Dodaj do ulubionych

Maj to raj w gaju

01.05.17, 08:22
I tego sie trzymamy.
Witajcie 1 maja. U nas dzien czerwony jak krawat pana Kleksa.
--
po prostu prosto
Edytor zaawansowany
  • ewa9717 01.05.17, 08:36
    O, a ja się tak starałam wstać o świcie wink Witaj, majuwajuczenko!
    Kiedyś czerwony i zielony był nie do pomyślenia w jednej hehehehehe stylizacji, a ja dziś własnie tak!
    Dzię!

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • se_nka0 01.05.17, 09:01
    Skojarzenia gdzieś tam a tyłu głowy są wink
    ,,Maj się do nas uśmiecha,,, i inne, tkwią w trzewiach smile

    Dobrego maja wszystkim życzę.
    Sobie też.

    --
    ,,Przy małym to się pewnie pani młodo czuje...,,
  • czekolada72 01.05.17, 10:31
    Witaj majowa jutrzenko....
    Coz, dzis jutrzenke powital M i kudłate, a ja w koncu sie wyspalam.
    Na polu pizdzi az milo, odczuwalna temperatura - dobrych kilka minusow...
    ale jak ktos powiedzial - nie ma zlej pogody, tylko ludzie zle odziani. No ale jak sie oplalac gdy jak juz wyzej wspomnialam - pizdzi az milo??
    W kazdym wypadku - Miłego! smile

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • berrin 01.05.17, 10:43
    Uczcimy ciebie piosenką
    Przy sandwiczach i przy wiiiinie!!!
    Oraz siegodnia prazdnik i wiesna.
    Rany, jak to w czlowieku siedzi.
    Psi spacer miły, choc wietrzysty. Pięknie wygląda zestam szesciu labradorow o poranku na zielonej trawie.
    Dobry wszystkim.

    --
    To co cię nie zabije, na pewno spróbuje drugi raz.
  • bluzeczka.zamszowa 01.05.17, 11:18

    W splątanym gaju rąk i nóg

    szepczemy słowa święte...

    Cześć.
    --
    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
    by Minerwa
  • minerwamcg 01.05.17, 11:53
    Piosenka serca nam uzbraja,
    I naprzód prowadzi nas,
    Piosenka o pierwszym maja,
    O święcie ludowych mas.

    Ano, siedzi toto w człowieku.
    A we mnie siedzi angina. Wróciłam ze spotkania z ciut bolącym gardłem, potem było gorzej, wczoraj nie zdzierżywszy poszłam na SOR, stwierdzili ostre zapalenie migdałków i dali antybiotyk. Jutro ma być lepiej. Oby. Dzisiaj przełykam bardzo niechętnie.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • balamuk 01.05.17, 18:51
    Święto pracy trz... tsz... czcimy pracą. Zakurzona jestem jak zapomniany obiekt muzealny, ale nic to.
    Miłego! smile
  • ewa9717 01.05.17, 19:45
    My też usiłowalim, ale wróciłam z ogniska zziębnięta, z zimą na dziobie, przep...przewiana na przestrzał i chyba z czymś podobnym do tego, co siedzi w Minerwie.
    A piosenka serce me uzbrajała całe studia, był to nasz hymn ligowy, ale spiewana w różnych rytmach, np. walczykowo, zapiewajłą był nasz czołowy basbrytan (dziś profesur) z kapslofonem, czyli specjalnym instrumentem skonstruowanym z maczugi i kapsli, ach...
    Idę się opatulać.

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • minerwamcg 01.05.17, 20:12
    Właśnie ktoś mi na fb przysłał wiadomość, że w Krakowie na Krzemionkach znaleziono papugę. I tak sobie myślę, nasza Papuga jechała do Krakowa, ale przecież by się nie zgubiła?.. Niby jest oip z Krowodrzy, ale żeby się zgubić na Krzemionkach? Gdzie tam, doszłaby do Parkowej albo do Powstańców Śląskich, i już by wiedziała, gdzie jest.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • berrin 02.05.17, 07:16
    To nie nasza, nasza się nie gubi.
    Słońce mi świeci w ryj a żaluzje nie działają jak powinny. Odsiaduję dyżur w pracy. Spaniella śpi w domu, farciara.
    cześć!

    --
    To co cię nie zabije, na pewno spróbuje drugi raz.
  • ewa9717 02.05.17, 09:41
    No właśnie, na oko ślicznie, ale na reszta kadłuba niekoniecznie. Nic to, jak mawiał pan Michał, lecim wink
    Dzię

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • balamuk 02.05.17, 10:50
    Dosyłam, tym razem ze stadkiem subtelnych słoniczek.
    Maj majowy.
    Cześć.
  • czekolada72 02.05.17, 17:09
    Pada deszxcz, pada deszcz.....
    ech....
    wracam do christie i produkcji miodku mleczowego smile
    Miłego!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • ewa9717 02.05.17, 17:27
    W wichurnym wietrzysku dało się nawet od czasu do czasu rozpoznać i te subtelne i jakieś tempejczery, jak się stanęło za grubym dębem, ale ogólnie to dworzec Grohy jest mały pikuś. Po powrocie z wycieczki wykąpałam się we wrzątku i godzinę gniazdowałam omotana zimowo, ale nadal mną telepie, brrrrrrrr...

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • se_nka0 02.05.17, 17:46
    Ewo, machnij sobie coś na rozgrzewkę wink
    Nie będzie Cię majowy weekend telepał, Obuz jeden.
    Może to wcześniejsi ogrodnicy są, a pózniej już ciepło i ciepło ?
    I bez naszego kochanego, regionalnego wiatru wink
    Tak mi sie marzy, bo ssie mnie do siania fasoli szparagowej a ona nie lubi zimna.
    Cześć.

    --
    ,,Ludzie są po prostu głupsi od kotów. Instynkt zatracili, a myślenie nie przyszło.,, by Horpyna
  • minerwamcg 03.05.17, 01:12
    No kurczęż pieczone. Noo, no. Stwierdzam z cieniem uznania i monstrualną odrazą, że tak to mnie choróbka dawno nie sponiewierała, daw-no. Czwarty dzień, w tym trzeci na prochach, a ja już prawie mogę połykać. Przedwczoraj było najgorzej, bolała nawet myśl o połykaniu. Ale jest lepiej. Picie gorącej herbaty przewiduję na przyszły tydzień, a ostre przyprawy... Hm, one przecież istnieją, prawda? Ktoś kiedyś nawet mówił, że je lubiłam. Ale chyba nie miał racji.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • balamuk 03.05.17, 09:52
    Zdrowia!
    I pogodnego Trzeciego Maja wszystkim. smile
  • berrin 03.05.17, 15:27
    Zdrowienia wszystkim obolałym!
    Moje gardło też ma mi coś za złe...

    --
    To co cię nie zabije, na pewno spróbuje drugi raz.
  • czekolada72 03.05.17, 16:00
    Zdrowia oczywiscie!
    ale to co mnie rozpiera to koncert „Machiabella” z Gruzji.
    Bajka!!! Polecam, polecam, polecam - w realu, a sama poluje takze na jakies plytki.
    TE głosy, TEN taniec - jestem jak zaczarowan!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • ewa9717 03.05.17, 18:56
    Chyba zaczynam zazdrościć Minerwie... Ja bez względu na choróbsko nie tracę apetytu. Chociaż dziecięce zimno na dziobie ciutkę utrudnia wink
    Dzień się nie zapowiadał, a był, no, no... Za to jutro podobno zrzuty od Balamuka obfite, bo dawno nie było...
    A jak pomyślę, że dokładnie rok temu już pływałam, to mnie szlag trafia!
    Bry.

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • balamuk 03.05.17, 23:31
    ewa9717 napisała:
    > Chyba zaczynam zazdrościć Minerwie... Ja bez względu na choróbsko nie tracę apetytu.

    Nie marudźta, dobra kobieto. Ja bez względu na brak apetytu nie chudnę, to już chyba lepiej jeść i mieć jakąś przyjemność. wink

  • berrin 04.05.17, 09:00
    Cześć
    do pracy spóźniłam sie godzinę. A to dlatego, że przed siódmą rano przeszkadzałą w wyjsciu z domu ściana wody. Uznałam, ze nie ma sensu wychodzic do pracy tylko w tym celu, żeby zawrócic w połowie drogi do przystanku żeby sie przebrać w suche rzeczy. Nawet Spaniella z oburzeniem cofnęła sie pod daszek, kiedy próbowałam zażyć z nim spaceru.

    --
    To co cię nie zabije, na pewno spróbuje drugi raz.
  • gat45 04.05.17, 10:52
    Gdybyś spacerowała z daszkiem, to by Cię chyba troszkę ochronił, nie ?
  • berrin 04.05.17, 11:08
    eee...
    no tak. Polska gramatyka mnie wyprzedziła. Ciekawe, czy to jest pomyłka freudowska.

    Zasadniczo chętnie zażyłabym spaceru z daszkiem, wtedy może spaniella jakoś by sie pogodziła z koniecznoscią wyjścia z domu podczas ulewy. Lecz daszek, spod którego nie dawała się wywlec, jest umocowany na stałe do budynku, stanowi kawał płyty betonowej i wiszą na nim rynny. Rynny to by się nam nawet dzisiaj przydały... Więc musiałysmy spacerować bez daszka, w wersji: szybki wyskok, szybkie siusiu, szybki wskok, próba wyrwania mi ręki smyczą podczas wwlekania mnie do domu, rekord toru czyli całośc pewnie jakieś 10 sekund.
    A podobno spaniele to psy DOWODNE...

    --
    To co cię nie zabije, na pewno spróbuje drugi raz.
  • ewa9717 04.05.17, 11:37
    Ja jak spaniella, też niby dowodna, ale niedokażdowona!
    A daszki, niekoniecznie betonowe z rułami, bardzo polecam deszczowo np. czterookim na rowerze, że już o przydatności pływalnej w upał nie wspomnę. Ach, upał, co to takiego...
    Bry.
    PS U nas, owszem, dosatawa waluty, ale w niezbyt dużych nominałach, o ścianie nie ma mowy!


    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • balamuk 05.05.17, 06:16
    Niebo czarne. Na tle czarnego nieba nerwowo polatują gołębie, a grzmi tak, że alarmy w samochodach włącza. Bardzo interesjkący piątkowy poranek. smile
  • berrin 05.05.17, 07:31
    Majowa angina. No coś wspaniałego.
    Nie grzmi, a szkoda, bo nawet bym chciała. Najmniej przez mnie lubiana kolezanka z biurka obok boi się burzy i jak jest burza, to milczy strasznie albo wychodzi gdzieś, gdzie nie ma okien. W każdym razie nie mówi.
    Ja chcę burzę!
    Dzień dobry. Bałamuku, wyslij!!!

    --
    To co cię nie zabije, na pewno spróbuje drugi raz.
  • asia.sthm 05.05.17, 08:28
    He he, w youtubie jest pelno nagranych burz, mozna puscic chylkiem ....niby ze za oknem.
    U nas ludzie juz z rana w krotkich rekawkach przy 7 C, plus. Nie ludzie tylko mlodziez gimnazjalna w drodze do szkoly. Ma byc 17 stopni to juz od rana dobrze byc przygotowanym, nie?
    I piatek znow, a Goonia zapodziana.

    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • minerwamcg 05.05.17, 13:05
    Mam się lepiej. Zdecydowanie. Paskudne to było.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • eulalija 05.05.17, 13:10
    Pozajączkowały mi się dni.
    Fajnie Minerwo że już lepiej.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • balamuk 05.05.17, 14:55
    Chore niech zdrowieją, chybcikiem! Chorowanie w maju jest... no, niezdrowe.
    Berrin, dzisiaj to już after birds, ale będę pamiętać. wink
    Lubię wiosenne burze. W ogóle lubię burze. Kiedyś zrobiliśmy imprezkę w zaprzyjażnionej chałupie w górach, burza przyszła jak malowanie. Nagle jeden z kumpli, znietrzeźwiony w deseń medytacyjny, ożywił się niespodzianie.
    - Zzzamknijsie okno...
    - A na grzyba, Włodeczku, przecież nam nie pada?
    - Kulisssty wleciii...
    No i ten kulisty chyba na całe życie nam się zakodował.
  • ewa9717 05.05.17, 19:07
    Ba, do mojej ciotki ponoć nawet wleciał przez otwarte okno, elegancko zakręcił i wyleciał wink Ileż radości nam dawało wymyślanie powodów jego wtyłzwrotu!
    Eulalija się objawiła w samą porę, bo już ją chciałam inwektywnąć jakim zdrobnionkiem.
    Sino. Cały dzień sino. Depresyjnie.
    Bry.


    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • se_nka0 05.05.17, 19:42
    U mnie leje. I leje.
    Całe krze zamoczone.
    Ale, ale - wiatru nie ma wink
    Cześć.

