I to cholernie złośliwy mi się zalągł. Dziecko z przedszkola
przywlokło jakąś francę przeziębieniową, ze cztery tygodnie temu, od
tamtej pory wciąż charcham, Mój lekarz powoli zaczyna rozkładać ręce
i oboje staramy się nie przypominać sobie okresu sprzed czterech
lat, kiedy to dusiłam się przez 4 miesiące, a kilku specjalistów
przysięgało na kolanach, że nic mi nie dolega i wszędzie mam czysto,
jeśłi chodzi o drogi oddechowe górne i dolne...
Wracam ci ja do domu wieczorem. Maleńka kolacyjka, do łóżka. W łóżku
już tkwi małż. Jak tylko przybieram pozycję horyzontalną, zaczynam
sie dusić i kaszleć. Pytanie kochającego męża: "Czy zamierzasz tak
kaszleć przez całą noc?"
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.