Hmmm..., czy to nie zbyt radykalne wyjście?
Pomijając taką drobnostkę jak wymóg sprawnej wątroby, uzależniające działanie i
zakaz spożywania napojów procentowych, ciężko mi przewidzieć kiedy akurat taki
koszmar będę miała.
Kiedyś miałam codziennie przez ponad pół roku, teraz tylko czasami. Ewentualnie
tak się przyzwyczaiłam, że tylko co jakiś czas pamiętam ten sen. Mam wrażenie,
że do ostrej chemii jeszcze droga jakaś, dłuższa lub krótsza, ale zawsze przede mną.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.