Dodaj do ulubionych

Grudzień słoneczno-świąteczny

01.12.18, 09:23
Błękitno-słonecznie się zaczyna, wedle wszelkiego prawdopodobieństwa świętami się skończy, może i w cwiszencajcie będzie nie najgorzej.
Wyprawiłam interwencyjne słonice do Asi. smile
Cześć.
Edytor zaawansowany
  • czekolada72 01.12.18, 09:39
    Potwierdzam, zaczął się słonecznie smile
    Oby takim był dosłownie i w przenośni...
    Miłego!!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • eulalija 01.12.18, 09:43
    Po drodze od Balamuka przez Czekoladę do Asi słonice są i u mnie.
    Ale 14 ujemnych to trochę przesada.
    Berrinn nie budź spanieli.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • se_nka0 01.12.18, 11:24
    Tych ujemnych szybko ubywa - nie jest żle.
    Słonice pięknie się spisują.
    Dobrego dnia.

    --
    ,,definicja chwastu zależy od posiadacza gruntu ,, by Yoma
  • myq1 01.12.18, 11:47
    Cześć. Słonice grudniowo się popisują i u mnie. Mróz trzaskający, zima niczego, a bluzy się lepią od potu...Ale mi się przypomniało. smile
  • balamuk 01.12.18, 13:36
    No faktycznie, ale ci sie przypomniało. wink Lepiej odpukaj!
  • asia.sthm 01.12.18, 17:28
    U nas slonce zupelnie nie ma czasu - wzejdzie i zaraz zajdzie jakby mrowki w dupie mialo. Popatrzy czlowiek, a tu bach i juz koniec spektaklu.

    https://lovisalever.files.wordpress.com/2017/12/dsc_02511.jpg?w=353&h=471

    Snieg juz tez sie zmyl, pobedzie chwile i znika. Za to potem jak buchnie to polezy do switezianki.
    --
    http://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
  • balamuk 01.12.18, 18:54
    No. I zaskoczy turystów, którzy w marcu będą liczyć na wiosnę. tongue_out
  • asia.sthm 01.12.18, 19:49
    Tak tak, snieg bardzo lubi dopiekac turystom w cienkich kurtkach zielonych i trzewikach jak z deptaka w Ciechocinku. 😀

    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • balamuk 01.12.18, 21:38
    Kurtka ma się świetnie, a że buciki właśnie w Sztokholmie zdecydowały się być higroskopijne... No przecież grzecznie kupiłam sobie szwedzkie glany! wink
    Pogoda mówi, że u was chmurno i polewa, to jeszcze trochę słonic wyślę, chcesz?
  • minerwamcg 01.12.18, 22:00
    Trieskuczij moroz,
    Snieżnaja purga,
    Nasz otriad' sibirskij idiot na wraga,
    Ura! Ura! Ura!

    No, z tą zamiecią to przesada, ale w naszym klimacie mróz czternaście stopni to już zaczyna lekko potrzaskiwać.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • se_nka0 02.12.18, 13:05
    Słonice na niebieskim tle. I plusik wrócił, pewnie wszyscy na spacerze.
    Dobrego dnia

    --
    ,,definicja chwastu zależy od posiadacza gruntu ,, by Yoma
  • balamuk 02.12.18, 13:32
    Spacer? W góry by się pojechało...
    Cześć.
  • minerwamcg 02.12.18, 14:16
    Siedzę jeszcze w domu z Chomikiem, Arthur poszedł na Targi Książki historycznej. Szczęściarz. Ale obiecał, że coś nam przyniesie. Ciekawe, co smile

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • czekolada72 02.12.18, 16:16
    Na polu klimaty takie bardziej syberyjskie.
    Kolejne głosowanie za nami.
    Siedzę sama w chałupie, przepraszam, w trójkę, z kudlatymi. M wyjechał na trzy dni na alarm, Dziecko wybyla dobierać kolory, wiec zapakowala wszystkie prezenty mikolajowe i detektyw się kryminalna. A głównie, to staram się nie myśleć, bo Dziecko wpadło samo w lekka histerie i nakręcił nie dość, że siebie to mnie na maxa... Żeby to przetrwać...

    Miłego!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • myq1 02.12.18, 16:42
    Przetrwacie, Czekolado. Będziemy z wami, nafluidujemy, napuffamy, kciuki będą trzymane.
    Wszystko się uda śpiewająco, przekonasz się. Czarne scenariusze wyrzućcie na śmietnik!
    Przytulam i pufam uspokajająco, dobrą energię ślę. PUFFFFFF...smile smile smile
  • balamuk 02.12.18, 23:39
    Przetrwacie spokojnie. Tylko nie daj się nakręcać, będzie dobrze. smile
  • minerwamcg 03.12.18, 03:13
    Minie. Wszystko minie, będzie dobrze, będzie spokojnie i ulga, że to już.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • czekolada72 03.12.18, 06:47
    Widzę, ze nie tylko ja nie spałam... tyle, ze z... jakiegos powodu nie wstalam i nie zaczelam robic np porzadkow swiatecznych, echhh noc totalnie zarwana....
    Miłego!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • eulalija 03.12.18, 08:44
    Porządki jak porządki ale pierogi mogłaś lepić.
    Albo uszka.
    U mnie bura i mokra ściera.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • ewa9717 03.12.18, 11:14
    O rany, u mnie grudzień zaczął się najbardziej szklaną szklanką! Akuracik na balety jechałam, do pojazdu po trawie, z powrotem tak samo! Była sobota, więc przez cały weekend nic się nie zmieniło crying
    Bry!

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • berrin 03.12.18, 11:41
    Wszystkim chorutkim zdrowia, nakręconym odkręcenia, puffff, pufffff, puffff....
    Puffff.
    Mokrozimno. Deszcz poranny wprost na zamarzniętą ziemię.
    Prawie się zabiłam na parkingu pod firmą, takie lodowisko było. Ludzie zmotoryzowani odstawiali czterokołowe balety na płycie, parkowanie tyłem okazało się sztuką dla magików. Teraz jeszcze grzmi awantura z obsługą techniczną, co w zasadzie miała obowiązek odlodzić parking i popiaszczyć chodniki, ale olała sprawę.
    Spaniella hibernuje, ja też chcę...
    Cześć.


    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • myq1 03.12.18, 12:17
    A u mnie mokro, ale żadnej szlanki, najszklanniejszej nawet nie było. Temperatura zdecydowanie nad zerem.
    Cześć.
  • minerwamcg 03.12.18, 21:14
    Cześć!
    Naprawiliśmy kanapę. Dlaczego całkiem nawet porządne meble robione są z g..nodrzewu? To znaczy z drewna, które po namyśle uszłoby w tłoku na opał, ale na coś, co ma wytrzymać dłużej niż rok nie nadaje się zupełnie? Na szczęście są na świecie blaszane kątowniki, wkręty, kleje epoksydowe i... tak jest! Wielkiej mocy gestapowska wkrętarka, prezent urodzinowy stulecia smile

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • asia.sthm 03.12.18, 23:46
    Hej, bo nie mam sc do czesc.

    Co prawda nie naprawilam kanapy ale nauczylam sie sama zmieniac baterie w zegarku i tym sposobem zaoszczedze majatek bo zegarkow mam kilka i kazdy ladny, a jak staja to wszystkie na raz.
    Niby zadne katowniki, wkrety ni kleje epoksydowe, ze o gestapowskiej wiertarce nie wspomne...ale satysfakcje mam. Sie nadlubalam nie po proznicy big_grin

    Te mrozy i szklanice jeszcze nie doszly. Pogodowo umiarkowanie, pogoda dla turystow. Ale dzien trwa 5 minut z dokladem.
    Nieduzo przesadzilam.

    --
    - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
  • czekolada72 04.12.18, 06:54
    Niecałe dwadziescia lat temu naprawiłam kanape kontownikiem, a wlasciwie takie cos przy nozce z koleczkiem. Gestapowskiej wiertarki, ani wkretarki, wtedy jeszcze Dziecko nie posiadalo, ale - naprawiony fragment, tfu tfu, tfu, trzyma do dzis smile
    Miłego!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • berrin 04.12.18, 07:06
    Posiadam! Posiadam! Wielkiej Mocy Gestapowską Wkrętarkę!
    Ostatnio naprawiałam nią szafki kuchenne oraz tworzylam ze skrzynek po jablkach kolejne szafki na buty!

    Czemu jest tak grząsko?
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • felis2 04.12.18, 07:52
    Ale dlaczego gestapowska?
  • se_nka0 04.12.18, 08:10
    Barbara po wodzie smile
    Dobrego dnia.

    --
    ,,definicja chwastu zależy od posiadacza gruntu ,, by Yoma
  • eulalija 04.12.18, 08:48
    Dobra wróżba na święta.
    Gatu całusy.
    Mokra bura ściera.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • myq1 04.12.18, 15:45
    Cześć. Chmurzyska bure, w sercu ciemno.
    Barbarom zdrówka. smile
    Hmm, dlaczego latem mi przeszkadzały słonice i ciepełko?
    Uzdolnionym naprawczo zazdroszczę, chciałam parę dni temu naprawić gniazdko, co się ze ściany wyrwało. Co mi z tego wyszło, nie powiem
    i tak wiecie. smile A na YT tak to łatwo wyglądało!
  • ewa9717 04.12.18, 15:32
    felis2 napisała:

    > Ale dlaczego gestapowska?
    Bo chyba przynależna Minerwowemu, który czasem w różnych, wrażych chyba też, mundurach chadza na okoliczność wink
    Fakt, ściera.
    Bry.





    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • ewa9717 04.12.18, 16:36

    www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,163229,24239812,spieprzyliscie-moja-przyszlosc-15-latka-z-zespolem-aspergera.html?fbclid=IwAR1iNa6Llp7QFuQrzgTV8KB3-JwxT8sKyW5xd2ikMcGLckM-p0GMFBcTQbo&disableRedirects=true
    Pozdrów serdecznie, jak spotkasz wink
    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • asia.sthm 04.12.18, 19:25
    Specjalnie sie pod Parlament wybiore i pozdrowie Grete. Greta jest super dziewczyna i jej matka tez wspaniala kobieta....niedaleko jablko od jabloni.

    Czy w Katowicach da sie oddychac ichnim smogiem? Pytam bo w Warszawie moja siostra kilka dni temu nie wietrzyla.

    Na pocieszenie wam powiem ze firma, w ktorej pracowalam 15 lat od poczatku "wynalazku" produkuje juz biopaliwo na pelna skale. W niedalekiej przyszlosci bedzie sie tez na tym paliwie latac. Do ekologii wiec przylozylam palec, a moj syn bedzie bez wyrzutow sumienia pilotowac te ich B 737. Poki co nadal truje, ale SAS i teraz sie stara ciut zdrowiej niz drzewiej sie latalo.

    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • felis2 04.12.18, 22:19
    Trudności w oddychaniu nie stwierdzono. Trudności w wietrzeniu sprawiały tylko zmarzluchy. Ale ja całe życie spędziłam w rejonie śląsko-dąbrowskim więc mogę być zmutowana. Aczkolwiek od kilku lat mieszkam na wsi i znakomicie wyczuwam smrodek palonych śmieci i kiepskiego węgla.
  • asia.sthm 04.12.18, 22:34
    Ja ciagle mam w pamieci jak to Minerwa z wlasciwym sobie wdziekiem zareklamowala klimat w Krakowie: "Powietrze nawet sie nadaje do oddychania jesli dobrze pogryzc". Z pamieci podaje, ale sens zachowalam z tym gryzieniem. Ja Minerwie zawsze wierze big_grin

    --
    po prostu, prosto z mostu...
  • minerwamcg 04.12.18, 18:22
    Hurra, wiwat, niech nam Gat z innymi Barbarami żyje sto lat!!!

    Określenie "gestapowskie wielkiej mocy" coś tam jest w prostej linii cytatem z "Allo, allo", gdzie niejaki Herr Flick (monokl, skórzany płaszcz, ulizana blond fryzura i kulawa noga) wszystko miał takie i często o tym mówił.
    Co się zaś tyczy Arthura, to nie, nie, nie, nic z tych rzeczy - on jest pospolity Wehrmacht, nawet nie SS, tylko zwyczajny szkopski żołnierz a na późną wojnę młodszy oficer w mundurku od Hugo Bossa, i z tajną policją polityczną nie ma nic wspólnego.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • balamuk 04.12.18, 18:54
    Gatu buuuzi! smile
  • czekolada72 04.12.18, 19:02
    Wszystkiego NAJ, Gatu !

    Kubeczek, talerzyk, sztućce...
    Dziecko się pakuje na jutro...

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • balamuk 04.12.18, 19:26
    Trzymajcie się wszyscy, Czekoladko, bedzie dobrze. Kciuki bardzo solidne! smile
  • ewa9717 04.12.18, 19:29
    O, i ja kciuczę dziecku!
    A Gatu buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuzi! Noż, kurka wodna, wstyd, Ślązaczka z baby prababy i dziada pradziada, a jakoś mi Barbórka nie zaświtała wink

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • asia.sthm 04.12.18, 20:17
    Gatowi wielka buzka ymymynowa.
    Gatu, najszczescia i najzdrowia.
    Mszyc telefonem ci nie znajde, ale piekne mszyce w domysle wysylam.


    --
    http://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
  • gat45 04.12.18, 20:53
    Gat się wzruszył.
    Dzięki, bo mi tych życzeń jako żywo potrzeba. Więc się cieszę wielce, bo Wasze może wreszcie przechylą szalę i świat znowu mnie choć troszkę pokocha. Bo na razie to nic, tylko mi robi wbrew, prosiak jeden. Od sierpnia mi tak robi, bezprzerywnie.
    Dobra, już nie marudzę.
    Bardzo Was lubię, o !
    {... i po tym wyznaniu Gat się zapłonił i chycnął do upatrzonego kącika}
  • myq1 04.12.18, 22:17
    Gatu, to ja jeszcze raz Ci wszystkiego najlepszego życzę. A świat, jak wiadomo dziwny jest, ale niechże się powstrzyma od robienia wbrew Gatu. I nasze życzenia tę szalę przechylą. Już przechylają!
  • monia.i 04.12.18, 23:12
    Wszystkiego najlepszego chycniętemu Gatu. Niech szala wreszcie się przechyli.
  • minerwamcg 04.12.18, 23:09
    Rano telefon, który przyprawił mnie o wapry. W południe znalazłam zgubioną przedwczoraj komórę i świat odzyskał trochę wyglądu. Wieczorem okazało się, że przyprawiający telefon nie znaczył niczego złego (to nie mógł, patafian jeden, od razu powiedzieć?..)
    Chomik słaby jeszcze okropnie. Boję się, żeby się jej przy tej obniżonej odporności coś paskudnego nie przyplątało. Na razie ropieją jej dwa niezagojone pryszcze i całe dłonie ma w kurzajkach, na szczęście dostała lekarstwo zanim zdążyły się porządnie wylęgnąć. Ogólny bzimsiek.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • minerwamcg 05.12.18, 00:32
    Jestem Wam cały czas winna kocio-sowie zdjęcia, a tu jak na złość brak warunków na sesję. Wrzucam zatem to, co się udało - Ginny plus łuk tryumfalny z ogona Hermiauny.
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/bh/cf/0gx9/vikkeuLIHm5TPk1yyB.jpg

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • berrin 05.12.18, 06:41
    Gatu, spóźnionam z życzeniami, ale słońce jeszcze nie wzeszlo, więc jeszcze jest wczoraj, co? Cooo...?
    Najlepszego!
    Ależ grzeje w tym autobusie, a na zewnątrz podobno ledwie zero...
    Piękny łuk triumfalny.
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • eulalija 05.12.18, 08:50
    Słonica wróciła.
    Niebo strasznie niebieskie.
    Pięknie wyrośnięte pufy i fluidy Dziecku Czekolady wysyłam.
    Trochę fluidów dla Chomika zachowałam.
    Fruuuuu.
    Łuk triumfalny mniam mniam.
    Góra gaciów do prasowania czeka.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • czekolada72 05.12.18, 09:12
    Siedzę sobie właśnie przed oddziałem i adoruje przyjmowane nań. Dziecko. Dziecko twierdzi, że jak tylko przebralo się w dresik od razu poczulo się chorowitym. Za ścianą zaś remont na maxa trwa. Jakoś tak koło się zatoczki, jak się rodziła to też w trakcie trwania na oddziale remontu

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • franula 05.12.18, 10:04
    Czekolado mocno kciuczę. Bardzo. Przypomniałaś mi ze jak młodsza się rodziła to za oknem waliły fajerwerki na Stadionie Dziesięciolecia na ostatniej imprezie przed wyburzeniem pod Narodowy...

    Gayu najlepszego. Impas musi sie przełamać. Zawsze się przełamuje tylko czasem to długo trwa...

    Triumfalny luk cudowny, przez chwilę mi anatomia nie pasowała i kontemplowałam zdjęcie próbując zrozumieć skąd to kotu wyrasta, póki nie doczytałam że to z drugiego kota wystaje co mi sie wreszcie zgodziło i świat wrócił na miejsce.
  • ewa9717 05.12.18, 11:17
    Czyli remont jako dobry znak, Czekolado!
    Patrzę na zdjęcie, rozumiem kocie układy, ale sowy chyba nie ogarniam? Tylko ja taka upośledzona?
    Chomiku odpornościowców!
    Dzię!


    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • minerwamcg 05.12.18, 15:34
    Nie, wszystko w porządku, sowy nie ogarniasz słusznie, bo jej tam nie ma. Jest obiecana i będzie zdjęcie, na razie są koty w zależności od tego, jak się dadzą sfotografować, bo nie lubią.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • myq1 05.12.18, 11:19
    Cześć. Czekolado, kciuki i fluidy dla Dziecka.
    Chomiczkowi sił życzę i zdrowienia szybkiego.
    Łuk triumfalny jest, jeszcze fanfary by się przydały na odtrąbienie choróbska.
  • berrin 05.12.18, 15:03
    Dla dzieciąt puffam, dla Czekoladodziecięcia pufff, dla Chomika pufff!
    Bez dzieciąt to dużo emocji człowieka (mnie) omija...
    Pufff, pufff!

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • minerwamcg 05.12.18, 15:30
    Trzymam za Dziecko. I westchnę, gdzie należy. Dobrze będzie.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • balamuk 05.12.18, 20:56
    Trzymam.
    Faktycznie, dzieciątka różnorakich emocji dostarczają. Bud' gatow, wsiegda gatow...
    Mnie też się przypomniało, w nocy, kiedy urodziło się Młodsze, było trzęsienie ziemi. wink
  • franula 05.12.18, 21:55
    Różne organa (skojarzenie nieubłagane: więc blagam o jedno: pilnujcie Stefana) kolejno świętują hucznie stulecie więc opuściłam miejsce świętowania mając nadzieję że kolejne za 100 lat. Oj rano płacz będzie i zębów zgrzytanie.
  • balamuk 05.12.18, 22:09
    100 lat z ok. św. Mikołaja?
  • franula 05.12.18, 23:12
    Jak już nam się przodkowie ogłosili z niepodległościa to zaczęli tworzyć różne instytucje. Jedna na przyklad 5 grudnia więc poniżej miesiąca... Nie wiem czy św M maczal w tym odziane w purpure paluszki....
  • minerwamcg 06.12.18, 02:41
    W sumie to trudno się tym przodkom dziwić, jak już mieli państwo, to trzeba było te różne instytucje pozakładać, im szybciej tym lepiej. No i teřaz jubel za jublem, jak nie sto lat rządu, to sto lat gazu i prądu

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • czekolada72 06.12.18, 07:09
    Br rrr. Zaraz się zaczyna...

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • berrin 06.12.18, 07:14
    Trzymam, trzymam, puffam takoż.
    Tak poza tym... Zimmmno?
    Ale podobno na wszelkie zabiegi najlepsze zimą dni z lekkim mrozem, wirusy i nne takie nie przepadajom. Dziecko dzielne, dzionek mroźny, wszystko dobrze rokuje.

    Znów sroka, a gawron gdzie?
    Cześć.



    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • eulalija 06.12.18, 08:38
    Fest mgła.
    Frrruuuu dobre myśli na południe.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • minerwamcg 06.12.18, 09:01
    Niech będzie dobrze. Czekolado, trzymaj się. My też trzymamy.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • myq1 06.12.18, 11:11
    Trzymam cały czas. Fluidzę. Cześć.
  • czekolada72 06.12.18, 12:21
    Nawet nie wiecie ile te Wasze puffania są dla mnie warte!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    No uffff, ogladnelam, warczy, znaczy moje wink
    Dokupilam wode, tabletki stosowne na gardlo, no i zostawialm spac smile
    Moc buziaków dla Was!


    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • franula 06.12.18, 12:25
    Cieszę się Czekoladko.
    Minerwo ja się przodkom nie dziwię. Bardziej obecnym szefom się dziwuję co postanowili uczycić jubileusz w środku tygodnia. Dziś wszyscy bladzi chodzą i cisza na korytarzach jak nigdy. Na pewno wszyscy ciężko pracują.... Mówiłam, że płacz będzie i zgrzytanie zębów...
  • myq1 06.12.18, 14:30
    Ufff, ufff Czekolado. Tak wyrażali ulgę Indianie w Winnetou. smile
  • minerwamcg 06.12.18, 16:30
    Nooo i dobrze.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • czekolada72 06.12.18, 20:20
    Noooo, spływa teraz ze mnie to napięcie...

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • balamuk 06.12.18, 23:00
    Dzielne dziewczyny, ufff. smile
  • asia.sthm 07.12.18, 09:34
    Uff Czekolado i puff puff innym potrzebujacym.
    Kac w robocie u Franuli tez juz minal i piatek disiaj. Nie jest zle.

    Pochwale sie. Zrobilam porzadek w szafie i mam teraz dwie puste wysuwane polki. Czuje ze swiateczne porzadki juz odwalilam.

    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
  • eulalija 07.12.18, 10:27
    Burej ściery cd.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • berrin 07.12.18, 10:48
    Dlaczego ostatnio piątek = armagedon? No dlaczego?
    Jaki święty jest patronem legislatorów??? Czy już został tylko ten od spraw totalnie beznadziejnych...?

    Dzieckom i matkom puffam nadal.
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • franula 07.12.18, 11:25
    patron to na aplikacji legislacyjnej....

    a patronem prawników jest św. Iwo

    w piątek armageddon a potem tylko gorzej...
  • czekolada72 07.12.18, 12:25
    Dziecko dostało ochraniacze za mycie głowy.
    A jaka ja jestem niewyobrażalnie zmęczona...

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • myq1 07.12.18, 12:35
    Cześć. Buro i olbrzymie kałuże. I pada.
    Pufffam potrzebującym. Wczoraj chciałam sobie kupić książkę, w sklepie z owadem to było. Podeszłam do kasy i okazało się, że zakupu dokonać nie mogę, choć pieniądze mam. System jakowyś miał tej pozycji nie przyjąć, tak oświadczyła kasjerka. No i nie kupiłam, tak mnie Mikołaj wyrolował. Mam za to niechcieja jak stąd na Antarktydę, co roku o tej porze na to samo cierpię. smile Klasyczna prokrastynacja.
  • se_nka0 07.12.18, 12:55
    Bluzeczko, nie jesteś sama w tym niechcieju wink
    Padam, padam, padam... taki ładny walczyk.
    Puffffy leca nieustannie.
    Dobrego dnia.

    --
    ,,definicja chwastu zależy od posiadacza gruntu ,, by Yoma
  • myq1 07.12.18, 13:07
    Senko, jak to przyjemnie nie być samą, myślałam, że tylko mnie to cholerstwo dotyka. Może mnie to zmobilizuje do działania, bo na razie omiatam tylko wzrokiem sufit.
  • eulalija 07.12.18, 13:22
    Ja nawet tego nie bo ciemno.
    A prunt trza oszczędzać.

    --
    Szajka bez końca
  • balamuk 07.12.18, 14:26
    I siebie trzeba oszczędzać. wink
    Wczoraj poinformowałam zwierzchnictwo, że po żadnych schodach latać nie będę z powodu że mnie buty obtarły. I błyskawicznie musiałam zapanować nad twarzą, bo przypomniałam sobie Jadwigę. Panie inżynierze, pęcherzyk mi się zrobił! big_grin
    Zanabyłam właśnie abonament na wszystko naziemne i jeżdżę z pewną fascynacją czym popadnie.
    Szaroburo.
    Cześć.
  • minerwamcg 07.12.18, 14:19
    Advocatus, sed non latro. smile (adwokat, ale nie łajdak, napis na grobie świętego)


    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • berrin 07.12.18, 14:38
    A legislatorzy? Do kogo mają wyć legislatorzy? Do księżyca...?

    Puff, puff, puff.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • balamuk 07.12.18, 15:04
    Pewnie tak, bo ich patrona jakoś trudno znaleźć. Za to wypatrzyłam św. Homobona, patrona sprzedawców i biznesmenów, a także św. Mamasa, patrona osób unikających płacenia podatków, bardzo popularnego na Cyprze. wink
  • myq1 07.12.18, 16:21
    Przeczytałam gdzieś, że polityczka x powiedziała coś o kimś i się uchachałam. Polityczka to taka mała polityka? Trochę przeginają z feminizacją nazw. Kobieta strażak to strażaczka? Strasznie to niepoważnie brzmi.
  • balamuk 07.12.18, 22:30
    Ewolucja języka + duch czasu. Albo odwrotnie. Strażaczka wcale nie taka najgorsza. wink
  • myq1 07.12.18, 23:14
    Ewolucja ewolucją, komu przeszkadza pani entomolog, polityk itp? Przecież nie jest mniej kobieca pani endokrynolog od endokrynolożki, za to ta druga nazwa jakaś taka śmieszna, niepoważna, jakby dla zabawy nadana. Czepiam się, rozumiem że język cały czas się zmienia, ale dlaczego na gorsze?
  • jottka 08.12.18, 00:04
    Śród kieretni kszcie wangroda,
    Pod jabrzędów charaziną
    Stoi gryfna brzana młoda,
    Z ócz jej śluzy plosem ryną.

    Ni feteciem, ani kwieciem,
    ani jaklą ochajona.
    Po zamorach stoi w gzorach
    Ostorniała i zaćmiona.

    W duk chachuli się, w pociemno,
    Marykuje, kniazi, blada,
    Ostawiła chyż i dziada.
    Ach! do korząt jej czeremno! ...


    pewne słowa mogły ulec drobnym zmianom, bo ja to z pamięci cytuję - początek wiersza Antoniego Langego, gdzieś tak z przełomu XIX/XX w., gdy nagle namnożyło się purystów językowych, wzywających do wypalenia ogniem tych ohydnych, nowomodnych wymysłów i powrotu do pięknej polszczyzny naszej. no to im napisał po polsku, Tuwim chyba w "Cicer cum caule" przecytował w upojeniu, a teraz proszę się rozkoszowaćsmile
  • monia.i 08.12.18, 00:13
    Ale czemu: na gorsze? Rozumiem: dziwacznie brzmi i nie pasuje. Jakoś tak...dziwnie. Albo: można by inaczej. Bo zgrzyta albo jest niezręcznie bo lepiej by brzmiało inaczej ..Co w tym jest gorszego? Dla mnie to też często są dziwolągi słowotwórcze. Ale nie wiem, czy są gorsze. Inne. Z pewnością.
  • minerwamcg 08.12.18, 03:20
    Bluzeczko, nic nie pobije cytowanej już przeze mnie na tym miejscu DRAMATURŻKI.
    A czy gorsze? teraz w ogóle jest tendencja taka, żeby nic nie było od niczego gorsze ani lepsze, tylko inne. Alternatywne. A ja chyba wolę ten stary język i stary świat, w którym istniały antonimy, a przymiotniki wartościujące miały się dobrze. Bo za chwilę wyjdzie nam, że Wielki Brat jest dwaplusbezdobry, i będzie to myślozbrodnia.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • czekolada72 08.12.18, 08:11
    Kiedyś było takie powiedzenie, pewnie aktualnie tez nie na miejscu smirk
    Lepsze jest wrogiem dobrego.
    Mnie tam dobre zupełnie wystarcza.
    Miłego!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • eulalija 08.12.18, 10:30
    Bura ściera.
    Jeszcze sucha.
    Dworzec kielecki.
    Nowosłowia nie lubię.
    Pani psycholog a nie psycholożka.
    Pani psycholog Papuga brzmi normalnie.
    Nazwałybyście Papugę psycholożką?
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • balamuk 08.12.18, 11:43
    Najlepiej by było, gdyby się nasza Papulożka sama wypowiedziała...
    Jottko, dzięki za przypomnienie brzany młodej, cudna jest. smile Przy okazji może wiecie, gdzie znaleźć "Pegaza" i "Groch z kapustą" w wersji elektronicznej, bo szukam i nic.
    Cześć.
  • myq1 08.12.18, 12:18
    Cześć. Widać skrawki błękitu, obrzydliwe bure ściery poszły się bujać. Dramaturżka, chirurżka, hihi.
  • berrin 08.12.18, 17:45
    Wymawiamy gorsze łamańce, to tylko brak przyzwyczajenia. A formy żeńskie zgrzytają tylko tam, gdzie są od niedawna. Aktorka, lekarka, dozorczyni, nauczycielka, autorka i poetka to wprawdzie nie jest łamaniec, ale wszak taki sam dziwoląg jak pilotka, reżyserka czy chirurżka. Tylko przywyknąć, naprawdę.
    Pilotka - że taka czapka? A pilot to taki dynks od zmieniania kanałów w telewizorze...

    Nie znoszę sklepów w grudniu. Ale przynajmniej wiem, CO kupię dzisiaj przez internety. Pod wieczór to sie nawet pogoda poprawiła, nie tylko mój nastrój.

    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • myq1 09.12.18, 13:04
    Dzień dobry, czy dobry wieczór? Ciemno. Kałuże ogromne i pada dalej. Niech pada, deszcz potrzebny, ale czy te chmury muszą szorować po dachach?
  • eulalija 09.12.18, 13:17
    Co to jest słońce?
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • berrin 09.12.18, 13:21
    Może te chmury te dachy wymyją? Skoro takie mokre szorują?
    Spaniella też mokra, że do wyżęcia, bo poza deszczem jeszcze Berrin z niej wodą z mydłem błocko zmywała, schnie po spacerze w najtajniejszym kątku kanapy. Straty- piłeczka sztuk jeden, szkoda, bo najlepsza była do rzucania, gdzieś się zagubiła w ogólnymi błocie.
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • myq1 09.12.18, 13:46
    Szkoda piłeczki. Dachy wyszorowane, ale okna zachlapane. Słońce, co to jest? Pierwszy raz słyszę. wink Ewa zniknęła, hop hop, gdzie jesteś?
    Minerwę i Czekoladę o dzieciątka pytam. Lepiej im?
  • se_nka0 09.12.18, 13:54
    Może u Ewy pływalna pogoda, to i zajęta jest wink
    Za oknem bez zmian, czyli szaro, buro i ponuro.
    I leniiiwo wink
    Nie dajmy się wirusom, bo w taką pogodę za każdym rogiem czyhają, żeby się na ludzia rzucić.
    Dobrego dnia.

    --
    ,,definicja chwastu zależy od posiadacza gruntu ,, by Yoma
  • balamuk 09.12.18, 18:24
    Chmury myjące dachy, ładne. smile
    Dziecko wywarło na mnie presję psychiczną i pojechaliśmy do wcale-nie-najbliższego Auchana, bo tam mają żarełko dla węża, a bliżej nie. Przy okazji szybkie (o ile to możliwe na fafnastu hektarach powierzchni sklepowej sad) zakupy z listą w garści, papier toaletowy był na początku, ale do części spożywczej musieliśmy się przebijać przez obłęd gadżetów świątecznych, monstrualne kosze ozdóbek choinkowych i szpetnych Mikołajów z czekolady, wylewające się z półek dekoracje must have domowe, Alpy i Himalaje pluszowych zwierzaków, głównie dużych i bardzo dużych, wbijających w nas oczka z sadystycznym błyskiem. Przecież mnie się to dzisiaj przyśni, choleha.
    Nic to. Dobrze, że jutro do roboty nie idę.
    Spokojnej nocy.
  • myq1 09.12.18, 18:43
    A czym wąż się żywi? Bo mnie się wydawało, że jakąś żywiną? Też nie lubię wielkopowierzchniówek, po ostatnich zakupach, ok. półtora miesiąca temu, wyszłam ogłuszona dziwną kompozycją dźwiękową, składającą się jakby z miauczenia chóru ochrypłych kotów, wiertarki i piłki do metalu. CUś pięknego i jeszcze za darmo! Do tej pory mi w uszach świdruje.
  • balamuk 09.12.18, 20:07
    Nooo... Myszkami się żywi. Taka dola.
    Dla mnie gorsze od hipermarketów są tylko centra handlowe, tam dopiero jest agresja dźwiękowa. Zwłaszcza w okresach świątecznych, brrr.
  • minerwamcg 09.12.18, 20:24
    W takich sytuacjach myślę, że wszystko złe ma swoje dobre strony. Wyłączam elektronikę - i ciiisza. A wąże lubię. Są miłe w dotyku.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • balamuk 09.12.18, 21:52
    Bardzo miłe. smile
  • jottka 09.12.18, 23:57
    chwileczkę. masz w domu węża? dobrowolnie??

    ok, wprawdzie ja mam zwierzęta, które też - gdyby im pozwolić - mordowałyby myszy, ale one są niejako na karmie zastępczej! tych sikorek, co sobie same upolują, nie liczęsad tego beznogiego bydlęcia nie da się na jakieś chrupki przestawić???

    ja się muszę zastanowić, jak ja mam się ustosunkować do tej informacji o tobie, mnie to burzy ugruntowane wyobrażeniasad dżdżownica by ci nie wystarczyła?
  • asia.sthm 10.12.18, 00:58
    A u nas dzis jutro jest dzien rozdawania nageod Nobla plus wielki bankiet na to konto.
    Kolezanki zauwazyly ze w tym roku z literatury nikt nie dostanie bo nam sie Szwedzka Akademia zbiesila zupelnie i nie nadaje sie do zadnej porzadnej pracy teraz - skandal na skandalu skandalem pogania. No i rzadu tez nadal nie mamy, znaczy jak nie idzie to nie idzie.
    Za to piecioletnia corka F. Backmana uparla sie wystapic w pochodzie Swietej Lucji w stroju renifera.
    Corka znajomej na jutro do przedszkola postanowila isc w stroju swietej Lucji chociaz obchodza swieto Nobla, za to w czwartek, w dzien Lucji chce byc Krolowa Sylwia.
    Nasza synowa zas musiala sie nauczyc na pamiec wszystkich swiatecznych piesni w jezyku sprzed krola Cwieczka - z okazji swietej Lucji koncerty wszedzie i ich chor z Kulturamy ma juz zaklepane chaltury w roznych miejscach. Nastroj swiateczny juz sie sklecil samym trenowaniem tych anielskich pien... pieniow . cholera.
    I tym sposobem swieta ida. Duzo pracy.

    --
    Stop! Latać tylko prawą stroną
  • asia.sthm 10.12.18, 01:01
    Jakos dziwnie sie podpielam, prodze nie patrzec na drzewko. Balagan robie po nocy. big_grin

    --
    Gdyby nos Kleopatry był trochę krótszy, cały świat wyglądałby inaczej.
  • minerwamcg 10.12.18, 03:39
    Dobra, kochani. Pora się przyznać.
    Niecały tydzień temu dostałam wiadomość z Kajetan, że mam się w poniedziałek, czyli dzisiaj zameldować na wizytę przedoperacyjną. Zmieniają mnie w kosmitę, będę miała implant w głowie. Jak dobrze pójdzie, to już jutro. Za dobre myśli i inne wyrazy wsparcia będę wdzięczna, bo powiem Wam w głęboko publicznym sekrecie, że boję się jak cholera.
    Jak będę co wiedzieć, to się odezwę, jak nie, to też. Cześć smile

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • berrin 10.12.18, 06:25
    Och. Uf. Tego... pufff, pufff, pufff!!! Pufff!!!
    Trzymam też. Trzymam, trzymam!
    Podobno banie się jest przystosowaniem organizmu do lepszego przetrwania, więc może prawidłowo, że się boisz. Puufff....
    Doleciało?
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • se_nka0 10.12.18, 07:24
    Minerwo, kciuki wielkie. I pufffy olbrzymie.
    Odzywaj się, czekamy.

    Dobrego dnia wszystkim.

    --
    ,,definicja chwastu zależy od posiadacza gruntu ,, by Yoma
  • eulalija 10.12.18, 09:03
    Minerwo wielkie PUUUUFFFFFF.
    U mnie dalszy ciąg mokrej i burej ściery.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • minerwamcg 10.12.18, 10:02
    I diupa, odwalili, mam przyjść za miesiąc sad

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • eulalija 10.12.18, 10:10
    Ojojojojojoj, ojojojojojoj.
    Głaszczę po smutnej główce.

    --
    Szajka bez końca
  • se_nka0 10.12.18, 10:25
    Trudno sie mówi i kocha się dalej.
    Nie załamuj się Minerwo, ja jutro sie melduję u doktÓrki, do której zapisana byłam rok temu wink
    Damy radę.
    kiss

    --
    ,,definicja chwastu zależy od posiadacza gruntu ,, by Yoma
  • minerwamcg 10.12.18, 10:50
    Dziękuję za wszystkie puffy, kochane jesteście. A mnie kazali zjeść antybiotyk do ostatniego okruszka, wyzdrowić Chomika, odczekać, czy mi po kontakcie z chomiczą ospą nie wystąpi jakiś fragment paśca, np. pół, i dopiero przyjść.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • myq1 10.12.18, 11:23
    Cześć. Słonice przed chwilą wyjrzały zza chmur, ładniej świat zaczął wyglądać.
  • ewa9717 10.12.18, 11:48
    Nie martw się, Minerwo, będziesz kosmitką świeższego rocznika!
    Byłam kilka dni w dużym mieście, chyba już się nie nadaję wink
    Dzię!


    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • myq1 10.12.18, 12:03
    Podziwiam Minerwę za odwagę. Senkę też.
    Dla mnie badanie kontrolne jest takim stresem, że aż wstyd się przyznać. Właśnie drugi miesiąc wybieram się i nie daję rady. Czy ktoś ma jakąś radę na taki lęk?
  • ewa9717 10.12.18, 12:10
    Nie dam, mam to samo, a nawet gorzej wink

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • balamuk 10.12.18, 12:20
    Minerwo, to chyba rozsądne podejście? Puffam wyzdrowieniowo i profilaktycznie. smile
    Jottko, wyczuwam, że nie przepadasz za beznogimi bydlakami? wink Cóż, my wąża mamy zupełnie dobrowolnie, najpierw byliśmy niejako rodziną zastępczą, a potem dostaliśmy go w spadku.
    A chrupek nie chce, nawet bekonowych. wink
  • jottka 10.12.18, 12:46
    uwielbiam wszystkie zwierzątka, jednakowoż te czemuś mniej. na swoją obronę dodam, że padalec może być, gdyż jest płazem, taksonomia mnie ratujesmile ale to żre wyłącznie myszy!! nie domagam się, żeby każdy był wege, ale handel stoi ku nam otworem, można jeść chrupki bezzbożowe, a nie gryzonie mordowaćsad

    a jak moja kocica upoluje sikorkę (przez zasiatkowany balkon, to urodzony morderca, niestety), to zabieram jej ptaszka i robię wykład umoralniający. wobec czego pierwszą sikorkę oddała mi nadgniecioną, ale żywą, wszystkie następne dokładnie już zagryzła, zanim się ze mną zobaczyła...
  • eulalija 10.12.18, 12:53
    Jednym słowem umoralniłaś inaczejsmile


    --
    Szajka bez końca
  • myq1 10.12.18, 13:13
    Już od czasów biblijnych istnieje nienawiść między niewiastą i wężem. Koleżanka miała kiedyś portfelik ze skóry węża. Ładny był, do ręki go jednak nigdy nie wzięłam, nie mogłam się przemóc.
  • balamuk 10.12.18, 14:02
    Też bym do ręki nie wzięła, z całkiem innego powodu. Podobnie jak wyrobów ze skóry krokodyla, słonia, zebry albo dalmatyńczyka.
    A z tą nienawiścią to nie wiem, nie wiem, w końcu wąż jakoś Ewę do złego namówił. wink
  • myq1 10.12.18, 14:26
    Ale Ewa była chyba wężousta, bo chyba ten wąż ludzkim językiem nie gadał? A był w ogóle wtedy jakiś ludzki język? A jeżeli był, to kto go wymyślił, Ewa czy Adam? Bardzo zagmatwane to wszystko.
    Biedne zwierzaki, zabijane przez koronę stworzenia na futra, wyroby galanteryjne itp. Człowiek jest doprawdy największym drapieżnikiem. sad
  • asia.sthm 10.12.18, 12:10
    Piknie Minerwo, to teraz zjedz te okruszki, a skrawki pasca won na ksiezyc. Czyli kwarantanne masz big_grin.

    Tu od Noblow az sie roi, noblowy poniedzialek. Bedziemy sie uczyc kto czym sie zasluzyl i potem kiecki ogladac. Lubie grudzien.

    --
    - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
  • czekolada72 10.12.18, 18:00
    Oooo, Minerwo, a ja tak sie ludzilam, ze jednak ci sie uda i bedziesz miec sprawe z glowy!
    Mała tez do konca nie byla pewna, czy ja przyjma.
    Udalo sie, i dzis juz odebralam smile
    Bardzo, bardzo, bardzo wam dziękuje za wszelkie wsparcie, puffania, i ogolnie kazda dobra mysl!
    Bylismy dzis tez na badaniach z felkiem - wg oceny wynikow - jak na TEN wiek - jest niezle smile
    Buziaki!!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • balamuk 10.12.18, 19:05
    No to mamy sukces! Duża buźka dla Dziecka. smile
  • minerwamcg 11.12.18, 00:29
    Super! Coś się przecież musiało udać. A ja też nie narzekam. Teraz mam co robić, aż nadto.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • berrin 11.12.18, 09:32
    To ja poproszę. Nieśmiało.
    Dziś odbieram wyniki.
    Mdli mnie ze strachu.

    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • eulalija 11.12.18, 09:36
    Trzymam i pufam.
    Kciuki trzymam, pufy wypufuję.
    Okoliczność zaokienna mało miła.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • se_nka0 11.12.18, 10:36
    Kciuki dla Berrin, pufffam !!
    Dobrego dnia.

    --
    ,,definicja chwastu zależy od posiadacza gruntu ,, by Yoma
  • myq1 11.12.18, 10:40
    Trzymam kciuki i pufnięć tysiąc wysyłam. Fluidy lecą w Twoją stronę, Berrin.
    Ciemno i mokro. Cześć.
  • minerwamcg 11.12.18, 11:38
    Berrin, wszystko dobre leci do Ciebie!

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • asia.sthm 11.12.18, 11:45
    Puff puff prosto z serca i z glebi duszy.

    --
    po prostu, prosto z mostu...
  • czekolada72 11.12.18, 15:12
    Pufffffffffffffff Berrin!
    Jak wyniki??

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • franula 11.12.18, 16:10
    jestem takoż
  • ewa9717 11.12.18, 16:59
    Stawiam się do puffania!

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • balamuk 11.12.18, 17:49
    Puffam od przedpołudnia, coś na pewno doleci!
  • berrin 12.12.18, 08:33
    Dzięki za wszystkie puffy, doleciały. I pomogły. Dwa wyniki optymistyczne, jeden do powtórki, bo takich zwierząt nie ma.
    Jadę znęcać się nas sobą legislacyjnie, zawsze to jakaś odmiana po wczorajszym stuporze.
    Dzięki, dzięki
    Cześć

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • eulalija 12.12.18, 09:13
    Pogodowo znowu fujowo.
    Cieszę się Berrin.
    Tak trzymaj.
    Minerwo a jak Chomik?
    Doszła trochę do siebie.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • minerwamcg 12.12.18, 13:11
    Berrin, to chyba dobrze, nie?
    Chomik coraz bardziej wyrywa się na swobodę w czym się jej nie dziwię. Trzeci tydzień w chałupie...

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • se_nka0 12.12.18, 13:31
    Biało. Porządnie biało, nie jakieś poprószone smile
    Zima przyszła nocą, tak 15 - 20 cm śniegu i chylące się gałęzie pod ciężarem śniegu.
    Śniegowce znowu w użyciu, czyli wszystko po staremu wink

    Dobrego dnia.

    --
    ,,definicja chwastu zależy od posiadacza gruntu ,, by Yoma
  • myq1 12.12.18, 13:41
    Cześć. Fajnie, że pufffy pomogły Berrin, cieszę się.
    Chomiczek formę odzyskał, dobra wiadomość.
    A u mnie śniegu brak, na szczęście.
  • ewa9717 12.12.18, 14:22
    No i zdrowiejem! Tak trzymać!
    Ludzie mają jakieś białe, a ty coś między marcem a końcem października jakby... Owszem, coś polatuje, ale raczej płynne i bez koloru.
    Dzię!

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • czekolada72 12.12.18, 14:46
    Dwunasty dwunasty, imieniny miesiaca, zawze w podstawowce mielismy w takowe imieniny moc luzow wszelakich smile

    A na powazniej - Dziewczyny drogie leczcie sie i chadzakcie do lekarzy z byle pierdolkami!
    Ja zawsze mam w tyle glowy, jak wybieram sie do lekarza, jak ide robic badania, raz - ze to na pewno nic, nie wazne, wrecz hipochondria, inni to maja TAAAAKIE problemy, a moj to smiechu wart; z drugiej strony - powiedziec glosno, nawet tu na F - to przeciez wyjde n kretynke hipochondryczke, bo inni to maja TAAAAKIE problemy, a moje to takie nic, nie ważne, smiechu wart.
    Z trzeciej - przecie ja wszystko przechodze, sama dam sobie rade, no w koncu to z tego tytanu wykonanam!
    Nooo to w wakacje z rozmachem uderzyłam dłonia w kant i jak wyzej - samo przejdzie , śmiechu warte, nikt na powaznie nie potraktuje , inini to maja TAAAAKIE problemy.
    Spuchło, pobolało, sklęsło. Jest git!
    Tyle, ze niedługo potem zaczal sie kurczyc rozmiar zasobow zastawy stolowej, bo reka nie utrzymuje takiego talerzyka glupiego na przyklad. albo szklaneczki. Albo lyzeczki, tyle, ze lyzeczka to sie nie rozbije. ale flakonik - juz jak najbardziej. Sloiczka tez sie nie da odkrecic; pieska na smyczy sie nie utrzyma, a i kierowanie zaczyna pewneim problem nastreczac....
    Coz, rtg, usg - panowie oczy w slup - pekniete co nieco, woda w stawie niedlugo przez skore zacznie wyplywac. Ile pani miala reke w usztywnienie?
    - No, nie mialam.
    - Jak to??!! NMie zalozyli pani usztywnienia na SORze??!!
    - ale ja nie bylam na SORze.... Tak sobie pomyslalam, ze mi przejdzie.... ?
    - No, to swietnie pani pomyslala, bo wlasnie pani przeszlo. We wtorek to sie nawet pani dowoie w co przeszlo.
    No to, super mamy. Mam nic reka nie robic, najlepiej odciac i wlozyc do zamrazarki.
    I poczekac do 18-tego uncertain

    Mam nauczke, trza myslec o sobie, egoistycznie myslec! Bo jak sie samemu o sobie nie pomysli, to ze swieca szukac takiego co [pomysli.... (A jak juz sie znajdzie - to nie wiem - po stopkach calowac?)

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • asia.sthm 12.12.18, 15:13
    Ja jeszcze cichutko wspomne o mamografii - mamagrafujcie sie regularnie.

    Grudzien zaraz zacznie przedluzac nam dzien, juz za tydzien. Nie powiem jak tu ciemno bo nie chce sie wyrazac. Jedyne co ratuje to swieczniki adwentowe w oknach, gwiazdy, lampiony - oswietlamy sie.
    Jutro Swieta Lucja swieczkowa korona rozjasni conieco. Nie jest najgorzej big_grin

    --
    Stop! Latać tylko prawą stroną
  • czekolada72 12.12.18, 15:51
    Asiu, glosno trzeba!
    Ja sobie zafundowalam taki prezent na czterdziestke. Szesc lat temu, w ciagu nastepnych 3 dwukrotnie mialam usuwaneg guzki. Teraz co pol roku zgodnie z zaleceniami lekarskimi ganiam na zmiane na usg i mammo.

    ano wlasnie jutro Łucji - Świeta Łuca dnia przyrzuca, a nocy ukruca.
    No i pzaczyna sie prze[powiadanie pogody na kolejne 12 miesiecy smile

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • franula 13.12.18, 05:17
    Dzień dobry.
  • berrin 13.12.18, 08:12
    Dzień dobry.
    Wszystkim obolałym ojojojoj, ojojoj, ojoj, oj oj. Oj.
    Wiem, że święta przyjdą nawet jeśli nie umyję okien, ale ogrom drobiazgów i rzeczy ciut większych do zrobienia przed spiętrza mi się w piramidę Cheopsa co najmniej.
    Łucja. Może światła przyrzuci i nocy ukróci?
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • eulalija 13.12.18, 08:40
    U mnie buro.
    Najchętniej bym się zakopała w gawrze.
    Ale mus inaczej.
    Czołówkę trzeba założyć.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • myq1 13.12.18, 12:49
    Cześć. Trochę popudrowało, teraz tylko mokro i buro. Też bym chętnie zapadła w sen zimowy.
    Berrin, zza mojej piramidy mnie prawie nie widać.
    Okna nie mogą być za czyste o tej porze roku, bo burość za nimi jeszcze bardziej widoczna by była.
  • czekolada72 13.12.18, 13:15
    Pani rehabilitantka opowiadala nam dzis jak to myła wczoraj wieczorem, wlasciwie noca ciemna , okna, bo nie chciala wypranych szmatek wieszac na nieumytych, w koncu uznala, ze gorzej niz bylo nie bedzie i zaprzestala pucowabia na blysk. Z triumfem podsumowala, ze switem cos widac przez szybki bylo! No ja drugi raz nie nadwyreze reki, wiec okienka musza sie zadowolic pucowaniem koncopazdziernikowym, i juz. Moja piramida to niedlugo stanie sie krzywa wieza i zaczynam juz drzec, co by sie jednak na mnie nie zwalila....
    Poki co buro, ale nic nie leci z gory, pod nogami mokro, a nie slisko, wiec poki co - styczen takowy mi by przypasowal....
    Miłego!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • felis2 13.12.18, 13:24
    Trochę białego było, ale już prawie znikło. A białe w grudniu, kiedy ciemno i buro, jest nader przydatne. Jak jest białe, to nie muszę włazić w akacje. Ani się potykać. Ani wpadać w kałuże albo poślizg na błotku. I piesowi białe bardzo się podoba. No i kiedy ma być białe jak nie w zimie?
    Okna ostatnio myłam chyba jakoś wiosną, ale przed wiosną raczej eksperymentu nie powtórzęwink
  • myq1 13.12.18, 14:15
    Czy Łucja przyrzuca choć minutę? Mnie się zdaje, że do BN jest okres "stania słońca", dopiero po nim słońce rusza. Dlatego od pradawnych czasów okres przesilenia zimowego był uroczyście świętowany. Od 25 XII do 06 0I. Chrześcijaństwo przejąwszy termin nazwało go BN.
  • berrin 13.12.18, 15:11
    Moja siostrzenica biega dziś w wianku i swiecach smile
    Jej w każdym razie data dodała szwungu - ale jej to w zasadzie cokolwiek bądź szwungu dodaje.
    Jadę na Łucję do Mamy.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • ewa9717 13.12.18, 15:15
    Ja nie wiem, co za hobby z tymi oknami i innymi bzdurami ludzie majo! Jedynie Felis prezentuje bliskie mi zdrowe podejscie do rzeczy!
    Sino, ale wywieźli na basen, to nie jest tak źle wink
    Dzię!
    Co zakłada Eulalija?

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • myq1 13.12.18, 15:21
    Myłam okna w październiku, do wiosny muszą wytrzymać. A Eulalija zakłada czołówkę, taką latarkę noszoną na czole, zamiast wianka ze świecami?
  • czekolada72 13.12.18, 15:54
    No, ja tez przed Wielkanoca nie zdobede sie na wysilek....


    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • berrin 13.12.18, 16:13
    Zawiesiłam czyste firanki, musi wystarczyć za mycie.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • balamuk 13.12.18, 18:17
    Wystarczy na chwilę zniknąć, a tu takie depresyjne tematy.
    Zrobiłam szybki rachunek sumienia i wyszło mi, że okna myłam gdzieś w październiku, myłam, a nie umyłam. Albowiem kuchenne i drzwi balkonowe umyłam obustronnie, za to resztę (wszystkie wychodzące na balkon) już tylko jednostronnie, albo od wewnątrz, albo, na odmianę, od zewnątrz. Małe okienko w łazience zignorowałam doszczętnie. I nie, nie mam bladego pojęcia, co mną powodowało. sad
    Wczoraj z musu poszłam na imprezę okołoświąteczną organizowaną przez mój zakład pracy dla chętnych obywateli polskich na wygnaniu. Piłam czystą polską wódkę (dla towarzystwa, nie z tęsknoty) i dziś rano obudziłam się świeżutka i w zaskakująco dobrym nastroju. Wolę tego nie interpretować. wink
  • se_nka0 13.12.18, 18:27
    Dobre, bo polskie smile
    Na zdrowie Balamuku, czasami imprezy bywają znośne smile

    Też jutro imprezuję okołoświątecznie, jednocześnie podsumowując cały rok pracy na działkach.
    Będzie się działo wink
    Taka pora - cały rok pracy, kiedyś trzeba podsumować.
    I od nowa smile

    Dzięń dobry.

    --
    ,,definicja chwastu zależy od posiadacza gruntu ,, by Yoma
  • czekolada72 13.12.18, 22:09
    A my dziś poswietowalismy właśnie, bo w końcu Mikołaj nawiedził nasze dzieci, psy, zwierzaki oraz babcię big_grin
    Miło było big_grin

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • berrin 14.12.18, 07:29
    Dostałam od Mamy choineczkę powiązaną z gałązek, gęstą, śliczną, malutką, stary przyjaciel Lisa Okazałego przywiózł jej znienacka takie trzy - i caly mój misterny plan niemania choinki poszedł się czesać. Oczywiście drzewko natychmiast ubrałam we wszystkie malutkie szpeje, gwiazdeczki, dzwoneczki, saneczki i takie tam i stoi teraz dumnie w oknie. Nieumytym oknie, zaznaczam.
    I worek z prezentami (troszkę wyręczymy Mikołaja) też już w zasadzie pełen.
    I grzyby czekają, żeby stać się farszem do uszek.
    I Łucja w wianku wczoraj biegała.
    A dziś jeszcze ciemno-ale już mało co ubywa, da się wytrzymać.
    Cześć

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • se_nka0 14.12.18, 08:35
    ,, stary przyjaciel Lisa Okazałego przywiózł jej ...,, - juz się wzruszyłam. Piękny gest.

    Miłych wzruszeń wszystkim życzę w ten przedświąteczny weekend.
    I zdrowia - puffffy leca dla potrzebujących.

    Dobrego dnia.

    --
    ,,definicja chwastu zależy od posiadacza gruntu ,, by Yoma
  • eulalija 14.12.18, 10:16
    Czołówka nie dla Łucji tylko dla rozświetlenia ciemności.
    Dziś też ciemno.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • ewa9717 14.12.18, 11:05
    Eulalija za grotołazkę robi?????????????
    Ponuro, idę na jarmarek.
    Marka

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • franula 14.12.18, 11:43
    Za oknem konsekwentnie zupa zabielana...
  • myq1 14.12.18, 12:43
    Cześć. To ten weekend już przedświąteczny? W śpiączkę egzystencjalną wpadłam i dobudzić mnie trudno. A tu już choinka, uszka i prezenty. A karp?
    Co z karpiem? Pływa już? Jak to dobrze, że nie jadam karpia, mintaj mi w zupełności wystarcza.
    A Eulalija ma rację z tą czołówką, trza se życie rozjaśniać.
  • eulalija 14.12.18, 12:36
    Nie grotołazię!
    Nienawidzę ciemnych, mokrych, ciasnych miejsc.
    Oprócz oczywiście mojego duchowego lochu latemsmile

    --
    Szajka bez końca
  • balamuk 14.12.18, 18:53
    Ufff. Koniec roku w pracy standardowo paranoiczny. Dopiero teraz dotarło do mnie, że jest piątek, piatuniuniu, alleluja.
    Spokojnego łykendu życzę wszystkim i sobie też, a co.
  • minerwamcg 14.12.18, 23:34
    Kum, kum, kum.
    Zostałam właśnie poproszona w kumy. Przyjaciółce urodził się trzeci potomek. W życiu nie byłam chrzestną matką, no to będę. Na razie jako kuma in spe mogę sobie dla wprawy pokumkać. Kum, kum, kuuuum....

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • asia.sthm 15.12.18, 08:57
    Witaj wiec kumo wsrod kum.

    Fajnej soboty.

    --
    http://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
  • eulalija 15.12.18, 11:05
    Słonica gra w chowanego, pojawia się i znika.
    Zerwana kartka z kuchennego zdzieraka.
    Przód jak zwykle.
    Z tyłu sławni wegetarianie.
    Wyjaśniam - było o muzeach, obrazach, były "złote myśli", anegdoty o malarzach, horoskopy romskie, przepisy, na drinkio, nalewki, herbatki, ot jak zdzierak.
    Wegetarianie sławni pojawili się pierwszy raz.
    I kto?
    Adolf Hitler.
    Pora umierać.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • myq1 15.12.18, 12:43
    Cześć. Szaro i smutno. Jeszcze smutniej po przeczytaniu postu Eulalii.
    Przy gumnie siedzi kuma. I duma. Tyle wiem o kumie, co Brzechwa napisał.
    Kum przyszedł: "Nie siedź przy gumnie,
    Przybliż się, kumo, ku mnie"!
    A kuma
    Duma.
  • balamuk 15.12.18, 17:18
    Milicjant przyjechał z miasta,
    Już wieczór, już jedenasta...
    smile))
    W liceum w przypływie głupawki zrobiliśmy do kumy bardzo ładną aranżację bluesową.

    Zima zawiewa i zamiata.
    Połowa grudnia, jej prawo.
    Cześć.
  • myq1 15.12.18, 17:45
    Kuma aż się prosi o różne takie. smile
  • minerwamcg 15.12.18, 14:19
    Auuu. Jakoś to reszcie wegetarian zaszczytu nie przynosi. Może za iks lat na pierwszej kartce sławnych wegetarian będzie Arthur Weasley, ale na razie nie smile I chyba lepiej, żeby jeszcze jakiś czas nie.
    Cześć!
    Faktycznie, buro. Słonica gdzieś tam machnęła z łaski końcem trąby i tyle ją widzieli.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • berrin 15.12.18, 14:58
    Teraz zimno, chowam się. Dobrze, że wcześniej wybrałam się na spacer w ciepłych butach...
    A Spaniella umęczona straszliwie spacerkiem z piłeczką chrapie aż się rozlega.
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • balamuk 15.12.18, 17:46
    O, właśnie pierwsi kolędnicy nas odwiedzili. Pewnikiem studenci czegoś adekwatnego, bo bardzo dobrze śpiewają, i to dawne kolędy, nie te standardowe. Posłuchałam sobie z przyjemnością.
  • franula 16.12.18, 00:14
    Co mnie naszło douczac się na starość to tego najstarsi ludzie nie widzą i teraz zamiast stać po lososia muszę pracę domową odrabiać. Choć po lososia stałam i tak. Bitwa pod Grunwaldem przy sklepach wielkopowierzchniowych przed Świętami to pikuś.
    Nie wiem tylko czy święta będą czy to wojna idzie, facet przede mną kupował trzy dwulitrowe domestosy, nie wiem zbiorowa biegunke planował czy co? Tak Żona źle gotuje?
  • balamuk 16.12.18, 00:42
    Cichutko: <a może te domestosy na przepitkę?>
  • minerwamcg 16.12.18, 01:45
    A może prowadzi pensjonat i spodziewał się na święta kompletu gości? smile Albo musiał przed końcem roku wykorzystać środki na higienę?
    Uch. W sklepie wielkopowierzchniowym na i skończyliśmy projektować kuchnię. Fakt, że program do ustawiania prostokącików mają niewąski.
    A w Atrium Targówek rzucił się na nas miś. Miał lekkiego zeza, beżowe futerko i wyglądał tak, że ręce same się wyciągały. Gdyby nosił koszulkę, miałby na niej napis "weź mnie". Projektował go chyba jakiś geniusz marketingu, a w dodatku ten konkretny osobnik był tak nieodparcie sympatyczny... No więc mamy misia. To znaczy Chomik ma. A ponieważ literatura jest zaraźliwa i chociaż kawałkami, ale się udziela - miś nazywa się Hugo smile Cały wieczór ściskali sobie łapy z Pafnucym, Futerkiem, Miśmisiem, Dźwiadkiem, Robertem, Ratownikiem i całą resztą pluszaków, gdybyśmy nie pogonili towarzystwa do gawry, balanga trwałaby do rana.
    O, pioruna. Byliśmy też w sklepie wielkopowierzchniowym na c, a jakże. I właśnie uświadomiłam sobie, ze kupiliśmy zapasy różnego żarcia, jednakże nie było wśród nich śmietany. Chudo widzę jutrzejszą zupę grzybową smile A może to i dobrze, hi, hi, hi...



    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • myq1 16.12.18, 11:45
    Cześć. Lata temu był 100 metrów od mojego domu, w którym robiłam zakupy. Nieczynny był tylko dwa razy w roku - BN i Wielkanoc. Zaopatrzony świetnie. Zakupy świąteczne robiło się dzień przed świętami, mięso zawsze świeże, nawet sezonowe owoce właściciel przywoził o piątej po południu. Pełny komfort jak dla mnie. Niestety, jego miejsce zajął bank, pan ma jeszcze jeden sklep, ale to już nie to samo. Dużo dalej i niewygodne dojście. Teraz mam niedaleko dwa sklepy z owadem w logo, nie lubię, ale jestem zmuszona tam kupować.
  • berrin 16.12.18, 12:46
    Na Ochocie miałam Spolem, Halę Kopińską i bazarek pod nią. Na Pradze - znowu Społem, Uniwersam i wielki bazar pod spodem, na Nowem Mieście... jeden owad (i tak dobrze, bo wcześniej tam były pseudodelikatesy bez podstawowych dóbr, za to z regularnie przeterminowanymi produktami), jedne sklep nazwany francusko i jwdna buda z warzywami, ostatnio otwarta i tak nieprzytomnie ekluzywna, że niehipsterów stać ewentualnie na koperek i buraki.
    Burro na niebie, biało na chodnikach. Spaniella caly spacer biegała z otwartą paszczą i klapała na śnieżynki.
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • ewa9717 16.12.18, 20:25
    Świynto Uca się obcyndala, na razie jakoś nie przyrzuca, dzień dziś wyjątkowo krótki, jeśli o widzialność idzie.
    Bry.

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • czekolada72 16.12.18, 21:09
    Rok temu do mojego Brata trafił Corey smile
    Jak mógł dom funkcjonować bez niego??!!
    Dziś świętujemy roczek smile

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • ewa9717 16.12.18, 21:20
    Bratu i Coreyowi buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuzi wink

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • balamuk 16.12.18, 23:10
    Buzi! wink
    A świynto Uca co niby ma zrobić, skoro najkrótszy dzień dopiero 21?
    Waluta, listopad się nawrócił.
  • eulalija 17.12.18, 10:39
    Nadal szaro-buro choć popudrowało solidnie.
    W takich okolicznościach przyrody idzie zwiesić nos na kwintę.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • ewa9717 17.12.18, 11:45
    żadnego makijażu crying
    Skuczno, grustno i niet komu mordu obit' wink
    Bry.

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • myq1 17.12.18, 13:11
    Dzień dobry. Niet komu mordu obit' - w takiej formie nie znałam. Fajne. Rozmarzyłam się, bo natychmiast znalazłam kandydatów. wink

  • eulalija 17.12.18, 13:57
    Słonica się pokazała.
    Nos do góry.
    A obijać to nie.
    Ręka potem będzie boleć.

    --
    Szajka bez końca
  • berrin 17.12.18, 14:20
    Widno dosyć.
    Chociaż śnieg w większości już eks.
    Ostatnia prosta przed urlopem, ale tak stromo pod górę...

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • myq1 17.12.18, 15:12
    A u mnie szaro, słonice w stolicy, śnieg nie topnieje. Berrin, teraz stromo, za chwileczkę zjazd. Miłego urlopu. smile

    --
    Jest coraz to lepiej, to nie są przechwałki: Staniały zapałki! Staniały zapałki! Jan Brzechwa
  • se_nka0 17.12.18, 16:30
    ,, niet komu mordu obit ,, - ja chętna, jaaaa ! Wróciłam własnie z kolejnego wyjazdu do instytucji. Bardzo państwowych.
    I rzucam brukowanymi słowami, tylko echo niesie.

    Cześć.

    --
    ,,definicja chwastu zależy od posiadacza gruntu ,, by Yoma
  • czekolada72 17.12.18, 16:47
    A ja jestem zachwycona wlasna osoba, bo kolejny raz, w kolejnym roku, rozpielam girlande i swiatelka na zewnatrz domu smile

    Wspolczuje Senko sad

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • eulalija 18.12.18, 13:38
    Nikt się nie obudził.
    Ciemności Was zmyliły?
    Jest znowu buro.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • myq1 18.12.18, 14:06
    Cześć. Grzeją w marketach jak wściekli. Myślałam, że zejdę, bo kurtkę zdjęłam, ale na nogach kozaki. Jak ja bardzo gorąca nienawidzę! Kasjerki z krókimi rękawami, klienci opatuleni, koszmar.

    --
    Jest coraz to lepiej, to nie są przechwałki:
    Staniały zapałki! Staniały zapałki! Jan Brzechwa
  • ewa9717 18.12.18, 14:27
    Warszawsko z dodatkiem czegoś, co z góry, ale nie jest to jeszcze śnieg i już nie deszcz.
    Bry.

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • asia.sthm 18.12.18, 14:57
    A wiecie ze w Szwajcarii prawo zabrania posiadania tylko jednej swinki morskiej bo taka swinka czuje sie wtedy samotna?

    I druga ciekawostka: ketchup sprzedawano w aptekach jako lekarstwo juz w 1830 r. Nie wiem czy tylko w Szwecji czy na calym swiecie, bo tego nie napisano.
    I trzecia: globalnie na calym swiecie tylko 2% ludnosci ma zielone oczy.
    Mamy tu takie?

    --
    Stop! Latać tylko prawą stroną
  • franula 18.12.18, 15:48
    Ja mam zielononieokreślone. Wielbiciel w czasach zamierzchłych określił je jako bagienne.
    Nie określił czy to kolor czy tak wciągają.
  • asia.sthm 18.12.18, 16:39
    Franulo, oczywiscie ze wciągają. Bardzo mi sie podoba takie okreslenie, wielbiciel mial dryg do poezji big_grin

    --
    po prostu, prosto z mostu...
  • minerwamcg 18.12.18, 16:22
    Jak świnki nie wiem, ale np. taki chomik syryjski w pojedynkę czuje się świetnie.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • asia.sthm 18.12.18, 16:45
    bo ma ludzka Chomiczke.

    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • myq1 18.12.18, 16:59
    Mam trzy koleżanki zielonookie, moje patrzałki też zielone. Ile to jest 2℅ od 7.5 miliarda? Chciałam policzyć, ale kalkulator pokazuje 15 i mnóstwo zer.
  • czekolada72 18.12.18, 17:19
    Dziecko, po Tesciowej, posiada zielone. Zeby bylo smieszniej - sama posiadam piwne, a tatus dziecka, po swoim tatusiu - niebieskie. Wiecej zielonookich nie znam.

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • ewa9717 18.12.18, 18:38
    No to mamy na forumie wyraźną nadreprezentację, bom też włascicielka zielonych, podobno rudowłosym dawali bez kartek.

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • czekolada72 18.12.18, 19:06
    Ano właśnie podobno smile
    A moje zielonookie - szatynka smile

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • gat45 18.12.18, 19:19
    Proszę dorzucić moją bł.p. Rodzicielkę, która miała oczy naprawdę szmaragdowe, a na dodatek świetnie widzące. Niestety przekazała je mojemu bratu... Ja się musiałam zadowolić krótkowzroczną szaroniebieskością*) po tatusiu. Ale melduję jadowity szmaragd w najbliższej rodzinie.

    Jeden z moich niedoszłych absztyfikantów określił kolor moich oczu jako "wypisz-wymaluj mundur milicyjny". A ja sama z literatury wybrałam sobie "jak dalekie świerki w mroźny zimowy dzień" (cycata raczej luźna, bo z głowy, szyk przymiotników może być inny). Ktoś pamięta, skąd to i kto miał takie oczy ?

  • minerwamcg 18.12.18, 19:26
    Nie, nie mamy w domu chomiczka-zwierzaczka, boby biedactwo umarło na heecklekot przy dwóch kotach. Ale kiedyś miałam takiego a właściwie taką, bo to samiczka była, na długie przechowanie, i świetnie sobie radziła sama, a od właścicielki wiem, że gryzła się że wszystkim, co jej wlazło do klatki. Można by to nazwać mizantropią, ale ludzi akurat lubiła. Chomiczka samotniczka.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • felis2 19.12.18, 07:36
    Może chomiczka-samotniczka myślała, że jest człowiekiem a tych różnych gryzoni po (rzekomo) babsku nie lubiła.
    Właściwie to nie wiem, czy baby rzeczywiście miewają jakąś fobię w stosunku do gryzoni, czy to dostosowanie do stereotypów. Kiedyś teściowa niańczyła sierście, a że był mecz siatkówki to zaprosiła koleżanki. No i niewiele brakowało, żeby cztery baby zrezygnowały z rozrywki i zwiały w panice, bo kotek mysz przyniósł.
    Jesteśmy paskudni, kiedy wróciliśmy i zwierzyły się z przeżycia, zostały surowo skarcone, bo kotek oczekiwał pochwały i na pewno czuł się zdezorientowany tak niestosownym zachowaniemwink
  • franula 19.12.18, 08:39
    Asiu,
    właśnie czytam Cobena i tam ten wątek samotnych świnek jest wskazany? Czy podobne źródło wiedzy?
  • eulalija 19.12.18, 09:01
    Mój Chomik-Samotnik fantastycznie funkcjonował ponad trzy lata.
    Podobno rzadkość.
    Burości kryją ziemię.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • asia.sthm 19.12.18, 10:15
    Moje zrodlo to instagram, konto daglig.fakta.
    Dzisiejsza rewelacja to: przecietny czlowiek spedza 6 miesiecy swojego zycia czekajac na zielone swiatlo.
    A sliny to wyprodukuje tyle ze napelnilby dwa baseny olimpijskie. Ilustracja przedstawia zaslinionego dzidziusia. Psa boksera ze zwisajaca z pyska sznurowka sliny nie pokazano. Ile basenow pienio jeden z drugim napelni?
    Przypomnialo mi sie przeliczanie paliwa na wanny.
    Wesolej srody.

    --
    Gdyby nos Kleopatry był trochę krótszy, cały świat wyglądałby inaczej.
  • minerwamcg 18.12.18, 19:32
    Moja mama ma zielone, to znaczy raczej miała, bo po dwóch operacjach zrobiły się jej takie szaroburożółte. W papierach, jak jeszcze pisali to w papierach, miała "szare", ale co oni tam wiedzieli, ja z moimi piwnymi miałam "czarne". Mój ojciec i brat też, ale oni zasłużenie.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • minerwamcg 18.12.18, 19:39
    P.S. Jak mowa o absztyfikantach, to ja miałam tylko "przebrązowo piękne", ale mój był politechniczny, nie poetyczny, hi,hi,hi...

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • balamuk 18.12.18, 22:52
    Zielone. W dowodach tożsamości też.
    Właśnie wróciłam z knajpianych posiadów, fajnie, szkoda, że niedługo trzeba wstawać do pracy. wink
  • asia.sthm 18.12.18, 23:57
    Zielone oczka zmróż.

    No prosze, ile zielonego w narodzie - fajne zageszczenie.

    --
    po prostu, prosto z mostu...
  • gat45 19.12.18, 09:15
    A propos tego, co w dowodach tożsamości : ja mam w polskim paszporcie szare, a we francuski - niebieskie.
    A to było tak : kiedy, do lat odpowiednich doszedłszy, wyrabiałam pierwszy dokument francuski, w formularzu wpisałam to, co mi od dziecka mówiono : oczy szare. Pan w okienku popatrzył mi głęboko w oczy, skreślił i napisał "niebieskie". No i OK, pomyślałam sobie, że dla urzędów one są niebieskie. I tak kilka lat później wpisałam w formularzu o paszport polski. Pan w okienku w konsulacie popatrzył mi głęboko w oczy, skreślił i wpisał "szare". I tak nadal trwa, ta moja oczna dwoistość.
  • asia.sthm 19.12.18, 10:18
    Gatu, widocznie masz jak moja siostra - jej oczy przybieraja kolor ciucha bliskiego twarzy. Kameleonki ma dwa.


    --
    http://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
  • berrin 19.12.18, 10:39
    Hej, ja niebieskie (kiedym się na forum zjawiła, Papuga osobiście dokonała sprawdzenia, Gat i Minerwa tyż widziały), ale w pierwszym dowodzie mialam szare, tak podałam, bo nie znosiłam jeszcze wówczas imidżu błękitnookiej blondyneczki.
    A wszystko przez to, że Mamusia Lisa Okazałego mając dwu brązowookich synkow i takiegoż wnusia po starszym z nich, najbardziej na świecie chciała błękitnookiej i blondwłosej dziewczynki, w miarę możliwości z loczkami. No żeńskiego putta po prostu. No i kiedy się urodziłam, uprzejmie spełniając WSZYSTKIE te wymagania (loczki mi przeszły dopiero koło 4 roku życia), eksponowała mnie wszystkim kumom i sąsiadkom, i mając mnie - na szczęście nie stale - pod opieką, ubierała mnie też stosownie do typu urody (różowego też nie lubię...) i to WYŁĄCZNIE tak, tłumacząc, że tylko to pasuje do moich błękitnych ocząt. Ogrodniczki zielone jej nie pasowały, w ogóle spodenki, koszulki, kurtki (musiał być kremowy płaszczyk), zasadzie bojkotowała wszystko noszalne. A w jej różach i falbankach cholernie mi było niewygodnie, a do tego nie wolno się było ubrudzić. Była to dama bardzo konsekwentna i dzięki niej rzetelnie znienawidzilam swoj koloryt.
    Potem na szczęście dała spokój, i była całkiem dorzeczną babcią, ale przedszkole i wczesną podstawówkę wspominam mhrocznie, kokardkowo i różowo.
    Żadnych zielonookich w rodzinie.
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • myq1 19.12.18, 13:02
    Cześć. Mnie nie miał kto stroić, bo obie babcie już nie żyły w czasach mojego dzieciństwa. Matka moja chyba wśród pięciorga rodzeństwa była jedyną zielonooką i mnie przekazała tę zieloność, wraz z zamiłowaniem do tego koloru. Ojciec przekazał mi jedynie okropny kształt paznokci, które są moim problemem od zawsze.
  • ewa9717 19.12.18, 14:21
    Ha, jaki ładny watek genetyczny! wink Jedną babkę miałam bardzo gustowną, druga i trzecia, choćby miały zakusy na różowe, rezygnowały ze względu na moją nachalną urodę, a i tak maci mej nie dałyby rady podskoczyć, zaś mać miała smak i umiejętnosci, więc nawet za wczesnego Gomułki byłam nader fajnie obciuchana kolorystycznie i do mojego koloru. wink Czasem tylko beznadziejnie wzdychałam do soczystych żółci, absolutnie mi niedostępnych...
    Rano słonice wypuszczone dla niepoznaki, by się natychmiast zasnułło, gdy człek wychynął na zewnątrz...
    Ach, igliwia i snu do wiosny!
    Bry.

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • czekolada72 19.12.18, 14:46
    To tak - ja w dokumentach wszelakich mam na zmiane - brazowe i piwne, ale ja mam tak naprawde takie czekoladowe, a co smile
    Jak wspominalam, geny po tatusiowej mamusi bardzo silne byly. Niestety tez w tej linii odziedziczylam koszmarne nie tylko paznokcie, ale i krociutkie palce u dloni, rownie krotkich sad(
    a taki moj Braciszek - wzial sobie dlonie z palcyma i paznokietkami - po obu Dziadkach - długie, smukłe, przy tym takie nieco zylaste, no dobry, piekny kawal meskiej dloni!
    Niestety, po tatusinej mamusi odziedziczylam w ogole cala sylwetke - niziutka, kraglutka i do tego kruciutkie nozki sad(( Niestety dalej - zamiast w pakiecie wlosow - gestych , twardych i ciemnych - odziedziczylam po tatusiowym tatusiu wlosy absolutnie nijakie w kolorze, do tego miekkie i "poddatne", czyli absolutnie nie nadajace sie do czegokolwiek.
    I dlatego bylam naprawde wniebowzieta, gdy sie okazalo, ze Dzieciatko me nie wdalo sie we mnie smile !!
    znaczy dziecko w ogole sie we mnie nie wdalo, chociaz co poniektorzy krzycza - jaka jestes podobna do mamusi! Nie wdalo sie takze zupelnie z charakterkiem, i chwala Najwyzszemu!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • balamuk 19.12.18, 17:50
    Najbardziej pożądane geny przypadły mojemu braciszkowi, buuu. Dlatego też się cieszę, że dziecka w oćca swego się wdały. wink
    Jutro miałam już nie iść do roboty. I co? No siurpryza, idę, bo poziom bałaganu przekroczył wszelkie dopuszczalne stany przedkońcoworoczne. Wola boska i skrzypce.
    Bry wieczór.
  • minerwamcg 20.12.18, 00:46
    Ano właśnie! Dlaczego najlepsze geny zawsze dostaje rodzeństwo? Gdybym miała takie włosy jak mój brat, czarne jak smoła, grube jak makaron i do tego kręcone, spadek po prapradziadku-Węgrze - tobym do tych lat nosiła warkocz do pasa, jak Asia. A tymczasem na prapradziadkowy koloryt owszem, nie narzekam, za to włosy mam po mamie, cienkie, oporne wszystkim zabiegom poza strzyżeniem, z tendencją do ulizywania się. Fuj. A Jędrek swoje wspaniałe loki zawsze strzygł na krótko, żeby choć hipisem był i długie nosił, gdzie tam. Marnowały mu się, teraz już mniej, bo posiwiał, gdyby przynajmniej w genach przekazał, to nie.
    A prapradziadek choć Węgier nie był żaden "pogromca z aren świata, wykształcony dyplomata" tylko spokojny CK beamter, pokorny sługa czarno-żółtej biurokracji, przyjechał do Krakowa robić karierę urzędniczą, ożenił się, spolonizował i przekazał licznym dzieciom te smoliste geny. Nawiasem mówiąc nie do wytłuczenia, jeszcze Chomik (prapraprawnuczka!), choć włosy ma w kolorze myszaty ciemnoblond, z karnacji wygląda przy swoich mazowieckich koleżankach jakby przyjechała z popołudnia Europy. Fajny jest ludzki rodzaj, ciekawie patrzeć, jak cechy przechodzą przez pokolenia.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • czekolada72 20.12.18, 08:16
    O, właśnie, jedyne cosmy z bratem równo i sprawiedliwie odziedziczyli po tatusia, oprócz koloru ślepi, to właśnie karnacji, nie dość, że cały rok jak opaleni południowycy, to dodatkowo opalamy się na błysk i czekoladke big_grin
    Miłego!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • eulalija 20.12.18, 08:20
    Nadal buro.
    Ale jest dworzec.
    Może coś przywieje.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • ewa9717 20.12.18, 09:12
    Przywiao na ciut biao. Ani z tego bałwanów, ani iść nie można, bo zima zaskoczyła licho wie kogo...
    Opalona byłam raz w zyciu, do dziś wspominam z rozrzewnieniem... I zazdraszczam jak diabli! Za to nie mam piegów, a mój smolistowłosy i oliwkowocery kuzyn zawsze jak oblany żurem od pierwszych wiosennych promieni wink
    Bry.


    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • myq1 20.12.18, 12:12
    Cześć. Aniołki w niebie pierzyny trzepią.
  • balamuk 20.12.18, 18:51
    Survival. Posypao, stopniao, mrozem skuo - w rezultacie przez cały dzień bardzo śliskie i bardzo nierówne lodowisko. Wszędzie. I znowu lazłam jak artretyczna kaczka z wadliwym błędnikiem.
    Poza tym całkiem ładna pogoda. wink
    Cześć.
  • gat45 20.12.18, 20:07
    Kiedyś, w Warszawie bywszy, natrafiłam na takie właśnie zjawisko przyrodnicze :: posypao, stopniao, w nocy mrozem skuo i - dla dodatkowej atrakcji - nad ranem znowu dość obficie posypao. Na tyle, żeby zakryć i wyrównać wszystkie krawężniki i co niższe słupki, że o stanowiących stoliczny folklor dziurach w nawierzchniach wszelakich nie wspomnę. Miałam robotę w domu, zjawisko dotknęło mnie na łącznie 50 metrach do pokonania fte i wefte (najbliższa budka spożywcza), a i tak przeraziło. Potem słuchałam w radiofonii, jak kolejne szpitale i inne punkty gipsowania ogłaszają, że są fuli bukiet, aż wreszcie chyba gipsu w proszku zabrakło.
  • eulalija 21.12.18, 10:26
    W nocy pobieliło ładnie.
    Teraz trzy dodatnie przerabiają ładnie na brzydko.
    Deszcz na zmarzniętą ziemię pamiętam.
    Autokar świerkowski tańczył walca na parkingu.
    Trasę z pracy do domu, zwykle 45-50 minutową, pokonał w dwie godziny.
    Jeden z najlepszych świerkowskich kierowców a i tak dwa razy pojechał że głowa mała, było o ciut ciut.
    Wysiadłam na Żabie i do domu miałam jeden, krótki przystanek autobusowy.
    Szłam ten odcinek 45 minut.
    Nigdy więcej!
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • myq1 21.12.18, 10:37
    Cześć. Wieczorem śnieżyca, rano słonica, śnieg stopniał, kałuże ogromne.
  • minerwamcg 21.12.18, 13:31
    Napadao
    Byo biao,
    Ciut przygrzao
    I stopniao.

    Fuj.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • se_nka0 21.12.18, 14:08
    Jaki ładny wierszyk smile

    Musi być jak jest, coby tradycyjnie jajka malować wink
    Choinka będzie na Wielkanoc.

    Dobrego dnia.



    --
    ,,definicja chwastu zależy od posiadacza gruntu ,, by Yoma
  • ewa9717 21.12.18, 14:59
    Fuj.
    Bry.

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • berrin 21.12.18, 17:02
    Faktycznie roztopowo, Ogród Krasińskich strasznie z drzew kapie, no marzec po prostu.r
    Następnie niesprecyzowanej proweniencji alarm w metrze, wywalili nas na pysk z wielce ważnymi minami, chorzy by byli cokolwiek ludziom tłumacząc, czy co?. Zwłaszcza panowie ochroniarze, ktorych głównem zadaniem było przechadzanie się przed stacją i brzmienie stanowczo i marsowo.
    Mam teraz dobrą miejscówkę w autobusie, kącik siedzący ze Spaniellą kryjącą się przed tłumem pod moimi nogami, ale już sie boję co będzie jak będę musiała wysiąść...
    Ktoś wie, o co chodzi?
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • franula 21.12.18, 17:06
    Mnie takoż wywaliki z metra przy wtorze wyjca alarmowego. Na poludnie wloke się tramwajem.
    Powody techniczne. Już usunięte.
  • czekolada72 21.12.18, 18:47
    Pełnia idzie uncertain
    Wrzesien bylby idealny.
    Zaczynam niewiedziec jak sie nazywam

    Tfu, tfu, tfu, co by nie zapeszyc, ale nie - przeciez zgryz byl wiec... no, ale jakas koza by sie przydala, bardzo, moze ktos pozyczy?!!! Pilnie!!!

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • balamuk 21.12.18, 20:03
    Czy to znaczy, że, podobnie jak Teresce, brakuje ci problemów???
    O rany.
    Cześć...
  • minerwamcg 21.12.18, 22:20
    Na mieście jeden korek. Pada deszcz. Czy istnieje jakaś "Jaworzyna" wywołująca śnieg?

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • se_nka0 22.12.18, 08:49
    Wstawać kochani, bo zima odchodzi wink
    Szaro-buro i mokro, a i nastrój taki sam.
    Dobrego dnia.

    --
    ,,definicja chwastu zależy od posiadacza gruntu ,, by Yoma
  • eulalija 22.12.18, 10:13
    Ciemno, mniej ciemno, bardzo ciemno, jaśniej …
    Ale słonicy nie masad
    Łeee…
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • asia.sthm 22.12.18, 10:18
    No przeciez nie bylo tu Eulaliji, nikogo nie bylo.
    A ty co, przed pobudka juz na nogach?

    --
    http://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
  • franula 22.12.18, 10:28
    Plus 7 i leje. Zmylo resztki śniegu.
    Paskudniesad
  • eulalija 22.12.18, 10:37
    Bo ja taki znienacek albo inny z cicha pęceksmile

    --
    Szajka bez końca
  • myq1 22.12.18, 11:09
    Cześć. Białe Boże Narodzenie chyba tylko na biegunach jest możliwe. Lało wczoraj wieczorem i w nocy, w tej chwili słonice zabierają się do roboty.
    Asiu, dzięki za pobudkę. smile
  • asia.sthm 22.12.18, 11:55
    A wiecie ze juz dzien rosnie, jasnosc nadchodzi po kroczku. Poki co jeszcze tego nie widac. big_grin


    --
    - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
  • myq1 22.12.18, 12:22
    Na Boże Narodzenie jak na kurze stąpnienie, ale od czegoś trzeba zacząć. Dobra wiadomość. smile
  • se_nka0 22.12.18, 12:35
    ,,A ty co, przed pobudka juz na nogach?,, - a, bo mnie nosi Asiu ale jak na złośc nie mam dywanów do trzepania wink big_grin


    --
    ,,definicja chwastu zależy od posiadacza gruntu ,, by Yoma
  • myq1 22.12.18, 12:49
    Jakoś w tym roku nie słyszę trzepiących, zwyczaje się zmieniły czy ktoś zakaz wydał?
  • eulalija 22.12.18, 13:45
    U mnie trzepią.
    Akurat nie bo pada.
    I na śniegu trzepali.

    --
    Szajka bez końca
  • asia.sthm 22.12.18, 10:17
    Pobudka, wstać!
    Koniom owsa dać!

    Ja tu trabie pol godziny, a wy spicie ... tratatata big_grin

    PS. Siedmiu braci spiacych tez sie przypomnialo. Ale prosze odespac, prosze panstwa, prosze odespac wszystko niedospane.

    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • balamuk 22.12.18, 12:34
    Ano hej, od dzisiaj rośnie.
    Słonice mam zawoalowane, powiewa, błoto suszy, dziwna pora roku.
    Dziń dybry.
  • ewa9717 22.12.18, 15:58
    W to rośnięcie uwierzę, jak zobaczę.
    Ściera jakaś mało swiąteczna raczej.
    Bry.

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • balamuk 22.12.18, 18:08
    Zobaczysz, zobaczysz. wink Mnie to tam rybka, bo wychodzenie do pracy w ciemnościach (a i wracanie) zupełnie mi nie przeszkadza, ale jestem świadoma, że znakomita większość populacji woli dzień dłuższy. No to już jest. smile
    A świeta zapowiadają się jakoś ciapate, nawet u Asi Internet prorokuje +- 0'. Może trzeba te święta na inny termin przełożyć?
  • czekolada72 22.12.18, 20:48
    W złą godzinę napisałam...

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • balamuk 22.12.18, 21:17
    Coś nie gra?
  • minerwamcg 23.12.18, 00:56
    Cześć! Duża polka z przytupem. Nasze zdolne dziecko na świątecznej wizycie załatwiło sobie ubity przed laty i łatany ząb. Łata nie wytrzymała igraszek i zostaliśmy ok. 21.30 że szczerbatym Chomikiem i perspektywą kiblowania u nocnego dentysty do północy. Uuueee.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • monia.i 23.12.18, 01:05
    Rany sad Chomik już swoje lata ma, więc ząb stały? Współczuję sad Kiblowania po nocy również sad
  • minerwamcg 23.12.18, 01:10
    Stały, niestety. Ubiła sobie na schodach wkrótce po tym jak jej wyrósł, psiakość. Dziecko daje tyle szczęścia 😀

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • monia.i 23.12.18, 01:34
    Może się nie podobał wink Pardon za czarny humor z gatunku niesmacznych, jakoś tak się nasunął. Współczuję . Kciuki trzymię, dobry stomatolog naprawi.
  • minerwamcg 23.12.18, 02:06
    Dzięki, już jest dobrze, naprawione, nawet ładniej niż było smile Osłabił mnie dobry wujek, próbujący pocieszać Chomika: "ja też sobie kiedyś coś takiego zrobiłem, też mam plombę w jedynce i też mi co kilka lat wypada, nie przejmuj się" smile

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • eulalija 23.12.18, 10:00
    Znajomy wylądował w szpitalu.
    Stan jest poważny.
    Szykują go do operacji.
    Współpacjent z sali, skąd inąd lekarz, westchnął do niego "oby pan przeżył tą operację".
    Bardzo go wsparł.
    Dobry wujek Chomika na jego tle to szczyt taktu, optymizmu i wsparcia.
    Zapowiadało się super,
    Były niebieskie kawałki.
    Słonica mrugała filuternie
    I co?
    I psińco.
    Buro i ponuro.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • ewa9717 23.12.18, 11:14
    Fakt, na tle Chomik ma superwuja! To poczymię, Elalijo, może nam się zsumuje.
    Pogoda niewyjściowa. A wyjść mus.
    Bry.

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • se_nka0 23.12.18, 11:26
    To podsyłam Wam trochę słonic.
    Plenerów nie planuję to mi wsjo ryba wink

    Dobrego dnia.

    --
    ,,definicja chwastu zależy od posiadacza gruntu ,, by Yoma
  • asia.sthm 23.12.18, 11:37
    Kto chce sniegu? Pada i pada. Spychacze swiatecznie szuraja, ladne sterty juz mamy. Komu komu bo ide do domu 😀
    Chomikowi udali sie dorosli. Dobrze ma nasz Chomik.

    --
    - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
  • berrin 23.12.18, 12:03
    Czy Chomik poczuł się pocieszon? Bo czasem odpowiednio absurdalna pociecha wprawia pocieszanego w stan deliryczno-euforyczny i sprawia, że czekając na dentystę/chirurga/alergologa/hydraulika chichocze jak głupi i wtedy mu lżej.
    Spaniella w kącie pod stołem chowa piłeczkę przed niegodnymi zaufania kotami, które na pewno coś knujom, pileczka (następczyni tej zagubionej) jest za wielka, żeby ją ukryć w pysku.
    A błotko odpada ze lśniącobiałego futerka i rozkruszane białymi łapkami ubarwia nudną, świątecznie umytą podłogę.
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • myq1 23.12.18, 12:17
    Cześć. Grunt, że Chomiczek może znowu szczerze się szczerzyć. A wujek miał dobre intencje.
    Burości c.d.
  • balamuk 23.12.18, 12:36
    Piękny poranek pod koniec grudnia. Południe nie gorsze. Potrzebującym podsyłam. smile
  • minerwamcg 23.12.18, 20:42
    O, Spaniella ma cudowne to futerko. Samoczyszczące takie. I jak tu wytłumaczyć uczciwemu psu, że ludzie nie lubią w domu błota? Przecież to jakaś wielkopańska fanaberia, błoto to przyroda, pies też, ludzie też - w czym problem?

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • ewa9717 23.12.18, 21:51
    Czym się, forumie, wesoło i zdrowo!
    Na do sio zdążę wrócić!

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • se_nka0 24.12.18, 05:46
    Czym się Ewo, gdziekolwiek jesteś.

    Zdrowych i spokojnych Świąt dla wszystkich.

    Dobrego dnia.

    --
    ,,definicja chwastu zależy od posiadacza gruntu ,, by Yoma
  • eulalija 24.12.18, 10:07
    Białym delikatnie pudruje,
    Wesołych.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • myq1 24.12.18, 10:40
    Cześć. Pojedyńcze płatki fruwają.
    Spokojnych Świąt wszystkim.
  • asia.sthm 24.12.18, 10:41
    Wesolych Swiat, wesolego odpoczynku, wesolych wzruszen swiatecznych.
    I wesolej kulinarnosci.
    Ps. Wesola to ta nietuczaca.

    --
    http://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
  • berrin 24.12.18, 12:08
    Wesołości, spokojności, smakowitości. Moje kochane.
    Czego Wam życzę ja, Berrin, a Osobisty, koty i Spaniella tyż.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • balamuk 24.12.18, 14:36
    Spokojności, spokojności, spokojności. smile
    Od całej ekipy ludzko-źwierzątkowej.
  • goonia 24.12.18, 17:42
    Nie wiem gdzie szanownym mozna zyczys zdrowia i wszelkiej spokojosci oraz zelazowej woli w obliczu nawalu ciasteczek i slodyczy.
    Chyba tutaj?
    Buziaki. strasznie sie za Wami stesknilam!
    Goonia

    jak
  • se_nka0 24.12.18, 18:29
    gooooniu - my tez stęsknieni !

    --
    ,,definicja chwastu zależy od posiadacza gruntu ,, by Yoma
  • balamuk 24.12.18, 21:46
    O swieci panscy, z wrazenia czcionka mi sie wsciekla!
    Gooniu, nareszcie, potworze nasz! big_grin
  • eulalija 25.12.18, 09:39
    Śliczny prezent od Mikołaja.
    Goonia pod choinką!
    Delikatnie biało.
    Znikasad
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • myq1 25.12.18, 12:28
    Cześć. Śnieg, ciemno i sennie. Ale się rozpadało!
  • asia.sthm 25.12.18, 12:34
    goonia napisala:
    > jak

    odzew: kukulka kuka w piateniunieczek.

    Nie podmieniono nam Gooni.
    Fajny prezent pod choinke.

    --
    - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
  • minerwamcg 25.12.18, 14:40
    Wesołych! Życzymy Forumu i Towarzystwu z Krakowa, przytulamy wirtualnie, a więc nieszkodliwie, niemniej serdecznie, czymcie się i miejcie to Boże Narodzenie tak radosne jak się da!

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • balamuk 25.12.18, 22:57
    Sympatyczny dzień był. Rodzinny obiad, a wieczorem długie posiady z zaprzyjaźnionymi kolędniczkami. wink
    Spokojnych snów.
  • czekolada72 25.12.18, 23:28
    Wszystkiego co NAJ na resztę Świat i poSWIETACH! '

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • monia.i 26.12.18, 00:35
    Poszłam dziś z mamunią do Garnizonowego na mszę, a później na spacer, do parku. Z nieba leciało takie białe coś, raz bardziej, raz mniej. Kaczki dreptały po lodzie, niektóre nawet się ślizgały...rozbawione, tak myślę. Pusto było, cicho, miejscami biało, innymi miejscami - zielono. Dotarło do mnie, że nie pamiętam, kiedy wcześniej widziałam śnieg w Boże Narodzenie. Dobre kilka lat temu, z pewnością. Cyknęłam mamuni fotkę i obeszłyśmy park dookoła.
  • minerwamcg 26.12.18, 12:11
    W Krakowie wczoraj padał śnieg, więc oddawałam się jednej z rycerskich przyjemności (wg Zofii Kossak). A może nawet dwom, jeśli przyjmowanie gości też było na liście, nie pamiętam. Dzisiaj śniegu nie ma, idziemy na szopki.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • minerwamcg 26.12.18, 14:07
    Czy chcecie opowieść wigilijną? No dobrze, świąteczną. Będzie ciepła i z morałem.
    Mam koleżankę, nazwijmy ją Anetką. Pieśniarka, malarka bardzo zdolna, uczy w krakowskiej Akademii Muzycznej. Lata-wieki występowałyśmy razem w Piwniczce, trochę się świata objechało, znamy się jak łyse dźwiedzie. No i Anetka, urocza skądinąd, zawsze była typem hurysy, patrz Grodzieńska. Zawsze się jej puder rozsypywał, kredka łamała, szło oko na rajstopach, urywał brzeg sukni, nigdzie na nic nie mogła zdążyć, a w czasie koncertu latała po scenie z rozwianym włosem w poszukiwaniu gitary, nut, kapodastra, szala bo jej zimno, wody, bo się jej pić chce... Wiecie. Takie są hurysy. Nie policzę kredek, które jej pożyczyłam i przyszytych brzegów spódnic, przy czym Anetka kręciła się okropnie, bo spokojne stanie w miejscu to nie dla niej. Niezależnie od tego jest uroczą, przeuczynną dziewczyną, dobrym człowiekiem i świetną artystką - to wyjaśniam, gdyby ktoś nie wiedział, jakim cudem dożyła wieku dojrzałego i ma troje dorosłych dzieci.
    Ja osobiście Anetkę lubiłam zawsze bardzo, ale ni chu...lery nie miałam do niej cierpliwości. Był czas, przyznaję ze wstydem, kiedy zwiewałam w drugi koniec garderoby, autokaru, hotelu... sceny się nie dało.
    Arthur, poznawszy moje krakowskie towarzystwo, Anetkę omijał szerokim łukiem, pomstując z cicha na jej hurysowanie, a i jako artystkę cenił ją mniej niżby należało... Aż do pewnej imprezy.
    Zeszliśmy się u przyjaciela w chałupie pod Krakowem, żeby pośpiewać kolędy. Po kolędach Anetka, siedząca koło Arthura, mówi do niego "słuchaj, ty masz bardzo dobry głos! Z przyjemnością cię słuchałam, gdybyś się trochę pouczył śpiewu, spokojnie mógłbyś występować". Arthur, od lat wbijany przez swego tatę w kompleksy na tym punkcie, urósł na duchu o pół metra, a Anetkę pokochał miłością wielką, odtąd nie ma większej artystki, lepszej koleżanki, fajniejszej kobiety (poza mną), a że roztrzepana, trudno, jakieś wady trzeba mieć. Morał, jak możesz komuś powiedzieć dobre słowo, to powiedz.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • berrin 26.12.18, 17:27
    Budujące. Zwłaszcza, jeśli da się powiedzieć dobre słowo, ktore ma choćby pozór prawdopodobieństwa. smile
    Pierwsze święta bez Lisa.
    Było spokojnie...
    A teraz wreszcie odpoczywamy.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • asia.sthm 26.12.18, 18:04
    Tak tak, dobre slowo cuda czyni, bez dwoch zdan big_grin

    I juz po swietach prawie.
    Udalo mi sie nocami obejrzec polski serial "1983". Dech zaparlo, mieszane uczucia lecz zagwozdka co by bylo gdyby bylo inaczej. Child44 tez sie obejrzalo. Komplet tak jakby nam wyszedl. W sumie na glowe trzeba upasc zeby akurat to w swieta ogladac, ale nie zaluje.

    --
    - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
  • myq1 27.12.18, 12:18
    Dzień dobry, zgłaszam się poświątecznie. Buro dalej ale dnia przybywa, tak trzymać.
  • czekolada72 27.12.18, 13:39
    A my ogladnelismy "Zimną wojnę" i ... i mam mieszane uczucia. Bardzo jestem ciekawa zdania innych - ale poki co - jakos nie moge trafic na kogos kto ogladal, dziwnie jakos, zwlaszcza w swietle wszelakich ochow i achow.
    Miłego!

    PS
    W trzy swiateczne dni na Czerwonym Pradniku było az 3 godziny mokrego sniegu.

    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • ewa9717 27.12.18, 16:39
    Ha, jak dobrze, ze już po świętach! wink
    Tyle ze pogoda zgniła, za nic nie kumam, co to za pora roku...
    Dzię!


    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • balamuk 27.12.18, 22:57
    O, Ewunia wróciła. smile
    U mnie dalej piękne poranki, ale już za chwilę (i na Nowy Rok) ma loć.
    Dojadamy resztki poświąteczne, jutro planuję zakupy i odwyk warzywno-serowy do poniedziałku.
    Raaaaany, jak mi się nie chce...
  • franula 28.12.18, 01:03
    Śmiałam się z faceta z 4 l domestosa a sama kupiłam w szale 6 pollitrowych śmietanek tortowych.... Dzieci dowcipkuja o ozdobieniu choinki bitą śmietana...
    Jeszce leniuchujemy. W skład rodzinnego świętowania wchodzą łyżwy puzzle i wspólne filmy.
    Jakoś dajemy radę.
  • eulalija 28.12.18, 09:23
    Coś powiewa
    Jeszcze nie pada.
    Wniosek formalny: potrzebny nowy wątek zagadkowy.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • myq1 28.12.18, 13:23
    Cześć. Świąteczny ten grudzień bez wątpienia, ale słoneczny też miał być. To ja się pytam, gdzie ta słoneczność?
    Pada, padało, będzie padać. No i dobrze, deszcz potrzebny, ale słonice choć na pół godziny mogłyby zatrąbić. Szanują się, cholercia. sad
  • asia.sthm 28.12.18, 14:01
    U mnie ta słoneczność, ha ha, chociaz raz tu sie trafila jasnosc.

    Czy wiecie ze odcisk jezyka jest tak samo unikalny u czlowieka jak odcisk palca?
    Ciekawe dlaczego nigdy w kryminalach nie zbierali odciskow jezyka jesli wlamywacz byl w rekawiczkach a lubil oblizywac klamki na przyklad. Zaden tez nie przymarzl jezorem do poreczy. Ciekawe czy ktos o tym pomyslal.

    PS. poswiateczna glupawke mam, ale zdrowam.

    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • myq1 28.12.18, 15:26
    Asiu, posiadasz zdolność wprowadzania mnie w dobry humor, dzięki Ci za to, dobre dziecko. kiss
    Chętnie przeczytałabym kryminał, w którym zbrodzień zostawia odciski jęzora na dowodach rzeczowych. Byłaby to smakowita lektura. smile
  • asia.sthm 28.12.18, 16:34
    no taki zbrodzień fetyszysta .... nadal mysle co by musial jezykiem tylko dotknac i nie rozmazac. I wpadlby za to, za swoj fetyszyzm calkiem niewinny.
    Albo obie rece w rekawiczkach ma zajete a swiatla nie moze po sobie zgasic - broda za krotka i w masce z oczami, tylko jezykiem dosiegnie kontaktu.

    Buzka Bluzeczko, jak cos wymyslisz to daj znac big_grin

    --
    - Halo, pralnia?
    - Sralnia,k... Ministerstwo Kultury, słucham.(podobno autentyczne)
  • myq1 28.12.18, 19:02
    Wymyśliłam takiego zbrodzienia, który zostawia odcisk języka umazanego czekoladą na miejscu przestępstwa. Musi ten jęzor być czymś ufarbowany, bo inaczej ślad byłby raczej niewidoczny.
  • asia.sthm 28.12.18, 19:20
    Nie, no palca nie trzeba moczyc w kolorowym zeby zostawic odcisk...tylko do paszportu. Takie niewidoczne sie pudruje i wtedy widac. Odbija sie plasterkiem i dowod gotowy.
    Nie, ta czekolada wydaje sie zbyteczna. Co za zdbrodzien lata i szuka czekolady zeby policji dogodzic?

    --
    - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
  • felis2 29.12.18, 10:49
    Nałogowy czekoladoholik
  • balamuk 28.12.18, 19:12
    Wcisnąć spłuczkę od toalety, bo łapy brudne... Przepraszam, ale same chcecie. wink
    Kolejny piękny poranek, w dzień Szwecja z Ukrainą łapka w łapkę, dopiero teraz waluta.
    Młodsze jedzie z ciotką na Sylwestra do Bułgarii i właśnie się pakuje. Pytam w przelocie, czy mogę się do czegoś przydać - no nie, wszystko gra. Faktem jest, że turystycznego pakowania już dawno nauczyłam ich bezbłędnie, chyba powinnam być z siebie dumna? Tylko taki lekki powiew melancholii. wink
    Wieczór.
  • asia.sthm 28.12.18, 19:26
    > bo łapy brudne...

    na lapach ma rekawiczki nasz przewidujacy zbrodzien. Spluczke jezykiem to tylko jak lapy obie ma zajete....czym, skoro juz sie wysikal?

    Tak tak, dziecko umiejace sie porzadnie spakowac to skarb i twoja zasluga. big_grin
    Moj przycina suwakiem torby lub walizy swoje najlepsze swertry i najukochansze koszulki - dziury jak od drutu kolczastego lub ciernistych krzewow.

    --
    - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
  • myq1 28.12.18, 19:40
    Hmm, mam wrażenie, że Bałamukowi o to drugie szło, nie o siusianie. A na palcach mamy przecież powłoczkę tłuszczu, potu i czegoś tam jeszcze, dlatego te odciski powstają. Na języku tylko ślina, wyschnie i ślad nie bardzo widoczny, dlatego tę czekoladę w "podpisie" wymyśliłam.
  • balamuk 28.12.18, 19:47
    Z powodu rękawiczek nieporadny był i na rękawiczki sobie nasikał (to jest wersja lajtowa). A że ma fobię higieniczną, ten zbrodzień, w życiu zbeszczeszczoną rękawiczką spłuczki nie naciśnie. A czymś nacisnąć musi z powodu fobii. Może być? big_grin
  • asia.sthm 28.12.18, 20:09
    Moze byc. Ale ja wole gaszenie swiatla po sobie. big_grin

    Nadal mysle...

    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • myq1 28.12.18, 20:11
    Ślady jęzorów na szybie okiennej zostawiały swego czasu dzieci z przedszkola. Lizały sobie szybę kolejno i bardzo im się to podobało. Matki zaś zastanawiały się, dlaczego dzieci ciągle chore. Na szczęście córeczka znajomej opowiedziała matce o tej super rozrywce.
  • balamuk 28.12.18, 20:22
    Ja w zasadzie też wolałabym gaszenie światła. wink
    No to gdzie jeszcze taki odcisk języka? Dorosły szyby nie poliże, bo po co.
  • myq1 28.12.18, 21:01
    No cóż, nie da się. Chyba, że ten z obandażowanymi dłońmi językiem czyta książkę i językiem kartki przewraca.
  • asia.sthm 28.12.18, 21:02
    Najlepiej zeby wogole rak nie mial big_grin

    --
    Stop! Latać tylko prawą stroną
  • asia.sthm 28.12.18, 21:01
    Fetyszysta moze polize - ja nadal jestem na tropie zbrodzien-fetyszysta. Szyba chyba tez moze byc fetyszem ... piorun wie, ale dlaczegozby nie.
    No i zeby ten odcisk nie byl rozmazany, musi byc najpierw jeden odcisk staly. Tak mysle. Inaczej pan technik bedzie zrozpaczony.



    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • myq1 28.12.18, 21:12
    Może niech ten fetyszysta odciśnie swój jęzor w plastelinie, z tego zrobi silikonową formę i już ma ten stały odcisk, wszystko dla wygody pana technika. smile
  • ewa9717 28.12.18, 21:23
    Zachodzę w głowę, co sobie narękawiczkał zbrodzień Balamuka w wersji nielajtowej! Kto to rękawiczki benzyną wciąż przecierał, Wieńczysław Nieszczególny?
    Rano te dwa kraje na zachętę, ale zanim się wybeciłam, już sina i mokra norma...
    Bry.

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • jottka 28.12.18, 23:35
    nieee, znakiem Wieńczysława Nieszczególnego była waleriana, ten doktor, co nie pamiętam jak się nazywał, jakieś kwiatowe perfumy, a benzyna to któryś z pomagierów w podziemiach, Teofil (?) coś tam... jak bosman wyglądał (na rysunkach w moim wydaniusmile

    poza tym odcisk języka standardowo można zostawić na szklance, filiżance itp., zawsze po tym detektyw poznaje, ze ofiara znała mordercę, bo przecież poczęstowała kawąsmile
  • ewa9717 29.12.18, 00:06
    A, Teofil Bosmann!

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • jottka 29.12.18, 00:15
    o, to znaczy, że bardziej rysunki zapamiętałam niż nazwiskosmile ok, ale jak się w takim razie nazywał doktor???
  • ewa9717 29.12.18, 11:29
    jottka napisała:

    > o, to znaczy, że bardziej rysunki zapamiętałam niż nazwiskosmile ok, ale jak się w
    > takim razie nazywał doktor???

    Ildefons Stułbia.



    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
  • asia.sthm 29.12.18, 01:41
    A ktozby sie wczesniej z morderca czegosc nie napil? I polizac nakazal, bo normalnie to tylko wargi sie odbijaja big_grin
    Zwariowac mozna, same dylematy. Po co ja czytam te "codzienne fakty", spokoju przez to cale forum nie zazna.

    --
    Stop! Latać tylko prawą stroną
  • se_nka0 29.12.18, 07:10
    ,,spokoju przez to cale forum nie zazna.,, - a bez tego - uwazasz Asiu - niebianski spokoj panuje ? smile
    Znowu długi weekend, zdaje się, że bardzo rozrywkowy ten weekend przed nami.
    Dobrego dnia.



    --
    ,,definicja chwastu zależy od posiadacza gruntu ,, by Yoma
  • berrin 29.12.18, 10:25
    Spaniella chyłkiem zeżarła mój miodownik. Stał na talerzu i czekał... no i się doczekał.
    Było nie stawiać na niskim stoliczku.
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • asia.sthm 29.12.18, 10:43
    Mowi sie trudno, jak sie kocha big_grin

    Wesolej soboty! Sobota dziasiaj? Dni sie zupelnie poplataly.

    --
    Stop! Latać tylko prawą stroną
  • eulalija 29.12.18, 10:44
    O rany ...
    Wszędzie widzę zbrodzieni z wywalonymi jęzorami.

    Buro.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • felis2 29.12.18, 10:55
    Znajomy zbrodzień został poczęstowany kawą i ulubionym ciastem. Nie mógł się powstrzymać i wylizał talerzyk. Ciasto było czekoladowe, wychodząc potknął się, walnął gębą w wyłącznik światła, jezor mu wystawał i się odbił.
    Wykorzystam chyba fakt, że po raz pierwszy od kilku dni nie pada i przespaceruję sierścia.
  • asia.sthm 29.12.18, 11:02
    Tak, to ma sens big_grin

    i szybko schowal jezor, juz mu nic nie wisi.

    --
    - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!
  • asia.sthm 29.12.18, 10:59
    > Wszędzie widzę zbrodzieni z wywalonymi jęzorami.

    A mowilam ze na mozg pada. Od sama rana kombinuje co by tu zrobic aby pozbyc sie wizji tego jezora.


    --
    http://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
  • ewa9717 29.12.18, 11:31
    Spaniella zostawiła ślady języka?
    Sino, zawiesiście, ogólnie do dudy.
    Bry.

    --
    Świetny blog:www.nienawisc.pl/