać na
    niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia innych osób. Użycie broni
    palnej uzasadnione jest wyłącznie:
    1) w celu odparcia bezpośredniego i bezprawnego zamachu na życie,
    zdrowie lub wolność policjanta lub innej osoby oraz w celu
    przeciwdziałania czynnościom zmierzającym bezpośrednio do takiego
    zamachu,
    2) przeciwko osobie nie podporządkowującej się wezwaniu do
    natychmiastowego porzucenia broni lub innego niebezpiecznego
    narzędzia, którego użycie zagrozić może życiu, zdrowiu lub wolności
    policjanta albo innej osoby,
    3) przeciwko osobie, która usiłuje bezprawnie, przemocą odebrać broń
    palną policjantowi lub innej osobie uprawnionej do posiadania broni
    palnej,
    4) w celu odparcia niebezpiecznego bezpośredniego, gwałtownego
    zamachu na obiekty i urządzenia ważne dla bezpieczeństwa lub
    obronności państwa, na siedziby naczelnych organów władzy,
    naczelnych i centralnych organów administracji państwowej albo
    wymiaru sprawiedliwości, na obiekty gospodarki lub kultury narodowej
    oraz na przedstawicielstwa dyplomatyczne i urzędy konsularne państw
    obcych albo organizacji międzynarodowych, a także na obiekty
    dozorowane przez uzbrojoną formację ochronną utworzoną na podstawie
    odrębnych przepisów,
    5) w celu odparcia zamachu na mienie, stwarzającego jednocześnie
    bezpośrednie zagrożenie dla życia, zdrowia lub wolności człowieka,
    6) w bezpośrednim pościgu za osobą, wobec której użycie broni było
    dopuszczalne w przypadkach określonych w pkt 1-3 i 5, albo za osobą,
    wobec której istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia zabójstwa,
    zamachu terrorystycznego, uprowadzenia osoby w celu wymuszenia okupu
    lub określonego zachowania, rozboju, kradzieży rozbójniczej,
    wymuszenia rozbójniczego, umyślnego ciężkiego uszkodzenia ciała,
    zgwałcenia, podpalenia lub umyślnego sprowadzenia w inny sposób
    niebezpieczeństwa powszechnego dla życia albo zdrowia,
    7) w celu ujęcia osoby, o której mowa w pkt 6, jeśli schroniła się
    ona w miejscu trudno dostępnym, a z okoliczności towarzyszących
    wynika, że może użyć broni palnej lub innego niebezpiecznego
    narzędzia, którego użycie zagrozić może życiu lub zdrowiu,
    8) w celu odparcia gwałtownego, bezpośredniego i bezprawnego zamachu
    na konwój ochraniający osoby, dokumenty zawierające wiadomości
    stanowiące tajemnicę państwową, pieniądze albo inne przedmioty
    wartościowe,
    9) w celu ujęcia lub udaremnienia ucieczki osoby zatrzymanej,
    tymczasowo aresztowanej lub odbywającej karę pozbawienia wolności,
    jeśli:
    a) ucieczka osoby pozbawionej wolności stwarza zagrożenie dla życia
    albo zdrowia ludzkiego,
    b) istnieje uzasadnione podejrzenie, że osoba pozbawiona wolności
    może użyć broni palnej, materiałów wybuchowych lub niebezpiecznego
    narzędzia,
    c) pozbawienie wolności nastąpiło w związku z uzasadnionym
    podejrzeniem lub stwierdzeniem popełnienia przestępstw, o których
    mowa w pkt. 6.

    Przy podejmowaniu decyzji o użyciu broni palnej policjanci są
    obowiązani postępować ze szczególną rozwagą, traktując broń palną
    jako szczególny i ostateczny środek przymusu bezpośredniego."
  • bassooner 02.07.08, 00:31
    Wiesz co jamasz... cos podobnego sie na warcie w woju uczylem... zycie bywa
    inne... :-)))
    --
    www.berbela.com/
  • lexus400 02.07.08, 07:36
    Wiesz edek - wydaje mi się, ze skoro można trafić człowieka to
    równie dobrze można trafić w koło samochodu, na taką ilość
    radiowozow i policjantów myślę, że któryś trafiłby w koło. Cały ten
    pościg uważam za idiotyczny ponieważ bez sensu policjanci narażali
    swoje życie a przy okazji innych. Podejrzewam, że chłopaki nie
    podebrali ojcu samochodu i zapewne mieli powód do ucieczki.
    --
    -------------------------------------------------
    Są rzeczy, które nie są mile widziane.
  • tiges_wiz 02.07.08, 09:42
    > swoje życie a przy okazji innych. Podejrzewam, że chłopaki nie
    > podebrali ojcu samochodu i zapewne mieli powód do ucieczki.

    tia .. a jakby to byl jakis poszukiwany gangster to bys pisal, ze nie potrafia
    blokady nawet zrobil i go nie scigali :/

    --
    浦什梅斯瓦夫
    postowykasowywywacz ...
    nie karmić, nie wkładać rąk do klatki!
  • emes-nju 02.07.08, 10:15
    lexus400 napisał:

    > Wiesz edek - wydaje mi się, ze skoro można trafić człowieka to
    > równie dobrze można trafić w koło samochodu

    Wiesz... Ja mysle, ze w wiekszosci przypadkow postrzelen uciekajacych kierowcow, policja strzelala w kolo... :-P

    --
    Forum krytycznie myslacych obywateli
  • computerland1 02.07.08, 10:35
    emes-nju napisał:

    > Wiesz... Ja mysle, ze w wiekszosci przypadkow postrzelen
    uciekajacych kierowcow
    > , policja strzelala w kolo... :-P

    dokladnie tak jest. i to jest totalna bzdura. pozniej musza ich
    gonic i narazac zycie swoje i innych. nie zatrzymujesz sie - kulka w
    leb.
    --
    jakas tam sygnaturka
  • tomek854 02.07.08, 21:58
    W kolo, potem w ziemie a potem w niebo.

    A potem mówią "oddałem strzał ostrzegawczy, potem strzeliłem w ziemię zgodnie z
    procedurą a potem celowałem w koło, ale jakoś mi się omskło" :-)
    --
    dupa.8
  • edek40 02.07.08, 11:17
    Lexie, z calym szacunkiem, ten policjant zapewne strzelal w kolo, ale kolo motocykla jest male, bron podbil odrzut i kula trafila w UCIEKAJACEGO z blokady czlowieka, ktory przypominal BANDYTE z napadu na bank z uzyciem broni. Naturalnie ten bandyta bron wzial tylko dla dobrego wrazenia, bo tak wydzial w filmach z USA. Nie chcial nikomu zrobic nia krzywdy, a poza tym przy blizszym (nie wiecej niz 1 metr) przyjrzeniu sie lufie mozna bylo dostrzec, ze to atrapa z osinowego kijka.

    Na miejscu kazdego policjanta nie chcialbym z odleglosci 1 metra analizowac rodzaju materialu uzytego do wytworzenia lufy.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • winnix 02.07.08, 12:11

    > Lexie, z calym szacunkiem, ten policjant zapewne strzelal w kolo,
    ale kolo moto
    > cykla jest male,

    Lex chyba pisał o tym pościgu za bmką, bo dalej pisze, że przy tej
    ilości radiowozów, któryś by w koło trafił na bank.

    A co do meritum, czyli, że ów przestraszony policjant próbował
    trafić w koło motocykla, to w życiu nie uwierzę. Łepek dostał serię
    w plecy, to raz, a dwa jest społeczne przyzwolenie na uporanie się z
    szaleńcami na motocyklach, więc głowę dam, że żaden się tam nie
    przejmował strzelaniem w koło. Inna sprawa, że mój kolega, który z
    bronią ma do czynienia stwierdził, że trafienie z koło motocykla
    jest praktycznie niemożliwe. A sam jest motocyklistą.

    > Na miejscu kazdego policjanta nie chcialbym z odleglosci 1 metra
    analizowac rod
    > zaju materialu uzytego do wytworzenia lufy.

    A tu już nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi, że niby koleś pędzący
    na motocyklu miałby wyjąć broń i strzelać do policjanta?! Taka sama
    bzdura jak to, że próbował go przejechać...

    --
    "Bardzo miły król" - Kimi Raikkonen o wizycie króla Hiszpanii w
    boksie przed GP Hiszpanii
  • edek40 02.07.08, 12:43
    > A tu już nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi, że niby koleś pędzący
    > na motocyklu miałby wyjąć broń i strzelać do policjanta?! Taka sama
    > bzdura jak to, że próbował go przejechać...

    Nie blokada miala zatrzymac uzbrojonego bandyte. Zapewne po zastrzeleniu go, okazaloby sie, ze to straszak i spoleczenstwo orzekloby, ze policja byla zbyt brutalna, bo to tylko kijek.

    Nie czepiaj sie tego, ze gosc jechal na motocyklu, bo to nie ma nic do rzeczy.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • winnix 02.07.08, 14:20
    > Nie czepiaj sie tego, ze gosc jechal na motocyklu, bo to nie ma
    nic do rzeczy.

    Ale to dużo zmienia! Motocyklem się nie próbuje nikogo rozjechać, bo
    wiesz, że jak walniesz w człowieka, to sam sobie krzywdę zrobisz,
    jadąc na motocyklu nie strzelasz, chyba że umiesz wykonywać
    motocyklowe sztuczki (zdecydowana większość motocyklistów nie umie)
    itp. To czy ktoś jedzie samochodem czy motocyklem to jest zasadnicza
    różnica.

    No ale nie ma co dyskutować o starej sprawie - łepek popełnił
    życiowy błąd nie zatrzymując się do kontroli i wprawdzie nadal
    uważam, że seria w plecy jest lekkim przegięciem, to szczerze mówiąc
    nie widzę alternatywy. Tak naprawdę nie ma za bardzo sposobu na
    zatrzymanie uciekającego motocyklisty - kolczatki użyć nie możesz, w
    koło nie trafisz, dogonić, nie dogonisz...

    --
    "Bardzo miły król" - Kimi Raikkonen o wizycie króla Hiszpanii w
    boksie przed GP Hiszpanii
  • edek40 02.07.08, 14:22
    Przyznam, ze rozumiem Twoj tok rozumowania. Nic on jednak nie zmienia. Jesli ktos decyduje sie na ominiecie i uciekanie przed blokada to juz ma jakis problem miedzy uszami. Skad wiec mozesz wiedziec, ze nie postanowi w swoim zamroczeniu jednak staranowac kogos. Wszak flaki mozna wypruc klamka i pojechac dalej. Takie wyprucie naturalnie nie koniecznie jest smiertelne, ale wiekszosc ludzi woli miec bebechy na swoim miejscu.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • lexus400 02.07.08, 18:08
    edek - winnix zrozumiała moje intencje, ja nie wspomnialem o
    zastrzelonym chłopaku na motocyklu i stwierdziłem, że uciekający BMW
    zapewne mieli powód do ucieczki i bynajmniej nie był to samochód
    taty:)) co zaś się tyczy chłopaka i innych zastrzelonych podczas
    pościgu - uważam, że powinno się strzelać w koła lub strzelać tak
    aby nie zabić skoro jesteśmy krajem, który (niestety) nie wykonuje
    kary śmierci. To, że jestem zwolennikiem kary śmierci to inna sprawa
    jednak uważam, że policjanci nie powinni strzelać do ludzi ze
    skutkiem śmiertelnym bo jest to wykonanie kary śmierci na miejscu i
    bez orzekania o winie i stopniu przestępstwa. Ja wiem, że moja
    opinia może mieć zwolenników jak również przeciwników ale to jest
    tak jak w życiu bywa, że nie ma Salomonowego wyjścia z różnych
    sytuacji a ja jestem generalnie za tym aby skurwysynów zabijać.
    --
    -------------------------------------------------
    Są rzeczy, które nie są mile widziane.
  • winnix 02.07.08, 22:27
    > edek - winnix zrozumiała moje intencje,

    Jak zwykle ;)))

    --
    "Bardzo miły król" - Kimi Raikkonen o wizycie króla Hiszpanii w boksie przed GP
    Hiszpanii
  • edek40 03.07.08, 10:33
    Zaloze sie, ze kazdy policjant celuje w opony. A gdzie trafia...
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • yamasz 02.07.08, 20:22
    "Wiesz edek - wydaje mi się, ze skoro można trafić człowieka to
    równie dobrze można trafić w koło samochodu."
    Otóż nie za bardzo. Każda broń przy strzale zachowuje się troszeczke
    inaczej, nawet pistolety z tej samej serii, już nie mówie o P64
    będących jeszcze na wyposażeniu Naszej Milicji.
    Broń moze też delikatnie 'ściągac' w pewnym kierunku, szczególnie
    jak jest już wysłużona. Kolezanka będąca w służbie od trzech lat
    jeszcze ani razu nie strzelała ze Swojej P64, pomimo, ze według
    przepisów strzelanie powinno odbywac się (tu mogę się pomylic bo
    niezbyt dokładnie pamiętam) conajmniej raz na pół roku lub raz na 3
    miesiące.
    Z kolei kolega który użył broni palnej dwa razy w ciągu miesiąca
    ( strzelał w powietrze będac w sytuacji kiedy on był sam, a
    napastników kilku, z bronią białą), zagrożono mu, iż jak jeszcze raz
    użyje broni to zrobią mu postępwanie, i jak przyszło do kolejnej
    podobniej interwencji to wylądował na pogotowiu, okopany, i pobity.
    Tak więc z tą bronią nie jest tak łatwo, zycie a przepisy swoją
    drogą kroczą, podobnie jak każdy inaczej zachowa się w sytuacji
    ekstremalnie stresującej. latego np. nowe Glokki mają na języku
    spustowym tzw. 'antystres' czyli mały jezyczek, który działa jak
    amortyzator i spręzynuje, na ok. 1mm.
  • lexus400 02.07.08, 20:34
    yamasz - napewno masz większe doświadczenie niż ja w tej kwestii
    jednak coś tam trochę na temat strzelania zarówno z broni krótkiej
    jak i długiej też wiem i wiem również, że strzelając do celu np. na
    strzelnicy do tarczy zawsze chodzi o jak największe skupienie
    oddanych strzałów i jest to kwestia generalnie zmieszczenia się w
    polu około 10cm - fakt, nigdy nie strzelałem w sytuacji
    bezpośredniego zagrożenia życia i nie wiem jak bym się zachował i
    jak byłoby z moją celnością, jednak koło samochodu nie jest takie
    małe jak tarcza a "odrzut" o którym piszesz jakoś nie przekonuje
    mnie osobiście w stosunku do ludzi odpowiedzialnych za nasze
    bezpieczeństwo.
    --
    -------------------------------------------------
    Są rzeczy, które nie są mile widziane.
  • winnix 02.07.08, 12:05
    > Komentujacym do glowy nie przyszlo, ze wyposazony w kala
    > sza, przestraszony policjant mogl dokonac zlego rozpoznania goscia
    w kasku

    Jak mam być w tym kraju chroniona przez takich przestraszonych
    policjantów, to dziękuję bardzo. Zresztą w sumie już od dawna na
    nich nie liczę, patałachy gorsze, od repry.

    > Narod jednak byl oburzony.

    I tu się mylisz, naród generalnie pochwalił odstrzelenie kolejnego
    siejącego postrach dawcę nerek.

    --
    "Bardzo miły król" - Kimi Raikkonen o wizycie króla Hiszpanii w
    boksie przed GP Hiszpanii
  • edek40 02.07.08, 12:11
    > Jak mam być w tym kraju chroniona przez takich przestraszonych
    > policjantów, to dziękuję bardzo.

    Za to dziekuj kolejnym ekipom, ktore zamiast na egzekwowanie prawa, wolaly wydawac kase na gornikow, kolejarzy oraz na nowelizacje prawa karnego, zmierzajacego ku zaostrzaniu kar, ktore i tak nie sa egzekwowane nalezycie.

    Policjanci w dzisiejszej Polsce nie maja na paliwo, nie maja komputerow wiec uzywaja maszyn do pisania lub przynosza wlasne, przechodzone komputery. Policja nie ma pieniedzy na nauke i stale cwiczenie strzelania, nie ma pieniedzy na doskonalenie umiejetnosci policji. Mamy zas emerytury pomostowe...

    Ja sie w ogole dziwie, ze nasza policja w ogole jakos funkcjonuje.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • computerland1 02.07.08, 14:56
    racje ma winnix, ze jest u nas niechec do motocyklistow. wielu z
    nich po prostu jezdzi jak idioci i nie ma sie czemu dziwic.
    natomiast czy to motocykl czy auto - nie ma to zadnego znaczenia -
    nie zatrzymujesz sie do kontroli, to sie licz, ze dostaniesz kulke.
    i nie musi byc to kulka w kolo.
    --
    jakas tam sygnaturka
  • edek40 02.07.08, 15:04
    Wykonywalem usluge dla jakiegos klubu motocyklowego. Sie jakos zgadalo wlasnie na temat antagonizmow. Czy wiesz, ze gosc oniemial, gdy poinformowalem go, ze szybka zmiana pasa, wyjazd zza slupka itp. to dobry powod aby wziac motocykliste na rogi. On jakos, powiada, nie zdawal sobie sprawy z tego, ze pedzacy i grajacy w gry telewizyjne motocyklista jedzie stale maksymalnie skoncentrowany, a kierowca sunacy w gestniejacym ruchu zwraca uwage glownie na samochody hamujace przed nim. Jego zmysly sa w uspieniu. Ewentualna zmiana pasa nie podnosi radykalnie adrenaliny, a do tego malo komu przyjdzie do glowy spojrzec przy zmianie pasa w lewo do spojrzenia w prawe lustro, czy aby jakis samobojca nie zmienia z predkoscia kosmiczna dwoch pasow na raz.

    Zgadzam sie, ze kierowcy bywaja zlosliwi wobec motocyklistow, zgadza sie, ze niedostatecznie obserwuja krajobraz. Motocyklisci zas w ogole nie przyjmuja do wiadomosci, ze ich manewry czesto sa trudne do uchwycenia w gestym ruchu.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • winnix 02.07.08, 16:31
    > Zgadzam sie, ze kierowcy bywaja zlosliwi wobec motocyklistow,
    zgadza sie, ze ni
    > edostatecznie obserwuja krajobraz. Motocyklisci zas w ogole nie
    przyjmuja do wi
    > adomosci, ze ich manewry czesto sa trudne do uchwycenia w gestym
    ruchu.

    I tu wracamy do starej dyskusji, w której zdanie mam niezmienne -
    żadna stron nie jest bez winy, a w każdej grupie znajdzie się banda
    idiotów, których najbardziej widać i wyrabiają opinię całej reszcie.
    A że motocykle coraz tańsze są, a cena za OC to już w ogóle śmiech
    na sali, to każdego gówniarza na nie stać i potem są efekty.

    Byłam w weekend na zlocie we Wrześni, 1500 motocykli, większość
    właścicieli spokojnie postawiła maszyny i udała się do źródła
    piwnego na balangę. Ale kilkanaście (może kilkadziesiąt? ciężko
    stwierdzić) przez bite trzy dni katowała sprzęt męcząc manetkę (przy
    nierozgrzanym silniku...), strzelając zapłonem, mieląc tylną oponą i
    ogólnie wkurwiając ludzi. Fanów mielenia jeszcze się dało
    spacyfikować, tyle pożytku, że błotem we mnie nie napierdzielali. I
    tak się zastanawiałam, co o nas myśleli ludzie mieszkający po
    drugiej stronie zalewu...

    --
    "Bardzo miły król" - Kimi Raikkonen o wizycie króla Hiszpanii w
    boksie przed GP Hiszpanii
  • winnix 02.07.08, 16:24

    > nie zatrzymujesz sie do kontroli, to sie licz, ze dostaniesz
    kulke.
    > i nie musi byc to kulka w kolo.

    Część mnie się z tym zgadza, a inna część odczuwa poważny dyskomfort
    przed zaakceptowaniem takiego stwierdzenia. Ale to już chyba mój
    wewnętrzny problem ;))))

    --
    "Bardzo miły król" - Kimi Raikkonen o wizycie króla Hiszpanii w
    boksie przed GP Hiszpanii
  • computerland1 02.07.08, 16:45
    no ja tez bym nie chcial dostac kulki, bo sie np zagapie:) i tez
    jakies mam wewnetrzne obiekcje wobec tego. ale tak powinno byc:)
    --
    jakas tam sygnaturka
  • emes-nju 02.07.08, 16:51
    computerland1 napisał:

    > no ja tez bym nie chcial dostac kulki, bo sie np zagapie:)

    Trudno chyba przeoczyc w nocy czerwony miecz Jedi, a w dzien "niebieskiego" ofiarnie rzucajacego sie pod kola Twojego samochodu z wyciagnietym lizakiem.

    Co innego zatrzymanie w ruchu... W moim aucie mam taki spojler, ze i owszem widze, ze cos za mna jedzie, ale to wszytko. Mam duza szanse nie dostrzec koguta i jezeli radiowoz ma dychawiczna syrene... No, chyba tez bym nie chcial, zeby do mnie wtedy strzelali :-)

    --
    Forum krytycznie myslacych obywateli
  • crannmer 02.07.08, 22:25
    Dlatego, ze lepiej, coby dziesieciu winnych ucieklo, niz zeby jeden niewinny
    zostal zabity.

    I to jest dobre motto dzialania dla pt. sluzb uzbrojonych.

    Tylko rezimom totalitarnym straty niewinnych przy sciganiu potencjalnie winnych
    zwisaja i powiewaja.

