Dodaj do ulubionych

Jak spierd... robote i na tym zarabiac :-/

  • dr.verte 14.11.08, 12:03

    to tyż jest fajne , takie śmieszno-straszne:

    tiny.pl/ss32
  • mrzagi01 14.11.08, 12:10
    jesli chodzi o ZUS to nie zdziwiłbym się nawet gdyby zamówili karty do maszyn
    Holleritha
    --
    que fallus aqua turbentum
  • tomek854 14.11.08, 21:38
    Rozumiem są tylko dwie opcje:
    - kupić nowe komputery i wyrzucić na śmieci stare
    - działać na dyskietkach, bo stare nie mają portów usb i cd romów.

    Pytanie: czy nie można kupić CD-romów?
    --
    Nie jestem ginekologiem, ale mogę zajrzeć...
  • wujaszek_joe 14.11.08, 22:15
    lepiej by było jakby zamówili tysiące nowych komputerów z nagrywarkami?
    dziennikarz szuka sensacji:
    "A że mało kto ma dziś czytnik dyskietek? Cóż, to problem petentów..."
    a na końcu:
    "Naturalnie, tak jak już wspomniałem dyskietek używa się tylko na potrzeby
    wewnętrzna."
    Post powinien raczej dotyczyć hieny dziennikarskiej, który swoją sensacją
    niszczy nerwy wielu niewinnym osobom.
    Nie pracuję w ZUS, ale zetknąłem się osobiście z takim durnym dziennikarstwem i
    jestem wyczulony.

    pierwszy link to korzystanie z autostrady. Faktycznie jest to paradoks ale w tej
    złej wiadomości ja widzę dobrą. Pierwszy raz w historii naszej państwowości
    fuszerę poprawia ten kto zawinił. i te dwa miliony są ułamkiem naprawianej szkody.
    Tak już jesteśmy skonstruowani, że chętniej klikamy na złe wiadomości. Więc
    media pokazują nam jak świat się wali, sukcesy są mniej popularne. Powinniśmy o
    tym pamiętać.
    Polska jest teraz największym drogowym placem budowy, a nigdzie o tym nie
    przeczytam. za to codziennie dowiem się co się nie uda. A jak się uda, będzie
    wzmianka na stronach gospodarczych
    --
    Jarosław Kaczyński: Gdybyśmy przyjęli założenia czysto moralne, tobyśmy nigdy
    niczego nie mieli
  • franek-b 15.11.08, 19:02

    > Post powinien raczej dotyczyć hieny dziennikarskiej, który swoją sensacją
    > niszczy nerwy wielu niewinnym osobom.

    zgadzam się w 100%, mają część sprzętu takiego i będą go jeszcze długo używać. Nawet nie zdajecie sobie sprawę na jakich zabytkach informatycznych pracuję niejedne systemy bankowe na zachodzie. Sam pracowałem dla D2 Vodafone w Niemczech gdzie system billingowy pamiętał późne lata 70, który bazował na IBMowskim systemie operacyjnym i był napisany w COBOLu (słyszał ktoś o takim języku???). Nikt nie wyrzuca sprzętu jeśli on dobrze służy, bo i po co? A koszt utrzymania takiej armii pcetów to grube miliony zł rocznie, a pismak nie ma pojęcia o kosztach utrzymania takich systemów.

    > pierwszy link to korzystanie z autostrady. Faktycznie jest to paradoks ale w te
    > j
    > złej wiadomości ja widzę dobrą. Pierwszy raz w historii naszej państwowości
    > fuszerę poprawia ten kto zawinił. i te dwa miliony są ułamkiem naprawianej szko
    > dy.
    > Tak już jesteśmy skonstruowani, że chętniej klikamy na złe wiadomości. Więc
    > media pokazują nam jak świat się wali, sukcesy są mniej popularne. Powinniśmy o
    > tym pamiętać.
    > Polska jest teraz największym drogowym placem budowy, a nigdzie o tym nie
    > przeczytam. za to codziennie dowiem się co się nie uda. A jak się uda, będzie
    > wzmianka na stronach gospodarczych

