Dodaj do ulubionych

List O'Pad

01.11.18, 08:05
Zapowiada się niebrzydko... Żeby cały był taki! Życzę Wam pogody za oknem i w sercach.
--
Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
Edytor zaawansowany
  • eulalija 01.11.18, 09:20
    Anons przedni.
    Oby jak najdłużej.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • myq1 01.11.18, 11:52
    Cześć. Tej pogody ducha jak najwięcej potrzeba, niezależnie od tej za oknem. Przyłączam się do życzeń Minerwy.
  • ewa9717 01.11.18, 20:39
    COŚ JAKBY LATO, ALE JEDEN FUTER NA CMENTARZU WIDZIAŁAM. I nie był ty kot wink
    Czór!

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • minerwamcg 01.11.18, 21:37
    Cześć, kochani. Oba czy też obie (?) Powązki i Rembertów. Na Powązkach m.in. Gurua, Gałczyński, Kaczmarski, Przemyk. U Gurui nieprzesadnie dużo zniczy, głównie czerwone. Ludzi dużo. Cmentarze po zmroku... sami wiecie.
    Jak mawiał doktor Sokole Oko (MASH) po jakimś szczególnie długim maratonie operacyjnym, "czy można wziąć rozwód z własnymi stopami?" Złaziłam się okrutnie.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • balamuk 01.11.18, 22:01
    Dojechałam. Letnia pogoda, krótki rękaw. Elektroniczne lampki nagrobne na baterie - nie wiedziałam, że technika tu też wkroczyła. Morze kwiatów. Ale jakoś inaczej, bezdymnie i bezwonnie, dziwnie...
  • asia.sthm 02.11.18, 10:00
    Pocztowka dla O'Pad´a

    http://rudomi.pl/wp-content/uploads/2014/10/thumb_201411.jpg


    --
    - Halo, pralnia?
    - Sralnia,k... Ministerstwo Kultury, słucham.(podobno autentyczne)
  • minerwamcg 02.11.18, 11:59
    Jakie śliczne! Ale przyznać trzeba, że dzisiejszy "warszawski dzień" na takie widoczki zasługuje. Cudnie jest, i szesnaście stopni. Tylko o dwa mniej, niż w Wenecji!
    Aha, a propos wielkiego świata, to pluszak z Kantonu przyleciał wreszcie do Polski i nawet został już przekazany do doręczenia.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • felis2 02.11.18, 14:11
    W ramach ograniczania obszarów wymagających koszenia posialiśmy sobie trochę łąki. Ma sobie rosnąć, kwitnąć, uszczęśliwiać motyle i pciółki, wysypywać nasionka, a pod koniec lata to się skosi i na wiosnę ma zacząć rosnąć od nowa. Łąka grzecznie wyrosła i zakwitła. Susza i upały jej nie zaszkodziły. Na jeden kawałek przewróciła się grusza, i tam przez jakiś czas nic prawie nie rosło, ale później wyrosło i też zakwitło, tylko trochę mniej obfite i urozmaicone. Wrzesień nie przeszkodził. Przyszedł październik, jakieś tam nawet przymrozki były, a łąka kwitła i w cieplejsze dni pętały się tam wciąż pszczoły i motyle. Jak by nie było, zaczął się już listopad. Łąka kwitnie, i widziałam na niej fruczaka gołąbka. Ciekawe, kiedy się podda. I czy zdążę przed zimą skosić, a jak nie to czy da się wiosną. Nie koszonej zostawiać nie należy, bo się nowym roślinkom będzie trudno przebijać przez stare.
  • myq1 02.11.18, 18:02
    Cześć. Jeden kotek oczko puszcza listopadowo. Patrzę na dynie od Asi i zastanawiam się, w jaki sposób robi się mordę upiora. Czy skóra dyni jest bardzo twarda? A miąższ w jaki sposób z niej wyjąć, łyżką? I co z tego miąższu się robi? Jadłam kiedyś zupę mleczną z dynią, ale mdła bardzo była. Marynowana jest smaczna, owszem. Co jeszcze można z dyni, oprócz pestek? smile
  • asia.sthm 02.11.18, 19:15
    Z dyni mozna wszystko, nawet ciasto.
    moim zdaniem lepsza jest na pikantnie z czosnkiem, cebula pieczona w piekarniku.
    Popatrz pierwszy obrazek.
    www.google.se/search?q=pumpa+recept&rlz=1C1AVFA_enSE785SE785&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwiEp9P4prbeAhXBlYsKHTKqAZ4Q_AUIDigB&biw=1366&bih=657

    --
    - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
  • myq1 02.11.18, 19:23
    O jeżu, ile potraw z pumpy! Dzięki Asiu, ślinka mi pociekła. smile
  • se_nka0 02.11.18, 19:40
    Skóka dosyć twarda, ale daje radę ostrym nożem.
    Wykoiłam z tyłu dyni ,,dostęp,, do środka.
    Wykroiłam oczy i bużkę w/g uznania - para zebów tezbyła.
    Wyjęłam czym się dało srodek wraz z pestkami. Poprawilam wygląd tego wykrojonego w skórce.
    Oddzieliłam miąższ, pestki od farfolców.
    Z miąższu zrobiłam pyszną zupę dyniową a pestki sie suszą smile
    Tyle dobroci z jednej dyni, a nie wiedziałam od czego zacząć big_grin

    Dobrego dnia.
  • myq1 02.11.18, 20:01
    Chyba ten "dostęp" Janeczka i Pawełek musieli zakleić, zanim spuścili mordę upiora na wędce w okno Zmory. smile
  • se_nka0 02.11.18, 20:42
    Sądzę, że tak smile
  • berrin 02.11.18, 22:09
    Zaniosłyśmy Lisowi na Fosie mordę upiora, wyrżniętą z dyni przez wnuczke jego najukochańszą. Lampion jak się patrzy, po prawej stronie aranżacji wianuszek z niesmiertelnikow, po lewej morda. Dostęp uzyskano od góry, odciąwszy "pokrywkę", którą następnie, po resekcji miąższowo-pestkowej nałożono ponownie. Sądzę że mu się to całkiem widzi.
    Z zawartości dyniego łba była zaś pikantna zupa z grzankami. Polecam.
    Po dwudniowym maratonie, zwanym w mojej rodzinie, se względu na ilość cmentarzy do obskoczenia, tomb raidem, nogi mam tak z pół metra krótsze, wręcz dziś czulam, jak z każdym krokuem zad mi osiada coraz niżej. Za to taka pogoda to prezent, lekkie trampeczki i bluza z kapturem wystarczyły nawet na wieczorny powrót z Powązek.
    Uff.
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • myq1 03.11.18, 11:33
    Dzień dobry. Szaro, mokro, można odpocząć po dwóch dniach intensywnego chodzenia. Miłego weekendu życzę.
  • ewa9717 03.11.18, 15:47
    O, u mnie kolejny dzień piękny i złoty!
    Ale jakoś jestem trochę dodudna, nic mi się nie chce. Pomyślę o tym jutro.
    Wasza Skarleta wink
    Dzię!

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • minerwamcg 03.11.18, 22:32
    Ale się Janeczce i Pawełkowi pofarciło, dynia musiała leżeć na tym strychu dobre dzieści czy nawet dziesiąt lat i się nie zepsuła tylko wyschła. To mnie właśnie powstrzymuje przed zrobieniem sobie mordy upiora, że zrobisz, polubisz, przyzwyczaisz się, nazwiesz - a on ci za miesiąc-dwa spleśnieje i trzeba będzie wywalić.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • gat45 04.11.18, 06:46
    A ja wiem !
    Otuszszszsz : świeżą mordę upiora, po lekkim wyschnięciu, należy dokładnie przetrzeć szmatką nasączoną spirytusem (już to innym silnym środkiem bakteriobójczym, ale spirytus jest chyba najłatwiej dostępny) i powtarzać to przez kilka dni. Po tygodniu spryskujemy upiora - uwaga - lakierem do włosów. Obficie. Oczywiście obie czynności należy wykonać od zewnątrz, ale przede wszystkim od wewnątrz. Wylakierowanego upiora odkładamy w możliwie suche miejsce. Odczekujemy trzy-cztery tygodnie i - o ile nic w nim się nie zalęgło - to możemy już się zacząć przywiązywać. Będzie na lata.
  • asia.sthm 04.11.18, 10:32
    Mozna tez w calosci zawekowac w formalinie jak inne eksponaty w celach naukowych, ale nie bedziemy wtedy mordy glaskac, niestety. Kazdy medal ma dwie strony.

    --
    po prostu, prosto z mostu...
  • berrin 04.11.18, 10:55
    I oczywiście podstawa to wydrążenie łba tak, żeby faktycznie zostały tylko cienkie ścianki, bo miąższ lubi podgniwać.

    A tak ogólnie na temat dyni. Lis Okazały miał Tatusia, dziadka mojego poniekąd. Tatuś ten zas celował w rozwiązaniach nieoczywistych. I miał działkę w Ząbkach. Dzialka ta zaś znajdowała się najbardziej po zewnętrznej terenu ogródków, i z jednej strony od pola lokalnego chłopa odgrodzenie miała z lekko rdzewiejacej siatki metalowej.
    I prz tej siatce Panu Tatusiowi wyrosla dynia. Wielka, okazała i dorodna. Jednak kiedy chciał ją zabrać do domu i nawet naszykowal taczki (bo bydle wyglądało najmarniej na 40 kg), okazało się, że dynia urosla po połowie wewnątrz i na zewnątrz ogrodzenia, siatkę ogrodzeniową "biorac w siebie".
    Co zatem Pan Tatuś uczynil? Rozsądnie byłoby przedziabać na dwie pi razy oko połówki dynię w miejscu, gdzie tkwiła w niej siatka, no ale wówczas cenne warzywo uległoby uszkodzeniu.
    Otóż Pan Tatuś nie wyciął dyni z siatki, lecz starannie odciął siatkę ogrodzeniową dokoła warzywka i dynię w całości plus sterczace dokoła niej liczne druty władował na taczki i zawiózł do domu...
    Babcia nie była zadowolona.
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • gat45 04.11.18, 11:14
    A do kogo należała siatka ? Do Pana Dziadka, do sąsiadującego włościanina, czy pa pałam ?
    Mój Tubylec opowiada historyjkę, już za czasów jego studiów przestarzałą, ale tak wdzięczną, że pokolenia prawników in spe ją sobie przekazywały. Otóż we Francji długo zdrada małżeńska wchodziła w kodeks karny (a nie tylko cywilny). Z tym, że karalna była każda zdrada niewiasty, natomiast pana małżonka tylko oboczne zadanie się płciowe "we wspólnym domu stadła". I ponoć przy opanowywaniu arkanów prawa własności przy nieruchomościach na ćwiczeniach zadawano studium przypadku, gdy pan domu zadawał się z sąsiadką NA graniczącym dwie posiadłości murze. Takie preludium do przedstawienia różnych form własności ogrodzenia. W zależności od tej formy - kodeks karny, czy tylko cywilny ?
    A w ogóle to przerażenie bierze, jak strasznie długo cywilny kodeks francuski był antybabski. Prawo głosu w 1945, ale jeszcze do wczesnych lat 70-tych straszne nierówności damsko-męskie, jak choćby władza ojcowska w rodzinie - dopiero przy panu Giscard d'Estaing zmieniona na rodzicielską. I całe mnóstwo takich kwiatków.
  • myq1 04.11.18, 11:21
    Cześć. Obśmiałam się jak norka. smile Widzę tę dynię najeżoną drutami, fajna historyjka.
    Pada.
  • se_nka0 04.11.18, 14:08
    Gatu, dzięki. Może uda się tę zrobioną głowę upiora polakierować ( wcześniej odkażając spirytem), to będzie i będzie.
    Na przyszłe działkowe ,,pieczenie ziemniaków,,. Sprawdzić zawsze warto.

