Dodaj do ulubionych

Wrze sień

01.09.13, 06:52
Bardziej sień. Zdecydowanie.
Edytor zaawansowany
  • se_nka0 01.09.13, 07:35
    Je sień.
    Cześć.
    --
    ,,Chwilami życie bywa znośne...,,
  • asia.sthm 01.09.13, 09:07
    Cwierkaja wrobelki od samego rana, a Marysia do szkoly...
    Zawsze lubilam 1 wrzesnia.

    A tymczasem hej niedziela.
    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpgpo prostu, prosto z mostu...
  • ewa9717 01.09.13, 10:23
    No to do szkółki niedzielnej!
    Ja jako niedowiarek - do leśnej wink
    Dzień dobry!
  • embepe 01.09.13, 15:30
    Uprzejmie informuję, że żadna sień ani nie je, ani też nie wrze. wink

    Ale mam stosowny utwór poetycki na okoliczność sieni, która być może jednak je.

    Dzień dobry w całkiem nowym miesiącu!

  • g0p0s 01.09.13, 19:55
    Poszło...

    warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,14523750,Burza_pawilon_przy_Przeskok___Troche_szkoda__byl_przyzwoity_.html#TRLokWarsTxt
  • kizuk 01.09.13, 21:50
    Jakkolwiek by nie liczyć- je,czy sień,czy je-sień, lato ma się ku końcowi.Jako ciepłolubna końcu lata mówię stanowcze:nieeeee.
    Ma być jeszcze ciepło za parę dni.
    Dobry wieczór i miłego tygodnia życzę Szan.Tow.Wszyst.Chmiel.
  • minerwamcg 01.09.13, 22:43
    No tak, najpierw coś wrze, a jak się ugotuje, to się je... na ugotowanie ma prawie trzy tygodnie czasu, więc powinno to być miękkie. Byle się nie rozgotowało i nie zmieniło w paciaję.
    --
    - Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!
  • embepe 02.09.13, 10:29
    minerwamcg napisała:

    > No tak, najpierw coś wrze, a jak się ugotuje, to się je... na ugo
    > towanie ma prawie trzy tygodnie czasu, więc powinno to być miękkie. Byle się ni
    > e rozgotowało i nie zmieniło w paciaję.


    Przez trzy tygodnie WRZEnia to nawet najtwardsze wymiączko zdąży wymięknąć wink

    Nie pytam, czemu tu tak pustawo - wszyscy pewnie do szkół pobiegli...


    Dzień dobry!
  • szkorbut-lumbago 02.09.13, 10:57
    Normalnie podpaduje. Wczoraj to nawet bez po, tak dobrze lało.
    A ja w końcu ten dach, a tutaj deszcz, no żesz.
    Kafle kupiłam i kanapę, tylko jeszcze nie ma gdzie tego trzymać smile.
    Miłego
  • gat45 02.09.13, 11:32
    Czyli masz dach, ale jeszcze nie nad głową, tak ?
  • ewa9717 02.09.13, 12:59
    Dach nad głową w taką pogodę dobry jest.
    Taki mniej więcej niespodziewany ten koniec lata.
    Szkoda...
    Bry siąpiący mzawnie...
  • eulalija 02.09.13, 16:50
    Taki listopad się uwarzył.
    Ale to ponoć do środy, potem wrócić ma lato albo przyjść ta złota ...
    Witam.
  • papuga_ara 02.09.13, 17:26
    Też słyszałam, że weekend ma być taki więcej przepiękny i na to liczę po cichu oraz głośno, gdyż świętowanie stuletniej Ciotki pod granicą z Ukrainą zaplanowane, wprawdzie nie plenerowa to impreza, ale jednak miło by było, gdyby nie siąpiło...
    Gdzie ja mam napisać, że mi się wspaniale czyta "Zbrodnię..."?? Do obu wątków boję się zaglądać, bo jestem dopiero w połowie, a choleha wie, jakie tam fakty z treści pozdradzanewink Nawet sobie książeczkę dawkuję, żeby nie za szybko skończyć, co jest w moim przypadku dużym komplementem dla dziełabig_grin
  • se_nka0 02.09.13, 18:19
    Papuniu - dla TAKIEJ CIOCI pogoda pewnie będzie jak złoto, nie ma inaczej.
    Pamiętaj o uściskach dla NASZEJ Chmielewskiej Cioci.
    --
    ,,Chwilami życie bywa znośne...,,
  • balamuk 02.09.13, 18:19
    Choleha, ni mom casu... Weekend planuję gdzieś pod granicą ukraińską i mołdawską, ale od rumuńskiej strony. Co wyjdzie - nikt nie wie.
    Cześć. smile
  • papuga_ara 04.09.13, 01:04
    balamuk napisała:

    >Weekend planuję gdzieś pod granicą ukraińską i mołdawską, ale od rumuńskiej strony

    A już się ucieszyłam, że obie w weekend będziemy pod Ukrainą, a tu diupawink Rumuńskich stron się Koleżance zachciało...wink
  • balamuk 04.09.13, 22:50
    No jak, Papużko, pomacham ci, już Asi do Budapesztu machałam i działało. wink))
    Bry wieczór, upał zelżał i jest nieźle.
  • szkorbut-lumbago 03.09.13, 08:58
    Dzień dobry.
    Niby tam, na tym dachu co go nie ma, jest zabezpieczenie. I faktycznie do środka nie pada, ale blachy jeszcze nie ma.
    Sobie ledy pod prysznicem założę, a co mi tam big_grin.
    Miłego.
  • ewa9717 03.09.13, 09:33
    Czyżby wracało lato?
    Puchatku samych piontków i szósztków wink
    Dzień dobry!
  • g0p0s 03.09.13, 13:09
    Rano byłe sień z początkami waluty, a teraz świeci.
  • gat45 03.09.13, 13:14
    Ducha nie gaście ! U mnie słońce w pełni i 27 gradusów, od jutra i na kilka następnych dni zapowiadają 30 i +. Do Was dojdzie za 2-3 dni. Nie wkładać bluzeczek bez rękawków na pawlacz !
  • ewa9717 03.09.13, 15:49
    E, chyba prędzej szło wink
    Jadę popływać!
  • asia.sthm 03.09.13, 16:12
    U mnie upal, sie bycze w ogrodku z wiadoma ksiazka i latam do lazienki sie podlewac.
    Jutro mam pracowac i ciekawe jak to zrobie, bo cala okolica Krolewskiej Politechniki ma byc zamknieta, obstawiona dla Obamy. Juz wczoraj ustawiali jego fotofigure 1:1 i twierdzili, ze odwiedzil Skansen, Muzeum ABBA - az dalam sie nabrac, ze niby wczesniej przyjechal.
    Jak jutro nie dotre do pracy to zwale na niego i czesc.

    Pierwszakom zycze fajnej inauguracji nowej kariery.
    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpgpo prostu, prosto z mostu...
  • embepe 03.09.13, 18:35
    szkorbut-lumbago napisała:

    > Sobie ledy pod prysznicem założę, a co mi tam big_grin.
    Ale takie ze zmienną kolorystyką, zależną od temperatury wody: jak leci zimna, to świecą na niebiesko, a im cieplejsza - tym bardziej na czerwono?

    Dzień dobry bardzo!
  • g0p0s 03.09.13, 19:05
    A jak nie leci, to nie świeci?
  • embepe 03.09.13, 20:58
    g0p0s napisał:

    > A jak nie leci, to nie świeci?

    No nie wiem, bo ja to znam wyłącznie z pogłosek internetowych
    sad
  • g0p0s 03.09.13, 21:05
    W niebieskim świetle to trochę się trupio wygląda. A te pogłoski to świecą od góry, czy od dołu? To może być ważne.
  • goonia 03.09.13, 22:07
    Lato, lato, a ja na weekend mam pilny remont. Bynajmniej nie glowy.
    Dzien dobry wieczor.
  • koszmarna.baba 03.09.13, 22:36
    g0p0s napisał:

    > W niebieskim świetle to trochę się trupio wygląda.

    Że zacytuję Babcię: "ładnemu we wszystkim ładnie"
    A tak w ogóle to pamiętacie Kocia w podobnej aranżacji? Moim zdaniem była bezkonkurencyjna! smile


    --
    Nigdy nie zalewaj smutków, cholery umieją pływać!!!
  • g0p0s 04.09.13, 11:02
    Kocio była unplug.
  • koszmarna.baba 04.09.13, 13:04
    Można prosić trochę jaśniej bo chyba jestem za głupia i nie rozumiem. sad
    --
    Nigdy nie zalewaj smutków, cholery umieją pływać!!!
  • g0p0s 04.09.13, 13:12
    Prądu nie potrzebowała. Z kabla, bo w płynie to nie wiem.
  • koszmarna.baba 04.09.13, 13:47
    Aaaaa... Fakt - świeciła światłem własnym.

    --
    Nigdy nie zalewaj smutków, cholery umieją pływać!!!
  • g0p0s 04.09.13, 14:01
    Nie wiem, czy nawet nie wiekuistym.
  • szkorbut-lumbago 04.09.13, 08:56
    Zimno mi. I to nie na zewnątrz, ale w środku. Ja nie umiem pracowac jak mi nos ma za chwilę odpaść. Podkręciłam termostat i czekam.
    Embepe, to maja byc ledy w ścianie i nawet nie wiedziałam, że moga zmieniac kolor w zalezności od temperatury stosowanej wody smile. Ja planuje takie zwyczajne, biało-żółte.
    Dzisiaj walczę ze Stoenem, pani w punkcie obsługi klienta doprowadziła mnie do szału, ale post factum myślę, że może to ja przesadziłam z reakcją. Nie wiem jak się nazywa, ale może zadzwonie i przeproszę kogokolwiek, a oni już tam sobie przekażą?
    Miłego.
  • goonia 04.09.13, 17:42
    Siemacie.
    Tez myslalam o ledach, ale w kranie. Nawet mam szanse ten pomysl zrealizowac, poniewaz dziecko ukrecilo dzyndzel przy prysznicu i skazani jestesmy tylko na jeden rodzaj rozbryzgu.
    Cieplo i slonecznie.

    Juz 2-gi rok przymierzam sie do nastawienia nalewki bozonarodzeniowej, moze 3-ci raz bedzie szczesliwy.
  • minerwamcg 05.09.13, 00:13
    Auuuu! Dzyndzel w prysznicu napawa mnie głęboką empatią, w dodatku tak zaprawioną melancholią, że nie potrzeba żadnych diod, wszystko widzę na fioletowo.
    Otóż bowiem albowiem mój drogi teść nabył sobie słuchawkę prysznicową z pięćdziesięcioma rodzajami rozbryzgu od łagodnej mgiełki po laser tnący, z percyndlem, przyciapem i podwójnym prześwistem.
    Bieda w tym, że tych wodotrysków nie znosi wąż. To znaczy nie znoszą wąże, bo ciśnienie załatwiło już na amen kilka takich użytecznych gadów. Tłumaczenie tacie, żeby albo kupił sobie pancernego wąża do wysokich ciśnień albo normalniejszą nieco słuchawkę ma wszelkie cechy bombardowania elementów architektonicznych nasionami roślin strączkowych.
    Mogłabym oczywiście mieć to w nosie, psuje mu się, to niech kupuje nowe - ale ja, ciężka idiotka, czasem mu te ustrojstwa naprawiam... Sama tego chciałaś, Grzegorzowo Dyndalska, i dobrze ci tak.
    --
    - Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!
  • szkorbut-lumbago 05.09.13, 08:17
    Gooniu jak się robi Bożonarodzeniową nalewkę? Nie to że w tym roku sama zrobię, ale może w przyszłym się uda wink.
    Idem dzisiaj do lekarza i czekam na "wyrok". Już jedne piguły wiem, że będę brała for ever (no chyba że medycyna zrobi znów jakiś zawrotny krok na przód), a teraz obawiam się że zaaplikują mi dożywotnią dietę. Może lepiej się nie leczyć? Jak to mawia mój tato, na coś umrzeć trzeba.
    I tym miłym akcentem ... big_grin
  • papuga_ara 05.09.13, 10:34
    S-L, trzym się tam u tej medycyny!!!! Też mam różne takie piguły - dożywotnie i chwilowe, no cóż, jak mus, to mus.... A może nawet mussssss.....
    Minerwo, prysznic Twojego Teścia, wariacje rozbryzgu i laser tnący uśmiechnęły mi poranekbig_grin
  • papuga_ara 05.09.13, 10:47
    Nie wiem, gdzie to wkleić, więc chyba tu. Ciotka Helenka już jest w pensjonacie pod granicą z Ukrainą. Dzisiaj jadą do Lwowa, będzie to dla Niej wielkie przeżycie, pierwszy raz po wyjeździe stamtąd w '46.... Przeżywam razem z nimi.