    Znów się zgadzam w 100%.
    Zaczyna mnie już wkurzać ten pesymizm na forum. Przedwczoraj opowiadał mi znajomy ze słowenii o mega fuszerce przy tunelu jaki został zrobiony kosztem jakiś 300 mln ojro, który jest częścią obwodnicy Lubliany. Na 2 dzień po otwarciu spadła na auto osobowe część sufitu (a raczej specjalnego tworzywa przeciwpalnego), zmknięto tunel na kilka miesięcy by wymieniać to w całym tunelu... takie rzeczy dzieją sie wszędzie.

    --
    Pozdrawiam,
    Frank
  • tomek854 16.11.08, 16:26
    > emie operacyjnym i był napisany w COBOLu (słyszał ktoś o takim języku???).

    We Wrocławskim Hutmenie bodajże do 2004 roku piecami sterowała Odra z systemem
    napisanym w jakiejś polskiej pochodnej tego języka...
    --
    www.berbela.com/
  • emes-nju 17.11.08, 10:43
    franek-b napisał:

    > Zaczyna mnie już wkurzać ten pesymizm na forum.

    Takim juz jestem pesymista, ktorego irytuje to, ze nasze jedyne i ulubione panstwo baz opamietania rozpierd... kase, ktora z cala pewnoscia moglaby pojsc na cos innego (nawet sie temu nie dziwie - omnipotencja rodzi impotencje, a nasze panstwo, zdecydowanie brnie w kierunku omnipotencji wiec takie akcje jak ta z autostrada dziwic nie powinny; ktos po prostu nie dopatrzyl, a ze przepierd... kasa nie jest jego, to mu to wisi).

    Z tego powodu absolutnie nie cieszy mnie to, ze robote naprawia ktos, kto ja spierd... pod kontrola inwestora, czyli koniec koncow panstwa (panstwo placi za droge, a potem doklada do jej gwarancyjnego remontu...). Tym bardziej, ze dzieje sie to w okresie gwarancji!

    Wkurzylbys sie gdyby ktos, korzystajac jakichs kretynskich przepisow (bo tu pileczka jest po stronie panstwa, ktore usilujac tworzyc przepisy na kazda okazje, tworzy przepisy do niczego), okradal Cie ze porej sumy w czasie gwarancyjnej naprawy pralki?

    Ten Wasz "optymizm" strasznie mi wieje propaganda z czasow PRL kiedy to raczono nas hurrraoptymistycznymi wiesciami, ze pralek nie ma i nie bedzie, ale za to Ursus "rzucil" na rynek 100 ton (czyli 5 szt. - jak produkcja rozliczna jest w tonach, to nic dziwnego, ze wyroby sa zadziwiajaco ciezkie :-P ) ciagnikow ;-)

    --
    Forum krytycznie myslacych obywateli
  • wujaszek_joe 17.11.08, 21:43
    Oficjalnie sprawa wygląda "trochę" inaczej.
    www.mf.gov.pl/dokument.php?const=7&id=64609&dzial=618#n
    To tak a propos rewelacji, którymi karmią nas media.
    --
    Jarosław Kaczyński: Gdybyśmy przyjęli założenia czysto moralne, tobyśmy nigdy
    niczego nie mieli
  • franek-b 18.11.08, 00:24
    > Takim juz jestem pesymista, ktorego irytuje to, ze nasze jedyne i ulubione pans
    > two baz opamietania rozpierd... kase, ktora z cala pewnoscia moglaby pojsc na c

    Mnie też to wkurza. Tylko życie nie jest idealne! Polecam wyjazd do jakiegoś innego kraju i niestety przeżyjesz podobne rozczarowanie co tutaj. I wg mnie łatwiej się, żyje, jak się akceptuje, że życie jest jakie jest, nie jest czarno - białe.