    --
    "Spokojnie policz swoje lata
    Żyjesz już przecież jakiś czas
    I co ci zrobi koniec świata?
    Przeżyłeś go niejeden raz,, - by Minerwa
  • minerwamcg 05.05.17, 22:54
    Moja babcia raz widziała taki, zasuwał przez jej podwórko i wpadł przez okno do pobliskiego urzędu gminy, gdzie uszkodził telefon, a urzędnika z krzesłem miotnął o ścianę.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • balamuk 06.05.17, 00:18
    To może (i gmina, i ciotka) taki kulisty wie, co robi?
    Ludzie, ściana waluty, wolę nie myśleć o tych nominałach. wink
    Fajny maj.
  • asia.sthm 06.05.17, 09:26
    Zmiennie jest, raz tak, raz tak. Kurtka zimowa uprana i i juz jej nie mozna brudzic na nowo - ma pachniec w szafie do grudnia.
    Komu sie marzy majowka na sniegu? Bo ja dziekuje.

    --
    - Halo, pralnia?
    - Sralnia,k... Ministerstwo Kultury, słucham.(podobno autentyczne)
  • ewa9717 06.05.17, 09:33
    Nadal sino. Protestuję przecie takiemu maju!
    Bry.

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • eulalija 06.05.17, 10:25
    U mnie też nie za bardzo...
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • balamuk 06.05.17, 10:27
    Daj mu szansę, biedakowi, ledwo się zaczął.
    Asiu, pralnia jest wielka! smile))
    Cześć.
  • minerwamcg 06.05.17, 13:10
    Może ten urzędnik coś narozrabiał i taką dostał z nieba przerstrogę? Możliwe, lata były powojenne i niejeden miał coś na sumieniu. Ale może też być, że wcale nie, i piorun działał całkiem bezinteresownie.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • minerwamcg 06.05.17, 14:01
    Ludzie! Czy Wy to widzicie? Ssaki! Duże ssaki zasuwają po niebie z podniesionymi trąbami smile Jak to szło? Maj, maj jest na ziemi, świat, świat się zieleni, raz, dwa, przedszkolaki, raz, dwa, trzy..

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • berrin 06.05.17, 14:05
    No. Wreszcie.
    Dzień w sam raz na masowe wrzucanie kotów na kanał u weta, bo wreszcie nie zmokna po drodze.

    --
    To co cię nie zabije, na pewno spróbuje drugi raz.
  • eulalija 06.05.17, 14:12
    Jak pisałam to było mało wyraźnie.
    Teraz ssaki się panoszą.


    --
    Szajka bez końca
  • minerwamcg 06.05.17, 17:02
    A teraz jaaak odwinęły trąby, jaaak polały... Ale znowu się przejaśnia.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • eulalija 07.05.17, 12:13
    Co tu tak pusto?
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • minerwamcg 07.05.17, 13:19
    Cześć, prawdę mówiąc mało komu chce się wystawić nos spod pierzyny. Ssaki sobie poszły, rumuńska waluta się panoszy, spaaaaać...

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • ewa9717 07.05.17, 15:04
    Nu patrzaj, a nu nasz padać przestało. Strach się cieszyć...

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • balamuk 07.05.17, 15:30
    Znowu fajna burza. Wypycham do Berrin, może dojdzie we właściwym momencie. smile
    Cześć.
  • papuga_ara 08.05.17, 00:07
    Cześć.
    Byłam na siłowni. Pierwszy raz w życiu, nie licząc siłowni w licealnej piwnicy (dlaczego na to się wtedy mówiło "atlas"???). I bieżyłam po bieżni. Bieżyłam bite 50 minut i wyglądałam potem jak upiór Luwru. Tempo obierałam zmienne, ale na upiora i tak wystarczyło. Przeżycie z gatunku niezapomnianych. Nie wiem, czy powtórzę wink
    Pierwszego maja bylim sprawdzić, jak się ma Klif w Orłowie. Ma się smile

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ce/yj/zcob/949g93AMahwYQs4geA.jpg

    --
    "Wydałam z siebie świst jak stary parowóz, z tą różnicą, że mój świst był pełen ulgi, czego w parowozach na ogół się nie dostrzega" J. CH.
  • berrin 08.05.17, 08:49
    Ni ma burzy...
    Dzis po raz kolejny przyznałam, ze zakaz posiadania broni palnej ma swój głęboki sens... jak to jest, że zwykle z osoba, z którą nie chcesz mieszkać w jednej galaktyce, los umieszcza cię biurko w biurko...?
    Cześć.
    Czytałam, ze ochłodzenie idzie. ciekawe, w którą stronę?

    --
    To co cię nie zabije, na pewno spróbuje drugi raz.
  • balamuk 08.05.17, 10:28
    Niedobrze, będę próbować dalej, jak się jeszcze co trafi...
    Do mnie ochłodzenie idzie z grubsza ze wschodu, walutę niesie.
    Cześć.
  • asia.sthm 08.05.17, 10:47
    A niech to cholera Berrin, strasznie cie pokaralo. Twoja sygnaturka postanowila sie sprawdzic. Pistoletu nie kupuj na czarnym rynku, lody calipsso gdzies moze znajdziesz. A z braku laku zabytkowy dziurkacz i pasek niekoniecznie od fartucha.

    Do mnie na balkon, 13 pietro, wlecial wielki bąk ... i po chwili na swych rachitycznych skrzydelkach wylecial zupelnie nie zdajac sobie sprawy, ze wedlug fizyki nie powinien umiec latac. I po proznicy sie tak ulatal, bo kwiatkow do zapylenia u mnie zero.

    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • eulalija 08.05.17, 11:19
    Ale wykazał chęć i powinnaś nabyć coś do zapyleniasmile
    U mnie z objawów wiosny tylko ptasie rozdarte dzioby.
    Chłodno, sino i coś wieje.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • asia.sthm 08.05.17, 11:49
    Na to, to ja sama wpadlam, dopiero sie rozpedzam z balkonem - mam truskawki juz zapylone, juz zawiazane, nastepne kwitnienie w planach i mam drzewko cytrusowe, a raczej krzaczek, ktory nie kwitnie jedynie pachnie kiedy sie nim trzachnie. Sluzy do zabijania smrodu z ewentualnego zasmrodzenia (pali sie bardzo niewiele, ale jednak czasem tak).
    Teraz planuje sie zagospodarowanie trzech urn skrzyzowanych z baliami jak tylko obiecane juz nocne przymrozki przestana grozic. Klimat mamy ciezki w tym maju.

    --
    Gdyby nos Kleopatry był trochę krótszy, cały świat wyglądałby inaczej.
  • ewa9717 08.05.17, 12:18
    Funkie, funkie są dobre. Mam dwie zielono-białe w ogromnych donicach, rosną sobie prawie w cieniu za osłoną balkonową i mają się świetnie, z wyglądu też możebne.
    Pada. Dzień przerwy miało.
    Bry.

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • berrin 09.05.17, 07:40
    Dzień dobry
    Wczoraj i dzis szykowanie sie do wyjazdu. Jak ja nie lubie wyjeżdżać!!! To znaczy lubie być w punkcie A, i w punkcie Z też, ale tego całego przygotowania do przedostania się do punktu Z to nie znoszę...
    Ale podobno toskania jest ładna, a tam jeszcze mnie nie było.
    Ciekawe, jak tam z wiosną...?

    --
    To co cię nie zabije, na pewno spróbuje drugi raz.
  • ewa9717 09.05.17, 09:57
    Na bank cieplej niż tu.
    Bry.

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • balamuk 09.05.17, 17:48
    I niż tu.
    Berrin, na rajzefibra nie ma lekarstwa, bardzo ci współczuję. Mnie przechodzi jak ręką odjął w momencie wsiąścia do pierwszego środku transportu (samochód, tramwaj na dworzec, taksówka na lotnisko), ale wcześniej jest paskudnie.
    Cześć.
  • berrin 10.05.17, 07:16
    Zimno. Ładnie. Gawron za oknem ewidentnie na cos liczy.
    Od dziś popołudniem do wtorku mało mnie będzie na forum z powodu wyjazdu. Ale na razie bry bry.

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • se_nka0 10.05.17, 07:28
    Wspaniałego urlopu Berrin.
    Wróć wypoczęta i z zapasem ciepła wink

    Czy już koniec zimy wiosną??
    Boję się iść na działkę, obejrzeć efekty mrożnej nocy.

    A sady?
    A jabłonie kwitnące - co z nimi?

    Dobrego dnia i duuużo słonic.

    --
    "Spokojnie policz swoje lata
    Żyjesz już przecież jakiś czas
    I co ci zrobi koniec świata?
    Przeżyłeś go niejeden raz,, - by Minerwa
  • bluzeczka.zamszowa 10.05.17, 08:38

    Cześć, miałam znajomą, którą r.f. trawiła przed "podróżą" na odleglość 10. kilometrów!


    --
    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
    by Minerwa
  • berrin 10.05.17, 08:44
    Mam r.f. i mi się nie podoba, na dodatek własnie w pracy toczy mi sie dyskusja o przywilejach emerytalnych i zaraz mnie szlag trafi...
    Wrrr. Wrrr. Wrrr.

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • asia.sthm 10.05.17, 08:56
    Wrrrr ciaf ciaf - zloscil sie piesek.
    Przepraszam, ale przypomnial mi sie niezapomniany cytat z ksiazki dla dzieci. Nie pamietam z ktorej, ale do konca zycia kazde wrrrr musze zakonczyc: ciaf ciafem. Tak juz mam.

    r.f. mija jak juz sie do lotniska dojedzie i pierwsze wakacyjne piwo czeka.
    Fajnego urlopu Berrin i daj sie tak zainspirowac zebysmy tu wszyscy potem skorzystali.

    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
  • berrin 10.05.17, 09:03
    Wrrr ciaf ciaf. No ok, teraz lepiej...

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • bluzeczka.zamszowa 10.05.17, 09:49

    Berrin, niech Cię szlag nie trafi, bo nie zaznasz luksusu przywilejów emerytalnych!
    Wrr...ciaf ciaf!
    Biala krowko, czy masz troszke mleczka? - skad to, na litosc boska? - z Filonkiem Bezogonkiem mi sie kojarzy, ale czytalam to ponad pol wieku temu, chyba niemozliwe...
    Wrr...ciaf ciaf!


    --
    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
    by Minerwa
  • minerwamcg 10.05.17, 09:53
    Zgadza się, z Filonka smile

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • bluzeczka.zamszowa 10.05.17, 09:35

    Cześć, prócz tego że tam też bezsensownie mówi się po włosku, to same przody!

    A Papunia przywiozła nam kiedyś gościniec z Włoch!
    Bluzeczka do tej pory pachnie włoskim powietrzem!
    Liczy się każdy odruch serca!
    Berrin pamiętaj, kiedy usłyszysz "stella di mare" - nie patrz na wody glazur!
    Przywieź konspekt Całego zdania nie Boszczyka!
    Papunia przetłumaczy (Wszystko złożone 122 od B. - jak Bernard...)
    A może byś Diabła ukatrupiła? 🍀

















    --
    Śmiejmy się! Kto wie czy świat potrwa jeszcze trzy tygodnie?
    Pierre Beaumarchais
  • ewa9717 10.05.17, 09:51
    Zawszeć jedziesz na teren przynajmniej teoretycznie klimatycznie przyjaźniejszy człowiekowi...
    Bry.

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • minerwamcg 10.05.17, 09:55
    Słonice trąbią, ale wcale się od tego cieplej nie robi.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • berrin 10.05.17, 09:57
    Mi dispiace, ma non mi piace sentire e parlare italiano a oni tam wszyscy parlano italiano!!! A jeszcze Osobisty bezczelnie stwierdził, ze bede mu tam tłumaczem!
    No dobra, to będę.
    Wody glazuru sie nie spodziewam, nie będziemy nadwodni. Za to tam ma być 23 celsjusze każdego dnia, to może troche bym Wam tutaj przewachlowała. Zasadniczo same plusy, poza italiano dappertutto i tym, ze w międzyczasie będziemy na jakimś slubie wink

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • eulalija 10.05.17, 10:05
    O 5-ej rano zobaczyłam -2.
    Potem zajrzałam do gniazd sokołów wędrownych nad Bałtykiem.
    Śnieg!
    Zgroza!
    10 maja?
    Na pochód mimo ewentualnego śniegu leciało się w podkolanówkach.
    Ale żeby tak???
    Czereśnie wymarzają w centralnej Polsce.
    Berrin miłej podróży.
    Naładuj akumulator.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • berrin 10.05.17, 10:17
    Czereśnie wymarzają
    Czereśnie wymarzają.
    Wszystko zniose, ale żeby czereśnie...?

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • bluzeczka.zamszowa 10.05.17, 10:12



    --
    Śmiejmy się! Kto wie czy świat potrwa jeszcze trzy tygodnie?
    Pierre Beaumarchais
  • balamuk 11.05.17, 06:36
    Łeee, co za pora.
    Bry.
  • berrin 11.05.17, 07:54
    Hotelowy hotspot. Pod Wiedniem słonice galopują po niebie. Spałam 2 godziny, zaraz ruszamy dalej.
    Cześć, do następnego hotspota!

