Dodaj do ulubionych

Listopad, piękny listopad

01.11.17, 00:48
To powyżej nie jest niczym innym, jak ordynarną próbą podlizania się draniowi. A nuż się wzruszy i naprawdę postara? Zresztą, wygląd to nie wszystko. Może będzie piękny duchowo? I na przykład szczęśliwy? Czego Wam życzę.
--
Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
Edytor zaawansowany
  • balamuk 01.11.17, 07:36
    minerwamcg napisała:
    > To powyżej nie jest niczym innym, jak ordynarną próbą podlizania się draniowi.

    Tak sobie właśnie pomyślałam na widok tytułu - czy aby nie przesadziłaś z tym pochlebstwem. wink))
    No nic, zobaczymy. Na dobry początek podsyłam słonice, bo widzę, że w PL mocno pochmurno. Może jutro-pojutrze dotupią.
  • zaisa 01.11.17, 07:58
    Czekamy na przesyłkę z utęsknieniem, Bałamuku. Bo rzeczywiście szaro-buro tutaj.
    Wczoraj w te pędy poleciałam po pracy na cmentarz, żeby przynajmniej na jednym coś ogarnąć i zobaczyć, jak w ogóle grób wyglądam. Zobaczyć okazało się słusznym posunięciem, bo dekoracji zostawionej za poprzednim pobytem ni śladu. W każdym razie powydłubywałam liście z krzewinek koło krzyża, zgarnęłam, co się dało tych liśvi z trawniczka w przedniej części i poleciałam po chryzantemę. Gdy już udało się ją zagłębić nieco w grunt, trochę podlać a ciemno było już całkiem, to pojawił się pan z warczącym wykurzaczem do liści i przedmuchał całą kwaterę. Może w sumie trawki na grobach, mimo stanu ogólnie kiepskiego, wyglądają lepiej, ale te wyskubywane przeze mnie krzaczki koło krzyża...
  • zaisa 01.11.17, 08:10
    Minerwo, piękne listopadowe życzenia. Dziękuję.
    A wszystkim i sobie (a może zwłaszcza sobie) życzę, by zdążali się wysypiać. Bo mimo, że dzień krótszy, te "dzienne" godziny wcale krótsze nie są.
  • berrin 01.11.17, 08:30
    Będzie piękny duchem i już.
    Z lumbagiem ruszam na pozostałe mi do ogarnięcia cmentarze - moja i Osobistego rodziny postaraly się leżeć prawie na każdym warszawskim, ewangelickiego nie wyłączając, w zasadzie tylko Stare Powazki mnie omina (czy raczej ja je).
    Czesc.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • bluzeczka.zamszowa 01.11.17, 10:44
    Cześć. O tak Minerwo, niech będzie szczęśliwy dla nas i piękny duchowo.
    Balamuku, dzięki za obietnice podesłania słonic, przydadzą się! smile

    --
    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
    by Minerwa
  • ewa9717 01.11.17, 15:51
    Miałam nadzieję na odwagę Minerwy wink I nadal mam, że nawet listopad jej się nie oprze, choć zaczął się dość paskudną pogodą. Nie będzie wieczornego obchodu cmentarza, zapachu świec i wspominków mojej obdarzonej iscie słoniową pamięcią podstawówkowej przyjaciółki.
    W kalinowo-bukszpanowym zakątku u mamy płonie też liliowy dla Lyliki i czerwony dla Damy Kier...
    Bry.

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • balamuk 01.11.17, 16:05
    A jaki kolor dla Wołoducha?...
  • groha 01.11.17, 16:57
    Dla Wołoducha zapalam szary z zielonym. Jak dym z papierosa przy ognisku płonącym na leśnej polanie nad jeziorem...
  • balamuk 01.11.17, 17:27
    Dobre kolory.
    Ja jeszcze dla Niedźwiedzia dymno-bursztynowy...
  • berrin 01.11.17, 17:38
    Bzowa świeca, pięknie liliowa, w moim oknie, obok dwie czerwone, jabłkowe. Nie mogę wspominać, bo nie zdążyłam poznać, ale mogę pomyśleć bardzo mocno.

    Tym, co z morza nie wrócili. Pod murem, bo gdzież...
    Jak to dobrze, że Spaniella jest obok z jej odpornością na nastrój dzisiejszego dnia, bo bym się rozsypała...

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • czekolada72 01.11.17, 17:32
    Oby, oby, moze lepiej nie zapeszac, to nie dziekuje za zyczenia wink
    Słońca niet, ale deszczu i sniegu tez nie, wiec ... nie jest zle!
    Wczoraj odbieralam auto z warsztatu ok 22. swoja droga to juz jakas tradycja, bo to kolejny raz gdy odbieram z 31/1 listopada. A, ze "za plotem" cmentarz, wiec podreptałam z Dzieckiem na grob pradziadkow. To jeden, na ktory nie dotarlam wczesniej, by ogarnac. Ale dzieki temu - mamy niezapomniane wrazenia z robienia porzadkow przy "blasku' latarki komorkowej. a Dziecko jest dodatkowo pod wrazenie zgrabnosci mamusi i jej akrobatycznych chwilami wyczynow wink
    Dzis po sporej rundce w sumie.... na 4 cmentarzach - za chwilke wybieramy sie tradycyjnie tez, na koncert na Rakowicach.
    Miłego!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • berrin 02.11.17, 05:48
    Leje. Duuuża dostawa.
    Będę sprawdzać, czy ta kurtka to naprawdę taka nieprzemakalna.
    Mam dziś "dyżur" - to rakie coś, kiedy inni dostali urlop, ty nie i czekasz, ile cudzej roboty w ciebie trafi.
    Cześć

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • eulalija 02.11.17, 08:46
    Baaaardzooo mokro.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • czekolada72 02.11.17, 09:13
    Mokro? Sucho smile
    Miłego!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • eulalija 02.11.17, 09:42
    Wielka nasza Kraja, urozmaicona wielcewink
    Może u Ewy śnieg pada?

    --
    Szajka bez końca
  • se_nka0 02.11.17, 09:50
    Rozsypać sie łatwo Berrin w takie dni jak początek Listopada.

    Tam gdzie byłam postawiłam hurtem dla NASZYCH dużą liliową.
    I małą - czerwone serduszko.

    Ten HURT jest coraz liczniejszy i trudno sie nie rozkleić.

    Czekam ( bo cóż innego mogę ) na dostawę mokrego od Eulalji, na mapach widać, że lada moment.
    Trzymajmy sie jakoś, żeby bezzawałowo tę jesienno - zimową szarugę przetrwać.
    Damy radę !
    Cześć.

  • ewa9717 02.11.17, 11:17
    +9 i nie to że pada, ale jakoś tak zawiesina mokra trwa, pogoda do cerowania.
    A mus się wybrać w wiadomym kierunku, bo obiecałam. Wołoduchowi dziś postawię, tylko nie wiem, jakie kolory lubią Wołoduchy...
    Z kolorami w ogóle kłopot. Drugi rok chyba już rządzą przezroczysto-kryształkow-jakieśtam, do tego mnóstwo z witrazami i z napisami. Czerwoną nabądłam u nas (nie było ich dużo), ale lylaczkowa przyjechała z Chociwla.
    I gardło me drape.
    Bry.

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • balamuk 02.11.17, 17:33
    Wykończy mnie ta robota, morderstwo popełnię albo co.
    Bryyyyyyyyyyyyyyyy.
  • ewa9717 02.11.17, 17:53
    I wszyscy będą podejrzani?????????????

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • balamuk 02.11.17, 17:58
    Zapewne wszyscy pracownicy mojego wydziału plus jeszcze parę osób z dwóch innych...
  • zaisa 02.11.17, 18:59
    Bałamuku, uprzejmie proszę, zdecyduj się, czy Ty wykończysz czy będziesz wykończona.
    A mnie wczoraj dzieci po jednych i drugich Powązkach odmówiły już współpracy cmentarnej. I na Bródno już nie dojechaliśmy. Fakt, że na Wojskowych taka raczej miła szarość przeszła w taką nieprzyjemną i zimną.
  • czekolada72 02.11.17, 19:30
    Wiec jednak mokro tez.... zaraz po wyjsciu z kina.
    www.filmweb.pl/film/Ach+śpij+kochanie-2017-774077
    Dla znajacych historie Mazurkiewicza - mocno rozczarowywujacy. Dla znajacych Kraków - rozczarowywujacy mocno.
    Dla tych co chca spedzic 1,5 godziny z niezlym filmem, dla lubiacych Chyrę, Schuchardta, Jakubika; dla tych, którzy lubią krakowskich aktorów i dla tych którzy znoszą, bo tylko "znieść można" Lindę - polecam.
    Z krakowskich aktorów zobaczyć można: Jerzego trele w epizodyczne rólce, Tomasza Schimscheinera, rewelacyjnego!! Feliksa Szajnerta, tez w rewelacyjnej roli, Andrzeja Grabowskiego - z przedwojennym "L" oraz w maleńkiej, śladowej, ale z pomysłem! roli - Krzysztofa Globisza. I jeszcze jedna niezła rola - Ireneusza Czopa.
    No i kudłate!
    ONki, z użytków. Od razu człowiek "ożywa"!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • berrin 02.11.17, 20:59
    O, a ja się właśnie zastanawiałam, dlaczego w zwiastunie i na plakacie jakaś "miłość prowadziła do zbrodni"?. Krakowa nie znam, znam za to-na ile to mozliwe bez osobistej lektury akt- casus Mazurkiewicza.
    Może niepotrzebnie twórcy sugerują tak mocno, że o Mazurkiewicza chodzi?
    Bałamuku, damy Ci alibi. Czasami po prostu inaczej nie da rady.


    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • franula 02.11.17, 21:10
    Nie sądzisz że jak śledzczy dostaną 20 różnych alibi od 20 osób to mogą zacząć coś podejrzewać?
  • balamuk 02.11.17, 22:15
    Dziękuję za wsparcie, muszę to porządnie przeanalizować. Bo albo zostanę wykończona, albo wykończę ja. Ha!
    Jak już coś wymyślę, poproszę o konsultacje. wink
  • czekolada72 03.11.17, 06:46
    Tytul jest w ogole z czapy, tytulowa piosenka zanucona raz. Haslo "miłość prowadziła do zbrodni" tez takie z kosmosu bardziej....

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • eulalija 03.11.17, 09:43
    Nie pada.
    Dziwne...
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • czekolada72 03.11.17, 11:14
    Pada smile)) tradycyjnie....
    Miłego!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • ewa9717 03.11.17, 16:27
    Wyspiański...
    Bry.

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • minerwamcg 03.11.17, 22:14
    Z Wyspiańskiego co wieczór przypomina mi się dialog Gospodyni z Isią (a Isia miała pi razy oko tyle, co Chomik), gdzie padają słowa godne wytyciaw marmurze i wmurowania nad drzwiami każdego dziecinnego pokoju:
    Z ŁÓZKA TRZEBA WYGANIAĆ,
    A DO ŁÓZKA TRZEBA GNAĆ.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • balamuk 04.11.17, 08:53
    Z tym wyganianiem z łóżka to, niestety, kwestia modelu, wiek niewiele zmienia... wink
    Prognoza mówi, że moje słonice dzisiaj do was dotrą.
    Cześć.
  • czekolada72 04.11.17, 08:57
    Przerazilam sie dzis rankiem - ktos mi szyby zachlastal na bialo czy zaspy sniezne? A to mgła była....
    Miłego!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • ewa9717 04.11.17, 09:45
    Otóż to, Balamuku, model!
    Dziś wreszcie ten opóźniony w rozwoju miesiąc zrozumiał, co mu Minerwa sugeruje!
    Dzięwink

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • bluzeczka.zamszowa 04.11.17, 10:10
    Cześć, słonice bałamukowe dotarły do mojego miasteczka. Hurrra!
    Dzięki, Bałamuku. smile

    --
    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
    by Minerwa
  • balamuk 04.11.17, 10:31
    smile
  • minerwamcg 04.11.17, 17:19
    Eco, no, prawie Eco, bo do końca listopada jeszcze kawał czasu. Ale piękny poranek był, jak wół. Ba, jak słoń, znaczy słonica.
    Chomik wyzdrowiał,

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • minerwamcg 04.11.17, 17:26
    ... i w ogóle jakoś ten świat zaczął lepiej wyglądać.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • ewa9717 05.11.17, 10:41
    No wink Wstałam, a tu znowu Ukraina! Nadziwić się człowiek nie może wink
    Dzię!

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • balamuk 05.11.17, 11:29
    Nooo! Ładny listopad, ładny <poklepuje zachęcająco>.
    Cześć. smile
  • groha 05.11.17, 14:51
    Ładny. I już się z tego nie wykręci, bo mam na to liczne dowody.
    Na przykład dowód na to, że listopad posiada coś takiego, jak bezbłędny nieba lazur:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ff/vi/zw5e/aC8Nutxke9QcWGEGuB.jpg

    I na to, że jak chce, to potrafi być piękny, aż po sam horyzont:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ff/vi/zw5e/IbOLHH3TbZF9QxYhwB.jpg

    Dodam jeszcze, że wraz z innymi dowodami, powyższe zdobyłam w dniu wczorajszym własnoręcznie i bez żadnego wysiłku, dokładnie w połowie drogi między Warszawą, a Krakowem.
  • balamuk 05.11.17, 16:28
    To tak na oko Skarżysko-Kamienna? wink
  • se_nka0 05.11.17, 19:19
    Moje tereny smile
    Potwierdzam, pięknie jest. W związku z tą pięknością mam zamiar działkować intensywnie. Przygotowania do zimy to będą, no ale zawsze w plenerze.
    Dobry wieczór.
  • groha 05.11.17, 23:44
    balamuk napisała:
    > To tak na oko Skarżysko-Kamienna? wink
    Na oko może być wszędzie, bowiem od czasów, kiedy połowa drogi pomiędzy Warszawą, a świętokrzyskimi krzami wypadała pod samiutką Łysicą, to pojęcie stało się bardzo umowne smile
  • czekolada72 06.11.17, 07:24
    Noca zachwycjajaca pelnia zupelnie niedajaca spac, rankiem czerwone niebo, aktualnie - mgła...
    Miłego smile

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • berrin 06.11.17, 07:43
    Widny ranek. Dziwne.
    Dziewczyny, Gat sie odezwał, wprawdzie mimochodowo i na sasiednim forum, ale to znaczy, że żyw.
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • franula 06.11.17, 08:02
    u mnie nie widny. Znaczy nie pada ale jakoś mgliście. Czas wypełznąć..
  • balamuk 06.11.17, 08:20
    Łysica. To wszystko tłumaczy. Dobrze ci się latało, Grocho? wink
    Gmła też. A przed nami większe cele...
    Bry.
  • gat45 06.11.17, 09:22
    Wam to dobrze... Tu pada, tam świeci, kolory jesienne uwydatniając... A Gat spędził tuzin dni i tyleż nocy w szpitalnym pokoju typu "najwyższa technologia", podłączony do tysięcy rurek i przewodów. I mógł obserwować na kilku monitorach przebieg własnych funkcji życiowych. Nawet głupie łóżko było high tech' i dwa razy dziennie pyskowało ludzkim głosem, podając komunikat o wadze pacjenta. Z komentarzem. Naprawdę, nic nie kłamię ! Łóżko obcyndalało Gata za tracenie na wadze. Mebel. Człowieka. Co to niby brzmi dumnie.
    No. Nikomu-nikomusieńku nie życzę konieczności takiego unieruchomienia na płask. Ale przy okazji mogłam sobie popodziwiać taki OIOM nec plus ultra od środka i nabrać ogromnego szacunku dla pracującego tam personelu, od salowej do ordynatora oddziału.
    Wypuścili mnie wczoraj z zadziwiającym werdyktem, że tak naprawdę to nie wiadomo, co mnie z nóg zbiło i u nich położyło po krótkiej podróży na sygnale.
  • eulalija 06.11.17, 09:30
    Och Gat.
    Trzymaj się.
    Nie dawaj się.

    Berrin do roboty.
    Gat musi jeść!

    Kawałek ukraińskie listopada znikł jak sen złoty.
    Szaro.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • eulalija 06.11.17, 09:32
    Kawałek ukraińskiego miało być.

    --
    Szajka bez końca
  • gat45 06.11.17, 09:33
    Jakaś siła nieczysta wysłała poprzedni post nie całkiem skończony. Więc kończę. Wyrok fakultetu medycznego nakazuje Gatu żreć, żreć i jeszcze raz żreć. Wypoczywać i żreć, żreć i wypoczywać. Cel - plus 10 kg jak najszybciej, bo aktualne gabaryty Gacie aż wstyd przytoczyć. 35 kg na 164-165 długości sad A po długim unieruchomieniu całość konstrukcji ma pewne trudności w utrzymaniu pionu.
    Nic to. Nie spoczniemy my, aż osiągniemy 44 na dobry początek. Kibicujcie!
  • balamuk 06.11.17, 09:49
    I poszła nowa wieść po mieście:
    Żyje, żartuje, bestia zdrowa!
    wink
    Mówisz, że nie wiedzą, co cię z nóg zwaliło. A na tym służbowym wyjeździe W OGÓLE coś jadłaś, że tak niedyskretnie zapytam?
    Oj, Gatu, Gatu...
    Wielka buźka. I zjedz co. smile
  • gat45 06.11.17, 09:56
    A wiesz, że właśnie jadłam wyjątkowo dużo jak na swoje obyczaje ? Narybek mnie pilnował i nawet szantażował. Sama byłam zdziwiona. Ty mi, Bałamuku, nie poddawaj takich pomysłów, to znaczy że może się na tym szkoleniu przeżarłam ????
  • jottka 06.11.17, 10:04
    to jest bardzo prawdopodobna hipoteza - organizm nieprzyzwyczajony, szokiem zareagowałsmile ale może ty powinnaś wrócić do metod tradycyjnych dla małych niejadków? rosołek, ryż z jabłkami, cielęcinka z buraczkami (chyba że wege jesteś, to bez cielęcinki, a rosołek na podwójnej cebulismile do tego dużo telewizji i kolorowych książeczek z obrazkami, psa zdaje się już masz, więc kluczowy element terapii zapewniony. niejadek zadowolony z życia, barłoży się ohydnie, przewala z psem po kanapie, a przy okazji wciąga to i owo, żeby konwencji nie zaburzać. brakuje wprawdzie babuni, która pilnuje marudy, no ale może jakiś suplement znajdziesz?smile

  • balamuk 06.11.17, 10:10
    gat45 napisała:
    > Ty mi, Bałamuku, nie poddawaj takich pomysłów, to znaczy że może się na tym szkoleniu przeżarłam ????

    Natychmiast. Zmień. Swój. Tok. Myślenia! big_grin
    Jak nie głodówka, to może taki (nie)zwyczajny surmenage? Żebyś wiedziała, czego się strzec.
  • berrin 06.11.17, 10:03
    Ulgi-m doznała. Oraz wyrzutów sumienia, ze przez moje jakies tam błahe problemy Gat był pozbawion żerowych wspomagaczy i uwiądł z lekka.
    Jak dobrze, żeś żywa, o rany. Jak dobrze.
    Postaram sie wspomóc Twe plany żerowe. Mam doping bezpośredni, gdyż nieopatrznie przyznałam sie Lisowi Okazałemu, ze uwieczniam amatorsko HOW wraz z obsadą i teraz Lis nieustannie twierdzi, że źle ustawiłam sobie priorytety, skoro nie pisze w tempie trzech (co najmniej!) stronic dziennie...

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • bluzeczka.zamszowa 06.11.17, 10:02
    Cześć. Gatu, jak to dobrze że jesteś! Ponieważ musisz jeść, to życzę Ci wszystkiego najsmaczniejszego. A co Ci zalecili lekarze, jakie potrawy najszybciej pomogą przytyć? Życzę Ci sukcesów na tej drodze, trzymam kciuki.

    --
    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
    by Minerwa
  • ewa9717 06.11.17, 10:23
    Ach, Gatu, jeśli jest coś, co mogłabym bez zadnego wysiłku zrobić dla drugiego człowieka, to w try miga spełnić za ciebie wskazania lekarskie! Żeby potem tylko jaki transfer ze mła na tła móc zrobić!
    A jak już podjesz, powiedz, co PT mówił, gdy wróciłaś!
    Listopadu na razie przeszła chęć bycia pięknym, ale co tam, Gat żyje, krzywołebkowy kot Mruczek już w swoim domu aż w Niemczech, a pies Pan Ząbek, tak długo niczyj, ma dom, i to z trzema pisimi lasencjami, które już go lubią! Cudny poranek wink

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • balamuk 06.11.17, 10:58
    Czyli wariant drugi - listopad piękny duchowo. wink
  • minerwamcg 06.11.17, 12:43
    Ajajaj! Duża polka. No, no. Mam wrażenie, że się nam Gat nie tyle przejadł czy niedojadł, co przemęczył przy braku rezerw... no więc trzeba rezerwy uzupełnić. Gatu, co byś powiedziała na tuzin upierdliwych babć? Z pierożkami, naleśniczkami, zupkami na śmietanie i kluskami tak śląskimi, że na sam ich widok człowiek nabiera siły i ma ochotę podjąć pracę w kopani węgla kamiennego? I te babcie by Ci trzy razy dziennie serwowały toto na melodię "Luciu, wróć":

    Babcia:
    Ach! jidz, Gatu jidz, Gatu jidz, Gatu jidz,
    Gatu jidz, Gatu jidz,
    Bo nie jesz nic!

    Gat:
    Ach! idź, babciu, idź, babciu idź,
    babciu idź, babciu idź, babciu idź,
    W cholerę idź!

    Babcia:
    To żaden pic, cokolwiek zjidz – pierogi - i
    jidz, Gatu, jidz, Gatu, jidz, 
    Gatu, jidz, Gatu, jidz, Gatu, jidz...

    Gat:
    Kiepski to, babciu, wic.

    Babcia:
    Ach! jidz, Gatu, jidz, Gatu jidz, 
    Gatu jidz, Gatu jidz, Gatu jidz,
    Duszony rydz!

    Gat:
    Ach! rzyć, babciu rzyć, babciu rzyć, 
    babciu rzyć, babciu rzyć, babciu rzyć,
    Mi trujesz rzyć!

    Babcia:
    Chcesz zdrowa być, to musisz żryć, rosołek
    Ach! jidz, Gatu jidz, Gatu jidz, 
    Gatu jidz, Gatu jidz, Gatu jidz...

    Gat:
    A ja stąd wieję, hyc,
    Hyc, hyc!

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • bluzeczka.zamszowa 06.11.17, 12:59
    I może banany Gatu jidz,
    ...ja jeszcze truję rzyć.
    Pamiętasz wszak, jak Gurua w wieku dziecięcym została podtuczona przez babcię bananami właśnie.

    --
    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
    by Minerwa
  • czekolada72 06.11.17, 16:14
    Gatu! Najwazniejsze, ze Cie wypuscili!
    Wiesz, nie znam Twojej historii zdrowotnej, Twoich upodoban i zwyczajow, w sumie - nic, ale mam wbite, ze grysiczek tuczy, a mozna go spozywac na miliony sposobow, od slodziutkich po ultra ostere i wytrawne.
    Paczusie tucza, tyle, ze zero zdrowia.
    Rosołek zas zdrowy jest , jak sie nie lubi rosołku, mozna przerabiac na "pomidorowa" mieszjac z pomidorowym przecierem.
    Oj Trzymam kciuki, za te 44!!!!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • berrin 06.11.17, 16:30
    A waga Jej należna
    Czterdzieści i cztery!
    Mnie tuczono bananami, skutecznie. Może?

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • balamuk 06.11.17, 16:55
    A imię Gata czterdzieści i cztery? wink
    Nie chciałaś jadła, napoju,
    tuczże się teraz w znoju;
    Mniam-mniam, mniam-mniam!

  • bluzeczka.zamszowa 06.11.17, 17:30
    Gatu, na Boże Narodzenie zaśpiewamy Ci:
    motylem byłaś, ale utyłaś.

    --
    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
    by Minerwa
  • se_nka0 06.11.17, 17:47
    Gatu HEJ - kochaniutka.
    Ja mogę w charakterze babci - zrzędy wystąpić. Jesli tylko Ci to pomoże 44 osiągnąć.

    Bluzeczko - super przyśpiewka. Uwzględnij Gatu jej treść, do BN niedaleko wink
    I Guruowe banany wypróbuj, stare, sprawdzone metody najlepsze są.

    Dobry poniedziałek i oby reszta tygodnia taka była.

    Ewooo - u mnie cud malina a nie pogoda. Lazur i ,, do figury,, chodziłam rozebrana.
    Oby tak dalej.
  • jottka 06.11.17, 18:32
    właśnie czytam powieść, lata 60. w NRD. występują banany wypisywane przez pediatrę na receptę dla uporczywie chudego dziecka, receptę realizuje tatuś dziecka na pobliskim rynku w jakiejś pozasłanianej straszliwie budziesmile no ale banany działają, może faktycznie forum powinno zacząć sprawdzać, czy gat codziennie tak ze trzy banany opchnął?
  • se_nka0 06.11.17, 19:08
    Pamiętacie? Gurua narzekała, ze przytyła od piwa.
    Gatu - lubisz piwo ?
  • berrin 07.11.17, 07:40
    Banananana. Jednego albo dwa.
    Pogoda może być, jak na listopad to wręcz wrzesniowa. Łysy tuz po pełni w nocy spać nie dawał, a spaniella jest lunatyczką, nawet rolety nie do konca pomagają.
    Kot Starszy i Osobisty sa przeziębieni.
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • bluzeczka.zamszowa 07.11.17, 12:35
    Cześć, może będzie jeszcze piękny - ten listopad.

    --
    Śmiejmy się! Kto wie czy świat potrwa jeszcze trzy tygodnie?
    Pierre Beaumarchais: Cyrulik sewilski
  • eulalija 07.11.17, 13:08
    U mnie jest mało piękny.
    W dodatku głośny i spalinami śmierdzący.
    Chyba z okolicznych ulic i skwerków pocięte drzewa przywieźli i pod oknami mi tną.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • ewa9717 07.11.17, 13:17
    Piękny wink
    Od nie wiem jak dawna dziś pierwszy raz byłam na poczcie. Ludzie! Cyrk - to mało powiedziane! Jakaś buda jarmarczna z miliardami pierdół i "patriotyczną" lekturą. A teraz czytam o milionach wielbicieli jutuberów. Przestaję ogarniać świat.
    Gat je?
    Dzię.

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • czekolada72 07.11.17, 14:38
    Szaro buro i ponuro.....
    Ale cóż -- i tak milego smile

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • balamuk 07.11.17, 18:36
    Wyszłam z pracy - miła jesień, wysiadłam na moim zadupiu - jakby zima. A to raptem kilkanaście kilometrów, dziwne.
    Cześć.
  • berrin 07.11.17, 18:58
    Po co istnieje reumatyzm? Ot, ciekawostka.
    Wyłączyło mi lewą rękę od barku po dłoń. Wiem, że nie skrzypi, ale właśnie czuję, że owszem, skrzypi. I boli. Auć.
    Pogoda taka więcej wilgotno-zimnawa, więc oba koty, Spaniella i ja na jednej kanapie i pod jednym kocem.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • myq1 07.11.17, 19:16
    Skasowałam swoje bluzeczkowe konto, chciałam poeksperymentować i się narobiło. Oczywiście wszystkie loginy były zajęte, załapałam się na tego myqa, zniesiecie mnie dłużej na tym forum?
  • balamuk 07.11.17, 20:46
    To na pewno ty, Bluzeczko? wink
    Myk, myk.
  • myq1 07.11.17, 22:12
    Tak, ja. Sama sobie na złość zrobiłam, bo bluzeczka ta taki miły nick był.
    Ale co tam, grunt, że mogę być z Wami. Pozdrawiam, Balamuku.


  • myq1 07.11.17, 19:25
    berrin napisała:

    > Wyłączyło mi lewą rękę od barku po dłoń. Wiem, że nie skrzypi, ale właśnie czuj
    > ę, że owszem, skrzypi. I boli. Auc.
    Berrin, biedna Ty jesteś z tym reumatyzmem. Ojojoj!



  • czekolada72 08.11.17, 07:02
    Oj, biednas!
    Miłego!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • berrin 08.11.17, 07:16
    Ależ zimno! Zimna wilgoć, jeszcze w zeszłym roku udawało mi sie ja lekceważyć, w tym juz nie mogę, za bardzo boli wszędzie.
    Za to dla równowagi, skoro zimno, to ładnie i nie pada. Kawałkami nawet wschód słonca widać w formie zachwycających różowości nad Wisłą.
    Cześć.




    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • minerwamcg 08.11.17, 08:34
    Cześć! Faktycznie, listopad się zbiesił. Żeby to jeszcze zimno, tobym zrozumiała, sorry taki mamy klimat i w listopadzie Hawajów nie będzie. A tymczasem huncwot użył broni tyleż konwencjonalnej, co podstępnej, nazywa się ziąb. Jest to mokre zimno z dodatkiem jakiegoś słabego kwasu, zimno penetrujące, podstępne i trudne do wytępienia. Bo zimno to zimno, zmarzłeś to się ogrzejesz i kropka, a tali ziąb jak w człowieka wlezie... Bez sety z pieprzem ciężko przeżyć.
    Dlatego uważam, że stosowanie ziąbu jako broni masowego rażenia powinno być zakazane prawem międzynarodowem.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • eulalija 08.11.17, 09:17
    Setę z pieprzem to na żołądka bóle znam.
    Na rozgrzanie to raczej jakiś grzaniec i gorąca kąpiel we wannie.
    Jak ją ktoś ma.
    Ja nie mam.
    Ale ja nie marznę.
    Myqa akceptuję.
    Tak to jest.
    Lepsze jest wrogiem dobregowink
    Szara ściera.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • berrin 08.11.17, 10:08
    Dzięki za komplementację, która zawsze mnie wprawia w zakłopotanie, ale miła jest memu sercu. Dziękuje tutaj, a nie w „Prezenciku”, bo tam jak cos wstawiam, to ma być TO, żeby się nikt nie zirytował, ze zamiast odcinka są jakieś rozważanki nie na temat.
    Bałamuku, nie wiedziałam, że moja analiza taka odkrywcza. Jakoś zawsze uważałam, ze skoro ja cos wymyśliłam, to masa ludzi tez musiała to wymyślić. Ale faktycznie, także na ESD kilka głosów uznało, że zgadza się w całokształcie.
    Swoja drogą, nie lubię "Kalamburki" i niezbyt sobie cenię cykl jeżycjadowy, zwłaszcza od momentu, kiedy stał sie głównie narzędziem polemiki ze światem niespełniajacym oczekiwań i takimż społeczeństwem.


    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • myq1 08.11.17, 10:56
    Cześć. Faktycznie, zimno jakby, ponuro, ale nie pada.
    Asiu, Papuniu, odezwijcie się!
    Gat znowu zamilkł...O jeżu!
  • myq1 08.11.17, 10:59
    Berrin, nie znalazłam Cię na ESD, pomóż!
  • berrin 08.11.17, 11:19
    myq1 napisał(a):

    > Berrin, nie znalazłam Cię na ESD, pomóż!

    Prosze uprzejmie smile
    forum.gazeta.pl/forum/w,25788,165020998,165020998,_Kultura_osobista_Ignacego_Borejki.html#p165027300
    - przy czym nie wiem, czy podlinkowuje Ci cały wątek, czy moja wypowiedź - obawiam się, że wątek. Jesli tak, to "moje" jest prawie na końcu.
    Ja sie tam wypowiadam rzadko, Jeżycjada to nie jest do konca moja bajka, ale czasami mi sie uleje. Unikam tylko tematów nieliteraturowych i nie odnoszacych sie bezpośrednio do konkretnych książek.


    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • myq1 08.11.17, 11:54
    Dzięki, chyba odświeżę sobie Kalamburkę, zachęciłaś mnie! Fajna analiza.
  • balamuk 08.11.17, 18:19
    berrin napisała:
    > Bałamuku, nie wiedziałam, że moja analiza taka odkrywcza. Jakoś zawsze uważałam
    > , ze skoro ja cos wymyśliłam, to masa ludzi tez musiała to wymyślić.

    Ale to "to" trzeba jeszcze umieć napisać. wink Z jednej strony podoba mi się, jak piszesz, w sposób zorganizowany, racjonalny, logiczny, sama przyjemność. Z drugiej - wypunktowałaś moje własne odczucia, przyjemność jeszcze większa. smile
    Cześć, dobre ludzie. W pracy kolejny pochrzaniony dzień, teraz impreza u teściów (a mnnie się chce spać), Młodszemu spadła gorączka, znaczy, środkowotygodniowe zady i walety.
    Zdrowia!
  • myq1 08.11.17, 12:03
    eulalija napisała:

    > Myqa akceptuję.

    Dzięki, Eulalijo. Wdzięcznam ogromnie. smile

  • minerwamcg 08.11.17, 12:21
    Myq może być, ale co Ci przeszkadzała Bluzeczka? Tak się ładnie skracała na Bezet 🙃smile

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • myq1 08.11.17, 12:57
    Minerwo, bluzeczka mi nie przeszkadzała, po prostu przeź pomyłkę zlikwidowałam sobie konto bluzeczkowe. Ręce mnie świerzbiły, ot co.
  • minerwamcg 08.11.17, 13:11
    Aaa... no tak, nieszczęścia chodzą po ludziach. Im nonsensowniejszy błąd, tym większa szansa, że się go popełni, normalka. Przerobiłam na własnej skórze po wielokroć, choć komputery w zasadzie mnie lubią. nie to co Guruę.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • ewa9717 08.11.17, 14:39



    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • minerwamcg 08.11.17, 14:47
    O, Ewo, Tobie też? smile

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • ewa9717 08.11.17, 14:51
    O rany, wcięło!
    A wypowiedziałam się obszernie. Nie mam siły powtarzać, popieram wspieram itepe. Berrin: maść mentolowa i czerwona lampa typu bordello do nagrzewania.
    Muszę odpocząć na płask, bo mnie morzy...
    Bry.

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • czekolada72 09.11.17, 06:28
    Zniechecajace wszystko sad
    Miłego!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • berrin 09.11.17, 07:11
    Bardzo trudny poranek, bo po nocy tak pełnej koszmarów, że Osobisty zamiast spac zajmował sie czuwaniem i budzeniem mnie, jak tylko zaczynałam krzyczeć. Rzeczywistośc znowu zbyt wiele we mnie rzuca. Różne rzeczy sa naprawde straszne.
    Za to reumatyzm sobie poszedł. chyba uznał, że nie mam dla niego czasu.

    Gat? Asia? Papuga?
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • asia.sthm 10.11.17, 09:16
    Najmilsze moje juz jestem. To znaczy bylam tu ale telefonem cos madrego napisac nie jest latwo. Wakacje bardzo zajete mialam. Polatalam no i wrocilam akurat na szampana.
    Senko, duza rosnij nam na pocieche.
    Wszelkiego najszczesliwszego.

    --
    po prostu, prosto z mostu...
  • asia.sthm 10.11.17, 09:18
    Czy pezerobiona bluzeczke ktos wpisal na male? Odpale laptopa i sprawdze, bo teraz tylko kawy pragne.

    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • asia.sthm 10.11.17, 10:57
    Czy wiecie ze Jane Fonda przeleciala sie po catwalku na pokazie w Paryzu w zeszlym tygodniu. Ma 80 lat - Barbarella jedna. Tez bym chetnie tak chciala. I chyba dzis na podwojna gimnastyke pojde. Kurde.

    --
    po prostu, prosto z mostu...
  • balamuk 09.11.17, 07:18
    Kolega L. piękny dzisiaj wyłącznie duchem. wink
    Cześć.
  • ewa9717 09.11.17, 09:01
    O rany, nie dawajma się!
    Jako Pollyanny na razie cieszymy się z pójścia sobie reumatyzmu. Kolejne dorzuty powodów do rozjaśnienia wizeruku kolegi L. wskazane.
    Dzię!

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • minerwamcg 09.11.17, 09:02
    Żeby choć duchem...

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • franula 09.11.17, 09:17
    wygląda na to ze niepiękny i fizycznie i duchowo
    zła pogoda, złe wieści, złe słowa padają
    niedobrze
  • berrin 09.11.17, 09:27
    Jestem pionowa. I już. I bede pionowa. I już. Tak sobie postanowiłam. I już.
    Świat jest do niczego, wyrabia w tym norme z amnie i cała moją rodzinę. To ja juz nie muszę.
    I już.
    Przynajmniej armagedon w pracy tym razem w niczym mnie nie dotyczy. Za wysokie progi smile, co za szczęście.
    No.
    I juz.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • myq1 09.11.17, 09:41
    Berrin, trzymaj się. Mogę z Tobą trochę posiedziec? Może odrobinkę się polepszy Tobie i mnie?
  • eulalija 09.11.17, 09:58
    Zaokiennie fuj.
    Duchowo?
    Jak to w listopadzie.
    Idę w ślady Berrin.
    Pion dziś to moje imię.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • balamuk 09.11.17, 10:24
    Jakiś do bani ten czwartek... Trzymajta się.
  • se_nka0 09.11.17, 11:07
    Oj, oj - ponuro się zrobiło.

    To ja - na przekór wszystkiemu ponuremu - zapraszam wszystkich na szampana.
    Moze NAM się poprawi. Nastrój.I sytuacje.
    Cześć.
  • berrin 09.11.17, 12:01
    Ale bez wolnych grup wodorotlenowych, bom zadeklarowana abstynentka. Polewaj!
    Zdrowie... Gatów i Lisów. O.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • myq1 09.11.17, 12:11
    Też się przyłączam - zdrowie Gatow, Lisów O. I nas wszystkich. Dzięki, Senko.
  • ewa9717 09.11.17, 12:19
    Przez moment zgÓpłam i myślałam, że skokiem niczem w Chinach osiągnęlim śmy Barbary i Bernarda! No to mus wypić... Senki dziś może?

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • minerwamcg 09.11.17, 13:48
    Tak czy owak, wypić można. A nawet należy. Mój ś.p. dziadek pasjami chodził do operetki, lubił toto, różne zboczenia ludzie mają. I często podśpiewywał różne arie i kuplety, wśród których ulubione było:
    Na te smutki, na te żale
    Napijmy się po gorzale!

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • minerwamcg 09.11.17, 13:50
    P.S.
    Dla rozweselenia przeklejam z "Kociego zakątka" wierszyk o fotografowaniu kota smile

    Rzekła raz Jottka:
    Chcę zdjęcie kotka!
    Kicia jest słodka,
    Musi być fotka.
    Ja: w dłoń komóra-
    Fotoidiotka
    I dalej, hurra -
    Cyk – zdjęcie kotka.
    I co, gotowe?
    Ee tam, to plotka.
    Gdzie kot miał głowę
    Tam ogon kotka.
    A środek kici?
    Nie, nie ma środka,
    Kawałek rzyci
    Widać z wychodka.
    I tak sto razy.
    Palec w nagniotkach,
    Folder „Obrazy”
    Pełen zdjęć kotka.
    Wszystkie do kitu –
    A ja, idiotka
    Myślę, jak by tu
    Uwiecznić kotka.
    Niech powie Jottka
    (w nagrodę fotka) -
    Łatwiej „zdjąć” kotka,
    Czy trafić w totka?

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • berrin 09.11.17, 14:22
    No i lepiej smile

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • ewa9717 09.11.17, 16:02
    Oj, dawno, Minerwo, nie szymborzyłaś wink A niezorientowanym podpowiem, że to o Ginny, koteczce ruchliwej jak rtęć z ADHD wink

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • myq1 09.11.17, 16:31
    Widziałam jej zdjęcia na Zakątku, nie w charakterze smugi, całą koteczkę wyraźnie Minerwa złapała. Na niebieskim tle.
  • myq1 09.11.17, 16:32
    A wierszyk - jak wszystkie wierszyki Minerwy - ekstra!
  • se_nka0 09.11.17, 16:36
    Już lepiej ?

    Na smuteczki
    łyk szampana
    i zdjęcie koteczki.

    Ewo - Senka za dostojną jubilatkę dziś robi.
    Z tej też okazji trzeba troszkę wyleżć z kąta.
    Nie co dzień wypada te osiemnaście z hakiem wink

    Wasze zdrowie.
  • myq1 09.11.17, 16:42
    Senko, Stolarza i innych rzemieślników wielu Ci życzę! I zdrówka, zdrówka, zdrówka. Pyszny był ten szampan, com się go napila. Jeszcze raz - sto lat!
  • ewa9717 09.11.17, 17:09
    Ach, Senko, wiem coś o tym, też nie tak dawno lubilaciłam wink No to oby nam się i na drugą nóżkę!

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • berrin 09.11.17, 17:22
    Zdrowie!
    Niezły ten szampan, nie żebym była znawczynią, ale stanowczo niezły.
    Zdrowie Senki, jubilatki.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • balamuk 09.11.17, 17:23
    Buźka, Senko. I spóźniona buźka dla Ewy. Niech się Wam darzy (a i nam przy okazji smile).
    Jakby zabrakło szampana, to mogę zasilić, jeden mi się w lodówce marnuje. wink
  • se_nka0 09.11.17, 18:02
    Takie dobro się marnuje, no wiesz balamuku ??? wink
    Ewo - na drugą nóżkę - Twoje zdrowie.
  • myq1 09.11.17, 18:19
    Ale się zrobił piękny listopad.
    Ewo, najlepszego!

    --
    Śmiejemy się! Kto wie, czy świat potrwa jeszcze trzy tygodnie?
    Pierre Beaumarchais:Cyrulik sewilski.

    <=>
  • balamuk 09.11.17, 19:27
    No to właśnie przestał się marnować, dobroczynny wpływ forum. wink
    Najlepszego, dziewczyny.
  • minerwamcg 09.11.17, 21:46
    Senko, Ewo, wszystkiego najlepszego!!! Najfachowszych rzemieślników!

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • ewa9717 09.11.17, 22:28
    Uuuu, dziś Senki, ja jestem mocno zeszłomiesięcznicowa wink Tak tylko nad lubilactwem westchłem se wink

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • berrin 10.11.17, 07:27
    Ladna ta szampańska impreza była. I trafiona. W kazdym razie szampan pomógł na koszmary. Dzięki, dziewczyny.
    Mam do napisania pismo urzędowe i nie wiem, jak je ugryźć. Nie mój styl jednak, ech.
    A drób wylazł. Jak miło.
    Czy Gat zjadł?
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • eulalija 10.11.17, 09:18
    Spóźnione serdeczne.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • balamuk 10.11.17, 14:27
    Popołudnie nadspodziewanie słoneczne, miło.
    Piatuniuniu.
    Cześć. smile
  • minerwamcg 10.11.17, 15:38
    Uuuj. A u mnie Żuławy. A nawet Morze Kaspijskie, ale okażmyż trochę patriotyzmu smile

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • ewa9717 10.11.17, 15:39
    My faktycznie wszystko mamy na opak: morze tam, gdzie powinny być góry, a radosne święto przypada w noc listopadową. Do kitu.
    Bry.

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • balamuk 10.11.17, 17:03
    Ale dlaczego morze tam, gdzie powinny być góry?
  • ewa9717 10.11.17, 18:53
    balamuk napisała:

    > Ale dlaczego morze tam, gdzie powinny być góry?
    Bo morze powinno być na południu - cieplej, a góry na północy - chłodniej wink




    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • balamuk 10.11.17, 20:38
    O matko z córko... wink Stanowczo powinnaś się przeprowadzić na południe Europy!
  • myq1 10.11.17, 17:05
    Cześć, ponuro. Drugą noc z rzędu spałam 4 godziny. Nigdy bym nie przypuszczała, że takie świństwo mnie się czepi. Od dwóch miesięcy tak śpię w kratkę, słoniocy!

    --
    Śmiejemy się! Kto wie, czy świat potrwa jeszcze trzy tygodnie?
    Pierre Beaumarchais:Cyrulik sewilski.
  • minerwamcg 10.11.17, 22:28
    Myq, może sytuacja dojrzała do pójścia do lekarza? Najczęściej przyczyną takich kłopotów jest przemęczanie się i stresy, czy to aby nie coś z tych rzeczy?

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • ewa9717 11.11.17, 09:52
    Kiedy marudziłam, że sama z siebie wstaję przed dziewiątą, koleżanka (rówieśnica) uswiadomiła mi, że starszaki potrzebują mniej snu, a w ogóle to ona nie przesypia całej nocy, śpi kawałkami i to ponoć częste. Może Myq takiego signum temporisa ma crying

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • minerwamcg 10.11.17, 18:42
    Może dla wyrównania mamy drugie trzeciego maja a trzecie piętnastego sierpnia smile A z drugiej strony głupio by było prosić Marszałka i spółkę, żeby zaczekali do wiosny, bo w listopadzie Polakom nic się nie chce i nawet na niepodległość nie mają ochoty...

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • balamuk 10.11.17, 20:36
    No tak, ale najbardziej znaczące historycznie jednak to listopadowe. I okazja, żeby się wspólnie uradować nawet przy marnej pogodzie. smile
  • ewa9717 11.11.17, 09:53
    Jeśli już mają być powody do radości: jakby ciut jaśniej niż wczoraj i na razie nie pada.
    Bry.

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • berrin 11.11.17, 14:49
    Slonice były. Krótkie, bo i dzień w listopadzie krótki jest, ale były. Kiedy się schowały, skończyłyśmy spacer.
    Hej.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • minerwamcg 11.11.17, 22:40
    Były słonice, potem poszły i spadła garść drobnego gradu. Ale potem się jakoś rozeszło po kościach. I nie lało.
    Mam na coś wyraźną ochotę. I nie wiem na co. Zdecydowanie bliżej śledzia i kiełbasy z chrzanem niż tortu ambasador, ale co konkretnie?
    Skończy się pewnie na kanapce z serem i cebulą smile Nie te czasy, kiedy człowiek o północy zabierał się do robienia gołąbków albo smażył pączki.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • balamuk 12.11.17, 08:20
    Słoniczki wyglądają zza węgła.
    Rajzefiber mnie męczy.
    Bry.
  • myq1 12.11.17, 10:05
    Cześć, słonice szaleją! Balamuku, milej podróży! Przyjemnej niedzieli życzę nam wszystkim.

    --
    Śmiejemy się! Kto wie, czy świat potrwa jeszcze trzy tygodnie?
    Pierre Beaumarchais:Cyrulik sewilski.
  • berrin 12.11.17, 11:41
    Warszawa-Kabaty bezsłoneczna, niestety, do tego zastosowano broń masowego wilgotnego chłodzenie. A przede mną urodziny siostrzenicy i nie mogę być na nich nadmiernie reumatycznie połamana.
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • ewa9717 12.11.17, 12:27
    Żadnych zwierzątek crying
    Trzymajcie kciuki za wyprawę, przy której ta po Baltazara Gąbkę wysiada! Agnieszka samochodem pojechała z Irlandii na Sycylię po bezdomną koteczkę, w której się zakochała podczas urlopu. Już chyba powinna docierać na miejsce, oby tylko tambylec, który łaskawie zgodził się Lusię dokarmiać, rzeczywiście o kicię zadbał! Jakby kogo interesowało, może znaleźć na fb Za Moimi Drzwiami, bo Gosianka patronuje wink 3mta! 3mta! 3mta!

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • berrin 12.11.17, 12:34
    3mam jeszcze jak!

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • myq1 12.11.17, 13:46
    Też trzymam, Za zamkniętymi drzwiami fajne jest. Pamiętam dziczka Ta- dziczka.

    --
    Śmiejemy się! Kto wie, czy świat potrwa jeszcze trzy tygodnie?
    Pierre Beaumarchais:Cyrulik sewilski.
  • gat45 12.11.17, 12:59
    Wpadła do nas wczoraj zaprzyjaźniona para. Z dość daleka, bo aż z miejscowości Lille, ale za to polska w obydwojgu składnikach swych. Wypakowywanie bagażnika trwało długo, ale też czego tam nie było ! Pierogi ruskie. Kotleciki mielone cielęce. Nóżki takież - cielęce, nie mielone - w galarecie. Składniki wszystkie naszykowane do przygotowania pożywnego rosołku na kuraku - składnik męski od progu zapytał, gdzie mamy duży saganek i dawaj rosolić. Nawet przyprawy miał odliczone. Inna rzecz, że oboje słyną z zamiłowania do garów, a gary im odpłacają wzajemnością. Był też sernik i szarlotka dla Tubylca, a i o PT nie zapomniano i dostał coś takiego, od czego ogonek wpadł mu w ruch wahadłowy, a ze szczęścia zaczął zezować.
    Gat wchłonął trzy ruskie ze śmietaną oraz jednego pokaźnego kotlecika. Gargantua może Gatu buty czyścić, ot co.
    Potem towarzystwo zasiadło przy kominku i się zaczęło. Lillowska para ma liczne talenty, w tym muzyczny. Gat przedstawił im wybitne dzieło Minerwy we wydruku. Melodii "Lucia wrócia" nikomu nie trzeba było przypominać. Ludzie, co to się nie działo ! Pani robiła za Gata, a dżentelmen za wszystkie babcie, a tak udatnie mu to szło, że każda była inna.
    Jaka szkoda, że ja tego nie zarejestrowałam ! Turlalim się z radości najpierw we czworo, a potem w pięcioro, bo i Tobiasz pojął, że jak jest wesoło, to się turlać godzi. Bo zapomniałam Wam powiedzieć, że od kiedy wróciłam taka chwiejna w pionie i nawet w poziomie, to PT obchodzi się ze mną jak z jajkiem : nie potrąca, nie rzuca się na mnie, co najwyżej leciutko dotyka nosem. O tym, żebym go wzięła na smycz na razie jeszcze mowy nie ma. Raz, że w ogóle nie łażę tyle, a dwa - pies jest psem i jak kota zobaczy, to szarpnie. A różnica wagi między nami niestety się powiększyła o te 4-5 kg, co to mi je naukowo-techniczne łóżko ukradłosad

    Minerwo, raz jeszcze dzięki za to roześmiane popołudnie wczorajsze !
  • eulalija 12.11.17, 13:45
    Zdecydowanie za mało ruskich Gat wciągnął.
    A potem się turlał.
    Znaczy tracił kalorie miast zawiązywać sadełko.
    Nieładnie Gat, nieładnie.
    U mnie szara ściera.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • gat45 12.11.17, 16:11
    eulalija napisała:

    > Zdecydowanie za mało ruskich Gat wciągnął. [...]

    Już-już miałam odrzec, że nieznane Ci są, o Eulalijo, gabaryty wchłoniętych. Ruskie duuuuuże potrafią być wszakże, a nawet wielgaśne. Ale nie będę łgać - te były rozmiarów klasycznych (moja koleżanka specjalnie przechowuje polską szklankę do herbaty w celu wycinania pierogowych kółek, bo ona jest perfekcjonistka). Z tym, że te trzy ruskie plus kotlecik to jest mniej więcej tyle, ile Gat zżarł przez cały szpitalny pobyt smile
    Po drugie : niby turlanie i śmiech są rzeczywiście wydatkiem kalorycznym, ale takie minusowe wydatki kaloryczne koniec końców wychodzą na plusowe, słowo zucha. Bo po turlaniu i pękaniu ze śmiechu takie coś się robi z metabolizmem, że organizm gotów więcej wchłonąć niż sam by przypuszczał. Dowód : wieczorem Gat wlał w siebie naprawdę sporą miseczkę rosołu i dopchnął warzywami.
    Aha, Minerwo, babcie były następujące : Ślązaczka, góralka, kresowianka spod Wilna oraz Warszawianka z Powiśla. Damska część kantaty poczuła się sfrustrowana i Gata też urozmaiciła - Ślązaczce odpowiadał Gat altem, góralce - dyszkantem, kresowiance - perlistą koloraturą, zaś Powiślance prawdziwym, zaprawionym w bojach sznapsbarytonem. Pies popiskiwał w tle w tonacjach nieznanych naszemu zapisowi nutowemu, a na dodatek zmiennych.
    Czy takie wykonanie satysfakcjonuje Autorkę ?
  • minerwamcg 13.11.17, 01:45
    Autorka kwiczy z radości, albowiem w braku nagrania użyła wyobraźni wspaniale pokrzepionej cudownym opisem smile
    I od razu zaczęłam sobie wyobrażać, czym też te babcie mogłyby Gata karmić. Góralka kwaśnicą z grulami, ślązaczka nudelzupą i pieczenią z modrą kapustą, kresowianka kołdunami w rosole, a ta z Powiśla pyzamy i flakamy po warszawsku. Od samego wyobrażania się tyje smile


    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • minerwamcg 12.11.17, 13:47
    Gatu, wzruszyłam się niepomiernie ❤️ Przeczytałam Twój post rodzinie i teżeśmy społem zakwiczeli z radości, bo wyobraźnia zadziałała i wystawiliśmy sobie plastycznie, jak to bosko musiało wyglądać. Niech się najlepsze kabarety wypchają smile

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • asia.sthm 12.11.17, 14:31
    Bo wzruszajace i ja sie wzruszylam 💚

    --
    po prostu, prosto z mostu...
  • se_nka0 12.11.17, 14:33
    Też ,,widziałam,, popołudnie Gata, czytając smile

    Kciuki trzymane. Są jednak ludzkie ludzie na tym świecie. Dzięki Ewo za komunikat.

    Niech Gatu ten gar rosołku służy i na długo wystarczy smile
    I te ruskie. Na zdrowie.

    Dzis nie zadamy cudownego pytania Berrin - Czy Gat jadł ? smile
    No, baa .
    Dobrego dnia.
  • ewa9717 12.11.17, 17:12
    Ach, Senko, w tym senk wink żeby Gatu na krótko sagan starczył wink
    Artyzmy cudne, ale lecę sprawdzić, co z kocią!

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • ewa9717 12.11.17, 17:14
    I już mówię, jakby kto nie miał wejścia: Lucynka złapana! Teraz tylko z powrotem przez całe Włochy, kawał Francji i co tam jeszcze do Irlandii wink Uffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffff!

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • balamuk 12.11.17, 18:02
    Ludzie są fajne.
    Chyba rok temu kumpela mojej szwagierki przyjechała specjalnie gdzieś z Szwarcwaldu do Buku po dwa małe kicia. Niby bliżej, ale też kawałek. wink
  • berrin 12.11.17, 19:31
    A Gat najedzony i dobrzenie nastrojony.
    A kot przechwycony.
    A tyrt zjedzony (urodzinowy siostrzenicy).
    Dzień sukcesów odhaczony.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • berrin 13.11.17, 07:19
    Oczywiście miało być DOBRZE NASTROJONY, co tez ta partykułka na koncu robi, nie wiem - ale mój telefon ma skłonnosci do pisania co sam chce nawet przy wyłączonych wszystkich opcjach podpowiadania...
    Mokre zimno. Ale kurtka ciepła.
    Jidz, Gatu, jidz!
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • minerwamcg 13.11.17, 08:07
    Trzymajcie kciuki za Chomika, ma dzisiaj konkurs recytatorski. Przygotowała "Satyrę na bożą krówkę", ciekawe, co na to pani smile

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • se_nka0 13.11.17, 08:12
    Kciuki trzymamy !

    Wilgoć jakby, ale damy radę. Plusy dodatnie na termometrze, to nie jest żle.
    Dobrego tygodnia wszystkim.
  • berrin 13.11.17, 09:04
    O! Chomik wie, co recytować! (ja uparcie recytowałam "Dlaczego ogórek nie spiewa").
    Cho-mik! Cho-mik! (skanduję - i trzymam).

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • asia.sthm 13.11.17, 09:30
    Chomik Chomik 👍
    Moim zdaniem satyra musi wygrac- to jest poezja nie do odrzucenia, tak jak slynna propozycja tylko inaczej. No jakos tak.

    --
    - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
  • myq1 13.11.17, 11:44
    Cześć. Kciuki za Chomika.
    Mistrz Ildefons zaczarował kolejne pokolenie. Tak trzymać!


    --
    Śmiejemy się! Kto wie, czy świat potrwa jeszcze trzy tygodnie?
    Pierre Beaumarchais:Cyrulik sewilski.
  • ewa9717 13.11.17, 15:21
    Lecte, lete czymać wink
    Wzdonżyłam????????????????

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • minerwamcg 13.11.17, 17:17
    Chomik dziękuje! Ja też!!! Będzie pewnie trzeci, ale zawsze to miejsce na pudle smile Uczestników było mrowie a mrowie.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • myq1 13.11.17, 18:10
    Super, Chomik na prezydenta! wink

    --
    Śmiejemy się! Kto wie, czy świat potrwa jeszcze trzy tygodnie?
    Pierre Beaumarchais:Cyrulik sewilski.
  • balamuk 13.11.17, 21:17
    Co za bezsensowny rok, teraz moja ulubiona baronowa Krzeszowska przeniosła się na o wiele wyższe piętro. sad
    Bry.
  • minerwamcg 13.11.17, 22:11
    No. I ciotka Anuli w "Wojnie domowej". I ciocia Ula, królowa autostopu w "Podróży za jeden uśmiech".

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • ewa9717 13.11.17, 22:59
    I tyle innych pięknych ról filmowych, cudne skecze kabaretowe, ale najbardziej nieduża rola w "Zakazanych piosenkach". I sama rola, i coś, czego dzisiejsza młódź nie wie, nie pamięta, jak nastoletnim starszakom w latach sześćdziesiątych imponowała jej powstańcza przeszłość, o której jakoś się wiedziało, choć przecież nie było gugla, a w oficjalnych przekazach to raczej nie istniało...

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • berrin 14.11.17, 07:30
    Cholera... A "zawsze była"...
    Nawet gawrony dzis ponurawe. No nie dziwię się wam, chłopaki.
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • eulalija 14.11.17, 09:37
    Ech ...
    Szara szmata.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • minerwamcg 14.11.17, 13:53
    Gawrony, powiadasz? U mnie w parku dwa się dzisiaj bardzo widowiskowo tłukły, jeden leżał na drugim i prał go dziobem. Odpędziłam piorącego w obawie, że z pranego niewiele zostało, ale gdzie tam! Zerwał się i w nogi, a raczej w skrzydła, tamten za nim, jeszcze dłuższą chwilę się gonili po niebie. Ciekawe, o co im poszło.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • ewa9717 14.11.17, 15:12
    A jesteś pewna, ze nie przeszkodziłaś w zalotach? wink
    O swicie, tak kole 10,00 było ładne, ale już się nabyło.
    Bry.
    Sycylijka Lusia już wyruszyła do Irlandii, pewnie jutro dotrze wink

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • minerwamcg 14.11.17, 18:29
    Nie, oni się ewidentnie napieprzali. Jeżeli już, to przeszkodziłam dwie fazy dalej, w kłótni małżeńskiej smile

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • balamuk 14.11.17, 18:29
    Ostatni dzień w pracy przed urlopem, czuję się, jakby mnie traktor przejechał. Kilkakrotnie. Auć.
    Cześć.
  • berrin 15.11.17, 07:03
    To chyba jest zjawisko powszechne przedurlopowo. Traktory, buldożery, harwestery, ikarusy... A urlop zasadniczo służy do odpoczęcia po osotanich kilku dniach tuz przed tym, zanim się zaczął.
    No, ale się zaczął. Urlopuj się!
    Co do pogody, nie mam zdania, nijaka taka więcej. Może sie wyklaruje, jak słońce zauważy, że wzeszło. Gawrony i wrony nadają od rana. Głośno. Czy to podpada pod: "Ptaszki śpiewają"?
    Część.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • balamuk 15.11.17, 08:37
    W pracowni kartograficznej, w której pracowała moja Mamusia, była jedna ponadnormatywnie subtelna panienka. Pewnego poranka za oknem przysiadła na gałęzi wrona i tak straszliwie rozdarła dziób, że cała pracownia oderwała się od zajęć i kontemplowała w milczeniu. I nagle rozległ się subtelny głosik: "Ooo... Ptaszek kracze..."
    Cześć.
  • asia.sthm 15.11.17, 10:18
    To tak jak to slynne ponure wycie wrobli. U mnie zawsze wywoluje ciarki.
    W moim kraju od polnocy do poludnia cale 33 stopnie roznicy. Od minus 24 do plus 9 w Malmö.
    Hej

    --
    Stop! Latać tylko prawą stroną
  • ewa9717 15.11.17, 10:48
    No i jak tu nie wierzyć mapom, ode mnie niedaleko do Malmo wink
    A Balamuku miłego urlopu, tylko czemu w listopadzie?
    Bry.

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • myq1 15.11.17, 11:28
    Cześć. Ciemno i ponuro.
    Udanego urlopu, Bałamuku!
    Minerwo, Ginny na Kocim Zakątku pełna wdzięku. Śliczna jest. Czarna fryzurka i takiż ogonek. Uosobienie niewinności. smile


    --
    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
    by Minerwamcg
  • franula 15.11.17, 12:40
    Uwaga zaginęła stolnica, dobry metr na metr. Na czas remontu całą kuchnię mam w pudłach w sypialni, ale do pudła by się nie zmieściła. Ciekawe.
  • myq1 15.11.17, 13:01
    A nie położyłaś jej płasko na jakimś blacie, stawiając później na niej pudła?

    --
    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
    by Minerwamcg
    <=>
    Śmiejemy się! Kto wie, czy świat potrwa jeszcze tylko trzy tygodnie? Pierre Beaumarchais: Cyrulik sewilski.
  • myq1 15.11.17, 13:07
    Nie wiem, co źle zrobiłam. Chciałam odtworzyć moje sygnaturki i kiedy je wpisuje jedną pod drugą, wyświetlają się obie, kiedy zaś oddzielam je solidniej, wyświetla się tylko jedna. W tym sensie, że nie wyświetlają się kolejno.

    --
    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
    by Minerwamcg
    <=>
    Śmiejemy się! Kto wie, czy świat potrwa jeszcze tylko trzy tygodnie? Pierre Beaumarchais: Cyrulik sewilski.
  • minerwamcg 15.11.17, 13:34
    Pręt do firanek u Alicji znalazł się ułożony równiutko przy ścianie... BZ może mieć rację, że stolnica robi za pogrubiony blat czegoś. Albo leży płasko pod dywanem smile

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • gat45 15.11.17, 13:54
    Na szafie
    pod szafą
    za szafą...
  • se_nka0 15.11.17, 14:32
    ... na balkonie...

    Dobrego urlopu Balamuku.

    Hmm, czemu z działki nie ma profitów, równych ilości włożonej w nią pracy ?
    Trzeba to przemyśleć przed wiosną wink
    Dobrego dnia.
  • myq1 15.11.17, 15:26
    Cześć, nie wliczyłas do profitów relaksu na świeżym powietrzu, Senko. Satysfakcji z własnych osiągnięć na działce chyba też nie. Pozdrawiam.

    --
    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
    by Minerwamcg

    <=>
  • berrin 16.11.17, 07:46
    Tyn relaks to un potem boli w krzyżu. Za każdym razem, kiedy biorę udział w obrabianiu kawałka naszej rodzinnej ziemi na Okęciu, potem nie mogę się wyprostować. Inna rzecz, że do niedawna byłam uważana za osobnika w wieku młodzieńczym (dla moich rodziców wszystko, co jest od nich młodsze o więcej niż 15 lat, to młodzież), a zatem w sam raz do przerzucania kopostu, włażenia po pieniuszku na daszek przybudówki co by z niego zdjąć drabinę (włażenie po drabinie z oczywstych powo dów było wykluczone, skoro rzeczona drabina własnie na dachu leży...) i dygowania skrzynek z flancami z samochodu na punkt docelowy. Teraz za młodzież robi moja siostra, a po pieniuszku włazi siostrzenica. Ufff. Mnie została walka z cebulkami - gdzie nie wbijesz szpadla, cebulki, cebulki, wszędzie cebulki - tulipany, zonkile, hiacynty i wszelka inna wiosenna hołota.
    Oo, az mi mokrą ziemia zapachniało...
    A tu listopad.
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • balamuk 16.11.17, 08:41
    Krzyż jest podstawowym błędem konstrukcyjnym człowieka.
    Wkraczam w ostatnią dobę rajzefibra, potem będzie już tylko beznadziejne myślenie co, gdzie i kiedy powinnam załatwić - uroki urlopu w kraju. Zakładam, że dzięki waszym życzeniom (dziękuję!) uda mi się też trochę rozerwać. wink
    Cześć.
  • gat45 16.11.17, 10:29
    Nie, Bałamuku, krzyż jest bardzo dobrze pomyślanym rozwiązaniem konstrukcyjnym, ale nie dla człowieka. Bo gdyby nasze wścibskie przodki nie musiały koniecznie poszerzać sobie horyzontów za pomocą stawania na zadnich łapach, to my, ich szczęśliwe potomstwo, nadal biegalibyśmy sobie w radosnych podskokach po stepach czy tam po skałkach na czterech łapach krzyż stanowiących. Na dodatek miednica by się nam nie zwęziła do dołu i wydawałybyśmy młode na świat szybciutko i z uśmiechem na ustach. I czy to wszystko warte było przeciwstawnego kciuka, a nawet dwóch ? No nie wiem.
    Życzę Ci udanego urlopu na czterech łapach, to znaczy bez najmniejszego odczuwania krzyża.

    PS Jak piszesz "w kraju" to który masz na myśli ? I czy długo trwało, zanim zadecydowałaś, kiedy się mówi "wracam", a kiedy "jadę" ? Bo ja, mimo że wypędzona jak jaka Steinbach nie przymierzając, strasznie długo miałam w głowie "wracanie" do Polski, choć dobrych parę lat mowy o takim wyjeździe nie było sad
  • franula 16.11.17, 10:45
    Za szafą.

    dzień dobry.
  • berrin 16.11.17, 11:01
    Przy okazji chciałam przeprosic Gata za brak lektury dla Gata (i pozostałe miłe czytelniczki takoż)- ale ostatnio, czyli od ubiegłego czwartku piszę komentarz do dwu przepisów luzem i jednego rozdziału w całości takiej jednej ustawy i zjada to całe moje epickie zdolnosci. I jeszcze trochę innych moich zdolności, na przykład do niezabijania ludzi, którzy po trzech minutach od rozmowy organizacyjnej - w czasie których zdążyłam wrócić do siebie przed biurko i wymusic na maszynie ponowne zalogowanie mnie do wszystkich systemów - już dzwonią z pytaniem, ile przez ten ogrom czasu zdążyłam zrobić.
    Dacie mi alibi w razie czego...

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • balamuk 16.11.17, 11:56
    gat45 napisała:
    > Nie, Bałamuku, krzyż jest bardzo dobrze pomyślanym rozwiązaniem konstrukcyjnym,
    > ale nie dla człowieka.
    Właśnie dlatego napisałam, że krzyż jest podstawowym błędem konstrukcyjnym człowieka. wink I spróbuję zacząć od wylądowania na czterech łapach, dzięki!

    > PS Jak piszesz "w kraju" to który masz na myśli ? I czy długo trwało, zanim zad
    > ecydowałaś, kiedy się mówi "wracam", a kiedy "jadę" ? Bo ja, mimo że wypędzona
    > jak jaka Steinbach nie przymierzając, strasznie długo miałam w głowie "wracanie
    > " do Polski, choć dobrych parę lat mowy o takim wyjeździe nie było sad
    No jakże, który mam na myśli, jestem przypadkiem nieuleczalnego Latarnika i dla mnie jedna już tylko jest kraina taka, nie przeskoczy. Choć ani mi w głowie idealizować na podobieństwo pana Adama.
    Z wracaniem inna sprawa, wracam tam, gdzie spędzam więcej czasu - kiedyś przez rok udzielałam się jako lektor j. p. w Klużu i po wyskoku na święta do Polski wracałam do tegoż Klużu. A po zakończeniu zesłania spokojnie wróciłam do domu.
    I chyba ten dom jest dla mnie bardziej znaczący - do tej pory na pytanie "dokąd jedziesz" odruchowo odpowiadam "do domu". Mój kraj, mój Kraków, mój dom. Pieprzony Latarnik, excusez le mot...
    Nie zwracajcie na mnie uwagi, to wszystko przez tego rajzefibra. wink

  • minerwamcg 16.11.17, 13:18
    Skąd ja to znam... kraj niby wciąż ten sam, a to Polska właśnie, ale jak mie czasem bełzica nie chyci! Jak nie ściśnie, jak nie praśnie o ścianę! I zdechł wąż, nagle okazuje się, że żyć na tym świecie daje się tylko w Krakowie, że gdzie indziej w ogóle mowy nie ma, ja wysielion s Arbata, arbatskij emigrant, i co ja tu jeszcze robię, kiedy tam Podgórze, i rynek, i święty Józef, i dom...
    No ciska człowiekiem o ścianę, i ma się ochotę siedzieć pod tą ścianą w kucki, pić na smutno i zawodzić fałszywie "oj, oj, oj Bełz, majn sztetełe Bełz..." To jest właśnie bełzica. Nagła, nieuzasadniona i ostra tęsknota za miejscem swojego urodzenia.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • asia.sthm 16.11.17, 14:15
    Acha, wiem o czym piszecie. .... i zjem cos na melancholie - mam bryndze, oscypka i kabanosa na czarna godzine.


    PS. a) Koraliki stanely na podium. b) Mig Bluzeczka juz wpuszczona. c) przepraszam za zmiane tematu i lece po odkurzacz zanim mi slonce zajdzie.

    --
    Stop! Latać tylko prawą stroną
  • ewa9717 16.11.17, 14:22
    O, i ja to znam. Ale jak powiada Asia, na melancholię robią dobrze różne takie, w moim przypadku najlepiej robi żur wink To dorzucę do niego: bą!

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • se_nka0 16.11.17, 19:54
    ,, Nagła, nieuzasadniona i ostra tęsknota za miejscem swojego urodzenia. ,, - powiem więcej, z wiekiem się pogłębia.
    Jak człowiek został wyjechany, to dawał radę.
    Życie wciągnęło i poganiało.
    Kiedy zwolniło nieco, ta - jak Minerwa powiada - bełzica wyskakuje z kąta i szaleje.
    Zajeść powiadacie ?
    Niezły pomysł smile
  • asia.sthm 16.11.17, 14:33
    A wiecie ze koralika wciagnelam przy sprzataniu? Ostal sie wlasnie w rogu przy lodowce. W sloncu go wypatrzylam, albo dopiero teraz wylazl a w igly choinkowe sie zapatrzyl i papuguje..

    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
  • myq1 16.11.17, 14:48
    Dziękuję, Asiu. smile

    --
    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
    by Minerwamcg
  • balamuk 17.11.17, 07:31
    Brawo dla koralików, koraliki są wielkie!
    Pogoda dla bogaczy mi się trafiła na podróż, kurczę. W Buku waluta, w Warszawie waluta, w Krakowie waluta... wink Kupię sobie gumioooki. W kwiatuuuszki.
    Miłego łykendu Szanownym. smile
  • berrin 17.11.17, 07:47
    W Warszawie, dla ścisłości, różowy wschód słońca, sucho i sympatycznie. Żadnej waluty, ani ani. Za to gawrony w dużej liczbie a i owszem.
    Ale zakupowi gumioków w kwiatuszki to nie uwłacza, taie gumioki umiejo być bardzo praktyczne.
    Ruszam pisać komentarz... Bue.
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • franula 17.11.17, 08:32
    W Warszawie suchość widzę.

    Wiecie co? Jeśli kiedykolwiek wyrażę ochotę na jakikolwiek większy remont niż maseczka na twarz względnie pomalowane paznokcie weźcie proszę jakiś solidny drąg i przylejcie mi w ten pusty czerep.

    Od lipca nie mam życia, nie umiem robić awantur budowlańcom ( na szczęście Ślubny umie) najwyżej zaczynam się jąkać ze łzami w oczach na widok kolejnej ściany w innym kolorze/ mebla dłuższego o 5 cm bo tak wyszło/ szuflady na cd w której cd się nie mieści/ zamiast delikatnego oświetlenia reflektora prokuratorskiego/drzwi otwierających się tylko za pomocą łomu etc a do tego wszystkiego tony kurzu trocin ścinek i wszystkiego innego - a to wszystko za własne ciężko zarobione i odłożone na remont pieniądze...
    pardon ulało mi się
    idę latać na szmacie pomiędzy wizytami panów majstrów
  • balamuk 17.11.17, 08:58
    Ja bym ich łomem z domu pogoniła... Trzymaj się, kciuki i rychłego końca. Remontu. wink
    A prognoza rzeczywiście wycofała się z waluty w stolicy, dobre i to.
    Słoneczka wszystkim!
  • asia.sthm 17.11.17, 09:00
    O rany Franulo - moja babcia mowila: - Zywcem do nieba pojdziesz.
    Ja mowie: - Nie ma takich mocnych coby mi zwariowac kazali.
    Najpierw musi byc brzydko zeby pozniej bylo ladnie.
    Trzymaj sie i glasku glasku.
    Nienawidze remontow i kazdy jest ten ostatni.
    No i piatek mamy.

    --
    - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
  • minerwamcg 17.11.17, 09:17
    Heej, ludzie kochani, zwierzęta na niebie! TE-reee! Słonice trąbią aż po horyzont.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • berrin 17.11.17, 09:19
    Remonty warzywo złe. Bardzo złe. Podtrzymuję, głaskam, pocieszam.
    Potem będzie ładnie i czysto.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • eulalija 17.11.17, 09:43
    Franulo niech moc będzie z Tobą.
    Mysz się w zagadkach objawiłasmile
    Słonica się rozsiadła!
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • ewa9717 17.11.17, 10:32
    O tak, 3m się, Franulo, na pewno już bliżej niż dalej, a potem będzie ładniej! I Ślubnego ukochaj wink
    Sucho, jasno, źwierza. Co to może być?
    Dzię wink

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • gat45 17.11.17, 10:42
    A mnie hałas dziwny obudził. Tak jakby dużo ludzi starało się mówić ściszonym głosem. Ziewnęłam, w szlafroczek ciepły się przyoblekłam, zeszłam na dół - i mnie zamurowało. Narybek sprzed miesiąca w strojach ogrodniczych i pod dyrekcją Tubylca właśnie ustalał, kto co robi i czym. Kawałek trawnika już był wygrabion na czyściutko przez dwa narybki, a kolejny narybek już stał za nimi w pozycji startowej z kosiarką, bo jesiennej trawy trochę wyrosło. Krzewy podzieliły między siebie trójki narybcze. Część narzędzi była domowa, ale sporo przywieźli swoich. No i najważniejsze - przynieśli też brata jednego z ekipy, co to ten brat fachowcem od ogrodowości jest, ma uprawnienia na rżnięcie dużych gałęzi i samochodzik specjalny do wywożenia zieleniny.
    Wygląda na to, że w południe skończą i mój zapuszczony ostatnio ogródek zaświeci przykładem gospodarności dla całej dzielnicy.
    Delegacja narybku odchrząknęła na dzień dobry, a potem wygłosiła spicz, że wykończywszy zdrowotnie swoją panią nauczycielkę czuli wewnętrzny przymus odpracowania tego fopasa. I tu podniosła atmosfera nieco sklęsła, bo Gat zaczął się drzeć, żeby łapać Tobiasza - ktoś zostawił niedomkniętą furtkę i mój pieseczek już znikał za rogiem w towarzystwie Mafffine, suczki piekarnianej. A te dwie sztuki, jak się zapuszczą na łęgi nadrzeczne, to szukaj wiatru w polu... Na szczęście wróciły bez zbytnich oporów i zabrały się do pomocy, to znaczy jak tylko pojawił się spory wał zgrabionych liści, to one pędem w niego i znowu nie było wału, jeno liście rozproszone. Narybek poprosił o czasowe usunięcie pomocników - Maffine została odprowadzona do domu, a PT zamknięty w chałupie dąsa się, bo taką fajną zabawę mu przerwali.
    Ale wiecie co ? Wzruszyłam się ociupinkę. Bo ja lubię, jak mnie lubią. No i uporządkowany ogródek miła rzecz.
  • ewa9717 17.11.17, 10:48
    Znaczy Gat napoczął chyba sezon Gwiazdkowy ; )

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • franula 17.11.17, 11:22
    Gatu zanczy jest przeciwwaga w przyrodzie "fachowców" - dobrze wiedzieć.
    A Ty zasłużyłaś - była mowa o tym niedawno prawda? nawet o karmie co wraca (nie mówię o psich kulkach rzucanych w charakterze bumerangu).
  • berrin 17.11.17, 11:26
    Pożyteczne stado Gata nawiedziło! Och, jakże to pozytywne...!
    Takie stado, jak spadnie na ogródek, to czysta groza - posprząta, wywiezie, przystrzyże i jak odleci, nażarte i zadowolone, to ogródek będzie spustoszony - żadnych liści luzem, chwastów, gałązi niepotrzebnych... smile No ale cóż, Gat narozrabiał, to Gat ma. wink




    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • myq1 18.11.17, 13:20
    Cześć. Kto

    --
    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
    by Minerwamcg
  • myq1 18.11.17, 13:47
    Przepraszam, samo się wysłało.
    Czy ktoś może widział słonice, które zniknęły w niewyjaśnionych okolicznościach z nieba nad moim miasteczkiem? smile
    Miłego weekendu wszystkim życzę. smile


    --
    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
    by Minerwamcg
  • ewa9717 18.11.17, 15:40
    Brzuś pełen igliwia...

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • ewa9717 18.11.17, 15:42
    Tak mi się jakoś pamiętało, że Boy z Kraka pociągiem na przełomie wieków myk i był a to we Widniu, a to we Wenecyi, pomyślałam, że i Balamuk myknie, ale sprawdziłam - i choć przez chude kraje jedzie, ma ponad 1200 km!
    Dojechał, a?

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • se_nka0 18.11.17, 16:58
    Dojedzie - urlop przecież ma, to powoli, bez pośpiechu trzeba wink

    Gatu - to opowieść wigilijna była.
    Wierzę, że po wyjściu pomocników, ogród w dalszym ciągu istniał ? wink big_grin Nie do gołej ziemi wysprzątali ?
    A, brat fachowiec - ulżyło mi wink
    Cześć jesiennie.
    Internet zakończył swoje fanaberie i zdecydował sie jeszcze troszku podziałać. Antyki ponoć tak mają smile
  • gat45 18.11.17, 17:35
    Wyobraź sobie Senko, że też pewne podejrzenia miałam. Bo nawet fachowiec może mieć inne podejście do biomasy, którą ja sobie hoduję. I dzisiaj rano chciałam naocznie się przekonać, że jest tak, jak ma być. Wychodzę ci ja na ganek - i nic. Mleko kokosowe. Widoczność w porywach do dwóch metrów. Musiałam jeszcze trzy godziny odczekać i pojawiły się zarysy co większych jednostek. No a popołudniową porą ukazał się ogródek w całej krasie. Czyściutko na świeżo przyciętej trawie, krzewy przystrzyżone tak jak lubię, czyli nie za bardzo (w końcu Tubylec czuwał), glicynia poskromiona, miliny takoż... Bzy doprowadzone do porządku, no a róże... Widać, że fachman się nimi zajął osobiście, więc wyglądają na niezmiernie zadowolone.
    W końcu byle barachła nie szkolę, narybek się wykazał.
    Aha, i jeszcze po skończeniu prac ogrodowych chłopaki zasięgnęli języka u Tubylca i pojechali do Carrefoura, skąd przywieźli napoje w ilości takiej, jaką piwnica pomieścić mogła - woda zwykła i z bąbelkami, wino (Francja, jak by nie było), mleko zwykłe i czekoladowe, schweppes, cydr... Czyli zapewnili mi komfort NIE noszenia tego, co najcięższe na czas jakiś.
    Dobry narybek, poklepać narybka.
  • se_nka0 18.11.17, 19:13
    Ufff - dobrze wychowany narybek wink big_grin
  • asia.sthm 19.11.17, 14:38
    Czyli Gat dorobil sie narybku godnego Gata. Ja zreszta lubie kazdy narybek - tyle fajnej mlodziezy dokola ze pysk sie sam smieje.

    Ale mam zmartwienie - gdzies zapodzial mi sie caly tydzien, czas mi sie okropnie skurczyl i to moze sie zle skonczyc. Jutro okaze sie ze mam sto lat i cala mase nieskonczonych zamierzen i okulary do tego zgubilam...... zle to wszystko widze.
    Milej niedzieli.

    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • eulalija 19.11.17, 15:38
    O. Asia stała się Panią Hilarysmile
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • asia.sthm 19.11.17, 22:03
    Natychmiast zaczelam sie zastanawic w ktorych wyborach startowalam na prezydentke USA i calkiem o tym zapomnialam, a dopiero na koniec pomacalam sie po nosie.
    Ja tak mam. Ha ha ha i ratunku.

    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • myq1 18.11.17, 17:04
    Ewo, czy masz zamiar zapaść w sen zimowy?
    A Mościcki pociągiem z Warszawy do wiedeńskiego fryzjera jeździł. Ciekawam czy z obsta
    Balamuk chyba samolotem, w pociągu pewnie pół urlopu by spędził.
    Balamuku, daj cynk.

    --
    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
    by Minerwamcg
  • myq1 18.11.17, 17:07
    Z obstawą miało być. wink

    --
    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
    by Minerwamcg
  • minerwamcg 19.11.17, 00:05
    Och, ach, w czasach Mościckiego toby sobie Bałamuk wsiadł w jakiegoś kuzyna Orient Ekspresu, podrapał za uchem Pufcia, Kota Wagonów Sypialnych i elegancko, komfortowo zajechał na miejsce. W końcu morderstwa w luksusowych pociągach nie zdarzają się codziennie, stanowią raczej ewenement wart opisania.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • myq1 19.11.17, 11:21
    To były czasy, łza się w oku kręci. wink
    Cześć.

    --
    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
    by Minerwamcg
  • berrin 20.11.17, 07:06
    Żoliborz - deszcz ze śniegiem. Miałam do przejścia od przystanku do pracy jakieś 500 m - i dotarłam mokra, oblepiona topniejącą mazią, zastanawiając się, czy w plecaku (niby wodoodpornym, taaa) mam już zasobnik z wodą. I ciemno jest.
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • czekolada72 20.11.17, 08:50
    Pada. Śnieg......
    Miłego.
    Mimo wszystko.....

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • asia.sthm 20.11.17, 09:14
    U mnie w nocy cichcem spadl i lezy.
    Buty przeciwposlizgowe naszykowane. I czapka uszatka na wszelki wypadek.

    --
    http://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
  • eulalija 20.11.17, 09:14
    Breja.
    Szarość.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • ewa9717 20.11.17, 10:37
    U mnie nie leży, na razie ma ambicję dopaść podłoża, ale jest mniej więcej jak z Sy(zy)fem...
    Bry.

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • papuga_ara 20.11.17, 17:24
    Cześć. Coś tam na Małym napisałam troszkę.


    --
    "Z każdego w sprzyjających okolicznościach parszywe wyłazi, z tym, że rozmaite. (...) Czasem bywa w ogóle maciupcie i byle jakie i można nie zwracać uwagi " J. CH.
  • ewa9717 20.11.17, 17:40
    Poproszę o śnurecek do Małego, bo coś poklikałam i mi zezarło crying


    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • asia.sthm 20.11.17, 19:29
    forum.gazeta.pl/forum/f,94258,Male_forum_TWCh.html

    A tos sie naczekala Ewuniu

    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • ewa9717 20.11.17, 19:38
    A bo ja, Asiu, kilka dni temu poklikałam w unowocześnienia i fajerlis odmówił kolaboracji wink

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • berrin 21.11.17, 07:36
    Już nie wiem, gdzie się schować...
    Ale cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • czekolada72 21.11.17, 08:30
    A ja znalazlam bardzo adekwatny cytat:
    Listopad: jeden z dotkliwszych wrzodów na dwunastnicy roku.
    Autor: Julian Tuwim, Jarmark rymów

    Miłego!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • minerwamcg 21.11.17, 09:55
    Trochę się przejaśniło. Uchchch, jak ja nie lubię krótkich dni. Biedny Chomik światła dziennego widzi tyle co w szkole, wychodzi o szarówce i o szarówce wraca. W domu już od dawna mamy powkręcane "zimowe" żarówki, te mocniejsze - ale i tak brakuje mi światła. W Norwegii byłam tylko latem, ale dość się nasłuchałam opowieści o sezonowych depresjach, które właśnie na zimę wracają.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • asia.sthm 21.11.17, 10:46
    Witamine D polecam, tu tez bez niej ciezko. Synowa juz nauczona sie D dokarmiac, na zadne depresje nie mamy czasu.
    Zimowe zarowki tez w uzyciu - trzeba sie ratowac. I zaraz adwent pozwoli powyciagac swiateczne oswietlenie - dziala jak wit D

    --
    Gdyby nos Kleopatry był trochę krótszy, cały świat wyglądałby inaczej.
  • franula 21.11.17, 11:30
    no właśnie, adwent czyli grudzień już jakiś lepszy, ale póki listopad to ponuro
    z drugiej strony czas i tak za szybko biegnie i to po mojej twarzy

    rozlały mi się ślimaki idę połapać (znaczy świat stał się zbyt skomplikowany i muszę sobie zrobić listę)
  • franula 21.11.17, 13:29
    ciekawe reklama kontekstowa wokół okienka sugeruje mi pomoc psychologa w centrum Warszawy.
    znaczy internet wcześniej niż ja wie że coś ze mną nie bardzo?
  • minerwamcg 21.11.17, 13:45
    Jakie cudne! To znaczy koncept ze ślimakami smile

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • franula 21.11.17, 14:55
    one się rozlazły a nie rozlały...
  • berrin 22.11.17, 07:55
    Tyz piknie. Zważ, ze mało istot jest tak predysponowanych do rozlewania się, jak slimaki...
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • eulalija 22.11.17, 08:47
    Szaro.
    Buro.
    To nie kot.
    To listopad.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • minerwamcg 22.11.17, 09:35
    Ślimaki dla podkreślenia trudnych okoliczności mogły się nawet rozbiec...

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • asia.sthm 22.11.17, 10:46
    i pouciekac w podskokach.

    Dzis mam taka mgle ze nawet nie widac czy w swoim miescie sie obudzilam.
    I wcale nie rzednie ta gmla ta gmla...

    --
    http://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
  • ewa9717 22.11.17, 10:55
    A w angielskich filmach zawsze lato, słońce, żadnych dżydżów i gmłów...
    A u nas witaminy D pewnie jak w d...
    Bry...

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • myq1 22.11.17, 11:00
    Cześć. Buro, wzmożona dostawa waluty. Miłego dnia.

    --
    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
    by Minerwamcg
  • franula 22.11.17, 12:48
    dzień dobry

    owszem paskudnie. ślimaków nie połapałam
    dzięki za słowa wsparcia remontowego, trochę jeszcze brakuje do ideału
    panowie na zmianę się poklepują po plecach i przegryzają tętnice

    będzie przepięknie, będzie przepięknie, będzie przepięknie....
  • berrin 23.11.17, 07:57
    Będzie przepieknie.
    Jeszcze jak.
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • eulalija 23.11.17, 09:24
    No i jest.
    Słonica siedzi zadowolona na lazurze.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • minerwamcg 23.11.17, 09:49
    Te -ree! Rzeczywiście, coś trąbi na niebie. Słonica wachluje uszami włoskiego pisarza grającego na flecie prostym.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • asia.sthm 23.11.17, 10:03
    U was zwierze a u mnie szare gacie.
    Moj nowy laptop. kiedy speawdzilam czy sie naladowal z kontaktu, zapodal komunikat: Baterii nie stwierdzono.
    I co ja mam teraz zrobic?

    --
    - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
  • gat45 23.11.17, 10:23
    No jak to co ? Stwierdzić.
    Pogoda mało mnie obchodzi, bo właśnie lecę do jednego z nielicznych dochtorów, który mnie jeszcze ostatnio nie oglądał. Kciuki proszę.
  • ewa9717 23.11.17, 10:46
    Genialna odpowiedź wink
    Zastanawiam się teraz nad specjalnością pana lekarza...
    Zwierzątko poszło precz, ale jaaaaaasno!
    Dzię.

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • minerwamcg 23.11.17, 10:48
    Kciuki za Gata. Się robi.
    A komputer Asi przypomina mi nowe wydanie "Bromby i innych" (po latach także), gdzie w samochodzie pewnego Psztymucla komputer pokładowy oświadcza autorytatywnie NO CAR.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • myq1 23.11.17, 11:01
    Cześć. Trzymam za Gata. Slonice się stwierdza. Piękny listopad.smile

    --
    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
    by Minerwamcg
  • se_nka0 23.11.17, 18:37
    Nie dziwię się, że piękny, a taki dziś jest.
    Przeciez Minerwa w tytule zapowiedziała wink
    Gatu - trzymałam kciuki ale nie miałam jak napisać - czasu brakło big_grin
    Hej wszystkim.
  • minerwamcg 23.11.17, 23:18
    Cholibka, dybie na mnie złośliwy Niemiec, i nie, nie jest to Arthur w mundurze rekonstruktora. Dzisiaj na wieść, że koleżanka Chomika posiała w naszym aucie pantofelek w pierwszej chwili pomyślałam o pierwotniaku, co jednakowoż kłóciłoby się z ojczystą gramatyką, a potem musiałam się przez moment zastanowić, jak się nazywała ta dziewczyna od pantofelka, Śnieżka nie, Kopciuszek!

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • berrin 24.11.17, 07:13
    Wschód słońca różowy. Nakarmiłam gawrona, to drugi przyleciał i zaczął sie przymawiać. W efekcie nie mma kanapek na śniadanie.
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • minerwamcg 24.11.17, 08:55
    Ale za to masz dwóch pierzastych kumpli.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • berrin 24.11.17, 09:29
    Nawet trzech. Miałam jeszcze kruche ciastka smile


    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • ewa9717 24.11.17, 14:57
    Nie są to kumple całkiem bezinteresowni wink
    Listopad stosował się do zaleceń Minerwy gdzieś tak do południa, potem złe w niego wstąpiło crying
    Bry.

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • ewa9717 25.11.17, 16:16
    Śpio, co?

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • se_nka0 25.11.17, 16:29
    Po cało tygodniowej bieganinie, sobotnie zwolnienie tempa wink
    Coś się skubnie niezdrowego, połasuchuje słodkości cy cuś. I już ciemno.
    Kocham leniwą sobotę wink
    Spokojnego weekendu Szanownym.
  • minerwamcg 25.11.17, 23:05
    Coś w tym jest. I nawzajem.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • asia.sthm 26.11.17, 11:05
    Apropos cos sie skubnie, z okazji czarnego piatku, w ramach protestu przed wariactwem, nawiedzilam polski sklep. Tam o zadnym czarnym nie slyszeli, wiec za normalne biale ceny pofolgowalam sobie. I tak podskubuje teraz ze ho ho ho. Na dlugo nie starczy

    --
    Stop! Latać tylko prawą stroną
  • se_nka0 26.11.17, 11:16
    ,,Na dlugo nie starczy ,, - dobrego zawsze mało wink
    A ile radości z takiego podskubywania big_grin
  • ewa9717 26.11.17, 12:58
    Są rzeczy, których mogłabym wcale nie skubać, a one jak na złość z tych zdrowszych crying Czekam, aż amerykańscy uczeni odkryją najzdrowotniejszość w tym, czego podskubywanie sprawia mi przyjemność!
    A jedna taka przepadła? Bo kiedy Balamuk do ojczyzny wrócił, to słucha wierszy, które jej każdy kwiatek, a każda gwiazdka...?
    Miesiąc zaś respektacji dla Minerwy nie ma crying
    Bry.

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • minerwamcg 26.11.17, 21:22
    Dostałam kiedyś od Arthura kufel z obrazkiem Mleczki - laboratorium, brodaci faceci w kitlach, a najpoważniejszy mówi do reszty: - Głupia sprawa, panowie, okazało się, że wódka, piwo i papierosy są bardzo zdrowe...

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • berrin 27.11.17, 07:38
    Weekend był trudny. Tydzien będzie trudniejszy.
    Czy ma ktos jakis sposób na szybkie zapominanie o koszmarach sennych? Patrzenie w okno przestało działać...
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • eulalija 27.11.17, 08:30
    Dobrze się zapowiada dziś.
    Może dasz radę odpocząć w pracywink
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • franula 27.11.17, 09:02
    Berrin współczuję.
    nie dysponuję lekarstwem na nocne koszmary. Niestety znam z autopsji stan w którym wszelkie stresy odbijają się na śnie co jest błędnym kołem bo człowiek czuje się jeszcze gorzej.

    Ja też dobrze temu tygodniu nie wróżę....
  • asia.sthm 27.11.17, 09:03
    Na zapomnienie koszmaru z nocy musisz wywolac nowy koszmar. Wejdz w psia kupe nowym butem, nasyp soli do wyczekanej kawy, umyj zeby mascia na bolace kolano.
    Albo co.

    Wesolego poniedzialku.

    --
    Stop! Latać tylko prawą stroną
  • asia.sthm 27.11.17, 09:13
    A i jeszcze mozesz zjesc buraka ze skora.
    Moze byc malutki.

    --
    po prostu, prosto z mostu...
  • myq1 27.11.17, 11:21
    Cześć. Kiedy w nocy zaczyna padać, miewam koszmary. Może u Ciebie, Berrin jest podobnie, ciśnienie podobno spada. Trzymaj się i zastosuj którąś z rad Asi, na pewno pomoże.
    Miłego tygodnia nam wszystkim życzę.

    --
    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
    by Minerwamcg
  • berrin 27.11.17, 11:54
    Nie cisnienie. Niestety. Raczej rzeczy z kierunkiem ruchu tylko w jedna strone. Tę ostateczną. W dzień jestem trzeźwa, rzeźwa i ogarnięta, żadnej histerii, działam, uspokajam, załatwiam, pomagam... nawet nie myślę, że nie mysle. Potem przychodzi noc.
    I mój mozg ma gdzies moja trzeźwośc, rzeźwośc, ogarniecie i brak histerii. Nie miałas czasu w dzień, załatwimy sprawę w nocy. Na trzy.
    Mój własny mózg jest przeciwko mnie?


    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • asia.sthm 27.11.17, 12:13
    Teraz mi glupio ze pozartowalam.
    Teraz tylko glasku glasku. Ciezko masz i do tego nie mozesz sie wyspac. Jednak oszukac mozg jakims podstepem, moze w dzien odreaguj na osobnosci. W Kabrecie Liza Minelli darla sie w tunelu kiedy pociag akurat dudnil.


    --
    http://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
  • berrin 27.11.17, 12:28
    Asiu. Kochana moja. Ja otóż tego buraka zjem. smile
    Z tego wszystkiego ten pomysł - choc nie ma pojęcia czemu - wydaje mi sie bardzo obiecujacy.


    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • asia.sthm 27.11.17, 13:10
    Nie zawiedziesz sie
    🆘

    --
    http://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
  • ewa9717 27.11.17, 15:46
    Berrin, w podobnym okresie, przydając sobie ciut nadprzyrodzonych mocy, co noc urządzałam od nowa swoją bezludną wyspę w przyjaznym klimacie. Powtarzałam stałe elementy gry, dodając niewiele. Mantra taka. Pomagała.

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • berrin 28.11.17, 07:29
    Zjadłam buraka - za radą Asi. Przed spaniem. Potem za radą Ewy mantrowałam, czyli, w moim wypadku, taklowałam szkuner. Bardzo powoli i metodycznie. Potem obudził mnie Osobisty - jakis koszmarek jednak sie przebił, ale nie zapadł w pamięć. Potem na głowie połozył mi sie Kot Starszy.
    Świat sie uparł, że mnie rozbawi...
    Przepieknie wschodzi słońce. Różowo, złoto, perłowo.
    Ide nakarmic gawrony.
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • eulalija 28.11.17, 09:27
    Ale nie oddawaj im całego śniadania,
    Chociaż ciasteczko małe sobie zostaw.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • asia.sthm 28.11.17, 09:31
    Zjadlas go ze skora? I co i co i co ci bylo.
    ?


    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
  • berrin 28.11.17, 10:13
    asia.sthm napisała:

    > Zjadlas go ze skora? I co i co i co ci bylo.
    > ?
    >
    >
    Eeee... no nic mi nie było. W sensie nic złego. A... co mi miałoby ewentualnie być?

    Zeznaję: Wzięłam sobie takiego niedużego, jak sliweczka, z zapasów na zimę, umyłam, zszatkowałam cieniutko na plastereczki i zjadłam. Słodki był. Trochę trudno zżuć te skórę, ale że buraczek nieduży, to i skóra w zasięgu mozliwości.
    Ogonka nie zjadłam.

    Inna sprawa, że ja do korzeniowych i liściowych mam świetny żołądek, uwielbia byc traktowany surowa marchwią, kapustą, selerem z nacią i cykoria na dodatek.


    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • asia.sthm 28.11.17, 19:28
    > Ogonka nie zjadłam

    I chyba to ci zycie uratowalo.
    Moje dziecko kupilo maszyne do robienia swiezych sokow i zaczeli wraz z malzonka popijac ...socek.
    Przyszla kolej na buraki i dziecku nie chcialo sie obierac wiec wrzucil wszystko jak do wora, sok polecial wiec napelniono w szklanki i chlup w ten gupi dziob . Najpierw pysznie a po chwili mniej - cos drapie w gardle. Zaczelo sie chrzakanie.
    Na to przyszla mamunka, pic sie chcialo: co, nie chcecie juz, dajcie spragnionemu. I zanim mnie przyhamowano tez sobie pociagnelam. Chrzakalismy wszyscy jak nawiedzeni a dziecko najwrazliwsze chyba z trzy dni. Tego nie da sie opisac.
    Berrin, ty musisz miec gardlo z betonu albo usnelas zanim cie chrzakanie dopadlo.
    Sprobuj w dzien, bez spania po buraku. Ciekawostka medyczna czy co.

    --
    http://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
  • berrin 28.11.17, 21:22
    Aaa. No nie, nie chrząkałam. Może to dlatego, że groźny burak nie był zmielony/zmiksowany/rozdrobniony na wiórki, tylko przeżuty. I połkniony.
    Mnie drapie w gardle w zasadzie tylko od skrobania młodych ziemniaków...
    Zaraz ide zszatkować sobie przed snem kolejnego zdradliwego buraka. Poprzedni podziałał.

    Minerwo, aż bym obejrzała... A ja kompletnie nieteatralna jestem.


    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • minerwamcg 28.11.17, 09:40
    A bo, kochani, noc w ogóle była, że o rzyć potłuc. Coś się kotłowało w niebie, czy Dziki Gon szedł, czy co - aleśmy oboje z Arthurem tyż spać nie mogli, kicia po nas łaziła tam i z powrotem, też ją nosiło - tylko Chomik przekimał spokojnie.
    Jeden pożytek, że recenzję z jednego spektaklu na fb napisałam, króciutką, ale zgrabną. Dawno już chciałam gdzieś ten "Kamień na kamieniu" pochwalić, bo zasługiwał ze wszech miar, a okazji nie było. No to napisałam bez okazji.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • asia.sthm 28.11.17, 10:15
    Pokaz recenzje - ja uwielbiam cie czytac z okazja i bez okazji.

    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • ewa9717 28.11.17, 13:36
    Druga!
    Bry.
    Balamuka wcięło...

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • minerwamcg 28.11.17, 17:09
    Bałamuk na urlopie przecież? To może i od internetu odpoczywa.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • minerwamcg 28.11.17, 17:07
    A pewnie smile
    Bo to fajny spektakl jest. Delikatny a mocny. Andrzej Róg ostrożnie, nienatrętnie wchodzi z widzem w komitywę, tu kapustą poczęstuje, tam zagada do człowieka wprost - i już cię ma, jużeś jego. A jak cię już ma, to coś ci opowie. Ale takiego, że ci kapcie spadną i na bosaka pójdziesz za Szymkiem Pietruszką na piątą i dziesiątą wieś, posmakujesz bimbru na zabawie, jajek święconych, a na ostatek ciarupy z rozbitego talerza tak ci się w serce wbiją, że sam nie będziesz wiedział - nad Szymkową dolą ci się płakać chce, czy za tym szczęściem, co go nie miał, a mógł mieć, bo blisko było.
    A na cmentarzu Chrystus z koroną cierniową jak wronie gniazdo i każdą stopą jak trzy ludzkie na wieś patrzy i frasuje się - i Szymkiem, i widzami, i wróblami na klepisku.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • asia.sthm 28.11.17, 18:29
    Ty poetka jestes nawet jak proza piszesz, Minerwo. To poekne jest.

    Teraz odpale laptopa zeby o buraku odpowiedziec.

    --
    Stop! Latać tylko prawą stroną
  • se_nka0 28.11.17, 19:33
    Chce się leciec piechotą na spektakl, po przeczytaniu takiej recenzji.

  • minerwamcg 28.11.17, 22:14
    Gapa jestem, ot co. Bo recenzją się po chwaliłam, a najważniejszego nie napisałam: spektakl "Kamień na kamieniu" według powieści Wiesława Myśliwskiego, adaptacja, reżyseria i wykonanie Andrzej Róg, świetny aktor z Teatru STU w Krakowie, mój stary przyjaciel.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • berrin 29.11.17, 07:27
    Gawrony nakarmione. Jakos je ostatnio lubię bardzo.
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • se_nka0 29.11.17, 08:49
    Zima do mnie zawitała.
    Pierwszy śnieg, mokro i biało. Bardziej mokro niż biało, ale jest smile
    Dobrego dnia.
  • franula 29.11.17, 09:03
    Dzień dobry
    atrakcja kulturalna czeka mnie wieczorem co pomaga przetrwać.
    Do pracy rodacy, samo się nie zrobi.
    F
  • eulalija 29.11.17, 12:57
    Z szarej szmaty góry leci mokre, białe badziewie,
    Pracownicy terenów zielnych usuwają korzenie topól na placu zabaw.
    Pobojowisko.
    I jak tu mieć dobry humor?
    Jeszcze deska do prasowani zęby szczerzy.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • eulalija 29.11.17, 12:58
    Ktoś zaiwanił "u" przed górą.

    --
    Szajka bez końca
  • minerwamcg 29.11.17, 13:10
    Błe. Nie mam pomysłu na obiad. Jak się wszczurzę, to zrobię zupę "Oblężenie Berlina".

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • franula 29.11.17, 14:30
    ach zdradź przepis na to intrygujące danie.
    szczury i brukiew to byłoby chyba zbyt banalne?

    u mnie spagetti, wyszło niezłe bo sama siebie zmusiłam do mocnego doprawienia,

    zieeew
  • minerwamcg 30.11.17, 10:38
    franula napisała:

    > ach zdradź przepis na to intrygujące danie.
    > szczury i brukiew to byłoby chyba zbyt banalne?

    Z braku szczurów zupa jest wege, zawiera suchy chleb, cebulę, marchew, gdybym miała brukiew, z przyjemnością użyłabym jej też smile, ale że nie mam, to dochodzi jeszcze pietruszka i wczorajsze ziemniaki. Tarty ser, ale niekoniecznie.
    Cały sekret jest oczywiście w przyprawach, ja dodaję lubczyk, czubrycę, biały pieprz, koniecznie czosnek (ale nie gnieciony, tylko utarty na drobnych oczkach).
    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • ewa9717 29.11.17, 14:52
    berrin napisała:

    > Gawrony. Jakos je ostatnio lubię bardzo.
    > Może masz ty gust spaczony: lubisz wrony. Lubisz wrony wink

    >




    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • ewa9717 29.11.17, 14:53
    Dziś listopad u mnie zgodnie z poleceniem Minerwy! Inaczej się zyje! Ludzie się do siebie uśmiechają!
    Dzię!

    --
    www.youtube.com/watch?v=y7G9NyMq1eo
  • franula 30.11.17, 09:35
    u mnie biało i dosypuje,
    jest tu kto?
  • berrin 30.11.17, 09:37
    Ja jestem.
    Zasnieża mi okolicę zaokienną. Ale ciatek na parapecie zasypac nie zdążyło.
    One się, te pierzaste czarne, chyba juz samowytresowały, bo lecą na wyścigi, jak tylko otwieram rano okno.
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • balamuk 30.11.17, 11:18
    No cześć, melduję się grzecznie. Wydawało mi się, że wyjeżdżam zmęczona, bo całymi dniami załatwiałam jakieś urzędowe idiotyzmy i próbowałam uporządkować przestrzeń wokół siebie (z jednej strony dla własnego komfortu psychicznego, z drugiej - w okresie okołoświątecznym mieszkanie zasiedli Starsze z dziewczyną i lepiej, żeby z grubsza wiedzieli, gdzie co znaleźć wink), a wieczorami/po nocach spotykałam się z tłumami zaprzyjaźnionych jednostek.
    Ale wiecie, to wszystko wcale aż takie męczące nie było...
    Teraz patrzę na tutejszy chaos, który jakoś się nasilił podczas mojej nieobecności. I nie wiem, czy mam ochotę go ogarniać.
    Trzymam kciuki, dziewczyny.
    Buzi.
  • czekolada72 30.11.17, 11:22
    Upiorny listopad nie wytrzymal i sypnal mocno biala, mokra mazią. Sypie zreszta dalej wrrrrrrrrrrrr

    Z brukwi polecam surówkę - tarta lub pokrojona w drobną kosteczkę, sól, pieprz, jogurt oraz jakie tam macie inne jarzynki. U nas ostatnio z jabłkiem i porem.
    Wspaniała, nawet nie wiem czy nie lepsza niz dynia! jest brukiew pieczona - w spora kostke, skropiona olejem, obsypana ziołami. Solimy i pieprzymy upieczona na talerzu.
    No i oczywiscie jako dodatek lub baza do kazdej zupy oraz - zamiast ziemniaków do drugiego dania smile

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • asia.sthm 30.11.17, 11:36
    Puré z brukwi i do tego golonka to jest rajska potrawa dla rajskiej elity.
    Brukiew jest malo doceniana i to wielki blad ludzkosci.
    Glodna sie zrobilam.

    --
    - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
  • myq1 30.11.17, 11:54
    Cześć. Słonic brak, za to burych szmat mnogo a mnogo.
    Brukiew jako jarzynkę jadłam dawno temu i była pyszna.
    Balamuk wrócił, dobrze jest.



    --
    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
    by Minerwamcg
  • berrin 30.11.17, 12:02
    Z brukwią to jest tylko taki problem, że dla pokolenia, co przeżyło wojne jest często synonimem "jedzenia tylko w ostatecznosci". Niczego nie było, tylko brukiew. W efekcie moja kochana babcia gościa nakarmiłaby kluskami dziadowskimi, jaglanką, zacierkową na wodzie i domowym żurem zawierajacym jedynie wodę i żur - ale nigdyi za nic brukwią. a skoro ona nie, to mamusia tez nie. A skoro ona nie, to ja tez sie gotowania potraw z brukwi nie nauczyłam.
    Czy puree z brukwi to sie robi tak samo jak ziemniaczane?

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • czekolada72 30.11.17, 12:20
    A u nas panowalo przekonanie, wsrod starszego pokolenia, moich dziadkow, ze brukiew to pokarm wylacznie dla krow. Ba! Niedawno jak kupowalam, przy kasie, pan tak w wieku mojej mamy, czyli plus minus 65-70 lat łypnal mi do koszyka gdzie miałam kilka tych korzeni, i mocno przepraszajac, najpierw spytal co to, potem zas powiedzial, ze chcial sie upewnic, ale PO CO mi to, bo to , przepraszal nadal, przecie dla krow. a jak sie zdziwil gdy powiedzialam co mozna pysznego zrobic!
    Ja trafilam na brukiew, czyli karpiele, bo u nas to karpiele nie brukiew smile z 30 lat temu, przez przypadek, na dzialce u jakiegos kuzyna rodzicow, bo uprawial to dla krolikow i zgodzil sie podzielic ze mna, wiadomo - z wariatami lepiej nie dyskutowac. Robilam sobie miche surowki doslownie miche, i po treningach pałaszowałam, do tego ewentualnie jeszcze bułka , dwie z wedlina lub zoltym serem.
    Boze, kiedy to bylo?! smile

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • asia.sthm 30.11.17, 12:58
    Puré z brukwi robi sie tak jak z ziemniakow. Mozna dodac mala marchewke dla weselszego koloru ale na marchewce nie spoczywa zadna odpowiedzialnosc.
    Na zimowe obiady wrzucam do piekarnika cala brytfanne z pokrojona brukwia, ziemniakami, marchewkami, pietruszka i selerem. Pokropione olejem, posolone, poziolowane i posypane sezamem. Brukiew znika najpredzej, tylko swisnie i po brukwi.

    Surowki tez pyszne....bez skory. 😂

    --
    - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
  • berrin 30.11.17, 13:04
    Pietruszka - za nic. W żadnej formie poza suszoną i zmieloną do doprawiania wywarów. Pietruszce mówimy nie.
    Muszę jednakowoż upiec taka brukiew. Może z dynią...?

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • czekolada72 30.11.17, 13:12
    Oj, pietruszka pieczona bajkowa!
    Mozna z dynia, z burakami, z czosnkiem!!! Niezła cebula i por.
    ale sugeruje solenie PO upieczeniu smile

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • berrin 30.11.17, 13:23
    Proszę, cała pietruszka przypadająca na mnie jest Twoja!
    Pieczone burraki, cudo. Marchewka, ooo, zjawisko! Batat, z egzotycznych, ale tez dobry!
    Posolę na stole.
    Ja w ogole ostatnio wszytsko solę dopiero na stole smile

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • minerwamcg 30.11.17, 13:43
    No i u nas, może przez te wojenne doświadczenia, brukiew ciężko w normalnym warzywniaku dostać. I tak, w stronach, gdzie jeżdżałam na wakacje to też były karpiele. I nie jedli ich ludzie, tylko wszelka gospodarska żywina. W ogóle, w tamtych stronach jedyne uczciwe jedzenie godne człowieka to było mięso i wędliny, a w szczególności kiełbasa. Warzywa (na ogół gotowane) stanowiły dekorację na talerzu. Gwoli sprawiedliwości wypada przyznać, że wędliny w tamtych stronach smak miały wręcz niebiański, a mój dziadek robił najlepsze w całym powiecie. I dzięki temu znał jednego hrabiego, a co smile Ale to inna historia.
    No w każdym razie karpieli się nie jadło. Brukiew wróciła do mnie w czytanych kiedyś wspomnieniach z Ravensbrueck, gdzie Wanda Półtawska opisuje, jak w talerzu zupy z brukwi ukrywały ampułki z zastrzykami dla chorej koleżanki. Ale nie mam urazu, brukwi jak dostanę, to chętnie spróbuję i będę stosować smile
    Może to zboczenie, ale chciałabym kiedyś, jak będzie jakaś rekonstrukcja z Powstania, ugotować pluj-zupę. Ciekawa jestem, czy udałoby mi się zrobić ją w miarę jadalną. Bo zdrowa była na pewno smile

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • czekolada72 30.11.17, 13:48
    Poszukaj w Lidlu lub... na Kleparzu smile
    U nas z rodzinno-wojennych potraw prym wiedzie zupa z pokrzyw i marmolada z burakow.

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Fela 2003-2016
  • jottka 30.11.17, 13:51
    ale, że się wtrącę, ty jadłaś kiedyś pieczoną pietruszkę? bo ona jest faktycznie nadspodziewanie dobrasmile pomieszana razem z ziemniakami i czosnkiem w łupinach jest świetna.
  • franula 30.11.17, 13:53
    ale się Wam kulinarnie zebrało, dobrze że mi spagettii zostało z wczoraj bo bym się tu zaśliliniła

    a przy okazji pieczonego kalafiora jadłyście? Zupełnie inne warzywo. I zupa z pieczonego kalafiora niemal niczym kalafiorowej nie przypomina
  • berrin 30.11.17, 14:04
    Jadłam pieczona pietruszkę. W sensie że próbowałam. Zrobioną przez fachowca, który wszytsko umie zrobić jadalnie i smacznie. No i nie. Pietruszka nie wchodzi. Czyms pachnie (taki zapach wyczuwalny dopiero, kiedy jest w uściech) i ten zapach pozostaje niezaleznie od rodzaju obróbki termicznej badź jej braku. I zapach ja dyskwalifikuje. Nic nie poradze. Podobnie mam z brukselka, nawet rzetelnie poprzymrozkową/z mrozonki więc w zasadzie bez goryczy - wydziela zapach (smakozapach) i on ja czyni niejadalną.

    Pieczony kalafior jest świetny. Nigdy nie dotarł do fazy zupa, bo był pożerany wcześniej. Ale niepieczony tez jest dobry, a nawet surowy jest ok, lubię chrupać.
    Rany, dzis piekarnik bedzie pracował na swe utrzymanie, pieke dynię i buraki. I batata, bo mam jakis jeden samotny w worku na warzywa.


    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • eulalija 30.11.17, 14:19
    Mokre białe badziewie leci nadal ze ściery.
    Smaku na różne rzeczy mi narobiłyście.
    A brukselkę kocham.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • jottka 30.11.17, 14:34
    brukselkę podobno należy zblanszować przed dalszym użytkiem i wtedy osoby wrażliwe na zapach mają z tym mniejszy problem, ale nie wiem, na to akurat nie reaguję. co do biedazupek i innych takich pokarmów - "Okupacja od kuchni" Aleksandry Zaprutko-Janickiej, sprzed 2 czy 3 lat książka, może nie jakoś porażająco odkrywcza, ale zbiera wszystkie takie pyszności (z przepisami) i pokazuje jak życie kulinarne "za Niemca" wyglądało, dobrze się czytasmile
  • se_nka0 30.11.17, 14:49
    No taak - kończy się ciepło zaczyna się jedzenie wink
    Smakowite te ostatnie wątki.
    Ja za brukselką nie bardzo przepadam.. I w roku ubiegłym, kiedy to posadziłam brokuły a wyrosła mi brukselka, nie wiedziałam co z nią zrobić wink
    Nie ma sie co smiać, tak było. Ja poprosiłam o to co nie trzeba lub sprzedający dał inną sadzonkę, ale rosło co chciało smile
    Listopad miał dosyć piękności i buchnął śniegiem na pożegnanie. Biało. I mokro.
    Dobrego dnia Szanownym.
  • myq1 30.11.17, 15:12
    asia.sthm napisała:


    > Na zimowe obiady wrzucam do piekarnika cala brytfanne z pokrojona brukwia, ziem
    > niakami, marchewkami, pietruszka i selerem. Pokropione olejem, posolone, pozio
    > lowane i posypane sezamem. Brukiew znika najpredzej, tylko swisnie i

    Asiu, ślinka mi poleciała. Pychota!




    --
    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
    by Minerwamcg