    No a my dołączamy do nich pod koniec tygodnia (tam w tym pensjonacie będzie świętowanie), no i dostajemy pomału instrukcje dojazdu, między innymi takie:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ce/yj/zcob/2uIyNcySuLCk7IHNSB.jpg

    Rodzina ostrzega nas bardzo przed wjazdem na ten most. Ponoć da się inaczej. W ostatnich dniach były przypadki zsuwania się samochodów z tego mostu do rowu i wyciągania ich traktorem. Konia z rzędem temu, kto powie - otwarty on, czy zamknięty??? To się do prasy nadaje... No nic, ja chyba nie zaryzykuję i będziemy uprawiać boczne drogi....wink
  • g0p0s 05.09.13, 10:55
    Bardzo dynamiczny ten remont.
    Jest napisane "...do odwołania", to możecie odwołać i po sprawie.
  • minerwamcg 05.09.13, 18:48
    O, Ciocia! Kłaniaj się od nas wszystkich. Aczkolwiek we Lwowie może mieć mieszane uczucia... Bywszy w tym mieście kilka lat temu miałam wrażenie, że wszystko co solidne i porządne powstało tam jeszcze za Polski przedwojennej.
    --
    - Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!
  • felis2 05.09.13, 10:48
    minerwamcg napisała:
    > Tłumaczenie (...) ma wszelkie cechy bombardowania elementów architektonicznych n
    > asionami roślin strączkowych.

    big_grinbig_grinbig_grin
    Przepiękne
  • asia.sthm 05.09.13, 11:00
    Na czwartek: most i prysznic, prysznic i most big_grin

    Szkorbutowi na watpliwa pocieche - jest nas tu wiecej pod znakiem pigul. Przyzwyczaja sie czlowiek i czesc.
    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpgpo prostu, prosto z mostu...
  • se_nka0 05.09.13, 11:31
    Papużko - jakby traktorem mieli wyciągać, to lepsze boczne drogi. Wolniej jedziesz szybciej dojedziesz wink
    Ciocia da radę ! smile
    Lato do mnie wróciło , co prawda w godzinach od 10 do 16, ale dobre i to. Do szanownych też??
    Dzień dobry.
    --
    ,,Chwilami życie bywa znośne...,,
  • kizuk 05.09.13, 11:49
    Na zachodzie też słonko i tak ma być jeszcze parę dni.smile
    Minerwa stylem pisania kogoś mi przypomina?wink
    Witajcie.
    P.S.
    Wiekowej Cioci kondycji i zdrowia jeszcze następne 100 lat.
  • goonia 05.09.13, 17:41
    Dzien dobry,
    Rano temperature iscie mrozna, cale 12C. W metrze nie dostali tej wiadomoasci i klimatyzacja na pelen gwizdek.
    S-L to moze medycznie nastaw sobie nalewke, zawszec to przyjemniej kiliszeczek z rana wypic, zamiast pigulke jescwink
    Przepis mam w domu, ale zgrupsza duza ilosc suszonych owocow typu figi, daktyle, morele, sliwki itp sie zalewa, aie czeka a potem, mijmy nadzieje, wypija sie z przyjemnoscia.
    Dzen dobry, zanim zapomne.
  • ewa9717 05.09.13, 19:17
    Wrócio lato, wróciło, a ja własnie z jeziora wink
    Papugo, do chmielewskiej cioteczki tylko bocznymi drogami!!!!!!!!!!
  • kocio_pierzaczek 06.09.13, 09:09
    Ja chcę w krzaki! Na grzyby!
    Zachwycona jestem jak na razie Zbrodnią, acz mam nadzieję, że przez nią siedzieć nie pójdę, bo niektóre złośliwe dusze usiłują pozaforumowo informować mnie o przebiegu zdarzeń i jeszcze trochę, a zabiję.
  • szkorbut-lumbago 06.09.13, 09:28
    Gooniu, ale czym się zalewa???? Ja muszę mieć instrukcję bardzo dokładna i drukowanymi literami, ponieważ w kwestii nalewek to niegramotna jestem wink.
    Kociu, to może zadzwonię i powiem kto zabił?
    Oficjalnie od dzisiaj nie wolno mi jest produktów zbożowych zawierających gluten, czyli nic co zawiera parzenicę, żyto, jęczmień, owiec i na pewno cos jeszcze tylko nie pamiętam. Żyć się da, tylko na początku będzie to życie utrudnione. Pierwsze co sprawdziłam, to zapytałam czy whiskey jest produktem dozwolonym. Amerykanie mówią, że wolno pić i tego się trzymam, i dalej nie sprawdzam smile.
    Miłego.
  • kocio_pierzaczek 06.09.13, 11:13
    > owiec

    Znaczy, bryndzy, czy płatków owsianych ci nie wolno?
  • g0p0s 06.09.13, 12:12
    Wełny nie jeść. Owczej, a inne?
  • ewa9717 06.09.13, 13:04
    Grunt, ze kubaskę z muszterdą i mielone można wink
    No to lecę korzystać z lata!
    Dzień dobry!
  • groha 06.09.13, 13:18
    Angorską można. Parzenicę pewnie też, ale wyłącznie z młodych portek wink
  • eulalija 06.09.13, 13:20
    No toście wysnuli światły wniosek...

    Pięknie jest.
    Witam.
  • groha 06.09.13, 13:34
    Tośmy, prawda? Cóż, słońce grzeje, pajączki pracowicie dziergają, to i wnioski snują się same. Babie lato tuż tuż.
  • szkorbut-lumbago 06.09.13, 13:36
    O jej. Toć jeszcze wełnę sobie odjełam z owcy i woce całą. Jedna literówka i jakże uboższe stało sie moje menu big_grin.
  • g0p0s 06.09.13, 13:42
    Woce można pokroić.
  • kocio_pierzaczek 06.09.13, 13:46
    A ja widziałam pąki na magnolii!
  • groha 06.09.13, 14:10
    Kociu, ale na śledziowej, czy zwykłej? Bo to różnica jednak jest. Śledź lubi pływać, więc pewnie z suszy coś jej się po tego... popączkowało.
  • kocio_pierzaczek 06.09.13, 15:07
    Groho, chyba zwykła ona była, taka biało różowa.
  • goonia 06.09.13, 16:47
    Dzien dobry.
    Slonice wali po okularach, niestety Celsjusze nieco szwankuja.
    S-L nawet kielbasa zawiera gluten, mielone rowniez, w postaci bulki. Sos sojowy tez jest be. Niestety bezglutenowcom nie jest lekko, wiem bo co jakis czas goszcza u mnie i wtedy w kuchni kroluja produkty proste i surowizna, co wszystkim na zdrowie wychodzi. Za to jest okazja na upieczenie mandarynkowego ciasta Barona.

    Milego weekendu wszystkim.
  • balamuk 06.09.13, 18:59
    Wszystko zawiera wszystko. sad((
    Bry.
  • szkorbut-lumbago 06.09.13, 22:19
    Z tą kiełbasą i wędliną to już wiem i zastanawiam się jak obejść, zawsze można sobie schabik upiec i kroić. Mielone to żaden problem (też mam rodzinnych gluten free - i to po nich jest mój problem smile) i mielone można robić z bułki bezglutenowej. Ale rzeczywiście znajduje się on w produktach w pierwszej chwili niezbyt podejrzanych big_grin. Trzeba się będzie nauczyć i żyć dalej.
  • szkorbut-lumbago 06.09.13, 22:21
    g0p0s napisał:

    > Woce można pokroić.
    Teraz to już się czepiasz szczegółów, ale owoce faktycznie można przekroić.
  • g0p0s 06.09.13, 22:29
    Więcej postaram się nie. Ja sam walę różne błędy. Jak na razie mam jedną pigułę dożywotnio, z widokiem na następne. Przepraszam.
  • papuga_ara 06.09.13, 22:58
    S-L, witaj w klubie!!smile Ja przecież to ćwiczę od ponad roku, sama mi miejsce sprzedaży bezglutenowych chlebów kukurydzianych wskazałaś.
    Makarony kukurydziane pyszne są, wafle ryżowe pyszne są, naleśniki na mące kukurydzianej też są pyszne. Wędliny ze sklepów typu Organic, tzw. ekologiczne często nie zawierają glutenu, czasem nawet jest to wyraźnie zaznaczone. Sos sojowy też można dostać bez g. w sklepie z żywnością azjatycką. Mam ukochane czekoladowe płatki do mleka bez g. No i piwo nie teges, ale wysokoprocentowe ponoć są dobrze tolerowane, a zresztą bardzo przyzwoite wódki są z ziemniaków. Przy pizzy trochę słabiej, ale tu się łamię i zjadam glutenową.
    Kochani, odmeldowuję się i ruszam w stronę Ciotki!!! Dziś była we Lwowie i wzruszeniom nie było końca. Przysłali jej zdjęcie, jak stoi pod bramą domu, w którym kiedyś mieszkała. Pod tym samym domem stałam rok temusmile Ruszam zatem, oczywiście bocznymi drogami, jak radziciesmile)))) A Ciocię serdecznie od Was pozdrowię.
    Papa!!!
  • se_nka0 07.09.13, 07:38
    Cudowne, wyjątkowe to spotkanie będzie.
    Nieustające pozdrowienia dla Szanownej Jubilatki.
    Szerokiej drogi Papużko.
    Dzień dobry.
    --
    ,,Chwilami życie bywa znośne...,,
  • ewa9717 07.09.13, 10:45
    Trwaj, lato! Jesteś piękne!
    Dzień dobry!
    Wasza Faustyna wink
  • groha 07.09.13, 13:27
    Pięknie jest, pięknie. A nawet prze.
    Ale widzę, że przepraszać za żarciki trzeba, więc chyba nie za wesoło jednak, cholerka. Szkorlumbie, naprawdę poczułaś się urażona? Nie czuj się, bardzo ślicznie Cię proszę. Przecież wiesz, że nie chodzi o czepianie się literówek, tylko o łapanie okazji do zabawy, prawda? Na suchej szosie do Łomży każda jest świetna, po prostu. Więc nie urażaj się, tylko śmiechu naszego powszedniego daj nam dzisiaj i amen smile
  • g0p0s 08.09.13, 05:36
    Nadal ciemno.
  • g0p0s 08.09.13, 05:53
    Widno. Chyba złapałem świt. To go puszczam na wolność.
  • se_nka0 08.09.13, 06:07
    ,, Chyba złapałem świt,, - haczej świt g0p0sa dohwał dziś. Na grzyby się wybierasz?
    Za póżno na dojenie krów, za wcześnie na dojenie fanówwink Tylko grzyby zostają.
    Dzień dobry.
    --
    ,,Chwilami życie bywa znośne...,,
  • g0p0s 08.09.13, 06:27
    Nie wybieram się. Nie znam się.
  • ewa9717 08.09.13, 08:51
    Nawet grzybuff nie ma, bo aleja szucha...
    Co też ludzi zrywa po nocy? Bo mnie to powrót weselników jakichś.
    Chyba ostatni pływalny dzień, bo na jutro przepowiadają u nas opada jakiegoś i gorączka zjedzie.
    Dzień dobry!
  • g0p0s 08.09.13, 09:13
    Mnie radość zrywa.
  • asia.sthm 08.09.13, 10:36
    A mnie noga zerwala. Cos mnie udziabilo az musze leciec na ostry dyzur.
    Klasyczna borelia z wygladu...tylko wieksze.

    Wam milej niedzieli!
    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpgpo prostu, prosto z mostu...
  • minerwamcg 08.09.13, 10:39
    Ooj, Asiu! Co tam po tej drugiej stronie Bałtyku krokodyle fruwają? Trzymam kciuki, żeby było ok.
    --
    - Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!
  • asia.sthm 08.09.13, 10:47
    Zadnego nie widzialam, tylko sam efekt. W efekcie mam bolacy krag wielkosci talerza...rzyka deserowego. Dobrze chociaz, ze nie w zgieciu tylko na rownym, ponizej powierzchni siadajacej big_grin

    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpgpo prostu, prosto z mostu...
  • koszmarna.baba 08.09.13, 11:27
    Asi zdrowia życzę, do lekarza koniecznie ale na ukąszenia dobrze jest przyłożyć błotko.

    G0p0sie zaintrygowałeś mnie. Jeśli możesz to uchyl rąbka tajemnicy co jest przyczyną tak wielkiej radości, że aż spać nie możesz?? Zakochałeś się czy wygrałeś w totka. wink
    --
    Nigdy nie zalewaj smutków, cholery umieją pływać!!!
  • g0p0s 08.09.13, 13:27
    Dwa pudła.
  • asia.sthm 08.09.13, 16:40
    Trzecie pudlo?: kregoslup zrywa Goposa z loza.


    I dzieki Babo za dobre slowo.
    Blotka nie mam, dostalam penicyline + rozne dobre rady. Na zajebliwe ukaszenia Voltaren pomaga - faktycznie. Taki sztyft na odrazu po ukaszeniu za ciezkie pieniadze - nie wiem, bo ja mam zaawansowane ukaszenie. Sztyft zakupilam i czekam az mnie cos swiezo ukasi, to sprawdze.
    Probke krwi nalezy oddac aby zobaczyc czy kleszcz umie dziabnac, wstrzyknac trucizne i uciec, ale na wynik czeka sie pare dni jedzac antybiotyk na wszelki wypadek....a zeby to.
    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpgpo prostu, prosto z mostu...
  • g0p0s 08.09.13, 17:01
    Trzecie.
    Ten sztyft przykłada się kąsającemu czy kąsanemu? I dlaczego dostałaś trutkę?
  • asia.sthm 08.09.13, 18:46
    Co wygralam za trzecie pudlo? A powaznie bardzo wspolczuwam, masz siostre w nieszczesciu. Ciekawe czy gdzies jest lozko co by znieczulalo jak ten sztyft poniekad co ma pomagac.

    Sztyft przyklada sie na swieze ukaszenie - smierdzi amoniakiem az glowa boli. Musze sie wystawic na przynete, choc okropnie sie wzdrygam. Jak na zlosc zwykle komary sie gdzies przede mna pochowaly.
    http://www.joediveramerica.com/Merchant2/graphics/00000001/0165-1060.jpg

    czuje ze to zwykly podpuch, nie polecam, nie przyznaje sie.

    za to Voltaren przynosi ulge, sprawdzone.
    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpgpo prostu, prosto z mostu...
  • g0p0s 08.09.13, 19:08
    A po co mi łóżko anestezjologiczne? Za trzy pudła - zapałki.
  • minerwamcg 08.09.13, 17:18
    Dziabnąć, wstrzyknąć i uciec? Ee. Nieracjonalne. Taki łobuz dziabie, żeby popić krwi i poza tym nic go nie obchodzi. Niedopity by poszedł? Musiałabyś mu strasznie, ale to strasznie nie smakować.
    --
    - Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!
  • asia.sthm 08.09.13, 18:52
    > znie, ale to strasznie nie smakować.

    bardzo mozliwe, bo ich szczerze i z calego serca nienawidze jak nic innego na swiecie . Mialam borelie jakos w 1996-8. I tak kleszcze znienawidzilam, ze musza czuc to na odleglosc.
    Udziabie mnie i natychmiast wypluje, choc mozliwe ze juz sie zdazy zerzygac bakteriami z obrzydzenia. Takie wymiatanie na siebie zawzajem uskuteczniamy. Fuj.
    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpgpo prostu, prosto z mostu...
  • koszmarna.baba 08.09.13, 19:55
    Asiu - błotko można znaleźć prawie wszędzie trzeba się tylko schylić. Działa niezawodnie sprawdziłam osobiście niejeden raz i ma tę zaletę, że jest darmo. Masz tam chyba jakiś park w pobliżu?

    G0p0sie intrygujesz mnie coraz bardziej ale pomysłów na przyczyny - brak. smile
    --
    Nigdy nie zalewaj smutków, cholery umieją pływać!!!
  • g0p0s 08.09.13, 20:27
    To Ty uwierzyłaś?
  • tutul 09.09.13, 06:09
    Dzień dobry,dzień najlepszy musi być!
    W końcu zjawiłam się po długiej (nie ze swojej winy) nieobecności...Teraz trzeba w domku trochę poszaleć,jakieś prace chociaż zacząć,( zeby było widać,że aktywna jestem)
    Miłegosmile
    --
    Nie udało ci się w środę,to przed sobą czwartek jeszcze masz,baranie
  • eulalija 09.09.13, 06:54
    No jasne! Jak Tutul to świtem!
    Chociaż przyznać trzeba, że ładnie zaczynało świtać.
    Witam.
  • g0p0s 09.09.13, 09:20
    Pawilon na Przeskok skasowany. Nieboszczyk musi do innego kanału przepłynąć.
  • se_nka0 09.09.13, 10:01
    Chyba się jeszcze nie obudziłam, bo nie rozumiem, co g0p0s chciał powiedzieć smile.
    No ale ja nietutejsza wink smile
    Dzień dobry - jak na razie suchy i słoneczny.
    --
    ,,Chwilami życie bywa znośne...,,
  • g0p0s 09.09.13, 11:05
    Jak Gurua ten pawilon budowała, to oczami wyobraźni widziała trupa pływającego jakimś tamtejszym podziemnym kanałem i stukającego głową w jego ściankę. Wizję przekazała komisji, która ten kanał oglądała i czytelnikom Autobiografii.
  • szkorbut-lumbago 09.09.13, 11:19
    Zabieram wasze kartony, bo to najwyższy czas na rozpoczęcie akumulacji tych dóbr smile
    Goposie i Groho, taki drobiazg to mnie na prawdę nie jest w stanie zdenerwować. Zresztą zdenerwowana ja to .... (no nie ma drugiego takiego czegoś to nie ma jak porównać ;P).
    Idę zobaczyć co z regulaminowym.
    Miłego wszystkim.
  • szkorbut-lumbago 09.09.13, 11:21
    A co do wstawania Goposa, to może on o tej porze dopiero sie był kład?
  • groha 09.09.13, 11:28
    Zabytku zawsze szkoda, ale sądząc po upływie czasu, to obecnie stukałby głową wnuk tego trupa, więc ścianka i tak nie miałaby szans. Teraz w sportach ekstremalnych młodzież używa kasków wink
  • g0p0s 09.09.13, 12:12
    Ładne to nie było. Ale nowe też pewnie nie będzie, za to wysokie. Kask dopełnia wizje.
  • ewa9717 09.09.13, 13:00
    No to walnę setkę, akurat się nada, bo chyba przyjdzie odgwizdać koniec sezonu pływalnego crying
    Bry.
  • balamuk 09.09.13, 19:30
    Jakieś skomplikowane rzeczy piszecie, a może po prostu to mnie myślenie boli.
    Asieńko, dbaj o się!
    Cześć.
  • tutul 10.09.13, 05:38
    To chyba dla wtajemniczonych...Jesień idzie?
    Brysmile
    --
    Nie udało ci się w środę,to przed sobą czwartek jeszcze masz,baranie
  • se_nka0 10.09.13, 06:25
    Wią? Pokropiło. Rzadki wybryk natury w tym roku, w kalendarzu trzeba zaznaczyć.
    Dzień dobry.
    --
    ,,Chwilami życie bywa znośne...,,
  • g0p0s 10.09.13, 07:11
    Jesień holistyczna.
  • kocio_pierzaczek 10.09.13, 08:08
    Czy Sz. Pan G0p0s mógłby wyrażać się jaśniej?...

    Popadało, tra la la, ja chcę jeszcze!
  • g0p0s 10.09.13, 08:33
    Jesień po całości. Wiosny nie będzie.
  • szkorbut-lumbago 10.09.13, 09:02
    Jeszcze bez deszczu. Jeszcze do końca tygodnia. Później też zresztą wolałabym bez, bo jak już dach skończą to będą ocieplać. Zgódźcie się na deszcze od października albo w weekendy. Proszę.
    Dzisiaj zebranie u nieletnich, a potem walka o szkołę. Może się wezmę i sama jakąś założę smile.
    Miłego.
  • ewa9717 10.09.13, 10:15
    Ja się nie upieram na deszcze nad Szkorbucim Gniazdem, ale - jeśli już ma być jesień - to niech popada uczciwie, coby się grzyby puściły. Wczoraj krapało jak u Senki, no ale ze nie tracę nadziei, pojadę zaraz sprawdzić czy jakiś skutek w lesie był.
    Asia niech się zgłosi i meldunek nózką złoży!
    Dzień dobry!
  • asia.sthm 10.09.13, 10:35
    Asia melduje ze zyje, nózką juz tak strasznie nie straszy.
    Dzieki.

    Noz kurde w morde jak ja mam teraz do lasu isc i nie trzasc sie jak osika - dwie borelie w barszcz to za duzo nawet dla gieroja. Wazonik mać !
    U nas tak pieknie popadalo, lato wrocilo, poziomki znow kwitna i daja sie zapylac.
    Grzyby pewnie jak z obrazka, a mnie nawet do nich nie rwie, na kon nie wsiadam...tfu..

    Nie dajcie mi sobie psuc humoru, wesolego.
    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpgpo prostu, prosto z mostu...
  • balamuk 10.09.13, 19:00
    A kiedy ciemno już i wszyscy śpią,
    i matka śpi, ojciec śpi, babcia śpi, córka śpi, żona śpi -
    zapylaj georginie!

    Nie daj sobie psuć. smile
    Goposie, z tą holistyczną jesienią to chyba przeflancowałeś...
  • tutul 10.09.13, 19:46
    Dowiedziałam się ostatnio o istnieniu tej strony:f2.grzyby.pl/index.html

    Trzeba kiknąć na mapkę i dalej pokarzą się spisy województw.Przyjemnego oglądaniasmile
    --
    Nie udało ci się w środę,to przed sobą czwartek jeszcze masz,baranie
  • tutul 10.09.13, 19:48
    Ale napisałam! PokaRZą!!!!Ale to ze otumanienia-późna pora jak dla mnie.Wybaczycie?
    --
    Nie udało ci się w środę,to przed sobą czwartek jeszcze masz,baranie
  • kocio_pierzaczek 11.09.13, 08:23
    Cześć. A ja sobie masochistycznie oglądam to:
    nagrzyby.pl/
    Oraz odliczam godziny do sobotniego świtu.
    Jak na razie ładnie jesień się zaczyna.
  • se_nka0 11.09.13, 08:42
    Już się zaczęło kolorowanie liści, trzeba zmienić i fryzurkę na jesienną wink
    Rudy, rudy rydz.. Ładnie wyszło.
    Dzień dobry.
    --
    ,,Chwilami życie bywa znośne...,,
  • szkorbut-lumbago 11.09.13, 09:15
    Bratanek mój się wczoraj był urodził smile. Zwać miał się Izaak Albert (Izaak jest na pewno, a o drugie nie dopytałam - wyrodna ciotka), na usprawiedliwienie tak wybranego imienia powiem, że mieszka on we Anglii i tam pewnie pozostanie, więc będzie mniej dziwnie, ale dla mnie to zawsze będzie Icek, a nie jakiś tam Izzy. Ładny dzień sobie wybrał.
    Teraz sprawdzam jak tam z lotami na wyspę i fruu (mam nadzieję).
    Miłego wszystkim.
  • ewa9717 11.09.13, 11:03
    Mocny zestaw wink Pozdrówki dla Icka!
    Popadało, ale czy to już? Trwam w blokach startowych i chyba jednak polecę sprawdzić.
    Dzień dobry!
  • kizuk 11.09.13, 11:15
    Mając takich patronów bratanek ani chyba na noblistę wyrośnie.A może wynajdzie lekarstwo na grypę?To byłoby epokowe dopiero.
    U nas kropi.Grzyby ponoć się pokazały.
    Dzień dobry.
  • papuga_ara 11.09.13, 17:56
    Witam serdecznie z powrotem na Łonie. Memłonie.
    Świętowanie udało się bardzo, na małym powiesiłam kilka zdjęć, jeźli kto chce.
    Okazało się, że mam bardzo chmielewską nie tylko Ciotkę, ale też tę część rodziny; dialogi chwilami były żywcem jak z "Bocznych dróg", miałam zapisywać, potem pomyślałam, że zapamiętam, no i zapomniałam.
    A tak poza tym to piękne krze wizytowałam, bo i Sandomierz po drodze, i Przemyśl, no i sam Krasiczyn z XVIw. zamkiem... Ładne mamy okoliczności przyrody w tm kraju, oj ładnesmile Dowiedziałam się, że mamy coś takiego jak Góry Pieprzowe, Ucho Igielne i wąwóz Królowej Jadwigi. Ha!
  • minerwamcg 11.09.13, 18:16
    Gratulacje z okazji bratanka Izaaka Alberta! A brat może fizyk? smile
    --
    - Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!
  • balamuk 11.09.13, 19:23
    Nobel murowany! Niech zdrowo rośnie. smile
    Sama mam Alberta w najbliższej rodzinie, za to Izaaka nie znam żadnego. To znaczy teraz już wirtualnie znam?
    Cześć, miłego wieczora.
  • goonia 11.09.13, 22:19
    Zdecydowanie wrze, choc dzisiejsze 29C to nic po wczorajszych 36C. - nie mylic z rozmiarem biustonosza!
    Icka witam, SL gratuluje.
    Asiu, a gdzies Ty wtykala pogryzione czesci ciala, ze cie paskudztwo zjadlo? After Bite jedzie amoniakiem, nie wydaje mi sie zeby bardziej pomagal niz zel czy inne badziewie, ale opakowanie wygodne w uzyciu. Choc cieknie nieraz.
    Musze wyprawic zareczynowe koktail party. Nie wiem czy umiem. Podejrzewam, ze poza koktajlem oczekiwane bedzie jakies jedzenie i dekoracjesad A! ja ma przeciez remont, to nie u mnie w takim razie;P
    Milego wieczo...rana
  • papuga_ara 11.09.13, 23:27
    goonia napisała:

    > dzisiejsze 29C to nic po wczorajszych 36C. - nie mylic z rozmiarem biustonosza!

    Zwizualizowałam sobie!wink


  • se_nka0 12.09.13, 07:48
    Trzeba się psychicznie nastawić na nową skalę w termometrze. 11 - tyle dziś. I kropi dalej, nadzieja na grzyby rośnie. Grzyby chyba nie, bo za zimno wink
    Dzień dobry.
    --
    ,,Chwilami życie bywa znośne...,,
  • kocio_pierzaczek 12.09.13, 08:18
    Nooo, w sensie się było wklęsło?
  • kocio_pierzaczek 12.09.13, 08:19
    A tak w ogóle proszę wybaczyć nieuprzejmy brak powitania - dzień dobry, dzień dobry! Jaki piękny dzień dziś!
  • ewa9717 12.09.13, 08:31
    Gmła na razie, ale to chyba dobrze. Kole połednia jadę na grzyby do Zawsze Pewnego Zagłebia Grzybnego aże pod Łałcz. Złozę meldunek.
    Dzień dobry!
  • szkorbut-lumbago 12.09.13, 08:35
    Kocuiu, zdecydowanie nasze poczucie piękna zewnętrznego w odniesieniu do pogody jest, delikatnie mówiąc, INNE. Brrry. Ja się chyba na tę część roku przeniosę do Gooni.
    Przyjęcie zaręczynowe powinno chyba mieć niestety jaką oprawę, ale może zrób przyjęcie w klimacie remontowym?
    Brat informatyk, ale to już blisko smile.
    Pada, nawet nie chcę wiedzieć co z moim dachem. Mąż kazał mi się nie przejmować, bo to podobno nie mój problem, ale jak tu nie myśleć?
    Do pracy, w każdusieńki piękny dzień, do pracy ....
    Miłego.
  • asia.sthm 12.09.13, 09:51
    Kto czytal Stulatka, ten wie ze Albert mial brata Herberta, ktory wslawil sie odwrotnie - byl niezmiernie uroczym glupolem.
    Bratanka gratuluje.

    U nas tu pokazali w TV tego szkraba z Syberii, a ja nie wiem czy mi sie to podoba:
    www.youtube.com/watch?v=Yu8OFR1JG3s

    Wesolego.
    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpgpo prostu, prosto z mostu...
  • minerwamcg 12.09.13, 16:49
    Chodzi Ci o to, że tej abieziance zimno? Możliwe... Żabiński pisał, że jak po wojnie dostali do zoo szympansiątko, to je musieli ubierać, żeby nie marzło. A gdzie Polska, gdzie Syberia.
    --
    - Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!
  • asia.sthm 12.09.13, 17:28
    chyba o to, zeby zwierzeta zyly w swoim naturalnym srodowisku, a taki malpiszonek szczegolnie.... no malpiszonkom powinno byc wygodnie wink
    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpgpo prostu, prosto z mostu...
  • minerwamcg 12.09.13, 21:14
    Prawda, nie wiem, jak wygodnie było w ubraniu szympansiczce Żabińskiego, ale temu Wani chyba za bardzo nie jest. I ubranie ubraniem, ale rzeczywiście nie jest to klimat dla małpy. W zoo małpiszony w zimie nie wychodzą na dwór.
    --
    - Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!
  • g0p0s 12.09.13, 08:51
    Plumka po ciemku. I chłodny ten Ciemek.
  • g0p0s 12.09.13, 13:51
    Przestało plumkać, próbuje świecić.
  • papuga_ara 12.09.13, 15:11
    Cześć Najmilsi!
    Boże, jak dobrze, ze widać kawałek lazurowego!! I pluskać przestało z nieba, a pluskało jak jakie gupie! I nawet widz coś, co przypomina słonce. W ogólnym zarysie, ale zawsze.
    Szkorbutowi życzy się, żeby się dachy ładnie układały i schły.
    Kociu i Ewie życzy się, żeby grzyby ładnie rosły.
    tylko jak to, kurde blaszka, pogodzić jedno z drugim????
  • koszmarna.baba 12.09.13, 17:50
    No jak to jak? Po prostu: u S-L ( i u mnie) słońce a w deszcz w lesie! smile
    --
    Nigdy nie zalewaj smutków, cholery umieją pływać!!!
  • goonia 12.09.13, 18:47
    Wrze jakby mniej. Burze milismy taka wiecej widowiskowa wczoraj. Lubie burze.
    Dzien dobry.
    Dobrze, ze ja sie na grzybach nie znam, imnie nie kusie zeby wstawac w srodku nocy. Swoja droga dlaczego nagrzyby i ryby nalezy sie udawac o zupelnie nieludzkich porach?
  • ewa9717 12.09.13, 18:51
    E, wcale nie trzeba, ja pojechałam o całkiem ludzkiej porze. Niestety, jest źle, a nawet gorzej. Nawet zbiory w gwarantowanym grzybnym eldoradzie zupełnie pod jajnikiem crying
    Bo u nas wciąż sucho.
    crying
  • g0p0s 12.09.13, 20:16
    Może rano były, a potem się obudziły i poooszły!
  • koszmarna.baba 12.09.13, 21:28
    .... na spacer do miasta. wink
    --
    Nigdy nie zalewaj smutków, cholery umieją pływać!!!
  • g0p0s 12.09.13, 21:52
    Albo w siną dal. Grunt, że trafiają do słoików z octem.
  • g0p0s 13.09.13, 04:44
    Na grzyby wstawać! A, to nie dzisiaj.
  • se_nka0 13.09.13, 06:30
    Dlaczego nie dzisiaj? Każdy dzień dobry byleby grzyby były wink Tako rzeczą emeryci wink smile
    Mnie jak raz nie ssie do grzybów, ale domownicy ostrzą już pazurki smile
    Dzień dobry.
    --
    ,,Chwilami życie bywa znośne...,,
  • szkorbut-lumbago 13.09.13, 08:33
    Nie wiem czy w porannym wstawaniu nie chodzi li tylko o wyprzedzenie innych zbieraczy smile.
    Ja tam lubię jeść, zbieranie mnie nudzi. Nawet był tutaj chyba ktoś kto lubił zbierać, ale nie oporządzać i jeść. To ja chętnie zabiorę już zebrane dobra.
    Dzisiaj chyba zadzwonię do domu mego i zapytam jak tam, ciut się boję.
    A wczoraj byłam na Audiencji, i po pierwsze przedstawienie było świetnie, bardzo dobrze napisane i jeszcze lepiej zagrane. Po drugie uważam za jakiś przebłysk geniuszu pomysł z transmitowaniem przedstawień i wyświetlaniem ich w kinie w czasie rzeczywistym. Niby można by nagrać, ale to już nie byłoby to smile.
    Miłego.
  • ewa9717 13.09.13, 09:22
    Bo z grzybów najprzyjemniejsze jest zbieranie własnie, choć i jedzonkiem nie pogardze.
    CZYNASTEGO ponoć i w grudniu jest wiosna, ale dzis to nie działa, sino, siąpi, zimno i niet komu mordu obit' Ech, żyźń...
    Bry.
  • kocio_pierzaczek 13.09.13, 10:25
    > Nawet był tutaj chyba ktoś kto lubił zbierać, ale nie oporządzać i jeść.


    To sem ja...
  • kizuk 13.09.13, 13:50
    Niby nie wierzę w przesądy,ale czarnego kota na swojej drodze zawsze mijam z lekką obawą.wink
    A piątek trzynastego?Może być całkiem miły- urodziny najmłodszej wnusi dzisiaj.
    Miłego tego trzynastego.
  • goonia 13.09.13, 22:59
    Znowu mi dzionek uciekl.
    Bry wieczor, grzybiarzom, wedkarzom, kolarzom i innym -rzom.
    Dzis deska, czyli wyplaszczenie w postaci 10C, nawet szalik nie zaszkodzil oraz paletko.
  • g0p0s 14.09.13, 05:15
    Spóźniłem się z pobudką?
  • se_nka0 14.09.13, 05:52
    W sobotę o tej porze dopiero kłaść się spać można. Weekend wink
    Dzień dobry, acz szary i bury o tej porze.
    --
    ,,Chwilami życie bywa znośne...,,
  • tutul 14.09.13, 06:10
    Dzień dobrysmile
    Pogoda jak pogoda- zawsze jest.Trochę moze chłodniej,bardziej mokro,ale w końcu kiedyś musi...
    Dzisiaj jadę na rekonesans grzybowy.Podobno sprawdzone miejsca się nie sprawdzają tegorocznie-trzeba na nosa,na czuj i takie inne.Słońca nie widać.
    Mimo wszystko-dzień dobry smile
    --
    Nie udało ci się w środę,to przed sobą czwartek jeszcze masz,baranie
  • gat45 15.09.13, 08:53
    Dzień dobry
    U mnie jak w tytule. W kalendarzu wrzesień, dookoła listopad. Zaduszkowo jest. Popatruję co jakiś czas na piec co i myślę sobie "włączyć ? nie włączyć ?". Jak jaka duńska królewna nie przymierzając.
  • tutul 15.09.13, 09:26
    Wczorajszy las nafaszerowany samochodami jak dobra kasza skwarkami ( plagiat)
    tak gdzie byłam ( przy szosie,przez godzinkę ) znalazłam kilka grzybków.Reszta już pewnie była wyzbierana albo jeszcze nie urosła.Ale wszystkie zdrowe były.Bez wsadu mięsnego.

    Grzybowe hobby w narodzie nie ginie.A jakie ilości u staczy przy szosie!!!

    Ciepłego,słonecznego dnia ( słońce kawałkami wygląda)smile
    --
    Nie udało ci się w środę,to przed sobą czwartek jeszcze masz,baranie
  • se_nka0 15.09.13, 11:00
    Są w ilościach hurtowych śliwki, dynie, kabaczki, gruszki, jabłka a grzybiarze tylko grzyby i grzyby wink Po jedną sztukę gotowi lecieć parę kilometrów, ale rozumiem - ciągnie wilka do lasu smile
    Dzień dobry.
    --
    ,,Chwilami życie bywa znośne...,,
  • ewa9717 15.09.13, 11:07
    A u mnie zrobiło się żółto-błękitnie.
    Ale z grzybami słabo.
    Dzisiaj dam im kolejną szansę chyba?
  • balamuk 15.09.13, 18:17
    Z grzybami problemów nie mam, bo tylko jem.
    Problem mam z rokiem szkolnym. Zaczynającym się nieodwołalnie jutro. Podwójnie.
    Gat, duńska królewna przed piecem powala... wink))
    Bry!
  • papuga_ara 16.09.13, 01:19
    Czytałam kilka postów hurtem i wyszło mi, że w zoo małpiszony nie wychodzą na dwór, ale grunt, że trafiają potem do słoików z octem big_grin
    Ewo, czy jak coś jest "pod jajnikiem", to znaczy, że do luftu, znaczy, za przeproszeniem, do dupego?
    Widziałam świetną scenę w serialu "Blondynka". Starszy i szacowny pan doktor weterynarz upiwszy się napojem wysokoprocentowym oddawał się ulubione rozrywce - strzelaniu do wyrzucanych w powietrze pustych butelek. A że rozzłościł się na parę osób, to i strzelał z furią i sążnistymi komentarzami. Zwabiony hałasem nocnym nadszedł ksiądz i zapytał, co też tu się dzieje? Doktor odpowiedział: "A nic, strzelam sobie do tych, których mam we w dupie". Na to gospodyni doktora rzuciła się przepraszać księdza, a doktor na to: "A za cóż tu przepraszać?" A ksiądz się zgodził: "No właśnie, słowo <dupa> nie uraża. Słowo <dupa> jest słowem z dużą wyobraźnią". Pan doktor usłyszawszy to spojrzał na księdza z uznaniem i rzekł: "Oto postawa godna sutanny".
    Lubię ten serialwink
    Skleiłam sobie dzisiaj ślicznie palce klejem typu 'kropelka', w dodatku przeterminowanym jakiś czas. Część rzeczonego zostanie chyba ze mną na zawsze, w każdym razie mam ładny rzucik na palcu.
    Dobranoc, spadam spać.
  • kocio_pierzaczek 16.09.13, 08:12
    Grzybów 6,5 kg. Była zupa i potrawka. Zupa jeszcze została, może kto wpadnie? wink
    Za dwa tygodnie powtórka z rozrywki, w tzw.międzyczasie Mazury.
    A teraz tup tup na szkolenie. Przez 3 h będą nam wciskać kit jakie to szczęście nas spotkało w postaci masowych (ale nie grupowych, mendy dworskie!!!) zwolnień z pracy i jak rzeczone zwolnienie w cudowny sposób może wpłynąć na nasze życie. Hehe, zwłaszcza na życie jedynego żywiciela rodziny. Chyba skorzystam z pomysłu Guruy i zacznę chodzić po mieście z plakatem treści "przyjmę każdą pracę". Bo sensownie szukając, od roku nic nie znalazłam... Szlag.
    Cudowna pogoda, mimo wszystko. Jakoś trzeba się pocieszać.
  • embepe 16.09.13, 09:09
    Bry!
    Grzybów ci u nas dostatek.
    Pada i ogólnie jakoś listopadowo.
    Udanego tygodnia Szanownym!
  • g0p0s 16.09.13, 13:37
    Ciemnica się zrobiła i trochę kropi.
  • ewa9717 16.09.13, 15:30
    To wszystko przez Gata! Zapeszył był bądź wykrakał!
    PS Jakoś mi tak jak piesu Pawłowa:
    - Rozkracz się.
    - Kra! Kra! Kra!
    Bry.
  • ewa9717 16.09.13, 15:31
    PS dla Papugi
    Pogoda gorsza niż pod normalnie rosłym psem, czyli pod jajnikiem wink
  • papuga_ara 18.09.13, 01:19
    ewa9717 napisała:

    > PS dla Papugi
    > Pogoda gorsza niż pod normalnie rosłym psem, czyli pod jajnikiem wink

    Aaaaa, paniała, dzięki!
  • gat45 16.09.13, 16:39
    Kajam się, Ewuniu.
    Takie postępowanie jak moje powinno podlegać karze według kodeksu wykrAczeń.
  • szkorbut-lumbago 17.09.13, 09:03
    Tytuł skontruwany za poprzedniczka tylko w wersji życzeniowej i optymistycznej - jest to wrzesień wraz z sierpniem smile.
    Gdzie do licha jest ta zapowiadana piekna, polska, złota jesień? Sie pytam.
    Już nawet nie chce mi sie mysleć co nie zostanie zrobione dzięki temu deszczu, wrrrr.
    Czas mi ucieka ciut za szybko.
    Miłego wszystkim.
  • se_nka0 17.09.13, 10:14
    Złota, polska jesień? Przed nami ! Myślimy pozytywnie w tych strugach deszczu i zimnie wink
    Dzień dobry.
    --
    ,,Chwilami życie bywa znośne...,,
  • embepe 17.09.13, 10:26
    Czas płynie stanowczo za szybko, jak na mój gust. Przecież przed chwilą był początek lipca, a tu już wrze pień, wrze pad, czy jak mu tam...? I to jego druga połowa??? Nie może być!!!
    surprised

    Bry!

  • kocio_pierzaczek 17.09.13, 10:28
    Wrze dzień?
  • balamuk 17.09.13, 10:56
    Skoro u was leje, to raczej wredzień?
    Cześć.
  • g0p0s 17.09.13, 11:17
    Ciemno, mokro.
  • ewa9717 17.09.13, 11:47
    Oj, tak, Balamuku, wredzień jak choleha!
    Bry.
  • groha 17.09.13, 15:13
    wrzesień i tyle. Zawsze po sierpniu, niestety, ale za to przed listopadem, więc jest czas odwyknąć od lata i przygotować się psychicznie do zimy, nieprawdaż? Wrzesień po to właśnie jest, więc bardzo uprzejmie proszę go nie obrażać, bo będę go bronić pazurami, jak lwica. Bądźmyż nieegoistyczni, konsekwentni oraz sprawiedliwi: było za sucho, czyli ogólnie raczej więdniejąco, tak? A tu proszę: zieleń, aż bucha! Grzyby ponoć rosną, ptaki mają wreszcie co pić i trawniki znowu soczyste, aż miło patrzeć. Była spiekota, żar i duchota niemal do zdechnięcia? Była, oj, była. W racie niepamięci - w letnich wątkach dokumentację mamy przebogatą. No, to teraz wreszcie można odżyć, bo chwilowo jest czym oddychać, zanim mróz zetnie nam nos, oczy i powietrze. Mówicie, że 15 plusowych stopni, to zimno? W naszym klimacie? Ludzie kochane, przecież zimno, to dopiero będzie...
  • asia.sthm 17.09.13, 15:48
    O to to Groho.
    Mnie zawsze dobrze we wrzesniu, zamiast nowego piornika mam nowy szalik i dwie torby cebulek do wsadzenia.
    Mozna sobie sprawic wesole buty na wrzesien:
    http://www.dn.se/ImageHandler.axd/?id=1037341&imageFormat=original
    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpgpo prostu, prosto z mostu...
  • balamuk 17.09.13, 15:55
    Groho, świente suowa!!!
    Asiu, ten obuw dla Kaczora Donalda? I gdzie można sobie wsadzić dwie torby cebulek? Ratunku, rok szkolny mi się rzuca... wink
  • asia.sthm 17.09.13, 16:00
    nie sobie, ty swintucho, tylko w glebe.
    A w takich butach kazdy sie smieje nawet bladym switem - ot buty do masazu watroby..
    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpgpo prostu, prosto z mostu...
  • balamuk 17.09.13, 16:38
    No dobrze już, dobrze...
    To znaczy przestaję świńtuszyć ogrodniczo, w końcu gleba każdego czeka, cebulki takoż. Ale może są buty, których śpiew byłby milszy moim uszom. wink))


  • ewa9717 17.09.13, 21:20
    Dam tu, niech się Eulalija zacznie przygotowywać wink
    wiadomosci.onet.pl/warszawa/chca-przerobic-wiezowiec-na-postac-jezusa/13hs9
  • kizuk 17.09.13, 23:10
    No rewelacja,po prostu,bo stolica do tej pory jakaś cafnięta była pod względem miejsc kultu.wink
    Jak już to "arcydzieło" będzie gotowe,to i ja udam się z pielgrzymką,bo dzieci na Białołęce mieszkają,to niedaleko.smile))
    Witam się z Państwem.
  • balamuk 18.09.13, 22:57
    Znany artysta Paweł Alzheimer?
    Chyba nie mam siły się przywitać.
  • papuga_ara 18.09.13, 01:31
    groha napisała:

    > Mówicie, że 15 plusowych stopni, to zimno? W naszym klimacie? Ludzie kochane, przecież >zimno, to dopiero będzie...

    To mi przypomina, jak w tym roku podczas wizyty u neapolitańskiego taksówkarza jego rodzina pytała nas ze zgrozą, co się robi, jak temperatura w zimie spada do takich na przykład minus dwudziestu (bo u nich, jak im w zimie w dzień spadnie do sześciu na plusie, to już jest "zimno zimno")? I ja odpowiadałam z poważną twarzą, że wkłada się wtedy puchowe kurtki, wchodzi się pod pierzynę i przeczekuje się do wiosny.... Żebyście widzieli ich minybig_grin
  • papuga_ara 18.09.13, 01:42
    Chcecie poznać głupola? No to jestem, bardzo ładnie się przedstawię. Chciałam otóż dobrze zrobić podłogom. One są parkiety, te podłogi. Zamiast kupić normalny płyn do pielęgnacji podłóg, którego używałam dotychczas, zaczęłam kombinować. Będąc dziś w sklepie zaczęłam oglądać (bo mniejsze opakowanie) środek do pielęgnacji mebli "oraz innych powierzchni drewnianych". Ucieszyłam się, bo podłogi to jak byk powierzchnia drewniana jest, ale dostrzegłam kursywą napisane ostrzeżenie: "nie stosować do podłóg z uwagi na ryzyko poślizgnięcia się". Acha. No to nie. Więc już chciałam jednak wziąć wielką butlę płynu do podłóg, a tu patrzę - nowość! Ściereczki firmy na P, do powierzchni drewnianych, nasączone tym i owym, pielęgnują i nadają błysk i w ogóle mniam. Żadnych ostrzeżeń nie było, kupiłam. I użyłam......
    Pachnie pięknie. Wygląda takoż. A śliskie koncertowo. Rittbergery i tulupy wykonałam już ze dwa, zdaje się, że następny będzie axel, zaczynam się bać.
    To pisałam ja, póki mam jesce wsyskie zombki....
  • szkorbut-lumbago 18.09.13, 08:23
    U mnie tez są jeszcze drewniane podłogi, zapamiętam żeby myć je tylko płynami do podług alibo zaopatrzyć rodzinę w łyżwy smile.
    Dzień jak dzień, nie będę się wypowiadać. Dach się w każdym razie nie robi, bo nie ma jak. Groho, ja tam wolałam spiekotę i nie protestowałam przeciw niej, ale co funkcji września to masz sporo racji. A co robi październik? Uwielbiam październik i chyba nic już tego nie zmianie, więc jestem szczerze, osobiście zainteresowana.
    Miłego dnia wszystkim.
  • kocio_pierzaczek 18.09.13, 08:28
    Papuniu, żyjesz? Jeśli tak, poproszę na maupę info, czego NIE kupować, albowiem w mieszkaniu mam parkiet, nielakierowany, żeby go piorun strzelił, i cholernie trudny do pielęgnacji. Poprzedni lokator wlazł brudnym butem i już w przedpokoju mam czarną plamę, co zmusiło mnie do nabycia chodnika (oraz już z przyczyn innych dwóch dywanów cudownej piękności - przyjadą w poniedziałek, chyba będę na jednym spać, przykryta drugim!).
    Za oknem panta rei i fajnie, Groszka ma rację, zieleni się, kwiatki kwitną, dżdżowniczki tańcują na chodnikach, wrony kąpią się w kałużach, o grzybach już nie mówię, jutro kierunek Mazury... pobudki o 6.00. Nie ma jak urlop. Czemu tylko, kretynka dęta, nie wzięłam więcej niż 2 dni!
  • se_nka0 18.09.13, 10:26
    Więcej urlopu do wykorzystania Ci zostanie.
    Gdzie są takie dywany cudownej piękności? Od dawna szukam.Na @ mogą być namiary .
    Dzień dobry.
    --
    ,,Chwilami życie bywa znośne...,,
  • groha 18.09.13, 10:55
    > A co robi październik?

    Październik robi zieleni kuku, a nas na szaro, żebyśmy mogli jakoś przygotować się do nocy listopadowej i spokojnie sobie październiczeć wink
  • felis2 18.09.13, 10:39
    Zaintrygowałaś mnie tym parkietem. Wiem, że drewniane podłogi mogą być lakierowane albo olejowane. Ale olej impregnuje i umyć można. Ten twój taki całkiem surowy? To co, metodą przodkiń piaskiem szorować?

    Kolega kiedyś zrobił dziecku ślizgawkę na parkiecie przy pomocy pasty do karoserii samochodowej. Zabawę mieli przednią, ale żonie się do preparatu nie przyznał smile On ogólnie pedant, więc samo wypastowanie podłogi jej nie zdziwiło.
  • bbbzyta 18.09.13, 22:00
    No. Otom po urlopie powrócona i mam nadzieję powrócić na Memłon bardziej aktywnie. Pozdrawiam wszystkich serdecznie, tych z parkietem i tych bez. Z dzieciństwa jeszcze pamiętam wiórkowanie (czy dziś się jeszcze używa wiórków??).
  • papuga_ara 19.09.13, 00:46
    bbbzyta napisała:

    > No. Otom po urlopie powrócona i mam nadzieję powrócić na Memłon bardziej aktywn
    > ie. Pozdrawiam wszystkich serdecznie

    Cześć!!! Odpozdrawiam i cieszę się, że wróciłaś. Tęskniwszy!wink
  • papuga_ara 19.09.13, 00:44
    kocio_pierzaczek napisała:

    > Papuniu, żyjesz? Jeśli tak, poproszę na maupę info,

    A jeśli nie? wink

    >czego NIE kupować, albowiemw mieszkaniu mam parkiet, nielakierowany, żeby go piorun strzelił, i cholernie trudny do pielęgnacji.

    Przerabiałam to w moim krakowskim mieszkaniu, w którym się wychowałam. 100 metrów chałupy i żywy, niecyklinowany parkiet. Prze-pię-kny, jak się go wypastowało i wyfroterowało, ale faktycznie w pielęgnacji wymagający. Myśmy stosowali zestaw pasta do podłóg "Buwi" (ciekawe, czy jeszcze taka jest) i froterka elektryczna (ciekawe, czy jeszcze takie sąwink. A jak się plamy robiły, np. od błota, albo od zwykłej wody, to trzeba było w tym miejscu zapastować, bo inaczej po samym tylko umyciu zostawał jaśniejszy ślad. Ja miałam fuchę pastowniczegosmile No, więc zalecam poszukanie past do parkietów żywych. Ten mój w obecnym lokum jest cyklinowany, czyli jak woda kapnie, to wystarczy wytrzeć szmatką do sucha i już. Ale raz na jakiś czas chcę go "nakarmić" czymś, co drewno lubi, no i stąd wczorajsze ekscesy. Dziś jest już lepiej, ale nadal stąpa się ciut inaczej niż zwykle. Papug jutro wraca, na wszelki wypadek nastawiłam go psychicznie przez telefon...
  • papuga_ara 19.09.13, 00:48
    kocio_pierzaczek napisała:
    > Za oknem panta rei i fajnie, Groszka ma rację, zieleni się, kwiatki kwitną, dżdżowniczki tańcują >na chodnikach, wrony kąpią się w kałużach, o grzybach już nie mówię

    Jeju, jak Ty to ładnie napisałaś!!! Aż się uśmiechnęłam do tej pogody dzięki tej poezjismile Dzięki.
  • g0p0s 19.09.13, 08:05
    Waluta obca dziś.
  • szkorbut-lumbago 19.09.13, 08:44
    Gardło mnie boli. Zasasdniczo nie robi mi to szczególnej różnicy, bo cóż samo gardło, pikuś. Niestety na weekend przeidziane zostały wojaże około odwiedzinowo-dzieckowe. Czy moża przeziębionym jechać do niemowlaka i to wcześniaka? Niby ja moim dzieciom bym była to zrobiła, ale one były terminowe. No, żesz.
    I pada, pada, i jesień idzie, rady na to nie ma.
  • groha 19.09.13, 12:21
    A staruszka zmartwiła się szczerze, zamachnęła rękami obiema:
    - Musisz zacząć chodzić w pulowerze...
    Swoją szosą, jakie to ciepłe słowo: pulower wink
  • ewa9717 19.09.13, 12:39
    Przelotne.
    Trzykrotnie przelecianam bez dotarcia do własciwego celu.
    Bry.
  • balamuk 19.09.13, 12:48
    Znowu wyjdzie, że mam nieodpowiednie skojarzenia, ale to naprawdę brzmi... niejednoznacznie! wink
    Przez fikimiki i erekcje 3D się nie przywitałam, to się witam.
  • papuga_ara 19.09.13, 16:53
    To brzmi wręcz bardzo jednoznacznie, jak dla mnie - skojarzyło mi się tylko z jednym! wink
    Dzień doberek. Co to znaczy, że "waluta obca dziś"? Myślałam, myślałam i nic nie wymyśliłam. dolary? funty szterlingi? euro? Nic takiego z niebem mi się nie kojarzy. Pogoda rano była do dupego, ale takiej waluty nie znam....
  • ewa9717 19.09.13, 17:53
    Znasz, Balamuk uzywa wink
  • balamuk 19.09.13, 18:06
    A niestety, dzisiaj nawet sporo zużyłam. sad
  • se_nka0 19.09.13, 18:59
    Lepiej zużywać ( się) niż rdzewieć wink
    Bardzo mi dziś czas szybko zleciał, dopiero było rano - dosłownie przed chwilą.
    Dzień dobry.
    --
    ,,Chwilami życie bywa znośne...,,
  • papuga_ara 19.09.13, 19:19
    Aaaaaaaa, no tak, ale fajne!!!wink
    (mam nadzieję, że duże zużycie dziś poszło na cel godny a szczytny... Scytny... no na dobrywink)
  • papuga_ara 19.09.13, 19:21
    Ha, a ciocia Wikipedia powiedziała właśnie, że on, ten lej, dzieli się na 100 bani! A jak leje, to pogoda jest do bani -i proszę, jak się pięknie wszystko zgrało! wink
  • szkorbut-lumbago 20.09.13, 08:47
    Człowiek uczy się całe, życie, ale to dobrze. W kontekście tej informacji bardzo się czeszę, że nie zostałam jeszcze filologiem klasycznym (chociaż przyznaje, ze cały czas chodzi po mnie koncepcja powrotu na studia celem opanowania wszelkich zawiłości łaciny i greki smile).
    Jest tak słonecznie i podobno ma nie padać, mam obuwie wybitnie nie na deszcz - trampki. I zapomniałam Podejrzanych na poprawę humoru zabrać. A jestem trochę kontra świat (czy to też nie jest z Chmielewskiej? któraś bohaterka miała chyba usta kontra świat) i ciut dobrego humoru by się zdecydowanie przydało.
    Miłego.
  • ewa9717 20.09.13, 10:06
    Ta preduplikatka z "Romansu" wink
    Jakby lato cycuś? Wprawdzie takie więcej kalendarzowe, ale dobre i to.
    Dzień dobry!
  • balamuk 20.09.13, 14:23
    A dobry, dobry. Udało mi się emajlowo-służbowo dogadać z taką jedną dostojną instytucją i do tej pory śmiać mi się chce. Miłego piatunie... no, tego tam. Gooniu, gdzie jesteś? wink
  • papuga_ara 20.09.13, 15:33
    To ja w zastępstwie Gooni: Kochani, dziś piątuniuniunieczek! smile Jak Goonia wróci, to przejmie z powrotem.
    Bry! (lazur jest!!!big_grin big_grin big_grin)
  • se_nka0 21.09.13, 07:59
    Ktoś liście na przyblokowym drzewie w nocy pomalował. Na żółto i na brązowo. Wczoraj jeszcze zielone były. No prawie zielone.
    Spokojnego weekendu - dzień dobry.
    --
    ,,Chwilami życie bywa znośne...,,
  • gat45 22.09.13, 08:34
    Jeszcze wszystko zielone, ale dzisiaj rano po raz pierwszy zobaczyłam chłód w powietrzu. Czyli ono już wygląda jesiennie. I ziemia ogródkowa chłodem zapachniała.
    Tyle o odczuciach zmysłowych na niedzielny poranek.
    Witam.
  • ewa9717 22.09.13, 09:05
    Oj, nie wszystko zielone...
    Wczoraj, jak jechalim śmy bez kraj, istna orgia czerwieni, żółci i pomarańczu az waliła po oczach w ostrym słońcu, dziś pochmurno i kolory bardziej nieboszczyki...
    Dzień dobry!
  • gat45 22.09.13, 09:47
    Według moich wieeeeeeeeeeeeeeloletnich obserwacji różnica w okresach wegetacyjnych wynosi ca 3 tygodnie (na korzyść moją : wiosna wcześniej, jesień później). Wiosną tego roku więcej, przez polską zimę.
  • szkorbut-lumbago 22.09.13, 22:37
    Odbyłam podróże. Nic mi nie zgasło, nie lubię siedzieć na ogonie (chociaż może to wina pilota, a nie miejsca), widziałam to coś co można zobaczyć też z ziemi (taki ślad za samolotem) - czy to paliwo zużyte jest?
    Na wyspach cieplej niż u nas i mają bezglutenową pizzę smile.
    Dobranoc.
  • g0p0s 22.09.13, 22:46
    Jeżeli mimo naszych rad dałaś radę, to gratkismile
  • papuga_ara 22.09.13, 23:44
    To za samolotem to jest to samo co to za samochodem wink
    Pizzę bezglutenową podają w knajpce "Piccola Italia", róg Grójeckiej i 1. Sierpnia. Cudze chwalicie.... wink wink
  • papuga_ara 22.09.13, 23:48
    Acha, chciałam powiedzieć, że cudne jest to, że nawet najdłuższa sobota pracująca kiedyś mija. I to jest plus dodatni. Ujemny jest taki, że potem jakoś natychmiast następuje niedziela, a potem natychmiast ta niedziela się kończy i jest prawie poniedziałek....
    Na szczęście taka sobota tylko raz w miesiącu. Tylko dlaczego tak jakoś dziwnie teraz wypada, że następna taka będzie już za dwa tygodnie? Hm.
    Uszy mi się dymią od gramatyki włoskiej, którą w pocie czoła właśnie odpracowałam. A jutro rano mam lekcję. Im dłużej się uczę, tym mniej umiem - poznaję teraz głównie wszystkie wyjątki od wszystkich reguł, a jest ich w tym języku więcej niż reguł, to pewne.
  • se_nka0 23.09.13, 07:13
    Pewne jest również, że dziś pierwszy dzień jesieni. Się psychicznie przestawiamy wink
    Dzień dobry.
    --
    ,,Chwilami życie bywa znośne...,,
  • minerwamcg 21.09.13, 21:58
    Chwalę się - już drugi raz w tym roku mieliśmy na obiad kanie. Arthur taką, że nie chciała się zmieścić na największej patelni, ja trochę mniejszą. Bożeż mój i ludzie kochane tyż, azali jest na świecie lepsze jadło, niż ten duży gorący grzyb?
    --
    - Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!
  • embepe 21.09.13, 22:32
    Bry wieczór!
    Minerwo, Twoje doniesienie o kani sprawia, że robię się głodna!
    tongue_out

  • minerwamcg 21.09.13, 22:41
    Duży gorący grzyb z powodzeniem może zastąpić większa ilość małych smile
    --
    - Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!
  • g0p0s 23.09.13, 07:34
    Kapie.
  • kocio_pierzaczek 23.09.13, 08:26
    Cześć. Wróciłam z krzy. Z lasu wyłaziłam tylko na posiłki oraz gdy robiło się ciemno, acz rozważałam pozostanie tamże z latarką. Suszarkę mam obwieszoną grzybami schnącymi, lodówkę pełną świeżych. Wczoraj rzutem na taśmę nakosiłam opieniek. Ratunku, trzeba to teraz oczyścić i przerobić. Las wrześniowy jest cudny. Udało mi się: zobaczyć odlatujące żurawie, ich klangor jest przejmujący, dwa gupie bociany,które jeszcze nie odleciały, zaskrońce, padalce, morze żab; śmiertelnie niemal wystraszyć jenota - mało łapek nie pogubił, tak wiał. Co do sowy, Gurua miała rację, frunie toto w nocy jak duch i nie słychać żadnego łopotu skrzydeł. Ta sztuka tylko darła japę, bo chyba obudziliśmy ją śpiewami przy ognisku. Najpierw sklamrzyła na drzewie, potem zaczęła się tam miotać, jakby miała owsiki, a potem, z głośnymi pretensjami zrobiła wiuuu... nad nami i zmyła się na drugą stronę jeziora. Udało mi się też popływać kajakiem. Wprawdzie prędko pod pretekstem siku się dobiło do brzegu, a że tam były podgrzybki, to nie moja wina, i co, miałam je może zostawić? No, trochę popływałam też. Rozważałam popływanie osobiste, znaczy, zewłokiem do wody, ale doszłam do wniosku, że są granice zidiocenia, a do apteki, jakby co, daleko. Po raz kolejny zwiedziłam także stary zamek obronny, a raczej jego pozostałości i z zewnątrz, ucieszona widokiem staroświeckiego wychodka na pi razy oko trzeciej kondygnacji, który jeszcze się nie rozsypał do reszty. Wersja delux, z okienkiem i uroczą wieżyczką. A teraz sobie odpocznę w pracy. Rany kota, jak mnie gnaty bolą.
  • szkorbut-lumbago 23.09.13, 08:30
    Papuniu, bardzo dziękuję za informację. Prawdą jest, że nie szukałam jeszcze pizzy w kraju ojczystym, ale ileż radości i perspektyw dzięki twojej informacji przede mną.
    Trzeba niestety brać się za robotę. Jest i czeka na swoja kolej smile
    Miłego.
  • ewa9717 23.09.13, 10:08
    O rany, Kociu, najpierw z zazdrosci zżółkłam, ale potem szybko zzieleniałam, jak sobie przypomniałam, ze w żółtym mi nie tenteges. Nie mogę, no po prostu nie mogę spokojnie słuchać o grzybach na tym swoim wyschłym bezgrzybiu!!! Dziś w nocy zaś popadało, więc powoli spuszczam parę i zaczynam myśleć z nadzieją (czyjaż, ach, czyjaż to mamunia), że a nuż?
    Bry.
  • kocio_pierzaczek 23.09.13, 11:18
    Ewcia, a mroziłaś ty kiedy obgotowane opieńki?
  • ewa9717 23.09.13, 13:23
    Nie, ale machnęłam w solance całe większe kapelusze. Potem po osączeniu (jak solanka solniejsza, to i wymoczyć chyba najpierw trza) smażyłam panierowane i łyse. Dobre było.
  • balamuk 23.09.13, 19:00
    Ale Kocio ślicznie napisało. smile Grzyby może mniej, za to kajak wzbudził we mnie tęsknotę. No i ten starożytny kibel...
    Jutro mam wywiadówkę u Młodszego Dziecka, nastawiłam się duchowo, 18.00 może być. Zaczem przyszło ze szkoły Starsze Dziecko i oznajmiło, że ma wywiadówkę. Jutro. O 17.30, w zupełnie innym kierunku. W pierwszym odruchu zaczęłam się zastanawiać, czy w aptekach mają jakieś czopki na rozdwojenie...
    Mimo wszystko dobry wieczór.
  • ewa9717 23.09.13, 21:14
    Chyba od złej strony do bilokacji, Balamuku, podchodzisz i jeszcze dyspepsji się gotowaś nabawić!
  • papuga_ara 23.09.13, 23:49
    Balamuku, chyba zaś będziesz musiała monetą rzucić..... Co Wy macie na baniach zamiast orzełków i reszek??
  • kocio_pierzaczek 24.09.13, 08:50
    Biedne Balamuki dwa...
    Padam na pysk, spałam 4 godziny przez te ch.... śliczne grzybki. smile
    Na szczęście słoneczko i udaje się nie spać przy biurku.
  • szkorbut-lumbago 24.09.13, 11:35
    A mnie zimno, ale mnie ostatnio wciąż zimno jest.
    Miłego.
  • balamuk 24.09.13, 11:46
    Dziękuję za wsparcie, chyba wyjdzie coś karkołomnego... Ale dyspepsji sobie nie życzę! wink
    Na banach też orzeł, tylko potwornie obładowany, biedaczek: pl.wikipedia.org/wiki/Herb_Rumunii
    A razem z reszką wyglądają tak: www.bnro.ro/Coins-and-notes-in-circulation-1331.aspx
    Nasze ładniejsze.
    Cześć. smile
  • g0p0s 24.09.13, 12:04
    W dawnych czasach wystarczyło by spuścić obu manto, bez żadnego chodzenia do szkoły.
  • felis2 24.09.13, 12:35
    To może być jakieś rozwiązaniebig_grin
    Chyba że to grzeczne dziecka. U nas z powodu matki nauczycielki na wywiadówki chadzał ojciec. Później mu się znudziło, więc najpierw wyszedł z jakiejś wywiadówki zaraz po rozdaniu kartek z ocenami, oświadczając, że skoro nikt nie ma nic konkretnego do powiedzenia, to on nie będzie tracił czasu na gadanie o niczym, a później w ogóle nie chodził, twierdząc, ze ja jestem grzeczna i uczę się dobrze, a jak się ktoś mnie będzie czepiał o jego nieobecność to może mi napisać usprawiedliwienie. Jakoś nikt się nie czepiał.
  • balamuk 24.09.13, 18:51
    No właśnie grzeczne! Zerowe pole manewru... wink))
    Ojciec moich dziecków zareagował podobnie. Po pierwszych trzech czy czterech wywiadówkach oświadczył, że ma to w niezmiernie głębokim poważaniu, szkoda mu życia i ogólnie dziękuje. Ja sama migam się, jak mogę, ale czasem chodzę, żeby zrobić (dobre?...) wrażenie, czasem załatwiam przez telefon, czasem wrabiam teściową, normalnie koń pod górę.
    W tzw. dobie Internetu to jest nienormalne i już!!!
  • minerwamcg 24.09.13, 19:16
    E, diabła tam. W dzisiejszych czasach jak nauczyciel nie przegada z każdym rodzicem każdego ucznia godziny w tygodniu, dyrekcja ma pretensje i do rodzica, że się nie interesuje, i nauczyciela, że nie współpracuje. Każda uwaga w dzienniczku musi być wnikliwie przeanalizowana (najlepiej z pedagogiem szkolnym), a ustne upomnienie jest powodem do półgodzinnej konferencji przez telefon (najlepiej kiedy rodzic jest w pracy).
    --
    - Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!
  • szkorbut-lumbago 25.09.13, 08:25
    Zapamiętać: w sytuacji otworzenia wlasnej szkoły, nie robić wywiadówek wink.
    Jaki ten dzień ładniejszy niż wczorajszy, o lata świetlne smile
    Miłego.
  • szkorbut-lumbago 25.09.13, 08:26
    Otworzenia czy otwierania? Niby jeden dokonany, a drugi nie, ale ten niedokonany lepiej mi brzmi.
  • g0p0s 25.09.13, 10:56
    Może otwarcia? Ale jakoś nie brzmi.
  • se_nka0 25.09.13, 11:15
    O, dyktando piszemy wink
    Słońce - i jest dobrze.
    Dzień dobry.
    --
    ,,Chwilami życie bywa znośne...,,
  • goonia 25.09.13, 16:57
    Dzien dobry.
    Jesli dyktando, to ja uciekam.
    Jest slonce I ciepelko. Drzwi w lazience nadal nie mam. Zeby remont pomieszczenia o powierzchni 3m kw trawl 3 tygodnie, to moim zdaniem lekka przesada.
  • balamuk 25.09.13, 18:43
    No nie, freski ci tam jakiś Michaś Aniołek produkuje?
    Cześć.
  • felis2 26.09.13, 09:18
    Cześć.
    Buro i wilgotno. Prawdopodobieństwo opadów większe niż niepadania. Niedobrze. Sucho mi potrzebne. I jakieś fluidy pozytywne, wsparcie psychiczne czy cóś.
    O 15:30 mam egzamin. Z umiejętności, nie wiedzy. I krucabomba, zalecenie: "wyluzuj, jak się będziesz tak spinać to ci nie wyjdzie". Fajnie. Jak się za mało staram, to mi nie wychodzi. Jak za dużo, to też mi nie wychodzi. Też mi się zachciałosad
  • asia.sthm 26.09.13, 09:35
    To ty te freski u Szkorbuta bedziesz malowac? O 15:30 dostaniesz uczciwe kciuki.

    Tu zimno jak piorun nawet na sloneczku - rekawiczki i kurtka na wacie juz na uslugach.

    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpgpo prostu, prosto z mostu...
  • ewa9717 26.09.13, 09:35
    Poradzę ci jak matka: staraj się średnio. Wyjdzie!
    Dzień dobry.
  • asia.sthm 26.09.13, 15:47
    Felis, idzie ci ?

    http://pubes.blogg.se/images/2012/hll-tummarna_183578781.jpg
    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpgpo prostu, prosto z mostu...
  • balamuk 26.09.13, 16:04
    O, tak samo trzymamy.
  • eulalija 26.09.13, 17:10
    No i co? Tak długo ten egzamin trwa ...
    Witam.
  • kocio_pierzaczek 27.09.13, 08:18
    Jak słońce zaświeci, od razu jakoś przyjemniej. Ludzie, jakie piękne niebo na wschodzie było dziś o świcie! najpiękniejszy fresk świata! I do tego piątek dziś!
  • szkorbut-lumbago 27.09.13, 08:26
    Niekoncepcyjna dzisiaj jestem, da sie z tym życ smile
  • se_nka0 27.09.13, 09:25
    Piątek piękny, niebo mniej. Daje mu szansę może się poprawi smile
    Miłego dnia.
    --
    ,,Chwilami życie bywa znośne...,,
  • kocio_pierzaczek 27.09.13, 11:12
    A ja robię teraz coś bardzo, bardzo przyjemnego. Czynność potrwa jeszcze jakiś czas i jak dobrze pójdzie, wyda niedługo owoce. Tra la la la.
  • ewa9717 27.09.13, 12:15
    Phi, chyba też myslisz o Anglii, skoro w trakcie... tego no... tej przyjemności masz czas na internecenie wink
  • kocio_pierzaczek 27.09.13, 13:04
    Bo ja mam podzielną uwagę.
  • balamuk 27.09.13, 17:38
    Kociu, gratuluję przyjemności!
    Bym poszła na koncert, ale daleko, późno i nikt nie chce ze mną iść. sad
    Cześć, gupi ten piątek.
  • szkorbut-lumbago 27.09.13, 21:04
    Kociu, Ty tak w pracy przyjemnie masz?
  • se_nka0 26.09.13, 10:18
    Też zimno, pantofelki schowałam wyciągając jesienny obuw. Zapowiadali deszcz i jest - no proszę, jak się sprawdza wink Plusów 38...ee 28.. niee 8 . Tak zjechały smile
    Dzień dobry.
    --
    ,,Chwilami życie bywa znośne...,,
  • balamuk 26.09.13, 12:28
    Ciepło, jeszcze jesieni nie czuć w powietrzu.
    Felis, kciuki o godzinie X!
    Asiu, freski to u Gooni, trochę daleko. Czy ja mogę wykasować twój dublet? Tak okropnie mnie kusi, żeby coś wykasować... big_grin
    Dzień dobry.
  • asia.sthm 26.09.13, 12:34
    Forum bylo popsute i nie dawalo sie nic wyslac, wiec tak prztykalam az mi sie remonty pomylily.
    Balamuku, czyn swoja powinnosc.

    Ocieplilo sie.
    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpgpo prostu, prosto z mostu...
  • balamuk 26.09.13, 12:57
    Yessssssssss, ale mi dobrze! wink
  • szkorbut-lumbago 26.09.13, 13:43
    Jak to dobrze, że można czasami zrobić bliźniemu dobrze smile
  • balamuk 26.09.13, 15:17
    big_grin
  • goonia 26.09.13, 17:19
    Dzien sloneczny dobry.
    Cieplutko, az zal w pracy siedziec.
    Wladek Aniol rozgrzebal sufit, maz zdjal drzwi, po czym wszyscy zajeli sie czym innym.
    Felis juz chyba wszystko zdala i zamiast kciokow Asia jakies babelki moze wklejac.
  • g0p0s 27.09.13, 06:13
    Śpicie?
  • minerwamcg 27.09.13, 07:19
    Sipimy smile
    --
    - Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!
  • asia.sthm 27.09.13, 10:15
    Sa babelki. jak Felis nie przyjdzie, to sie odstoja.

    https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTWnv_HFANke5kKnun5X0ZZdjiX66fO74jWh8YToh4-HKOK2vHY


    > Felis juz chyba wszystko zdala
    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpgpo prostu, prosto z mostu...
  • ewa9717 27.09.13, 10:17
    Jaki fresek, no jaki, pytam???? Sinizna...
    Bry.
  • eulalija 27.09.13, 11:07
    Błękit nad Targówkiem.
    Witam.
  • g0p0s 27.09.13, 11:00
    Szampan na śniadanie?
    Słyszałem takie powiedzenie: wódka? na czczo??? bardzo lubię!
  • felis2 27.09.13, 12:18
    Cześć
    Dziękuję za kciuczenie, ale niestety, jak kto d* to d* jak powiedział kapral mojemu tatusiowi na mustrze.
    Przepraszam że raport nie od razu, ale jakoś tak troszku intensywny mi ten tydzień wyszedł i nie bardzo się w dobach mieszczę.
    Powtórkę zafunduję sobie na wiosnę i chyba jednak w lżejszym wydaniu. A teraz mogę się wrednie pocieszać, że pięciu facetów przede mną też oblało, a szósty po mnie to już nie wiem, bo z wywieszonym jęzorem leciałam do dalszych obowiązków.
  • eulalija 28.09.13, 16:03
    Bardzo wrześniowa sobota.
    Deszcz padał.
    Słońce świeciło.
    Witam.
  • minerwamcg 28.09.13, 16:20
    Cześć!
    Padał? To endemicznie, jak ciotkę Papugi kocham - bo u nas nie. Pochmurno było, w południe nawet nie bardzo zimno, ale jesień jak wół.
    --
    - Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!
  • balamuk 28.09.13, 16:32
    Deszcz pokropywał nad ranem, czyli about koło ósmej. Byłam na tyle zaspana, że olałam - i dobrze, po dziesięciu minutach opad zanikł i nawet nie zdążył mnie zmoczyć. Różne takie zaczynają żółknąć i czerwienieć.
    Cześć.
  • szkorbut-lumbago 28.09.13, 22:55
    Idę spać. Za sobą mam podejrzanych przed sobą czerwone. To będzie udany weekend smile
  • g0p0s 29.09.13, 06:00
    Ciemno. Śpicie? Bo mnie zerwało dawno temu. Ech...
  • se_nka0 29.09.13, 08:58
    I już po gimnastyce porannej jesteś ? wink smile
    Czekam na słońce.
    Dzień dobry.
    --
    ,,Chwilami życie bywa znośne...,,
  • asia.sthm 29.09.13, 09:36
    Hej tam.
    Mamy 4! okropnie niezdecydowane Celcjusze.
    Tak czy siak mi szykuje sie przebywanie na lonie natury oraz gimnastyki najrozniejsze.

    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpgpo prostu, prosto z mostu...
  • g0p0s 29.09.13, 10:51
    Pewnie już nikt tego nie pamięta, ale o 6:00 w radio była gimnastyka. Otwieramy okno i przysiady. Raz dwa, raz dwa, raz dwa... Tak było, nie to co teraz. Starość mnie dopada.
  • balamuk 29.09.13, 15:41
    Zrób symbolicznie dwa przysiady i powiedz jej "a sio!".
    Zmęczona jestem, najchętniej wzięłabym jutro urlop, ale nie mogę...
    Bry.
  • minerwamcg 29.09.13, 17:09
    Jakby co, to dzisiaj był Maraton Warszawski, kto by sobie chciał polatać, miał okazję smile
    --
    - Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!
  • koszmarna.baba 29.09.13, 20:34
    g0p0s napisał:
    > Starość mnie dopada.

    Że zacytuję klasyka: "gdy Cię czas pogania w tyłek kopnij drania" smile



    --
    Nigdy nie zalewaj smutków, cholery umieją pływać!!!
  • g0p0s 29.09.13, 21:42
    Kto kto kogo pierwszy nie wiadomo. Jutro po medycynie się szlajam. Rączka usycha. Żeby to jeszcze za coś. Ale to tak gratis. Nie mogę odżałowaćsmile
  • kocio_pierzaczek 29.09.13, 21:47
    Dzień dobry wieczór. Od jutra rana - znów moooorze przyjemności. I może nawet inni będa z tego mieli przyjemność. Gooood saaaave the Queeeen!...
  • papuga_ara 30.09.13, 00:38
    Kociu, Ty strasznie tajemnicza jesteś i ja się ogromnie zaciekawiłam tą Twoją tajemnicą.
    Witam. Jakoś mi ten tydzień uciekł, nie że z życiorysu, tylko z kalendarza (a czy to aby nie wychodzi jednak na to samo??) No w każdym razie jest już prawi nowy poniedziałek, a ja jeszcze jestem myślami przy poprzednim. O rany. Szkoda, że mentalnie nie można jeszcze na forum się wpisywać, bo dużo by było moich w tym tygodniu, oj dużo.... Ale to na bieżąco, a tak teraz zbiorczo to już nie to samo.
    Maraton mi dzisiaj pod oknami latał, ale przespałam.
    A Goposu życzymy, żeby medycyna rączce ulżyła. I w ogóle żeby już bezboleśnie dalej było.
    I co?
    I spać trzeba iść.....
  • se_nka0 30.09.13, 07:07
    Czas wrzesień pożegnać. G0p0su zdrowia dużo i naprawy rączki.
    Wszystkim dobrego dnia.
    --
    ,,Chwilami życie bywa znośne...,,
  • embepe 30.09.13, 08:27
    Bry!
    Bardzo ładnie się zaczyna ten ostatni dzień września.
    Zdrowego i przyjemnego tygodnia Szanownym!

    Kociu, oświeć nas, w jakich przyjemnościach się tarzasz, bo naprawdę brzmi to barrrrdzo tajemniczo i intrygująco!

    smile
  • eulalija 30.09.13, 08:28
    Kolorystycznie ostatni dzień września staje na wysokości zadania.
    Witam.
  • szkorbut-lumbago 30.09.13, 08:44
    Podobno dzisiaj od rana zimno było, ale jakoś to przegapiłam.
    Mnie się jakiś uśmiechnięty ten świat się zdaje.
    Rozpoczęłam pakowanie książek. Mam już jeden karton z encyklopedią i jeden (z nr 1 wink) z pierwszą częścią biograficzno-, autobiograficzno-, pamiętnikarsko-wspomnieniowy oraz karton z literaturą rosyjską (tzn. w języku tym napisane, bo tematycznie to one głównie Chin dotyczą). Książki zostały opieczątkowane (miałam pomocników dwóch do tego zadania) i opisane, poza rosyjskimi, gdyż ja nie tego z tym językiem jestem. Ciut mnie przeraża, że trzy kartony nie oznaczają nawet trzech półek opustoszonych. Musze nowe kartony zamówić big_grin.
    Życzę sobie ładnej środy, skoro już się starzeć to chociaż w sprzyjających warunkach atmosferycznych.
    Miłego wszystkim.
  • balamuk 30.09.13, 17:55
    Szkorbucie, ja ciebie dobrze radzę, a doświadczenie mam niemałe - ty sobie od razu dużo tych nowych kartonów zamów... wink
    Mamy nagły przypływ waluty, do środy trwa mać, ma trwać, cokolwiek. Dziwne, bo tu we wrześniu raczej się takie cuda nie zdarzają.
    Bry wieczór.
  • ewa9717 30.09.13, 20:43
    Ech, zebyż ona wymienialna była, ot, choćby na takie +27...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka