Witam,
Z doświadczeń bliskiej rodziny wynika, że w leczeniu boleriozy jedynie skuteczna
w 100% okazała się akupunktura ( 5 lat bujania się z antybiotykami, ziołami itd.
i okresami stanu tragicznego).
W temacie szczepionki: nakręcona paniką w TV zaczęłam się zastanawiać ale coś
złapałam (raczej przeziębienie chociaż pewności nie ma)i szczepienie okazało się
niemożliwe a teraz panika trochę opadła i wrócił rozsądek. Nadal się waham ale
jakby znowu bardziej na nie.
Pozdrawiam
ada
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.