Dodaj do ulubionych

Jedynacy - egoisci

09.12.07, 11:28
Co sądzicie o tym stereotypie? Większość jedynaków się z tym nie
zgadza. Ale wiecie co...ja może nie jestem egoistką, ale
egocentykiem na pewno... i dobrze mi z tym:) To nie znaczy,że nie
potrafię pomagać innym,nie mam empatii i zero przyjaciół. Ale
uważam,że jestem niezwykle interesująca:) A kto mnie nie lubi ten
się nie zna!
Gdzies przeczytałam: "Egoista to ten, kto troszczy się o siebie a
nie o mnie":)
Pozdrawiam Jedynaków!
Edytor zaawansowany
  • 25.12.07, 23:47
    Hej! Zgadza się, jedynacy to egocentryści. Z braku laku od
    dzieciństwa muszą koncentrować się na sobie. Może gdybym miał brata
    czy siostrę, miałbym świadomość, że "jestem ja i jeszcze ktoś". Póki
    co zostaje tylko "jestem ja" i niech tak będzie. Pzdr!
  • 06.02.08, 17:59
    Może gdybym miał brata
    > czy siostrę, miałbym świadomość, że "jestem ja i jeszcze ktoś". Póki
    > co zostaje tylko "jestem ja" i niech tak będzie.


    Mnie wszelkie odcienie egoizmu przeszły gdy urodziłam dzieci :)))
  • 03.05.14, 13:18
    Błąd logiczny! Egoistami są ludzie z rodzeństwem! Całe życie musieli z bratem/ siostrą rywalizować, szarpać się o zabawki, o uwagę rodziców. Zapomina się że drugie dziecko w domu nie zawsze się chce bawić tak jakbyś TY miał na to ochotę, ten drugi/ trzeci/ dziesiąty ma własne zdanie i Ci przeszkadza. Każde z rodzeństwa uważa, że to drugie jest bardziej doceniane przez rodziców. Rodzi się rywalizacja. Starsze musi pilnować młodszego.

    Znani mi jedynacy byli spragnieni relacji rówieśniczych NAWET jeśli to nie oni mieli by grać pierwsze skrzypce (większość dzieciaków z rodzeństwem w grupie rówieśników krzyczy najgłośniej bo wie że w ten sposób najłatwiej zostać zauważonym i otrzymać to czego się chce. Wynoszą to z domu.)
  • 04.05.14, 13:13
    wredna1zmija napisała:

    > Błąd logiczny! Egoistami są ludzie z rodzeństwem! Całe życie musieli z bratem/
    > siostrą rywalizować, szarpać się o zabawki, o uwagę rodziców. Zapomina się że d
    > rugie dziecko w domu nie zawsze się chce bawić tak jakbyś TY miał na to ochotę,
    > ten drugi/ trzeci/ dziesiąty ma własne zdanie i Ci przeszkadza. Każde z rodzeń
    > stwa uważa, że to drugie jest bardziej doceniane przez rodziców. Rodzi się rywa
    > lizacja. Starsze musi pilnować młodszego.

    zgadzam sie z Toba, jedynacy sa , ja tak uwazam dobrymi ludzmi, potrafiacymi dac innym radosc i duzo milosci.
    >
    > Znani mi jedynacy byli spragnieni relacji rówieśniczych NAWET jeśli to nie oni
    > mieli by grać pierwsze skrzypce (większość dzieciaków z rodzeństwem w grupie ró
    > wieśników krzyczy najgłośniej bo wie że w ten sposób najłatwiej zostać zauważon
    > ym i otrzymać to czego się chce. Wynoszą to z domu.)
  • 04.05.14, 17:39
    Nie należy skreślać jedynaków, bo są różni, ale mój kolega który był jedynakiem czasem sobie powtarzał na głos "i k... znowu nie jestem asertywny", a był w miarę asertywny, ale w jego odczuciu nie był, bo nie miał jak tego sprawdzić w kontakcie z rodzeństwem i może do końca nie rozumiał na czym polega asertywność. Był, jest fajnym gościem, ale czasami był samolubny u osób posiadających rodzeństwo rzadko obserwowałem tą cechę, praktycznie wcale. Osoby posiadające rodzeństwo łatwiej się dzielą czymś. Tak zaobserwowałem.
  • 05.05.14, 09:22
    lukasgld napisał:

    > Nie należy skreślać jedynaków, bo są różni, ale mój kolega który był jedynakiem
    > czasem sobie powtarzał na głos "i k... znowu nie jestem asertywny", a był w mi
    > arę asertywny, ale w jego odczuciu nie był, bo nie miał jak tego sprawdzić w ko
    > ntakcie z rodzeństwem i może do końca nie rozumiał na czym polega asertywność.
    > Był, jest fajnym gościem, ale czasami był samolubny u osób posiadających rodzeń
    > stwo rzadko obserwowałem tą cechę, praktycznie wcale. Osoby posiadające rodzeńs
    > two łatwiej się dzielą czymś. Tak zaobserwowałem.

    nie zawsze tak jest, ze rodzenstwo sie dzieli, moj maz ma 3 rodzenstwa, wszyscy jak jeden maz zawisni, skapi, powyrywali by sobie z gardla, straszne.
  • 01.06.14, 17:16
    ciekawe tylko skąd tyle spraw sądowych między rodzeństwem o podział majątku....
  • 07.06.14, 17:07
    kannama napisał:

    > ciekawe tylko skąd tyle spraw sądowych między rodzeństwem o podział majątku....

    no wlasnie
  • 04.05.14, 17:34
    No właśnie sama sobie przeczysz. Ludzie posiadający rodzeństwo uczą się walczyć o swoje, ale też muszą czasem iść na kompromis. Uczą się sztuki kompromisu, życia w grupie. Jedynak uważa,że wszystko mu się należy i będzie miał podane na tacy, a mający rodzeństwo uczą się sztuki dyplomacji od małego i wiedza, że nieraz trzeba iść na kompromis i się dzielić różnymi rzeczami. Sprzeczki sprzeczkami, ale to zależy od rodzeństwa i ja na przykład ze swoją siostrą, czasem pomagaliśmy sobie. Były czasem zatargi i płacz, ale przez większość czasu była zgoda.
  • 05.05.14, 09:23
    lukasgld napisał:

    > No właśnie sama sobie przeczysz. Ludzie posiadający rodzeństwo uczą się walczyć
    > o swoje, ale też muszą czasem iść na kompromis. Uczą się sztuki kompromisu, ży
    > cia w grupie. Jedynak uważa,że wszystko mu się należy i będzie miał podane na t
    > acy, a mający rodzeństwo uczą się sztuki dyplomacji od małego i wiedza, że nier
    > az trzeba iść na kompromis i się dzielić różnymi rzeczami. Sprzeczki sprzeczkam
    > i, ale to zależy od rodzeństwa i ja na przykład ze swoją siostrą, czasem pomaga
    > liśmy sobie. Były czasem zatargi i płacz, ale przez większość czasu była zgoda.

    z tym kompromisem to roznie wsrod rodzenstwa bywa, nie uogolniaj.
  • 04.05.14, 17:27
    Z moich obserwacji wynika, że jedynacy coś tracą są jakby upośledzeni nie mają tego czegoś tego dodatkowego pierwiastka. Są wychuchani często uważają, że im się należy. Są może wyjątki, ale rzadko po prostu są trochę inni. Starają się dorównać swoim kolegą z rodzeństwem, ale nie mogą. Im więcej dzieci w rodzinie tym bardziej rozwinięty mózg i zdolności interpersonalne.
  • 05.05.14, 09:25
    lukasgld napisał:

    > Z moich obserwacji wynika, że jedynacy coś tracą są jakby upośledzeni nie mają
    > tego czegoś tego dodatkowego pierwiastka. Są wychuchani często uważają, że im s
    > ię należy. Są może wyjątki, ale rzadko po prostu są trochę inni. Starają się do
    > równać swoim kolegą z rodzeństwem, ale nie mogą. Im więcej dzieci w rodzinie ty
    > m bardziej rozwinięty mózg i zdolności interpersonalne.

    ani wychuchana nie bylam, ani wydmuchana, nie jestem skapa dziele sie z kazdym, nie znam slowa skapy czy zawistny, kompromis to moj kolega,a moze ja jakas nie z tego swiata jedynaczka??
  • 22.05.14, 19:56
    Bo to sa bzdurne stereotypy. Czesto wychuchane ,zmanierowane ii egoistyczne sa najmlodsze dzieci w rodzinie ktore wszystkiego domagaja sie krzykiem i starsze rodzenstwo zawsze musialo im ustepowac.
  • 28.05.16, 21:40
    Jestem mamą jedynaczki. Naszej córce nigdy niczego nie brakowało. Z powodu braku rodzeństwa nie zaznała rywalizacji Zauważyłam w wieku lat ,,nastu", że jest wielką egoistką, nie liczy się z uczuciami innych. Jest bardzo skąpa. Nie potrafi się podzielić, choćby cukierkami. Nie tego jej uczyliśmy i nie tak ją wychowywaliśmy. Skąd się jej to wzięło, nie mam pojęcia. Może jednak gdzieś popełniliśmy błąd?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.