Ciast było mrowie a mrowie. Ale ja nie ciastowa. Ze wszystkich ciast
najbardziej lubię golonkę, ewentualnie może być kotlet schabowy.
Na koniec imprezy Orale wręczyła mi solidnie wypakowany ciastami
pojemniczek dla MLP.
MLP te ciasta pożarł (jego lekarz mnie zabije!) i powiedział, że
wszystkie były super, że mogłabym sie nauczyć takie robić (puściłam
mimo uszu a na boku warknęłam o podwyższonym ponad wszelkie
dopuszczalne normy cukrze).
Ale ja znam MLP od 27 lat. I gdyby któreś było coś nie ten tego to
napadłby na mnie z krzykiem co mu przywiozłam.
Tak więc Miłe Piekące, jesteście najlepsze!!!
--
Szajka bez końca - Forum Fanów Chmielewskiej