Z taką pewną nieśmiałością, bo nie mam pewności czy taki wątek się tu gdzieś już nie przewinął... Może ktoś przekieruje.
Ano tak to wygląda: Co pewien czas, raz częściej, raz rzadziej, od ponad trzech lat mam podobne sny o treści dla mnie wysoce nieprzyjemnej i stawiającej pod znakiem zapytania moją równowagę emocjonalną, zdrowie psychiczne i ogólnie wszystko.
Pytanie brzmi: czy macie jakiś patent na pozbycie się takich nawracających koszmarów? Moja babcia kiedyś mówiła, że jak śniło jej się coś złego to po prostu powtarzała sobie, że nie chce, żeby jej się to śniło. I taki prosty trik wystarczył. U mnie problem ten, że nie mam takiej dużej samoświadomości w czasie snu.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.