Dodaj do ulubionych

Wrzesień wrzosami strojny.

01.09.19, 11:23
Cześć. Adieu wakacje, ale przecież następne już za 10 miesięcy!
Upał na powitanie miesiąca, a co będzie dalej? Tylko lepiej, naprawdę!
Pozwoliłam sobie zacząć nowy miesiąc.

--
Przez większość czasu ludzie zwyczajnie się sprzeczali, a choć to bardzo irytujące, to przecież lepsze, niż mieć przebitą mieczem wątrobę.
Terry Ptatchett
Edytor zaawansowany
  • eulalija 01.09.19, 15:06
    Ten wrzesień jest skrojony.
    Baaardzooo ciepły dworzec.
    Słonica bezwstydnie naga.
    Jak mawiał mój Tata - jutro wszystkie matoły idą do szkoły.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • eulalija 01.09.19, 15:11
    A i jeszcze jedno.
    Przywołany wpis Gata z 12.12.2016 zakręcił mi na mokro w oczach.
    To do mnie była ta przesyłka.
    A zamiast opłaty pocztowej nakarmiłam foki w Helu cała skrzynką śledzi.

    --
    Szajka bez końca
  • se_nka0 01.09.19, 15:49
    ,,A zamiast opłaty pocztowej ,, - piękny zamiennik smile

    Wią, dobrze, że ja jutro nie muszę do szkoły wink

    Dobrego dnia.

    --
    ,,Dobrze jest mieć w życiu coś stabilnego... choćby kamionkę.,,by Horpyna
  • balamuk 01.09.19, 19:39
    Też się cieszę. wink
  • m.y.q.2 01.09.19, 19:56
    A ja trochę bym chciała, na godzinkę choć. Znów być dziewczynką, która martwi się tylko, czy dwói nie złapie. Ile człowiek miał wtedy czasu na czytanie!

    --
    Ci, co mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie,
    St. Jerzy Lec
  • ewa9717 01.09.19, 21:05
    Nie zauważyłam, ze to już wrzesień, bo paliło lipcowo. A teraz mamy burzę i pada. Baaaaaaaaaaaaaaaaardzo potrzeba tego deszczu, sucho u nas strrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrasznie!
    Nie chciałabym do szkoły. Zwłaszcza dzisiejszej. A na czytanie mam czasu a czasu wink


    --
    Spełniony sen wariata:
    www.nienawisc.pl/histeria-radnej-pis-czyli-tecza-i-incydent-kalowy/
  • m.y.q.2 01.09.19, 21:16
    Oj, rzeczywiście. Do dzisiejszej szkoły za nic, lepiej być analfabetą. sad

    --
    Ci, co mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie,
    St. Jerzy Lec
  • m.y.q.2 01.09.19, 21:25
    U mnie w chałupie w tej chwili +28!
    Nawet Pratchett mi nie wchodzi.
    Oprócz ugotowania obiadu, i zjedzenia go, oczywiście, nic nie robię. A właściwie przeszukuję forum w poszukiwaniu Gatowych postów, co, jak widać po datach poszczególnych wpisów, też mi dobrze nie wychodzi. Jestem już ugotowana, idę posiedzieć na balkonie, tylko na durch wszystkie okna pootwieram.

    --
    Niektórzy są przekonani, że ich kaganiec to przyłbica.
    St.Jerzy Lec
  • balamuk 02.09.19, 00:59
    Pod oknami różowe astry,
    ciepłe zboże pod dachami stodół,
    coraz niżej spadają gwiazdy,
    coraz dłużej siedzimy w domu.

    A tak mi się jakoś...
    Dobranoc. smile
  • berrin 02.09.19, 09:10
    Pachnie jesienią. Smutno.
    Na widok dzieci w bieli i granacie dlawi nagły atak nostalgii.
    W pracy zaś armagedon... i list Głównej do pracowników, że ta kolejna seria dodatkowych obowiązków, które wymagać będą od nas juz nie tam, ze nadgodzin, ale chyba pracy po nocach, to, rozumiecie, zaszczyt i wyróżnienie oraz dowód zaufania...
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • m.y.q.2 02.09.19, 10:49
    Cześć. Deszczyk padał, teraz pochmurno. W mieszkaniu dalej 25 stopni, bo styropian trzyma ciepło, zupełnie jak w termosie.


    --
    Ślepej wierze źle z oczu patrzy.
    St. Jerzy Lec
  • balamuk 02.09.19, 20:18
    Ani deszczyk, ani pochmurno.
    Skąd się wziął wrzesień przy takiej pogodzie?...
  • czekolada72 03.09.19, 07:19
    Wrzesień ulewami się zaczyna....

    m.y.q.2 napisała:
    > Cześć. Adieu wakacje, ale przecież następne już za 10 miesięcy!

    Jakie adieu???
    Od jutra bienvenue vacances!

    > Upał na powitanie miesiąca, a co będzie dalej? Tylko lepiej, naprawdę!
    Lepiej mowisz? No oby... Machalbym nawet reka, ale zal burakow, ktore zgnija przy takich opadach i ogoreczkow, ktorym nie bedzie dane dorosnac....

    Miłego!




    --
    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
  • minerwamcg 03.09.19, 08:49
    Kto zgasił światło? W Warszawie ciemno jak... Spać mi się chce.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • berrin 03.09.19, 09:33
    Szok termiczny, naprawdę. I hydralny. Tak z lata w mokrą jesień w jeden dzień, to jakoś nijako. Niby ogródka nie trzeba podlewać, ale... Jabłek i tak ni mo, śliwek też, tylko brzoskwiń sporo, cóż, kiedy mnie brzoskwinie mniej interesują...
    A do tego jakaż wena i okazja dla reumatyzmu...!
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • myszwkropki 03.09.19, 09:59
    O to, to! Reumatyzm ante portas. W ogóle jakoś tak nie bardzo. Chyba mam nagły spadek formy. Buro, jesiennie, wakacje się skończyły, jakoś wcale nie czuję się odpoczęta, a tu trzeba się znowu wprzęgnąć w kierat... ani chybi się starzeję.
    Mimo wszystko dobrego dnia!
  • m.y.q.2 03.09.19, 12:10
    A u mnie pięknie, słonice, błękit i biel. Termometr pokazuje 20 stopni i lekki przewiew. Tak wspaniale wszystko podlane, zieleń aż iskrzy w słońcu.
    Jest cuuuudnie!
    A reumatyzm? Czniać reumatyzmA! smile
    Cześć.


    --
    Ci, co mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie,
    St. Jerzy Lec
  • ewa9717 03.09.19, 18:07
    Żadnych anteportasów! Jest nieźle, jutro ma być lepiej!
    Dostałam 3 wiadra sliwe. Wolałabym brzoskwinie wink
    Bry.

    --
    Spełniony sen wariata:
    www.nienawisc.pl/histeria-radnej-pis-czyli-tecza-i-incydent-kalowy/
  • m.y.q.2 03.09.19, 19:15
    Chętnie bym przyjęła trzy wiadra śliwek, ale nie mam nikogo, kto by mi je dał. wink
    Byłam w Mediatece i zawalona jestem Pratchettem, w osiedlowej ledwo kilkanaście tomów było i dawno je przeczytałam. Za to dzisiaj znalazłam dwie półki jego książek.
    Wypożyczyłam również Szymona Kobylińskiego Żwawe grubasy, oczywiście przez niego ilustrowane gawędy o znanych grubasach.
    Książka wydana w 1997 roku, znalazłam wetknętą między kartki starożytną kartę książki wystawioną przez bibliotekę, z której niezbicie wynika, że nikt przez 22 lata jej nie wypożyczył. Książka jak prosto z księgarni, żadnych śladów czytania, a co ciekawsze - idealnie biały papier, aż wierzyć się nie chce, że nie zżółkł przez tyle lat!
    lubimyczytac.pl/ksiazka/275880/zwawe-grubasy


    --
    Ślepej wierze źle z oczu patrzy.
    St. Jerzy Lec
  • m.y.q.2 04.09.19, 11:26
    Cześć. Przeglądałam sobie wczoraj Krzywe oko opacznośc II i skopiowałam taką smakowitą dyskusyjkę. O drobiu.
    Re: Krzywe oko opaczności II
    ewa9717 29.01.11, 21:44
    A swoją drogą, dlaczego te cholerne kurczaki mają podudzia nad łydkami?????
    Odpowiedz Cytuj Link
    Re: Krzywe oko opaczności II
    stara.gropa 29.01.11, 21:46
    Nad łydkami, ale pod udami big_grin
    --
    emotikona.pl/emotikony/pic/2pisze.gif
    Odpowiedz Cytuj Link
    Re: Krzywe oko opaczności II
    ewa9717 29.01.11, 21:52
    Gropo, chyba chcesz mnie jeszcze bardziej dogłupić!
    Znaczy jak: stopa szponiasta, łydka, podudzie i udo?
    Odpowiedz Cytuj Link
    Re: Krzywe oko opaczności II
    stara.gropa 29.01.11, 21:54
    I kuper nad udem.
    Re: Krzywe oko opaczności II
    ewa9717 29.01.11, 22:00
    To akurat na własciwym miejscu, ale wychodzi mi, że te kurzęce mutanty antybiotykami pędzone mają po dwie pary łydek na łeb . Przeca łydka to podudzie!
    Odpowiedz Cytuj Link
    Re: Krzywe oko opaczności II
    stara.gropa 29.01.11, 22:06
    Akurat z kur to jadam jeno ichni biust, więc nie zgłebiałam gębnie  ich nożnej anatomii, ale czy przypadkiem podudzie to nie jest dolny kawałek udka? Jedno udo podzielone na dwie części, podudzie i coś tam jeszcze - nie wiem jak to się nazywa w nomenklaturze rzeźniczej - ćwiartka? 
    --

    Odpowiedz Cytuj Link
    Re: Krzywe oko opaczności II
    asia.sthm 29.01.11, 22:10
    a kolanka? Pragne wiedziec czy kolanka bywaja miedzy tymi łydkami.
    --
    po prostu, prosto z mostu..
    Odpowiedz Cytuj Link
    Re: Krzywe oko opaczności II
    ewa9717 29.01.11, 22:12
    Pewnie tak, ale moim zdaniem to górne to półdupek.
    Teraz ja się idę strzelnąć. Sędzie kalosze!!!!!
    Odpowiedz Cytuj Link
    Re: Krzywe oko opaczności II
    stara.gropa 29.01.11, 22:15
    Chyba nie, bo kury tak sztywno kroczą.
    --

    Odpowiedz Cytuj Link
    Re: Krzywe oko opaczności II
    doratos 30.01.11, 00:00
    A zwłaszcza,że nikt nie widział kury na klęczkach
    Odpowiedz Cytuj Link
    Re: Krzywe oko opaczności II
    stara.gropa 30.01.11, 00:10
    Ale na jajach siedzą, chyba nie robią tego z wyciągiętymi łapami? Więc jak to jest?
    --

    Odpowiedz Cytuj Link
    Re: Krzywe oko opaczności II
    kizuk 30.01.11, 01:59
    O matkoibabko,włączyłam, bo nie mogę zasnąć,ale rozchichotałyście mnie tak,że teraz już napewno nie zasnę.

    Kiedy się już odśmiałam do bólu brzucha, postanowiłam, że przypomnę niektórym, jak drzewiej bywało. A co!

    --
    Przez większość czasu ludzie zwyczajnie się sprzeczali, a choć to bardzo irytujące, to przecież o wiele lepsze, niż mieć przebitą mieczem wątrobę.
    Terry Ptatchett
  • myszwkropki 04.09.19, 11:52
    To piękne! Przepiękne! Już abstrahując od kurczaczej łydki (tez nie wiem które jest które), to ile wdzięku jest w takich dyskusjach!
    Od rana latam jak kot z wywieszonym pęcherzem. Może ktoś ma wrotki abo inną deskę? Na kółkach.
    Wczoraj moje dzieci uparły się spotykać gwałtownie z przedmiotami twardymi. Dziś liżą rany. Może ktoś się nudzi i nadmiar odczuć mi podeśle?
    Dobrego dnia!
  • m.y.q.2 04.09.19, 12:19
    Myszko, a co Twoje dzieci robiły? Tłukły ręcznie orzechy, waliły głowami w ścianę? Pytam, bo "kopyta wielbłądzi", cytując Gata naszego kochanego.
    "Latam jak kot z wywieszonym pęcherzem" - cudne!
    I wczorajsze "niewysypane oko" w Krzywym oku opaczności, również mnie zachwyciło. Pomyślałam nawet, żeby tytuł wątku zmienić na Niewysypane oko opaczności, byłoby bardziej absurdalnie, n'est pas?
    To są właśnie moje odczucia, podsyłam Ci je.
    A z takich na kółkach, mogę zaproponować Ci rower miejski w moim trybku. Naszpan prezydent albowiem w dniu 27 sierpnia przypomniał sobie tę szczytną ideę i ku niesłychanej uciesze mieszkańców, w kilku miejscach pojawiły się dwukołowce, których całą wiosnę i lato brakowało bardzo. I nie, nie mieszkam w Wąchocku!