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • eulalija 11.05.17, 09:43
    Zostawiłaś szare niebo w Warszawie.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • ewa9717 11.05.17, 14:24
    No to do mnie chyba to wiedeńskie zaczyna docierać wink

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • asia.sthm 11.05.17, 14:33
    Kopnij tu troche, najmilsza.
    Dopiero w srodku nastepnego tygodnia tu zacznie cos sie dziac na froncie maja.

    --
    po prostu, prosto z mostu...
  • papuga_ara 11.05.17, 23:38
    Berrin, pozdrów Toskanię! A w której części będziecie? I czy robić Ci sąsiedzki monitoring pod oknem? wink Był kiedyś taki komiks, 'Jonka i Jontek' chyba, i tam ojciec Jonków monitorował nocami parking w czynie społecznym smile O rrrany, jak ja bym to sobie teraz poczytała!!!

    --
    "Wydałam z siebie świst jak stary parowóz, z tą różnicą, że mój świst był pełen ulgi, czego w parowozach na ogół się nie dostrzega" J. CH.
  • papuga_ara 11.05.17, 23:49
    A z ciaf ciaf to mam takie skojarzenie: krążyły kiedyś takie powiedzonka-zabawy. Pokazywało się to na dwóch łapkach własnych, złożonych tak, że 'gadały do siebie', jedna łapka była A, a druga B:
    A: Puf puf!
    B: Fto ftam?
    A: Nifto.
    B: Jafto nifto??
    A: No nifto. Oftórz!
    B: Nie oftorzę!!!
    A: Oftórz!
    B: Nie oftorzę!
    A: Oftórz, bo będę ciął!
    B: To tnij!
    A: Ciaf ciaf ciaf ciaf ciaf!!!!!!!!!
    Tu następowało efektowne ciafciafanie B przez A, pokażę na regulaminowym wink

    --
    "Wydałam z siebie świst jak stary parowóz, z tą różnicą, że mój świst był pełen ulgi, czego w parowozach na ogół się nie dostrzega" J. CH.
  • asia.sthm 12.05.17, 00:04
    Papuniu , juz sie moge doczekac. To bedzie drugi ciaf ciaf w moim zyciu. Bede szbierac ciaf ciaf roznych gatunkow.

    --
    - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
  • minerwamcg 12.05.17, 12:07
    Jak będę w Krakowie, muszę przepisać stosowny kawałek z "Przez różową szybkę" Szelburg-Zarębiny - tam była suczka Muszka, która ciafciafała. A, i jeszcze z rodzinnego folkloru - pewnego rozmownego pekińczyka nazywaliśmy Ciafcią smile

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • asia.sthm 12.05.17, 12:12
    To pewnie ta Muszka zloscila sie: wrrr ciaf ciaf.
    Przepisz prosze, pewnie mi sie przypomni wiecej z lektury dziecinstwa.

    --
    - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
  • minerwamcg 12.05.17, 00:53
    Jonka, Jonek i Kleks. Szarlota Pawel. Poszukam, może mam skany, bo oryginały dawno komuś dałam.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • bluzeczka.zamszowa 12.05.17, 11:08
    Cześć wszystkim. Zimne stoliczne słonice.
    Kaloryfery rozgrzane do czerwoności.

    Asiu, widok z 14 piętra przepiękny!
    Wiesz o czym mówię?
    Ogarnął mnie spokój, choć wczorajsze ożywione kontakty z policją (trybkową i stolyczną - telefoniczne na szczęście!), nie byly najprzyjemniejszym przeżyciem.
    Małe spostrzeżenie. - po wysiadce na Centralnym wszędzie pochylnie dla walizek na cółcach, do tramwaju w stronę Ochoty musiałam jednakowoż znosić i wnosić bagaż (całe szczęście tylko sztuk jedna), po dość stromych stopniachn przejścia podziemnego w Alejach!
    Czy pochylnię należy zabierać ze sobą?
    Wszyscy ludzie proszeni przeze mnie o pomoc (wniesienie i zniesienie walizki do i z tramwaju, drobne informacje, okazali bluzeczce dużo zrozumienia i sympatii, z wyjątkiem jednej osobnicy, ale ta należała do kategorii "inne płcie", jak u Szamana Morskiego. Nie prosiłam jej bynajmniej o targanie walizy, jedynie o informację, jak mam się dostać z przystanku autobusowego w Alejach, na przystanek tramwajowy w Alejach.
    Byłabym zapomniała!
    Dwie przemiłe panie z jednego z kiosków na Centralnym na moją propozycję nabycia drogą kupna biletu tramwajowego ulgowego, stwierdziły, że zabrakło im ulgowych, jechałam sobie więc jak pani, za jedyne 3.40!
    Jestem głęboko przekonana, że gdybym poprosiła o gazetę, dzielne te niewiasty sprzedałyby mi poniedziałkową! (przybyłam we wtorek). 😛












    --
    Śmiejmy się! Kto wie czy świat potrwa jeszcze trzy tygodnie?
    Pierre Beaumarchais
  • berrin 12.05.17, 11:54
    Cortona. Jestem w Cortonie. Oni się tu skarżą na zimną wiosnę, tylko 20 stopni...

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • ewa9717 12.05.17, 14:55
    No to mam pogodę toskańską, a może i lepiej! Od razu śiwat wypiękniał!
    Rózne takie elementy chcą się ze mną zakładać, czuję, że mogę nie wytrzymać np. w niedzielę!
    Dię!


    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • eulalija 12.05.17, 15:38
    U mnie też się zrobiło.
    Wybierz płytki akwen.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • balamuk 12.05.17, 16:21
    U mnie też, wysyłam na szybko, bo od jutra znowu waluta z efektami.
    Kot korzysta z okazji i wyleguje się na słońcu, wygląda jak przechodzona wycieraczka. wink
    Cześć.
  • balamuk 12.05.17, 16:28
    Padłam...
    bi.gazeta.pl/im/fd/b6/10/z17522941Q,Memy-by-Buka.jpg
  • berrin 12.05.17, 18:53
    Cortona. Na razie żyję, ale sytuacja jest dynamiczna.

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • ewa9717 13.05.17, 14:56
    Czyli trup na horyzoncie???????????????
    Wią, nikt się nie chce ze mną założyć, a czuję, że bez dopingu nie da rady wink
    Dzię sosnowy!

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • balamuk 13.05.17, 17:53
    Mogę się z tobą założyć, choć z zasady się nie zakładam. Chcesz?
    Pogoda kwietniowa.
    Bążur.
  • ewa9717 14.05.17, 11:08
    Zakład musi być w realu wink
    Nie wiem, czy coś z tego wyjdzie, bo z jednej strony mam ładny maj, a z drugiej chyba ktośsię do kręcenia filmu zabiera.
    Dzięęęęęęęęęęęęęęęę!

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • ewa9717 14.05.17, 16:36
    No i nie wiadomo co by z zakładem było! Dojeżdżalim do jeziora, jak z nacka nas burza napadła! Curik! No bo schować się nie ma gdzie, brzózka i buczki plażowe jakoś jeszcze listkowo niedorozwinięte! Jechać się prawie nie dało, bo mokre dżinksy miały miękkość dechy, ocierały kolana i prawie uniemożliwiały pedałowanie, przemoknięte wszystko do nagich kości!! Jak się już wykąpałam łazienkowo, przebrałam i posuszyłam, zaczyna się przejaśniać...

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • papuga_ara 19.05.17, 00:09
    berrin napisała:

    > Cortona. Jestem w Cortonie.
    Byłam!!! A jutro kolarze na Giro kończą tam etap!
    I tam jest "Bramasole", czyli dom z 'Pod słońcem Toskanii'! Ach, ach, ach!!!! smile




    --
    "Wydałam z siebie świst jak stary parowóz, z tą różnicą, że mój świst był pełen ulgi, czego w parowozach na ogół się nie dostrzega" J. CH.
  • minerwamcg 12.05.17, 23:11
    Kurczę, co by nie powiedzieć, żal mi Wodeckiego. Potrzymajcie coś za niego, albo co... Pomału zaczynał być dla mnie jednym z tych, co byli od zawsze. Pierwszy koncert z nim słyszałam jako dzieciak niewiele starszy od Chomika. I jakoś tak głupio się robi na myśl, że mogłoby go zabraknąć.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • bluzeczka.zamszowa 14.05.17, 20:26
    Mogę trzymać, mogę wzdychać, tylko nie wiem co z panem Wodeckim?

    --
    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
    by Minerwa
  • minerwamcg 14.05.17, 20:51
    No, sponiewierało go trochę. Najpierw operacja serca, potem udar. Stan ciężki, respirator i takie tam. Pocieszające jest, że jakieś ciule podały już info o jego śmierci, a to znaczy, że będzie długo żył.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • bluzeczka.zamszowa 14.05.17, 22:31

    Ile będzie żył - nie wiadomo, ważniejsze -jak?
    Widziałaś Qnię na Dwudziestkach? Tego od szant, lekarza chirurga, który 2 lata temu dostał udaru podczas Festiwalu w Krakowie?
    2 lata spędził w śpiączce, ze 2 miesiące temu widziałam jego zdjęcie - wybudzony ale
    z porażeniami itp.
    Mlodszy od pana W.
    Jasne, że mu życzę jak najlepiej, ale na trąbce chyba już nie...
    Ale niezbadane są wyroki itp.
    Pan Bogusław Kaczyński...
    Otrzepał się z ciężkiego udaru i przynajmniej dla laika - prowadził dawny czynny tryb życia, pisał książki, słowem szerzył kulturę w Polsce.
    Michał Figurski zaś...

    --
    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
    by Minerwa
  • felis2 15.05.17, 08:07
    Minerwo, takie słownictwo publicznie?!wink
  • ewa9717 15.05.17, 09:12
    Ale adekwatnie też!
    Dziś maj wstał wzworcowy, ciekawe, czy do wieczora dociągnie...
    Dzię!

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • eulalija 15.05.17, 09:14
    Reżyser.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • kocio_pierzaczek 15.05.17, 10:40
    Helloł. Trąbacze gdziesik zwiały. Bu. Ale za to weekend był cudny - choć upiornie pracowity. Nabziłam sobie w domu. Wyjaskółczyłam się pod drzewkiem na kocyku. Kocham ten świergot. Wprawdzie pozostaje kwestia, jaskółki li to, czy jerzyki, w locie za Chiny nie poznam, jak siądzie, to inna sprawa, tylko siadać nie chcą. Podglądałam młode łyski, aż mnie ichnia mać zwarczała. Oraz pierwszy raz w życiu udało mi się podejść na odległość metra do trzciniaka. oswojony czy co? Takie fajne rude piórko-wąsiki miał. Wąski ("Dla ciebie Pan Wąski"). Miłego. Chłodnieje, psia mać, a ja dziś do figury...
  • ewa9717 15.05.17, 11:08
    Się ma figurę, się nosi wink
    U mnie cudny poranek trwał do 10,47, potem nagle PIRRRRRDuT i dostawa waluty w nominałach, o których nawet Balamuk nie ma pojęcia! Zdążyłam dojechać do mostu, właśnie się suszę...

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • minerwamcg 15.05.17, 11:45
    Przepraszam jeśli ktoś poczuł się urażony, ale inne określenie nie wydawało mi się odpowiednie. Po negocjacjach mogę zmienić ciuli na patafianów, ale to jest moje ostatnie słowo smile

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • felis2 15.05.17, 12:21
    Hi hi, sprawdź znaczenie słówka na Śląsku.
  • ewa9717 15.05.17, 12:31
    Ale Ślązacy używają słówka nie tylko w znaczeniu ... członkowskim wink

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • balamuk 15.05.17, 12:34
    O tym samym pomyślałam. wink
    Ewu, suszysz się pod mostem?
    Cześć.
  • felis2 15.05.17, 13:25
    Pewnie, że nie tylko. Ale mnie chodzi o skojarzenie powszechne współcześnie i lokalnie.
    Właściwie to kieeedyś tam to było mniej obelżywe niż teraz. Podobno. Nie jestem Ślązaczką, ale od zawsze miałam kontakty ze Ślązakami i gwarą, a do tego lubię grzebać za ciekawostkami językowymi. I wychodzi, że po prostu gwara się spłyca, coraz mniej ludzi dobrze ją zna i coraz więcej słów ginie albo gubi część znaczeń. I taki ciul dla dziadka jest mniej obelżywy niż dla wnuka, bo dla dziadka istotny był jeszcze kontekst, a wnuk zna już tylko jedno ze znaczeń.
    Takie moje wnioski z lektury i pogaduszek z rodowitymi Ślązakami.
  • ewa9717 15.05.17, 14:18
    Dzioucha, mosz recht!

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • minerwamcg 15.05.17, 16:12
    Prawdę rzekłszy i patafian znaczył anatomicznie to samo.. I mniej więcej o to mi szło, bo jak ktoś wymyśla i rozpowszechnia takie bzdury, to co?

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • czekolada72 15.05.17, 17:18
    W Kraku powiedzieliby na "b"....
    Trzymam od kiedy przeczytalam w necie, ze jest nie halo. Ja sobie tez nie wyobrazam jak by mogło, toc jest paru takich w Kraku, ktorzy sa niczym filary, czlowiek zawsze wpadal gdzie na nich, a teraz.... Binczycki odszedl, Globisz codem do zywuch wrocil, echhhhh
    Co sie dzieje?

    Lato sie skonczylo, mamy jesien uncertain
    A ja nie dosuszylam ziol sad((

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • minerwamcg 15.05.17, 20:32
    Cholera jasna psiakrew. Przepraszam, że tak rzucam brukowanymi słowami, ale właśnie się dowiedziałam, że umarł na białaczkę syn pastora z naszej ewangelickiej parafii. Trzydzieści dwa lata chłopak miał. Nie wiedziała zaraza kogo brać...

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • czekolada72 16.05.17, 06:22
    Zaraza nie patrzy, wybiera jak jej sie podoba.... Nawet nie bede wyliczac ....

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • berrin 16.05.17, 06:27
    Cześć. Jestem.
    Pastorowi współczuję, alem równie bezradna wobec ostateczności jak i my wszystkie...

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • ewa9717 16.05.17, 10:32
    Ojeju, to wycieczka oblotowa była chiba? wink
    Królewiczu maju znów się znudziłło i siem zasnłł byłł...
    Bry.

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • eulalija 16.05.17, 10:38
    Do mnie przyszedł.
    W całej okazałości.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • berrin 16.05.17, 11:00
    Wycieczka była autowa. Autem-śmy jechali. Przez Alpy na ten przykład, niby bokiem, ale jednak. Normalnie to raczej strzela w uszach ciśnienie, jak się samolotem leci NAD Alpami, a nie jak się jedzie tunelami POD, no nie?
    Posunełam się tak daleko, ze we Włoszech piłam wino i kawę (ja tych płynów normalnie nie tykam) oraz mówiłam po włosku, gdyż albowiem byłam jedyną osobą w ekipie posiadająca język włoski, że tak zarchaizuję. A Włochów zachwyca, jak innostraniec mówi po włosku co najmniej tak samo, jak mnie, kiedy to samo innostraniec u nas próbuje uskuteczniać po polsku.
    A tak w ogóle to była wycieczka na wesele znajomych. Na tymże weselu wystąpiliśmy w strojach szczególnych oraz maskach na ryjach - bo to było fairy wedding. Więc byłam zamaskowana i nikt mi niczego nie udowodni.
    A wyruszylismy w powrotną podróż wczoraj w południe i dojechaliśmy do domu dziś o czwartej rano i na siódmą poszłam do pracy. Świat mi faluje...
    Jak tu przyjemnie chłodno...


    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • asia.sthm 16.05.17, 11:22
    No tak, teraz juz wiem napewno, ze ty i moja synowa jestescie z jednej kapusty (w mojej kulturze nie bocian rozrzuca, tylko dzieci znajduje sie w kapuscie). Ona tez w jednej dobie upchnie wakacje, ciezka prace i jeszcze dwa placki z zakalcem w miedzyczasie upiecze. (przepyszne)
    Wczoraj jednak ciut sie nie wyrobila z czasem i poprosila o pomoc - czy moglabym jej uprzejmie zszyc sukienke z majtkami? Owszem, zszylam z radoscia najpiekniejszym sciegiem jaki umiem.

    --
    Stop! Latać tylko prawą stroną
  • berrin 16.05.17, 11:33
    Placków to nie, bo piecyka nie było, za to robiłam makarony, bo być we Włoszech i nie skorzystac z tej obfitości makaronów i nie ugotować makaronu i nie spożyć makaronu, to nie do przyjęcia. Więc robiłyśmy tę pastę dla sześciu osób, było super.
    Ale może ja faktycznie dzis bym tak placka...? W mojej rodzonej kuchni piecyk w końcu się czai...?

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • ewa9717 16.05.17, 12:01
    Placki koniecznie z zakalcem, tylko i li! Ta kiecka zszyta z majtasami to na jaką okoliczność, Asiu? Ciekawość mnie zeżre!
    Jadę nad jezioro, bo widać Eulalija okazała królewiczu wzgardę i wrócił do mnie wink
    Byeeeee!

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • kocio_pierzaczek 16.05.17, 12:24
    Offtopic.
    Czy pamięta ktoś, jak się nazywał taki dawny program telewizyjny z czasów dwóch kanałów, gdzie przy staroświeckim stoliku nakrytym koronkową serwetą kilka elegancko odzianych osób śpiewało pieśni i piosenki? Chodzi za mną wspomnienie z dzieciństwa - babcia i ja przed ekranem, i słuchamy śpiewanego na kilka głosów "Pojedziemy na łów, na łów, towarzyszu mój...."
  • berrin 16.05.17, 12:43
    Hm...? "śpiewnik domowy"?
    Ja kojarzę słabo, że było więcej, niż jeden taki... Ten "śpiewnik" to lata 80-te.

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • asia.sthm 16.05.17, 12:48
    Kociu, cos tam cos tam piosenki biesiadnej - jakos tak. Mnie juz wtedy nie bylo ale siostra cos takiego nagrywala. Cos biesiadnego to bylo.

    --
    http://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
  • asia.sthm 16.05.17, 12:46
    > Ta kiecka zszyta z majtasami to na jaką okoliczność, Asiu?

    Na scene. Kiecka bez plecow miala tendencje opadac na tylku ukazujac majtasy - doszylo sie i nizej niz gumka majtow nie opadla. Wszystko na wszystkich mozna doszyc lub dokleic i wyglada jak prawdziwe. Ja juz wlasciwie moge zlapac fuche w teatrze jako wykwalifikowana garderobiana. I bardzo mi sie to by podobalo.

    No i zapomnialam sie przywitac, - dzien dobry!

    --
    http://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
  • ewa9717 16.05.17, 18:58
    Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa wink Znaczy synowa aktrisa, Asiu?
    Jutro, jeśli złowię towarzystwo, robię inaugurację samiwiecieczego. Towarzystwo konieczne, bo po przebywaniu w samiwieciewczym są kłopoty z przyodzieniem się, a jakoś głupio, nawet w średnio uczęszczanym kawałku lasu stać z gołą dudą, tym bardziej, że samiwieciegdzie jako osłona służy niedorozwinięta jeszcze brzoza i całkiem zapóźnione w rozwoju buczki wink

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • se_nka0 16.05.17, 19:18
    Zebrane towarzystwo zza niedorozwinietej brzuzki ma zerkac ? wink big_grin
    Ubierz się ciepło Ewo na te pływalne akweny, maj sie dopiero rozpędza temperaturowo wink
    Chociaż przyznaję, jest akuratnie.
    Dobrego dnia.

    Gala Piosenki Biesiadnej?

    --
    ,,Kaczkę należy piec w niskiej temperaturze tyle czasu, ile trwa popołudniowa drzemka.,, - by Yoma
  • se_nka0 16.05.17, 20:08
    A skąd się tam ta ,,brzuzka,, wzięła???
    Sto lat żyję a takich brzuzek nie pisałam wink

    --
    "Spokojnie policz swoje lata
    Żyjesz już przecież jakiś czas
    I co ci zrobi koniec świata?
    Przeżyłeś go niejeden raz,, - by Minerwa
  • balamuk 16.05.17, 20:56
    Buczki były, to ci się skompilowało. wink
    Cześć.
  • asia.sthm 16.05.17, 22:58
    Albo kot sie po klawiaturze przeszedl....ten po seksie z torebka Zara

    --
    Stop! Latać tylko prawą stroną
  • berrin 17.05.17, 07:21
    Cześć
    Bardzo widno od samego rana. Spaniella pieknie wygląda na świeżej, zielonej trawce w blasku poranka.
    Takoż kury z kogutamy.
    Toskania demoralizuje, od kiedy wróciłam, głównie mi się nie chce.

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • eulalija 17.05.17, 09:11
    Znowu mnie pokarało wodą ino zimną w kranie.
    Ja chcę kranu Tuska!
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • kocio_pierzaczek 17.05.17, 09:13
    > stać z gołą dudą
    Miało być bez polityki. wink
  • ewa9717 17.05.17, 09:58
    wink
    Z polityką nie jestem na bieżąco, nie kumam, czego pożąda Eulalija. Berrin, patrzaj, ja nie muszę wyjeżdżać za granicę, mam tak od dawna! No, z małymi wyjątkami (czy to maluśkie stworzonka wyjące?), bo do wody zawsze, ale cała reszta mnie składa się z nicniechcenia wink A jak wczoraj zobaczyłam, że jakiś wiew zimnej Zochy skosił mi całe kwiecie czereśniowe, to i areał jakoś stracił na uroku...
    Niech będzie: dzię!

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • berrin 17.05.17, 10:28
    A wiesz... w tej Toskanii żarłam czereśnie z drzewa... Już były całkiem całkiem, zachwyciłam sie nimi, czeresnia sobie rosła w ogródku a gałęzie wystawały nad chodnik, wyszła na balkon donna i zaczęła mnie zachęcac, żebym mangiała. To mangiałam smile
    Wyjątka to taka odmiana śpiewątek, zawsze tak uważałam (za Wojtyszką, podobnie jak i to, ze kiedy odbywa sie jakas impreza pod auspicjami, to wiem na pewno, że Auspicje to taka miejscowość w pobliżu Krakowa).
    A teraz siedzę i sie odkopuje z trzydniowej nieobecności w pracy. Niektóre pola samorzutnie rodzą kamienie, moje biurko samorzutnie rodzi makulaturę...

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • minerwamcg 17.05.17, 11:05
    W jubileuszowym wydaniu Bromby Wojtyszko odszczekał te auspicje, ale trudno, przepadło, poszło w lud. Gdyby posiadłość mojego kumpla (niedaleko Krakowa!) nie miała dobrych dwudziestu lat, pierwsza bym mu te Auspicje jako nazwę zaproponowała. Ale tak, to głupio chrzcić starą już chałupę. Że mi to do łba wcześniej nie wpadło.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • berrin 17.05.17, 11:12
    Mógłby wtedy organizowac pod swoją posiadłością konferencje naukowe... w zasadzie i tak może, ale jednak pod Auspicjami byłoby lepiej.


    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • minerwamcg 17.05.17, 14:42
    A czegóż tam nie było, próby koncertowe, ogniska końcowosezonowe, kolędowania trzejkrólowe, narady scenariuszowe, bankiety popremierowe... Licho wie czy i nie konferencje naukowe, gospodarz jest z fachu aktor, a gości lubi.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • eulalija 17.05.17, 13:32
    To nie polityka.
    To brutalna rzeczywistość.
    Chcę ciepłej wody w kranie!

    --
    Szajka bez końca
  • minerwamcg 17.05.17, 14:43
    Współczuję... Wczoraj apolitycznie nie miałam gazu, bo cóś

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • kocio_pierzaczek 17.05.17, 15:26
    Eulalijo, to nie było a propos ciebie ino kasjera dudy. smile
  • franula 17.05.17, 15:55
    Minerwo,
    gaz to już polityka międzynarodowasmile
  • ewa9717 17.05.17, 18:18
    Eulalijo, co tam brak ciepłej wody w kranie, skoro są jeziora! Melduję: da się! Teraz mnie wprawdzie zdziebko telepie, ale mam nadzieję na przeżycie i powtórkę z rozrywki wink


    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • berrin 18.05.17, 07:26
    Bry.
    No niezaleznie od okoliczności pogodowych do Wisły nie wlezę jednak, gdyż odczuwam respekt.
    Moimi ptaszkami zza okna można zegarki regulować, zaczynaja punkt 4.30. Ciekawe, czemu tak?

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • se_nka0 18.05.17, 07:34
    Bo to ranne ptaszki są wink

    Wiosny pięknej c.d i niech tak dalej będzie. Fajnie jest.
    Dobrego dnia.

    --
    ,,Przy małym to się pewnie pani młodo czuje...,,
  • ewa9717 18.05.17, 07:36
    No ale do mnie nikt nie strzelał, a proszę wink
    Człek się wreszcie wypąkał, to i ochota do życia inna!
    Dzię!

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • asia.sthm 18.05.17, 08:43
    Ewuniu, a czy w przerebli chociaz raz wypąkłaś?? Bo nie pamietam czy cie kiedys podkusilo.

    Czy piety juz doskrobane??
    U nas dzis rozpoczyna sie lato, oglaszam sandaly, klapki i bosaka. Na.

    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • franula 18.05.17, 13:54
    Szparagi.

    Na truskawki jeszcze czekam. I fasolkę i cukinię i maliny i ziemniaczki,
    ojoj nas zabije własna pamięć i utonę we własnej ślinie.
  • ewa9717 18.05.17, 14:38
    asia.sthm napisała:

    > Ewuniu, a czy w przerebli chociaz raz wypąkłaś?? Bo nie pamietam czy cie kiedys
    > podkusilo.
    > Kusić kusiło, ale realizacji nie było. Na razie, mam nadzieję wink
    Byłam nad jeziorem rano, a zaraz lecę drugi raz, zeby te dwa tygodnie, co to je mam w plecy w stosunku do ubiegłego roku, nadrobić wink
    >




    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • gat45 18.05.17, 15:16
    A co, dzisiaj miałaś przerębel ?
    U nas wciąż ziąb, ale taki to już nie.
  • balamuk 18.05.17, 18:02
    Gorunc się zrobił. Wypycham do Gata, póki mam co, bo przez następne pięć dni ma lejać.
    Bry.
  • ewa9717 18.05.17, 18:36
    A u nas pogoda latowa wink Taki jeden, co też pływa, mówił wczoraj, ze woda ma z 13 stopni, a ja pełna nadziei myślę, że dziś to już z 14 miała! Jeśli Balamuk planuje dostawy waluty i dla nas, to proszę nocą, a od rana nieba lazur i te numery!

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • balamuk 18.05.17, 19:32
    No przecież mówię, że gorunc wysyłam! Opady różnorakie egoistycznie zatrzymuję dla siebie, bo lubię. I żeby nie było na mnie! wink
  • papuga_ara 19.05.17, 00:13
    minerwamcg napisała:

    > Kurczę, co by nie powiedzieć, żal mi Wodeckiego. Potrzymajcie coś za niego, alb
    > o co... Pomału zaczynał być dla mnie jednym z tych, co byli od zawsze.

    Mam tak samo, trzymałam i trzymam.




    --
    "Z każdego w sprzyjających okolicznościach parszywe wyłazi, z tym, że rozmaite. (...) Czasem bywa w ogóle maciupcie i byle jakie i można nie zwracać uwagi " J. CH.
  • papuga_ara 19.05.17, 00:42
    No i dzień dobry, oczywiście.
    Jestżem ostatnimi czasy na mentalnym bezneciu.
    Wrony nie odleciały-czy w ubiegłych latach też były o tej porze? Gawronów za to nie widuję wcale, ostatnio chyba w marcu. Berrin, u Ciebie nadal są chłopaki?
    Na drzewie koło garażu jest budka, a w niej są młode szpaczęta. Rodzice dzisiaj pięknie śpiewali im na dobranoc, aż przystanęłam i chciałam tam nocować.
    Matka moja zdobywała dziś Kopiec Kościuszki w towarzystwie pary włoskiej i już od samego tego faktu było jej wesoło smile
    A teraz idę sobie kołysankę szpaczą przypomnieć smile
    (Zamiast tego przypomniało mi się, jak kiedyś w restauracji chciałam zamówić 'udko indycze ze szpinakiem' i najpierw do kelnera powiedziałam, że poproszę 'udko udzie', a jak się zdziwił, to poprawiłam na 'udko szpinacze'. Za trzecim razem dopiero udało mi się powiedzieć poprawnie. Rżałam przy tym strasznie, a to nie ułatwiało sprawy).


    --
    "Wydałam z siebie świst jak stary parowóz, z tą różnicą, że mój świst był pełen ulgi, czego w parowozach na ogół się nie dostrzega" J. CH.
  • berrin 19.05.17, 07:49
    Są chłopaki, są. Żebys się nie martwiła, to im nawet po ciastku na parapecie połozyłam, nie zawiedli i pobrali.
    Szpaki widziałam, mordy darły aż miło. Z drugiej strony mojego bloku jest gdzieś drugie gniazdo, chyba na ulegałce tym razem się zainstalowały.
    Dzień dobry smile

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • eulalija 19.05.17, 08:33
    Żółta morda już jest.
    Dotarł ten gorunc od Balamuka.
    Ewie się czajnik pięknie grzeje.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • gat45 19.05.17, 09:18
    Do kogo dotarł, do tego dotarł...
    Na ranny spacerek z przekonaniem nadziałam rękawiczki na rączki - po termometrze biegały (chyba dla rozgrzewki) jakieś 2-3 celsjuszki. Teraz jest ich 10, a na najlepszy moment dnia zapowiadają 14 celsjuszków, ale za to mokrych. Na razie tylko ołowiane chmury wiszą nam nad głową i patrzą na nas takim samym ponurym wzrokiem, jak my na nie. Mam gdzieś taki maj.
    W związku ze zbliżającą się rocznicą okropnej Nocy z Maja na Czerwiec obserwuję podejrzliwie poziom naszej rzeczki. Na razie niski, a nawet bardzo niski. PT robi co może - kiedy podczas nadrzecznego spaceru ja piję Badoit z gwinta, on chleje wodę prosto z koryta. Tylko czy to wystarczy ?
  • bluzeczka.zamszowa 20.05.17, 01:04

    Cześć Gatu, może smoka Wawelskiego krakuski wypożyczą.
    Nadziewaj jakiego moutona, szybko, on (smok) wychleje wszystko! 😀

    --
    Śmiejmy się! Kto wie czy świat potrwa jeszcze trzy tygodnie?
    Pierre Beaumarchais
  • dorka_31 19.05.17, 09:14
    papuga_ara napisała:

    > A teraz idę sobie kołysankę szpaczą przypomnieć smile
    > (Zamiast tego przypomniało mi się, jak kiedyś w restauracji chciałam zamówić 'u
    > dko indycze ze szpinakiem' i najpierw do kelnera powiedziałam, że poproszę 'udk
    > o udzie', a jak się zdziwił, to poprawiłam na 'udko szpinacze'. Za trzecim raze
    > m dopiero udało mi się powiedzieć poprawnie. Rżałam przy tym strasznie, a to ni
    > e ułatwiało sprawy).
    >

    Wiesz, po tych szpaczkach to pomyślałam sobie, że zamówiłaś udko szpacze wink Na "udo udzie" bym nie wpadła wink

  • ewa9717 19.05.17, 11:48
    Co to się bez te sputniki wyprawia, że mam cieplej niż we Francyjej wink Kapiel srana jak smietana! Pan moczykij z drugiej strony akwenu (moczymorda też, ale nad jeziorem nie nadużywa) powiedział, że mogę pływać spokojnie, bo płotki już sie przebudziły.Nie to, że pływaniem jakoś negatywnie wpływałabym na ich sen, ale to ponoć oznacza, że woda jest dość ciepła. Organoleptycznie najwyżej taka sobie, ale da się przetrzymać!
    Dzię!


    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • kocio_pierzaczek 19.05.17, 13:32
    Papuga ugotowała mnie na twardo. Zostałam dziś na kolacje zaproszona. Żeby tylko w karcie nie było żadnego udka, żeby nie było!.... Bo mnie jak nic wyrzucą z przyzwoitego lokalu za nieprzyzwoite rechotanie. Udko udzie. Szpinacze. O matko...
    Ja w okolicy domu mam cztery zaprzyjaźnione budki szpacze, w pobliżu każdej ławeczka. Maluchy już łebki na świat wystawiają. A dorosłe pitolą aż miło. Natomiast donośny świergot trzciniaka (też już niemal zaprzyjaźnionego - wiem, gdzie ma gniazdo) - słyszę rano we własnym pokoju, gdy tylko otworzę okno. Mazury normalnie w środku miasta.
    A. Papuniu, wrony nie odlatują. Odlatują gawrony. tzn. teraz już są nasze, polskie. Jesienią odlecą na południe, a przyleci do nas na zimę z północy druga zmiana.
    Jak wczoraj wlazłam do kościoła, tak wyjdę z niego za ponad tydzień. Tzn. bywać tam będę codziennie. Komunistę mam w domu. Miłego piątunia....
  • gat45 19.05.17, 13:47
    Ouef mollet (czyt. molé) to jajo ugotowane tak, żeby białko było na twardo, ale żeby żółtko się z niego wylewało. I jeden taki światowiec zamawiał przy nas w mazurskiej gospodzie typu GS "jajka mole" (z wymową nadwiślańską). Biedna kobieta w fartuchu odrzekła "ale my mamy tylko kurze".
    Tak więc w naszym stadle od lat funkcjonuje łapanie moli na jajka. Chociaż Tubylcowi dość długo musiałam tłumaczyć te zawiłości przyrodniczo-fonetyczne. Załapał i trzyma. Jak tylko w powietrzy pojawi się jakiś mól, to on już oczyma wyobraźni widzi farmę molic-niosek.
  • gat45 19.05.17, 13:48
    OEUF, nie ouef !!!!
  • balamuk 19.05.17, 17:08
    gat45 napisała:
    > Tak więc w naszym stadle od lat funkcjonuje łapanie moli na jajka.

    Przepraszam niezmiernie, ale przeczytałam "łapanie moli za jajka". Taka perwersyjka mała, każdemu stadłu się należy...
    Wszystko przez moją państwową pracę, I suppose. sad
    Auuu.
    Cześć.
  • papuga_ara 22.05.17, 11:53
    kocio_pierzaczek napisała:

    > Papuga ugotowała mnie na twardo. Zostałam dziś na kolacje zaproszona. Żeby tylk
    > o w karcie nie było żadnego udka, żeby nie było!.... Bo mnie jak nic wyrzucą z
    > przyzwoitego lokalu za nieprzyzwoite rechotanie. Udko udzie. Szpinacze. O matko

    smile

    > A. Papuniu, wrony nie odlatują. Odlatują gawrony. tzn. teraz już są nasze, polskie

    No właśnie też byłam przekonana, że odlatują (gawrony, bo wrony widzę cały czas), ale Berrin mówi, że chłopaki są nadal. Ja dawno nie widziałam. Czyli co - opolskowiły się?
    Matko, U-polskowiły miało być, udzieliła mi się widać atmosfera....




    --
    "Z każdego w sprzyjających okolicznościach parszywe wyłazi, z tym, że rozmaite. (...) Czasem bywa w ogóle maciupcie i byle jakie i można nie zwracać uwagi " J. CH.
  • berrin 22.05.17, 12:17
    Ja nie ornitolog, ale mojem zdaniem te dwa, co nam kradną pasztety zaokienne, to jest ta sama parka co była jesienią i zimą. Za wiki: "Gawron to ptak wędrowny - przylatuje w marcu, a odlatuje w październiku lub listopadzie. Z tej rodzimej populacji około 20% ptaków pozostaje w kraju na zimę, a reszta ten okres spędza w Czechach, Austrii, Szwajcarii, Niemczech i Francji. " - więc może te dwa sztuki zaliczają się do 20% niewędrownych? W końcu miasta to plamy ciepła i żarcia tez zimą nie braknie.

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • eulalija 21.05.17, 11:22
    Żółta morda na stanowisku.
    Wiuwa solidnie.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • berrin 21.05.17, 11:55
    Prawie że mi zwialo jajko sadzone z talerza ( sniadalam nadwornie). Równa połóweczka wieje.
    Cześć wszystkim.

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • bluzeczka.zamszowa 21.05.17, 12:11
    eulalija napisała:

    > Żółta morda na stanowisku.
    >
    Cześć Eulalijo, w trykbu mordy na szczęście brak.
    Przedwczoraj jednak tak mi dokopała, że padłam jak kawka.
    Wielu ludzi sądzi, że mi przeszkadza upał.
    To prawda, przeszkadza.
    Ale najgorsze jest takie bezlitosne słońce, można się skryć przed nim tylko w bunkrze.
    Żółta morda, masz rację!
    Pozdrawiam Cię, M.E. smile




    --
    Śmiejmy się! Kto wie czy świat potrwa jeszcze trzy tygodnie?
    Pierre Beaumarchais
  • ewa9717 21.05.17, 13:19
    No wiuwa, ale jak jeziorko je w niecce, to mu jajec nie sfruwa wink
    Dzię!


    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • gat45 21.05.17, 13:29
    ewa9717 napisała:

    > No wiuwa, ale jak jeziorko je w niecce, to mu jajec nie sfruwa wink
    > Dzię!
    >
    >
    Po głębokim zastanowieniu doszłam do wniosku, że nigdy nie widziałam jeziorka na czubku wzgórza.
    No, może w Owernii, tam gdzie woda wypełniła wygasłe wulkany. Ale i tak poziom wody jest dużo poniżej brzegu krateru.
  • ewa9717 21.05.17, 13:48
    Ja widziałam tylko jedno, w jakmś bondzie z Connerym. Seanem Connetym, ach... Sztuczne, się rozsuwało i machiny latające tam sfruwały. A Connery, Sean Connery - ze swoim wzrostem - po podmalowaniu i w trzcinowym kapelusie robił za tambylca, chyba japońskiego wink
    Jadę pływać na drugą nózkę!

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • bluzeczka.zamszowa 21.05.17, 18:28
    Jadę pływać, to jak mawiała Łusia w Sprężynie - tautologia.😀

    --
    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
    by Minerwa
  • gat45 21.05.17, 19:09
    A co powiesz na "idę jechać siedzieć" ? (słowa faceta, wracającego z więziennej przepustki, w drodze na dworzec kolejowy).
    A co tej tautologii, to mam poważne wątpliwości.
  • minerwamcg 21.05.17, 19:43
    No właśnie ja też trochę, bo jednak pływać a jechać to nie to samo. Płynę sobie popływać - ooo, to by była tautologia jak z obrazka.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • bluzeczka.zamszowa 21.05.17, 19:47
    Gatu, bluzeczka tylko pamięta słowa Łusi, nie chce mi się lekko schylić i wyjąć Sprężynę, bo mnie pogięło.
    A zresztą dobra, sięgam!
    Ooo proszę - stronica 92
    Łusia i Laura:
    - Dokąd jedziesz?
    - Jadę się przejechać.
    - O! O! - krzyknęła Łusia, upuszczając z wrażenia bułeczkę. - Co ja słyszę, powiedziałaś pleonazm.
    Chociaż nie, to jest raczej tautologia, a zresztą nie wiem, może jedno i drugie. Zapiszę to sobie i zapytam naszego pana. On wszystko wie.

    --
    Śmiejmy się! Kto wie czy świat potrwa jeszcze trzy tygodnie?
    Pierre Beaumarchais
  • berrin 22.05.17, 09:07
    Witam
    nie wiem czemu, ale piekna pogoda nastraja mnie do spania. Ciekawostka taka...

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • ewa9717 22.05.17, 09:36
    A mnie do rozkroku między przyjemnością a obowiązkiem. Na co stawiacie?
    Dzię!

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • berrin 22.05.17, 10:08
    Na kąpiel!

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • eulalija 22.05.17, 10:33
    O! Berrin mnie uprzedziła.
    Ewo czniaj obowiązki.
    Wiadomo jak długo ta wiosna potrwa?
    Słonica we właściwym dla ciebie miejscu.
    Marsz do wody!
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • balamuk 22.05.17, 11:06
    Chmurno.
    Cześć.
  • kocio_pierzaczek 22.05.17, 12:32
    Dzieńdoberek.

    Jaki miły spokojny poniedziałek. Pokomunijny. smile Bzowo-konwaliowy. Albowiem w domu mam morze kwiatów różnookazyjnych. Ale, komunia komunią, udało się zresztą wszystko nadzwyczajnie.
    Natomiast w sobotę – tak a propos wron – mieliśmy tzw. bliskie spotkanie trzeciego stopnia z tymiż.
    Otóż, po sobocie pełnej wrażeń duchowych i nie tylko postanowiłam moich panów zaprosić na lody. Pora była wczesnowieczorna, postanowiliśmy zatem podjechać samochodem do sympatycznej kawiarenki (Lisia Kita się wabi i lisich elementów tam mnóstwo. Pyszne jedzonko, fantastyczne lody, ciekawe kawy (np. z bananem smile), gazety, książki, gry planszowe, wszędzie świeże kwiaty – jednym słowem, przeurocze miejsce. Pojechaliśmy, zaparkowaliśmy pod rozłożystą topolą, spędziliśmy miło czas. Wreszcie przyszła pora wracać. Idziemy do pojazdu. Dzieciątko poprosiło, bym usiadła z tyłu koło niego. Wsiadłam więc, spojrzałam do przodu i rzekłam do męża zapinającego pasy za kierownicą: - O. popatrz, ptaszek do nas przyszedł. Spojrzał i aż go miotnęło w tył. Tuz przed jego nosem na wycieraczce siedziała młoda, nie do końca wypierzona wrona z rozdziawionym dziobem i wpatrywała się weń głodnym wzrokiem. No dobra, fajnie, przyroda do nas rzeczywiście przyszła, tylko co dalej? Nie pomogło włączenie silnika ani przejechanie kilku metrów. Wrona siedzi. Oraz się gapi. Mąż zaproponował by wziąć kij i ją strącić, ale już w trakcie wygłaszania tej propozycji przemyślał ją i napotkawszy mój pełen wyrzutu wzrok nie kontynuował tematu. Jednakowoż, pomysł zmodyfikowałam. Mianowicie wylazłam z samochodu, podniosłam jakąś gałązkę i podsunęłam wronce, licząc na to, że się na nią przesiądzie, a wtedy ja ją posadzę na trawniku. Ledwo jednak wyciągnęłam rękę, z topoli runęły w moja stronę w dzikim krakaniem dwa pociski. Zwiałam do samochodu. Wrony jak w filmie Hitchcocka zaczęły łazić po samochodzie i organoleptycznie przy pomocy dziobów badać grubość lakieru i blachy. MY chcemy jechać. SAMI. Nie przywożąc wściekłych wron do domu. A mała chce siedzieć na wycieraczce. Z nami. Zgłodniała chyba, bo zaczęła się drzeć. Cóż, głodne dziecko trzeba przynajmniej zabawić. Włączyliśmy wycieraczki na pierwszy bieg. I w prawo, i w lewo – wronka najwyraźniej świetnie się bawiła, bo przestała drzeć ryja i tylko machała niezdarnie niewypierzonymi skrzydłami, trzymając się wycieraczki niestrudzenie. Drugi bieg. Trzyma się. Szlag by to trafił, ściemnia się. A my zmęczeni po całym dniu. Cóż było robić, wrony wygrały. Wymknęliśmy się z samochodu po jednej sztuce naraz, oddalając się od razu kurcgalopkiem na bezpieczną odległość, bo stare znów poderwały się do ataku, a dziobki maja przecież niezgorsze. W efekcie wróciliśmy metrem... Po samochód pojechaliśmy nazajutrz. W ramach zemsty przemile ptaszki obesrały go w gustowne pasiaste wzorki. A nadmieniam, że samochód jest czarny. I dwa dni wcześniej był czyszczony i woskowany w myjni....

    Miłego dnia wszystkim.

  • berrin 22.05.17, 12:48
    To się nazywa oddane rodzicielstwo (z obu stron...).
    Wrony regularnie stalkuja spaniellę - ona wąszy, a one lataja nad nia lotem koszącem i starają się przepłoszyć. Na szczęście Florcia nie jest dośc bystra, by skojarzyć te szturmy lotnicze ze swoja osoba, więc cała strategia sie drobiowi marnuje.

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • ewa9717 22.05.17, 14:38
    Kociu, bądźże Pollyanną, one na pewno obesrały was na szczęście!
    Kolektyw zawnioskował susznie, podszedłam do sprawy racjonalnie i dostrzegłszy, że w pogodzie idzie na jakieś zmiany, pojechałam pływać, wszak robota nie zając, nogi nie da, poczeka na mnie. Teraz, wypływana i najedzona, nie mam sił na roboty, więc pewnie pod wieczór udam się na zebranie z lokalnym kacykiem i dietetycznymi, żeby pyskowaniem rozładować frustrację z powodu niemożności wykonania obowiązków wink

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • bluzeczka.zamszowa 23.05.17, 12:55
    żeby pyskowaniem rozładować frustrację z powodu niemożności wykonania
    > obowiązków wink
    > Cześć Ewo, chyba wiesz że od pyskowania się chudnie. Widziałaś kiedy porządną megierę grubą?
    A obowiązki nie zające...
    Pozdrawiam. 😘




    --
    Śmiejmy się! Kto wie czy świat potrwa jeszcze trzy tygodnie?
    Pierre Beaumarchais
  • ewa9717 23.05.17, 13:24
    Ba, niejedną!


    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • bluzeczka.zamszowa 23.05.17, 13:32
    Patrz, a ja nie znałam, zawsze były chude jak rzemienie do ostrzenia brzytew.

    --
    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
    by Minerwa
  • bluzeczka.zamszowa 23.05.17, 13:28


    > nadmieniam, że samochód jest czarny. I dwa dni wcześniej był czyszczony i wosk
    > owany w myjni....
    >
    > Miłego dnia wszystkim.
    > Cześć Kociu, świetnie opisane, uśmiałam się jak szalona.
    Młoda wronka przeurocza, też bym chciała mieć tak przyjacielsko usposobione stworzorzenie.
    A stare, z wdzięczności za to, że dziecko przejechało się świeżo nawoskowanym ekstra samochodem, w myśl przysłowia "omnia mea mecum porto" - po prostu odwdzięczyły się najlepiej jak mogły. 😀




    --
    Śmiejmy się! Kto wie czy świat potrwa jeszcze trzy tygodnie?
    Pierre Beaumarchais
  • minerwamcg 22.05.17, 15:37
    Cholera, a jednak. Wodecki umarł.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • ewa9717 22.05.17, 15:45
    Cholera!

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • se_nka0 22.05.17, 18:41
    Cholera.
    Za młody na umieranie.

    --
    ,,Kaczkę należy piec w niskiej temperaturze tyle czasu, ile trwa popołudniowa drzemka.,, - by Yoma
  • berrin 22.05.17, 19:30
    Szlag. I cholera.
    Jak smutno...

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • czekolada72 22.05.17, 20:18
    Brak słów....

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • berrin 23.05.17, 07:25
    Cześć. Nowy dzień, słońce jednak wzeszło.
    Zawsze wschodzi.
    Trzymajmy się.

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • eulalija 23.05.17, 09:08
    Nadal mi smutno.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • bluzeczka.zamszowa 23.05.17, 12:48
    Cześć, miałam nadzieję że z tego wyjdzie, na złość ścierwnikom!
    Panie Zbigniewie - dziękuję, że pan był, za trąbkę, za wszystko!

    --
    Śmiejmy się! Kto wie czy świat potrwa jeszcze trzy tygodnie?
    Pierre Beaumarchais
  • ewa9717 23.05.17, 13:26
    Coraz bliżej mi do "młodość, czas, w którym wszyscy jeszcze byli".
    Bry.

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • bluzeczka.zamszowa 23.05.17, 13:37
    eulalija napisała:

    > Nadal mi smutno.
    > Witam.
    > Eulalijo kochana, uśmiechnij się!
    Podobno łatwiej odchodzącemu opuszczać ten ziemski padół, gdy żegnają go uśmiechy - łzy ciążą. 😘




    --
    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
    by Minerwa
  • eulalija 23.05.17, 14:38
    Poprawię się.

    --
    Szajka bez końca
  • balamuk 23.05.17, 18:15
    Dzieciątka puściły mi nowy-stary winyl z koncertami skrzypcowymi Bacha. Bach mnie nicuje, ale równocześnie przenosi w inny wymiar, i w tym innym wymiarze faktycznie mogę się uśmiechnąć. I do pana Zbigniewa, i do ulubionego Świętego...
  • czekolada72 24.05.17, 06:27
    Wyglada na to ze na wiecznosc bedzie sasiadem mego Tatusia smile będa sobie mogli wyskakiwac na papieroska wink

    No, to lato tego roku piekne było i sie skończyło....
    Miłego!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • berrin 24.05.17, 06:32
    U nas trwa. Łącznie z ptasim darciem mordy.
    Cześć.

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • ewa9717 24.05.17, 09:02
    Popadało, no dobrze, sucho było na areale, niech tam, ale żeby zaraz listopad?
    Bry.

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • berrin 24.05.17, 09:14
    Pada? Naprawdę? To może i do nas dojdzie? Mapa baryczna wskazuje, że niewykluczone!
    No bo ten, suche trawniki, a woda potrzebna do powstawania biomasy!

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • eulalija 24.05.17, 09:27
    Ponoć ma się zburzyć.
    Czekolado nie znam Krakowa ale burmistrz coś powiedział o Alei Zasłużonych na Rakowickim.
    Tylko zaasekurował się rozmową z rodziną.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • minerwamcg 24.05.17, 09:40
    Czytałam dzisiaj na fb, że jednak w rodzinnym grobowcu, tam gdzie są pochowani jego rodzice.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • eulalija 24.05.17, 10:08
    Uważam że Aleja Zasłużonych należy mu się jak psu miska.
    Ale rodzina ma absolutnie największe prawo do decyzji.
    Zresztą chyba On też by tak wolał.
    To był wybitnie normalny, przyjazny, zwykły człowiek.
    P.S. Nie ma mnie na fb.

    --
    Szajka bez końca
  • czekolada72 24.05.17, 11:06
    Poczekamy zobaczymy.... Tez uwazam, ze Aleja mu sie nalezy, w doborowym muzycznym towarzystwie by spoczal smile
    Eulalio, ja co prawda zawsze mowie, ze Kraków, to totalny zascianek, ale jednak od lat docharapalismy sie prezydenta, burmistrza u nas nigdy nie bylo smile)
    Berrin, z pocałowaniem reki bym przekazała Ci kolejny dzień ulewy, zamiast suchego trawnika mam staw dla kaczek....

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • berrin 24.05.17, 11:13
    Ja bym w ciemno wzięła! Zreszta może Ci się własnie udaje taka przesyłeczka, bo tu sie zaciągło, kury sie pochowały, dmuchawce pozwijały i wszysto zamarło, czekając na deszcz smile
    A ja - bez parasola i w płóciennej kurteczce smile

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • franula 24.05.17, 11:50
    No to macie deszcze...
    czuje ze rodiznę będe po mieście zbierać bo wyszli rano beztrosko i bezparasolowo a starsza chyba w krótkim rękawie
  • czekolada72 24.05.17, 12:00
    Ja bym w ciemno wymieniła na słońce i upał....

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • ewa9717 24.05.17, 12:32
    Druga!

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • eulalija 24.05.17, 13:14
    Bardzo przepraszam Czekolado.

    --
    Szajka bez końca
  • czekolada72 24.05.17, 16:21
    Mogłam pominac wink)

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • bluzeczka.zamszowa 24.05.17, 16:38
    Ja również, deszcz to alternatywa dla bezwzględnej żółtej mordy, przed którą nie ma gdzie się schować.
    Kiedyś jechaliśmy z mężem autokarem z Włocławka do trybka.
    W październiku to było, chyba 9.
    Słońce było tak wściekłe, tak bezlitosne, i tak "szerzej niż za dnia świeciło", że marzyłam o przeniesieniu się do kufra na walizki, bo żadne zaslonki okienne ani okulary słoneczne nie chroniły przed wściekłym blaskiem.


    --
    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
    by Minerwa
  • bluzeczka.zamszowa 24.05.17, 16:43
    Szkoda Eulalijo, bluzeczka jest fejsbuczanką, a jakże!

    --
    Śmiejmy się! Kto wie czy świat potrwa jeszcze trzy tygodnie?
    Pierre Beaumarchais
  • berrin 25.05.17, 07:22
    Zdając rano raport pogodowy trochę nie wiedziałam, co meldować. zimno, wiaterek, słonice łażą, drób mordy piłuje. Teraz jakby bardziej zdecydowanie, ale zobaczymy, zobaczymy.
    Witam.


    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • minerwamcg 25.05.17, 08:56
    Krzyk drobiu Więckowskiej nieświeży smile Chociaż o tej porze roku to może właśnie świeży, tamto było jesienią. U mnie duuuże ssaki, na całe niebo. Szwecja z Ukrainą aż po horyzont.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • asia.sthm 25.05.17, 09:01
    A u mnie dzis czerwony dzien..
    Wniebowstapienie.
    I zrobil sie dlugi weekend jak malowany i dzien matki na koniec w niedziele - beda mi gotowac pysznosci i mamy gdzies pojechac.

    --
    - Halo, pralnia?
    - Sralnia,k... Ministerstwo Kultury, słucham.(podobno autentyczne)
  • eulalija 25.05.17, 09:07
    Ssak jest.
    Darcie dziobów słychać.
    Powiewa.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • czekolada72 25.05.17, 10:44
    Darcie slychac niezaleznie od aury....
    Aktualnie mamy klasyczny listopad uncertain

    Niezwykle chetnie wymienie na słonce wsciekle i bezlitosne!
    Miłego!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • ewa9717 25.05.17, 11:16
    No są ssaki od czasu do czasu, ale szału temperaturowego brak. Ma być lepiej. Oby.
    Bry.

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • berrin 26.05.17, 07:26
    Jak by to... no więc piątek to ostatnia prosta tego tygodnia. Tylko strasznie pod górkę...
    Za to ładnie na świecie. Zaczęłam dzień pracy od skręcenia nie w tę stronę (kurnik zamiast brama wejściowa Instytucji) i pogapienia się na kury. Te to rano wstają!
    Dobry.

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • minerwamcg 26.05.17, 08:14
    To ja tradycyjnie z życzeniami dla wszystkich dam, które są czyjaś mać smile

    Chomik przyniósł mi śniadanie do łóżka...

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • ewa9717 26.05.17, 09:10
    Maciom i naciom wink
    Jakby ładniej na dworze, ale słupek rtęci jakiś niedorozwinięty...
    Dzię!

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • balamuk 26.05.17, 09:21
    Zdziwiam się, dlaczego u Asi Wniebowstąpienie, skoro u mnie też. Jakoś mi się zapomniało, że Wielkanoc w tym samym terminie była, sklerotyczka.
    Dom pełen bardzo kolorowych jajeczek.
    Cześć.
  • papuga_ara 26.05.17, 12:51
    Kłaniam się.
    Kociu, opowieść o Wronce jest tak cudna, że przepisuję ją sobie na receptę big_grin
    Miłego dnia wszystkim.
    Mam w pracy upieczone wczoraj w nocy brownie i wieczorem po robocie jadę do Psiapsióły na słodkie tetatet smile

    --
    "Z każdego w sprzyjających okolicznościach parszywe wyłazi, z tym, że rozmaite. (...) Czasem bywa w ogóle maciupcie i byle jakie i można nie zwracać uwagi " J. CH.
  • papuga_ara 26.05.17, 13:00
    A. Byłam w Kraku, u Ojca na cmentarzu (nadal brzmi abstrakcyjnie).
    Przy okazji poszłam odwiedzić Wisławę Szymborską. I tam, u Niej leży sobie róża, a koło róży leży papierosek. Mama mówi, że papieros jest tam zawsze. Pomyślałam, że zaniosę też do Guruy. Jak myśmy mogli przeoczyć taki fakt???.... Przewodnik po Szwajcarii nawet był, a fajek chyba nie. Nadrobię!

    --
    "Z każdego w sprzyjających okolicznościach parszywe wyłazi, z tym, że rozmaite. (...) Czasem bywa w ogóle maciupcie i byle jakie i można nie zwracać uwagi " J. CH.
  • czekolada72 26.05.17, 20:05
    My bylismy niedawno na pogrzebie ojca naszego przyjaciela, i slyszalam jak wnukowie mowili, ze do trumny zostala wlozona paczka papierosow...

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • eulalija 26.05.17, 20:42
    Mojemu ojcu jeszcze talię kart dołożyłam.
    A papierosy z zapalniczką.

    Właśnie wróciliśmy o Mamuni.
    Duży wiecheć róż czerwonych dostała.
    Świat wokół obmyty solidną pompą.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • gat45 26.05.17, 21:31
    A ja - białego króla szachowego.
  • bluzeczka.zamszowa 27.05.17, 01:06
    gat45 napisała:

    > A ja - białego króla szachowego.

    Mamie dałam korale - zawsze twierdziła, że bez korali zimno jej w szyję.


    --
    Gdy coś mnie nadto wzruszy
    Lub serce me podrażni
    Chowam się aż po uszy
    Do swojej wyobraźni
  • berrin 27.05.17, 10:24
    Ja się od tygodnia zastanawiam, co będzie, kiedy Lisowi powoli zaczyna brakować czasu...

    A pies, bydlę, wywlokl mnie dziś na spacer o czwartej rano, bo se chciała, rozumiecie, po rosie pobiegać....

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • ewa9717 27.05.17, 12:23
    Rany, co ty jej czytasz na dobranoc, Konopnicką jaką?
    Dzię wink

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • eulalija 27.05.17, 12:37
    I że ona (ta Konopnicka) koszmary sprowadza?
    I spaniela musi z rana po rosie dla spokojności?
    Za oknem pełną gębą to co niektórzy bardzo lubią.
    Pora szykować się na dłuższy pobyt w podziemiu.
    Szydełko gotowe.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • berrin 27.05.17, 13:08
    Nie wiem czemu musiała, ale musiała. Stanowczo. Rozpaczala przez pół godziny, obudziła mnie i zasugerowała, że zaraz zanieczysci pol pokoju. To co bylo robic?

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • berrin 27.05.17, 14:21
    Potem była kompletnie mokra po nos, bo łąkowa biomasa ma obecie pół metra dlugoszcza tu tam . I taka zroszona wlazła mi do łóżka...

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • balamuk 27.05.17, 16:47
    Sama bym się wytarzała, ze szczególnym uwzględnieniem resztek mózgu...
    Właśnie skończyłam robotę i szukam ofiary, która by mi ją "szczytała". Wszyscy uciekają.
    A Konopnicka może sprowadzać koszmary.
    Bry.
  • czekolada72 27.05.17, 17:02
    Oj, moje potworki tez potrafia sobie zazyczyc spaceru np o 3 nad ranem.... Niby nic w tymzlego nie ma, tylko, ze one moga spac dale\j, a ja o 5 wstaje uncertain

    My chyba Tacie tez papierosy wlozylismy, coz, skleroza, trauma i jednak w tym wieku 22 lata robi swoje....

    Noa wsrod zywych - mojej Mamusi bukiet amarantowych gozdzikow - pomysł M, i jedna z monografii o Krakowie, a wszystko przy serwowanej przez M pizzy i winku, tez jego pomysł smile
    Zas wczoraj ja zostalam obdarowana przez Dziecko i amanta bukietem lili, gozdzikow i czegos mi blizej nieznanego, po czym dzieci wybyły , M wybył, i nikt nie jęczy ze zatruje sie liliowymi oparami smile

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • ewa9717 27.05.17, 17:57
    Eulalijo, nie zamieniłabyś lochu na peryskopową? O wiele fajniej!


    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • minerwamcg 27.05.17, 20:13
    Byliśmy nq Grenadierze, Arthur robił za Niemca, ale nie bardzo złego, bo walczył z Sowietami o Krym, więc ten kawałek wojny nie był nasz.
    Strój Chomika w dniu dzisiejszym sponsorowali organizatorzy Grenadiera (koszulka) i policja (czapka), dobrze, że choć portki miał własne. W ogóle atrakcji sporo, mniej niż w tamtym roku, ale i tak. Rekonstrukcja skromna, mało żołnierzy, jeden wóz pancerny, za to pirotechniki owszem dość. W całym tego słowa znaczeniu.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • balamuk 28.05.17, 09:07
    Dzisiaj mogę robić nic.
    Jest lepiej. I pogoda - jak na majową niedzielę przystało.
    Jakoś szybko mi się ten maj kończy?
    Cześć. smile
  • ewa9717 28.05.17, 09:12
    Ja nic mogę robić zawsze! I coraz lepiej mi to wychodzi wink
    Oczywiście jazda nad jezioro i pływanie nie zaliczają się do ciężkich robót wink
    Dzię!

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • papuga_ara 28.05.17, 11:12
    Cześć i czołem. Kluski z rosołem, jak mawiał Kulfon. Ktoś jego pamięta? smile
    Aksamitki posiane trzy tygodnie temu już zdają maturę, a jutro chyba pójdą na studia. Strrrasznie szybko wzeszły, to pewnie od słonic. Zwykle zajmowało im to dłużej.
    A Mamunia podczas wczorajszej rozmowy telefonicznej ze mną zauważyła, że po pracach w ogródku ma na nodze dwie czarne wypukłe kropeczki, a dookoła zaczerwienione. Zrobiłam larum. Potem w etetrze panowało pracowite milczenie ( oglądanie przez lupkę, co za czort), a potem jeszcze pracowitsze (eksterminacja nieproszonych gości, podobno igłą, ajajaj). Potem nadszedł meldunek o akcji zwieńczonej sukcesem i dwóch kleszczydłach na chusteczce higienicznej. Potem kolejny, że na chusteczce został jeden, drugi uciekł wink Niech ucieka, byle nie z powrotem na moją Matkę. Dziś rano jest ok i Mamunia donosi brak zaczerwienień. Uff. Ale akcja była niezła.


    --
    "Z każdego w sprzyjających okolicznościach parszywe wyłazi, z tym, że rozmaite. (...) Czasem bywa w ogóle maciupcie i byle jakie i można nie zwracać uwagi " J. CH.
  • balamuk 28.05.17, 15:32
    Ajajaj. Papużko, może jednak Szanowną Rodzicielkę do lekarza? Nie znam się na medycynie, ale mam kumpla z boreliozą, na zimne dmuchać...
  • papuga_ara 29.05.17, 10:21
    balamuk napisała:

    > Ajajaj. Papużko, może jednak Szanowną Rodzicielkę do lekarza? Nie znam się na m
    > edycynie, ale mam kumpla z boreliozą, na zimne dmuchać...

    Rozważamy to. Ja w marcu skończyłam przecie dwumiesięczną kurację przeciwkrętkową (ntb powinnam była zrobić badania kontrolne, ale czeguś mi się nie chce), więc czujna jestem w kwestii matczynej. Tak. Na razie goi się ładnie i rumienia brak. A mamy taką zaprzyjaźnioną panią doktor i ona jeszcze fachowym okiem oceni. Dzięki! kiss




    --
    "Wydałam z siebie świst jak stary parowóz, z tą różnicą, że mój świst był pełen ulgi, czego w parowozach na ogół się nie dostrzega" J. CH.
  • bluzeczka.zamszowa 28.05.17, 16:22

    Kulfon, Kulfon, co z ciebie wyrośnie?
    Gruszki na wierzbie, czy śliwki na sośnie?
    Domowe przedszkole
    Wszystkie dzieci kocha...
    Żaba Monika, i wiele pięknych piosenek dziecięcych!
    To czas, kiedy b.z stracił pracę i opiekował się maleńtasami, co lubił najbardziej w Świecie!


    --
    Wszędzie wlezie, wszędzie dotrze,
    Deprawuje dzieci młodsze.
    To rzecz w Polsce niesłychana:
    Nie chcą wierzyć już w bociana!
  • minerwamcg 28.05.17, 22:58
    Drugi dzień Grenadiera, dwie bardzo porządnie zrobione rekonstrukcje, jedna z Powstania, druga z I wojny. Pierwszowojenna do tego zupełnie niezwykła, poza żołnierzami i ich bronią praktycznie zero sprzętu, jakiś erkaem, wielka czerwona flaga z napisem Swoboda ili smiert', bo to byli bolszewicyz 1917 roku, i tyle. I wierzcie albo nie, ale to była świetna rekonstrukcja. Nie sztuka zrobić sceny z wojny, jak się ma czołgi, działa, samochody i samoloty - a tu nic, tylko aktorzy. W dodatku Austriaków mało, a Rosjan tak sobie. A lednak świetnie zagrali.
    Brakowało mi tylko szerokiego plastra, żeby zakleić buzię komentatorowi, bo cały czas nawijał, opowiadając ludziom, co właściwie widzą, jakby sami nie widzieli.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • berrin 29.05.17, 08:51
    Jeszcze się nie przyzwyczaiłam że jest piątek, a tu juz poniedziałek.
    Zasypiam, ciekawe, czy to stan powekendowy, czy może będzie burza.
    Cześć.

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • ewa9717 29.05.17, 09:21
    O, tacy komentatorzy są boscy! Sporo już lat temu w związku z tą durną manierą i jej podobnymi działaniami Wojciech Mann proponował, żeby nad sceną w trakcie baletu leciał pasek z napisami: Tańczą, tańczą, tańczą...
    Maj wprawdzie miał kiepski początek, ale końcówka z przytupem! Od dziś dwie tury dziennie, trza nadrabiać wink
    Dzię!

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • eulalija 29.05.17, 10:03
    Dziś mam jak Berrin.
    Niby siedzę a śpię.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • papuga_ara 29.05.17, 10:19
    Dołączam do ekipy zasypiających. Wczoraj padłam jak kawka jak na mnie bardzo wcześnie, a dziś trudno było się dobudzić. Patrząc na to, co za oknem i dostosowując ten widok do wczorajszych komentarzy pogodowych domniemywam, że zanussi się na deszcz/burzę i w związku z powyższym ciśnienie spadło do okolicy kostek u nóg, a jeżeli jeszcze nie tam, to i tak na pewno nie jest wysokie. Ergo: czas na drugą kawę.

    --
    "Z każdego w sprzyjających okolicznościach parszywe wyłazi, z tym, że rozmaite. (...) Czasem bywa w ogóle maciupcie i byle jakie i można nie zwracać uwagi " J. CH.
  • balamuk 29.05.17, 10:31
    A miałam wstać wczesnym rankiem i dziarsko (he, he) zabrać się do pracy. No nic, dzisiaj będę Scarlett.
    Skończył się łykend, pogoda znowu jak drut. Komu, komu?
    Cześć.
  • berrin 29.05.17, 10:52
    Dzięki, ale my już wczorajśmy się zagotowały. Spaniella, MZT i ja. W sobotę było jeszcze dość lekko, bo ziemię ochłodził piątkowy deszcz, ale wczoraj jedynym wspomnieniem po deszczu były stada komarów, atakujące kluczami i eskardami. Groza.
    Bezsłoneczny balkon to było jedyne wyjście (z domu) zapewniajace trochę cienia i ochłody. A że jeszcze są na nim azalie i paprocie, więc wrażenie leśnego spokoju jak znalazł...
    Praca zawodowa... Pisma z dzis i tak raczej wyslę jutro, bo chyba wymagaja jakiejś autocenzury, czy co... albo może obudzenia się...?

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • franula 29.05.17, 12:36
    właśnie lunęło na południowych rubieżach miasta stołecznego
    i to zdrowo

    może się biomed poprawi komuś?
  • felis2 29.05.17, 14:27
    U mnie na wsi komary olały subtelne formacje i atakują stadnie. Do podstawowego wyposażenia na psie spacery dołączyła chemia antykomarowa o stężeniu DEET 30%. Kupiłam dwa pojemniczki, naiwnie licząc, że co najmniej do wakacji starczy. Jeśli starczy do weekendu to będzie dobrzeuncertain
    Dlaczego ludzie pozbyli się sierści? Psu komary nie przeszkadzają. A do tego jak zmoknie to się otrząsa i jest suchy. I nie musi prasować, ani kombinować w co się ubrać. Ludzie są gupi.
  • papuga_ara 29.05.17, 15:42
    Aczkolwiek, gdy obserwuję w lato trochę_mojego_owczarka, to widzę, jak otrząsa się ze wstrętem, gdy jakaś komarzyca próbuje coś kombinować w jej sierści. A że mieszka (pies, nie komarzyca) w domu z przynależnym dużym ogrodem, to i okazji ku tym kombinacjom nie brakuje. No więc otrząsa się i zawsze wie, gdzie znajduje się potencjalna najeźdźczyni (polska język trudna język), a wręcz nasierśćczyni. Wrażenie to robi na mnie takie, jakby ją dziabały. Ale może to tylko wrażenie.

    --
    "Wydałam z siebie świst jak stary parowóz, z tą różnicą, że mój świst był pełen ulgi, czego w parowozach na ogół się nie dostrzega" J. CH.
  • eulalija 29.05.17, 16:19
    Atakują.
    Nos, pyszczydło gdzie sierść krótsza.
    Moja, jak pamiętasz, miała uszy duże i rzetelnie sterczące.
    Tam też ją dziabały.
    Na włościach jak się położyła trochę bardziej na grzbiecie to kąsały w pachwiny.

    --
    Szajka bez końca
  • balamuk 29.05.17, 16:29
    Czy z komarów jest jakis pożytek?
  • minerwamcg 29.05.17, 16:41
    Ptaki są, co je ją.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • berrin 30.05.17, 07:50
    Ptaki, ptaki, uprasza się o zmasowane ataki!!!
    Chodzę po trawniczku pod oknami mojej kuchni. Żaden las, żadne bagno, nawet zarośli niet. I co? I z trawy podnosi się chmura (chmara) krwiopijczyń i napada na moją spaniellę niewinną i białą i na mnie.
    Białe psy w ogóle sa pokrzywdzone, bo i skóra delikatniejsza, i dla krwiopijców wszelkiego autoramentu lepiej widoczne i bardziej atrakcyjne.
    Dobry wszystkim.

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • czekolada72 30.05.17, 10:42
    Potwierdzam! atakuja, a kudłate sie otrzachaja z wstretem i oburzeniem! A że sa juz staruszkowe, kudłate, nie komarzyska, i w ogrodzie zasypiaja, to tak mi strasznie ich zal, jak takie totalnie zaspane zostaja zaatakowane i zrywaja sie jeszcze senne, nie wiedzac do konca co sie dzieje...

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • kocio_pierzaczek 30.05.17, 12:40
    > Cześć i czołem. Kluski z rosołem, jak mawiał Kulfon. Ktoś jego pamięta?

    A pamięta, pamięta. Kulfon i Monika zapewnili mi drugi w życiu własny zarobek. Szefowa redakcji dziecięcej TVP uparła się, że wszystkie dzieci, które nadesłały prace na jeden z konkursów, otrzymają odręcznie wypisane życzenia na pocztówce właśnie z tymi postaciami. Spędzałam na tym wszystkie okienka w szkole i całe wieczory, bo wzięłam całość. Kilka wielkich pocztowych worów mi dowieziono.
    A pierwsze pieniądze własne miałam dzięki Margolci i Misiowi. Tam także wchodził w grę konkurs na zilustrowanie jednej trzech bajek. Sprawa polegała na sortowaniu obrazków tematycznie i także odpisywaniu i do końca życia nie zapomnę głupawki, jak z jedną z redaktorek zwaną przez wszystkich Misią ujrzałyśmy z tyłu obrazka podpis "rodzina misi". Do bajki o trzech misiach. Z akcentów humorystycznych były jeszcze zabawne rusycyzmy, niemal jeden po drugim: Gąska Beata i Kaczorek Damian.
    Wiuwa tym białym topolowym świństwem pa wsiech....
  • gat45 30.05.17, 13:07
    Jak mi przestanie być tak strasznie smutno, to wam opowiem, w jaki sposób ja zarobiłam swoje pierwsze oficjalne pieniądze. Na razie nie mam do tego głowy sad
  • berrin 30.05.17, 13:11
    Gat. Wspieram. Jak wrócę do domu, to powiem Spanielli i ona też będzie wspierać.


    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • ewa9717 30.05.17, 13:45
    Gatu, służę memłonem obfitem!
    Burza idzie.
    Bry.

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • se_nka0 30.05.17, 14:00
    Gatu przytulam, dobrze będzie.

    U mnie lato, działkowo działam rano i uciekam przed południowym słońcem.
    He, he - kiedyś było odwrotnie wink
    Starość nie radość, ale się nie dajemy - prawda?
    Aż sprawdziłam, na zaokiennym 30 st. w cieniu !
    Ha, to dlatego było mi ciut za ciepło big_grin

    Dobrego dnia.

    --
    ,,Przy małym to się pewnie pani młodo czuje...,,
  • czekolada72 30.05.17, 18:55
    Pogoda była uprzejma zaczekac z oberwaniem chmury, by ostatnia droga Zbigniewa wodeckiego upłynęła w słoncu....
    ale to co teraz za oknem - masakra!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • balamuk 30.05.17, 19:53
    Gatu, przytulam bardzo.
  • bluzeczka.zamszowa 30.05.17, 21:40
    Za dużo przyjmujesz ciężarów, jak. dla jednego Gata.
    Przytulam.

    --
    Gdy coś mnie nadto wzruszy
    Lub serce me podrażni
    Chowam się aż po uszy
    Do swojej wyobraźni
  • berrin 31.05.17, 07:22
    Gatu, nieustająco wspieram.


    Dzień niebrzydki, ale nie wiadomo jaki. Nowomiejskie wrony darły ryja cały ranek, zagłuszając pomniejsze ptaszkowie.
    No i nie wiadomo jak się ubrać. Na dodatek zeszłoroczne spodnie... się zwęziły.

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • eulalija 31.05.17, 08:40
    Zbiegły się w praniu?
    Coś się reżyserzy.
    Gatu fluidy ślę.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • se_nka0 31.05.17, 09:32
    Pacz Berrin, a w mojej szafie odwrotnie.
    Rozciągają się wink I spadają.
    Agrafkę dyżurną trzeba nosić przy sobie ? smile
    Szubko mi zleciał ten maj.
    Dobrego dnia.


    --
    ,,Kaczkę należy piec w niskiej temperaturze tyle czasu, ile trwa popołudniowa drzemka.,, - by Yoma
  • ewa9717 31.05.17, 10:10
    Szczęściara, mnie się wszystko zwęża oprócz mnie wink
    Z jednej strony mam błękity z żółciami, a z drugiej coś jakby gradowe chmury. Jak żyć?
    Bry.

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • bluzeczka.zamszowa 31.05.17, 10:18
    Cześć, wydaje mi się, że maj trwa od pierwszego stycznia!
    Moje portki przejściowo opadają, wolałabym żeby takie zostały.
    W trybku wczoraj polało serdecznie, temperatura spadła wieczorem do kilkunastu stopni pana Celsjusza, było ekstra, bo jeszcze wiaterek liście na drzewach rozwiewał.
    Dzisiaj reżyser przegania uparte słonice, ale one się nie dają.
    Zobaczymy, kto zwycięży w tych zapasach!

    --
    Wszędzie wlezie, wszędzie dotrze,
    Deprawuje dzieci młodsze.
    To rzecz w Polsce niesłychana:
    Nie chcą wierzyć już w bociana!
  • papuga_ara 31.05.17, 11:54
    Dzień dobry.
    Okazało się, jak donieśli mi wczoraj "moi ludzie", że pan Zbigniew zamieszkał koło mojego Ojca, 50 m kurcgalopkiem przez trawniczek. Myślę, że już wczoraj odbyła się impreza. Ech żizn. Podobno pięknie grali "My way" na trąbce. Taka sytuacja.

    --
    "Z każdego w sprzyjających okolicznościach parszywe wyłazi, z tym, że rozmaite. (...) Czasem bywa w ogóle maciupcie i byle jakie i można nie zwracać uwagi " J. CH.
  • berrin 01.06.17, 06:30
    Znakomite sąsiedztwo!

    Powietrze polarnomorskie napływa, oraz zobaczymy, co przywieje wraz z nim.
    Dobry.

    --
    Mama mnie uczyła, że z głupich nie wolno się śmiać. Teraz - na stare lata - jestem w totalnej rozterce... (by Kryweg)
  • ewa9717 01.06.17, 10:28
    Prawda? Kiedy byłam mała i czytałam rózne takie historyczne, wielokrotnie mnie zdumiewało, że ktoś zyjący za króla A żył sobie i za króla B, a nawet i C. Chyba uważałam, ze po skończonej "kadencji " władcy należało dokonać całościowej wymiany cycuś, a już na pewno ci z poprzedniej "kadencji" nie powinni głupot gadać...To wbrew pozorom była wypowiedź a porto i malaga, bo mną trząchnęło.
    Bry.

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.