Szczepionki przeciw boreliozie zdaje się nie ma, jest tylko na
odkleszczowe zapalenie mózgu, które zdarza się bardzo rzadko.
Ja się nie szczepię jak bardzo nie muszę. Jeśli chodzi o szczepionki
i ich działania niepożądane to sama mam bogate doświadczenia po
tężcu, którym mnie w przychodni uraczono praktycznie bez pytania.
Ręka cała mi spuchła, zrobiła się bolesna gula, parę godzin później
stawy i mięśnie bolały mnie jak w najgorszej grypie i trwało to
kilka dni. Potem ból stawów został na kilka (!) miesięcy. Dziękuję
uprzejmie.
Przy okazji dowiedziałam się, że tego typu przypadki nie są
zgłaszane producentom, bo "komu w przychodni by się chciało te
papiery wypełniać".
--
Rusz tyłek!