    --
    — Wiem tylko, że musi być jakiś policjant dla każdego, nawet dla królów.
    TerryPratchett
  • myszwkropki 04.09.19, 13:02
    Jedno dziecko wsiadało do samochodu, żeby po kilkunastu godzinach pracy udać się do domu na zasłużony odpoczynek. Z racji, że późno było, to koordynacja ciut jej siadła i wszystkie trzymane w rękach torby zyskały przewagę liczebną i pociągnęły do wnętrza, nie bacząc, że głowa pozostaje ciut za wysoko. W związku z tym dzieciątko przyłożyło twarzą w krawędź dachu samochodu. Bez strat w zębach, za to ze stratami w miłości własnej, bo pytała, jak można zrobić coś tak głupiego. Drugie na treningu oberwało jakoś wyjątkowo mocno szablą przez pół klatki z piersiami, dziś siniak jak chmura burzowa. I jęczy, że boli. Dziecko, nie chmura.
    Kot z wywieszonym pęcherzem to ulubione powiedzenie mojego Taty.
  • m.y.q.2 04.09.19, 13:20
    W związku z tym dzieciątko przyłożyło twarzą w krawędź dachu samochodu. Bez strat w zębach.
    Hihi, dentysta by skomentował: Jaka szkoda!



    --
    Ci, co mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie,
    St. Jerzy Lec
  • berrin 04.09.19, 18:27
    To jest do chrzanu. Choroba typu reumatyzm, która boli, zawadza, irytuje, utrudnia życie i jednocześnie nie daje żadnych szans na L4... Czyli czlowicze, czuj się źle, ale do pracy popylaj.
    Auć.
    Ale poza wpływem na moje stawy i kosci (zwlaszcza lewy bark, bylo go nie rozwalać systematycznie i drogą małych kroczkow...)... poza nim to taka pogoda może być.
    Zrobiłam małosolne. Jeszcze nie mogę jeść, bo na razie woda, którą są zalane, nie zdążyła wystygnąć.
    Cześć


    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • ewa9717 04.09.19, 19:18
    Jak dobrze, że reumatyzm miałam za całkiem młodego młodu!
    Melduję, że woda nadal pływalna, grzybów nie stwierdza się.
    Czór!

    --
    Spełniony sen wariata:
    www.nienawisc.pl/histeria-radnej-pis-czyli-tecza-i-incydent-kalowy/
  • m.y.q.2 04.09.19, 19:59
    Jako czternastolatka byłam w sanatorium Muszelka w Kołobrzegu. Były wśród nas dzieci z reumatyzmem i te biedaki, nie dość, że chore, to jeszcze miały zakaz wchodzenia do morza. Sześć tygodni mieliśmy piękną pogodę, posiłku typu drugie śniadanie i podwieczorek przywozili nam na plażę. Praktycznie całe dnie (poza zabiegami), spędzaliśmy nad brzegiem morza, kąpaliśmy się po parę razy na dzień, a te biedne dzieciaki z reumatyzmem siedziały na kocach i z zazdrością obserwowały nas, którym kąpiel w morzu była wręcz zalecana. Strasznie to było perfidne, do tej pory mi szkoda tamtych dzieci. sad

    --
    — Wiem tylko, że musi być jakiś policjant dla każdego, nawet dla królów.
    TerryPratchett
  • berrin 05.09.19, 08:16
    Coś jakby lato wróciło nad Warszawę...?
    Gołębie ćwiczą zwroty nad resztkami ogródków działkowych przy Powązkach, stada, nie wiem ilu tam gołębiarzy i gołębników, ale biale gołębie na niebieskim niebie o.poranku to widok nastrajający.
    Cześć

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • myszwkropki 05.09.19, 09:13
    Lato jest? To dobrze. Może na spacer? Do lasu? Chociaż po nocnej pracy najbardziej chce mi się spać. Jak się otrząsnę ze współpracowników i dziwnych wymagań naczalstwa to póóóójdę poooowooolii i się będę delektować
    Miłego dnia!
  • m.y.q.2 05.09.19, 11:55
    Cześć. Lampa mocno na niebie świeci, energooszczędna, wydziela niewiele ciepła. Czasem obserwuję kołujące stadko gołębi. Chwilami wyglądają jak fajerwerki, kiedy słońce je podświetla.
    Berrin, czy dalej Ci dokucza to fffstrętne na r? Mam nadzieję, że wystraszyło się słońca i poszło na drzewo. Na wszelki wypadek podsyłam Ci dyżurny zestaw pufnięć i ojojań.
    A ogórków małosolnych też bym zjadła, tylko czy będzie mi się chciało ponownie wyciągać gliniany gar? Okaże się!

    --
    Ślepej wierze źle z oczu patrzy.
    St. Jerzy Lec
  • myszwkropki 05.09.19, 08:17
    Berrin, wspolczuwam bardzo. Reumatyzm faktycznie do kitu. Boli, irytuje, utrudnia... Przesyłam trochę dobrych fluuuidów. Niech nie boli!
  • berrin 05.09.19, 12:28
    Bluzeczko, rób jak ja, nie zaden gliniany gar, tylko kwartowy, emaliowany garnuszek. Taki na 0,8-1kg ogoreczkow. Najwyżej. Woda ostygnie, zaczynamny jeść, 3 (2,1...) dni później nastawiamy następne.
    No chyba, że lubisz takie małosolne, co juz omc kiszone, to może faktycznie kanka gliniana xxl lepsza...

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • m.y.q.2 05.09.19, 13:05
    Lubię takie jak Ty, przypomniałaś mi, że nam jeszcze jeden gliniaczek, akurat na kilogram. Najpiękniej pachną takie świeżo nastawione, zalane wrzątkiem.
    Berrin, a dodajesz wszystkie te liście, chrzany i inne takie? W moim garze tylko ogórki, słona woda, dużo świeżego kopru i czosnek.

    --
    Ślepej wierze źle z oczu patrzy.
    St. Jerzy Lec
  • berrin 05.09.19, 13:25
    Chrzan tak, reszta nie, bo garbniki i tak nie zdążą przejść na ogorki. No, czasem pieprz i gorczyce.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • m.y.q.2 05.09.19, 13:35
    Moja siostra stryjeczna nastawia małosolne, po trzech dniach przekłada do słoików i krótko pasteryzuje. Twierdzi, że całą zimę ma przepyszne ogóreczki, takie trzydniowe właśnie.

    --
    Ślepej wierze źle z oczu patrzy.
    St. Jerzy Lec
  • minerwamcg 05.09.19, 13:57
    Moja ciotka do kiszenia w słoikach (ale w słoikach, nie w garze) dawała taką masę różnego zielska, że śmialiśmy się, że jej na ogórki już miejsca nie starcza. Ale przyznać trzeba, że ogóreczki (te co się jednak zmieściły) były prima. Czego ona tam nie pakowała! Liście dębu, porzeczek, wiśni, crzanu, korzeń chrzanu, koper, czosnek, kolendra, gorczyca.... Szkoda, że cioteczka przed laty zasiliła szeregi drogich nieobecnych i już jej nie spytam, czego tam jeszcze kładła.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • m.y.q.2 05.09.19, 14:16
    No właśnie, kiedy bliscy byli, to człek nie pytał, teraz nie ma już kogo zapytać. I nie tylko o przepisy kulinarne.

    --
    — Wiem tylko, że musi być jakiś policjant dla każdego, nawet dla królów.
    TerryPratchett
  • m.y.q.2 05.09.19, 18:49
    Berrin mi smaku na małosolne narobiła, już pachną na cały dom. Poszłam na bazar, ale tam ogórki były nieświeże, na wszelki wypadek kupiłam wielką wiąchę kopru. W Biedronce za to były świeże i twardziutkie. Berrin, dzięki za inspirację. smile

    --
    Niektórzy są przekonani, że ich kaganiec to przyłbica.
    St.Jerzy Lec
  • berrin 06.09.19, 07:33
    Piątek. Piątek.
    Gdyby nie to, że właśnie dziś w pracy muszę wykonać to wszystko, czego nie mogłam robić jak bogini przykazała, czyli w tygodniu na bieżąco, bo w tygodniu robilam ektraordynaryjnyniecierpiącyzwłokinajważniejszyzewszystkich projekt na specjalne polecenie szefostwa... gdyby nie to, to byłoby już w ogóle super.
    Małosolne zjedzone. Ostatniego zeżarła Spaniella, tak koszmarnie jęczała, żeby się z nią podzielić, że uleglam, pewna, że piesa poglamie i wypluje (na zasadzie "daj, daj, daj, blueeee, fuj, tfu, daj jeszcze") a tu proszę, ogóreczek schrupan został w dwu ruchach psiej mordki.
    No to lu,nastawiamy następny garnuszek smile
    Cześć

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • m.y.q.2 06.09.19, 10:24
    Cześć. Czy to nie jest świństwo tak Berrin pracowo wykorzystywać? Współczuję. Moje ogórki też jedzone, są super! Spaniellę coraz bardziej lubię, kochana piesa jest. I wie, co dobre i smaczne. I ta jej cudnie jedwabista sierść! A co ze sterylką? We wrześniu miała byc.
    Tak miało lać, a tu lazur!


    --
    Przez większość czasu ludzie zwyczajnie się sprzeczali, a choć to bardzo irytujące, to przecież o wiele lepsze, niż mieć przebitą mieczem wątrobę.
    Terry Ptatchett
  • berrin 06.09.19, 11:37
    Najpierw kardiolog.
    Bez kardiologa nie dam jej podać żadnej narkozy.
    A kardio psi ma byc za tydzień. Potem można się szykować do sterylki.
    Wracam pracować... ktoś na tego weta musi zarobić.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • minerwamcg 06.09.19, 17:44
    Ajajaj. Sezon na urazy kończyn dolnych, dwie nogi i na szczęście żadna głowa, chyba, że za chorych na głowę uznać nas wszystkich hurtem. No więc moja noga jest ta druga. Ewo, a jak Twoja? Arthur przystawiając sobie krzesło postawił je na moich palcach... na szczęście nie usiadł porządnie, bo byłaby dziura na wylot, a tak, to tylko boli, aczkolwiek chyba nie złamane, Dobrze, że w perspektywie weekend... Aczkolwiek do kościoła w niedzielę pójdę chyba boso, w czym nie będzie nic niestosownego, bo tut. parafia to karmelici BOSI 🙂.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • ewa9717 06.09.19, 18:05
    Ajajajajajajajajajajm, Minerwo! Ja już mogę latać w miękkich balerinkach wink Do kościoła pójdziesz nieobuta adekwatnie, ale ja chyba wybrałam na połamanie palca lepszą pogodę!
    Bry.

    --
    Spełniony sen wariata:
    www.nienawisc.pl/histeria-radnej-pis-czyli-tecza-i-incydent-kalowy/
  • m.y.q.2 06.09.19, 18:37
    Minerwo, ale coś mi się po rozumie obija, że ci bosi karmelici śluby milczenia składają.
    Przy okazji lektury o głuchoniewidomej Helenie Keller, wyczytałam w necie, że Braille, układając alfabet dla ociemniałych, wzorował się na wojskowym systemie przekazywania wiadomości bez pomocy światła. Czytając dalej, dowiedziałam się, że wojsko bezczelnie zerżnęło pomysł od braci zakonnych, którzy ślubowali milczenie. Braciszkowie nie gadali a gadali. To trzeba mieć łeb, żeby wilk był syty i owca cała!
    Minerwo, pufffki wysyłam, mam nadzieję, że pomogą. Trzym się i wymocz nogi!
    "Kiedy rozpacz cię ogarnie
    przy obiedzie z pięciu łez,
    Kiedy wchodzisz na latarnię,
    myśląc, że tam lepiej jest.
    Gdy nie możesz siedzieć w kinie,
    Przy dziewczynie w wianku z róż.
    Wtedy weź w szarej godzinie,
    choć tę słodycz sobie stwórz.
    Wymocz nogi, własne nogi,
    mój ubogi bracie drogi!"
    K.I.G. miał receptę na wszystko.smile

    --
    — Wiem tylko, że musi być jakiś policjant dla każdego, nawet dla królów.
    TerryPratchett
  • minerwamcg 06.09.19, 19:00
    K.I.G rządzi!
    😀
    Zielona Gęś nie zna trwogi,
    Moczmy nogi, moczmy nogi!
    😀
    Milczący braciszkowie to chyba kameduli, nasi karmalici bosi gadają aż miło. A ci milczący to chyba powinni wynaleźć język migowy dla głuchoniemych? Pożytek by był dubeltowy.
    Nogę od razu wsadziłam do miednicy, oganiając się od Arthura, który w szale ekspiacji chciał mi obkładać palce mrożoną rybą (!!!) pozwoliłam tylko wsypać kostki lodu, i chyba nie jest źle, bolało, jakby było znacznie gorzej.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • m.y.q.2 06.09.19, 19:35
    No jasne, że braciszkowie posługiwali się alfabetem palcowym, pozajączkowało mi się.
    pl.m.wikipedia.org/wiki/Alfabet_palcowy


    --
    Ci, co mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie,
    St. Jerzy Lec
  • ewa9717 07.09.19, 16:38
    Coś jakby niespodziewany koniec lata... Żal...
    Bry.

    --
    Spełniony sen wariata:
    www.nienawisc.pl/histeria-radnej-pis-czyli-tecza-i-incydent-kalowy/
  • m.y.q.2 07.09.19, 16:57
    Cześć. Dało mi w kość upałami to lato, ale szkoda, że dni coraz krótsze.
    Jesień też piękna, pod warunkiem, że pogodna. Jeszcze sobie, Ewciu, popływasz!
    A Bałamuka, Eulalii, Senki, Asi, Czekolady, nikt nie widział?

    --
    Niektórzy są przekonani, że ich kaganiec to przyłbica.
    St.Jerzy Lec
  • ewa9717 07.09.19, 18:00
    Czkolada chyba wczasuje, Balamuk i Senka bywają, eulalija i Asia jakoś niekoniecznie, a przecież Eulaliji czas już z piwnicy wychynąć...

    --
    Spełniony sen wariata:
    www.nienawisc.pl/histeria-radnej-pis-czyli-tecza-i-incydent-kalowy/
  • m.y.q.2 07.09.19, 18:18
    A może Eulalija w tym lochu za jakiego Ripa van Winkle robi? Eulalijo, obudź się!


    --
    — Wiem tylko, że musi być jakiś policjant dla każdego, nawet dla królów.
    TerryPratchett
  • se_nka0 07.09.19, 19:39
    Senka balowała dzisiaj big_grin
    364 dni orki na ugorze a jeden Dzień Działkowca wink
    Za to huczny i wielce imprezowy.
    Przetrwalim wink smile
    Dobry wieczór.

    --
    ,,Dobrze jest mieć w życiu coś stabilnego... choćby kamionkę.,,by Horpyna
  • m.y.q.2 07.09.19, 20:45
    Fajnie, żeś wybalowana, Senko. Najgorsza monotonia.
    Deszczyk sobie pada, ale ciepło. Wróciłam przed chwilą, trochę mi włosy zmoczyło, bo parasolki nie lubię nosić.

    --
    Najzdrowsze jest jedzenie niezjedzone.
  • minerwamcg 08.09.19, 11:56
    Cześć!
    Spaskudniało na niebie, ściera i rumuńska waluta. Arthur jedzie rekonstruować tych złych nad Bzurą, ale pogoda im wyszła bardzo niehistoryczna. Raczej bzurnie im to wyjdzie.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • m.y.q.2 08.09.19, 12:24
    Cześć. Jeżeli możesz, Minerwo, wytłumacz mi ideę tych rekonstrukcji, bo nie ogarniam. Jak tam palec? Dało się założyć but?
    A co u kotów słychać?

    --
    Niektórzy są przekonani, że ich kaganiec to przyłbica.
    St.Jerzy Lec
  • balamuk 08.09.19, 14:57
    Melduję się profilaktycznie, jestem, ale beznadziejnie zagoniona. Ciekawe, kiedy się to skończy.
    Buzi.
  • se_nka0 09.09.19, 12:54
    Chyba jakiś niż leci, bo powietrze ze mnie zeszło wink
    Jak z przekłutego balonika big_grin
    Dobrego dnia.

    --
    ,,Dobrze jest mieć w życiu coś stabilnego... choćby kamionkę.,,by Horpyna
  • m.y.q.2 09.09.19, 14:58
    To wina Hansa, w dziewięciu województwach rozrabia.
    Ciemno, światło wyłączyli, jak napisała Minerwa. Dobrze, że mam co czytać, bo nic się nie chce robić.
    Wszstkim zapracowanym życzę szybkiego tej pracy zakończenia, źle się czującym i nieszczęśliwym przesyłam pufffów cały worek i ojojań furę. Nieobecne bardzo cichutko proszę, wracajcie, smutno tu bez Was.
    Cześć.


    --
    Ślepej wierze źle z oczu patrzy.
    St. Jerzy Lec
  • berrin 09.09.19, 15:23
    Jakiego Hansa?
    Jakiś Hans odpowiada za moje dzisiejsze migreny?
    Też puffam i jojam.
    Cześć


    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • m.y.q.2 09.09.19, 15:34

    www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,25173161,gdzie-jest-burza-niz-hans-wkracza-do-kraju-intensywny-deszcz.html&ved=2ahUKEwi24cum7cPkAhUfAGMBHbUCDYoQ0PADMAB6BAgBEAY&usg=AOvVaw0vdTe-Oslqac0D0KrY-YQc
    --
    Niektórzy są przekonani, że ich kaganiec to przyłbica.
    St.Jerzy Lec
  • eulalija 09.09.19, 15:37
    Ja też jestem ale jakby mnie nie było.
    Po pierwsze nie otrząsnęłam się po wiadomości o Gat.
    Po drugie jutro pani Doppler chce mnie widzieć.
    Lubię ją, miła jest, pogodna i uśmiechnięta, trochę tylko się boję co zobaczy.
    Po trzecie po p.D. widzieć się chce ze mną pani Kardiolog.
    Zabić nie zabije ale z pewnością opieprzy.
    I jak tu żyć panie premierze?
    Dworce dostarczają Klosów ilości obfitej.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • m.y.q.2 09.09.19, 16:11
    Eulalijo kochana, trzymam kciuki mocno, mocno! Na pewno pani D. niczego złego nie wypatrzy, pani K. niech se gada, Chmielewszczance rady nie da.
    PUFFFFFFFFF! Dobre myśli i fluidy lecą do Ciebie.
    Bez Gata smutno i źle, ale może czyta nasze forum i przyjemnie Jej, że pamiętamy. Gdzieś wyczytałam, że tych, co odeszli, przytłacza nasz smutek, ponoć ciężej im z brzemieniem naszych łez. Może to prawda? Nie smuć się!

    --
    Ślepej wierze źle z oczu patrzy.
    St. Jerzy Lec
  • balamuk 09.09.19, 18:17
    Kciuki, Eulalijo, nie dasz się.
  • ewa9717 09.09.19, 18:29
    Eulalijo słowiańska, nie dasz się przeca tym Miemcom wink
    A teraz zagrzewam cię do boju: Eulalusiu, jutro będę myśleć intensywnie!

    --
    Spełniony sen wariata:
    www.nienawisc.pl/histeria-radnej-pis-czyli-tecza-i-incydent-kalowy/
  • se_nka0 09.09.19, 19:47
    Znam to towarzystwo Eulalijo.
    Jutro myślami jestem z Tobą.
    I panią Doppler.
    I Kardiolog.
    Miło z ich strony, że co pewien czas chcą się z nami spotkać wink
    Puffffam za dobre wyniki tych spotkań.

    --
    ,,Dobrze jest mieć w życiu coś stabilnego... choćby kamionkę.,,by Horpyna
  • minerwamcg 09.09.19, 22:01
    Trzymaj się, Eulalijo. Bądź silna. Jak ten czołg, co go tylko przez przypadek nazwali inaczej.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • minerwamcg 09.09.19, 21:59
    Rekonstrukcje historyczne to takie coś, jak się ludzie przebierają w stroje z epoki, głównie mundury, i odgrywają sceny historyczne, głównie wojenne. Arthur z racji biegłego dojcza odstawia tych złych, Szwabów znaczy się, w jednym filmie nawet aresztował "Rudego". No i w niedzielę mieli bitwę nad Bzurą, nieopodal Sochaczewa.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • m.y.q.2 09.09.19, 23:18
    Widzisz, Minerwo, tak tylko się zastanawiam, po co ciągle te straszne chwile wspominać?

    --
    Ślepej wierze źle z oczu patrzy.
    St. Jerzy Lec
  • minerwamcg 10.09.19, 00:09
    Na temat historii i tego, czy ona kiedykolwiek czegokolwiek nauczyła można się spierać. Ale wciąż jeszcze sporo ludzi twierdzi, że tak. I że pamięć jest ważna, tym bardziej, że akurat Bzura była największą bitwą wojny obronnej w 39 i że ktoś chce bodaj w przybliżeniu zobaczyć, jak to wyglądało. Z ciekawości? Dla pamięci?

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • m.y.q.2 10.09.19, 00:16
    To była przegrana bitwa. Innymi słowy, wygrali ją Niemcy.

    --
    Ślepej wierze źle z oczu patrzy.
    St. Jerzy Lec
  • minerwamcg 10.09.19, 00:58
    Ale my sprawnie i w dużej części skutecznie broniliśmy swojego. Tym, którzy w tym brali udział nie możemy dać już nic poza pamięcią, to było 80 lat temu. Można się spierać o sens upamiętniania takich wydarzeń akurat przez rekonstrukcję, ale lepsze to od zapomnienia.
    W Warszawie od wielu lat harcerze rekonstruują Akcję pod Arsenałem, XiX-wieczny teatr grał w kółko (i kompletami!) "Kościuszkę pod Racławicami", jest w ludziach jakaś potrzeba odgrywania historii, przekonali się o tym już starożytni Grecy, jak ich Aischylos uraczył "Persami".

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • ewa9717 10.09.19, 08:57
    O ile w XIX wieku, podczas zaborów był jakiś sens ku pokrzepieniu dawać Kosciuszkę pod Racławicami, to chyba jednak sensu odgrywania przegranych bitew nie widzę.
    Eulaluniu, a ku ku! Wychyń!
    Wczoraj niezła Rumunia, dziś chyba nawet z Transylwanią...
    Bry.

    --
    Spełniony sen wariata:
    www.nienawisc.pl/histeria-radnej-pis-czyli-tecza-i-incydent-kalowy/
  • m.y.q.2 10.09.19, 14:38
    Cześć. Zimno mi było w nocy, musiałam się cieplejszym kocem przykryć.
    A teraz ładnie się wypogodziło, słonice do akcji wkroczyły.
    Eulalijo, piśnij choć słówko.


    --
    Niektórzy są przekonani, że ich kaganiec to przyłbica.
    St.Jerzy Lec
  • eulalija 10.09.19, 16:26
    Jestem, jestem.
    Pani D. nic złego nie zobaczyła, nic się nie pogorszyło.
    Pani K. zadowlniona z ciśnień i wyniku, jakby jej ktoś w kieszeń nasmarkał.
    Następna wizyta pod koniec stycznia.
    Będzie z echem.
    Chłodny wiatr wieje.
    Ale na słońcu było bardzo ciepło.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • m.y.q.2 10.09.19, 16:58
    Cieszę się, Eulalijo. Lubię dobre wiadomości. kiss

    --
    Najzdrowsze jest jedzenie niezjedzone.
  • se_nka0 10.09.19, 17:09
    Hej - i o taka info nam chodziło, dobrze jest smile
    Obie panie zadowolone, to my też.

    Moje echo odezwie się w lutym a przed wysiłkowym bronię się rękami i nogami wink
    Lonżowanie dobre dla konia a nie dla człowieka big_grin

    Dobrego dnia.

    --
    ,,Dobrze jest mieć w życiu coś stabilnego... choćby kamionkę.,,by Horpyna
  • asia.sthm 10.09.19, 17:39
    O, dobre wiadomosci smile

    W nagrode mam pytanie, u nas zadawane w cyklu: dla idiotow, bez obrazy. Prosze odpowiedziec szybko, bez glebokich rozkminek.

    Mur Berlinski....czy ciagnal sie dokola Wschodniego czy Zachodniego Berlina?



    --
    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
  • ewa9717 10.09.19, 18:39
    Chyba Zachodniego, skoro był enklawą na terenie DDR?

    --
    Spełniony sen wariata:
    www.nienawisc.pl/histeria-radnej-pis-czyli-tecza-i-incydent-kalowy/
  • m.y.q.2 10.09.19, 19:01
    W ogóle nie rozumiem, dlaczego Wiki podaje, że długość muru wynosiła 156 km, natomiast według Encyklopedii PWN to było 45.1 km.

    --
    Niektórzy są przekonani, że ich kaganiec to przyłbica.
    St.Jerzy Lec
  • asia.sthm 10.09.19, 22:40
    > Chyba Zachodniego, skoro był enklawą na terenie DDR?

    No oczywiscie, ale ludzie glupieja od znienacka zadanego pytania bo przeciez przez mur, narazajac zycie, przedostawano sie ze wschodu na zachod....a to Zachod byl zamkniety dookola big_grin - tak jakos logika sie wscieka jesli chce sie szybko na to pytanie odpowiedziec. Uciekac do zamknietego?
    Sprobujcie na zywo z zaskoczenia i slowo honoru ludzie potrafia opieprzyc za zadawanie glupich pytan big_grin

    --
    po prostu, prosto z mostu...
  • balamuk 11.09.19, 01:53
    Robię sobie przerwę, jutro i pojutrze praca w domu. Noce już chłodniejsze i da się wytrzymać.
    smile
  • berrin 11.09.19, 07:25
    Jestę budzikię.
    Dziś zaczęłam ranek od obudzenia siebie, potem obudziłam wielce temu niechętną Spaniellę, potem obudziłam telefonicznie Mamę i Ciotkę, bo prosiły, potem równie telefonicznie MZT, co inaczej by do szkoły nie wstała, a musi, bo w niej uczy, a potem osobiście Osobistego, co dziś na 7.00 musiał być w pracy i na serio rozważał, żeby się w ogóle spać nie kłaść, bo przecież o 6.00 wstać się nie da...
    Kotów nie budzilam. A najtrudniejsze było pierwsze i ostatnie budzenie...
    Normalnie, kurde, jutrzenka.

    Eulalio, to.dobrze jest. Może i moje dochtory nic złego nie rzekną...?

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • felis2 11.09.19, 08:39
    O, Junior miał być na 7 w szkole. Ale jemu dojazd zajmuje prawie godzinę i wczoraj rozważał czy zamiast iść spać może ożłopać się kawy, bo o 5 wstać się nie da. Na moje zdumione pytanie, co niby zamierza robić rano przeszło godzinę odpowiedział, że obudzić się i zjeść śniadanie... Wolę nie wnikać.
    Śniadanie mu nie wyszło, bo zostawiona w plecaku woda wydostała się na wolność i zamiast jeść wkurzał się i go suszył.
    I tu pytanie: czy da się wysuszyć i doprowadzić do stanu używalności przemoczony podręcznik?
    Gdybym zalała swój sprzed 30 lat, nie byłoby problemu. Ściereczka do garów, żelazko i trochę cierpliwości.
    Papier tego po zmoczeniu zrobił się prawie przezroczysty, pokleił i w ogóle przypomina papier z gazetek reklamowych. Za ten badziew dałam przeszło cztery dychy i niewykluczone, że dam kolejne, jeśli barachła nie da sie rozkleić. A tak w ogóle to komplet podręczników do liceum kosztował mnie pięć stów. I tak będzie co roku, bo po znakomitej deformie używanych podręczników nie kupię. Chyba że nauczyciele wykażą się zrozumieniem i stwierdzą, że kij z różnicami w układzie podręcznika, grunt żeby treść pasowała, w końcu matematyka czy geografia się nie zmienia.
    W ogóle to chyba zaczynam żałować, że nie zachomikowałam swoich starych podręczników. Niewykluczone, że dzieciątko łatwiej i więcej by się z nich nauczyło.
  • eulalija 11.09.19, 09:46
    Geografia trochę się zmienia, szczególnie ta polityczno-ekonomicznasmile
    Chłodno.
    Słonecznie.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • minerwamcg 11.09.19, 10:40
    Cześć Wam!
    Eulalijo, dobre wiadomości są dobre, bo są dobre 😀 Trzymaj się.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • ewa9717 11.09.19, 11:16
    O matuś, współczuję Juniorowi! To nie jest naukowa pora!
    Berrin, od dziś ci mówię: Aurora wink
    www.youtube.com/watch?v=QXakev1ROj0
    Dzię, za trochę udaję się! wink

    --
    Spełniony sen wariata:
    www.nienawisc.pl/histeria-radnej-pis-czyli-tecza-i-incydent-kalowy/
  • balamuk 11.09.19, 11:25
    Brawo, Eulalijo. Berrin, też będzie dobrze. smile
    Pięć stów za podręczniki?! O matko Grakchów.
    Cześć.
  • m.y.q.2 11.09.19, 11:36
    Cześć. Bycie skowronkiem dobre jest, kiedy się człek uczy czy pracuje. Dla mnie ranne wstawanie zawsze było koszmarem. Nie dziwię się Juniorowi i Osobistemu, że rozważali opcję niekładzenia się do wyrka. Przez lata musiałam być w pracy o 7:00, ciałem owszem, byłam obecna, ale funkcjonować zaczynałam dopiero od 10:00. Bardzo współczuję wszystkim sowom, które od wczesnych godzin rannych zmuszone są do pracy innej, niż mechaniczne układanie papierów na biurku.
    Podręczniki szkolne powinny być w formie e- booków na kundelku, czy innym czytniku. Koszt podobny, ale w plecaku tylko zeszyty i inne niezbędniki.
    Kręgosłupy dzieci na pewno byłyby w lepszym stanie.

    --
    — Wiem tylko, że musi być jakiś policjant dla każdego, nawet dla królów.
    TerryPratchett
  • se_nka0 11.09.19, 14:14
    No to nie padnijcie - w mojej pipidówce pracę zaczyna się o 6.00.
    I tak, całe lata trzeba było, albo o 6.30 ale musiałam dojechac 35 km.
    Dojeżdżałam.
    Rozumiecie teraz, dlaczego jestem zachwycona emeryturą wink
    Rozumiem doskonale świtem wstających i serdecznie im współczuję.
    Dobrego dnia.

    --
    ,,Dobrze jest mieć w życiu coś stabilnego... choćby kamionkę.,,by Horpyna
  • minerwamcg 11.09.19, 16:56
    Szósta to godzina do niczego, za późna do udoju krów, za wczesna do udoju architektów... Innych branż podobnie.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • m.y.q.2 11.09.19, 17:11
    Szłam kiedyś do pracy z jednym z kolegów, ledwie na oczy z senności patrząca. Wiedziałam, że on dojeżdża do miasta, więc spytałam, o której wstaje. Kolega odpowiedział, że musi wstać o 3:30, przejechać rowerem kilka kilometrów do stacji PKP, tam wsiadał w pociąg i jechał kilkanaście km, po czym wysiadał z pociągu i przesiadał się do autobusu PKS, któty go przywoził do trybka. Resztę drogi (ok. półtora km) pokonywał pieszo. Wstyd mi się zrobiło, że narzekałam na wczesne wstawanie.

    --
    Ślepej wierze źle z oczu patrzy.
    St. Jerzy Lec
  • balamuk 11.09.19, 17:39
    Ja zaczynam państwową pracę o 8:30, a i tak wiadomo, że do dziesiątej można ode mnie oczekiwać działań przydatnych, acz raczej mało skomplikowanych.
    A wiecie, świat jest dziwny. W poniedziałek Starsze zawiozło na dworzec autobusowy dwa pudła dla Młodszego, pakowane pieczołowicie przez weekend. Zawiózł, zważyli, zapłacił stówkę z hakiem, ok. Wczoraj ociec dzieciom zapragnął sprawdzić, gdzież ten bagaż, bo on taki stalker internetowy jest, lubi wiedzieć, gdzie w czasie rzeczywistym znajduje się środek transportu, którym akurat lecimy/coś sprowadzamy/coś wysyłamy. No i zamiast w drodze do Danii, umiejscowił ww. bagaż w Grecji... big_grin
    Podobno dotrze do planowanego celu w niedzielę. Zamiast dzisiaj, no cóż.
    Mamy dodatkowe atrakcje. wink
  • m.y.q.2 11.09.19, 17:46
    Przez Alpy na Kraków. wink

    --
    Ci, co mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie,
    St. Jerzy Lec
  • balamuk 11.09.19, 18:00
    O, coś w tym guście. wink
  • minerwamcg 11.09.19, 18:18
    Hasło linii lotniczych: "leć do Grecji, twój bagaż już tam jest!"

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • ewa9717 11.09.19, 18:30
    Bagaż, lecąc do chłodnej Danii, postanowił spędzić kilka dni w słonecznej Grecji!

    --
    Spełniony sen wariata:
    www.nienawisc.pl/histeria-radnej-pis-czyli-tecza-i-incydent-kalowy/
  • balamuk 11.09.19, 18:56
    Taaa, zwłaszcza kołderka i kocyk. big_grin
  • m.y.q.2 11.09.19, 22:28
    Kołderka i kocyk zwiedzają większy kawałek świata. Będą w Danii emanować greckim ciepełkiem. smile

    --
    — Wiem tylko, że musi być jakiś policjant dla każdego, nawet dla królów.
    TerryPratchett
  • ginztonickiem 12.09.19, 09:13
    Dzień dobry Szanownym!
    Osoby czytały? ;D
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,25183275,watykan-dwie-zebraczki-poklocily-sie-na-placu-swietego-piotra.html#s=BoxOpLink
  • eulalija 12.09.19, 09:55
    Oczom nie wierzę kto nas zaszczycił!
    Słonecznie.
    Ciepło.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • m.y.q.2 12.09.19, 10:45
    No proszę, pomysł Guruy wykorzystany w praktyce. Księgi trafiły pod strzechy, hihi!
    Cześć.

    --
    Najzdrowsze jest jedzenie niezjedzone.
  • ewa9717 12.09.19, 10:57
    I ja! I ja! Też niewierząca! wink Nie czytały, ale teraz nadrobiły z przyjemnością. Nasi tam byli?
    Wczoraj mnie trochę po kapieli telepało, ale przeszło bezbolesnie, więc i dziś będę robić za tę guttę, co to cavat lapidem!
    Dzię!

    --
    Spełniony sen wariata:
    www.nienawisc.pl/histeria-radnej-pis-czyli-tecza-i-incydent-kalowy/
  • balamuk 12.09.19, 12:31
    Nie wiem dlaczego, ale mi wyszło, że ty ten lapis będziesz tyłkiem cavare. wink))
    Baroniku, jesteś wielki, obśmiałam się strasznie. Wyobrażacie sobie to słynne przedstawienie na placu św. Piotra? big_grin
  • se_nka0 12.09.19, 12:36
    Wyobrażam - widzę to smile
    Hej Baronie.

    Lata c.d skoro Ewa pływa wink
    Dobrego dnia.

    --
    ,,Dobrze jest mieć w życiu coś stabilnego... choćby kamionkę.,,by Horpyna
  • m.y.q.2 12.09.19, 14:45
    balamuk napisała:

    Wyobrażacie sobie to słynne
    przedstawienie na placu św. Piotra? big_grin

    Fajnie, tylko należałoby nieco didaskalia zmienić, zamiast prezydium rady narodowej - pałac apostolski, zamiast planu kopalni z przyległościami - plany lochów watykańskich itp. wink
    I kogo by trzeba było upić, żeby się tam dostać?




    --
    — Wiem tylko, że musi być jakiś policjant dla każdego, nawet dla królów.
    TerryPratchett
  • asia.sthm 12.09.19, 12:12
    No prosze, garb to chmielewski rekwizyt i Szanownego Barona natychmiast do nas przygnalo sie podzielicic - ja bym zrobila to samo. big_grin
    Czy mi sie zdaje czy one dogadaly sie na koniec - tak jakby juz w zgodzie garby z gleby zbieraly.
    Tak czy siak szarpaly sie pokazowo, wlos zadnej z glowy nie spadl....tylko te garby lichutkie, trzeba poprawic ich jakosc.
    Moze to czesc planowanego pokazu na placu?

    --
    (…) zdziczałe amory nadal niebezpieczne.
  • berrin 13.09.19, 08:02
    Przetrwać do końca dnia pracy.
    Cześć

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • eulalija 13.09.19, 09:11
    Szalenie ambitny plan masz na dziś Berrinwink
    Słonecznie.
    Wietrznie.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • felis2 13.09.19, 10:43
    ING miało rano awarię.
    Komunikat z dziennika zdarzeń:
    09:17 » Nie jesteśmy w stanie odbierać wszystkich telefonów od klientów. Jeśli to możliwe - zadzwoń do nas później.
    big_grin
  • m.y.q.2 13.09.19, 14:34
    Cześć. Berrin, jeszcze parę minut, wytrzymaj!
    Ciepło, Ewa może oddawać się ukochanemu zajęciu bez mało przyjemnych następstw. smile
    Czy ktoś wie, gdzie się podziewa Czekolada?
    Felis, uratowałaś podręcznik?
    Szanownym udanego dnia życzę. smile


    --
    — Wiem tylko, że musi być jakiś policjant dla każdego, nawet dla królów.
    TerryPratchett
  • ewa9717 13.09.19, 15:20
    Berrin już po szychcie?
    Jakie ciepło, jak zimno i krapie?
    Czekolada na wywczasach.
    Postanowiłam jeść zdrowiej i taniej. W tym celu nabądłam niewielką kapustkę tzw. białą i pół nieduzej czerwonej. Gały mi wyszły w kasie: 9, 37 zł. Ale żyje nam się lepiej, prawda?
    Bry.


    --
    Spełniony sen wariata:
    www.nienawisc.pl/histeria-radnej-pis-czyli-tecza-i-incydent-kalowy/
  • m.y.q.2 13.09.19, 15:32
    To niedużo zapłaciłaś. Mnie się zachciało gołąbków, więc kupiłam kapustę, na stoisku nie było ceny, więc włożyłam do wózka bez oporów. Dopiero sprawdzając rachunek stwierdziłam, że kosztowała mnie 14 złotych. Kilo ziemniaków w biedrze - 3.50.
    Podobno biedacy dawniej żywili się głównie ziemniakami i kapustą.
    DOBRA ZMIANA!
    A emerytury 1232 zł.

    --
    — Wiem tylko, że musi być jakiś policjant dla każdego, nawet dla królów.
    TerryPratchett
  • ewa9717 13.09.19, 19:06
    Hm, tyle że moja biała ma ok. 14 cm średnicy, połówka czerwonej też niedużuczka. Wstałam z kolan i padłam na pysk wink

    --
    Spełniony sen wariata:
    www.nienawisc.pl/histeria-radnej-pis-czyli-tecza-i-incydent-kalowy/
  • m.y.q.2 13.09.19, 20:27
    Wszystkich nas to czeka. No, chyba, że się przestawimy. Tylko na co? Podobno na pustyni za miesiąc zabraknie piasku.

    --
    Najzdrowsze jest jedzenie niezjedzone.
  • balamuk 13.09.19, 22:35
    Wpół do dwunastej, na dworze 20'.
    Tylko kapusta tańsza. wink
    Branoc.
  • m.y.q.2 13.09.19, 23:17
    Obejrzałam sobie na Cda Piekło pocztowe, znalazłam jeszcze Kolor magii, Wiedźmikołaj też jest. A w Kolorze magii sam Terry Pratchett. Fajnie.

    --
    — Wiem tylko, że musi być jakiś policjant dla każdego, nawet dla królów.
    TerryPratchett
  • ewa9717 14.09.19, 00:33
    Co to Cda? Kolor magii i Wiedźmikołaj latały po różnych programach.
    Balamuku, co komu 20 stopni wieczorem szkodzi????? U nas zimnawo, jeśli teraz sezon się skończy, to przede mną ponad pół roku posuchy...

    --
    Spełniony sen wariata:
    www.nienawisc.pl/histeria-radnej-pis-czyli-tecza-i-incydent-kalowy/
  • balamuk 14.09.19, 02:14
    O północy? Mnie. wink
    Cda wyguglałam, dzięki, Bluzeczko!
  • m.y.q.2 14.09.19, 09:40
    Cześć.
    m.cda.pl/
    Są tu filmy darmowe i płatne. Korzystam tylko z tych darmowych, nigdzie się nie loguję ani nic. Wklepuję do wyszukiwarki i to wszystko. Przez googla też znajdziesz, Ewciu.
    Słonice żywotne jak w lipcu, ale już nie kąsa tak okropnie.

    --
    Niektórzy są przekonani, że ich kaganiec to przyłbica.
    St.Jerzy Lec
  • eulalija 14.09.19, 13:34
    Słonecznie.
    Dworzec zdecydowanie mniejszy.
    Z ostatnich zadziwień cenowych wpadła na mnie pralnia i w niej kurtka zimowa.
    54,90.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • m.y.q.2 14.09.19, 13:55
    Nową bez mała by się kupiło, może nie najlepszego gatunku, ale sztuka się liczy.
    Jakieś wirusisko na mnie się zamachnęło. Kicham i komfort termiczny odczuwam w bluzie z długim rękawem i szlafroku. A kysz! Poszedł won!

    --
    Najzdrowsze jest jedzenie niezjedzone.
  • m.y.q.2 15.09.19, 12:40
    Dzień dobry,
    coś się tu zacięłło?

    --
    Ci, co mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie,
    St. Jerzy Lec
  • se_nka0 15.09.19, 13:12
    Wirus - alergia na nadchodzącą jesień wink

    Póki ciepło, żyjemy.
    Idę ocenić remont/modernizację browaru.
    Autentycznie stary on a obecnie oddany do kulturalnego użytku.
    Z zewnątrz prezentuje się świetnie, zobaczę jak wewnątrz.
    Huczne otwarcie zaplanowano na trzy weekendy big_grin
    Wczoraj ruszyło z Czerwonymi Gitarami, dzisiaj c.d.
    Oj będzie się działo.
    Dobrego dnia.

    --
    ,,Dobrze jest mieć w życiu coś stabilnego... choćby kamionkę.,,by Horpyna
  • m.y.q.2 15.09.19, 13:27
    I nic z dawnych czasów się nie uchowało? O efekt końcowy procesu produkcji mi idzie. Hmmm, samymi dinozaurami z czerwonymi gitarami wabią publikę? Nic, ani kropelki? wink
    Kultura to bardzo skomplikowana dziedzina życia.

    --
    Ci, co mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie,
    St. Jerzy Lec
  • se_nka0 15.09.19, 13:52
    Mury smile
    Się uchowały i dobrze, że znalazły się środki i chęci na remont.

    --
    ,,Dobrze jest mieć w życiu coś stabilnego... choćby kamionkę.,,by Horpyna
  • m.y.q.2 15.09.19, 14:22
    Wyguglałam sobie, ładny budynek. Połączenie starego z nowym.
    I BWA będą otwierać za tydzień, fajnie!
    A na pokazie tanga argentyńskiego będziecie? Może Kocio będzie się produkowała?


    --
    Ci, co mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie,
    St. Jerzy Lec
  • asia.sthm 15.09.19, 16:10
    Kocio w meskich bokserkach na tylku mi sie przypomnial - niezapomniany widok big_grin

    Mamy taki sztorm ze az blednik reaguje jak przy sztormie na lajbie. Duje i duje.
    Wyszlam bez kamieni w kieszeni i lecialo sie szybko tam, a wracalam pod wiatr jak tytan silaczka.


    --
    Casanova: Jak pani na imię?
    Nieznajoma: Nabuchodonozor.
  • m.y.q.2 15.09.19, 17:24
    Trzym się, Asiu! Nie daj się byle sztormowi, Tytanio! Poprawy pogody Wam życzę. smile


    --
    Najzdrowsze jest jedzenie niezjedzone.
  • felis2 15.09.19, 17:59
    Normalnie unikam żelazka, ale ratowaniem podręcznika chyba dogoniłam Eulaliję z gaciami. Zaczęłam przed piątą, ale koło szóstej pies przypomniał, że mu się spacer należy. Trochę po ósmej zasiadłam do ciągu dalszego. Obejrzałam galileo, NCIS i dwa odcinki Zabójczych umysłów. Skończyłam wpół do pierwszej. Książka da się używać, chociaż wygląda średnio. Teraz leży przygnieciona starym laptopem, trzema tomami słownika języka polskiego i jakimiś tam książkami walającymi się zwykle po stole. Może sie jeszcze trochę wyprostuje.
  • m.y.q.2 16.09.19, 13:37
    Wiecie co? Pieczywo w mojej piekarni zdrożało. Średnio o pół złotego na niedużym bochenku. Strach się bać, co będzie dalej! Inflacja się rozkręca. Coraz lepsza zmiana!
    Szarawo, sweter dziś włożyłam pierwszy raz od maja chyba, było w sam raz.

    --
    Ci, co mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie,
    St. Jerzy Lec
  • ewa9717 16.09.19, 14:35
    W mojej już jakiś czas temu, ale nic to, wszak zyje nam się lepiej...
    Pogniewałam się całkiem na pogodę, a poza tym chyba część reumatyki Berrin wlazła w mój bar(e)k...
    Bry.

    --
    Spełniony sen wariata:
    www.nienawisc.pl/histeria-radnej-pis-czyli-tecza-i-incydent-kalowy/
  • balamuk 17.09.19, 00:59
    Romantyzmu a sio!
    Na temat podwyżek (cen, choleha, dlaczego tylko cen?), inflacji i ogólnie piniendzy wypowiadać się nie będę, bo to forum kultura.
    Zaczem wracam do kolejnej fuchy.
    Słodkich snów, księżniczki i książęta. wink
  • berrin 17.09.19, 08:28
    Cześć.
    Romantycznie, fakt. I za mało na L4, choć tylko tak dalej, a da mi je psychiatra.
    "Każda odpowiednio duża organizacja jest w stanie działać i generować problemy bez konieczności kontaktu z klientem zewnętrznym".To też fakt, sami sobie tworzymy 98% zadań, które potem tak bohatersko możemy pokonać...

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • asia.sthm 17.09.19, 09:14
    Po co firmie klient, zbedny balast big_grin

    Tyle slonca w calym miescie wiec o podwyzkach nie gadam - wiecie ile paliwo zdrozalo? Przez te glupie drony .

    Wesolego wtorku zyczy Asia.

    --
    Antygona pochowała brata, splunęła moralnie na króla i powiesiła się.
  • eulalija 17.09.19, 09:29
    Dworzec jest.
    Słonica jest.
    Koniec inwentaryzacji.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • m.y.q.2 17.09.19, 10:46
    Cześć. Dworzec jest, słonic brak. Manko.
    Żeby te dwa drony czkawką nam się nie odbiły, jak dwa miecze Krzyżakom.

    --
    — Wiem tylko, że musi być jakiś policjant dla każdego, nawet dla królów.
    TerryPratchett
  • balamuk 17.09.19, 14:37
    Słonice przechadzają się leniwie.
    Pozbyłam się kolejnego gniota.
    Bagaż grecki dotarł do Danii w niedzielę. wink
    Spaaać...
  • m.y.q.2 17.09.19, 14:53
    O, miałam zapytać o losy przesyłki.
    Teraz Młodszemu cieplutko. A jakie wrażenia po miesiącu?

    --
    Ci, co mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie,
    St. Jerzy Lec
  • kocio.pierzaczek 17.09.19, 15:28
    Dzień dobry, chciałam się nieśmiało przywitać z szanownym memłonem... (dyg).
  • balamuk 17.09.19, 15:40
    Urrraaaaaaaaa! big_grin
  • se_nka0 17.09.19, 16:13
    Nieśmiało witaaaamy smile

    --
    ,,Dobrze jest mieć w życiu coś stabilnego... choćby kamionkę.,,by Horpyna
  • eulalija 17.09.19, 16:18
    Ten wiater co duje od rana Cię przywiał?
    Przywróciłam Ci Małe.

    --
    Szajka bez końca
  • m.y.q.2 17.09.19, 16:51
    Kocio jak Mary Poppins, z wiatrem zachodnim przyleciała. wink
    Fajnie że jesteś!


    --
    Ci, co mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie,
    St. Jerzy Lec
  • myszwkropki 17.09.19, 19:16
    Cześć, Kociu! Witam Szanownych. Mokro cuś, zimno... Czy to już tak będzie? Pora na sweter, bambosze, szaliczek? Burza jakaś przeszła, krótka, ale skuteczna, i prąd zabrała. Siedzę po ciemku i czekam, kiedy wróci. Siedziałabym w wannie, ale woda też na prąd...
  • m.y.q.2 17.09.19, 19:30
    U nas dzisiaj lało i jednocześnie świeciło.

    --
    Ci, co mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie,
    St. Jerzy Lec
  • ewa9717 17.09.19, 20:14
    No, no, Kocio zaszczyciło wink
    U mnie też pogoda do dudy - ani pojechać do lasu, ani na areał, ani co (samiwiecieco), bo zimno, wieje i co rusz przelotna Rumunia... Ponoć ktoś znalazł grzyba. No nic, od piątku ma być lepiej! wink
    Czór!

    --
    Spełniony sen wariata:
    www.nienawisc.pl/histeria-radnej-pis-czyli-tecza-i-incydent-kalowy/
  • felis2 17.09.19, 21:01
    Małż poszedł rano z piesełem na spacer i wrócił z pełnymi garściami kozaków. Zostawili grzyby i poszli jeszcze raz, bo co to za spacer taki krótkismile
  • berrin 18.09.19, 08:04
    Na lwyby...
    Albo na szefostwo. Z duuuużą dwururą, albo i z drylingiem.
    Leje, wieje, Spaniella sikala w biegu, żeby szybciej do domu wrócić.
    A w pracy światło zaświecilim, bo ciemno mrygać (jak mawiała moja Babcia).
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • kocio.pierzaczek 18.09.19, 08:23
    Mokre bry, Ale! Pada! Pada! Może na grzyby się wreszcie da, acz w obstawionych przez agenturę regionach bezgrzybie... ciepłego dnia wszystkim. Lekarz pierwszego i ostatniego kontaktu chciał mnie do psychiatry wysłać bo odmówiłam L4. Z powodu niedoborów kadrowych muszę zasuwać. pozdrawia usmarkane Kocio.
  • ewa9717 18.09.19, 09:09
    Jeszczem nie smarkula, ale dziś u mnie Rumunia w listopadzie, naszym, nie ichnim. Grzyby się ponoć zaczynają puszczać, ale jak w taką pogodę do lasu???????????????
    Bry.

    --
    Spełniony sen wariata:
    www.nienawisc.pl/histeria-radnej-pis-czyli-tecza-i-incydent-kalowy/
  • eulalija 18.09.19, 09:19
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • m.y.q.2 18.09.19, 10:10
    Cześć. Słonice z czarnymi chmurzyskami grają w berka, po wczorajszej walucie ogromne kałuże.
    Śniło mi się, że prawdziwki wielkie zbierałam.
    "Ciemno mrygać"- cudne!

    --
    Ci, co mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie,
    St. Jerzy Lec
  • balamuk 18.09.19, 18:15
    Ufff.
    Chwila oddechu, cisza, ciepły zmierzch, a na balustradzie balkonu siedzi nieruchomo prawie czarny gołąb i gapi się na mnie od kwadransa.
    Dziiiwne.
    Cześć.
  • eulalija 19.09.19, 09:07
    Obudziłam się zakutana w kołderkę po sam nos.
    Znaczy zima nadchodzismile
    Dworzec jakby mniejszy.
    Słonica biega po niebiesko-białym.
    Dziś dzień walki z gaciami.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • berrin 19.09.19, 12:27
    W pracy ciurkają kaloryfery.
    Wyciumgłam kurtkę z szafy i bardzo mi z tym dziwnie.
    Kury naprzeciwko zamialy kurczaki, to główna dobra wieść dnia dzisiejszego.
    Cześć

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • m.y.q.2 19.09.19, 12:36
    Cześć. U mnie w mieszkaniu 20 celsjuszów, jeszcze 1 września było 28.
    Szaro. Ponoć ciepło ma być jeszcze. Niech będzie, bo z 30 na 10, to trochę za bardzo radykalnie!

    --
    — Wiem tylko, że musi być jakiś policjant dla każdego, nawet dla królów.
    TerryPratchett
  • ewa9717 19.09.19, 13:43
    U mnie już ze trzy razy powaluciło. Tynkują mi balkon, co rodzi nadzieję, że skończą w tym roku...
    Włączyli kaloryfery. Można zyć w mieszkaniu...
    Bry.

    --
    Spełniony sen wariata:
    www.nienawisc.pl/histeria-radnej-pis-czyli-tecza-i-incydent-kalowy/
  • minerwamcg 19.09.19, 16:32
    A ja wczoraj byłam na grzybach w zakładzie pracy. Na skraju lasku wyrosły kanie, nie za wielkie, ale z nadzieją, że ich będzie więcej. To, co się nadawało już, zebrałam, na resztę mam nadzieję w piątek.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • eulalija 20.09.19, 12:26
    Zacięło się?
    Czy wszystkie po zdobyczy Minerwy pękły z zazdrości?
    Słonica sobie poszła.
    Kłębią się te takie kłębiaste.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • minerwamcg 20.09.19, 13:13
    A wczoraj była tęcza. Piękna, wyraźna, prawie pionowa. Na tle burościerkowych chmur. Szkoda, że na krótko.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • m.y.q.2 20.09.19, 13:19
    Cześć. Z tymi kaniami, Eulalijo, trafiłaś w punkt. Do tej pory pamiętam, jak wiele lat temu, jeszcze w Milanówku, przechodziłyśmy z moją kochaną ciotką obok zalesionej działki. Rosła na niej piękna kania. Niestety, to był ogrodzony teren i mogłyśmy się tylko napawać widokiem. Ta kania i piesek Fafik, wesoły i przyjacielski, wracają do mnie we wspomnieniach z mojego rodzinnego miasteczka. I jeszcze płot. Przy ulicy stał bardzo wysoki płot, wydawało mi się, że niebosiężny. Kiedy jako dwudziestolatka przyjechałam w odwiedziny, płot przy ulicy Kościuszki okazał się niewysokim płotkiem.
    Słonica ze stolicy przyszła do trybka.

    --
    Dobrze, że nie ma w telefonie przycisku "morduj", bo w tym momencie mogłabym go użyć.
    Marta Węgiel
  • minerwamcg 20.09.19, 21:00
    Żeby Wam zazdrość nie było, to tutejsze kanie są raczej małe, ilość też nie poraża smile W porównaniu z tym, co zdarzało mi się kupować na Kleparzu, łup po prostu mikry. Tyle, że nagrzybobrany własnoręcznie i w dodatku w miejscu pracy smile
    Odtąd będę ten kawałek nazywać Laskiem Kaniowskim, hi, hi, hi...

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • balamuk 20.09.19, 22:44
    Ranki chłodniejsze, wieczory chłodniejsze, odżywam. W drodze do metra spontanicznie wylądowałyśmy z z kumpelą na piwie i to był bardzo dobry pomysł.
    Cześć. smile
  • m.y.q.2 21.09.19, 11:42
    Dzień dobry. Chyba wszystkie forumiwiczki odleciały do ciepłych krajów, a może grzyby zbierajo?
    Marzy mi się biały barszcz na gąskach, czyli zalewajka na podsłonkach, jak się w mojej mieścinie mówi.
    Potwornie dawno nie byłam na grzybach!

    --
    Ślepej wierze źle z oczu patrzy.
    St. Jerzy Lec
  • eulalija 21.09.19, 16:13
    Dziś ogłosiłam koniec sezonu letniego.
    Zlikwidowałam wiatraki.
    To znaczy pomyłam, popakowałam do worków.
    Największy powędrował nóżkami MLP do piwnicy.
    Niech tam jak najdłużej mieszka - życzę mu cichutko.
    Co by Czekolada nie usłyszaławink
    Jesiennie.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • ewa9717 21.09.19, 18:18
    Miało być, według przepowiadaczy, słonecznie i ciepło, było byle jak. Ja się jeszcze czepiam nadziei... Grzybów mało póki co. Do kitu.
    PS Chętnie bym w jakie okołotrpiczne okolice, ach...
    Bry.

    --
    Spełniony sen wariata:
    www.nienawisc.pl/histeria-radnej-pis-czyli-tecza-i-incydent-kalowy/
  • se_nka0 21.09.19, 20:42
    Ewo, na grzyby zapraszam. W świętokrzyskich krzach grzybów a grzybów.

    Grzeją u Szanownych?
    U mnie ziąb w domu sad
    Trudno się przestawić z 33 na 13.
    Leci ten czas na EP na szyję, dopiero siałam na działce, już do zimy przygotowania czynię.
    Trudno być na bieżąco z PeSeLem, myli mi się wink big_grin
    Dobrej nocy.

    --
    ,,Dobrze jest mieć w życiu coś stabilnego... choćby kamionkę.,,by Horpyna
  • ewa9717 21.09.19, 21:29
    Ha, Senko, dziękuję, ale doczekam u się! wink Grzejo już z tydzień, a dodatkowo ocieplajo, malujo i robio balkony z szybami z hartowanego szkła. Od dudy strony jestem już ogacona i umalowana, ale od strony balkonowej trwa i trwa, co jest nie tylko upierdliwe z powodu niemania wstępu na balkon ogołocony z posadzki i barierek, ale i z powodu oklejenia od zewnątrz niebieską folią i życia jak na dnie morza. Nic to, Jaś nie doczekał, ja chyba doczekam, mówią, ze jeszcze tylko ze 3-4 tydnie i już.
    Tym optymistycznym akcentem...

    --
    Spełniony sen wariata:
    www.nienawisc.pl/histeria-radnej-pis-czyli-tecza-i-incydent-kalowy/
  • minerwamcg 21.09.19, 23:34
    Łączę się i wyrażam, znam to, u nas tyż ocieplali blok. Za to jak już ocieplili...zimą przy zakręconych kaloryferach było plus dwadzieścia cztery.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • m.y.q.2 21.09.19, 23:59
    O, u mnie też tak jest po ociepleniu bloku. Może nie 24, ale 22 na pewno. A to dla mnie za gorąco do spania.
    Kaloryfer wyłączony, ale cholerne rurki grzeją, cała zimę sypiam pod kocem.

    --
    — Wiem tylko, że musi być jakiś policjant dla każdego, nawet dla królów.
    TerryPratchett
  • minerwamcg 22.09.19, 00:33
    O to to, myśmy też mieli cholerne rurki, wieszało się na noc dowolny strzegół garderoby, a na rano był suchy.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • se_nka0 22.09.19, 11:44
    Jeśli rano włączy się piekarnik - np. robiąc zapiekankę ,,Gyros,, - to i cieplej w domu i obiad gotowy big_grin
    Teraz już słonice ocieplają - można egzystować.
    Dobrego dnia.

    --
    ,,Dobrze jest mieć w życiu coś stabilnego... choćby kamionkę.,,by Horpyna
  • m.y.q.2 22.09.19, 13:18
    Cześć. Ani jednej chmurki na niebie, znaczy Ukraina.
    A jaka ta zapiekanka Gyros, Senko?


    --
    Najzdrowsze jest jedzenie niezjedzone.
  • se_nka0 22.09.19, 13:27
    O, tu cos znalazłam, robię podobnie - z czasem coś sie z przepisie modyfikuje w/g potrzeby smile
    www.youtube.com/watch?v=e0i1GWKqfUU
    --
    ,,Dobrze jest mieć w życiu coś stabilnego... choćby kamionkę.,,by Horpyna
  • m.y.q.2 22.09.19, 14:12
    Dziękuję, Senko. Wypróbuję. smile

    --
    Najzdrowsze jest jedzenie niezjedzone.
  • balamuk 22.09.19, 21:54
    Nooo, upał zelżał, niedługo zacznę używać piekarnika.
    Zapiekanki też dobry pomysł. wink
    Cześć.
  • balamuk 23.09.19, 06:39
    PS Gazeta mówi, że dzisiaj obchodzimy Dzień Grzyba i Dzień Śliwki.
  • se_nka0 23.09.19, 06:52
    I ostatni dzień lata.
    Bay, bay lato.

    Jesień idzie ( nie ma na to rady)...

    Dobrego dnia.

    --
    ,,Dobrze jest mieć w życiu coś stabilnego... choćby kamionkę.,,by Horpyna
  • berrin 23.09.19, 09:07
    Co zrobić, jak nic się nie chce...? Ale tak naprawdę nic, wstać z łóżka, wyjść na spacer z psem, zjeść śniadania? Napisać trzy zdania, wysiłek....
    Napisałam.
    Jesień?
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • felis2 23.09.19, 09:23
    Spacer z psem załatwia pies. Przychodzi. Trąca ryjkiem. Patrzy wymownie. Kładzie mordkę na kolanie. Robi miny.
    W dowolnej konfiguracji.
    Wymięknę zawsze. Jak pies był smarkaty, to nawet w deszcz mnie wyciągnął. A jak mnie choróbsko rozłożyło, to mędziłam panom do skutku, a byłam znacznie mniej subtelna i znacznie bardziej nachalna niż piessmile
  • dorka_31 23.09.19, 10:15
    Skoro już zajrzałam to się przywitam, tak wrześniowo i już jesiennie... smile
  • eulalija 23.09.19, 10:33
    Hej Dorko.
    Fajnie jak "stare"wink Foremki zaglądają.
    Taka miła melancholia po duszy się snuje.
    Masz rację Felis.
    Psicą mogłam zegarki regulować.
    Słonica zabrała zadek w troki.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • myszwkropki 23.09.19, 10:36
    Wczoraj z okazji ostatniego letniego dnia przedreptałam kawałek po Puszczy Kampinoskiej, stwierdziłam, że jesieni za bardzo nie widać, a dziś co? Za oknem szaro, smutno, a jeszcze przed miesiącem...
    Cześć
  • dorka_31 23.09.19, 13:58
    Ojj tak... Wczoraj było tak pięknie i cieplutko. Też sobie spacerowałam po lesie smile
    Dziś słonko trochę wygląda, ale już nie ma tego ciepełka co wczoraj. lato chyba definitywnie nas pożegnało...
  • ewa9717 24.09.19, 09:18
    Niby nijako, a porno jakby...
    Gdybym nie widziała na własne oczy, w zyciu bym nie uwierzyła! Przedwczoraj widziałam faceta z koszem, takim bez mała na bieliznę, pełnym prawdziwków, a wczoraj drugiego, faceta, nie kosza, z dwoma wielkimi wiadrami po czub wypełnionymi prawdziwkami! A na moim grzybnym miejscu jakieś nieliczne niedorozwinięte miodowce, podgrzybki i zajączki... Jak nic trza będzie taki fajny rejon polowań zmienić...
    Bry.

    --
    Spełniony sen wariata:
    www.nienawisc.pl/histeria-radnej-pis-czyli-tecza-i-incydent-kalowy/
  • berrin 24.09.19, 09:46
    Za to na trawnikach rzędy i szeregi pieczarek.
    Zbierać, nie zbierać?
    Nie znoszę przetargów w administracji publicznej...
    Cześć

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • m.y.q.2 24.09.19, 11:42
    Cześć. Sezon grzewczy się rozpoczął. Niby fajnie, ale czy to musi być tak - 35 albo 10 gradusów? Gdzie długa, ciepła jesień?
    O prawdziwkach czytałam, że pełno ich w lasach na północnym zachodzie kraju.

    --
    Ślepej wierze źle z oczu patrzy.
    St. Jerzy Lec
  • balamuk 24.09.19, 13:23
    Ano, taki klimat.
    Cześć.
  • minerwamcg 24.09.19, 20:00
    Cześć. Sezon wirusowy czas zacząć. Chomik smarka, ja latam tam właśnie. L4 do piątku.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • eulalija 25.09.19, 09:43
    Trzymajcie się dzielnie!
    Na górze zasnute.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • dorka_31 25.09.19, 14:53
    Moje dzieciątko też już smarka, ale póki co oprócz zaopatrzenia ją w większą ilość chusteczek oraz dolewania soku z dzikiej róży do herbaty nie podejmuję innych działań wink
    A za oknem poszarzało i już pada...
  • m.y.q.2 25.09.19, 15:35
    Cześć. Wszystkim zasmarkańcom życzę
    powrotu do zdrowia. U nas pada już ze dwie godziny, ciemno w chałupie.
    Za to grzyby są. Kuzynka zadzwoniła do mnie przed chwilą, dostała 2 wiadra grzybów i nie wie, jak je zagospodarować, sama jest, nie ma komu oddać, nawet mnie chciała obdarować, ale ja 300 km nie pojadę po grzyby. Zresztą trzeba coś z nimi zrobić, bo zrobaczywieją.

    --
    Najzdrowsze jest jedzenie niezjedzone.
  • ewa9717 25.09.19, 18:19
    Matko.... Suszyć! Przydadzą się do wszystkiego! Trochę obgotować i zamrozić! W ocet!
    Na szczęscie u nas też się sypnęły! Wprawdzie nie nakosiłam prawdziwków setkami, ale suszara chodzi załadowana po dach, tacka z prawdziwkami (kilka się trafiło) na kaloryferze, obżarłam się duszonymi ze smietaną, mam jeszcze na jutro, no i jeszcze została spora miseczka, co do której jeszcze nie podjęłam decyzji! No i to rozumiem!
    Smarkulom suszy w nosie!
    Dzię!

    --
    Spełniony sen wariata:
    www.nienawisc.pl/histeria-radnej-pis-czyli-tecza-i-incydent-kalowy/
  • m.y.q.2 25.09.19, 19:36
    Problem w tym, Ewo, że u kuzynki w bloku rury wodociągowe wymieniają i nie ma wody. I jeszcze elektryczność na osiedlu wysiadła, a ona ma kuchenkę indukcyjną. I na to wszystko wchodzi do niej kuzyn z dwoma wiadrami grzybów.
    Tak mi o tym na gorąco opowiadała, musiała się wyżalić. wink



    --
    — Wiem tylko, że musi być jakiś policjant dla każdego, nawet dla królów.
    TerryPratchett
  • ewa9717 25.09.19, 20:39
    Nic, tylko się pochlastać! Dusza we mnie jęczy....

    --
    Spełniony sen wariata:
    www.nienawisc.pl/histeria-radnej-pis-czyli-tecza-i-incydent-kalowy/
  • m.y.q.2 25.09.19, 21:11
    Hihi...wink

    --
    Dobrze, że nie ma w telefonie przycisku "morduj", bo w tym momencie mogłabym go użyć.
    Marta Węgiel
  • balamuk 25.09.19, 22:01
    Aj... Mnie akurat zbieractwo nie rajcuje, ale grzyby uwielbiam, zasmuciłam się. wink
  • ewa9717 26.09.19, 10:00
    Ach, Balamuku, ile tracisz! Z grzybów najfajniejsze jest zbieractwo! wink Jakoż tak gmlisto i jakby pogoda do cerowania...
    Bry.

    --
    Spełniony sen wariata:
    www.nienawisc.pl/histeria-radnej-pis-czyli-tecza-i-incydent-kalowy/
  • m.y.q.2 26.09.19, 13:10
    Cześć. Mokro, ciepło, bezwietrznie. Pogoda grzybowa. Właśnie wróciłam z Żabki z kupionym na Allegro
    Wzgórzem Błękitnego Snu. Bardzo ładne wydanie z1994 roku i w doskonałym stanie.

    --
    Najzdrowsze jest jedzenie niezjedzone.
  • dorka_31 26.09.19, 15:52
    Pogoda dzisiaj jak w listopadzie - szaro, mglisto, pochmurno...
    Ale grzybki faktycznie są. Głównie maślaki i prawdziwki. Ja już i zupkę ugotowałam, i w occie jest trochę, i pomroziłam na zapas, a i suszarka od kilku dni chodzi. Chyba zresztą nie tylko u mnie, bo w całym bloku pachnie grzybami wink
  • balamuk 26.09.19, 17:56
    ewa9717 napisała:
    > Ach, Balamuku, ile tracisz!

    Nic nie tracę, bo mnie nudzi. wink
    W czasach zamierzchłych na pewno wolałabym była łowiectwo.
    Pogoda dalej ~letnia.
    Cześć.
  • eulalija 27.09.19, 10:06
    Buro.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • m.y.q.2 27.09.19, 11:39
    Cześć. Słonice zza chmur co chwilę trąby pokazują i kawałki niebieskiego też widać. Precz, deprecho, ode mnie!
    A Czekolada jeszcze z wywczasów nie wróciła?



    --
    Niektórzy są przekonani, że ich kaganiec to przyłbica.
    St.Jerzy Lec
  • balamuk 27.09.19, 14:22
    Aaale szaaaro. Poza tym całkiem przyjemnie.
    Właśnie skończyłam ostatnią fuchę, jutro i pojutrze mam dwa dni WOLNE. Bendem spać.
    Cześć. smile
  • dorka_31 27.09.19, 14:28
    A u mnie wreszcie mgły się podniosły i zaświeciło smile Od razu inaczej za oknem smile
  • ewa9717 27.09.19, 14:43
    Prawie zdązyłam przed deszczem, wracałam jako przeterminowana miss mokrego podkoszulka, ale chyba pierwszy raz w zyciu mogłabym powiedzieć, że przecudnych niedużusich podgrzybeczków o twardych aksamitnych łebkach tyle, że koso, panie, koso!
    Dzię.

    --
    Spełniony sen wariata:
    www.nienawisc.pl/histeria-radnej-pis-czyli-tecza-i-incydent-kalowy/
  • m.y.q.2 27.09.19, 15:15
    Zazdroszczę grzybów, a przede wszystkim dobrego nastroju. Straszna chandra mnie dorwała od rana, wszystko na czarno widzę. Słoniocy! sad

    --
    Dobrze, że nie ma w telefonie przycisku "morduj", bo w tym momencie mogłabym go użyć.
    Marta Węgiel
  • berrin 27.09.19, 16:00
    No ależ Bluzeczko, co Bluzeczka? Niech tylko Bluzeczka popatrzy:
    Grzyby. Som. Slonice. Som. Migrena, reumatyzm, niedostatki w serrrotoninie. Som. Wszystko po stronie "ma". Serra zażyć, na przykład ricotty z kiełkami, mama mnie zawsze serem z chandry leczyła. Albo z rzodkiewką. Wobec takiej rzodkiewki toż się żadna czarnowidziana chandra nie uchowa.
    Ojojać też mogę. Ojojojojoj, ojoj, oj. Biedny schandrowany Bluzeczek. Ojojoj.
    Lepiej?
    Mam nadzieję że choć trochę tak,
    idę zmedicecurateipsować i zażyć ricotty z kiełkami koniczyny.
    Jeśli Spaniella, na Rejtana w progu kuchni leżąc, wejść mi dozwoli...
    O, właśnie, Spaniella też jest. Ważne aktywum, nawet jeśli teraz bardzo nieaktywne. Mentalnie dzielę się Spaniellą.
    Cześć, tak w ogóle.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • m.y.q.2 27.09.19, 17:14
    Dzięki Ci, Berrin, lepiej mi się zrobiło. Ale ja naprawdę na śniadanie jadłam biały ser z rzodkiewką. wink
    Tobie też życzę, żebyś tych kiełków z ricottą wpylać nie musiała, nawet w ramach medicecurateipsowania.
    A za Spaniellę do (wirtualnego) pogłaskania, bardzo Ci jestem wdzięczna. Jej jedwabista sierść nawet na zdjęciu terapeutycznie działa.
    Ojojanie też działa, a najbardziej świadomość, że drugi człowiek jest blisko, choć w kilometrach daleko. smile



    --
    Ślepej wierze źle z oczu patrzy.
    St. Jerzy Lec
  • asia.sthm 27.09.19, 17:43
    Mamy Gata w zajawce.
    Wiem, ze zawalilam czasowo - kajam sie. No, jest juz smile

    Bylam w rozjazdach co prawda z telefonem ale nie umiem czytac w okularach slonecznych ani pisac bez bledow skandalicznych.
    Grzyby grzyby grzyby, ach.

    --
    (…) zdziczałe amory nadal niebezpieczne.
  • se_nka0 27.09.19, 17:54
    Asiu - nic nie zawaliłaś.
    Mamy.
    I dobrze.

    Co do grzybów, zgadzam się na przynoszenie uzbieranych grzybów do domu. Chętnie zjem wink No dobrze, chętnie koło nich zrobię co tam trzeba.
    Co do ryb, owszem proszę jechać sobie patyk pomoczyć, ale niech nikt nie śmie mi do domu cokolwiek przynosić !!
    No.

    Bluzeczko, pewnie jesienna melancholia Cię dorwała.
    ,,Pamiętasz, była jesień..... ,,
    Przejdzie.
    Póki piękna pogoda, wychodż z domu. Korzystaj, spaceruj, oglądaj co się da. Byle w ruchu.
    Działeczki nie masz ?? wink

    Dobrego dnia.

    --
    ,,Dobrze jest mieć w życiu coś stabilnego... choćby kamionkę.,,by Horpyna
  • m.y.q.2 27.09.19, 18:11
    Jak tu spacerować, kiedy różne straszne mordy z plakatów na płotach się wykrzywiają jak diabły i straszą?

    A działki, Senko, nie mam.
    Dzięki Ci za dobre rady, na pewno pomogą! smile
    Ewcia jest misska nieprzeterminowana, cokolwiek tam o sobie pisze! smile
    Lecę zajawkę obejrzeć.

    --
    Niektórzy są przekonani, że ich kaganiec to przyłbica.
    St.Jerzy Lec
  • ewa9717 27.09.19, 18:16
    O, mam tak samo z rybami! A grzyba własnoocznie dostrzeżonego bronię własnym popiersiem! wink
    O jaka zajawkę chodzi? Co przegapiłam?

    --
    Spełniony sen wariata:
    www.nienawisc.pl/histeria-radnej-pis-czyli-tecza-i-incydent-kalowy/
  • se_nka0 27.09.19, 18:22
    Wklejona w nagłówku Forum - cytat z Gata opowieści.
    Ładna zajawka Asiu.

    --
    ,,Dobrze jest mieć w życiu coś stabilnego... choćby kamionkę.,,by Horpyna
  • se_nka0 27.09.19, 18:25
    Bluzeczko, no co Ty !!
    Jestes zaprawiona w bojach chmielewszczanka, żadne plakaty Ci nie strasznie.
    Mało to w życiu naoglądałyśmy sie różnych ??
    Po prostu nie zauważaj ich wink

    --
    ,,Dobrze jest mieć w życiu coś stabilnego... choćby kamionkę.,,by Horpyna
  • m.y.q.2 27.09.19, 18:43
    Senko, jakby Ci ten co wzywadobroni w oczy wpadał, to też byś się załamała!
    A zajawka z Gatem i Tobiaszem jak najbardziej pasuje.
    Asiu, pochwal się, gdzie tych przeciwsłonecznych okularów używałas?

    --
    — Wiem tylko, że musi być jakiś policjant dla każdego, nawet dla królów.
    TerryPratchett
  • asia.sthm 27.09.19, 18:24
    O nasza zajawke chodzi, prztyknij w "rozwin". Kurde, to sie samo zwija i juz nikt w zajawki nie patrzy ale my wiemy co tam jest - formowane, ukladane juz kope lat. Muzeum prawie i niech nas zwiedzaja big_grin


    --
    Z pana Otello jak z gazety firanki!.. Można, ale biedą jedzie!
  • ewa9717 27.09.19, 18:42
    Aaaaa, dopiero z dwumia podpowiedziumia dojrzałam wink

    --
    Spełniony sen wariata:
    www.nienawisc.pl/histeria-radnej-pis-czyli-tecza-i-incydent-kalowy/
  • balamuk 27.09.19, 18:56
    Ślicznie, Asiu. Buźka.
  • balamuk 27.09.19, 17:42
    ewa9717 napisała:
    > przeterminowana miss mokrego podkoszulka

    big_grin
  • balamuk 28.09.19, 13:01
    O jedenastej brutalnie wyrwał mnie ze snu telefon od najwspanialszej mojej psiapiółki, więc pierwszą godzinę dnia spędziłam na gadaniu. Między innymi o koncepcji wyjazdu do Hiszpanii w lutym. Pewnie nic z tego nie wyjdzie, ale jak przyjemnie sobie poplanować. wink I powspominać, jak lata temu jeździłyśmy stopem i siedziałyśmy na murku nad Alhambrą, śpiewając "Już w gruzach leżą". big_grin
    Słonecznej soboty.
  • m.y.q.2 28.09.19, 13:15
    Cześć. Fajne wspomnienie, Bałamuku, musicie powtórzyć po latach. smile
    Jan Kobuszewski zakończył ziemską wędrówkę. Cytuję komentarz z Gazety pl.:
    Rozumiem, że człowiek z zasady jest śmiertelny, ale kurde... mogliby czasem robić jakieś wyjątki... ;-(
    Też tak myślę.
    [*]


    --
    Niektórzy są przekonani, że ich kaganiec to przyłbica.
    St.Jerzy Lec
  • asia.sthm 28.09.19, 15:19
    Oj, szkoda pana Janeczka, nie ma i nie bedzie takiego drugiego - ta geba jest nie do podrobienia a i serce mial zlote. Wybitny talent i cudny czlowiek.

    [*]

    --
    http://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
  • m.y.q.2 28.09.19, 15:26
    Zwierz Alpuchary, dopiero teraz mnie olśniło, Bałamuku. wink

    --
    — Wiem tylko, że musi być jakiś policjant dla każdego, nawet dla królów.
    TerryPratchett
  • balamuk 28.09.19, 15:46
    No pewnie, że zwierz. Całe odśpiewałyśmy. wink
  • minerwamcg 28.09.19, 17:12
    Panie Janeczku, grać? Grać, jeszcze jak... Musi w niebie jakąś premierę szykują. Strasznie go żal. Wielki aktor i porządny człowiek. [*]

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • minerwamcg 28.09.19, 17:08
    Regularnie mi się zdarza mówić do kota per "zwierzu ale puchaty" smile

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • m.y.q.2 28.09.19, 17:18
    Minerwo, mały ptaszek mi powiedział, że jednego ale puchatego rodzicielce podesłałaś. I co? Zgadzają się?

    --
    Najzdrowsze jest jedzenie niezjedzone.
  • minerwamcg 28.09.19, 21:30
    Jest sam, pan na włościach, jeden kot na osiemdziesięciu metrach - to co mu ma być źle smile

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • m.y.q.2 28.09.19, 21:37
    Rzeczywiście, kot ma bajeczne warunki, ale miał farta!

    --
    Niektórzy są przekonani, że ich kaganiec to przyłbica.
    St.Jerzy Lec
  • se_nka0 29.09.19, 13:10
    Kolorowo smile
    I ciepło.
    Dzień dobry.

    --
    ,,Dobrze jest mieć w życiu coś stabilnego... choćby kamionkę.,,by Horpyna
  • ewa9717 29.09.19, 15:36
    Żyję już trochę (skromnie mówiąc), ale takiej orgii grzybowej jeszczem nie widziała! Godzina i 50 minut - od zamknięcia mieszkania, wyprowadzenia roweru z piwnicy, nakarmienie kociego podrzutka, dojazd i powrót - ok. 4 km w jedną stronę) i wracam z dwoma wiadrami (nie żadnymi tam wiaderkami!). Po kilku minutach zbierania zaczęłam zbierać same łebki. Nazbierałam mrowie a mrowie, same cudne, największe tak z 10 cm średnicy. Żeby nie moce przerobowe suszary...
    Dzię!

    --
    Spełniony sen wariata:
    www.nienawisc.pl/histeria-radnej-pis-czyli-tecza-i-incydent-kalowy/
  • se_nka0 29.09.19, 15:55
    Cudownie być w swoim żywiole, prawda ??

    Jakoś te cudowności przerobisz, dasz radę .

    Ja też mam na obiad grzybki big_grin
    Smacznego.

    --
    ,,Dobrze jest mieć w życiu coś stabilnego... choćby kamionkę.,,by Horpyna
  • m.y.q.2 29.09.19, 18:51
    Cześć. Aż mi duszonymi grzybami zapachniało, pychota!
    A ja nie znam żadnych grzybnych miejsc w naszym lesie. W dzieciństwie jeździłam kilkadziesiąt kilometrów do ciotki, ona znała las i zawsze mnóstwo grzybów zbierałyśmy pod jej przewodnictwem. Teraz nie mam do kogo jeździć, ale myślę, że życiowy przydział grzybów już zjadłam. wink

    --
    Niektórzy są przekonani, że ich kaganiec to przyłbica.
    St.Jerzy Lec
  • felis2 30.09.19, 07:29
    Bry.
    Właśnie się zrobiła sceneria do horroru, buro i wiuga.

    Małż chciał do szukania grzybów uzyskać wsparcie psich receptorów węchowych. Dał psu obwąchać znalezionego kozaka. Dał psu chrupkę. Pies zakumał, aczkolwiek niezupełnie zgodnie z intencją pana.
    Pan znalazł kolejnego kozaka. Pies przyszedł po chrupkęsmile
    Następnego dnia poszłam z nimi, po południu już, grzybków (tych zjadliwych) mało było, ale trochę było. Po znalezieniu grzyba pies przychodził po chrupkęsmile
  • se_nka0 30.09.19, 07:56
    Mądra piesa big_grin

    Trochę wieje, ale co za kolory !! Póki liście na drzewach, cudownie to wygląda.

    Dobrego dnia.

    --
    ,,Dobrze jest mieć w życiu coś stabilnego... choćby kamionkę.,,by Horpyna
  • eulalija 30.09.19, 09:27
    Jak szybko uczą się psywink
    Pada.
    Ponuro.
    Koszą trawniki.
    Witam.

    --
    Szajka bez końca
  • ewa9717 30.09.19, 09:48
    Psy tak mają, nasze też, jako inteligencja wyższa, korzystały z naszych niedomogów umysłowych wink
    Rumuni. Ach, jakie grzyby będą! wink A ja mogę dopiero w czwartek!
    Dzię!

    --
    Spełniony sen wariata:
    www.nienawisc.pl/histeria-radnej-pis-czyli-tecza-i-incydent-kalowy/
  • asia.sthm 30.09.19, 10:25
    Cudne historie tu sie odbywaja big_grin

    Apropos psow - mija tutejsza przyjaciolka Basia od piatku jest szczesliwa wlascicielka suczki gluchej jak pien. Trzeba sie uczyc komunikowac bez gwizdniecia, bez wolania chonotu. Jezyk migowy i uzywanie lampki. To jest tak fascynujace, ze klekajcie narody. Suczka dopiero co pozbyla sie uciazliwych 8-tygodniowych szczeniakow (wszystkie trzy w dobrych domach) i nadal cieknie jej mleko. Dzis dostanie cos na wstrzymanie laktacji.
    Macie jakies doswiadczenie i rady co do gluchego psa?

    Dzien dobry w poniedzialek.

    --
    "Wężykiem, wężykiem"
  • m.y.q.2 30.09.19, 11:09
    Cześć. Felis, cudny ten Twój pies, świetna historyjka!
    Asiu, a głucha suczka na pewno ma silniej rozwinięte inne zmysły, coś za coś. Na pewno będzie im wspaniale razem.
    Waluta i dworzec.

    --
    Ślepej wierze źle z oczu patrzy.
    St. Jerzy Lec
  • berrin 30.09.19, 13:53
    Spaniella gluchote świetnie symuluje, ale slyszy dobrze...zwłaszcza szelesty kuchenne. Jak się okazuje, nie tylko gluchote potrafi symulować...
    Psi kardio potwierdzil - pies jest wydolny za 3 psy, jej siadanie na,schodach z omdlałym wyrazem uszu to nie kardiomiopatia tylko przekonanie, że skoro przez pierwsze dwa lata swego życia mieszkała na parterze, to teraz też powinna i jesli wystarczająco wiele razy usiądzie znacząco przed drzwiami w moim pionie na parterze, to ja to wreszcie zrozumiem.
    Moje miejsce pracy podjęło dziś starania, żebym jednak poszukala sobie alternatywnego zatrudnienia, ostatecznie pracy tytaj lekarz mi nie przepisał. Pierwszy raz tak poważnie biorę pod uwagę rzucenie papierów...
    Cześć.

    --
    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
  • se_nka0 30.09.19, 14:30
    Lekarz powinien od razu - na receptę - przepisac nową pracę.
    O ileż byłoby nam łatwiej wink

    --
    ,,Dobrze jest mieć w życiu coś stabilnego... choćby kamionkę.,,by Horpyna
  • m.y.q.2 30.09.19, 14:51
    Berrin, wierzę, że podejmiesz jedynie słuszną decyzję. Twój talent nie może się marnować, każdy lekarz Ci to powie.
    Cieszę się, że Spaniella zdrowa, tylko po prostu schodów nie lubi, Gurua też nie lubiła. wink

    --
    Ślepej wierze źle z oczu patrzy.
    St. Jerzy Lec
  • felis2 30.09.19, 16:57
    Schody są bardzo dobre do rehabilitowania kulawej nogi, poprawiania kondycji i na rozgrzewkę.
  • m.y.q.2 30.09.19, 17:29
    Zwłaszcza jak się po nich gramolisz z siatami, szczególnie na trzecie lub czwarte piętro. wink

    --
    Niektórzy są przekonani, że ich kaganiec to przyłbica.
    St.Jerzy Lec
  • felis2 30.09.19, 21:02
    Z siatami to konieczność. Rehabilitacja właściwie też, zależało mi na odzyskaniu użytkowalnej kończyny więc katowałam się rozmaitymi ćwiczeniami. M.in. kupiłam sobie dwa zestawy obciążników, najpierw po półtora, później po trzy kilo. Zapinałam to na nogi i dwa - trzy razy dziennie wchodziłam po trzy-cztery razy na szóste piętro. Wolałabym raz na dwudzieste, ale nie miałam do dyspozycji takiego budynku. Poza odbudowaniem mięśni uda zyskałam też niezłą kondycję, umożliwiającą bezzadyszkowe zwiedzanie Porto i Lizbony. No i niedogrzane biuro nie jest problemem, poza tym przy chodzeniu świetnie się myślismile
  • balamuk 30.09.19, 21:08
    Schody (takie standardowe, blokowe) nie przeszkadzją mi do siódmego piętra. A ponieważ mieszkam na dziewiątym...
    Dzisiaj w pracy tak wyszło, że odpracowałam pół dniówki zamiast całej i siłą odrzutu załatwiłam potem kilka spraw tyleż urzędowych, co upierdliwych. W rezultacie nie będę musiała ich załatwiać jutro, czysty zysk.
    Cześć. smile
  • m.y.q.2 30.09.19, 21:32
    Skałałazki moje, alpinistki! Podziwiam. smile

    --
    Niektórzy są przekonani, że ich kaganiec to przyłbica.
    St.Jerzy Lec

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka