Pamiętam jeden taki wesoły dzionek: przed południem taszczyłam szafkę do
mieszkania, po południu robiłam w pracy mielone (po raz pierwszy w życiu),
ubrana na galowo, bo wieczorem szłam do drugiej pracy
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.