Ależ Ty masz piękne sny. Najpierw ta puma, właściwie pantera, bo już
wyjaśniałam o tych kolorach, a i nomen omen, jeszcze jeden jest
wielki dziki czarny kot, on się jaguar nazywa. Występuje w dwóch
wersjach kolorystycznych, rzeczonej czarnej i niestety, nie
wiśniowej

cętkowany on bywa.
Potem ten bengalski biały tygrys. I do kogo przyszedł? Do faceta po
macoszemu traktującego wyżywienie? A nie mógł do mnie, parę kilo
mięsa zawsze w zamrażalniku jest, i wołowina, i schaby i drób
dwojaki a u Ciebie Szkorbucie co? Słoik z dżemem?
Potem słonie, no nie, to już przesada, wszystko do Ciebie.
A mnie, cholera, ksiądz się przyśnił, w sutannie ecru. I pieśń
kościelną "Pan Jezus już się zbliża" śpiewał w podobie songów
Gintrowskiego, Kaczmarskiego, takie coś jak Mury lub Obława tyle że
treść jakby coś nie ten tego. No, jedno dobre, że przystojny był aż
do wypęku, ze dwa metry wzrostu, chłop śląski w barach szeroki a w
odwłoku wąski (wiem, widziałam, sutanna mu się tak ładnie zwężała w
okolicach)
Szkorbut, zamień się ze mną, albo chociaż pożycz z jednego kota
--
Szajka bez końca - Forum Fanów Chmielewskiej