W kwestii zakupu/braku zakupu wiadomych szczepionek przez rząd? I w
ogóle Wasz sotunek do szczepienia się (ewentualnego): ciepły, zimny
czy ani grzębi, ani zieje?
Bo ja jestem za nie-kupowaniem czegoś, co zawiera szkodliwe dla
zdrowia substancje, nie jest do końca sprawdzone, nie było
wystarczającej ilości testów i w dodatku to coś ma utajniony przed
opinią społeczną skład i info o skutkach ubocznych.
PS> Nie popełniam żadnej fopy, zadając to pytanie, co? O polityce
mamy tu nie gadać, wiem, ale to pytanie dla mnie w ogóle nie
polityczne. Ja po prostu chciałabym poznać Wasze zdanie, bo jestem
go ciekawa.
--