Dodaj do ulubionych

A jakie jest Wasze zdanie?

18.11.09, 18:55
W kwestii zakupu/braku zakupu wiadomych szczepionek przez rząd? I w
ogóle Wasz sotunek do szczepienia się (ewentualnego): ciepły, zimny
czy ani grzębi, ani zieje?
Bo ja jestem za nie-kupowaniem czegoś, co zawiera szkodliwe dla
zdrowia substancje, nie jest do końca sprawdzone, nie było
wystarczającej ilości testów i w dodatku to coś ma utajniony przed
opinią społeczną skład i info o skutkach ubocznych.
PS> Nie popełniam żadnej fopy, zadając to pytanie, co? O polityce
mamy tu nie gadać, wiem, ale to pytanie dla mnie w ogóle nie
polityczne. Ja po prostu chciałabym poznać Wasze zdanie, bo jestem
go ciekawa.
--
http://img140.imageshack.us/img140/3618/arat.jpg
Edytor zaawansowany
  • papuga_ara 18.11.09, 18:56
    Oczywiście w miejsce "sotunek" w drugiej linijce postu
    wstaw "stosunek", no chochlik mi zeżarł i poprzestawiał, muszę z nim
    poważnie porozmawiać wink
    --
    http://img140.imageshack.us/img140/3618/arat.jpg
  • ewa9717 18.11.09, 19:11
    Nie szczepiłam się nigdy, nadal nie mam ochoty. Może zmiękłabym w
    obliczu jakiego pomoru, ale najpierw chciałabym zobaczyć transmisję
    na żywca ze szczepienia tych posłów, którzy najgłośniej gardłują za
    obowiązkowymi prawie szczepieniami. Czytałam też kilka artykułów o
    tym, jak to szczepionki zostały wepchnięte ludowi przez koncerny
    farmaceutycze.
  • rennifer.lopez 18.11.09, 19:10
    Też jestem przeciw zakupowi za moje(!) podatnika pieniądze szczepionki, która
    jest nieprzebadana do końca i niepewna w skutkach. Poza tym na dostępną,
    normalną szczepionkę zaszczepiło się, jeśli dobrze pamiętam, tylko 5% Polaków.
    Więc uważam, że nie ma co się wygłupiać i za państwową kasę uszczęśliwiać
    ukochanego społeczeństwa, które raczej wcale tego nie chce, jak widać.

    A że firma farmaceutyczna koniecznie chce sprzedać tę szczepionkę, to wiadomo,
    grypa co sezon mutuje, więc czego nie sprzedadzą tej zimy, to wyrzucą do kosza.
  • ter.eska 18.11.09, 19:16
    Nigdy się nie szczepiłam bo dzięki Bogu mam prawie końskie zdrowie i choruje raz
    na kilka lat.
    --
    "- Nader nieordynarny spożyły jad osoby nieżywe."
  • biaua_glysta 18.11.09, 19:42
    Ech, ja w życiu grypę prawdziwą to może ze dwa razy miałam. Taką z temperaturą
    to może nawet i z raz. Zwykłe przeziębienia owszem. Nigdy do głowy nie przyszło
    mi się szczepić.
    Teraz, przy tej całej histerii zaczynam się trochę zastanawiać. Serce już nie
    najsilniejsze, powikłania mogą być poważne. A z drugiej strony przy szczepionce
    też da się zachorować.
    To jest dylemat dla mnie nie do rozwiązania. Nie jestem lekarzem ani
    jasnowidzem. W sumie było by wygodnie, żeby ktoś tak po prostu zdecydował za mnie...
  • ewa_zza_gor 18.11.09, 19:37
    Ani zieje, ani grzebi, to znaczy nie zamierzam szczepic ani siebie, ani rodziny,
    moje prawo. Nie mam zaufania i sadze, ze kazda grypa wylapana we wczesnej fazie
    i potraktowana nalezycie jest do wylecznia w miare naturalnymi srodkami. Do tej
    pory wspominamy, jak w okresie psychozy ptasiej grypy poszlismy z dzieckami do
    kontroli i z ciekawosci zapytalismy pania dr i asystujaca pania pielegniarke,
    czy sie zaszczepily. Obie na raz wzruszyly ramionami i zaprzeczyly identycznym
    ruchem glowy, jak z amerykanskiego musicalu...
  • 36krzysiek 18.11.09, 19:44
    Szczepiłem się parę razy na zwykłą grypę, potem jakos się nie
    szczepiłem i nie zauważyłem szczególnej różnicy. Ma to chyba
    znaczenie dla osób starszych z powodu powikłań. A tej nowej
    szczepionki nie zamierzam stosować. A propos, czym by się zajmowało
    TVN24-Fakt bez pandemii? No i jako wyznawca teorii spiskowych nie
    zamierzam nabijać kasy farmaceutom.
    --
    Baron Von Dupersztangiel
  • jotka13 18.11.09, 20:04
    Nie szczepiłam się na zwykłą grypę, ponieważ obawiałam się jak mój
    organizm zareaguje na szczepionkę - widziałam różne skutki. Poza tym
    tak naprawdę nie wiadomo, jaki % ochrony daje szczepionka. Jest tyle
    rodzajów wirusów, że nikt nie jest pewny, który akurat się ujawni i
    czy będziemy przed nim zabezpieczeni.
    Nie zaszczepiłabym się nie sprawdzoną do końca szczepionką, nie
    mając pojęcia o skutkach ubocznych.
    --
    co mi się podoba
  • bumbecki 18.11.09, 20:09
    a ja się szczepię na normalną grypę, ale niesprawdzoną szczepionką
    nie chcę się truć...argumenty juz zostały wymienione smile

