Dodaj do ulubionych

Gdziekolwiek człowiek patrzy...

03.12.19, 14:26
...zawsze coś widzi.
Oczywiście to słowa Guruy, z którymi absolutnie się zgadzamy, prawda?
No, więc dzisiaj zobaczyłam takie coś, co szalenie przypadło mi do gustu.
Myślę, że Jej też by się spodobało.
Obserwuj wątek
      • m.y.q.2 Re: Gdziekolwiek człowiek patrzy... 03.12.19, 19:31
        Równie logiczne wytłumaczenie nie przyszło do głowy mnie, starej bałaganiarze. wink

        Trzy czarne kupy futra siedziały bez ruchu w różnych punktach salonu i przyglądały się nam przymrużonymi, zielonymi oczami. Były tak identyczne, że musiały pochodzić z jednego miotu.

        --
        "Poza głębokim przekonaniem, że powinnam dostać Nagrodę Nobla za rozweselanie społeczeństwa, innych ambicji nie mam." J. Chmielewska
      • groha Re: Gdziekolwiek człowiek patrzy... 03.12.19, 23:14
        Niestety, nie mogę traktować sprzątania jak wroga, bo okropnie nie lubię bałaganu, a przy braku sprzątaczki, to się raczej wzajemnie wyklucza. Za to wizja potykających się na śmierć włamywaczy zafascynowała mnie do tego stopnia, że zaczęłam się zastanawiać, o co mogliby się potknąć, żeby umrzeć?
          • m.y.q.2 Re: Gdziekolwiek człowiek patrzy... 04.12.19, 00:28
            Dlatego wkleiłam pancerne kocury Alicji, może o nie trudno się potknąć, ale przejechać to się na takich można, Blekot się przekonał.
            Zrozumiałam, że Alicja również zabezpieczyła się przed włamywaczem, zapychając chałupę po sam dach. To było podwójne zabezpieczenie: koty i ten bałagan.
            Groho, te szklane kulki z matrioszki to genialny pomysł!

            --
            — Wiem tylko, że musi być jakiś policjant dla każdego, nawet dla królów.
            TerryPratchett
                • m.y.q.2 Re: Gdziekolwiek człowiek patrzy... 04.12.19, 17:32
                  Pewna bardzo leciwa znajoma opowiadała mi dawno temu, że będąc dzieckiem, poszła z rodzicami w gości. Po powrocie stwierdzili, że ktoś się włamał i ukradł artykuły spożywcze ze spiżarni. Zniknęły i jajka, ale zostały puste skorupki. Przez wiele lat zastanawiali się, czy złodziej 60 jajek zeżarł, czy wyniósł w jakimś naczyniu. To jeszcze przedwojenna historia. smile

                  --
                  Ci, co mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie,
                  St. Jerzy Lec
                  • asia.sthm Re: Gdziekolwiek człowiek patrzy... 06.12.19, 12:15
                    Ten zlodziej od jajek bardzo mi sie podoba - ja chyba tez wolalabym uciekac z jajkami w wiadrze z pokrywa np niz z kopa jaj luzem w worku.
                    Czy jeden zlodziej dalby rade te kope wypic na miejscu? Nie! ale juz dwoch czy trzech juz pewnie by dali rade jesli z tych zwanych fizycznych - moje trenujace dziecko robilo omlet z 16 jaj, na surowo nie pil, ale gdyby musial i lubil to czemu nie big_grin
                    60 juz odskorupionych jaj na raz zuzyc to nie sztuka jesli rodzina wielodzietna i swieta za pasem. Tak kombinuje bo mi przemowilo do wyobrazni.
                    Ja co z tym zlodziejem mam wspolnego chociaz powojenna jestem big_grin

                    --
                    Z pana Otello jak z gazety firanki!.. Można, ale biedą jedzie!
                    • czekolada72 Re: Gdziekolwiek człowiek patrzy... 06.12.19, 12:42
                      Może potrzebna była kopa jaj na babę?

                      --
                      Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                      Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                      "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                      Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
        • asia.sthm Re: Gdziekolwiek człowiek patrzy... 06.12.19, 12:25
          Ja tez nie traktuje sprzatania jak wroga bo na porozrzuconych gratach pierwsza bym sie zabila jako ze poruszam sie szybko i do tego najczesciej zamyslona.
          Raz tylko ustawialam pulapke na zlodzieja kiedy drzwi na taras nawet nie chcialy sie domknac i musialy otworem stac przez cala noc. Opisalam na forum jak to nic mi sie wtedy nie zlapalo ....ale owszem policja sie zjawila w tych otwartych drzwiach myslac to to juz po wlamaniu. big_grin

          --
          (…) zdziczałe amory nadal niebezpieczne.
    • czekolada72 Re: Gdziekolwiek człowiek patrzy... 04.12.19, 19:17
      U nas mogłyby się złodzieje potknac głównie o kudlate. Kudlate zsreagowalyby wyłącznie gdyby złodzieje kradli jarzyn ki i owoce. Cała zaś reszta... Cóż, jesteśmy z kudlatymi na etapie :pies obronny znaczy się trza psa bronić....
      W domu.
      Bo na polu to jednak na ich widok naród schodzi z drogi...

      Co zaś do bałaganu jako tarczy ochronnej...
      Ja mam takie nieco zbliżone przemyślenia.
      Mianowicie uruchamiają się one zawsze w dwóch sytuacjach, raz, gdy pokazują w tv jak to jakieś służby w kominiarkach wpadły do jakiejś chałupy, szybciutko znalazły staranny stosik obciazajacych przedmiotów, i elegancko je wyniosły.
      Nooo ja bym chętnie zobaczyła miny tych służb jakby chciały tak coś znaleźć w mojej chalupie, z uwzględnieniem, a jakże! strychu, piwnicy, kurnik. Właściwie to tylko w spiżarni jest najeleganciej.
      Zbliżone przemyślenia mam, gdy słyszę, widzę nt złodziej, którzy weszli i wnieśli elegancko łup.
      Nooo, to by było w sumie coś.... Też bym chciała miny zobaczyć, ich.

      --
      Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
      Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
      "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
      Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
      • berrin Re: Gdziekolwiek człowiek patrzy... 04.12.19, 19:54
        Moja poprzednia psica Miszeńka, nowofundlandka nader przyjazna wszystkim ludziom, została przez włamywaczy zamknięta w łazience. Nie było im trudno, bo ona tam sypiala, zwłaszcza latem, na jedynym wykafelkowanym kawałku podłogi, a drzwi pomieszczenia otwierały się wbrew prawu budowlanemu do wewnątrz. Jak pies wszedł i zalegl, blokował wszystko, i dopóki sam dobrowolnie nie wstał, pomieszczenie pozostawało niedostępne. A panowie takie syny weszli oknem (parter) i po prostu zanim się obrońca obudził i wzniósł na łapy, domknęli drzwi i spokojnie zrobili mi dziki bajzel, wywlekajac różne rzeczy z ich miejsc ze szczególnym uwzględnieniem torebek foliowych spod zlewu.
        Ukradli mi bursztyn od Lisa Okazałego i kolczyki po babci (nic innego cennego w domu nie było), ale za te rzeczy i za grzebanie w mojej bieliźnie do dziś twardo życzę im opryszczki na... niektórych aspektach.
        No ale przynajmniej psu krzywdy nie zrobili... a by im przeszkadzała spokojnie wywlekac te torebki, domagając sie glaskania i babeczek waniliowych z szafki.

        --
        Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
    • czekolada72 Re: Gdziekolwiek człowiek patrzy... 08.12.19, 18:33
      Wiem że to inne patrzenie, ale..


      --
      Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
      Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
      "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
      Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
      • m.y.q.2 Re: Gdziekolwiek człowiek patrzy... 08.12.19, 18:58
        Czekoladko, bardzo to łane widoki. Szczególnie środkowy. Sama ze trzy godziny temu podobne przez okno widziałam, ale bloki zasłaniają.

        --
        do niedokończonych lektur
        do niedokończonych pytań
        wracać zawsze jest warto
        i czytać.
          • groha Re: Gdziekolwiek człowiek patrzy... 09.12.19, 00:19
            O tak, tej jesieni wyjątkowo często mamy taki niesamowity nieboskłon.
            Za to nie mamy czegoś takiego, jak "inne patrzenie", mam nadzieję? Przecież każdy człowiek patrzy inaczej, co innego widzi i czym innnym bywa zachwycony, rozśmieszony, otumaniony, przestraszony... Czasem do tego stopnia, że musi, po prostu musi się z kimś podzielić, żeby inni też się pozachwycali, porżeli zdrowo ze śmiechu, albo oniemieli ze zdumienia.
            No i po to właśnie jest ten wątek.
    • czekolada72 Re: Gdziekolwiek człowiek patrzy... 11.12.19, 10:15
      Po drodze, na szybkiego

      --
      Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
      Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
      "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
      Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
      • czekolada72 Re: Gdziekolwiek człowiek patrzy... 11.12.19, 10:16
        A tak w Rzeszowie

        --
        Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
        Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
        "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
        Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
        • ewa9717 Re: Gdziekolwiek człowiek patrzy... 11.12.19, 10:36
          U mnie też ozdóbków świecących mnogo, nawet wielgachną bombkę mi niedaleko bloku postawili. Jarmarek w piątek. Zazwyczaj takie sobie badziewko w wielkich ilościach, ale czasem coś fajnego ręcznego się trafi, więc, rzecz jasna, póńdę wink

          --
          www.nienawisc.pl/kto-pilnuje-straznikow-czyli-marian-banas-i-afera/
              • m.y.q.2 Re: Gdziekolwiek człowiek patrzy... 11.12.19, 13:39
                Przed mediateką świecący "podarunek", w centrum sanie z reniferem do fotografiwania.
                I słusznie, w tym samym miejscu dawno temu stał fotograf z powozikiem zaprzężonym w psy bernardyny, nomen omen blisko klasztoru Bernardynów.

                --
                Wierzę tylko w zdementowane wiadomości. Winston Churchill
                • czekolada72 Re: Gdziekolwiek człowiek patrzy... 11.12.19, 15:01
                  Ślicznie Myqu!

                  --
                  Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                  Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                  "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                  Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
                  • m.y.q.2 Re: Gdziekolwiek człowiek patrzy... 13.12.19, 18:26
                    Szukając czegoś w necie, ujrzałam dziwną roślinę. Wygląda jak krzak pomidora, ale zamiast korzeni ma ... ziemniaki!
                    www.ekologia.pl/styl-zycia/ciekawostki/tomtato-pomidory-i-ziemniaki-z-jednego-krzaka,18714.html
                    Co na to działkowiczki?


                    --
                    Lawina bieg od tego zmienia,
                    Po jakich toczy się kamieniach.
                    Cz. Miłosz
                      • m.y.q.2 Re: Gdziekolwiek człowiek patrzy... 14.12.19, 18:46
                        Wczoraj obchodzono św. Łucji, zobaczcie, co zdarzyło się w nocy z 13 na 14 grudnia na terenie dawnej Holandii i Niemiec.
                        adoptkhol.blogspot.com/2017/12/nieszczesliwa-swieta-ucja.html
                        --
                        "Poza głębokim przekonaniem, że powinnam dostać Nagrodę Nobla za rozweselanie społeczeństwa, innych ambicji nie mam." J. Chmielewska
                          • m.y.q.2 Re: Gdziekolwiek człowiek patrzy... 17.12.19, 00:08
                            Ta z rowerów świetna, i ta ze strużyny kredkowej. Piękne, ile to fantazji trzeba mieć, żeby coś z niczego zrobić!
                            Moja koleżanka kupiła sobie w lumpeksie zielony sweter z bardzo grubej wełny, w splot której były wetknięte kolorowe ścinki.
                            Nadziała odpruty rękaw tego swetra, po lewej stronie mający wypukłą fakturę, na jakąś stożkową konstrukcję, może z trzech drutów do robótek? Jaką piękną choinkę zrobiła, te kolorowe farfocle wyglądały jak bombki i świeczki. Szkoda, że nie zrobiłam zdjęcia. Sama się teraz zastanawiam, jak ona taki efekt osiągnęła, żebym sto lat myślała, nie przyszłoby mi do głowy ze starego rękawa choinkę zrobić! I to choinkę całą gębą!

                            --
                            Ślepej wierze źle z oczu patrzy.
                            St. Jerzy Lec
                            • ewa9717 Re: Gdziekolwiek człowiek patrzy... 17.12.19, 10:56
                              Niektórych tworzyw nawet chyba nie rozpoznałam! wink Trochę "Amarcodem" mi jakoś zapachniało wink

                              --
                              www.youtube.com/watch?feature=share&v=wCSB2dr2MyI&fbclid=IwAR2a3AAgT-6lsgr9O02SxYKCnYjWuWS4YuWbtyk7ew9jlU1o0Dqu7HL7srY&app=desktop
                              Olga Tokarczuk - nasz głos w świecie.
                              • asia.sthm Re: Gdziekolwiek człowiek patrzy... 17.12.19, 12:57
                                Chyba zrobia sie modne choinki z odpadow czyli "wszystko z odzysku", zarowno sama choinka jak i ozdoby.
                                W takim wypadku ponoc mozna miec nawet trzy choinki: jedna ladna, gustownie ozdobiona recznie dmuchanymi bombkami, pod kolor czy na jakis temat, druga po wariacku pelna dziel sztuki wykonanych przez dzieci albo wlasnorecznie po pijaku i zupelnie od czapy : typu Superman, truskawki , dinozaury lub traktor.
                                Trzecia ma byc przeznaczona dla gosci, kazdy moze wykonac samowolke, przyniesc wlasne ozdoby lub slorzystac z tego co zostalo w pudle. Do dwoch ostatnich choinek maja dostep dzieci, koty i wszystko inne nieucywilizowane.
                                Czuje sie po tym na biezaco z moda.


                                --
                                Stop! Latać tylko prawą stroną
                                • m.y.q.2 Re: Gdziekolwiek człowiek patrzy... 17.12.19, 15:38
                                  tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/nauka,2191/planete-nazwano-pirx-a-gwiazde-solaris-polacy-glosowali-na-geralta-i-ciri,309578,1,0.html

                                  Ciekawe to. smile

                                  --
                                  W krąg panoszą się bezkarnie,
                                  odkreślone grubą krechą
                                  śmieci posttotalitarne
                                  i zanoszą się od śmiechu! Młynarski
                                        • asia.sthm Re: Gdziekolwiek człowiek patrzy... 18.12.19, 15:04
                                          Jakby troche do mnie podobny ten owczarek - wejsc wszedzie umialam ale zejsc juz gorzej. Kiedys wlasciciel sadu zdejmowal mnie z wlasnej gruszy, cala zlosc mu przeszla. Wszyscy pouciekali tylko ja jak ta sierotka na czubku.

                                          --
                                          Gdyby nos Kleopatry był trochę krótszy, cały świat wyglądałby inaczej.
                                              • m.y.q.2 Re: Gdziekolwiek człowiek patrzy... 12.01.20, 00:32
                                                Znalazłam dziś w artykule o Wyspie Wielkanocnej filmik, pokazujący, w jaki sposób mieszkańcy wyspy transportowali figury ważące od kilkunastu do nawet 70 ton z kamieniołomu do miejsc osadzenia na kilkumetrowej wysokości platformach wykonanych z wielkich bloków kamiennych. Ludność wyspy nie znała koła ani żelaza, bo to się działo w epoce kamiennej.
                                                youtu.be/yvvES47OdmY
                                                --
                                                „Granice? Nigdy ich nie widziałem,
                                                ale słyszę, że istnieją w umysłach większości ludzi.”
                                                -Thor Heyerdahl
                                                  • m.y.q.2 Re: Gdziekolwiek człowiek patrzy... 12.01.20, 06:05
                                                    Co jakiś czas muszę po raz któryś przeczytać Aku - Aku. Właśnie czytałam ten fragment, w którym wójt, jego bracia i kuzyni, będący ostatnimi potomkami jedynego długouchego, który ocalał po spaleniu całego plemienia w piecu ziemnym, co stało się na skutek zdrady żony jednego z nich, która była z plemienia krótkouchych, podnieśli jeden z posągów i przetransportowali tego kamiennego kolosa za pomocą lin i siły 180 ludzi, po czym ustawili go na platformie z bloków kamiennych. Wiedzę tę przekazywano sobie ustnie z pokolenia na pokolenie, nadzwyczaj dokładnie, jak wykazały efekty ich pracy.
                                                    Artykuł w Onecie chyba, w którym znalazłam ten filmik, akurat dotyczył tego, opisanego przez Heyerdahla, wydarzenia.
                                                    Ponieważ nie mogę spać, weszłam na forum, a tu Bałamuk fajny link zamieścił. Przejrzałam z przyjemnością. smile

                                                    --
                                                    Lawina bieg od tego zmienia,
                                                    Po jakich toczy się kamieniach.
                                                    Cz. Miłosz
                                                  • ewa9717 Re: Gdziekolwiek człowiek patrzy... 12.01.20, 11:45
                                                    Chyba gdzieś tak kole 6-7 klasy dostałam "Kąciki" i "A kuku" (jak mówiła moja młodsza o dychę siostra), czytałam z wypiekami, no i oczywiście kochałam się w Thorze H., wtedy chyba na spółę z profesorem Michałowskim. wink

                                                    --
                                                    www.nienawisc.pl/witajcie-w-latach-20-czyli-wojna-i-sulejmani/
                                                  • ewa9717 Re: Gdziekolwiek człowiek patrzy... 12.01.20, 21:32
                                                    Widać nasz rocznik tak ma Myqu! wink Ja w ogóle kochliwa byłam, żałuję, że teraz jakoś obiektów coraz mniej... A siostrzyczkę, hehehe, pociumkam, jak nie zapomnę wink


                                                    --
                                                    www.nienawisc.pl/witajcie-w-latach-20-czyli-wojna-i-sulejmani/
                                                  • m.y.q.2 Re: Gdziekolwiek człowiek patrzy... 12.01.20, 21:42
                                                    No i tego Ci zazdroszczę, bo ja siostrzyczki do pociumkania nie mam, braciszka również. Bycie jedynaczką jest do pupy. sad


                                                    --
                                                    „Granice? Nigdy ich nie widziałem,
                                                    ale słyszę, że istnieją w umysłach większości ludzi.”
                                                    -Thor Heyerdahl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka