Dodaj do ulubionych

A o Dakarze słyszali, a?

30.01.09, 10:11
Mamy bardzo ciekawy plon Dakaru:
- w quadach mamy pudło! Sonik dojechał na 3 miejscu
- Hołowczyc Nissanem dotarł na 5 miejscu, za dwiema załogami fabrycznymi
- motocykliści zajęli miejsca 11, 20 i 22

I opczywiście w porówaniu do kryzysu formy Małysza to mało ciekawe dla prasy wiadomości :(

--
poszli w PiSdu

Forum Automobil
Obserwuj wątek
    • mrzagi01 Re: A o Dakarze słyszali, a? 30.01.09, 11:29
      słyszeli, słyszeli.
      1. Sukces Sonika krzepi, ale też wynika z "dziewiczości" rywalizacji quadów. Mam
      na mysli że chyba jeszcze najistotniejsze są umiejętności jeźdżca, a nie
      wielomilionowy budżet teamu.
      2. Sukces Hołka też cieszy. Tu z kolei chyba procentuje mozolnie zdobywane
      doświadczenie teamu. W jakimś stopniu respect dla Orlenu za konsekwencję.
      3. IMHO sukces patagońskiej lokalizacji imprezy. Przede wszystkim ze wzgledu na
      entuzjastycznie nastawioną publikę (viva la vida latina!). Przeprowadzka wydaje
      się nieść same korzyści, wyłączając niezręczną w tej sytuacji nazwę (było nie
      było znak towarowy) i urażoną postkolonialną miłosć własną fracuzów.
      --
      Palivec znany był grubianin, co drugie jego słowo było "dupa" albo "gówno"
      -Jaroslav Hašek "Przygody Dobrego Wojaka Szwejka"
      • franek-b Re: A o Dakarze słyszali, a? 30.01.09, 12:59

        > słyszeli, słyszeli.
        > 1. Sukces Sonika krzepi, ale też wynika z "dziewiczości" rywalizacji quadów. Ma
        > m
        > na mysli że chyba jeszcze najistotniejsze są umiejętności jeźdżca, a nie
        > wielomilionowy budżet teamu.

        No ale przecież o to chodzi w sporcie :-) dobra pozycja daje też większe szanse na przyszły rozwój, znalezienie dobrego sponsora itd

        > 2. Sukces Hołka też cieszy. Tu z kolei chyba procentuje mozolnie zdobywane
        > doświadczenie teamu. W jakimś stopniu respect dla Orlenu za konsekwencję.

        Bardzo cieszy, w końcu pokazał, że nie leci na dawnej sławie.

        > 3. IMHO sukces patagońskiej lokalizacji imprezy. Przede wszystkim ze wzgledu na
        > entuzjastycznie nastawioną publikę (viva la vida latina!). Przeprowadzka wydaje
        > się nieść same korzyści, wyłączając niezręczną w tej sytuacji nazwę (było nie
        > było znak towarowy) i urażoną postkolonialną miłosć własną fracuzów.

        Parę wpadek było (zwłaszcza sławetny OS gdzie jakieś auto spadło ze skarpy), ale pierwsze koty za płoty.

        --
        Pozdrawiam,
        Frank
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka