Dodaj do ulubionych

wyjasnienia dla siostrzenca, prosba

27.11.03, 23:48
ucze siostrzenca jezdzic, smarkacz ma 17 lat i zadaje mi rozne podchwytliwe
pytania, na ktore nie bardzo umiem odpowiedziec. zeby nie stracic u niego
autorytetu prosze was potajemnie o podpowiedzi na w sumie dosc banalne
pytania:

- jaki jest negatywny skutek dla silnika , jak dzieciak ruszajac dlugo nie
sciaga nogi ze sprzegla? slychac wtedy wyraznie, ze silnik ma klopot, ale
dokladnie na czym ten klopot polega?

- przy zmianie biegow autem szarpie. nie umiem mu wytlumaczyc jak ma
zmieniac, zeby nie szarpalo. jak mu to objasnic - i jakie sa skutki takiego
szarpania dla auta na dluzsza mete? bo poduczam go na aucie jego ojca, a to
dla niego argument, ze jak ojciec zauwazy jakies pogorszenie stanu auta, to
bedzie mial szlaban na te nauki.

- chlopak notorycznie wjezdza pod wzniesienia na czworce i obrotomierz
pokazuje wtedy ponizej 2000 obrotow. skutki dla auta na dluzsza mete? bo
optymalna sytuacja jest kiedy obrotomierz pokazuje miedzy 2 a 3.
a smarkacz mowi: no i co z tego, przeciez nie wybuchnie.

- w czasie jazdy z nim zgaslo podswietlenie predkosciomierza. czy to duza
naprawa? obawiam sie zeby jego starzy nie zauwazyli, bo bedzie na mnie ;-)



pzdr



neutrum

Obserwuj wątek
    • betty-bt Re: wyjasnienia dla siostrzenca, prosba 27.11.03, 23:54
      ja bym powiedziala: ty sie, smarkaczu skoncentruj na nauce najpierw. naucz sie
      jezdzic, a potem pogadamy o sprawach wyzszych lotow. skoro nie potrafisz
      zmienic biegu, to watpie w to zebys zrozumial twych marnych poczynan skutki
      uboczne. i zeby bylo jasne- narazie to ja jestem od zadawania pytan :)))))

      --
      Chyba dla wszystkich jest oczywiste,ze to co jest oczywiste dla jednych,nie
      musi byc oczywiste dla drugich (S.M.)
      Dekameron
      nowe forum Automobil
    • mejson.e5 Uważaj, Młody! 28.11.03, 00:22
      neutrum napisała:

      "jaki jest negatywny skutek dla silnika , jak dzieciak ruszajac dlugo nie
      sciaga nogi ze sprzegla? slychac wtedy wyraznie, ze silnik ma klopot, ale
      > dokladnie na czym ten klopot polega?"

      Silnik nie ma kłopotu - tylko tarcza sprzęgła - ta, co w uproszczeniu "łączy"
      silnik z kołami. Jeśli trzyma się nogę na pedale sprzęgła to tarcza się ślizga
      (też w uproszczeniu - silnik kręci szybciej niż koła).

      "przy zmianie biegow autem szarpie. nie umiem mu wytlumaczyc jak ma
      > zmieniac, zeby nie szarpalo."

      Zbyt słabo wciska pedał sprzęgła, albo robi to w niewłaściwym momencie - przed
      lub po przesunięciu dżwigni zmiany biegów. Najpierw niech wciśnie pedał
      sprzęgła do podłogi, potem zmieni bieg, na końcu niech pedał puści. Z czasem
      dojdzie do wprawy, ważne by zachował kolejność.
      Ucierpieć mogą synchronizatory w skrzyni biegów - uwaga na tatę!

      "chlopak notorycznie wjezdza pod wzniesienia na czworce i obrotomierz
      > pokazuje wtedy ponizej 2000 obrotow. skutki dla auta na dluzsza mete? bo
      > optymalna sytuacja jest kiedy obrotomierz pokazuje miedzy 2 a 3.
      > a smarkacz mowi: no i co z tego, przeciez nie wybuchnie."

      Wybuchnie!
      Ale tatuś.

      Zbyt niskie obroty sprawiają, że silnik nie osiąga pełnej mocy - nawet mniej
      niż połowę (policz konie), więc przy dużym wysiłku, jakim jest jazda pod górę,
      powoduje to, że elementy silnika podlegają dużym obciązeniom. Silnik bardziej
      się wtedy niszczy, niż przy dłuższej jeździe z bardzo wysokimi obrotami -
      "rycząc".

      Tatuś zaryczy...

      "zgaslo podswietlenie predkosciomierza. czy to duza naprawa? obawiam sie zeby
      jego starzy nie zauwazyli, bo bedzie na mnie ;-)"

      Teraz szybko robi się ciemno, więc na pewno zauważą...
      Siadła jedna, lub kilka żaróweczek - są one tanie, ale wymiana kosztuje wprost
      proporcjonalnie do klasy samochodu.

      Na pocieszenie Ci powiem, że na pewno to nie siostrzeniec uszkodził
      podświetlenie.
      Natomiast może uszkodzić bardzo wiele, jak nie wpoisz mu m.in. moich rad.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      • rapid130 Re: Uważaj, Młody! 28.11.03, 18:26
        mejson.e5 napisał:

        > Siadła jedna, lub kilka żaróweczek - są one tanie, ale wymiana kosztuje
        wprost proporcjonalnie do klasy samochodu.

        Jak świetnie mieć samochód starej daty!!!!
        Wymiana żarówki oświetlenia któregokolwiek z zegarów lub jakiejkolwiek
        kontrolki w mojej starej Rapidówce trwa 3 minuty. Odkręca się 4 śrubki, pociąga
        zestaw wskaźników do siebie i jego tylna część jest jak na dłoni.
        • mejson.e5 Data stara i nowa 28.11.03, 19:45
          Równo rok temu pożegnałem się z moją formanką.
          Tam wymiana żarówek w tablicy trwała ok. kwadransa.
          Najtrudniej było wkręcić wszystko z powrotem.
          W lanosie nie mam pojęcia, jak to się robi. Na szczęście nie działa tylko jedna
          żarówka, w skodzie po takim przebiegu nie świeciła już połowa.

          pozdrawiam,
          Mejson
          • sherlock_holmes Re: Data stara i nowa 28.11.03, 20:01
            mejson.e5 napisał:

            > Równo rok temu pożegnałem się z moją formanką.
            > Tam wymiana żarówek w tablicy trwała ok. kwadransa.
            > Najtrudniej było wkręcić wszystko z powrotem.

            Nie przesadzaj :) To raptem 7 wkretow i z 10 plastikow do wyjecia :)
            Ja opanowalem technike i wymieniam w 2 minuty, choc ciezko idzie - szczegolnie
            problem jest z linka predkosciomierza. kiedys nawet odkrecilem przy skrzyni,
            dzieki czemu nie musialem sie bawic w samochodzie.
            Poza tym ja mam Skodovke z ostatnich dwoch lat produkcji - inna jest instalacja
            elektryczna, wlacznie z wtyczkami - latwiej je rozpiac. I nie mam problemow z
            zarowkami - do tej pory w calej desce rozdzielczej spalily sie trzy
            (przejechalem 70kkm, auto ma 9 lat i calkowity przebieg 140kkm)

            > W lanosie nie mam pojęcia, jak to się robi. Na szczęście nie działa tylko
            jedna
            >
            > żarówka, w skodzie po takim przebiegu nie świeciła już połowa.
            >
            > pozdrawiam,
            > Mejson

            w wiekszosci nowych aut wszystko jest "zamaskowane" - cos trzeba wyjac, cos
            podwazyc i wkrety mocujace sa na wierzchu.

            --
            Automobil - forum motoryzacyjne dla normalnych

            Dekameron
    • typson Re: wyjasnienia dla siostrzenca, prosba 28.11.03, 01:26
      > - jaki jest negatywny skutek dla silnika , jak dzieciak ruszajac dlugo nie
      > sciaga nogi ze sprzegla? slychac wtedy wyraznie, ze silnik ma klopot, ale
      > dokladnie na czym ten klopot polega?

      Jesli dlugo nie sciaga nogi ze sprzegla to w moim odczuciu wyglada to tak:
      za wyskokie obroty silnika, wiec intuicyjnie puszcza wtedy sprzeglo wolniej by
      nie wystrzelic do przodu. Zbyt dlugie slizganie sprzegla moze jespalic. Co
      prawda jest to prawdopodobne tylko po 1000 takim zabiegu. (no chyba ze
      jezdzicie M5)

      > - przy zmianie biegow autem szarpie. nie umiem mu wytlumaczyc jak ma
      > zmieniac, zeby nie szarpalo. jak mu to objasnic - i jakie sa skutki takiego
      > szarpania dla auta na dluzsza mete? bo poduczam go na aucie jego ojca, a to
      > dla niego argument, ze jak ojciec zauwazy jakies pogorszenie stanu auta, to
      > bedzie mial szlaban na te nauki.

      Zmiana wyzszych biegow wcale nie jest tak prosta jak sie moze wydawac. Zasady
      sa podobne jak przy ruszaniu tylko szybciej - nie mozna sprzegla puscic od
      razu - tak jak hamulca. Dochodzi jeszcze jedno: jesli dlugo zmienia bieg, tak
      ze obroty z powiedzmy 3500 po wyjeciu 2 biegu spadna do obrotow jalowych (ok
      800) to w momencie ponownego zesprzeglenia (czyli puszczenia sprzegla) z
      wlaczonym juz 3 biegiem predkosc samochodu wymusi obroty silnika w okolicach
      2300 - 2500. A przeciez przed chwila byly na 800. Dlatego do poki silnik od kol
      sie nie rozkreci do tyl 2300 - 2500 to bedzie hamowal pojazd. Stad szarpniecie.
      Najlepiej puszczac zdecydowanie sprzeglo nim oproty znacznie spadna - szybciej
      zmieniac biegi. Przy zmianie biegu na wyzszy trzeba odpuscic pedal gazu ale nie
      koniecznie do konca. Analogicznie przy redukcji na nizszy bieg trzeba zwiekszyc
      obroty silnika - dodac gazu. Trening i tyle.

      > - chlopak notorycznie wjezdza pod wzniesienia na czworce i obrotomierz
      > pokazuje wtedy ponizej 2000 obrotow. skutki dla auta na dluzsza mete? bo
      > optymalna sytuacja jest kiedy obrotomierz pokazuje miedzy 2 a 3.
      > a smarkacz mowi: no i co z tego, przeciez nie wybuchnie.

      twoje odpowiedzi:
      - jezdzisz jak baba (przepraszam najmocniej wszystkie baby)
      - w sytuacji zagrozenia gdy trzeba bedzie mocno przyspieszyc nie da rady - na
      niskich obrotach samochod slabo ciagnie i na rownym a tym bardziej pod gorke.
      - to ze sa niskie obroty nie oznacza ze auo malo pali
      - auto zaraz sie zatrzyma i bedziesz pchal go pod gore (dot glownie malucha).

      > - w czasie jazdy z nim zgaslo podswietlenie predkosciomierza. czy to duza
      > naprawa? obawiam sie zeby jego starzy nie zauwazyli, bo bedzie na mnie ;-)
      jesli na pewno nie jest to przestawiony sciemniacz podswietlenia (sproboj
      poruszac moze sie zabrudzil) to walnij z czuciem w deske w miejscu nad
      zegarami - czesto pomaga. Sprawdz tez bezpieczniki od podswietlenia wnetrza,
      kto wie...
          • rozaola Re: Rozaola - moze masz jeszcze jakies pytania 28.11.03, 12:17
            Typson, jak bym powiedziala smialo, czego bym sie chciala dowiedziec " w
            dziedzinie samochodow", to nikt by tego nie zdzierzyl. Najchetniej poprosilabym
            o rozebranie auta na czesci pierwsze (bardzo pierwsze) i objasnienie, co do
            czego sluzy. Uklad taki, uklad smaki, kola, zaroweczki, materialy, czesci duze
            i male. Ale do tego to musialabym podlapac jakiegos komunikatywnego mechanika
            albo amatora, a to nielatwe. Na razie edukuje sie intensywnie w ksiegarni
            technicznej, w internecie i troche tu na forum. Jak jezdzilam latami rowerem,
            to wiedzialam co do czego sluzy, umialam rozebrac, naprawic, zlozyc, zadna
            filozofia to nie jest, bo wszystko ma sie jak na dloni. Z autem jest trudniej,
            w gre wchodzi elektronika, wszystko jest w srodku, na zewnatrz tylko blyszczaca
            blacha i pare pokretel. Szkoda, ze nie ma w Polsce czegos takiego, jak kursy
            np. "wiedza o samochodzie dla laikow" albo "samochod - czym to jesc?" LUka w
            rynku.

            Pozdro
            Roza
            • typson Re: Rozaola - moze masz jeszcze jakies pytania 28.11.03, 19:56
              Z samochodzem to jest tak:
              Wybraz sobie maly samochdzik zabawke - taki z McDonalds'a, maksymanie
              uproszczony. W gruncie rzeczy niewiele sie on rozni od dzisiejszych samochodow,
              pomijajac rozmiar. (zaraz przyjdzie GB i mnie pobije :-) Umozliwiono skrecanie
              kol przednich, dodano amortyzacje kol, dzwi, okna, bagaznik sie otwieraja.
              Silnik nie jest ze sprzezyny tylko spalinowy. Jest bateria i swiatla. To chyba
              wszystko, cala reszta to wszelkie dodatki ulepszajace przyjete zalozenia i
              rozwiazania. Nie ma tu nic specjalnie skomplikowanego. Tylko w ASO mowia, ze to
              taka kosmiczna technologia - kazdy leci na kase

              czy juz wszystko wiesz? :-))
    • sherlock_holmes Re: wyjasnienia dla siostrzenca, prosba 28.11.03, 11:49
      neutrum napisała:

      >
      > - jaki jest negatywny skutek dla silnika , jak dzieciak ruszajac dlugo nie
      > sciaga nogi ze sprzegla? slychac wtedy wyraznie, ze silnik ma klopot, ale
      > dokladnie na czym ten klopot polega?

      Moze dojsc do spalenia tarczy sprzegla - nie w sensie doslownym, ale okladziny
      tarczy (podobne jak okladziny hamulcowe) ulegaja utlenieniu, sprzeglo zaczyna
      sie slizgac i jest tylko do wymiany. dodatkowo przegrzany zostaje docisk
      sprzegla - sprezyny traca soprzeystosc, a sam docisk moze sie odksztalcic - do
      wymiany. Doloze jeszcze lozysko wyciskowe sprzegla - moze sie z niego wytopic
      smar - ulegnie zatarciu. W sumie to taka jazda powoduje koniecznosc wymiany
      kompletnego sprzegla - koszt od 300 do 3000 zl.

      >
      > - przy zmianie biegow autem szarpie. nie umiem mu wytlumaczyc jak ma
      > zmieniac, zeby nie szarpalo. jak mu to objasnic - i jakie sa skutki takiego
      > szarpania dla auta na dluzsza mete? bo poduczam go na aucie jego ojca, a to
      > dla niego argument, ze jak ojciec zauwazy jakies pogorszenie stanu auta, to
      > bedzie mial szlaban na te nauki.

      Przy takim szarpaniu w ukladzie rpzeneisienia napedu wystepuja obciazenia o
      charakterze udarowym - a konsekwencja sa powstajace luzy w przeniesieniu
      napedu - zęby w skrzyni biegow, przekladni glownej, wszelkie wielowypusty, do
      tego jeszcze przeguby. W skrajnym przypadku cos sie moze zlamac, koszty
      naprawy - od kilkuset do kilkudziesieciu tysiecu zl.

      >
      > - chlopak notorycznie wjezdza pod wzniesienia na czworce i obrotomierz
      > pokazuje wtedy ponizej 2000 obrotow. skutki dla auta na dluzsza mete? bo
      > optymalna sytuacja jest kiedy obrotomierz pokazuje miedzy 2 a 3.
      > a smarkacz mowi: no i co z tego, przeciez nie wybuchnie.
      >

      Przy takich obrotach silnik jest poddawany bardzo duzemu obciazeniu, moze wpsc
      w szkodliwe wibracje, ktorych skutkiem moze byc urwanie czegos (np. korbowodu),
      do tego silnik ulega bardzo przyspieszonemu zuzyciu. Koszt urwania korbowodu
      jak przy szarpaniu :)

      > - w czasie jazdy z nim zgaslo podswietlenie predkosciomierza. czy to duza
      > naprawa? obawiam sie zeby jego starzy nie zauwazyli, bo bedzie na mnie ;-)
      >

      Byc moze spalil sie bezpiecznik od swiatel pozycyjnych. Sa zazwyczaj dwa i do
      jednego dolaczone jest m.in. podswietlenie wskaznikow. Byc moze rowniez
      poluzowal sie przekaznik i nie laczy.

      Napisalem o kosztach, bo to najlepiej do gowniarza przemawia. Jak bedzie
      pyskowal, wysadz go :) Wtedy sie nauczy...
      Zycze duzo cierpliwosci!
      A propos - moja podopieczna zdala egzamin na PJ- musiala miec dobrego
      nauczyciela :)))))

      --
      Automobil - forum motoryzacyjne dla normalnych

      Dekameron

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka