Oj, sama nie wiem, od czego zaczac. Bez watpienia jestem fanka
Joanny Chmielewskiej. Wiele dalabym, zeby Ją poznać... A z drugiej
strony... Jestem postacią całkiem inną. Nie lubie piwa, nie jadam
bobu, nie przeszkadza mi czosnek... Poza tym nie jestem
bezkrytyczna. Uwielbiam książki Pani Joanny, ale np. to nie "Lesio"
jest moją ulubioną. Czy w ogóle mam ulubioną...? Te ostatnie pozycje
niekoniecznie przypady mi do gustu. Ale wszystkie kupiłam i kupować
będę zawsze. Po raz kolejny czytałam teraz wlaśnie " Jak wytrzymać z
Joanną Chmielewską". Jak ja zazdroszczę Pani Martusi

Po kolejnej
lekturze... Chciałabym być sprzataczką pani Joanny...
Ba !!! Ja nawet nie wiem, dlaczego Gurua...??? Może to moje Guru-
a...? No nie, ja w Waszym forum jestem całkiem nie w temacie i nawet
do tyłu...
Przyjmiecie...?
Pomożecie...?