    Typowa jesienna jesień. Chyba aura przypomniała mi, ze dawno żadnego placka nie piekłam. No to popełniłam ,,wiewiórkę" wink
    I to jest to, jak mawiała Osiecka.

    Berrin, przodek prawdziwym agroholikiem był. Swój człowiek, wiedział, że nasadzeń się nie niszczy wink big_grin

    Dobrego dnia.
  • minerwamcg 04.11.18, 15:18
    Dzięki, Gatu! Gdyby nie czekał nas remont, zrobiłabym zaraz jutro. Ale patent zapiszę, morda na dłużej to coś, co od dawna za mną chodziło.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • se_nka0 04.11.18, 15:39
    Minerwo, z balkonu chcesz spuszczać ? wink big_grin
  • myq1 04.11.18, 16:25
    Senko, co to "wiewiórka"? Ma 4 zęby czy rudy ogon? smile
  • se_nka0 04.11.18, 16:54
    Orzechy w środku smile Pychotka.
  • felis2 04.11.18, 17:56
    Dostałam dynię. Z ostrzeżeniem, że bez piły nie warto do niej podchodzić. W zestawieniu z wysokoprocentową metodą Gata budził to moje wielkie nadzieje. Wszystkie dotychczasowe miały mięciutką skórkę i wycięte mordy upiora najpierw wyglądały modelowo, później geriatrycznie, a w końcu faktycznie upiornie, z wyzierającą spomiędzy zębów pleśnią. Ta twardzielka leży na razie w garażu i czeka na przypływ czasu i natchnienia. Niech czeka, jak się nie zepsuje, to może jej skorupa zdrewnieje bardziej.
  • eulalija 05.11.18, 08:40
    Szaro.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • ewa9717 05.11.18, 11:00
    Szaro, ale się przejaśnia. I ciepleje. Może do lasu by?
    Dzię!

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • myq1 05.11.18, 13:25
    Cześć. U mnie szaro było jeszcze pół godziny temu, teraz niebieskie plamki mieszają się z białymi smugami. Liście już zniknęły z drzew, ale niedługo wiosna, te parę miesięcy raz dwa minie. smile
  • minerwamcg 05.11.18, 14:50
    Kraków cudny jak malowanka, taka złota jesień, że aj. Szkoda wyjeżdżać.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • berrin 06.11.18, 07:01
    Ranek bury, po czym słońce weszło i pooooszło! Zdaje się że nawet ciepło...?
    Zachorować bardzo łatwo i szybko. Zdrowienie... jakiż to żmudny proces...
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • berrin 06.11.18, 07:01
    O, gawron! 😀😀😀

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • eulalija 06.11.18, 08:46
    Słonecznie.
    Jesiennie.
    Ewo jak grzybozbiór?
    Berrin głaski i fluidy.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • ewa9717 06.11.18, 13:00
    Wciąż nieźle, Eulalijo, ale zeby stadami człowieka napastowały, to już nie.
    Moja siostra przejawiała zachowania jak poniekąd dziadek Berrin. Kiedy na ZPT wycięła kwadracik z samiuśkiego środka nowiuśkiego wielkiego prześcieradła lnianego, dosyć mnie to bawiło. Ale pewnej wiosny przyjechałam po letnią zmianę garderoby, piana wystąpiła mi na usta i chciałam popełnić siostrobójstwo. Otóż miałam, odziedziczony po babce, chyba z jakiejś balowej kiecki, piękny pasek z jedwabnego aksamitu, wiązany tak, że z zadka spływały takie długie jak u Skarlety (kiecka też nawet podobna, z woalu w kwiaty. Sięgnąwszy po niego, zdurniałam, bo okazało się, że jest w dwóch kawałkach. Na kolejne ZPT czy inną plastykę siostra potrzebowała czegoś na włosy Murzynka, a wiadomo, najlepsza fryzura jest ze środka paska. Tylko obecności dwóch silnych osób dorosłych gówniarz zawdzięcza zycie! A paska do dziś nie przebolałam, choć wyszły z niego dwa krótsze, całkiem ładne, na klamry wink
    Chyba przy najbliższym spotkaniu zaś jej wygarnę, bo coś długo tematu nie poruszałam wink
    Dzię!

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • myq1 06.11.18, 13:02
    Cześć.Ojojoj, ojojoj, biedna Berrin, ojojoj! Takoż fluidy, puffffy i głaski przesyłam. Przytulam. Rekonwalescentom powoli siły wracają, ale choróbsko już pokonane. Spraw sobie jakąś przyjemność, zjedz coś pysznego, poczytaj lekką książkę, nawet dla dzieci, albo metodą prababek kup sobie coś modnego, najIepiej kapelusz. smile I zdrowiej, zdrowiej, Berrin.
    Coś takiego się zrobiło wczoraj wieczorem, że szyby okienne były zupełnie mokre, aż otworzyłam okno i sprawdziłam ręką, bo tak to wyglądało, jakby wśród gęstej rosy jakieś białe płatki (?) się przykleiły. Okazało się, że to też krople wody, tyle że o wiele większe. Żeby było dziwniej, żadnego deszczu ani mgły nie było. Ki licho?
  • se_nka0 06.11.18, 17:44
    ,,zaś jej wygarnę,, - po tylu latach ?? big_grin Mocno siedzi ten pasek w Tobie smile

    Fluidy dla potrzebujących.

    Pięknej jesieni c.d. i oby jak najdłużej.
    Dzien dobry.
  • myq1 06.11.18, 18:09
    Pamiętam, że w pierwszej klasie podstawówki potrzebny mi był na matematykę centymetr krawiecki. Mieszkał wtedy u nas mój trzyletni brat stryjeczny, którego zafascynowała ta taśma z podziałką. Nie chciałam mu pewnie dać centymetra do zabawy, więc poradził sobie przecinając go na pół. Dobrze rozumiem Ewę, bo ja też wspominam czasami w rozmowie z bratem, jak mi urządził pomoc naukową. smile
  • minerwamcg 06.11.18, 16:08
    Musiała ta dynia zawierać potem dużo żelaza smile Patent szanownego dziadka wspaniały, niezależnie, czyj płot zdemolował. Taka mała akcja na rzecz pierwszeństwa natury przed kulturą.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • berrin 06.11.18, 20:46
    Płot był własnością ogródków działkowych. Okoliczni malorolni mieli go w poważaniu, bo i tak po stronie lokalnego chlopa zaraz za płotem był rów melioracyjny, więc nie groziło mu, ze sie działki rozlezą na jego terenie.
    Potem Lis Okazały osobiście naprawił uszkodzenie, cerując je drutem, bo ogródkowe władze wystąpiły z pretensjami, a Pan Dziadek był gotowy do eskalacji.
    A ja wciąż żałuję, że było to w czasach dużo mniej hojnych fotograficznie niż obecne, przez co rodzina nie uwieczniła dyni rosochatej...

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • eulalija 07.11.18, 13:10
    Kolejny ładny dzień.
    Rano się nie zapowiadał.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • minerwamcg 07.11.18, 14:58
    Cześć! Rzeczywiście, ładnie jest. Ciekawe, czy w tym roku też odwiedzi nas Eco.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • asia.sthm 07.11.18, 15:05
    > A ja wciąż żałuję, że było to w czasach dużo mniej hojnych fotograficznie niż obecne, przez co rodzina nie uwieczniła dyni
    > rosochatej...

    O tak, oprocz pamiatki nalezaloby swiatu pokazac.
    Ja kiedys tylko widzialam jak marchewka pod ziemia przebila kartofla...albo kartofel wzial w objecia marchewke. I tez
    portretu nie ma.

    Mgla mi wlazla na balkon, mam wlasna mgle. big_grin siedem zamglonycgh stopni, nawet ich nie widac. Nic nie widac.

    --
    po prostu, prosto z mostu...
  • minerwamcg 07.11.18, 15:49
    Własna mgła... Pięknie to brzmi.
    A ja lubię mgłę. Nawet taką górską, kiedy człowiek ledwo widzi własne nogi, chociaż oczywiście wiem, że bezpieczna ona nie jest... Ale już taka polna, snująca się nad łąką, albo miejska na Plantach - cymesik! Albo w zaułkach Starego Miasta... Nawet w Warszawie bywa sympatyczna - jak człowiek chce sprawdzić godzinę na Big Pawełku, a tu zonk, Pałac Kultury tonie w mleku smile

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • berrin 07.11.18, 19:19
    Taki się... prawie parterowy robi, prawda smile
    Ja tez lubię mgłę, choc w jesiennej stolicy sprzyja smogowi i sie wtedy wyraźnie trudniej oddycha.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • myq1 07.11.18, 22:24
    Dobry wieczór. Mgła? A co to? Dawno już mgły nie widziałam, choć w listopadzie to normalka.
  • minerwamcg 07.11.18, 23:37
    Kilka dni temu jechaliśmy do Jurgowa na koncert, Piwniczka grała. Zasuwamy sobie powoli i bez szaleństw zakopianką, ruch średni, widoczność dobra do umiarkowanej, aż tu nagle. Za Rabką taaaaaka mgieła. Jakby ktoś mąki do powietrza dosypał. I każdy, kto kiedykolwiek dosypywał mąki wie, co się dzieje - wszystko zgęstniało. Zrobił się na drodze biały, nieprzejrzysty sos, w którym niemrawo pływały samochody smile Na szczęście zakopianka jaka jest, każdy wie - górka, dołek, górka, dołek - no to na górkach trochę się przecierało.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • czekolada72 08.11.18, 06:27
    Zapraszam w okolicę Czerwonych Makow. Tam mgla nie wie, ze winna wystepowac np wylacznie w listopadzie. Jest prawie codziennie, od ciemnego switu do ok poludnia.
    Miłego!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • franula 08.11.18, 06:49
    No proszę kto zamawiał gmłę? Podzielę się.
  • asia.sthm 08.11.18, 08:07
    Ja sie juz podzielilam - tylko pol mi zostalo. Ale i tak jest tu ladnie.
    Mgla czlowieka uspokaja, to wiem.
    Bry i milego.

    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
  • franula 08.11.18, 12:13
    Nadrabiam wątek październikowy:
    1 mam nadzieję że Berrin napisze coś więcej o wrednych ciotkach załamanych kaczuszkach ile to nie one były przyczyna jej długiego milczenia
    2 sałatka jarzynowa: marchew pietruszka seler, kiszone ogórki, groszek i jabłko, surowy por . Majonez. Wystarczysmile

    3 Kielecki majonez u mnie występuje. Wysyłkowo we frisco jest. Komuś podesłać?

    4 Moderatorkom dzięki za odparcie wroga

    5 Opowieści o Kapilcznej, o Gruzji i i rozmnożonym Karolu cudowne!
  • myq1 08.11.18, 12:38
    Cześć. Przeczytałam "o rozmrożonym Karolu" i usiłowałam sobie przypomnieć, kto, kiedy i po co Karola zamroził. smile
    Ale rozmnożonego Karola sobie nie mogę przypomnieć.
    Słonecznie. Przed chwilą widziałam, jak szerszeń muchę atakował, umknęła mu jednak.
  • minerwamcg 08.11.18, 14:02
    Jest piękne popołudnie w połowie listopada 😀 Chomik powyrastał ze wszystkich dżinsów. Jedziemy na zakupy.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • asia.sthm 08.11.18, 14:24
    He he he, Chomik na drozdzami karmiony big_grin

    Widzialam wczoraj ojca samodzielnie wychowujacego corke (na oko11 lat). Nie bardzo wie ani rozumie co sie dzieje wiec profilaktycznie co roku oproznia jej szafe i kupuje wszystko nowe.
    Jakos tak po mesku do problemu podchodzi nie rozkminiajac co i kiedy potrzeba - raz na rok i juz spokoj. Zawartosc szafy oddaja na dobroczynnosc, corka pomaga ladowac wory. Dopiero jak im sie samochod zwolni jada na zakupy i znow zaladowuja caly samochod po dach bo przy okazji kupuja srodki chemiczne do domu, wszystkiego po 20 opakowan.
    Nadziwic sie nie moge ze to tak dokladnie wyliczone. oboje wygladali na zadowolonych.

    --
    Gdyby nos Kleopatry był trochę krótszy, cały świat wyglądałby inaczej.
  • felis2 08.11.18, 14:53
    Jejku, jak by to było pięknie powiedzieć "Dziecko, potrzebujesz odnowić garderobę, jedziemy na zakupy" i usłyszeć "Tak mamo, świetnie" zamiast "Eeee, aaale poooo coooo"
  • asia.sthm 08.11.18, 15:09
    No popatrz jakie to ludzie maja roznorodne marzenia big_grin

    Moj starszy, na moj komunikat, ze buty mu sie rozpadaja, nalezy kupic nowe, oznajmil: - Nie nie nie, ostatnia warstwe musze jeszczedoprzetrzec. Faktycznie dziura nie byla jeszcze calkiem na wylot.
    A kiedy juz te nowe buty dostal to skrupulatnie najpierw je recznie troche z wierzchu zabrudzil ziemia i trawa. Troszke patyny im dolozyl.

    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
  • minerwamcg 08.11.18, 15:20
    Hm. U nas byłoby "dlaczego chcesz mi TO wyrzucić? Ja w tym będę chodzić!" albo "Nieeee, to moja ukochana bluza! Że ma rękawy do łokci? To co, takie teraz są modne". Przewiduję też "To są barrrrdzo dobre spodnie, obetniesz mi powyżej kolan i będę miała szorty". Niee, Chomik może w czymś nie chodzić od lat, ale na propozycję pozbycia się wierzga i gryzie.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • myq1 08.11.18, 15:31
    Chciałabym sobie całą garderobę hurtem wymienić, gdybym jeszcze w totka wygrała...Też powyrastałam z moich ciuchów, wszerz. smile
  • franula 08.11.18, 23:50
    szczur Karol który się szczęśliwie rozmnożył okazawszy się ciężarną szczurzycą

    wieści z kraju: nie wiadomo czy śmiać się czy płakać...
  • eulalija 09.11.18, 09:14
    Mgła.
    Gęsta.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • myq1 09.11.18, 11:03
    Cześć. Drzewa z okna widać, sąsiednich budynków już nie. Mgła.
  • asia.sthm 09.11.18, 11:16
    To ta moja juz do was dopełzła. Fajna, nie? U mnie juz niewiele jej zostało. Teraz chyba z fajnosci na snieg poczekam bez poganiania.

    Gdzies czytalam ze slimak zabil mlodego czlowieka. Nie polykac slimakow po pijaku. W Australii to bylo, ale uprzedzam bo nigdy nic nie wiadomo, co pod reke podpełznie.

    Piatuteczek a Gooni jak nie bylo, tak nie ma.

    --
    Stop! Latać tylko prawą stroną
  • asia.sthm 09.11.18, 11:29
    Aaaa!
    Jutro prosze trzymac.
    www.worlddancesport.org/Event/Group/Dresden_-_Germany_from_09_11_2018_to_11_11_2018-7059

    tam jest ekranik z transmisja na zywo i rozkladu jazdy mozna sie gdzies doczytac. nasi to seniorzy standard i latino.
    kurde.

    --
    Gdyby nos Kleopatry był trochę krótszy, cały świat wyglądałby inaczej.
  • se_nka0 09.11.18, 11:33
    Jutro kciuki trzymane !

    Juz gmła mniejsza, będzie można w plenery polecieć.

    Dobrego dnia.
  • berrin 09.11.18, 13:50
    Trzymane.
    Gmła się przerzedza.
    Dostałam maila z kadr z informacją że pracowników mojej instytucji TEŻ obejmuje ta regulacja o dniu wolnym. Jak miło.
    Cześć

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • asia.sthm 09.11.18, 13:59
    Dzieki dzieci

    A wiecie ze nasza panda z zajawki nadal nam moderuje live. To juz kope lat tak mamy, fiu fiu, jaka moderacja.

    --
    http://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
  • balamuk 09.11.18, 14:17
    Trzymam.
    Raz słońce, raz mgła, a jesień wspaniała w obu wariantach.
    Cześć.
  • ewa9717 09.11.18, 16:43
    Kciuki zawsze! Będę leżeć, pachnieć i czytać, mogę trzymać długo wink
    Dzię!

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • myq1 09.11.18, 18:16
    Też będę trzymać.
  • minerwamcg 09.11.18, 21:31
    Pewnie. Synowa rulez!
    A u nas mgieła była taka, że Pałac Kultury zmalał do wysokości Sali Kongresowej. A po Moście Poniatowskiego sunęły jakieś widma.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • myq1 10.11.18, 14:41
    Dzień dobry. Ani jednej chmury na niebiesiech, słoneczko świeci, liście zostały jedynie na ligustrowym żywopłocie.
    Kciuki trzymam. smile
  • myq1 10.11.18, 15:04
    Dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Jeża.
  • berrin 10.11.18, 17:29
    I tylko jeeeeeża przelecieć się nie da!
    Cześć!

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • groha 11.11.18, 00:21
    Ludzie, popatrzcie i powzruszajcie się, jako i ja czynię od chwil kilku, bo warto!
    Można wspólnie, radośnie i pięknie? Można.



    Brawo, Złocieniec!
    W dodatku, o ile jeszcze służą mi luki w pamięci, to chyba czyjś doskonale znany pipidówek... smile
    Wszystkim miłego świętowania!
  • ewa9717 11.11.18, 00:57
    No patrzajta, ludzie, taki pipidówek, no, no wink
    Czór!

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • asia.sthm 11.11.18, 01:40
    Polonez pieknie sie nadaje do swietowania. Brawo, Złocieniec!

    --
    Gdyby nos Kleopatry był trochę krótszy, cały świat wyglądałby inaczej.
  • se_nka0 11.11.18, 08:05
    Brawo Złocieniec !

    Patrzyłam, czy znajomej nie wypatrzę, ale nikt mi nie machał wink

    Witaj Groha, można jak podają liczne przykłady.

    Spokojnego dnia.
  • ewa9717 11.11.18, 11:51
    Bo miał jedną nóżkę bardziej i pod dębem sobie rezydował, mając oko dookolne wink
    Dzię raz na sto! wink

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • myq1 11.11.18, 11:56
    Jaki piękny prezent z okazji wielkiego święta! Dzięki, Groho. Na duchu mnie podniosłaś, a bardzo tego potrzebowałam, bo w moim kraju czuję się jak na emigracji. Wiwat Złocieniec! Tańczę z Wami.
  • eulalija 11.11.18, 12:22
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • berrin 11.11.18, 14:18

    Brawo Złocieniec!

    A od Litwy - od kolei litewskich, na nasze święto dostalismy Mazurka Dąbrowskiego na jedne skrzypce i siedem lokomotyw!
    www.tvn24.pl/ciekawostki-michalki,5/hymn-na-siedem-lokomotyw-koleje-litewskie-graja-mazurka-dabrowskiego,882370.html

    Wyruszyło mnie. I jeszcze te uśmiechnięte pogodnie miny panów maszynistów, jak grali na swych "wierzchowcach"!

    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • myq1 11.11.18, 14:30
    Sympatyczne. smile
  • minerwamcg 11.11.18, 18:34
    A Węgrzy udekorowali biało-czerwono most w Budapeszcie. Bardzo miło z ich strony. A bracia Golce nagrali fajny teledysk z Mazurkiem Dąbrowskiego w plenerowo-góralskiej aranżacji. Hej!

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • balamuk 11.11.18, 22:42
    Dzięki, dziewczyny! Aż bym sama zatańczyła. Albo zatrąbila. wink
  • asia.sthm 11.11.18, 23:00
    Synowa dziekuje, ale zle im poszlo. Nie zalamujemy sie jednak, nie ma na nas mocnych, sie odkujemy.
    Do nastepnego wiec razu. big_grin

    --
    - Halo, pralnia?
    - Sralnia,k... Ministerstwo Kultury, słucham.(podobno autentyczne)
  • myq1 11.11.18, 23:18
    Asiu, następnym razem będzie lepiej, wierzę w nich. Są przecież brązowymi medalistami Szwecji, piękna przyszłość przed nimi. Wierzę w nich.
    A ja wypatrzyłam w internecie naszą Synową obsadzoną w roli Anny Banki w Abigel. To było ładnych parę lat temu, zdaje się Operetka Budapeszteńska to wystawiała.
  • asia.sthm 11.11.18, 23:40
    Ha ha, zgadza sie. To jest niesmiertelny spektakl - nadal co jakis czas graja.

    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • eulalija 12.11.18, 09:38
    Dziś piękna słonica.
    Synowo głowa do góry!
    Minerwo czy pluszak dotarł?
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • ewa9717 12.11.18, 13:52
    O, to nasza synowa artystka wieloraka wink Też jestem pewna, że jeszcze pokażemy!
    Dzię.

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • minerwamcg 12.11.18, 14:00
    Cześć!
    Tak, sowa doleciała, śliczna, puchata i z bardzo sowią miną. Żeby tak jeszcze złapać wszystkie te zwierzaki na obiektyw smile
    Dwa tygodnie czekała w Kantonie na samolot do Polski, aż tu bęc, przyleciała do Warszawy. I nawet dość szybko ją doręczyli smile Mieliśmy z tym trochę śmiechu, bo awizo było jeszcze w skrzynce, sówka na poczcie, a na stronie internetowej stał napis jak wół DORĘCZONO.
    Na szczęście Chomik okazał rozsądek i nie przestraszył się, że pod naszą nieobecność dostarczono sówkę komuś innemu smile

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • myq1 12.11.18, 16:57
    Dzień dobry. Sowa trafiła wreszcie do Chomika, chyba to nie jest Sowa Przemądrzała?
    Będąc kilka dni temu na poczcie wypatrzyłam misia w czerwonym wdzianku z białym orłem w koronie. Hm, dziwne to. Dla małych patriotów?
    Czy u Was też poczta zmieniła się w sklep z dewocjonaliami? Jak kram pod J. G. w Częstochowie.
  • eulalija 12.11.18, 17:34
    Zdjęcie miało być a tu figa z makiem z pasternakiem.
    Nie bawię się tak.
    Obiecanki cacanki ...

    --
    Szajka bez końca
  • minerwamcg 12.11.18, 18:58
    m.facebook.com/story.php?story_fbid=1916080625094653&id=100000782015003
    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • balamuk 12.11.18, 19:57
    A zdjęcie gdzie?
    Cześć.
  • minerwamcg 13.11.18, 02:23
    A to wyżej co, nie wchodzi?

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • se_nka0 13.11.18, 06:35
    No, nie ma zdjęcia. Tylko Fb sie pokazuje.
    Znowu krótszy tydzień przed nami, pamiętam przed laty te tygodnie o wiele dłuższe były wink
    Były i były i człek marzył o dniu wolnym.
    Dobrego dnia.
  • minerwamcg 13.11.18, 07:56
    Będzie, niech się tylko dorwę do kompa, bo w telefonie nie przełącza mi się na widok komputerowy i nie mogę dodać.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • eulalija 13.11.18, 09:59
    Słonica wygrała poranną potyczkę z kłębem szarawej waty.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • myq1 13.11.18, 13:57
    Cześć. Ta szarawa wata stacjonuje nad moim miasteczkiem. Ciepło. Czekam na zdjęcie sówki.
  • eulalija 13.11.18, 14:18
    Podenerwujemy Minerwę?
    Im bardziej zaglądam tym bardziej nie ma.
    Hi hi hi.
    Po porannej słonicy ani śladu.
    Szary kłąb.


    --
    Szajka bez końca
  • franula 13.11.18, 15:14
    Uczyciłam jako się należy co trzeba. Zakończyłam obchody obejrzeniem cudnego Mężczyzny imieniem Ove. Książka lepsza, ale film niczego sobie.
    Spaaać.
  • minerwamcg 13.11.18, 22:34
    Maam! Blank nówka netbuk z funkcją tabletu. No to pora na fotki. Niestety, będą w większej masie, bo wszystkich zwierzaków na jedną kupę się jednak zsypać nie udało. Leci Ginny w ąturażu patri(k)otycznym, sama pod te barwy narodowe wlazła.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • myq1 13.11.18, 22:48
    Gdzie ta Ginny? A sówka? Nie doleciały.
  • minerwamcg 13.11.18, 22:53
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/bh/cf/0gx9/DwDUBjOyCBbqmMtabB.jpg

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • minerwamcg 13.11.18, 22:56
    Na razie Ginny patrikotyczna. Sowa jutro, bo Chomik z nią śpi. Może się uda foto sowy z Hermiauną. Fotka dwóch kocic niewykonalne 😊

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • myq1 13.11.18, 23:17
    Artycha.
  • eulalija 14.11.18, 08:48
    Porządny kawał patriotyzmu z niej.
    Śliczna jest.
    Za oknem szara ściera.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • ewa9717 14.11.18, 09:15
    Ach, ach, ach! Czy Ginny czirliderkowała patriotycznie? wink
    Pogodę mamy stołeczną.
    Bry.

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • asia.sthm 14.11.18, 09:45
    Ona na odpoczywajaca baletnice wyglada, cudny obrazek.

    --
    - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
  • myq1 14.11.18, 17:08
    Cześć. A sówka gdzie?
    Ciemno, za oknem ponuro i w duszy też.
  • minerwamcg 14.11.18, 17:47
    A mnie choróbsko dopadło.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • myq1 14.11.18, 18:23
    Minerwo, co Ci? Na wszelki wypadek kciuczę i fluidy dobre ślę. Trzym się i okłady z koteczek stosuj. Trzy razy dziennie po dwie. Zdrówka życzę.
  • czekolada72 15.11.18, 06:51
    Roz na niebie sie jakis pojawia, jednakze nie sadze, by listopadowe klimaty znikly. Az dziw wielki, ze miniony tydzien spedzilam w wiekszosci w jeansach, podkoszulku i tenisowkach. Z wyejatkiem, gdy tenisowki zmienialqm na trapery. Lub kostium kąpielowy smile
    Poczta, z która mialam kontakt przez miniony tydzien wygladala niczym ksiegarnia, i to nawet nie dewocyjna!
    Miłego!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • asia.sthm 15.11.18, 09:43
    Dzis Myszka Miki konczy 90 lat. Dlugowiecznosc jest zalezna od ruszania palcami w butach. (patrz tez Fizia Ponczoszanka)

    Minerwo, nie daj sie.

    Sloneczko chyba sie pokaze, chyba sie przebije....no i bede musiala odkurzyc.


    --
    - Halo, pralnia?
    - Sralnia,k... Ministerstwo Kultury, słucham.(podobno autentyczne)
  • eulalija 15.11.18, 10:10
    Wielka słonica.
    Czeka, na kominiorza.
    G d z i e t a s ó w k a?
    Zdrowiej Minerwo bo doczekać się nie mogę.
    Berrin pobądź więcej.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • eulalija 15.11.18, 10:13
    Nie słonica czeka.
    Ja czekam.
    Na przegląd wentylacji w mieszkaniu.
    I co mi z pięknie rozstrzelonym pytaniem zrobiło?
    Foch.

    --
    Szajka bez końca
  • czekolada72 15.11.18, 10:14
    Pozwolę sobie jeszcze dodać, że od kilku lat 11 listopada spedzamy w rozmaitych prowincjonalnych miescinach, i da sie - da sie milo, sympatycznie, bez awantur.

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • myq1 15.11.18, 11:58
    Cześć. Gdzie Berrin, nie widzę wpisu? Sówki jak nie było, tak nie ma. Minerwo, lepiej Ci?
    Myszka Miki taka stara? Młodo wygląda. wink
  • czekolada72 15.11.18, 12:38
    A co tam!
    Zobaczcie jakie śliczności!
    sprzedajemy.pl/przepiekny-domek-dla-lalek-szczecin-2-7897fb-nr39092962


    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • myq1 15.11.18, 14:19
    To nie domek, to pałac dla lalek, właściwie skojarzył mi się z zamtuzem.
  • minerwamcg 15.11.18, 15:48
    Leżę i smarkam. Jest mi niby lepiej, ale ciągle byle jak. A wszystkiemu winna cebula. Ale to opowiem przy okazji.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • minerwamcg 15.11.18, 19:43
    Zadziwiająco mało różowego.


    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • myq1 15.11.18, 19:59
    Fakt, więc nie bordello. Podobno ten kolor jest obowiązkowy w takim przybytku. Ale na tych wszystkich złoceniach i innych wygibasach oko sobie można zwichnąć. Może to dla dzieci nowych Ruskich? Bo i cena - 93000 zł taka raczej z innej bajki.
  • gat45 15.11.18, 20:28
    Dużo radości mi sprawił ten domek dla lalek. Uwielbiam rzeczy strasznie drogie, których za dopłatą bym u siebie nie chciała. No, chyba że za baaaaardzp dużą opłatą. I wtedy miałabym tak wielki dom, że nie musiałabym się na ten horrorek natykać.
    Przy okazji : stroje mi nie pasują epoką do wyposażenia łazienki. One są z czasów, kiedy elegantki miały łapki-drapki z kości słoniowej, żeby móc się subtelnie czochrać pod pudrowaną peruką, gdzie wiodły radosne, stadne życie wszy i inne robactwo. Pffffuj.....
  • berrin 15.11.18, 20:29
    Sufity ręcznie malowane na zamówienie... tja. Cena też z sufitu.
    Minerwo, łączę się w chorobie, acz nie pufam, bo co będziemy wirusy mięszać. Mój domaga się bliskości toalety, czego przez większość dnia zapewnić mu nie mogłam, a to nie usposabia.
    Życie zawodowe też mnie dziś nie usposobiło. Czy wspominałam już o moim stosunku do procesu legislacyjnego? No więc jest on obecnie jeszcze gorszy niż był. Twardo uważam, że ustawy NIE NALEŻY zaczynać pisać od daty wejścia w życie.
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • eulalija 16.11.18, 08:45
    Pufam potrzebującym.
    Za oknem ponurość do entej potęgi.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • asia.sthm 16.11.18, 09:51
    We mnie te oba domki wzbudzaja podejrzenie przekretu stulecia - ogloszenie jak znalazl do prania brudnych pieniedzy.
    (domek robiony przez 20 lat- stan: nowy) ogloszenie ze Szczecina, domki gdzies w Niemczech ) cena nie z sufitu, a z kosmosu.

    U nas na Tradera artysta sprzedaje wlasne obrazy jak leci po jednakowej cenie, cos 70 tysiecy euro sztuka. Nie wiem jak mu interesy ida ale bohomazy nadal wystawione i nowe wystawiane. Coz to moze byc jak nie wielkie pranie?

    Piatek ma sloneczny, podesle wam tam, hen, na poludnie.

    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
  • myq1 16.11.18, 12:49
    Cześć. Dopiero teraz przeczytałam anons pod zdjęciami domków. " wyposarzenie z górnej pułki". Hm, cud miód i orzeszki. A swoją drogą, czy znajdziesię ktoś mający nieskazitelnie zły gust (i pełną kabzę), aby jakiemuś dziecku krzywdę takim prezentem zrobić?
    Zimno, buro, ale do wiosny zostało tylko 5 i pół miesiąca. Sursum corda! smile
  • asia.sthm 16.11.18, 13:17
    Uwaga oferta jest poważna nie ma w tym żadnego naciągania ani oszustwa , ...

    Sprawdzanie w slowniku byloby naciaganiem, nie?
    Powaga!

    --
    Gdyby nos Kleopatry był trochę krótszy, cały świat wyglądałby inaczej.
  • se_nka0 16.11.18, 14:14
    Wystarczy przeczytać opis, żeby zrezygnować z kupna.
    Nawet jak bym w Lotto wygrała wink

    Byłam dzisiaj ,,doglądana,, przez całą, wspaniałą serię komputerów okulistycznych.
    Tak to nazwę.
    Wzroku to nie poprawiło ( chociaż tragedii nie ma ), ale co się napatrzyłam, to moje wink

    Kurteczka jeszczecieplejsza wyciągnięta z szafy, teraz czekam na wiosnę wink
    Dobrego dnia.
  • myq1 16.11.18, 22:23
    Czytam sobie posty z dawnych lat, śmieję się i trochę zazdroszczę frekwencji. To były piękne czasy. Gurua osobiście dzwoniła do Ewy, Grohy i in.
    Nawet zawyć sobie można było w specjalnym wątku, można było również walić głową w murek w razie potrzeby i wiele innych różności. A zagadki? Nie 2 na miesiąc, ale kilka na dzień.
  • eulalija 17.11.18, 09:59
    To se ne wrati.

    Na Targówku psimrozek.
    Za to słonica piękna.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • asia.sthm 17.11.18, 10:14
    > Gurua osobiście dzwoniła do Ewy, Grohy i in.

    Kurde, do mojej siostry tez, a siostra widowiskowo przysiadla z wrazenia. big_grin

    Ponoc wilcza zima ma nastapic, kurde.

    Milej soboty.

    --
    po prostu, prosto z mostu...
  • myq1 17.11.18, 11:09
    Cześć. Jeszcze po siódmej szron na trawie i samochodach. To rzeczywiście psimrozek. Słonice też się stwierdza. Świat w słońcu pięknieje.
    Minerwo, czyś już wydobrzała? Wisisz nam zdjęcie sówki i opowieść o cebuli. Berrin, wirus odpuścił? Wyjdź z nory, napisz coś. Miłego weekendu wszystkim. smile
  • czekolada72 17.11.18, 11:23
    Przymrozku nie ma, posciel i pranie w sloncu na balkonie. Niebo blekitne.
    Miłego!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • ewa9717 17.11.18, 11:38
    Przymrozek był, ale się zmył, teraz regularna Ukraina!
    Podpisuję się pod Myqiem wink
    Wią, tak ze 40 lat temu, kiedy do rozpuku bawiłyśmy się z koleżanką na nowej Stefci Rudeckiej, bardzo mi się spodobała wypowiedź baronowej Elzonowskiej: "To nie na moje nerwy, wyjeżdżam za granicę." Wicie, rozumicie, czasy były takie, że nawet wypad do NRD był ekscytujący. A że teraz grzyby już zbielały nocnie, to też nie na moje nerwy, wyjeżdżam do spa wink
    Baronowa E.

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • myq1 17.11.18, 11:51
    Życzę pani baronowej wypluskania się do wypęku.
  • czekolada72 17.11.18, 12:46
    Matko jedyna, to nawet 42 lata temu!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • berrin 17.11.18, 13:28
    Oto ja z nory nieco wysunięta. Nieco. Psimrozek ucieszył Spaniellę, ona lubi oszronione zapachy.
    Osobisty w Krakowie na koncercie, ja się kuruję, a Spaniella finiszuje z chęciami matrymonialno-macierzyńskimi, jeszcze ze trzy dni i powinno przejść...
    Cześć, ekipo.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • myq1 17.11.18, 14:14
    Fajnie Berrin, że jesteś. Spaniellę cmokam w nochala, niech jej przejdzie co ma przejść.
  • minerwamcg 17.11.18, 14:25
    Dzięki, już mi lepiej, katar przeszedł, a to najważniejsze, bo mogę spać. Czytam brata Cadfaela i leczę się też po cadfaelowsku: grzane piwo z cynamonem i goździkami, miód, kwiat lipowy. Jeszcze jakiś syropek by się przydał, ale to mi Arthur przyniesie jak wróci.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • czekolada72 17.11.18, 15:01
    Syuropek z mniszka polecam! Ewentualnie z kwiatow czarnego bzu lub kwiatow forsycji. Tez skuteczne!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • berrin 17.11.18, 15:23
    Forsycji? Tego patentu nie znam, mam zaś syropku z mniszka domowej produkcji ile chcieć, bo Mama jest uczulona na większość kupnych i musi lekarstwo na kaszelek czynić samodzielnie. I zawsze przesadzi z ilością.
    Ale z forsycji? Jak się robi syropek z forsycji?

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • minerwamcg 17.11.18, 16:22
    Syrop z mniszka smile To już się całkiem komponuje z Cadfaelem, hi,hi,hi...


    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • czekolada72 17.11.18, 16:54
    Mniej więcej tak jak w załaczonym linku smile
    www.ostojalasu.pl/2018/04/syrop-z-kwiatow-forsycji.html
    Potem mozna stosowac i jako lek, i jako slodzik do innych herbat i jako dodatek do zimnych lemoniad. Polecam!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • myq1 17.11.18, 17:13
    Nie znoszę syropów, takie słodkie świństwo. Kupuję Pectosol, pół łyżeczki na ćwierć szklanki wody. Działa wykrztuśnie, przed snem nie zażywać - można kasłać zamiast spać.
  • balamuk 17.11.18, 21:14
    Dźdobry. Po przyjeździe do PL uczyciłam Wszystkich Świętych, po czym natychmiast padłam ofiarą koszmarnego przeziębienia, ajaj, nie pamiętam, kiedy mnie tak ostatnio poległo. I nawet pretensji do losu nie mam, bo nareszcie mogłam sobie pochorować w spokoju. wink
    A jesień była zjawiskowa...
    Ech.
  • myq1 17.11.18, 21:37
    Ale już jesteś zdrowa? I w RO?
  • franula 17.11.18, 21:47
    Dzień dobry wieczór.
    Pozdrowienia ze Śląska. Usiłuje sobie przypomnieć co mnie podkusilo tu jechac.
  • balamuk 17.11.18, 22:11
    W RO, od wczoraj. Przywiozłam zimę i resztki przeziębienia, dam radę, wink
  • balamuk 17.11.18, 22:14
    Franulu? Co z tym Śląskiem?
  • myq1 17.11.18, 22:42
    Na Dolnym czy Górnym?
  • myq1 17.11.18, 22:52
    Wyczytałam przed chwilą, że dzisiaj jest Dzień Czarnego Kota. 🐾
  • eulalija 18.11.18, 09:08
    Psimrozków c.d.
    Niestety słonicy brak.
    Gdzie ta sowa ja się pytam.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • berrin 18.11.18, 10:56
    Śnieg sypie od raaaana.... ( taką piosenkę śpiewałam w przedszkolu).
    Spaniella na balkonie oszczekuje spadające płatki, koty wnoszą zza okna chłód na futrach.
    Słońca brak i psimrozek hula.
    Dzień dobry ekipo.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • balamuk 18.11.18, 11:38
    Dzień dobry. smile
    Wczoraj jakby odrobinę poprószyło, dziś tylko ciężkie chmury wiszą, w końcu się listopad ulistopadził.
    Nad kołchozem czarne chmury wiszą...
    Idzie Wania z pijaniutkim Griszą...
  • myq1 18.11.18, 12:22
    Cześć. O 12:00 i u nas zaczęło sypać.
    Wania i Grisza i ten, co życie im zamienił w bajkę, fajnie było sobie pośpiewać.
  • myq1 18.11.18, 18:40
    Przeglądałam sobie Kulinaria wszechczasów i w poście Czekolady z 24 01 11 roku, znalazłam link z przepisami datowany na rok...2012. Znaczy, w
    TWCh wszystko jest możliwe. smile
    A oto przepis Asi z wyż.wym.linku:
    Re: Pijemy!
    asia.sthm 02.11.12, 19:01
    e tam, Finowie robia lepiej: wrzucaja do kubka ichni grosik, nalewaja kawy do polowy i dopelniaja wodka az grosik bedzie widoczny z gory. I to sie nazywa kaffekask albo kukułka.
    Osobiscie probowalam 30 lat temu i do dzis pamietam big_grin
    --
    s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpgpo prostu, prosto z mostu
  • czekolada72 19.11.18, 06:25
    Pierwsze odsniezanie auta w tym sezonie zaliczone....
    Miłego!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • eulalija 19.11.18, 09:32
    Myśmy skrobali się wczoraj.
    Jutro MLP zmieni Fabiśce buciki.
    Bura ściera.
    Gdzie ta sowa?
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • myq1 19.11.18, 14:07
    Cześć. Naprawdę listopadowo się zrobiło. Ciemno, zimno i duje. Muminkom to dobrze. smile
  • se_nka0 19.11.18, 17:09
    Biało ! Dużo tego sniegu nie ma, ale pobieliło.
    Śniegowce znowu w użyciu będą wink
    Jakieś sposoby na odreagowanie bytności w wielu instytucjach ( w tym US) szanowni znają ?
    Poproszę.
    Stressy skracają zycie, a końca sprawy nie widać.
    Znaczy, cierpliwości..
    Dzień dobry.

    --
    ,,definicja chwastu zależy od posiadacza gruntu ,, by Yoma
  • balamuk 19.11.18, 20:05
    Może masaż?...
    I kciuki, załatw ich, bandytów. wink
    A ja śniegowce muszę kupić. Bo w wyniku spieszenia walczyłam dzisiaj ze śniegiemzdeszczem/ciapają śniegową/wodą po kostki w wyniku zatkania kanałów/kierowcami jeżdżącymi z wizgiem po kałużach. W rezultacie dotarłam do pracy mając wodę w butach/do kolan mokre portki/mokrą kurtkę. Normalnie survival, dobrze, że wzięłam ze soba skarpetki i butki na zmianę, dzielna jestem.
    Cześć.
  • felis2 19.11.18, 20:57
    Jedyne buty odporne na rozciapany śnieg to kalosze. Takie z pianki EVA są wprawdzie mało prześliczne, ale za to ciepłe.
    Kupiłam psu nowe legowisko. Korzysta. O ile najpierw zdejmę z niego kolejnego kota.
  • balamuk 19.11.18, 22:11
    Czyli legowisko korzystne wszechstronnie. smile
    W gumiorach niewygodnie się chodzi, myślałam o czymś nieprzemakalnym z Decathlonu.
  • berrin 20.11.18, 07:33
    Buro. Szaro. Spaniella ma końcówkę regularności oraz reumatyzm, muszę jej pomagać podnosić puchaty zadek z legowiska (jak umości się na nim kot, to muszę zdjąć kota, zreumatyzowany pies ma więcej praw do własnego łóżka). Na szczęście potem już sobie radzi, chociaż narzeka.
    Ja też mam reumatyzm, ale cóż, ja mój zadek z legowiska muszę podnosić samodzielnie.
    Właśnie wyrzuciłam dziurawe kalosze. Z pianki ciepłe, mowicie...?
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • berrin 20.11.18, 07:34
    Senko, na urzędy to chyba bazooka... wiem co mówię, w jednym takim sama pracuję...
    Mogę podtrzymać z całej siły.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • czekolada72 20.11.18, 09:26
    Gdy tylko aura zakonczy mozliwosc ganiania w trampkach bądz tenizowkach - tak naprawde najwygodniejsze staja sie gumiaki, zielona klasyka. Do tego porzadne grube skarpety, mam takowych kilka par w ulubione kropeczki. Oczywiscie na porzadniejsze wyjascia - Decathlon.

    Berrin, na ludzki reumatyzm zapewne tez, ale na pewno na psi, i wszelkie stany zapalne zwiazane z psimi stawami - opakowanie Opokanu! Wlasnie zaczniemy dawke dla Felixa, ktorego trzeba podpychac po schodach.
    Osobiscie zaluje za opakowanie opokanu nie wystarczy (wylacznie) na peknieta ludzka kosc lodeczkowa z przemieszczeniem, ech...
    Miłego!


    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • franula 20.11.18, 13:22
    Śląsk był klasycznie górny, acz na granicy z Zagłębiem, zdaje się że tam ścisłości trzymać się należy.

    Pojechałam z celach rodzinnych odwiedzić starszyznę rodzinną acz mocno bocznogałęziową, ale mi zapał w połowie spełzł.

    Niektórzy na starość maja to na co zapracowali przez całe życie traktowaniem innych ludzi (zarówno w pozytywnym jak i negatywnym sensie). Inni niestety niesad
  • myq1 20.11.18, 17:04
    Cześć. Robię dzisiaj za Mary Poppins, no prawie. Ją przywiał zachodni wiatr, mnie przewiał wschodni. smile
  • balamuk 20.11.18, 21:24
    Parasolkę masz? wink
    Ogólnie waluta, ale lepiej niż wczoraj.
    Spokojnej nocy!
  • myq1 20.11.18, 22:24
    Parasolka z papuzią główką zaskrzeczała z oburzenia, kiedy ją chciałam otworzyć. Mam tylko dywanikową torbę.
  • berrin 21.11.18, 09:59
    To tylko uważaj na latawce smile
    Zimmmmmnnnno.
    Wczoraj wyprałam wszystkie koce, dywaniki i jedną narzutę i musiałam przestać, bo skończyły mi się miejsca do rozwieszania płacht. Dziś już może co podeschło, wiec zamierzam szaleć dalej. Caly dom pachnie praniem, a ja mam jeden po drugim ataki nostalgii.
    Czekolado, opokan używamy obie, Spaniella i ja. Jej już lepiej.
    Cześć.


    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • czekolada72 21.11.18, 10:28
    W weekend wywiesiłam porcje prania na balkon, i ... zapomniałam. w poniedziałek zbierałam zamrożone "derki"....
    Opokan sie sprawdza, fajnie, ze działa smile
    Miłego!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • myq1 21.11.18, 18:06
    Cześć. Uprzejmie donoszę, że nie mam nic do doniesienia.
  • balamuk 21.11.18, 18:12
    franula napisała:
    > Pojechałam z celach rodzinnych odwiedzić starszyznę rodzinną acz mocno bocznoga
    > łęziową, ale mi zapał w połowie spełzł.
    > Niektórzy na starość maja to na co zapracowali przez całe życie traktowaniem in
    > nych ludzi (zarówno w pozytywnym jak i negatywnym sensie). Inni niestety niesad

    Wiecie, nie mam pojęcia, czy prawdziwej starości dożyję, jednak w razie czego bardzo nie chciałabym zostać upierdliwą, zgryźliwą i wszystkolepiejwiedzącą staruszką. Ale to chyba zależy od predyspozycji?
    Waluty cd.
    Cześć. smile
  • berrin 22.11.18, 09:17
    Raczej nie będziesz, predyspozycji nie widać. Do tego naprawdę trzeba mieć talent i zacięcie.
    O, na przykład kochane ciocie, co im ulatwialam pochowanie mamusi to jest zdecydowanie podgrupa tych, co dostają w zasadzie to, na co zapracowały, choć w moim odbiorze jednak należałoby im się więcej. Bo otóż na wczorajszym mityngu rodzinnym dowiedziałam się (między innymi) że ukradlam im ICH pieniądze z zasiłku pogrzebowego....
    Na szczęście po pierwsze spodziewałam się takiego tekstu, po drugie złośliwie mam wszystkie rachunki, łącznie z tymi, które potwierdzają mojemowydatki wydatki sporo powyżej ustawowych 4000. Ech. Sugestia kradzieży padła zresztą niejako profilaktycznie, w uzasadnionej samoobronie przed ewentualnym żądaniem przeze mnie wyrównania rachunków.

    Zimno, zimno, ale poza tym całkiem ładnie.
    I jakaż masa sikorek!
    Za to gawrona jakoś nie widuję, i czegoś mi brak o poranku...
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • franula 22.11.18, 10:42
    Ja nie w tę stronę.
    Odwiedziłam dwóch samotnych facetów po 80.
    Jeden paskudnie się rozwiódł, nie starał się utrzymać kontaktu z córką , nie jest pewien jak jego wnuczka ma na imię, zawsze był jakiś taki zgryźliwy i podejrzliwy. Jakoś mi go nie żal że ma jak ma.
    Drugi jest miły, ciepły i dobry. Ale. Dwie żony mu umarły i córka. A syn alkoholik same problemy sprawia. No i mi szkoda faceta.

    Berrin tak czułam, że się tamta akcja nie skończyła. Dowiedziałaś się tego od nich czy z pogłosek rodzinnych? Bo te gorsze, trudno każdemu rachunki od nos podtykać.
  • balamuk 22.11.18, 12:17
    Co za babiszcza...
  • berrin 22.11.18, 12:58
    Od ciotki-jednostki pozytywnej i szlachetnej. Zła była strasznie, zdaje się, że panie straciły przy tej okazji także jej regularną pomoc w różnych czynnościach administracyjnych. Oświadczyła, że jak tak, to ona nie będzie się już narażać, że kiedyś jej też zarzucą defraudację i niech spadają.
    W efekcie myślę, że tem pochówek to im drogo wyjdzie....

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • berrin 22.11.18, 12:58
    Ale co niesmak, to niesmak...

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • myq1 22.11.18, 13:16
    Cześć. Ano, kto spełni dobry uczynek, musi zostać ukarany. Gdyby te dwie siostrzyce same musiały wszystko załatwiać, teraz wzajemnie skakałyby sobie do oczu i targały za kudły, wyzywając od najgorszych. W zaistniałej sytuacji mogą odgrywać bezbronne ofiary skoku rodzinnego smoka na ICH kasę. Przypominają mi siostry Szmaltz z Kapitanówny, Wandę i Jadwigę (tatuś mówił o nas
    "moje królewny"), cwane, wyrachowane handlary.
  • asia.sthm 22.11.18, 13:41
    Harpie. Kazdy rod ma swoje wlasne harpie i zdaje sie nie ma na to rady. W sumie zawsze jakies pocieszenie, pomoglam?

    Nie wiem jakim cudem sciagnelam na siebie obrzydliwe reklamy, obrzydliwych wdzianek przedstawiajacych obrzydliwie tluste, owlosione korpusy ludzkie. Ludzie nie sa tacy obrzydliwi jak te kurtki. Ratunku! Cale forum nimi oblepione. ...plecy tez owlosione. Czy ktos to kupi przez tak agresywna reklame.
    Pisze z zamknietymi oczami zeby na to nie patrzec. Fuj.
    Dobrego dnia.

    --
    - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
  • myq1 22.11.18, 13:45
    Asiu, współczuję wizualnych atrakcji.
  • asia.sthm 22.11.18, 13:46
    No i weszlam tam z nadzieja ze sie wreszcie uspokoi na gazecie. Ostatnie moje wyszukiwania to soniczne szczotki do zebow , zwykle elektryczne i janusz Glowacki. (czyzby to on mi toto sciagnal)

    Otwierac na wlasna odpowiedzialnosc, nie da sie tego odzobaczyc. ( ja to widze i na gorze i z boku forum) uciekam do telefonu, w telefonie mniej reklam. Ratunku.
    www.rosegal.com/mens-hoodies-sweatshirts/kangaroo-pocket-human-body-3d-print-funny-hoodie-1997994.html?lkid=537484&gclid=EAIaIQobChMI8vek-ILo3gIVhZybCh1Y1wteEAEYASAAEgKRTPD_BwE

    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
  • myq1 22.11.18, 13:57
    Oprócz tych włochatych z sutkami, znalazłam taką z surowego mięsa przerośniętego tłuszczem. Obrzydliwe. sad
  • myq1 22.11.18, 13:59
    Kurczę, teraz u mnie wywaliło to samo. Ratunku!
  • asia.sthm 22.11.18, 16:17
    W telefonie mam ZenBook creative power - az oczom ulzylo.. cud nie reklama 😀

    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
  • asia.sthm 22.11.18, 14:00
    No i poprawilam sobie, teraz mam krwisty befsztyk, moze byc. Zeby tylko tamto nie wrocilo.
    www.rosegal.com/mens-hoodies-sweatshirts/kangaroo-pocket-raw-meat-hoodie-1808855.html?utm_source=Criteo&utm_medium=CPCFR&utm_campaign=Displayads&lkid=25555

    Przepraszam za te antyreklame, ale podzielic nieszczesciem sie musialam. Co zlego, to nie ja big_grin

    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
  • minerwamcg 22.11.18, 14:19
    Berrin, na takie dictum wzięłabym cioteczki za wszarz. Tu są rachunki, tu pokwitowanie odebrania zasiłku, różnicę proszę na stół, ja nieodżałowanej przodkini chować na koszt własny nie mam ani obowiązku ani chęci, jest bliższa rodzina.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • berrin 22.11.18, 16:26
    Tak. Rachunki położę na,stole przy najbliższym spotkaniu. Nie przekonam smile
    Bo jest taki szczególny rodzaj człowieka, ktory jak coś WIE, to żadne fakty nie dadzą mu rady. Zwłaszcza, gdy WIE, że coś mu się NALEŻAŁO, ale NIE DOSTAŁ. To nie jest kwestia bycia takim cwanym (bo takie osoby często wcake właśnie nie są cwane i raczej same sobie szkodzą), tylko poczucia, że niezależnie od jakichś tam faktów (z ich punktu widzenia to wszak nie fakty tylko zły swiat, co jest zawsze przeciw nim) IM SIĘ NALEŻY.
    Ciociom NALEŻAŁ SIĘ zasiłek oraz to, żeby inni wzięli na,siebie ich obowiązki, także finansowe.

    A teraz będzie zabawnie, bo od kiedy moja Mama uznała, że już jej się nie chce, to ja przejęłam fuchę rodzinnego prawnika. A wszak ciocie na 100% będą musiały jakoś rozwiązać problemy prawne spadku po mamusi, w tym mieszkania. I normalnie ja bym to na siebie już brała na ochotnika, a tak... smile smile

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • gat45 22.11.18, 17:00
    Życiowe obserwacje przekonały mnie, że nic tak skutecznie nie skłóca rodzin jak SPADEK. Niezależnie od wielkości masy spadkowej. Z pomocą prawnika czy bez, są szanse, że cioteczki swoje skłonności pieniackie obrócą teraz przeciwko sobie i żreć się będą teraz między sobą. Nie mam żadnego prawa Ci doradzać, ale nie pchaj palców między drzwi. A raczej wolej byś je wepchnęła w najcięższe odrzwia niż między te dwie damy. One i tak do końca żywota swego będą walczyć o miejsce bardziej pokrzywdzonej w podziale i wzywać wszystkich krewnych-i-znajomych do uznania drugiej strony za wredną krzywdzicielkę. Nie przypuszczam, żeby Cię to podniosło na duchu, ale one same sobie zgotują wystarczające piekło, żebyś awansem uznała, że za grzechy wobec Ciebie słono zapłacą. A Ty się trzymaj daleko.
    Przepraszam, że się wtrąciłam tak obcesowo, ale widziałam wokół siebie kilka historii spadkowych w wykonaniu osób, którym SIĘ NALEŻY i zawsze była to grecka tragedia z fajerwerkami. W jednym przypadku to już trzecie pokolenie bliskiej rodziny nie utrzymuje stosunków przez jakiś mityczny serwis z deseniem w balony barona de Mongolfier, który zniknął ponoć z piwnicy praszczurzycy w niewiadomych okolicznościach w okresie między jej zejściem z tego świata a pochówkiem. Trzy pokolenia, żebym tak zdrowa była !!!
  • czekolada72 22.11.18, 17:20
    Oj Berrin, u nas najatrakcyjniesze, z punktu widzenia obserwatora, bylo, gdy jakas nieznana nam dama sfalszowala testament - niby spisany przez nasza babcie, na rzecz nie synowej i wnukow, ale na rzecz babcinego brata (dama miala wprawe w zdobywaniu kolejnych mieszkan...)
    No, ale cosmy nerwow stracili o nasze.
    Tez jestem za tym, by Twoje ciotunie znalazly sobie inszego prawnika. (A z drugiej strony - to az tak skomplikowany przypadek?? Jedno mieszkanie na dwie corki?)


    Z innej beczki - upasłam własnie M "ziemniakami po szwedzku" - ciekawa jestem asiu - takie ziemniaczki to faktycznie "po szwedzku", czy tak jak nasz sledz po japonsku np.

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • se_nka0 22.11.18, 18:05
    Całą dobę ( i od 3 lat) reguluję spadek, wchodzę odetchnąć na Forum, a tu co?? Spadek oczywista wink smile
    Nie mam problemów ludzko/rodzinnych, tudzież tłuczek nie był w użyciu, jedynie czasowo musze się jeszcze ciut uzbroić w cierpliwość. Jak wiemy - a niektórzy bardziej - każda instytucja ma TERMIN i tego sie trzyma.
    Powiedzmy, że jestem na wirażu przed ostatnią prostą. Ostrym wirażu wink
    Dobry wieczór.

    --
    ,,definicja chwastu zależy od posiadacza gruntu ,, by Yoma
  • myq1 22.11.18, 18:13
    Cieszę się, że nie mam po kim odziedziczyć spadku. smile
  • balamuk 22.11.18, 20:06
    Berrin, niech cię wszelka ręka broni (i pozytywną ciotkę też) przed jakimkolwiek ochotniczym odruchem! Model "tym gorzej dla faktów" jest niezatapialny, jedyne wyjście to omijać baaardzo szerokim łukiem. Trzymajcie się!
    Asiu, nie tknęłam linków. Wczoraj zupełnie przypadkowo zobaczyłam kawałeczek tzw. "komedii" amerykańskiej i też już tego nie mogę odzobaczyć. Pas. sad
  • berrin 23.11.18, 14:09
    Nic Na Ochotnika. Wiem, choć dobra wola czasami człowieka poniesie.
    Dziś dzień z koszmaru sennego, z tą różnicą że obudzę się dopiero wychodząc z pracy, a kiedy to będzie... ta przyszłość jest w ciągłym ruchu...

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • berrin 23.11.18, 14:09
    Ale cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • myq1 23.11.18, 14:37
    Cześć. To do której pracujesz zwykle?
    Niebo się wyniebieszczyło, nawet słonice widać.
  • ewa9717 23.11.18, 16:37
    Praca. Co to jest praca?...
    Skróciłam pobyt w luksusach, bo już nie wyrabiałam. Wedle wyliczeń statystycznych nie powinnam jeść, myć się ani ubierać przynajmniej do Wielkanocy. Na razie odpocznę bez łyked, może wrócę do grona żywych.
    Czór!

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • berrin 23.11.18, 16:46
    Praca to jest na ogół źródło satysfakcji, ale jeśli chodzi o mnie i jeśli chodzi o ten rok, to - też na ogół - Armagedon.
    Bluzeczko, do 15.00 normalnie pracuję, więc właśnie skończyłam smile

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • myq1 23.11.18, 16:58
    Kurczę, za moich czasów to tylko w księgowości się dłużej pracowało. I to raczej pod koniec okresów rozliczeniowych. Biednaś Ty, Berrin.
    Ewciu, pewnie z wody wychodziłaś tylko na posiłki, stąd te oszczędności? Ale że skróciłaś?
  • balamuk 24.11.18, 00:32
    Z tekstu zamieszczonego wynika, że Ewunia większość czasu spędzała w luksusowej wannie, a jak już ją z niej wypuszczali, to musiała obowiązkowo żreć jak wołoduch. Ubrana w Diory, Blahniki i inne Vuittony.
    Ciekawe, ale nie zazdroszczę. wink))
  • ewa9717 24.11.18, 01:30
    Wszystko oprócz diorów się zgadza, szło mi raczej o częstotliwość przebieranek wink

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • minerwamcg 24.11.18, 02:10
    Byłam dzisiaj w Kajetanach. Sam profesor własnoręcznie wpisał mi termin operacji na czwartego grudnia, i już teraz wiem, że guzik z tego. Chomika cały dzień bolało gardło, pod wieczór okazało się, że nie ją jedną... Już wiem, że to porządna, pięciogwiazdkowa infekcja. Cholera. A dopiero co wyzdrowiałam.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • se_nka0 24.11.18, 06:40
    ,, szło mi raczej o częstotliwość przebieranek,, - aaa i wszystko jasne wink
    Przez trzy tygodnie - swego czasu - napatrzyłam się na rewię mody,traktując to jako wielce interesujące urozmaicenie pobytu wink
    Coś jest za oknem, ale nie widzę, bo mgła.
    Minerwo - może grożnie wyglądająca infekcja jednak odpuści.Szkoda terminu. Trzymam kciuki.
    Dobrego dnia

    --
    ,,definicja chwastu zależy od posiadacza gruntu ,, by Yoma
  • czekolada72 24.11.18, 07:36
    Uuuuu, może się uda wyobrazić?!
    Moje Dziecko ma termin na 6 grudnia, wygląda na to, że zakres zbieżne dość. Od września cały czas walczy z nawracajacymi zatoki, bólami, zapaleniami... Wszystko pod ten termin...
    Za oknem biało.
    Mglawo.
    Miłego

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • myq1 24.11.18, 19:56
    Cześć. Wszystkim przeziębionym życzę rychłego wyzdrowienia. smile
    U nas dzisiaj cały dzień mokro i ponuro, ale cieplej jakby i z dworcem kieleckim porównywać nie trzeba.
  • berrin 25.11.18, 10:29
    Przyłączam się do życzeń zdrowia.
    Spaniella obudziła mnie hydroeksplozjami w wewnątrzpiesku, odgłosy to były takie, że zaczęłam śpiącego zresztą spokojnie psa macać, czy już te wały przeciwpowodziowe zerwał, względnie czy prąd z tej hydroelektrowni juz wytwarza. Odgłosy trwają, tylko się dziewczyna przeniosła z łóżka na kanapę i dalej śpi. Nadrabia czas swej biednej regularnosci, kiedy prawie nie spała.
    Zimno jakby, i wilgotno. Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • myq1 25.11.18, 12:24
    Dzisiaj Międzynarodowy Dzień Pluszowego Misia.
    Dzień dobry.
  • balamuk 25.11.18, 14:49
    Zdrowia Szanownym, progeninturze i źwierzątkom. Misiu też, żeby mu się oczko nie odlepiało.
    Cześć.
  • minerwamcg 26.11.18, 00:39
    Oszsz szlag. Myślałam, że to skromna wirusówka i na niej się skończy, ale gdzie tam. Angina jak stąd do Rawy Ruskiej i z powrotem. Wszystko się komplikuje.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • franula 26.11.18, 08:04
    dzień dobry
    wszystkim chorasom zdrowia ze szczególnym uwzględnieniem anginowców - Minerwo obie? - wyjątkowy paskud.

    Zastanawiam się kiedy padnę na nos. Dodatkową naukę sobie zafundowałam w weekend a dziś o 6 rano już machałam na centralnym córze biała chusteczką więc snu się nie nachapałam.... trochę pod górkę.
    miłego dnia
    f
  • myq1 26.11.18, 11:41
    Cześć. Kciuki Minerwo, wracajcie do zdrowia.
    Dlaczego tak ciemno, ktoś ukradł słonice?
  • ewa9717 26.11.18, 11:48
    Puffam zdrowotnie! Mnie nawet jezuskowanie po Bałtyku nie zmogło, choć przez chwilę jakby chciało.
    Mam nadzieję, że córa w jakie ciepłe okolice, Franulo?
    Sinn, ale sucho, może wychynę, bo lektury mi się kończą...
    Bry.

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • berrin 26.11.18, 12:23
    Pufff, puff i ojojojoj, ojojoj, ojoj, oj oj nad biednymi migdałkami Minerwy. Angina to rzecz parszywa, oby uległa sile i godności osobistej pacjentki i to już, zaraz i natychmiast.
    Zimno. Spaniella pożegnała mnie chrapaniem, co się po domu echem niosło, teraz nadal jest ciemno, a na dodatek we środę rano jadę służbowo do Zakopanego... z takim zakresem zadań, ze pewnie nawet oczu na góry nie podniosę z braku czasu.
    Cześć.
    Ps. Wabię gawrona, przylatuje sroka, no nie o to mi chodziło...

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • asia.sthm 26.11.18, 12:29
    Pufff, puff i ojojojoj, ojojoj, ojoj, oj oj

    gotowy tekst, skopiuj, wklej wink

    Spiesze sie na sloneczko, cale niebo niebieskie - spieszyc sie trzeba z produkcja v. De.

    --
    Gdyby nos Kleopatry był trochę krótszy, cały świat wyglądałby inaczej.
  • czekolada72 26.11.18, 12:50
    Współczuję bardzo, macie dobrane dobrze leki?
    Nam się też pokomplikowane, 6 na klinich będzie nie tylko Dziecko, ale i jego mamusia. Tyle, że w dwóch odległych krańcach miastauncertain ale damy radę wink

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • eulalija 26.11.18, 13:59
    Chorym zdrowienia.
    Kolejny bury dzień.
    A sowy jak nie było tak nie ma...
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • balamuk 26.11.18, 15:25
    Słonice niezmiernie płochliwe.
    Dzisiaj sobie piorę i szyję. To znaczy pierze pralka, a szyję ja, dlaczego właściwie nie mam szyjarki?
    Fluidy ozdrowieńcze wiuuu.
    Cześć.
  • czekolada72 26.11.18, 15:46
    Szyjka, z opcją krajarki, i do kompletu jeszcze sterowanie na linii mózg - maszyneria samoistne - to jedno z moich życiowych marzeń...

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • myq1 26.11.18, 16:10
    A ja bym wolała sprawną różczkę czarodziejską. Miejsca nie zajmuje, wystarczy parę zaklęć i gotowe. Już bym mogła gotować, o ile ona by mi sprzątała.
  • minerwamcg 26.11.18, 20:38
    No, kochani moi, jak jaja, to od razu strusie. Albo jak berety. Ta infekcja chomicza, co to myślałam, że wirusówka, okazała się istotnie wirusem... Ta-dammm! Ospy wietrznej. Biedny Chomik, obsypany równo, osłabiony tak, że co chwilę zasypia, z pryszczami w nosie, uszach i we włosach, no obłęd w kropki. Chwała Bogu, żeśmy oboje z Arthurem w cielęcych lstach ospę odpracowali i już się nie zarazimy smile

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • myq1 26.11.18, 21:00
    Biedny Chomik, skąd wiatrówkę przyniósł? Trzymajcie się, to swędzące dziadostwo czymś się chyba smaruje? Drapać tego podobno nie wolno.
    Ponoć w dzieciństwie lżej przebiega, ale to mała pociecha. Współczuję.
  • ewa9717 26.11.18, 21:19
    Ojojojojam Chomiku! Pociechy już Myq odpracował wink

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • jottka 26.11.18, 23:40
    eno, ospa nie daje pełnej odporności... za to może zmutować w półpaśca, znaczy ten sam wirus. jak ty jesteś chora, to może skontaktuj się z lekarzem, czy czegoś dodatkowo na odporność nie powinnaś brać.
  • minerwamcg 27.11.18, 00:21
    Na razie czuję się coraz lepiej, jakby coś się działo, mam heviran.


    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • balamuk 27.11.18, 08:03
    Trzymaj się. A Chomikowi głaski najdelikatniejsze przekaż, ospa to piekielnie niewygodna choroba...
  • czekolada72 27.11.18, 08:48
    O matko!
    Kiedys były smarowidła typu puder w płynie, ladnie wysuszaly, tyle, ze pranie na okraglo odchodziło. Fakt, ze im wczesniej tym sprawniej sie przechodzi - moje ok 8-9letnie dziecko, po ustapieniu goraczki - jezdzilo sobie na sankach - fakt, zostalysmy na czs chorowania na zadooopiu, a kogo kialo zarazic, to i tak zarazilo PRZED wystapieniem chrostek. I potwierdzam, ze polpasiec dla doroslych to czarny koszmar!
    Mocpufffow wszelakich sle!


    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • eulalija 27.11.18, 08:56
    Puuuuffff, puuuuffff, puuufffff Chomikowi.
    Bura ściera c.d.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • berrin 27.11.18, 09:36
    To ja też ja też, ojojoj, ojojoj, ojoj, ojoj, oj, pufffff, pufff, Chomiku, ja wiem, że to dla Ciebie niewielka pociecha, ale naprawdę wolisz mieć to choróbsko teraz, a nie za dwadzieścia lat. Lis Okazały chorował na wiatrowkę solidarnie razem z córkami, ja miałam 8 lat, Negro 2, Lis był dostojnym trzydziestoparolatkiem - i całe rodzinne przerażenie przysługiwało jemu, nie nam, a słaby był tak, ze nawet gazet nie czytał.

    Podobno w Zakopanem ma być -15, fajnie, wtedy wirusy nie operują.

    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • felis2 27.11.18, 09:56
    Ojojojoj i puff puffff.
    Kiedyś tam wieś rodzicieli padła od wirusa ospy. Wietrznej oczywista. Dzieci masowo chorowały na ospę, dorośli na półpaśca. Mać moja miała paskudztwo na twarzy, strupisko wielkie i ponoć było to bolesne. Co ją zaskoczyło i zdegustowało mocno, jako że ja w szczenięctwie machnęłam półpaśca beztrosko i bezproblemowo. Ponoć był piękny wrzesień i mać radośnie wykorzystała przedłużone wakacje na miłe spacery z dziecięciem po parku. Żeby było śmieszniej, załatwiłam sobie tego półpaśca jakimś cudem NIE chorując wcześniej na ospę.
  • ewa9717 27.11.18, 10:44
    Pogodę mam stołeczną. I po co mi to?
    Bry.

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • eulalija 27.11.18, 10:49
    Moja się zmieniła.
    Ukraina.
    Może i do Ciebie dolizie.

    --
    Szajka bez końca
  • ewa9717 27.11.18, 13:02
    Się nie zanussi...

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • myq1 27.11.18, 13:34
    Cześć. U mnie się wypogadza, pewnie Eulalija dmuchnęła do Ewy a moje miasteczko po drodze.
    Chorutkowi Chomikowi pufffów i ojojań następną porcję wysyłam. Pufffff. PUFFFF...
  • franula 27.11.18, 21:03
    gwałtownie szukam stron ajsnych i wymyśliłam - dobrze że ta ospa nie na Święta...
  • minerwamcg 27.11.18, 22:01
    Domowe leprozorium wszystkie dzieci kocha... smile Chomik dziękuje za wszystkie słowa wsparcia, głaski i puffy, chyba mu się poprawiło po heviranie, bo nie ma nowych kropek i dzisiaj jakby żywszy - w każdym razie podziękować siłę miał. Żywi się wyłącznie owocami i jogurtem, albowiem mu pryszcze zajęły pyszczek. Mnie antybiotyk pomaga, tylko terminu w szpitalu żal. I u dentysty, bo miałam dzisiaj iść...

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • myq1 27.11.18, 22:09
    Daj jej do przeczytania Nutrię i Nerwusa, tam Musierowiczowa opisała wiatrówkę Tygrysa, Chomik nie będzie samotny w nieszczęściu. smile
  • jottka 27.11.18, 23:37
    a nie lepszy "Kwiat kalafiora"? tam wprawdzie świnka panuje, ale chyba bohaterki bardziej wiekiem zbliżone? i Minerwa będzie musiała bawić się w pociąg, bo chorym się należysmile
  • myq1 28.11.18, 00:04
    Biedna Minerwa na lokomotywie, a Arthur pewnie będzie konduktorem łaskawym?
    W N i N. Tygrysek ma chyba tyle lat, co Chomik. Pyza jest dziesięciolatką?
  • minerwamcg 28.11.18, 05:08
    Chomik czyta ostatnio trzeci tom "Zwiadowców", przed nim jeszcze długa droga, bo cykl się ciągnie jak godzinki adwentowe smile Tego jest chyba ze dwadzieścia tomów...

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • czekolada72 28.11.18, 05:39
    Czemu nie spisz? smile

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • felis2 28.11.18, 07:59
    Chomik mądry gryzoń, "Zwiadowcy" fajni są, a późna tfurczość pani M. wręcz przeciwnie. "Drużyna" też fajna.
  • eulalija 28.11.18, 08:48
    Chomikowi nieustająco puuuffffaaaam.
    Słonica jest.
    Psimrozek jest.
    Bluzeczko to raczej nie ja.
    Dmuchając Ewie pchałam na północny zachód.
    Do Ciebie raczej na południe.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • myq1 28.11.18, 11:59
    Cześć. Słonic i psimrozka u nas niet.
    Felis, uważasz że N i N to już Neo?
    Tak się zastanawiam, gdzie podziały się piegi? Dawno nie widziałam żadnego ich nosiciela, a szkoda, bo piegi dodają uroku. smile
  • ewa9717 28.11.18, 13:31
    Doszło, doszło, już od rana jest wink
    Piękny dzień, trza rowerzyć, póki się jeszcze da!
    Dzię!

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • berrin 28.11.18, 13:40
    A w Zakopanem śnieg... i ostre słońce.
    Cześć. Idę się szkolić.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • myq1 28.11.18, 14:11
    A w moim miasteczku Ciemnawka już nie płynie pod lodem, nie musi. sad sad sad
    Niech mnie ktoś pocieszy.
  • gat45 28.11.18, 14:43
    myq1 napisał(a):

    > A w moim miasteczku Ciemnawka już nie płynie pod lodem, nie musi. sad sad sad
    > Niech mnie ktoś pocieszy.

    Ale o co chodzi ? Że nie ma lodu, czy że nie ma rzeczki ? I co to znaczy "nie musi"?
  • felis2 28.11.18, 14:51
    Nie załapałam przyczyny nieszczęśliwości, ale proszę bardzo, głasku głasku.

    Nie wiem, czy NiN jest neo, ale o ile pamiętam, to panienki zgodnie sprawiały wrażenie w jakimś stopniu upośledzonych umysłowo. Mało odporna byłam, od Brulionu Bebe irytacja przy lekturze narastała i jakoś parę książek później przestałam dawać jeszcze jedną szansę.
  • minerwamcg 28.11.18, 15:12
    Cześć!
    Ano, nie spałam, bo Chomik się budził - pić, przytulić, lekarstwo... wiadomo. Za to o piątej obudziwszy się oświadczył, że jest mu dużo lepiej, po czym kropnąwszy się w bety przespał do drugiej po południu smile Rzeczywiście, chyba ma się lepiej.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • myq1 28.11.18, 15:41
    E tam, małe Pyziakówny są normalne, w dalszych tomach zgadzam się, coraz bardziej wszyscy odrywają się od normalności, przez co robi się niestrawna ta Jeżycjada, zabetonowana. Ale jeszcze nie w N i N.
    Nie wolno tutaj wspominać o sprawach na R i na P, więc ja się nie wypowiadam, choć mi smutno.

  • minerwamcg 28.11.18, 17:03
    Na forum ESD cały czas się wałkuje ten problem i z grubsza konkluzja jest taka, że zapomniał wół jak cielęciem buł - MM z mamy zmieniła się w babcię i przestała mieć na codzień do czynienia z prawdziwymi dziećmi i prawdziwą młodzieżą. W efekcie dzieci są nakręcanymi laleczkami na wizycie u wymagającej babci, przemądrzałe wunderkindy napakowane literaturą, a jedyna dozwolona im "niegrzeczność" to poprawianie starszym błędów gramatycznych. A młodzież to już w ogóle. Kosmici od innej małpy.


    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • myq1 28.11.18, 18:34
    Nie mam cierpliwości do f.ESD, ile można wciąż o tym samym? Co za dużo to niezdrowo.
  • eulalija 29.11.18, 09:23
    Słonica jest.
    Psimrozek jest.
    Dworzec kielecki jest.
    Czy Chomikowi lepiej?
    Czy Ginni sprawdziła się w roli opiekunki?
    U mła katar.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • myq1 29.11.18, 11:52
    Dzień dobry. Ani jednej chmurki na błękicie, słonice słabe, świeci i tylko trochę stopiło szron. Berrin ma ładną pogodę w górach. Chorutkom powrotu do zdrowia życzę.
  • se_nka0 29.11.18, 14:31
    Puffam wszystkim potrzebującym.

    Chyba kazdy tak ma, że otrzymując złe wieści, zapętla sie w środku siebie i ani pisać ani czytać nie ma chęci.
    Liczna rodzina beze mnie pojechała w Ewy rejony, za mnie decyzję podjął ostry ból ,,krzyża,,. Przejdzie, wiem ale póki co w paragraf potrafi zwinąć.

    Ten tydzień zimowo - mrożny, następny odwilżyć ma wink
    Damy radę.
    Dobrego dnia.

    --
    ,,definicja chwastu zależy od posiadacza gruntu ,, by Yoma
  • minerwamcg 29.11.18, 16:18
    Dzięki, Eulalijo! Chomik po dwóch dniach kuracji heviranem wygląda znacząco lepiej i tak też się czuje. Choróbsko jakby się przesiliło, nowych kropek nie ma, stare się strupią, ale żebym ją miała prędko posyłać do szkoły, to nie. Niech jej wróci trochę odporności.
    Ginny jest felis medicinalis od uszu do ogona. Jak było źle, zamieszkała na chomiczym łóżku i mruczała, mruczała, mruczała. Wiadomo, że kot potrafi wymruczeć z człowieka chorobę, ładnie jej to poszło smile

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • se_nka0 29.11.18, 16:35
    Kochamy Ginny smile
    Obie - Chomik i Ginny jak widać pięknie sie dogadują smile
    Najwazniejsze, ze jest lepiej.

    Puffff dla wszystkich.

    --
    ,,definicja chwastu zależy od posiadacza gruntu ,, by Yoma
  • ewa9717 29.11.18, 16:36
    O, mnie by się dziś na rozgrzewkę przydała wink Mrozisko mnie zaskoczyło jak zima drogowców w Peerelu!
    Ddddzię!

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • myq1 29.11.18, 20:25
    Chciałam zrobić śledzie w oleju (Ewo, nie czytaj), bo mąż ma smaka, ale oleju niewiele zostało, zmuszona więc jestem zrobić je w sosie greckim.
    Już się duszą jarzyny, koncentrat pomidorowy jest, brakuje mi musztardy, ale może ketchupu dodam. To tak w ramach spokojnego, miłego wieczoru. smile
    Senko, współczuję, okładów z kota Ci trza, niech wymruczy jak najszybciej tę boleść z kręgosłupa.
    Pufffff, puffff - również dla Eulalii zasmarkanej i dla przemarzniętej Ewy. Dla Chomiczka zdrowiejącego dwa całusy i mnóstwo puffffnięć.
    Ciekawe, w jakim stanie zdrowotności Berrin z gór ściągnie.
  • balamuk 29.11.18, 21:11
    Mam zimę! smile Oficjalne minus kilka, odczuwalne ponoć minus 12-14. Mój organizm, mimo wszystko zaprogramowany genetycznie-geograficznie-klimatycznie, ocenił sytuacje na jakieś -10' i był zadowolony.
    A jutro wolne, bo święto, a robota sama się nie zrobi, znowu godziny nadliczbowe nade mną zawisną.
    Senko, wirtualne okłady na krzyże! smile
  • minerwamcg 30.11.18, 03:53
    Wszystkim zmarzniętym albo ponoszącym konsekwencję zmarznięcia przesyłam wirtualnie eliksir niani Ogg, składający się z czegoś dobrego, co aktualnie chcieliby wypić. Niania głęboko wierzyła w medycynę naturalną smile

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • czekolada72 30.11.18, 08:21
    Gdyby ktos mial odrobine luzu, to bardzo bym prosila o jakies dobrocie w kierunku Dziecka - 6 ma isc pod noz - a od wczoraj jest na antybiotyku... nawet nie chce myslec jak moze sie to nie-skonczyc....

    Miłego!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • eulalija 30.11.18, 09:40
    Fluidzę Dziecku.
    Na 6 hoduję piękne, ogromniaste pufy.
    Mój katar sobie poszedł.
    Ładnie z jego strony.
    Ujemnych było przed świtem 9.
    Więc już raczej psimróz.
    Dworzec kielecki ma się wybornie.
    Słonica na stanowisku.
    Potrzebującym zdrówka.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • se_nka0 30.11.18, 12:06
    Zaskoczyłam, że listopad mi się skończył wink
    Mrozem - a może to już TEN zimowy mróz i więcej nie będzie ?

    Czekolado, Dziecku ślę mnogo a mnogo dobroci. I pufffam ile trzeba.
    Niech wszelkie choróbska zostaną w listopadzie, skoro się przyplątały.
    Zdrowia dla wszystkich.
    Dobrego dnia.


    --
    ,,definicja chwastu zależy od posiadacza gruntu ,, by Yoma
  • myq1 30.11.18, 14:18
    Dzień dobry. Jasne, że będę trzymać Czekolado.
  • balamuk 30.11.18, 15:09
    Czekolado, fluidy dubeltowe i ekspressowe poszły. Dziecko, nie daj się! smile
    Prawdziwie piękny poranek pod koniec listopada.
    Dzień nie gorszy.
    Choć tyle.
    Cześć.
  • ewa9717 30.11.18, 15:30
    Pufffam i dmufffam, coś ten listopad miesiącem potrzebujących!
    Andrzej, ach, co to za fajne imię kiedyś było...
    Bry.

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • minerwamcg 30.11.18, 18:27
    Nie narzekam i dziś wink Dziadek, brat, teść, dwóch przyjaciół, były narzeczony 😊 Nawet byłego dobrze wspominam, hi,hi,hi...

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • czekolada72 30.11.18, 18:34
    Kurcze - u mnie tylko mąż kuzynki, ciężko raczej strawny. Acz samo imię należy u mnie do ścisłej czołówki imion.

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • minerwamcg 30.11.18, 19:18
    To ja też, najlepsze. Żeby było dobrze. Żeby antybiotyk jak najszybciej zrobił co trzeba, a nóż wszedł kiedy trzeba i z optymalną precyzją. I takimż skutkiem. Pufff, pufff.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • ewa9717 30.11.18, 19:29
    Ojojoj, zazdroszczę Minerwie wink Jak książkowej Gurui chodzili po życiu Janusze, tak mnie Andrzeje, ach, cóż to za rozrywkowe imię było! Dziś został jeden kolega...

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • berrin 30.11.18, 20:35
    Lis Okazały jest Andrzej (z "był" jakoś sobie jeszcze nie radzę).
    Wróciłam z gór, goreczek, pogoda jak drut, słońce w ryj i minus 16, ale że sucho, to wielce przyjemnie. Wracałam powoli i solennie, na zakopiance w trzech miejscach ruch wahadłowy, w jeden wrąbał się autokar "na drugiego pod prąd" i na pół godziny nas przyblokował.
    Puffam, fluidzę, bolących ojojuję, trzymam... Spaniella, nie śpij, puffaj!
    i rany, jak w tej nizinnej stolicy zimno!
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka