Mostek po rozmrożeniu okazał się płatem mięsa. Czy prawidłowy mostek
nie powiniem mieć kości? No nic, kieszonki nie dało się w nim
zrobić, więc podumałem i postanowiłem zrobić roladę. Farsz zrobiłem
na oko, prawie jak pasztet, watróbka, ugotowana marchewka,
pietruszka, jajo, bułka tarta, przyprawy. Zmielone i wybełtane. Samo
mięso natarłem przyprawami, rozłozyłem farsz, zwinąłem i związałem
sznurkiem. Po obsmażeniu na patelni wrzuciłem do brytfanki i do
piekarnika, 190 stopni na godzinę z kawałkiem. Wyszło całkiem
zgrabne, farsz przepyszny ale samo mięso jakieś takie bez smaku,
mdławe. Po dodaniu sosu pieprzowego i z brokułami na parze dało się
zjeść, ale bez rewelacji. Na szczęście mam ciasto mandarynkowe w
polewie z gorzkiej czekolady
--
Baron Von Dupersztangiel