    --
    Uwaga! chyba żartuję
    Oba kundle bure ...daleko są...
    Forum fanów Chmielewskiej
  • orale 18.11.09, 22:09
    Poza tym
    tak naprawdę nie wiadomo, jaki % ochrony daje szczepionka.

    U dorosłych szczepienia zmniejszyły ryzyko zachorowania o 15%.

    W niedzielę 3 godzinny wykład o grypie miałam, to teraz mogę
    mundrować
  • stara.gropa 18.11.09, 20:57
    Jako producent szczepionek - ale nie przeciw grypie, więc nie mam
    osobistego interesu - mogę powiedzieć, że to całe gadanie o braku
    kontroli, niesprawdzonych skutkach ubocznych i ukrytym składzie to
    jedna wielka pirmidalna bzdura. Szczegółowych wyjaśnień jak wygląda
    produkcja leków i ich obowiązkowa kontrola chętnie udzielę
    osobiście, bo długo by to trwało, a ja lubię pisać krótko i
    treściwie.
    --
    ----oOOo----//(*(_)*)\\----oOOo----
  • spokokolarz 18.11.09, 21:00
    Ha, to mnie Pani zastopowała, Pani stara gropo. Teraz już nie wiem, ale swoim
    laickim zdaniem jestem przeciw, szczepionkę mam homeopatyczną, nie wierzę w nią
    oczywiście, ale w pandemię też nie wierzę, więc wychodzi na zero wink
  • stara.gropa 18.11.09, 21:20
    Nikogo nie namawiam do szczepienia przeciw grypie, bo jak
    wspomniałam ja nie produkuję tej szczepionki big_grin. Ja produkuję taką,
    która jest obowiązkowa i wszyscy byliśmy nią szczepienismile
    --
    ----oOOo----//(*(_)*)\\----oOOo----
  • orale 18.11.09, 21:46
    na ptasią grypę zmarło na całym świecie 270 osób (2005r), na świńską
    chyba do tej pory w Polsce 4.Na świecie trudno powiedzieć bo Ukraina
    zaprzestała podawania danych. Na zwykłą grypę sezonową i na skutek
    jej powikłań umiera rocznie na świecie 2 mln osób. To ja mam gdzieś
    grypę świńską, większe ryzyko jest sezonowej. Po drugie primo nie
    lubię mieć rtęci w organiźmie. A po trzecie primo pani doktor
    Majewska nie zaszczepiła się do tej pory.
  • goonia 18.11.09, 22:14
    Tej szczepionce akurat mowie nie. Przeciwko grypie sie nidy nie szczepilam.
    Kazda szczepionka zawiera sladowe ilosci szkodliwych dla zdrowia skladnikow, ale
    mnie akurat nie to odstrasza. Nie wierze w to, ze tak szybko udalo sie wynalezc,
    wyprodukowac i przebadac szczepionke. 200 osobowa grupa zdrowych osob, to troche
    za malo, zeby uznac szczepionke jako bezpieczna, moim zdaniem.