    > os innego (nawet sie temu nie dziwie - omnipotencja rodzi impotencje, a nasze p
    > anstwo, zdecydowanie brnie w kierunku omnipotencji wiec takie akcje jak ta z au
    > tostrada dziwic nie powinny; ktos po prostu nie dopatrzyl, a ze przepierd... ka
    > sa nie jest jego, to mu to wisi).

    System jest taki, że to o czym piszesz jest regulowane ustawowo. A proces legislacyjny jest po prostu długi. Bądźmy szczerzy, jakbym miał decydować czy zajmować się ustawą o płatnych autostradach (i kwocie 2 mln zł) a np ustawą budżetową czy też pomostówkami to jestem pewien, że olałbym te 2 bańki.

    > Z tego powodu absolutnie nie cieszy mnie to, ze robote naprawia ktos, kto ja sp
    > ierd... pod kontrola inwestora, czyli koniec koncow panstwa (panstwo placi za d
    > roge, a potem doklada do jej gwarancyjnego remontu...). Tym bardziej, ze dzieje
    > sie to w okresie gwarancji!

    Paradoks. I tyle. Jakbym wiedział, że się przewrócę to bym w ogóle nie wstawał...

    > Wkurzylbys sie gdyby ktos, korzystajac jakichs kretynskich przepisow (bo tu pil
    > eczka jest po stronie panstwa, ktore usilujac tworzyc przepisy na kazda okazje,
    > tworzy przepisy do niczego), okradal Cie ze porej sumy w czasie gwarancyjnej n
    > aprawy pralki?

    Sam się zastanawiam nieraz nad tym, nie jest to fajne. No ale czy jest gdzieś inaczej? Jest kraj (poza Afryką) gdzie nie ma takich paradoksów?

    > Ten Wasz "optymizm" strasznie mi wieje propaganda z czasow PRL kiedy to raczono
    > nas hurrraoptymistycznymi wiesciami, ze pralek nie ma i nie bedzie, ale za to
    > Ursus "rzucil" na rynek 100 ton (czyli 5 szt. - jak produkcja rozliczna jest w
    > tonach, to nic dziwnego, ze wyroby sa zadziwiajaco ciezkie :-P ) ciagnikow ;-)

    I tutaj jesteś w mylnym błędzie!
    U nas nie daj boże coś się pochwali, to już koniec... propaganda z PRL. W polsce nie może nic być OK? czy co?
    często jeżdżę DK10, i widzę, że w ciągu ostatnich 6 lat naprawiono ok. 300 km tej drogi z 500 pomiędzy Szczecinem a Warszawa to co? nie mogę pochwalić, że teraz (tak, dokładnie TERAZ) jest naprawiane ok. 50km kolejnych (zupełna przebudowa drogi, poszerzanie, zmiana przebiegu pomiędzy Toruniem a płońskiem) + 2 obwodnice (wokół stargardu np ok. 10-15 km nowej trasy)??? Można tylko narzekać i biadolić... że to nie autostrada, albo lepiej, że nie ma bramek teleportacyjnych;-)
    Jak jest się, z czego cieszyć to się cieszmy i miejmy do tego szacunek, a nie tylko biadolenie biadoleni i biadolenie. Nudne już to biadolenie jest.

    Brak wiary w siebie charakteryzuje sie tym, że jest tak głęboka wiara w lepszość innych (gorszość siebie), że nawet jak ktoś inny mówi, że ma się coś lepszego, to się w to nie wierzy (przecież inni MUSZĄ mieć lepiej).
    Nie jest to kraj idealny, tak jak żaden inny kraj nie jest idealny. Też się na codzień wściekam na bezmyślonść urzędników, ale jakby przeczytać proces Kafki to się okaże, że w Austro-Węgrzech był ten problem, a jak się dobrze pogrzebie to na mordęgę urzędniczą są już skargi na papirusach w starożytnym egipcie! (to nie jest żart).

    A na temat 'kompetencji' dziennikarzy to wolę się nie wypowiadać...

    --
    Pozdrawiam,
    Frank

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka