Cóż dodać:
Rozrywkowy wieczór miał również pan sąsiad zza ściany, któego drzwi
bliżej bramy się znajdują i niektórzy goście najpierw tamże się
dobijali, niekiedy z okrzykiem "Szkorbut!" na ustach.
Rury nie wynosiłam. Rura mnie napadła.
Edyta na dzień dobry zapraszała gości do sypialni.
Udało mi się zobaczyć kawałek przemykającego potomka gospodyni.
Szkoda, że przemknął tak szybko.
Pasta wątróbkowa Lyliki bossska, aż mi się przyśniła w nocy. Oraz
Lylika w tym futerku

.
Gospodyni baaardzo gościnna. Przyszłam w jednych butach, wyszłam z
dwiema parami.
To jaka impreza w najbliższej kolejności?