    Szczepienia dla grup wysokiego ryzyka ( czyli dzieci pon. 5 roku zycia, kobiety
    w ciazy, seniorzy i przewlekle chorzy) zaczely sie tutaj jakies 3 tyg. temu.
    Akurat wtedy temp. spadla do prawie 0C i padalo. Rodzice z niemowletami,
    inwalidzi na wozkach itd. ustawili sie w dlugasnych kolejkach,. po 4-5 godzinach
    oczekiwania wielu z nich zostalo odeslanych do domu z kwitkiem. Czy male dziecko
    nie byloby zdrowsze gdzyby zostalo w domu, zamiast moknac i marznac przez tyle
    godzin? Przeciez polowa tych ludzi na mur beton rozchorowala sie po tym.
    I takie akcje rowniez zniechecaja mnie do szczepien, bo tam gdzie tlum, to mnie
    na pewno nie masmile
  • papuga_ara 19.11.09, 00:07
    Właśnie, ja też - jak już pisałam powyżej - tej szczepionce mówię
    nie - ta rtęć w składzie mnie odstrasza, a, i fakt, że w Niemczech
    tzw. "elyty" miały dostać szczepionkę z innej (zdrowszej?) półki niż
    reszta nie-VIPów. To trochę zastanawiające, nie?
    Nie szczepiłam się nigdy przeciwko grypie sezonowej i żyję w
    przekonaniu, że na nią nie chorowałam - ale może ja się mylę?? Bo
    zawsze łączę grypę z wysoką gorączką, a niesłusznie??
    W każdym razie co do szczepień miałam nawet parę razy tzw. dobre
    chęci, ale zawsze w tym okresie byłam podziębiona, a to duże
    przeciwwskazanie, no a potem to już i tak było ptokach, znaczy po
    szczepieniach i po sezonie grypowym. Ot i tak.
    A w ogóle - kto wymyślił choroby? To podobno sprawka jakiejś
    Pandory. No, niech ja ją dorwę wink
    --
    http://img140.imageshack.us/img140/3618/arat.jpg
  • dorka_31 19.11.09, 11:37
    jotka13 napisała:

    > Nie szczepiłam się na zwykłą grypę, ponieważ obawiałam się jak mój
    > organizm zareaguje na szczepionkę - widziałam różne skutki. Poza
    tym tak naprawdę nie wiadomo, jaki % ochrony daje szczepionka. Jest
    tyle rodzajów wirusów, że nikt nie jest pewny, który akurat się
    ujawni i czy będziemy przed nim zabezpieczeni.
    > Nie zaszczepiłabym się nie sprawdzoną do końca szczepionką, nie
    > mając pojęcia o skutkach ubocznych.

    Pozwoliłam sobie skopiować, bo dokładnie to samo mogłabym napisać.
    Trąbi sie teraz wszędzie o tej grypie świńskiej, ale tak naprawdę
    nikt nie może mieć pewności czy na nią akurat choruje więcej osób
    czy też nie. Suma sumarum - szczepić się nie zamierzam, choć wiem
    (niestety z życia), że powikłania faktycznie mogą być śmertelne i to
    nie tylko u osób starszych.
  • g0p0s 19.11.09, 11:37
    Grypa znakomicie wpływa na polityków i media. Wręcz kwitną! Za to
    prawdziwe korzyści mają 'koncerny farmaceutyczne' i drobniejsze
    płotki podczepiające się pod panikę.
    Mnie dwie rzeczy zastanawiają.
    Pierwsza:
    a/ trzeba się szczepić na sezonową grypę, bo to jest skuteczna metoda
    b/ repetować co rok, bo wirus mutuje, z wirusa robi się wiruas na
    przykład
    c/ przed sezonem grypowym jest wybierany skład szczepionki, żeby
    była skuteczna
    Jeżeli to wszystko jest prawdą, to wirus grypy dokładnie zna się na
    kalendarzu. Mutuje tylko wiosną (ciekawe, czy na obu półkulach). Bo
    jeżeli mutuje bez kalendarza, to skuteczność szczepionki jest
    losowa. Szczepimy się przeciw czemuś, z czym możemy się nie spotkać.
    Druga:
    Maseczka chroni przed zarażeniem. A taka zmieniana co chwilę to już
    na bank.
    Jeżeli przenoszenie drogą kropelkową nie polega na tym że 'dawca'
    musi, hm, trafić swoją wydzieliną w 'odbiorcę' i to najlepiej w
    drogi oddechowe, tylko można porównać zakażającego do źródła dymu
    lub pyłu, to te wszystkie maseczki można sobie nakładać
    gdziekolwiek. Jeżeli taka maseczka nie przylega wszędzie to twarzy
    bez żadnych szpar, to powietrze wydychane i wdychane jest przez te
    szpary. Można sobie zrobić eksperyment: sztachnąć się papierosem,
    szybko założyć maseczkę i zrobić wydech. Przez gałgan minimalna
    ilość przejdzie.
    Nie dajmy się zwariować.
  • ewa9717 19.11.09, 11:44
    I dlatego, no i nie bez związku z dzisiejszą pogodą, zrobiwszy sobie
    śniadanko, zabieram je wraz z książką na ulubioną płaszczyznę w
    alkowie wink
    Stara Gropo, nie warcz, bo będę nerwowo czytać wink
  • stara.gropa 19.11.09, 14:20
    To jest prowokacja, to nie na moje nerwy. Teraz to już nie będę
    warczeć, tylko od razu gryźć.
    --
    ----oOOo----//(*(_)*)\\----oOOo----
  • g0p0s 19.11.09, 14:30
    A czy jesteś zaszczepiona? Bo jak nie, to grozi nam seria bolesnych
    zastrzykówsmilesmilesmile
  • stara.gropa 19.11.09, 14:43
    Śpij spokojnie, mam zamiar gryźć tylko Ewę, już ona wie za co!
    --
    ----oOOo----//(*(_)*)\\----oOOo----
  • ewa9717 19.11.09, 18:13
    W uznaniu własnej wredoty nadstawię od razu aortę wink
  • asia.sthm 19.11.09, 12:55
    g0p0s napisał:

    > Grypa znakomicie wpływa ....>

    To jest najlogiczniejszy wyklad jakiego kiedykolwiek w zyciu z
    rownym zachwytem wysluchalam ....oczami.
    Pelna podziwu
    A.
    --
    http://i5.tinypic.com/2h33nv9.jpg po prostu, prosto z
    mostu..
  • bbbzyta 19.11.09, 16:07
    Nie sczepiam się, bo jakoś nie wierzę w antygrypca. 15% to może dobra wysokość napiwku dla kelnera, ale jako skuteczność szczepionki, to... psińco.
    --
    http://www.emotasia.com/wp-content/uploads/sheepdog-3.gif
    Lordowska Mość - to ja. Kto nie zna mnie - ten kiep. Ha ha ha ha ha ha! A teraz - macie w łeb!
  • heniulaa 19.11.09, 18:17
    Ja nie zamierzam się szczepić na grypę. Żadną. Co będzie to będzie!

    A tak serio to uważam, że to lobby farmaceutyczne i nic więcej. Orale ma rację z
    tymi statystykami.
    --
    Jak mokry jaskier wschodzi na bagnie...
  • gabrielle 19.11.09, 18:40
    Nie szczepię się.
    Z tego to powodu nie szczepię się, że powinnam się zaszczepić od razu, jak tylko
    pojawiają się szczepionki. Tylko wtedy mogę powiedzieć, że jestem zdrowa. Potem
    jestem zarobiona i zapominam, a potem to zawsze mnie coś tu strzyka, coś boli,
    zduszam w sobie przeziębienie za przeziębieniem.
  • cytrynka6543 19.11.09, 19:32
    Ostatni raz szczepiłam się przeciwko grypie jakieś trzy lata temu i
    był to jak dotąd ostatni raz. Później w paradę wchodziło mi
    przeziębienie badź zaplanowany wyjazd na wakacje i choć jestem z
    grupy podwyższonego ryzyka,to jednak się nie będę więcej szczepiła.
    Skórka nie jest warta wyprawki,bo jak słusznie g0p0s napisał,wirusy
    nie są tak inteligentne aby mutować regularnie i to co dostajmy jako
    szczepionkę nie zawsze jest adekwatne do tego co nas zawirusuje.
    Tak wiem,to powinna być profilaktyka,ale jednak nie,dziękuję. Jak
    już mnie jakiś wirus dorwie,to jednak wolę sobie spokojnie odleżeć w
    łóżku to zawirusowanie.
    Niemniej tych co się szczepią w żadnym wypadku nie potępiam.
    --
    Kurczę blade w odwłok szaleńczo kopane
  • gabrielle 22.11.09, 22:28
    Epidemia grypy: kiedy wasz stomatolog boi się was bardziej, niż wy jego.
  • cytrynka6543 22.11.09, 23:03
    gabrielle napisała:

    > Epidemia grypy: kiedy wasz stomatolog boi się was bardziej, niż wy
    jego.


    smilesmilesmile
    Póki co nadal jest odwrotnie. wink


    --
    Kurczę blade w odwłok szaleńczo kopane
  • se_nka0 19.11.09, 19:33
    Nie szczepiłam się, nie szczepię i szczepić nie będę.
    Złego diabli nie wezmą.smile
    Także z powyżej przytoczonych przez Was argumentów.
    --
    Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
  • papuga_ara 20.11.09, 11:27
    g0p0s napisał:

    > bo wirus mutuje, z wirusa robi się wiruas na
    > przykład

    Wiruas jest boski i stał się moim idolem!! wink

    > Jeżeli to wszystko jest prawdą, to wirus grypy dokładnie zna się
    na
    > kalendarzu.

    Znaczy, sprytna bestia.

    >Mutuje tylko wiosną

    He, he, jakbym była wirusem to też bym mutowała tylko wiosną. Cóż za
    piękna pora roku na mutowanie wink



    --
    http://img140.imageshack.us/img140/3618/arat.jpg
  • groha 20.11.09, 11:56
    Gopos umie tak pięknie wszystko wytłumaczyć, że człowiek, choćby nawet nie
    chciał, to zrozumie smile Przy okazji właśnie mi się przypomniało, że będąc małą
    dziewczynką, bardzo dziwiło mnie słowo: "szczepjonka". Bo co znaczy "szczep", to
    dzięki licznym westernom w TV, chyba nawet jakoś tam sobie wyobrażałam, ale
    okrutnie mnie zastanawiało, kto to jest ten facet i dlaczego ma na imię Jonek, a
    nie Janek.
  • g0p0s 20.11.09, 12:29
    smile To tak jak Gondol Jerzy znad Wisły smile
  • groha 20.11.09, 12:37
    Albo ten Kiras Jerzy, całujący, jak należy smile
  • szkorbut.pl 20.11.09, 12:54
    Bo człowiek to głupi był, że z tej Afryki dupę ruszał. Było grzać odwłok w ciepełku!

    Profilaktycznie polecam czosnek i nalewkę malinową. Nie kłuje, a efekty uboczne
    rozrywkowe!
    --
    ==========
    Dum bibunt piwo,
    stat kolano krzywo
  • bumbecki 20.11.09, 12:58
    Jonek to od Kleksa smile to z komiksu o Jonku, Jonce i Kleksie smile

    --
    Uwaga! chyba żartuję
    Oba kundle bure ...daleko są...
    Forum fanów Chmielewskiej
  • groha 20.11.09, 13:57
    Aha, to ich chyba nie znałam, za to Janka Kosa i owszem. No, i przy okazji
    okazuje się, że jednak miałam trudne dzieciństwo - patrzaj, Bumbecko, nie dali
    mi takiego komiksu smile
  • bumbecki 20.11.09, 14:06
    wezmę na najbliższe spotkanie z tobą smile będziesz mogła się zapoznać
    z kreską p. Szarloty Pawel smile

    --
    Uwaga! chyba żartuję
    Oba kundle bure ...daleko są...
    Forum fanów Chmielewskiej
  • g0p0s 20.11.09, 15:07
    > to z komiksu o Jonku, Jonce i Kleksie
    A to było dla dzieci? Trójkąciki? smile
  • bumbecki 20.11.09, 15:30
    to nie był japoński komiks ... smile

    --
    Uwaga! chyba żartuję
    Oba kundle bure ...daleko są...
    Forum fanów Chmielewskiej
  • pomaranczuch 20.11.09, 21:03
    ja powtórzę za senką, złego diabli nie wezmą, też nie mam zamiaru się szczepić!
    O!A jak mnie szlag będzie miał trafić, to i tak trafi, pod taką czy inna postacią.
  • asia.sthm 22.11.09, 12:40
    juz nawet lekarstwo jest gotowe:


    http://i42.tinypic.com/2j10e2q.jpg


    --
    http://i5.tinypic.com/2h33nv9.jpgpo prostu, prosto z mostu..
  • asia.sthm 22.11.09, 13:00
    no i jeszcze szczepionka - moja ulubiona

    http://i39.tinypic.com/2q9jixi.jpg
    --
    http://i5.tinypic.com/2h33nv9.jpgpo prostu, prosto z mostu..
  • ewa9717 22.11.09, 13:26
    To się nazywa łyk optymizmu wink
  • pomaranczuch 22.11.09, 17:35
    o łeeeeeeeeeeeee tongue_out
  • salam_ji 22.11.09, 21:01
    Dokładnie łeeeeeeee wink Ale ja sie pytam gdzie byli rodzice i kto
    robił to zdjęcie? wink
    A co do szczepienia to ja już w pracy zapowiedzialam (pracuję w
    miejscu gdzie zamierzają szczepić OBOWIAZKOWO), że odmawiam w
    najwyżej wsadzą mnie do Kicia (więzienia znaczy) Pracodawca
    zmniejszy bezrobocie bo zatrudni kogoś na moje miejsce a ja wreszcie
    sobie odpocznę jak należy. Pod nos jedzenie dostanę, ksiązki
    więzienie zapewnia, zatem plan B jak widzicie mam przygotowany.
    Jest oczywiscie druga strona medalu. Pracuję w miejscu, które grypa
    uwielbia. Szkoły i dzieci małoletnie padają jak muchy w zetknięciu z
    najmniejszym wiruskiem a co dopiero wirusem wink I co? najwyżej 3
    osoby nieobecne w klasach... Gdzie ta epidemia ja sie pytam? Może
    dopiero najdejdzie ale poki co jej nie stwierdzam. W związku z tym
    koszmarnie schizofrenicznie mi się ogląda wiadomości gdzie
    mówią "epidemia jest", jak ja widzę ze nie ma. A! Jesli chodzi o
    pozamykane szkoły. Dzieci to może jeszcze nie, ale młodzież świetnie
    wykorzystuje epidemie do własnych celów... Podsłuchałam w sobote u
    fryzjera. Umawiają sie i nie przychodzą gromadnie do szkoły. Szkoły
    mają obowiązek zgłaszać so Sanepidu raz w tyg ilości nieobecnych. No
    to już wiecie jak z tą epidemią.
    Trochę mi się ta sytuacja wydaje podobna do ceny cukru w ktoreś
    wakacje. Ludzie gremialnie wykupywali, wiec dostawcy podnosili ceny,
    wszak każdy chce zarobić. I faktycznie kosztował ponad 4 złote,
    tylko, że teraz mozna juz kupić po 2,80...
    A tak wracając do tematu, bo mi sie liczne didaskalia włączyły.
    Uprzejmi dziennikarze donieśli, że jedna ofiara śmiertelna po
    szczepionce to był alergik. Nie napisali jaki, ale ja sobie już
    dośpiewałam wink Zatem czekam z utęsknieniem moich wakacji w więźniu.
    Oj siła nas tam będzie, siła!
  • spokokolarz 22.11.09, 22:31
    Zażyłam właśnie szczepionkę i czuję się... dziwnie
  • cytrynka6543 22.11.09, 23:00
    Zażyłaś??? Doustnie??? A co to było i czy pomogło???
    Daj znać jutro jak przeżyjesz! wink
    --
    Kurczę blade w odwłok szaleńczo kopane
  • orale 22.11.09, 23:04
    Tamiflu walnęłaś sobie? czemu?
  • spokokolarz 22.11.09, 23:08
    Influenzin. Babcia mnie prosiła, więc jako dobra wnuczka...

    Wcześniej się czułam idealnie, łyknęłam i zrobiło mi się słabo, no to
    przeniosłam się do wyrka, piję herbatę i czekam z napięciem pewnym, co się zdarzy wink
  • salam_ji 22.11.09, 23:12
    Chyba jestem nie na bieżąco... Tamiflu to po mojemu nie jest
    szczepionka tylko lek na świńską jak się ją już ma. A szepionka to
    nie jest przypadkiem w zastrzyku (*powiedziała używając fachowego
    słownictwa*)? Kurna jak ta medycyna sie posunęła cholerny
    świat! wink wink wink
    spokokolarz koniecznie zdaj relacje i wytłumacz jak krowie na rowie
    co faktycznie zrobiłaś, po co i dlaczego wink
  • spokokolarz 22.11.09, 23:21
    babcia jest fanką i twierdzi, że dzięki temu żyje... dla mnie to kit, ale
    potwierdzam, żyje i jest dziarską osobą.

    Ale jeśli obudzę się rano chora, to się wkurzę
  • orale 22.11.09, 23:35
    to przez to że miałaś łykać dotarło do mojego mózgu tylko tamiflu
  • ewa9717 23.11.09, 08:24
    Nu i jak? Przeżyła, a?
  • spokokolarz 23.11.09, 11:48
    Jak widać smile
  • g0p0s 23.11.09, 11:50
    Dla mnie bomba - jedzenie piguły do leczenia grypy BEZ grypy.
    Odpukać, ale jeżeli grypa się trafi, to do terapi zostanie czosnek,
    odprawianie uroków i takie tam inne sposoby.
  • papuga_ara 23.11.09, 18:38
    Właśnie przeczytałam we włoskim yahoo, że odkryto, iż 17% limfocytów
    B wykrywa badziewie H1N1 na etapie jego przedosyania się do krwi, a
    69% limfocytów T rozpoznaje go na poziomie wnikania do komórek. To
    oznacza, że mamy w jakimś stopniu odporność na tego wirusa, nabytą w
    toku spotkań z innymi wirusami do tej pory. Ha. A nie jest tak, jak
    mówili, że kompletnie nie mamy na to odporności. Mnie się ta wersja
    podoba i będę się jej trzymać!
    --
    http://img140.imageshack.us/img140/3618/arat.jpg
  • eulalija 24.11.09, 08:24
    Nie szczepiłam się, nie szczepię, nie będę szczepićsmile

    Argumenty przeciwko szczepieniom zostały już chyba wszystkie
    przytoczone, dorzucę tylko historycznie, że już dwa razy wywołano
    histerię po stworzeniu szczepionek, gdzieś w połowie lat 90-tych na
    tle różyczki i potem "szczepionka na kleszcze"smile

    Różyczkę olałam z założenia, chorowałam, nabywa się odporności,
    dzieci posiadywać nie planowałam. Za to ze szczepionką "kleszczową"
    mam do tej pory spory ubaw. Kwestia wypływa każdego roku.
    Szczepionka jest przeciw bakteriom przenoszonym między innymi przez
    kleszcze. Te bakterie, jakieś krętki czy coś w podobie nie są
    odporne na działanie antybiotyku z grupy tetracyklin. Prawidłowo
    zdiagnozowana borelioza leczy sie łatwo i nie daje powikłań. Inna
    rzecz, że lekarze, często straszliwe tumany, mylą rumień wędrujący
    odkleszczowy z chorobami skóry. Ciekwa tylko jestem czy w Polsce już
    się robi szczepionki przeciwko boreliozie przenoszonej przez
    kleszcze z kultur bakterii od naszych, rodzimych kleszczy, bo w
    pierwszych latach były to szczepionki hamerykanske, które działały
    owszem, na kieszeń i wyobraźnię ale nie na polskie bakteriesmile

    --
    Szajka bez końca - Forum Fanów Chmielewskiej
  • g0p0s 24.11.09, 11:05
    Różyczka to mi osobiście podpadła. W podstawówce była na przełomie
    maja i czerwca 'epidemia'. Dostawało się dwa tygodnie zwolnienia! A
    mnie dopadła na wyjeździe na samym początku wakacji, zołza jedna.
    Taka strata moralnasmile
  • kurcgalopek 24.11.09, 15:21
    Szczepionki przeciw boreliozie zdaje się nie ma, jest tylko na
    odkleszczowe zapalenie mózgu, które zdarza się bardzo rzadko.

    Ja się nie szczepię jak bardzo nie muszę. Jeśli chodzi o szczepionki
    i ich działania niepożądane to sama mam bogate doświadczenia po
    tężcu, którym mnie w przychodni uraczono praktycznie bez pytania.
    Ręka cała mi spuchła, zrobiła się bolesna gula, parę godzin później
    stawy i mięśnie bolały mnie jak w najgorszej grypie i trwało to
    kilka dni. Potem ból stawów został na kilka (!) miesięcy. Dziękuję
    uprzejmie.
    Przy okazji dowiedziałam się, że tego typu przypadki nie są
    zgłaszane producentom, bo "komu w przychodni by się chciało te
    papiery wypełniać".


    --
    Rusz tyłek!
  • eulalija 24.11.09, 17:18
    Masz rację, pomyliłam szczepionki. To dla psów sprowadzano swego
    czasu ze Stanów szczepionki przeciwko boreliozie przenoszonej przez
    kleszcze i to w tej kwestii była niewłaściwa "narodowość" wirusówsmile
    Przepraszam!
    --
    Szajka bez końca - Forum Fanów Chmielewskiej
  • spokokolarz 26.11.09, 17:21
    Moja babcia dzisiaj oświadczyła: "sram na tradycyjną medycynę".

    --
    P: Łukasz, może ty nam powiesz jaki jest temat tego sonetu?
    Ł: Nie mam pojęcia...
    P: Ot... No to się dowiedzieliśmy, trzeba napisać do redakcji podręcznika
    maila: "uczniowie nie mają pojęcia. Proszę nie zadawać głupich pytań..."
  • mkostki 28.11.09, 22:59
    Eulalijo droga,
    Moje doświadczenie z rumieniem wędrującym jest dokłądnie odwrotne -
    ostatnio doświadczyłam pomyłki lekarza,który grzybicę skóry gładkiej
    wziął za rumień wędrujący i próbował leczyć antybiotykami.
    Specjalista od boreliozy, którego w ciągu dobry z pomocą internetu
    niezastąpionego namierzyłam przez Towarzystwo Osób Chorych na
    borelizę na rzekomy rumień popatrzył z politowaniem i wysłał do
    dermatologa. Dermatolog wyleczył w 3 dnismile
    Nawiasem mówiąc boreliozy się tak łatwo nie leczy, dosyć podła ta
    choroba jest. Tradycyjna trzytygodniowa antybiotykoterapia jest
    ponoćnieskuteczna, trza żreć paskudztwo 6-8 tygodni, a i tak
    gwarancjinie ma.
    Ale do tematu szczepionek ma się to nijak, bo jako się rzekło na
    boreliozę szczepionki nie ma.
    W temacie szczepionki na świńską usłyszałam ostatnio ze żródeł
    zliżonych do dobrze poinformowanych - a też w farmacetycznej
    ostatnio robię , zaznaczęsmile - że polski rząd obudził się jak zwykle
    z ręką w nocniku i za późno zgłosił zapotrzbowanie do tych dwóch
    przyzwoitszych firm szczepionkowych i tej lepszej szczepionki to
    już dla nas nie ma, dlatego teraz muszą udowaniać, że wcale jej nie
    chcieli. Nie wiem, ile w tym prawdy,sprzedaję jak kupiłam. --
    Moi synkowie: Antek 3,5; Karol 2 latka
    Pan podrapano na głowa i pani Biała Glista ja takoż proszę won!
  • eulalija 28.11.09, 23:43
    Mkostki droga,
    Z rumieniem wędrującym jest jeszcze gorzej niż odwrotnie, bo można
    go także pomylić z łupieżem różowatym Giberta.

    Nie chciałam się wdawać w tym wątku w wywody medyczne, choć wiadomo,
    że gdzie dwóch Polaków tam trzech lekarzy.

    Ale nadal nie zmieniam zdania na temat szczepienia przeciw grypie.

    Pomijając MLP, który się smarcze już sześć tygodni po szczepieniu,
    mam jeszcze znajomego leżącego na internie z powikłaniami nie
    wiadomo po czym, bo nikt nie chce się przyznać, że po szczepionce
    przeciw grypie, ostatnio podejrzewają u niego ciążę urojoną.

    Czy nową książkę będziesz korektować???

  • krawro 29.11.09, 11:03
    Witam,
    Z doświadczeń bliskiej rodziny wynika, że w leczeniu boleriozy jedynie skuteczna
    w 100% okazała się akupunktura ( 5 lat bujania się z antybiotykami, ziołami itd.
    i okresami stanu tragicznego).
    W temacie szczepionki: nakręcona paniką w TV zaczęłam się zastanawiać ale coś
    złapałam (raczej przeziębienie chociaż pewności nie ma)i szczepienie okazało się
    niemożliwe a teraz panika trochę opadła i wrócił rozsądek. Nadal się waham ale
    jakby znowu bardziej na nie.
    Pozdrawiam
    ada

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka