Ogromne podziękowania dla Świętej Beaty i zawsze uśmiechniętej
Dominiki! Im obu anielskie skrzydła za plecami falują gdy tak
fruwają wokół nas! Ledwo człek spojrzał w kierunku baru,to zaraz
któraś z nich się pojawiała obok i uzupełniała chwilowe braki w
napojach. Jedynie Migos,jedyny żętelmen obecny wczoraj
ciałem,czasami je wyręczał i doskonalił się w temacie nalewania piwa.
Dziękuję wszystkim obecnym wczoraj ciałem i duchem za wzięcie
udziału.
--
Kurczę blade w odwłok szaleńczo kopane