Dodaj do ulubionych

Styczeń reaktywacja

12.01.11, 00:04
Pierwsza, pierwsza w środę!! smile Witam smile Zakładam nowy wątek powitalny! Wszak dziś już środa! Nie na darmo mój Ojciec zwany jest sową, a ja jestem dziecko sowie i gdy nie muszę iść rano do pracy (a trzy razy w tygodniu nie muszę), to lubię sobie poużywać po sowiemu, uhuhuuu..... Napoiłam się Grzańcem Galicyjskim i jest mi wyjątkowo pluszowo smile
--
http://s5.tinypic.com/xcrrf5_th.jpg
"Nigdy nie będzie szczęśliwy, kto dręczy się tym, że ktoś inny
jest bardziej szczęśliwy" (Seneka)
Obserwuj wątek
    • eulalija Re: Styczeń reaktywacja 12.01.11, 12:16
      A cóż to za nadgorliwość z nowym wątkiem Papugo? Bałaś się, że w środę przelecimy trzysta i ktoś Cię uprzedzi? wink
      Ale niech już mu nowemu będzie.
      Na Targówku listopad przemieszany z jakimś letnim miesiącem, bo nawet na chwilę słoneczko wyjrzało, ale chyba mu się ąturaż nie podobał i się schowało. Aktualnie pada.
      Witam środkowo.
      • papuga_ara Re: Styczeń reaktywacja 13.01.11, 18:52
        eulalija napisała:

        > A cóż to za nadgorliwość z nowym wątkiem Papugo? Bałaś się, że w środę przeleci
        > my trzysta i ktoś Cię uprzedzi? wink

        A to dopiero "czysta" wpisów uprawnia do nowego wątkowania? Coś takiego. Kurde, nie wiedziałżem!!wink



        --
        http://s5.tinypic.com/xcrrf5_th.jpg
        "Nigdy nie będzie szczęśliwy, kto dręczy się tym, że ktoś inny
        jest bardziej szczęśliwy" (Seneka)
        • papuga_ara Re: Styczeń reaktywacja 13.01.11, 18:57
          Witam się z SzanPaństwem, siedząc już nieco na walizce. Wirtualnej na razie, bom w pracy jeszcze. Jutro bladym świtem o 7.30 kierunek: Katowice!! I szkolenie, na które uczciwie i prawdziwie się cieszę. A potem stamtąd kierunek Kraków! Swoją drogą: pociągi z Katowic do Krakowa jeżdżą teraz dwie godziny!!! Widziało Państwo takie rzeczy? Taki kawalątek, a ten dwie godziny będzie jechał? Ponoć jakieś remonty tam uskuteczniają i to jest powód. No ja myślę, że to tak nie na stałe...
          Z uwagi na wojaże, rozjazdy i inne zwrotnice tymczasem bez odbioru!! <macha łapką>
          --
          http://s5.tinypic.com/xcrrf5_th.jpg
          "Nigdy nie będzie szczęśliwy, kto dręczy się tym, że ktoś inny
          jest bardziej szczęśliwy" (Seneka)
          • cytrynka6543 Re: Styczeń reaktywacja 13.01.11, 19:25
            papuga_ara napisała:

            > Swoją drogą: pociągi z Katowic do Krakowa jeżdżą teraz dwie godziny!!! Widziało Państwo takie rzeczy? Taki kawalątek, a ten dwie godziny będzie jechał?


            A nie lepiej byłoby autkiem? Szybciej by było i milej,bo tak jakby u siebie przez cały czas. Minus,to to,że nie da się czytać jadąc samochodemsad nad czym nieustannie ubolewam.
            Nie mniej życzę udanego wyjazdu,z pożytkiem i przyjemnością,na razie.
    • eulalija Re: Styczeń reaktywacja 13.01.11, 08:24
      Zabawny obrazek, blisko absurdu. Za kwadrans siódma, ciemno jak w odwłoku, kawałek osiedla bez latarń. Dwóch panów w kamizelkach odblaskowych z workami i szpikulcami sprząta trawnik. Matkooo, nie mogli poczekać do ósmej, byłoby coś widać. Prawie jak G0p0sa koszenie trawników w listopadzie.
      Witam ćwiartkowo.
            • 36krzysiek Re: Styczeń reaktywacja 13.01.11, 13:59
              Z braku laku przytuliłem się do latarni, ale jakaś zimna była, zero uczuć. A teraz przytulam się do obłędu i szaleństwa. Ja już zdrowia nie mam do tych wszystkich ministerstw, kogo oni tam zatrudniają?! Prawie jak to marzenie kierowniczki ADMu u Guruy o osobie w księgowości umiejącej dodawać i odejmować smile
              --
              Baron von Dupensztangiel
                  • pomaranczuch Re: Styczeń reaktywacja 13.01.11, 14:29
                    Dzień dobry Szanpaństwu!
                    Pracowite dni się zbliżają, a właściwie to już nastały i muszą stwierdzić, że im mniej mam czasu bo muszę coś robić, tym więcej wynajduję sobie rzeczy, których nie muszę ale robię big_grin czyli sesję czas zacząć, co sprowadza się do sprzątania całego mieszkania, mycia okien, przemeblowywania pokoju ect. no dobra, z oknami przesadziłam tongue_out
                    --
                    Bardzo lubię muzykę, myślę, że chyba dlatego, że tak mało jest moralna.
                    (Hermann Hesse)
                      • groha Re: Styczeń reaktywacja 13.01.11, 15:39
                        O to to! Powiem więcej: w obliczu przymusu najlepiej robi się wszystko. Wszystko inne, znaczy. I to nie przechodzi z wiekiem studenckiem, niestety. Chyba człowiek jest już tak dziwnie skonstruowany, że musi mieć za plecami ścianę, a nad głową topór, żeby stanąć z tym obliczem do walki, ale do końca woli udawać, że go nie widzi. W ramach samoobrony organizmu, czy coś. Bo inaczej, to od tego przymusu dostałby tyfusu. Kokluszu. Platfusu. Pardon: platfusa. Albo innej cholery, tfu.
                            • cytrynka6543 Re: Styczeń reaktywacja 13.01.11, 18:32
                              Już chciałam napisać,że optymizmem powiało,ale zauważyłam to małe "nie" w środku zdania i zmieniłam zdanie. Ale mimo wszystko nie jest to pesymistyczne powitanie,prawda? A już na pewno nie jeśli wziąć pod uwagę to co u nas za oknami.
                              Witam cieplutko.
                              • kocio_pierzaczek Re: Styczeń reaktywacja 13.01.11, 19:13
                                Cześć. Ostatni dzień w pracy bez internetu. Jutro będę śmigać po wszytskich wątkach i z pięc nowych założę, a co. Mokro i zimno, nawet lubię - jak jestem w ciepłym domciu. Z perspektywą pachnącej kąpieli.
                                    • bumbecki Re: Styczeń reaktywacja 14.01.11, 08:04
                                      gorzej ? ty widzisz jakąś różnicę ? bo jak dla mnie wciąż tak samo ...
                                      Witam smile

                                      --
                                      Uwaga! przeważnie żartuję, jednak zaczynam się robić czepialską babą... smile
                                      Nowa galeria obrazów Ani
                                      • dorka_31 Re: Styczeń reaktywacja 14.01.11, 08:26
                                        No fakt, wciąż szaro i mżawa...

                                        Ale coś Wam pokażę, bo mnie trudno byo uwierzyć, więc też musicie zobaczyć. Wczoraj widziałam kwitnącą stokrotkę! Tak sobie rosła przy chodniku. Pstryknęłam ją, o:

                                        http://www.iv.pl/images/68405842262889033731.jpg

                                        Może fotka nie najlepsza, bo ciemno przez tą mżawę było, ale stokrotka jak nic. Czyżby wiosna? wink
                                            • orale Re: Styczeń reaktywacja 14.01.11, 09:00
                                              daje głos, wracam do świata żywych. We wtorek w pracy dostałam telefon, syn miał wypadek na nartach i helikopter zabrał go nieprzytomnego. Pojechałam do Zakopca jak stałam, wróciłam wczoraj wieczorem i jeszcze trochę nerw mnie trzyma.
                                                  • doratos Re: Styczeń reaktywacja 14.01.11, 12:01
                                                    A witejcie,kochane ludziska!!
                                                    Nie dość,że ścierowato to jeszcze mi coś na oczy padło,rano robiłam dzieciom śniadanie po
                                                    łomacku chyba,potem znów przytuliłam głowę do poduszki,a potem jak już wariat z komórki nie pozwolił mi dłużej spać,stwierdziłam,że na blacie w kuchni stoją różne produkty,
                                                    nie pasujące do siebie,jak dżem i smalec,aż się boję kiedy chłopaki wrócą ze szkoły
                                                    z okrzykami-mama coś ty mi za kanapkę zrobiła?!smile

                                                    Orale,trzymaj się wszystko będzie dobrze,musi byćsmile
                                                • eulalija Re: Styczeń reaktywacja 14.01.11, 12:32
                                                  Wprawdzie popadało przelotnie ale jakoś się zawiesiło, teraz wilgoć i ponurość.
                                                  Witam.
                                                  Orale, napisz ze trzy słowa więcej, co konowały powiedziały?
                                                  I gdzie ta Minerwa? Marysia ma się lepiej?

                                                  --
                                                  Szajka bez końca - Forum Fanów Chmielewskiej
                                                  • minerwamcg Re: Styczeń reaktywacja 20.01.11, 22:15
                                                    eulalija napisała:

                                                    > I gdzie ta Minerwa? Marysia ma się lepiej?

                                                    Teraz już tak... Mam nadzieję. Po szpitalu przyplątała się jeszcze jedna wirusówka, katarowo-kaszlowa, też z dużą gorączką. Ale dziś już gorączki nie było.
                                                    --
                                                    - Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!
    • tutul Re: Styczeń reaktywacja 15.01.11, 07:19
      Ciąg dalszy listopadowej zimy.Ciemno,mokro...dzień dobry ( chyba...)
      -- Ale jest sobota i karnawał...będzie dobry ten dzień,musi być!
      Nie udało ci się w środę,to przed sobą czwartek jeszcze masz,baranie
      • bbbzyta Re: Styczeń reaktywacja 18.01.11, 12:41
        Helou. Ja już chodzę w swoich ulubionych trampkach wcale nie zimowych. Wczoraj obserwowałam dwie wcale nie zimowo flirtujące sikoreczki i jednego wróbla-solistę. Zaimponował mi, że też tyle hałasu siedzi w jednym małym ptaszku. Wróbelki górą!
        • kurcgalopek Re: Styczeń reaktywacja 18.01.11, 13:20
          Poszłam spać po 2 w nocy, obudziłam się późno straszliwie i na niebie ujrzałam tradycyjną ścierkę. Teraz wszędzie czytam, że było słońce. Normalnie czuję, że ktoś mnie wkręca. Czy ja jestem w jakimś Truman Show?
          Jeśli chodzi o to co spod śniegu wyłazi, to u mnie wylazły bratki radośnie. Bidne kwiatki nie wiedzą, że to dopiero styczeń.



          --
          A tu sobie piekę wink
          • konopika Re: Styczeń reaktywacja 18.01.11, 14:47
            A ja rano poszłam z dzieckiem do takiej dziecięcej bawialni, szliśmy w cieple i towarzyszyło nam słoneczko, kiedy wyszliśmy, zaledwie dwie godziny później, na dworze było ciemno i zimno. Ot, zima wraca.
            Witam się serdecznie.
                    • spokokolarz Re: Styczeń reaktywacja 19.01.11, 14:49

                      Najpierw jakaś blond baba latająca z sekatorem po zarośniętym roślinnością placu zadzwoniła do Dzidki, usiłując ją przekonać, że jest właśnie na urlopie we Włoszech. Dzidka przerwała jej chłodno "Nieprawda. Pielisz i gracujesz", po czym zakończyła rozmowę. Baron chciał koniecznie wiedzieć, o co w tym chodziło, ale Minerwa go ostrzegła, że lepiej się w to nie mieszać.
                      Następnie Bumbecka zeszła do piwnicy, żeby wreszcie wypróbować swój nowy stół do snookera, ale kiedy przymierzała się do pierwszego uderzenia, zadzwoniła orale.
                      - Widziałam Barona - zakomunikowała - kupił dwie butelki alkoholu i pojechał gdzieś samochodem. Jedziemy?
                      No więc zaczęły go śledzić, a Baron pojechał na Bielany i wszedł do mieszkania (na co one miały widok, podglądając z kotłowni), okazało się, że przyjechał odwiedzić swojego ojca, który jest jasnowidzem. Obaj panowie pili przywieziony przez Barona alkohol, a starszy stawiał kabałę.

                      Tyle pamiętam...

                      --
                      – Patelni szkoda, mamy tylko jedną! A w ogóle, oszalałaś chyba, masz źle w głowie, co za kretyński pomysł, będziesz się z nim bić? To szaleniec, zamorduje cię bez chwili namysłu! Co cię to obchodzi, niech rozwala, ustawimy sobie na nowo, udawajmy, że go nie znamy, nie, co ja mówię, zwariowałam do reszty!... Uciekajmy stąd!
                  • spokokolarz Re: Styczeń reaktywacja 19.01.11, 14:51

                    Nie jadam. W ogóle mało wczoraj jadłam, jakieś kanapki chyba...

                    --
                    – Patelni szkoda, mamy tylko jedną! A w ogóle, oszalałaś chyba, masz źle w głowie, co za kretyński pomysł, będziesz się z nim bić? To szaleniec, zamorduje cię bez chwili namysłu! Co cię to obchodzi, niech rozwala, ustawimy sobie na nowo, udawajmy, że go nie znamy, nie, co ja mówię, zwariowałam do reszty!... Uciekajmy stąd!
              • goonia Re: Styczeń reaktywacja 19.01.11, 18:24
                Cos panstwo dzis nie bardzotongue_out
                Droge do pracy przebylam wyczyniajac karkolomne wygibasy. Wczoraj lalo a w nocy zlapal mroz i o ile sie nie jest pingwinem, nie powinno sie dzis wychodzic z domu. Mam nadzieje, ze do wieczora troche ta slizgawke posola.

                Dzien dobry, oczywiscie zapomnialam powiedziec.
              • groha Re: Styczeń reaktywacja 19.01.11, 19:23
                Wiecie co? Chyba znalazłam sposób na zły dzień. Na razie jeden, ale lepsze to, niż nic, nie? Otóż trzeba wrócić do szkoły. Poważnie mówię. Absolutnie nie na stałe, wystarczy na kilka godzin. I najlepiej do podstawówki. Za to koniecznie na jedną, tzw. długą przerwę, co najmniej, by móc dać się porwać fali tego bezmiernego oceanu młodości. Ha! Wychodzi człowiek stamtąd nie ten sam, po prostu. Jakby mu skrzydła u ramion urosły! Co tam, że błoto jeszcze większe, korek jeszcze ciaśniejszy, a deszcz nie dość, że sam, to jeszcze do spółki ze śniegiem - można nawet tego nie zauważyć, słowo daję. Bowiem pierwsze wrażenie, to błoga, cudowna, upojna cisza... A drugie, to niesamowite uczucie szczęścia, że nie jest się nauczycielem, ani uczniem, chwalić niebiosa, i że jutro już wcale się nie musi! Mówię Wam, o matkobosko, jak człowiekowi wtedy bosko.
                • minerwamcg Re: Styczeń reaktywacja 19.01.11, 19:30
                  Kol. Szekspir z dziesiątej nazywał to Haszyszem Ciszy...
                  --
                  - Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!
                  • papuga_ara Re: Styczeń reaktywacja 19.01.11, 19:42
                    Cześć. Nietęgo mi dzisiaj. Ktoś mi spałaszował czekoladki, trzymane w pracowej lodówce, zamknięte w zafoliowanym pudełku- spałaszował, a potem puste opakowanie walnął z powrotem do lodówki. Jak powiedziałam o tym na zebraniu, bo mi zaległo i czkawką się odbijało od wczoraj, to nikt się nie przyznał. Właściwie dziwnie na mnie patrzyli i zaczęłam się czuć jak kretynka, która robi aferę, a w ogóle coś jej się zdaje. Świat zwariował. Albo jednak ja sad
                    --
                    http://i42.tinypic.com/33atlib.jpg
                    "Jeżeli coś kompletnie przekracza ludzką wytrzymałość, należy to
                    uznać za śmieszne" (Gurua) i iść dalej (papuga)
                      • papuga_ara Re: Styczeń reaktywacja 19.01.11, 19:57
                        No właśnie nie wiem. Już dochodzę do wniosku, że sama to pudełko odfoliowałam, otworzyłam, zjadłam, a puste wrzuciłam do lodówki, zapomniałam o tym, i teraz niewinnych się czepiam. Smutne, kurna, smutne. Wychodzę właśnie z pracy i idę pić z koleżanką. Pić i zapomnieć.
                        --
                        http://s5.tinypic.com/xcrrf5_th.jpg
                        "Nigdy nie będzie szczęśliwy, kto dręczy się tym, że ktoś inny
                        jest bardziej szczęśliwy" (Seneka)
                        • cytrynka6543 Re: Styczeń reaktywacja 19.01.11, 20:11
                          papuga_ara napisała:

                          > No właśnie nie wiem. Już dochodzę do wniosku, że sama to pudełko odfoliowałam,
                          > otworzyłam, zjadłam, a puste wrzuciłam do lodówki, zapomniałam o tym, i teraz n
                          > iewinnych się czepiam. Smutne, kurna, smutne. Wychodzę właśnie z pracy i idę pi
                          > ć z koleżanką. Pić i zapomnieć.


                          Aaaa,to na tej zasadzie nie pamiętasz,aaa,.....no to ja już nic nie mówię.... cichosza wink


                        • eulalija Re: Styczeń reaktywacja 19.01.11, 23:17
                          Głupiaś mimo piór, nadal rób rozróbę, było, wcięło, nie ma, niech łobuz oddaje. To nie Ty mieszkasz ze szkopem. A następnym razem podstępnie w jedną czekoladkę, zaznaczoną, ze trzy nakłucia typu do laleczki wudu od spodu w trójkąciku igłą groszówką, napchaj tego na s ..., no na , no na rozregulowanie ukladu trawiennego.

                          • stara.gropa Re: Styczeń reaktywacja 19.01.11, 23:22
                            Eulalijo, ty tez się napaliłaś szałwi, czy w pana Muulgarda się zamieniłaś? - "podstępnie w jedną czekoladkę, zaznaczoną, ze trzy nakłucia typu do laleczki wudu od spodu w trójkąciku igłą groszówką"
                            --
                            http://emotikona.pl/emotikony/pic/2pisze.gif
                            • ewa9717 Re: Styczeń reaktywacja 19.01.11, 23:31
                              [b]Wychodzi mi, że Papuga w akademiku pracuje, tam tak własnie z lodówek kradli. Ja nie mieszkałam, ale waletowałam, to wiem.
                              A metoda Elaliji jest dobra BMŻ zastosował ją w paszteciku. Nie powiem, co krzyczał sprawca, kiedy rzecz zadziałała na przystanku tramwajowym wink Zadziałała znienacka. Ale znacki byli.
                              A awantury, Papugo, się nie wstydź. To złodziej ma się wstydzić.
                    • aggie9 Re: Styczeń reaktywacja 20.01.11, 09:22
                      ja niestety tak miałam czas temu w poznańskiej pracy... spróbuj coś jadalnego zostawić w lodówce, a ZNIKNIE!!!

                      kiedyś przy letnich upałach, ktoś sobie wziął mój bardzo prywatny wiatraczek do domu, no bo przecież mnie przy biurku miało nie być, a potem wielkie zdziwko jak qwą rzuciłam w towarzystwo!

                      bardzo, ale to bardzo Cię rozumiem

                      choć z kolei w innej pracy (we Wawie), wszystko w lodówce było zostawiane i odchodziła hodowla penicyliny. Wprowadziłam wtedy dla każdego pudełeczko z opisem czyje to. Poskutkowało.
                      --
                      punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...
                    • minerwamcg Re: Styczeń reaktywacja 20.01.11, 22:59
                      Czekoladkowym skrytożercom mówimy stanowcze nie!
                      --
                      - Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!
                        • minerwamcg Re: Styczeń reaktywacja 21.01.11, 11:26
                          Marianek wyżerał. Zwierzę z pralni wyżerało. Było jeszcze u Gurui jakieś wyżerne bydełko? Pewnie niejedno, tylko mnie z kolei ten na A wyżarł dziurę w pamięci...
                          Aaa, wanna pożerała tekstylia, ale to co innego.
                          --
                          - Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!
                          • papuga_ara Re: Styczeń reaktywacja 21.01.11, 11:42
                            Dzień dobry się z Państwem!!
                            Ze wszystkim macie rację - skrytożercom czekoladek mówimy "NIE!", a awanturę już zrobiłam, na zebraniu w środę właśnie wtedy, ale odwagi do walnięcia się w pierś najwyraźniej skrytożercy zabrakło. To nie pierwszy taki wyczyn w naszej pracy - stale coś ktoś komuś wyżera, i generalnie nawet wiadomo kto, a teraz też to jest niej więcej tajemnica poliszynela. Tylko że tym razem se otworzył nowe pudełeczko, z celofanu odarł, rano jak to zobaczyłam to zostały ostatbie dwa tofifee, a po południu, jak chciałam chociaż te dwa zjeść, to ich też nie było, a puste opakowanie leżało w lodówce. Mamusiu. Ratunku. Z kim ja pracuję. A charakter mojej pracy jest szczególny - więc tym bardziej mnie to, kurna, złości, ale też i martwi, że ludzie, którzy innych uczą, jak trzymać zdrowe granice, sami tych granic nie trzymają.... W każdym razie co i rusz ktoś z zespołu udziela mi wsparcia typu: "ja podejrzewam kot to, ale świństwo zrobił" itepeitede, bo też ich szlag trafia na wszystkie im wyżarte wiktuały. Wniosek jest jeden: naprawdę mamy w zespole Marianka!! (i Mariankową, niestety....)
                            --
                            http://i42.tinypic.com/33atlib.jpg
                            "Jeżeli coś kompletnie przekracza ludzką wytrzymałość, należy to
                            uznać za śmieszne" (Gurua) i iść dalej (papuga)