    --
    MfG
    C.
    Pater Brown erbebte in freudiger Erregung, als dunkle Cellos den Raum betraten.
  • winnix 02.07.08, 22:30
    > Dlatego, ze lepiej, coby dziesieciu winnych ucieklo, niz zeby jeden niewinny
    > zostal zabity.

    Twój pogląd jest chyba dość osamotniony w naszym kraju. Zauważyłam, że u nas
    jest podejście - sam sobie winien, a że był niewinny, cóż, miał pecha. Ale
    przynajmniej policja COŚ robi.

    --
    "Bardzo miły król" - Kimi Raikkonen o wizycie króla Hiszpanii w boksie przed GP
    Hiszpanii
  • crannmer 02.07.08, 22:35
    winnix napisała:

    > Twój pogląd jest chyba dość osamotniony w naszym kraju.

    Na tym forum chyba rowniez ;-/


    --
    MfG
    C.
    For a canon in inversion is a dangerous diversion
  • czawez 02.07.08, 23:44
    Nie wiemy jak to dokładnie było z tym chłopakiem na motocyklu. Chciał rozjechać?
    nie chciał? Być może policjant strzelił za szybko? Być może był do tego
    upoważniony i działał profesjonalnie. Nie odtworzymy tego. A emocje, adrenalina,
    strach, podniecenie?
    Niech chłopak spoczywa w pokoju. Szkoda go, ale, powtórzę truizm, sam
    sobie winny.

    Problem polega na ogólnym kiepskim wyszkoleniu policji. Poziom szkolenia jest
    kiepski i samego szkolenia jest zdecydowanie za mało. Nawet policjanci, którzy
    chcą podnosić swoje umiejętności, kupując za własne pieniądze amunicję i po
    pracy na prywatnych strzelnicach trenując trafiają na zakazy. W Bydgoszczy
    komendant zabronił takich strzelań:"... bo broń się zużywa...". Tragedia!

    Są ludzie doskonale posługujący się bronią. W policji, w wojsku czy w cywilu, są
    ludzie posiadający ogromną wiedzę, umiejetności i DOŚWIADCZENIE! Jednak system
    szkoleń i jego procedury są przestarzałe. Brak jest pieniądzy, nowoczesnego
    podejścia do tematu i kurczowe trzymanie się starych zasad. Dlatego ogólny
    poziom wyszkolenia jest kiepski. Wybaczcie zboczenie, ale broń musi być bliższa
    niż żona. Posługiwanie się nią wymaga pokory, wiedzy, umiejętności i pewności
    płynacej z doświadczenia. Tylko ogromne doswiadczenie może spowodować wyłączenie
    emocji przy działaniu w sytuacji kryzysowej.

    Poza formacjami podlegającymi specjalnemu szkoleniu, jak np. pododziały AT,
    policjant bez własnego zaangażowania w temat nie będzie profesjonalistą. I
    prawdopodobieństwo uczynienia krzywdy sobie (gdy zostanie zaatakowany i nie
    odeprze napastnika/ów) lub osobom postronnym jest duże.


    Inna strona problemu to zasady zachowań wobec zatrzymywanych. Zgadzam się, że
    zasada musi być prosta. Nie zatrzymałem się, to muszę liczyć się ze wszystkim!

    Co do rozstrzygania gdzie policja strzela, to nie posądzam o złe intencje i
    zamierzone działanie. Jednak to gdzie trafi zależy od bardzo wielu zmiennych.
    Także proszę ostrożnie z osądami.


    Miłej nocy.
  • winnix 03.07.08, 09:48

    > Problem polega na ogólnym kiepskim wyszkoleniu policji.

    I to jest kolejny problem. Jak kiedyś powiedziałam koledze, że
    policja powinna być tak wyszkolona, żeby nie dawała się sprowokować,
    nie panikowała w sytuacji zagrożenia itd, to się roześmiał i
    stwierdził, że jestem idealistką. Jak czytam co piszecie o systemie
    szkoleń w policji, zaczynam wierzyć, że faktycznie tą idealistką
    jestem.

    > Co do rozstrzygania gdzie policja strzela, to nie posądzam o złe
    intencje i
    > zamierzone działanie.

    Czasami mam wrażenie, że w naszym kraju jest tak, że policja
    strzela, żeby zabić, a potem się zastanawia jak to zatuszować. Ale
    może przesadzam, moja niechęć do policji jest powszechnie znana;)

    A Ty co uważasz na temat tego strzelania w koło motocykla? Tak jak
    pisałam, kolega co z bronią ma do czynienia stwierdził, że to
    praktycznie nie do zrobienia, tu na forum chłopaki piszą, że koło
    jednak dość szerokie jest (szczególnie sportowe opony), a ja się nie
    znam i w końcu nie wiem:)

    --
    "Bardzo miły król" - Kimi Raikkonen o wizycie króla Hiszpanii w
    boksie przed GP Hiszpanii
  • qwertys22 03.07.08, 11:00
    Na temat sprawy tego motocyklisty już tutaj pisałem (w jednym z tych tematów Ty również brałaś udział), swoje zdanie na temat prawdopodobieństwa celowego trafienia w koło jadącego motocykla też już wyraziłem więc powtarzać się nie będę. Jeśli natomiast nadal masz wątpliwości to wybierz się na strzelnicę i sama spróbuj postrzelać z pistoletu maszynowego (bardzo wiele obiektów w Polsce daje taką możliwość, są również dostępne PM-84/98 czyli broń, z której strzelał tamten policjant- jedyna różnica to brak możliwości strzelania ogniem ciągłym). Sama się przekonasz czy trafienie w obiekt wielkości opony motocyklowej jest łatwe...a potem spróbuj sobie wyobraź takie strzelanie do poruszającego się (w domyśle- ze znaczną prędkością) obiektu, który dodatkowo (wedle zeznań policjanta) usiłował Cię wcześniej rozjechać... Doświadczenie będzie całkiem wartościowe, gdyż biorąc pod uwagę poziom wyszkolenia strzeleckiego przeciętnego polskiego policjanta, nie będziesz od niego/niej zbytnio odbiegała umiejętnościami użycia broni palnej…

    Wszystkim dyskutującym w tej sprawie chciałbym również nieśmiało przypomnieć, że głos w w/w sprawie zabrały już Prokuratura Okręgowa w Lublinie i Sąd Okręgowy w tym mieście- prokuratura umorzyła postępowanie w tej sprawie, gdyż stwierdziła, że policjant nie przekroczył uprawnień a następnie sąd odrzucił zażalenie pełnomocnika rodziny zabitego motocyklisty na decyzję prokuratury uznając, że broni użyto zgodnie z zasadami. O ile mi wiadomo, bo po tych decyzjach nie śledziłem sprawy zbyt dokładnie, rodzina tego chłopaka wytoczyła policji proces cywilny- czy jest już decyzja sądu-nie wiem.

    Co do postulatu „strzelania do takich gnoi”- moim skromnym zdaniem obecnie obowiązujące przepisy w zakresie użycia broni palnej przez funkcjonariuszy policji są całkiem sensowne (z pewnymi wyjątkami) więc raczej bym ich nie zmieniał. Jeśli w tym przypadku rzeczywiście doszło do próby rozjechania funkcjonariusza to użycie broni było dopuszczalne w myśl tych przepisów. Czemu nie strzelali- bo jak już ktoś wspomniał, życie swoje a przepisy swoje... Być może policjanci uznali też, że ze względu na porę dnia/nocy w której się to odbyło mniejszym niebezpieczeństwem będzie pościg niż strzelanie do uciekającego samochodu. Ale to tylko moje domysły.

    --
    "I don't mind if you don't like my manners. I don't like 'em myself. They're pretty bad. I grieve over them long winter evenings."
  • winnix 03.07.08, 11:05
    > Jeśli natomiast nadal masz wątpliwości

    Ja już wspomniałam - nie znam się, więc pytam. A na strzelnicę
    wybiorę się tak czy siak:))

    > Doświadczenie będzie całkiem wartościowe, gdyż
    > biorąc pod uwagę poziom wyszkolenia strzeleckiego przeciętnego
    polskiego policj
    > anta, nie będziesz od niego/niej zbytnio odbiegała umiejętnościami
    użycia broni
    > palnej…

    To było złośliwe ;))))

    --
    "Bardzo miły król" - Kimi Raikkonen o wizycie króla Hiszpanii w
    boksie przed GP Hiszpanii
  • qwertys22 03.07.08, 11:20
    winnix napisała:

    A na strzelnicę
    > wybiorę się tak czy siak:))

    Polecam, dobry sposób na odstresowanie. I tylko można zapłakać, że dostęp do broni palnej osób cywilnych jest w Polsce tak bardzo ograniczony. Żeby było śmieszniej nie wynika to wcale z przepisów a postępowania naszej kochanej policji, która za wydawanie pozwoleń odpowiada. Paradoksalnie takie działania policji wpływają też negatywnie na poziom wyszkolenia strzeleckiego osób tam pracujących. Ale to już osobny temat.


    > To było złośliwe ;))))

    To było żlośliwe stwierdzenie faktu ;)


    --
    "I don't mind if you don't like my manners. I don't like 'em myself. They're pretty bad. I grieve over them long winter evenings."
  • czawez 03.07.08, 17:06
    winnix napisała:

    > A Ty co uważasz na temat tego strzelania w koło motocykla?

    Gdy motocykl jedzie (zakładam szybko) a strzelec stoi i ma strzelać
    z broni krótkiej to jest to niemożliwe.

    Natomiast gdyby strzelec jechał jako pazażer samochodu obok lub tuż
    za, lekko z boku, to szanse rosną. Jednak dalej to bardzo, bardzo
    trudna sprawa.
  • edek40 03.07.08, 14:10
    > Dlatego, ze lepiej, coby dziesieciu winnych ucieklo, niz zeby jeden niewinny
    > zostal zabity.

    Czlowiek, kierujacy pojazdem mechanicznym, uciekajacy jak wariat przed kontrola
    nie jest niewinny. Do tego w swoim szale moze kogos absolutnie niewinnego i
    zupelnie postronnego zabic. Ot, wtedy, gdy akurat droga uciecki wypadnie mu na
    chodniku. A policja jest od tego, aby chronic wszystkich obywateli, nawet tych,
    ktorzy akurat nie uciekaja przed nimi.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • tomek854 05.07.08, 20:10
    > Dlatego, ze lepiej, coby dziesieciu winnych ucieklo, niz zeby jeden niewinny
    > zostal zabity.
    >
    > I to jest dobre motto dzialania dla pt. sluzb uzbrojonych.
    >
    > Tylko rezimom totalitarnym straty niewinnych przy sciganiu potencjalnie winnych
    > zwisaja i powiewaja.
    >

    Generalnie masz rację. Tylko że my tak stoimi w rozkroku. Bo generalnie w
    krajach cywilizowanych z kolei policja uważana jest za przyjaciela czy służbę, a
    u nas za władzę czy wroga...
    --
    Delete cookies!

    <*>
  • margor24 03.07.08, 11:50
    Strzelanie to trochę przesada, jeśli nie ma podejrzeń, że uciekający mogą być uzbrojeni albo nie popełnili wcześniej przestępstwa to odstrzelenie jest jednak zbyt drastycznym środkiem. Ale dlaczego się nie taranuje? Gdyby część radiowozów drogówki wyposażyć w jakieś solidne kangury z przodu to pewnie znalazłoby się miejsce, gdzie uciekającego możnaby bezpiecznie unieruchomić. A później obciążyć go kosztami napraw. Tylko znowu kwestia szkolenia kierowców - może taniej wyszłoby zrobić ze wszystkich policjantów snajperów niż nauczyć paru jeździć...
  • edek40 03.07.08, 12:02
    Alez kazdy uciekajacy ma bron - samochod. Gdy zostanie on uzyty do proby staranowania blokady, to juz mamy czynna napasc na policjanta z zagrozeniem zdrowia i zycia. I wtedy nawet trzeba strzelac, bo taki debil jest potencjalnym zabojca.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • margor24 03.07.08, 13:15
    Broń palną...
    Z pewnością jest część (może nawet spora) uciekających, którzy nie zatrzymują sie nie dlatego, że mają trupa w bagażniku tylko np skończyły im się punkty czy z innych głupich powodów. Myślę, że wtedy lekkie stuknięcie w zderzak pokazałoby, że to nie żarty i nie doszłoby do tych blokad i strzelania.
  • edek40 03.07.08, 13:18
    Nie rozumiesz. To rozpedzony samochod jest bronia. Gdy chodzi tylko o szybka jazde w czasie uciecki, jeszcze nie mozna mowic o uzycia samochodu jako broni. Gdy zas dochodzi do walniecia w czlowieka/samochod to juz jest usilowanie zabojstwa.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • computerland1 03.07.08, 13:38
    tutaj wcale nie chodzi o posiadanie/nie posiadanie broni palnej.
    samo auto to juz jest zabojcza bron. i nawet jesli ktos nie chce
    przejechac policjanta, ale sie nie zatrzymuje - niewazne, czy ma
    trupa, czy mu brakuje punktow, czy po prostu mu sie tak podoba - to
    powinien sie liczyc z tym, ze policjant Go potraktuje jak by tego
    trupa mial. koniec kropka.
    --
    jakas tam sygnaturka
  • edek40 03.07.08, 14:04
    I o tym wlasnie pisze. Samochod moze byc skuteczniejszy w walce z policjantem
    niz gazrurka.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • margor24 03.07.08, 15:57
    No dobra, samochód to też broń. Tyle, że policja też powinna mieć ją do dyspozycji. Zamiast strzelać do tego motocyklisty mogli go uderzyć (skoro byli w stanie go ścigać to pewnie byliby w stanie się do niego zbliżyć). To chyba jednak bezpieczniejsze (dla postronnych) niż używanie ostrej amunicji wśród ludzi.
    Tak samo z tym bmw, gdyby na zakręcie walneli w niego z czymś takim:
    www.motorpasion.com/archivos/images/charger.police.car.jpg
    zamontowanym z przodu pewnie daleko by już nie pojechał. A wiedząc, że w taki sposób będzie policja próbowała go zatrzymać być może w ogóle nie próbowałby uciekać.
  • computerland1 03.07.08, 16:03
    margor24 napisał:

    > cji. Zamiast strzelać do tego motocyklisty mogli go uderzyć

    czy Ty sie zastanawiasz nad swoimi wypowiedziami? wyobrazasz sobie
    uciekajacy motocykl i drugi, na ktorym jedzie policjant, kieruje
    jedna reka i probuje uderzyc uciekajacego? zabijlby by sie i Jego.
    nie chodzi o lapanie. chodzi o to, ze ludzie musza wiedziec, ze jak
    sie nie zatrzymaja, to dostana kulke. i wtedy sie zatrzymaja.
    --
    jakas tam sygnaturka
  • qwertys22 03.07.08, 16:17
    Ale jemu chyba nie chodzi o ekwilibrystykę w wykonaniu funkcjonariusza na motorze tylko o tzw. "PIT maneuver". Nawiasem mówiąc jakiś czas temu pojawiły się informacje o tym, że MSWiA pracuje na odpowiednimi zmianami w przepisach, żeby takie manewry były możliwe.
    --
    "I don't mind if you don't like my manners. I don't like 'em myself. They're pretty bad. I grieve over them long winter evenings."
  • margor24 03.07.08, 16:26
    Oo, właśnie - manewr PIT, o to mi chodziło:)
  • winnix 03.07.08, 16:21
    > czy Ty sie zastanawiasz nad swoimi wypowiedziami? wyobrazasz sobie
    > uciekajacy motocykl i drugi, na ktorym jedzie policjant, kieruje
    > jedna reka i probuje uderzyc uciekajacego?

    I znowu muszę tłumaczyć;) Margo chyba chodzi o uderzenie motocykla
    samochodem? Bo nie wyobrażam sobie uderzenia dosłownego, czyli pac
    po kasku:)

    Tyle, że uderzenie motocykla samochodem może mieć skutek taki sam,
    jakby mu kulkę wpakowali. A tak swoją drogą, czy jest jakiś w miarę
    sensowny sposób, żeby motocyklistę zatrzymać, nie zabijając go? Bo
    mi żaden nie przychodzi do głowy.

    Po przemyśleniu sprawy jednak odczuwam wewnętrzny opór przed
    przyzwoleniem na strzelanie do motocyklistów nie zatrzymujących się
    do kontroli.

    --
    "Bardzo miły król" - Kimi Raikkonen o wizycie króla Hiszpanii w
    boksie przed GP Hiszpanii
  • margor24 03.07.08, 16:25
    A gdzie Ty tam znalazłeś policjanta na motocyklu? Pewnie ścigali go samochodem. No i nawet takim motocylkem nie przez cały czas jedzie się te 180 km/h. Przewrócenie go na zakręcie (zderzakiem radiowozu, nie ręką) i tak dawałoby mu pewnie większe szanse przeżycia niż seria z pistoletu automatycznego. I wolałbym, żeby policja starała się jednak skutecznie (i szybko, czyli na przykład obracając uciekające auto na zakręcie, jak ci w stanach) zatrzymać uciekającego niż od razu strzelać.
  • computerland1 03.07.08, 16:37
    'Zamiast strzelać do tego motocyklisty mogli go uderzyć (skoro byli
    w stanie go ścigać to pewnie byliby w stanie się do niego zbliżyć).
    To chyba jednak bezpieczniejsze (dla postronnych) niż używanie
    ostrej amunicji wśród ludzi.'

    dla mnie to jest uderzenie motocyklisty. niewazne czym. nawet autem
    jest ciezko cos takiego zrobic. nie mowiac juz o predkosciach
    osiaganych przez motocykle, to takie rzeczy, jak PIT, itp sa mozliwe
    w stanach, gdzie sa inne drogi, inne umiejetnosci prowadzenia aut,
    itp. ja tez mam ociagi wewnetrzne do strzelania. i nie twierdze, ze
    maja DO WSZYSTKICH strzelac od razu. ale mowie, ze jesli ktos bedzie
    wiedzial, ze moze dostac strzal, to nie bedzie uciekal. a jesli mimo
    to bedzie, to znaczy, ze ma cos na sumieniu. i wtedy nie interesuje
    mnie to, co. wtedy powinni strzelac.
    --
    jakas tam sygnaturka
  • margor24 03.07.08, 21:55
    computerland1 napisał:

    > itp. ja tez mam ociagi wewnetrzne do strzelania. i nie twierdze, ze
    > maja DO WSZYSTKICH strzelac od razu. ale mowie, ze jesli ktos bedzie
    > wiedzial, ze moze dostac strzal, to nie bedzie uciekal. a jesli mimo
    > to bedzie, to znaczy, ze ma cos na sumieniu. i wtedy nie interesuje
    > mnie to, co. wtedy powinni strzelac.

    No więc dobra, ja znowu nie twierdzę, że nie powinni strzelać w ogóle, tyle, że to powinien być naprawdę ostateczny środek. Po próbie zatrzymania samochodem. I nie do końca zgodzę się z tym, że skoro ucieka to ma coś na sumieniu. Kiedyś był gdzieś program o pościgach w Stanach, całkiem często mówili, że człowiek uciekał bo nie miał prawa jazdy czy z innych niby mało znaczących powodów. I to w USA, gdzie policja chyba często sięga po broń a kary też są całkiem spore. Może to tylko "głupi Amerykanie" ale nie przypuszczam, żeby u nas do kontroli nie zatrzymywali się tylko przestępcy z trupem w bagażniku i kilogramem heroiny pod fotelem. A ryzyko uszkodzenia samochodu (czy nawet samo lekkie uszkodzenie już w czasie pościgu) powinno skutecznie wybijać z głowy takie pomysły.
    Tak myślę;)
  • computerland1 04.07.08, 10:29
    a ja uwazam, ze powod nie jest wazny. jesli nie ma prawa jazdy, to
    nie powinien jechac. jesli zabiora mu prawko za punkty, to niech
    wolniej jezdzi. powod jest niewazny. proba zatrzymania nawet
    samochodem to tez proba zatrzymania tego kierowcy. i chodzi o to, ze
    policja ma nie narazac zycia swojego i innych ludzi, tylko On ma sie
    po prostu zatrzymac.
    --
    jakas tam sygnaturka
  • lexus400 04.07.08, 11:03
    computerland1 napisał:

    > a ja uwazam, ze powod nie jest wazny. jesli nie ma prawa jazdy, to
    > nie powinien jechac. jesli zabiora mu prawko za punkty, to niech
    > wolniej jezdzi. powod jest niewazny. proba zatrzymania nawet
    > samochodem to tez proba zatrzymania tego kierowcy. i chodzi o to,
    ze
    > policja ma nie narazac zycia swojego i innych ludzi, tylko On ma
    sie
    > po prostu zatrzymac.

    Ja się kiedyś nie zatrzymałem a gliniarz chciał mnie zatrzymać za
    przekroczenie pdkości. Jechałem sobie "spokojnie" gierkówką i na
    wysokości chyba Mysłowic za zakrętem na poboczu stał z radarem
    radiowóz, gliniarz wyskoczył z suszarką ale moje tempo podróżowania
    dalece odbiegało od ogólnie przyjętej normy na tym odcinku i
    poprostu moje chęci zatrzymania skończyły się w momencie kiedy
    uświadomiłem sobie, że hamulec już przestał być hamulcem a odległość
    do pokonania na wstecznym do gliniarza zbyt duża, więc poprostu
    dodałem gazu. Chyba nie byłby to dobry powód do strzelania mi w
    opony a w rezultacie trafieniu w plecy. Jakby stali w normalnym
    miejscu, widocznym to bym się pewnie zatrzymał ale to było
    zaskoczenie i nie zdążyłem sie ztrzymać.

    --
    -------------------------------------------------
    Są rzeczy, które nie są mile widziane.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka