Dodaj do ulubionych

Plany wakacyjne

16.05.09, 21:59
Dziewczeta i chlopczęta,

jakie macie plany na wakacje? jakies ciekawe wyjazdy swoimi automobilami?

podzielcie sie, w tym kryzysowym czasie :)

Osobiscie jeszcze raz odwiedzę Gruzje, we wrzesniu, landcruiserem - po Afryce
to ciekawa odmiana, planuje tez wbic sie w Czeczenie, ale wczesniej
poeksplorowac wiecej Droge Wojenną, Osetię i wiecej czasu spedzic w Swanetii.

A wczesniej pojezdze po bezdrożach Lotwy i Estonii, to jeszcze w czerwcu, a w
lipcu pobawie sie w promocje afrykanskich przygod na Slasku (zapraszam do
Swietochlowic;)
Edytor zaawansowany
  • typson 16.05.09, 22:07
    eee, nie mam samochodu :)

    myslalem o jakiejs ciepłej wysepce w czerwcu i moze o arizonie, bo koledzy tam
    sami siedza juz jakis czas, ale to po wakacjach, zeby się nie spalić na popiół

    --
    Frell Me Dead
  • wiktor_l 16.05.09, 22:13
    USA - hm, tez moze wpadne, oczywiscie nie za swoja monete, a na zaproszenie na
    konferencje Microsoftu (a co!). choc jakos sie nie pale

    w 2010 plany są takie - styczen Mali/Senegal, marzec Madagaskar, sierpien
    Mongolia. Zycie zweryfikuje, choc dotychczas wychodzi mi 75 proc wyjazdow ;)
  • typson 18.05.09, 11:51
    zawsze możesz mi przekazać owo zaproszenie, będę Cię godnie reprezentował :)

    --
    Frell Me Dead
  • ernest_linnhoff 16.05.09, 22:23
    Ja to nie wyjade samochodem. Chce spedzic najbardziej leniwy urlop, tak by zyskac miano "najwiekszego nygusa urlopowego" ;)
    A odnosnie Twoich planow to podziwiam! Tyle zdarzen, sytuacji. Chapeau bas!
  • wiktor_l 16.05.09, 22:26
    Ale co rozumiesz przez leniwy urlop?

    Wiesz, z tymi zdarzeniami, sytuacjami itp to sa wybory, cos za cos:)

    I jeszcze raz przepraszam za brak fotek czy relacji z wyjazdow - to jest tak ze
    one sie ukazaly w necie, ale nie anonimowo wiec jakos tak sie wstydze;)
  • ernest_linnhoff 16.05.09, 22:32
    Przez leniwy urlop rozumiem to, ze po ostatnim intensywnie-wyjazdowym roku, naszla mnie ochota nie robic nic. Nie wiem czy bede mial siłe otworzyc "pysia" zeby jesc :D, a podlaczenie pod kroplowke to znow budzi zle skojarzenia.

    Nie no jasne, ze cos za cos. Ale w tym tkwi urok.

    A co do fotek, nie wstydz sie i nie badz chytry!;) Inni tez chca poczytac/poogladac :)
  • wiktor_l 16.05.09, 22:37
    troche galerii z Kaukazu tutaj -

    caucasianchallenge.com/imagegalleries

    jest jeden woz na krajowych rejestracjach, w tym roku bedzie 5 :)
  • tomek854 16.05.09, 23:03
    Ja mam w planach ostro pracować - w końcu cały rok bąki zbijałem jak na studenta
    przystało :-)

    Ale mam nadzieję załapać się w jakieś ciekawe miejsca - może na jakąś
    międzynarodówkę a może na Hebrydy by się znowu udało pojeździć? Tam jest
    przepięknie!
    --
    Nie jestem emigrantem. Jestem Europejczykiem!
  • mrzagi01 17.05.09, 01:41
    Widzę drogi Wiktorze, że w tej dość topornie zawoalowanej formie pragniesz podzielić się narastającym podnieceniem z oczekujących cię wojaży ;)
    A ja wbrew naszej rodzimej tradycji "a żeby ci tak koty wyzdychały" życzę pomyślnej realizacji wszystkich planów, jednakowoż pod warunkiem przedstawienia automobilowemu kolektywowi rzetelnej, obszernej fotorelacji po... Bo jak nie, to zeby ci...;)
    BTW- na kaukazie jednakowoż uważajcie.


    --
    Palivec znany był grubianin, co drugie jego słowo było "dupa" albo "gówno"
    -Jaroslav Hašek "Przygody Dobrego Wojaka Szwejka"
    *****
  • tomek854 17.05.09, 01:48
    Właśnie właśnie! A foty obiecane gdzie?
    --
    Nie jestem ginekologiem, ale mogę zajrzeć...
  • wiktor_l 17.05.09, 03:23
    mrzagi, absolutnie nie, choc moze rzeczywiscie tak wygladac. Po prostu ciekaw
    jestem planow, moimi nie chce sie popisywac bo wszelkie fotki i relacje obnazaja
    moje dane osobowe, co niestety z doswiadczenie nie jest do konca ok.

    Wiec przyznawac sie wszyscy gdzie zamierzacie dupska grzac/ziebic w kryzysowym
    2009 :)

    Orys - troche fotek z Kaukazu pod linką, reszte mam na Picasa ale nie wiem jaki
    adres ma moj web album !!! (za ch... sie na tym nie rozeznaje;)
  • frax1 17.05.09, 03:33
    Ja generalnie dość skromnie chcę pod koniec sierpnia zrobić swoim małym czarnym
    z gwiazdą na grill'u wycieczkę - Serbia, Macedonia, Czarnogóra, kawałek
    Chorwacji i Bośnia - Albania jakoś ciągle chyba mnie przerasta - generalnie "off
    beaten tracks" ale mimo wszystko z relaksem, skromnym budżetem i dużą radością z
    chwili :) Jakoś ciągnie mnie w tamte strony.
    Pozdrawiam
  • wiktor_l 17.05.09, 03:35
    Frax, sie spotkamy znaczy!;) w drodze do Gruzji/Czeczenii/Armenii/Karabachu jade
    przez te kraje.

    Jak chcesz to puszcze Ci roadbook z ciekawymi miejscami typu Mostar, ciekawymi
    hotelami za 10 euro w tych krajach z zeszlego roku ;)
  • frax1 17.05.09, 03:45
    :)
    Ja nie chcę jechać na jakieś durne wycieczki w oklepane miejsca - zawsze moje
    wyjazdy były tzw. spontaniczne i kończyły się super i tak samo chcę zrobić
    Bałkany. Może mojego auta nie zreperuję, bo niestety ale tego nie umiem ale we
    wszystkich innych kwestiach raczej sobie poradzę. Byłbym wdzięczy - chcę
    koniecznie zobaczyć Mostar.
    PS1: Czy na jednym ze zdjęć nie jest właśnie most w Mostarze?
    PS2: Dlaczego na fotce 9235 wszystkie auta są na celnych numerach z Gemanii?
    :)
    Pozdrawiam ! i jeszcze raz podziwiam zapał i umiejętności!
  • wiktor_l 17.05.09, 03:53
    fotka 9235 jest strzelona nad jeziorem Belmeken w Bulgarii. Swoja droga, zimno
    bylo jak cholera - ostatni tydzien sierpnia i w nocy 3 stopnie. Tablice celne -
    zaloga niemiecka i zaloga norweska zakupily samochody specjalnie na wyjazd,
    chcac sprzedac w Erewaniu. Okazalo sie to niemozliwe, wiec auta wrocily. Pajero
    jechalo na tych blachach w styczniu ze mna do Mali:)
    Tak, to Mostar, przepiekne miasto. Wysle Ci jutro roadbook, bedzie tam tez
    ciekawy rodzinny hotel wlasnie w Mostarze.
  • frax1 17.05.09, 03:57
    Bardzo dziękuje i czekam z niecierpliwością :)
    Pozdrawiam
  • frax1 17.05.09, 03:35
    Super fotki!
  • marekatlanta71 17.05.09, 03:46
    Niewielkie - jade do Kanady na kilka dni zobaczyc Niagare i Toronto.
  • frax1 17.05.09, 03:56
    Niagara jest super - na mnie zrobiła niesamowite wrażenie, choć wszystko pod
    turystów w typowo amerykański sposób. Mimo wszystko sam wodospad, statek "Maid
    of the Myst" (chyba) jest świetny i całe otoczenie - Behind the Falls i choćby
    motylarnia jest zdecydowanie wart zobaczenia. Toronto? hmmm... CN Tower tak.. a
    cała reszta? Chyba Ottawa zrobiła na mnie lepsze wrażenie. Pozdrawiam!
  • marekatlanta71 17.05.09, 04:28
    Za wiele czasu na zwiedzanie nie bede mial - taki przedluzony weekend. Hotel
    zamowilem z widokiem na wodospad, wiec w niedziele powinienem miec juz dosc
    Niagary na cale zycie. Piatek planujemy spedzic zwiedzajac Niagare i wlazac w
    kazda dziure, w sobote Toronto a w niedziele jakis relaks na lonie natury.
  • simon921 17.05.09, 10:16
    Ja oczywiście rowerowo - zamierzam kontynuować zeszłoroczną wycieczkę -
    (jechałem z Helu do Ełku). Chcę zacząć w Ełku i pojechać do Wilna, a potem w dół
    do Białegostoku i jak się da to jeszcze dalej na południe. Generalnie zabawa
    jest obliczona na kilka lat i mam w planie objechać na rowerze cały kraj:)
    --
    Wędrówką jedną życie jest człowieka...
  • tomek854 17.05.09, 14:11
    Ech. A mi się trochę zazdrości takiemu wiktorowi tych wypraw - niedawno
    oglądałem sobie na travel channel relację o tych kolesiach, co maluchem jechali
    z Budapesztu do Bamako :-)

    Ale my mamy z kolegą plan na kiedyś: pojedziemy normalnymi samochodami do
    Japonii :-)
    --
    Apentuła niewdziosek, te będy gruwaśne
    W koć turmiela weprząchnie, kostrą bajtę spoczy
    Oproszędły znimęci, wyświrle uwzroczy,
    A korśliwe porsacze dogremnie wyczkaśnie!
  • wowo5 17.05.09, 17:34
    Ja wybieram sie w lipcu na tydzien do Amsterdamu. Macie jakies
    ciekawe typy co warto zobaczyc?
    --
    "My idea of agreeable person is a person who agrees with me"
    (Benjamin Disraeli)
  • xeikon 17.05.09, 18:29
    Jak co roku Mazury.
  • sven_b 17.05.09, 20:41
    Hej Wiktor, fajny brief wakacyjny. Moje plany niestety legły w gruzach. W tym
    roku chcieliśmy powspinać się trochę w Ałtaju, ale właśnie chyba ze względu na
    kryzysową niepewność ludzie zaczynają mi się wycofywać rakiem. Dlatego gdybyś na
    którejś wyprawie potrzebował pilota daj znać. Kosztów jestem świadom.
    --
    warto wyciągnąć wnioski
  • lobuzek1 18.05.09, 11:21
    W tym roku wreszcie nie robię remontów i jedziemy do Darłówka nad nasze morze.
    Mam nadzieję, iże będzie ok, już się nie możemy doczekać, a Inga najbardziej.
    Pogodę też zamówiłem. Muszę odpocząć po tych wszystkich pieprzonych szpitalach.
  • ecikp 18.05.09, 11:40
    My dla odmiany Litwa, Łotwa, Estonia, Finlandia (głównie Laponia),
    docelowo Norwqegia - Nordkapp. Też w ramach odpoczynku po
    perypetiach zdrowotnych. Samochodem własnym, noclegi pod namiotem i
    juz oczywiście nie mogę się doczekać. Wyjazd 11-06.
  • franek-b 18.05.09, 13:25
    cykliczne wywalanie kupy z pampersów :-)

    Może skoczymy gdzieś na windsurfa na parę dni

    Fajne plany oby wyszły (bynajmniej nie bokiem) :-)

    --
    Pozdrawiam,
    Frank
  • bassooner 18.05.09, 17:06
    Przejazd (jak co roku) by car do Monachium, tam tydzień u szwagierki i szwagra,
    po tygodniu wylot ze szwagierką i szwagrem na Sardynię, na miejscu auto
    czekające na nas na lotnisku i jakiś domek 500 metrów od plaży ale 30 kilometrów
    od lotniska, przylot z powrotem do Monachium, tam tydzień u szwagierki i
    szwagra, powrót by car... ;-)))

    w Munchen planujemy zrobić wycieczkę ze szwagrem do fabryki BMW. trzeba się
    ponoć już teraz zapisać na lato. może jakieś gratisowe BWM mi dadzą jako 1 000
    000 odwiedzającemu... ;-)))
    --
    www.berbela.com/
  • franek-b 18.05.09, 18:40

    > w Munchen planujemy zrobić wycieczkę ze szwagrem do fabryki BMW. trzeba się
    > ponoć już teraz zapisać na lato. może jakieś gratisowe BWM mi dadzą jako 1 000
    > 000 odwiedzającemu... ;-)))

    W muzeum heinekena każdy dostaje browca (i to nie jednego) :-P

    --
    Pozdrawiam,
    Frank
  • bassooner 18.05.09, 18:41
    W kompanii piwowarskiej też, a jest na miejscu... ;-)))
    --
    www.berbela.com/
  • lexus400 18.05.09, 19:58
    No ja od dawna żonie obiecuję Paryż i chyba w końcu będę musiał spełnić
    obiecanki bo już mi takie dziury w brzuchu wierci, że nie mam jak już odwlekać
    tego "wyroku" na siebie. Mam tylko taki dylemat, że nie byłem tam nigdy i nie
    wiem czy lepiej będzie jakąś wycieczkę zorganizowaną załatwić, choć takie mi się
    nie podobają bo to zawsze taki "spęd bydła" jest, czy może lepiej samochodem
    zajechać ??? czy ktoś ma jakąś receptę na Paryż? Prawdę mówiąc wolałbym
    samochodem pojechać, ponieważ z tymi autokarami to jest różnie a może jakimś
    samolotem szybko sprawę załatwić?? TOWARZYSZE POMOŻECIE ??:D
    --
    -------------------------------------------------
    Czas na zmiany.
  • ecikp 18.05.09, 20:14
    Osobiście nie lubię autokarów i spędu z przewodnikiem. W Paryżu
    byłam 2 lata temu podczas objadu Francji od Marsylii do Paryża i
    szcerze mówiąc - samochodem też nie polecam. Najlepiej i najszybciej
    byłoby samolotem i pieszką po mieście - najlepiej się wtedy je
    odbiera :)
  • bassooner 18.05.09, 20:40
    byłem tam dość dawno temu ale samochodem to jest katastrofa. lepiej
    dojechać/dolecieć dalej i rowerkiem/metrem/nóziami. jak byłem to w większości
    chodziliśmy bo gro zabytków jest scentralizowana... ;-)))
    --
    www.berbela.com/
  • wiktor_l 18.05.09, 21:37
    E tam, Lex, jedz samochodem. Namordujesz sie okrutnie, ale warto, nawet jak
    zostawisz w koncu samochod na peryferiach a pojezdzisz metrem, warto. Wszelkie
    latanie itp wyjdzie drozej i Cie uwiaze, a tak po drodze mozesz troche posmigac
    np po winnicach Alzacji itp.
  • bassooner 18.05.09, 21:48
    miałem na myśli "katastrofa samochodem" ale po Paryżu, dojechać to se możesz...
    ;-)))
    --
    www.berbela.com/
  • lexus400 18.05.09, 21:49
    wiktor_l napisał:

    > E tam, Lex, jedz samochodem. Namordujesz sie okrutnie, ale warto, nawet jak
    > zostawisz w koncu samochod na peryferiach a pojezdzisz metrem, warto. Wszelkie
    > latanie itp wyjdzie drozej i Cie uwiaze, a tak po drodze mozesz troche posmigac
    > np po winnicach Alzacji itp.

    Tak sobie właśnie kombinowałem, że zahotelujemy się gdzieś pod Paryżem a do
    miasta na zwiedzanie to jakimś środkiem komunikacji miejskiej się dostaniemy,
    kupię sobie mapę i dla atrakcji oraz dla zdrowia piechotką się pociągnie a
    gdzie trzeba to metrem się podjedzie. Jazda samochodem ma właśnie taki plus, że
    człowiek nie jest uwiązany i uzależniony a przy okazji można jeszcze gdzieś się
    zatrzymać.
    --
    -------------------------------------------------
    Czas na zmiany.
  • winnix 18.05.09, 21:47
    Hm... My tak po kolei zlot motocyklowy (pierwszy samochodem :P), drugi zlot na
    moto, jak co niektórzy prawko zdążą zrobić... Potem festiwal w Czechach, oby też
    na motocyklach, potem objazdówka po Włoszech samochodem, potem Woodstock
    (Conflict i Sham 69:))))))). W połowie sierpnia na MotoGP do Brna i to by było
    chyba tyle:) Aha, po festiwalu w Czechach, festiwal reggae w Płocku :)

    --
    "1,000 more fools are being born every fucking day" - Bad Religion
  • lexus400 18.05.09, 21:55
    winnix napisała:
    Aha, po festiwalu w Czechach, festiwal reggae w Płocku :)

    oooooo a kiedy ten festiwal w Płocku?, chętnie bym przyjechał.
    --
    -------------------------------------------------
    Czas na zmiany.
  • winnix 18.05.09, 21:56
    Ooooo, no to byłaby okazja wreszcie Cię poznać :)
    10-11 lipiec

    --
    "1,000 more fools are being born every fucking day" - Bad Religion
  • wiktor_l 18.05.09, 21:57
    Lex, znajdz hotel niedaleko jakiejs stacji metra

    www.ratp.info/orienter/metro.php
    Tylko nie w polnocnych dzielnicach, unikaj St Denis i okolic Stade de France -
    sporo tanich hoteli ale po zmroku nie wyjdziesz na ulice.

    Okolice Paryza sa bogate w hotele, od turystycznej Formule1 do ciekawszych
    rodzinnych obiektow. Jesli nie metro to stacja RER jest wazna, bilet bodajze ten
    sam. Dojezdzasz do Pol Elizejskich i dalej zwiedzanie. Chociaz raz wybierz sie
    Pajero np w nocy na Pola, pod Łuk itp - będziesz milo wspominal. W dzien sie nie
    laduj.
  • winnix 18.05.09, 22:01
    Formuły 1 to ja bym hotelem nie nazwała :) Przecież to to nawet szafy ni ma ;)))

    --
    "1,000 more fools are being born every fucking day" - Bad Religion
  • wiktor_l 18.05.09, 22:06
    winnix napisała:

    > Formuły 1 to ja bym hotelem nie nazwała :) Przecież to to nawet szafy ni ma ;))
    > )
    >
    Porzadne ludzie zalatwiaja potrzeby w toalecie lub umywalce he he

    a tak powaznie - oczywiscie, ale za 39 euro na przekimanie po drodze ideal,
    szybko, bez gadania i czysto. Jeno wlasnie sanitariaty plastykowe w korytarzach
    odstraszaja.

    W sezonie w Ile de France to czasami jedyna alternatywa, tylko trzeba sie liczyc
    ze znacznymi ilosciami polskich i litewskich lawet....

  • winnix 18.05.09, 22:10
    No no, na przekimanie tak, ale jak jedziesz na tydzień, czy dwa, to chociaż
    gdzieś rzeczy by było miło przechowywać. Fakt, że ja je rozkładam w bagażniku,
    bo pod namiot zwykle jeżdżę, ale też mam większą tolerancję dla śladów
    pogniecenia ;))))

    A co do sanitariatów to je w F1 uwielbiam, tylko zawsze w toalecie mam lekką
    schizę, że się to czyszczenie popsuje i zacznie jak jeszcze siedzę w środku...;)))))

    --
    "1,000 more fools are being born every fucking day" - Bad Religion
  • tomek854 23.05.09, 17:58
    Co do F1 to tam nawet nie wolno dłużej niż trzy noce pod rząd z tego co wiem
    (czasami służbowo nocowałem w moich wojażach po UK i jak na takie coś to
    rewelacja, pokój dla trzech osób za 24.99 funtów, ja sobie zwykle w Doncaster
    bazowałem, zaraz koło centrum i zrujnowanej katedry). Ale oczywiście, to jest
    raczej przenocowywalnia niż hotel. Ale na takie potrzeby - polecam.
    --
    Nie jestem kompletnym idiotą! Brakuje mi piątej klepki...
  • lexus400 18.05.09, 22:13
    Dzięki za cenne wskazówki wiktor i winnix, jak Wam się coś jeszcze przypomni to
    proszę :)
    --
    -------------------------------------------------
    Czas na zmiany.
  • wiktor_l 18.05.09, 22:03
    A po drodze (z Malopolski troche inaczej), zeby sie nie zajechac proponuje
    nocleg np w Alzacji - okolice z niemieckiej strony Trier, albo np Riquewihr po
    francuskiej - male, ale cieszy oko, niezle na poznanie lokalnej kuchni i
    degustacje win typu riesling, gewuhtstraminer itp.
    Albo Luxembourg i tanie tankowanie benzyny i whiskacza:)

  • bassooner 18.05.09, 22:55
    taaa... Trier jest okej... fajną dżamprezkę tam przeżyłem... a właściwie nie
    przeżyłem... ;-)))
    --
    www.berbela.com/
  • tomek854 23.05.09, 17:59
    Można też zwiedzić sobie Kolonię albo Luxemburg - ładnie.

    Albo Tybingę - prześlicznie!
    --
    Nie jestem kompletnym idiotą! Brakuje mi piątej klepki...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka