My też już w domu. Zabawa była przednia. Tak dobra, że zostawiłam u Edyty aparat fotograficzny i serwis foto będzie z dużym opóźnieniem. Mikołaj był byczy. Jaki On mi prezent przyniósł... no klękajcie narody. Zobaczycie na fotkach.

Dla Mikołaja tańczyliśmy, śpiewaliśmy piosenki, recytowaliśmy wierszyki i nawet jeden zrobił samolot.

Szczegóły w sprawozdaniu.
--
Otwórz szafę i mów do rzeczy.