Dodaj do ulubionych

A czy kobiety jedynaczki mają więcej dzieci .....

05.11.08, 20:00
A jak to jest z mamami-jedynaczkami? Czy z reguły mają więcej niż 1
dziecko, czy też rodzą jedynaków? Jak myślicie? Badania
psychologiczne mówią, że w zdecydowanej większości mają więcej niż 1
dziecko.
Edytor zaawansowany
  • 10.01.09, 10:27
    Z reguły jedynacy rozumieją aliencję jednego dziecka i dlatego dbają
    o to, aby mieć minimum 2 potomstwa. To oczywiste.
    --
    Erotica Nova
    foto
    foto
  • 16.01.09, 19:10
    Jestem jedynaczką, mam jedno dziecko, nie czułam i nie czuję się wyalienowana.
    --
    Każda łza uczy nas jakiejś prawdy
  • 05.04.09, 19:40
    Mi zawsze brakowało rodzeństwa.Chciałam miec dużą rodzinkę,mam
    trójkę dzieci(w/g planu),ale lekko nie jest,a moje dzieci ,te
    starsze, czasem chciałyby być jedynakami.Tak to juz jest...:)
    --
    ...łatwiej uciec,trudniej żyć...
  • 23.04.14, 23:30
    nie ma reguły, to pisze mama jedynaka :P

    --
    Gdy umrze ostatnia roślina, upadnie ostatnie drzewo, wyschnie ostatni potok świat zrozumie, że nie można jeść pieniędzy.
  • 24.04.14, 10:32
    Jestem jedynaczką. Od zawsze było mi dobrze samej, bez rodzeństwa. Nigdy go nie chciałam, nigdy nie potrzebowałam mieć ani brata ani siostry. Śmieszą mnie argumenty, że jak się ma rodzeństwo to w przyszłości, jak zabraknie rodziców można na nie liczyć. Nie znam rodzimy, w której nie ma zgrzytów między dorosłym rodzeństwem.
    Sama mam dwoje dzieci. Nie dlatego, że jedynakom źle na świecie, bo jest dokładnie odwrotnie. Mam dwoje dzieci dlatego, że zdecydowałam się na los. O pierwsze dziecko trochę się musieliśmy postarać, więc postanowiliśmy, że jak się uda z drugim to dobrze, a jak nie, to też dobrze. Nie ma w tym, żadnej filozofii. Więcej dzieci mieć nie chcemy.
    Ta dwójka już przerasta nasze możliwości. Jedynakom naprawdę jest łatwiej na świecie.
  • 30.04.14, 11:03
    albero333 napisała:

    > Jestem jedynaczką. Od zawsze było mi dobrze samej, bez rodzeństwa. Nigdy go nie
    > chciałam, nigdy nie potrzebowałam mieć ani brata ani siostry. Śmieszą mnie arg
    > umenty, że jak się ma rodzeństwo to w przyszłości, jak zabraknie rodziców można
    > na nie liczyć. Nie znam rodzimy, w której nie ma zgrzytów między dorosłym rodz
    > eństwem.
    > Sama mam dwoje dzieci. Nie dlatego, że jedynakom źle na świecie, bo jest dokład
    > nie odwrotnie. Mam dwoje dzieci dlatego, że zdecydowałam się na los. O pierwsze
    > dziecko trochę się musieliśmy postarać, więc postanowiliśmy, że jak się uda z
    > drugim to dobrze, a jak nie, to też dobrze. Nie ma w tym, żadnej filozofii. Wię
    > cej dzieci mieć nie chcemy.
    > Ta dwójka już przerasta nasze możliwości. Jedynakom naprawdę jest łatwiej na ś
    > wiecie.


    Potwierdzam, bo właśnie ja mam rodzeństwo. Podpisuje sie pod tym wielkimi literami.
  • 30.04.14, 11:56
    Ja też jedynaczka. Jednak ja z tych co zawsze chcieli mieć rodzeństwo, moi rodzice zadecydowali inaczej. Marzyłam żeby w domu było więcej dzieci (może dlatego że mój ojciec też jedynak, mamy rodzina daleko więc ani kuzynów ani kuzynek tylko ja sama wśród dorosłych), zazdrościłam bardzo koleżankom gdy rodziło im się rodzeństwo. Dziś mam dwóch synów. Marzenie z dzieciństwa o dużej rodzinie zostało. Wiem że będę miała jeszcze dzieci, chciałabym jeszcze dwoje. Może jest mi łatwiej bo mam męża, który również chce mieć dużą rodzinę. Pracujemy, finansowo dajemy radę więc na pewno się zdecydujemy. Moja mama nie raz mi wyznała że bardzo żałuję że ma mnie tylko jedną, zwłaszcza że ma dwie siostry. Oczywiście wszystko zależy od człowieka, od sytuacji w życiu, od doświadczeń. Ja chce mieć więcej dzieci ale nie wiem czy to że byłam jedynaczką ma na to wpływ czy po prostu tak mam i już ;-)
  • 04.05.14, 09:51
    A ja znam mój mąż i szwagierka, nigdy nie widziałam, żeby się kłócili, są dobrym rodzeństwem, a mogę to powiedzieć czystym sumieniem bo mieszkaliśmy z mężem i jego siostrą ponad 3 lata w czasie studiów. Choć ponoć w dzieciństwie bywało różnie ale to jak dzieci.
  • 17.05.14, 13:23
    Nie mam dzieci, nigdy nie chciałam ich mieć.
    --
    Kłębek
  • 28.05.14, 00:36
    Ja też mam mniej dzieci, niż moja mama;)
  • 21.05.14, 16:12
    A ja jestem z dużej rodziny - dwoje rodzeństwa, kocham ich oboje, oczywiście, ale te parę lat temu różnie bywało, szczególnie między mną a bratem - a sama mam jednego synka i na tym chyba poprzestanę.

    Zawsze ciążyło mi bycie najstarszą, że muszę sobie radzić, bo brat i siostra potrzebują więcej uwagi, troski itp. Jasne, może to wina rodziców i ja byłabym inna, ale pewnie nie, po prostu tak było, że przewaga liczebna dzieci skutkowała tym, że to najstarsze nie miało "swojego" rodzica, bo samo wiązało buty, bo samo jadło i na tle małych wydawało się większe i starsze. Nie chciałabym, by moje oczko w głowie kiedykolwiek musiało być najstarszym dzieckiem, a wiem, że nie poświęcę się w 100% opiece nad dziećmi i walce o to, mam swoje sprawy zawodowe itp., z których nie chcę rezygnować. Poza tym na jedno dziecko zarobię, a na dwoje byłoby już ciężej;), sam żłobek dla dwójki to byłaby niemal cała moja pensja (bo na państwowy nie ma co liczyć).


    <a href="www.sklep.malinowpole.pl"target="_blank">Maliniaki</a>
    malinowepole.pl/
    mamaocenia.blox.pl/
  • 22.05.14, 09:16
    oboje z mężem jestesmy jedynakami - obecnie jestem w 3 ciązy :) zawsze wiedzielismy, że chcemy więcej niz 1 dziecko :) weselej jest :)))))))
    --
    Szczęście ma dwa imiona -> Małgosia(18.06.04) i Basia(25.07.10);
  • 27.12.14, 21:40
    mąż jedynak, ja mam siostrę, mamy 4 dorosłych dzieci i serce rośnie, jak widzę, że w razie potrzeby nikt nie zostaje bez pomocy. Mają bardzo dobre relacje, mam nadzieję, że tak zostanie, dużo zależy od wychowania.
  • 11.09.15, 09:21
    Jestem jedynaczką, która zawsze chciała mieć nie-jedynaka. Urodziłam więc pierwsze dziecko, a po roku drugie. W tej chwili niestety znowu jestem mamą Jedynaczki, bo mój Synek zmarł...Cierpię z tęsknoty i żalu, boję się ryzyka związanego z trzecią ciążą, ale zrobię wszystko, by dać mojej Córeczce rodzeństwo. Co z tego wyjdzie nie wiem. Czy dzieci będą z tego zadowolone, czy ich związek przetrwa w dorosłości, nie wiem. Pewności nie mam. Wiem jednak, że to podpowiada mi serce. Jako mama to właśnie chcę dać moim Dzieciom. Ale wiem, że każdy jest inny, każda sytuacja odmienna. Nie oceniam, nie namawiam. To po prostu moja historia...
  • 13.10.15, 14:40
    Ja jedynaczka, mąż jedynak, dzieci dwoje. TO był plan minimum i maksimum jednocześnie. Jakoś daliśmy radę, choć żadne z nas nie miało doświadczeń z życiem z rodzeństwem.
    Teraz nasze dzieci dorosły, żyją własnym życiem i spotykają się częściej ze sobą niż z nami. I chyba się wspierają.
  • 25.10.16, 14:43
    Mam dwójkę. Mąż też jedynak. W dalekiej młodości myślałam o większej rodzinie, ale życie zweryfikowało plany. Już z dwójką nie było łatwo - zarówno finansowo jak i emocjonalnie. Każda ich kłótnia łamała mi serce. Teraz oboje są dorośli, od rozpoczęcia studio przez starszą latorośl nie mieszkają razem, spotykają się często i chętnie , wspierają się nawzajem. A rodzice są im niepotrzebni :).
    Wydaje mi się, że więź między rodzeństwem to najsilniejsza więź w rodzinie : dzieci odchodzą i idą swoją drogą, rodzice przestają być niezbędni dzieciom, gdy dorastają a mąż to obcy człowiek ;)))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.