Dodaj do ulubionych

Książki, nie tylko na Mikołaja i Gwiazdkę

04.12.19, 13:00
lubimyczytac.pl/ksiazka/57789/opowiedzcie-jak-tam-zyjecie
Opowiedzcie, jak tam żyjecie / Agatha Christie
Wykopaliska archeologiczne w latach 30-tych - od podszewki. Damskiej

lubimyczytac.pl/ksiazka/297755/wiekszy-kawalek-nieba
Większy kawałek nieba / Krystyna Mirek
Cykl: Iga i Wiktor (tom 1)

Tyle, że w Krakowie się dzieje.

--
Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
"Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
Obserwuj wątek
    • balamuk Re: Książki, nie tylko na Mikołaja i Gwiazdkę 04.12.19, 18:21
      Gorąco nie polecam "Otchłani zła" Maxime Chattam, to właśnie stamtąd cytaty, które ostatnio wrzuciłam na Z/ZL.
      Dalej odczuwam potrzebę dzieu klasycznych, zatem przeczytałam sobie "Morderstwo w świecie mody" Patricii Moyes.
      A w środkach komunikacji, gdzie mam święty spokój i mogę się wyłączyć, czytam teraz "Zulejka otwiera oczy" Guzel Jachiny. Po miejscowemu czytam, ale na polski też jest przetłumaczona i naprawdę warto.
      • m.y.q.2 Re: Książki, nie tylko na Mikołaja i Gwiazdkę 04.12.19, 20:31
        Znalazłam i proszę:
        Debut mladé tatarské spisovatelky je napsán ve stylu klasických ruských románů, ve kterých se podrobně zkoumá úděl člověka na pozadí velkých dějinných...
        I co ja mam z tym zrobić? wink

        --
        do niedokończonych lektur
        do niedokończonych pytań
        wracać zawsze jest warto
        i czytać.
        • balamuk Re: Książki, nie tylko na Mikołaja i Gwiazdkę 04.12.19, 23:47
          m.y.q.2 napisała:

          > Znalazłam i proszę:
          > Debut mladé tatarské spisovatelky je napsán ve stylu klasických ruských románů,
          > ve kterých se podrobně zkoumá úděl člověka na pozadí velkých dějinných...
          > I co ja mam z tym zrobić? wink
          >
          No masz ci babo kaftan... big_grin
          Debiut młodej tatarskiej pisarki napisany jest w stylu klasycznych powieści rosyjskich (tu się zgadzam wink), w których coś tam los człowieka na tle? wielkiej historii.
          Ok, poszukam linku.
          www.rp.pl/Literatura/308289916-Zulejka-otwiera-oczy-stalinizm-oczami-kobiety.html
          Przejrzałam parę recenzji i ta wydaje mi się najbardzej wyważona. smile
                • m.y.q.2 Re: Książki, nie tylko na Mikołaja i Gwiazdkę 16.12.19, 00:20
                  Jakąś Bondę kiedyś otworzyłam na pierwszej stronie i poza nią nie wyszłam. Zmroziło mnie jedno z pierwszych zdań do tego stopnia, że poczułam absmak do dzieua i do autorki. Leży ta książka gdzieś, minęło parę lat a ja nawet nie pamiętam jej tytułu.
                  Czytam Wyprawę Kon - Tiki, na przemian z oglądaniem filmu Kon - Tiki. W tak zwanym międzyczasie podczytuję Księgi Jakubowe. Niezły konglomerat! wink

                  --
                  Ślepej wierze źle z oczu patrzy.
                  St. Jerzy Lec
                  • ewa9717 Re: Książki, nie tylko na Mikołaja i Gwiazdkę 16.12.19, 14:05
                    Bonda kiepska jest. Jędrzeja chętnie.
                    Zmordowałam jakoś trzytomowe dzieuo Piotra Borlika z komisarką Agatą Stec i jej wynaturzonym bracie psychoterapeucie. Nie polecam.
                    Czytam różne bardzo współczesne pierdoły i ze zdumieniem odkrywam, że wszyscy mamy salony. Niech mnie ktoś oświeci, jak może wyglądać salon w dwupokojowym mieszkaniu blokowym o metrażu nieprzekraczającym 40 m2?

                    --
                    www.youtube.com/watch?feature=share&v=wCSB2dr2MyI&fbclid=IwAR2a3AAgT-6lsgr9O02SxYKCnYjWuWS4YuWbtyk7ew9jlU1o0Dqu7HL7srY&app=desktop
                    Olga Tokarczuk - nasz głos w świecie.
                      • balamuk Re: Książki, nie tylko na Mikołaja i Gwiazdkę 16.12.19, 17:15
                        Hi, hi. Dawny duży pokój się zdewu... zdawe... no, już nie istnieje w języku? wink
                        W języku miejscowym apartament to po prostu mieszkanie i podczas pierwszego dłuższego pobytu
                        miałam z tym problem - wszyscy równo w apartamentach mieszkali, nawet jak to były kawalerki.
                        Jędrzeja chętnie też. smile
                        • m.y.q.2 Re: Książki, nie tylko na Mikołaja i Gwiazdkę 16.12.19, 18:23
                          Apartament to mieszkanie, alimentare - sklep spożywczy. Kiedy przez RO przejeżdżaliśmy w 1982, trwał kryzys, do sklepów były spore kolejki, a myśmy się śmiali, że faceci się sami pchają do płacenia alimentów. wink

                          --
                          do niedokończonych lektur
                          do niedokończonych pytań
                          wracać zawsze jest warto
                          i czytać.
                                  • m.y.q.2 Re: Książki, nie tylko na Mikołaja i Gwiazdkę 16.12.19, 19:43
                                    Zanim pojechaliśmy na Węgry, zapisaliśmy się na lektorat jęz. węgierskiego, więc coś tam w głowach zostało. Zaraz po przyjeździe poszliśmy coś zjeść do dworcowej knajpy, przyszedł kelner, podał menu i klapa, nic nie rozumieliśmy. Tknęłam palcem w pierwszy lepszy napis i przynieśli nam bardzo smaczne kluseczki z pieczarkami. Gomba galuszkaval, tak się to nazywało.

                                    --
                                    — Wiem tylko, że musi być jakiś policjant dla każdego, nawet dla królów.
                                    TerryPratchett
                                        • jottka Re: Książki, nie tylko na Mikołaja i Gwiazdkę 20.12.19, 00:17
                                          chciałam donieść, że jak ktoś lubi czytać na telefonie albo na kompie, to na Woblinku w tegomiesięcznej akcji "Czytaj.pl" są dobre nowości - biografia Marii Jaremianki czy "Patyki badyle" Urszuli Zajączkowskiej, a nawet kryminał wspominanego pana Pasierskiego ("Dom bez klamek"); trzeba się zarejestrować na portalu, zainstalować sobie apkę Woblinka i można czytać za darmo proponowane przez nich książki przez miesiąc (10 książek, można czytać jedną naraz, tj, chcąc przeczytać wszystkie, trzeba pobrać, przeczytać, usunąć, pobrać następnąsmile
                                              • czekolada72 Re: Książki, nie tylko na Mikołaja i Gwiazdkę 20.12.19, 11:14
                                                lubimyczytac.pl/ksiazka/3969591/krakow-pod-ciemna-gwiazda

                                                Nabylam mamusi na Gwiazdkę, zapowiada się nieźle.


                                                Ja wychowana na małych i dużych pokojach, raz o mało dosłownie nie usiadłam obok krzesła, gdy Bratanek, podstawowki wy, bo to parę lat temu było, wytresowsny przez Mamusie, zaczął opowiadać o czymś tam nowym w salonie. Wiem wredna byłam, ale zaczęłam dopytywac co mają nowego w jadalni, bawialni, sypialni, buduarze, bibliotece i dziecinnym. Mają dwa, owszem spore, ale jest takie piwiedxonko o krowie co nie widziała uncertain
                                                B się zdziwił o co pytam, więc zrobiłam krótki wykładzie, by się nie osmieszal. No chociaż z drugiej strony salony są nawet w gsrdonierach 30m......

                                                --
                                                Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                                                Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                                                "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                                                Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
                                                • czekolada72 Re: Książki, nie tylko na Mikołaja i Gwiazdkę 29.12.19, 18:59
                                                  lubimyczytac.pl/ksiazka/230802/dolina-mgiel-i-roz
                                                  Dolina mgieł i róż /
                                                  Agnieszka Krawczyk
                                                  Cykl: Magiczne miejsce (tom 2)
                                                  Coz, nieco rozczarowywujace, bo potencjal byl!


                                                  --
                                                  Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                                                  Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                                                  "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                                                  Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
                                                  • czekolada72 Re: Książki, nie tylko na Mikołaja i Gwiazdkę 29.12.19, 19:04
                                                    lubimyczytac.pl/ksiazka/144421/pszczoly-w-zimie
                                                    Pszczoły w zimie /Joanna Waliszewska

                                                    Tak naprawd gdyby nie Solidarnsc w tle, to historia moglaby sie dziac dzis
                                                    Ale, tez rozczarowywujace sad

                                                    --
                                                    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                                                    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                                                    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                                                    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
                                                  • m.y.q.2 Re: Książki, nie tylko na Mikołaja i Gwiazdkę 29.12.19, 19:32
                                                    Czytam Słoneczniki, Aku - Aku (Ewa mi smaku narobiła) i Księgi Jakubowe, które straszliwie mnie nudzą, bo kompletnie nic o Żydach, ich kulturze i obyczajach nie wiem, bo niby skąd? Jednak Singera czytało się łatwiej, akcja nie wlokła się tak okropnie.

                                                    --
                                                    „Granice? Nigdy ich nie widziałem,
                                                    ale słyszę, że istnieją w umysłach większości ludzi.”
                                                    -Thor Heyerdahl
                                                  • ewa9717 Re: Książki, nie tylko na Mikołaja i Gwiazdkę 29.12.19, 20:29
                                                    A ja o żydach/Żydach bardzo lubię. Księgi odpuściłam na razie, bo najlepiej mi się czyta na leżąco, a przy tym ciężarze i centymetrach w kłębie ręka wysiada. Kupię sobie swoje, to je rozczłonkuję wink

                                                    --
                                                    forum.gazeta.pl/forum/0,76864,3751943.html?back=/forum/0,76864,3751943.html
                                                  • m.y.q.2 Re: Książki, nie tylko na Mikołaja i Gwiazdkę 29.12.19, 21:15
                                                    Moje Księgi w wersji elektronicznej, ale widziałam w bibliotece, to rzeczywiście księga, nie książka. Jak encyklopedia!
                                                    I żeby to jakaś akcja była, ale nie, snuje się jakaś dziwna opowieść o dziwnych ludziach, mesjaszach, rabinach, amuletach, duchach i modłach. Na razie 150 stron przeczytałam, może dalej będzie lepiej.

                                                    --
                                                    „Granice? Nigdy ich nie widziałem,
                                                    ale słyszę, że istnieją w umysłach większości ludzi.”
                                                    -Thor Heyerdahl
                                                  • m.y.q.2 Re: Książki, nie tylko na Mikołaja i Gwiazdkę 29.12.19, 21:48
                                                    Mały fragment K. J.
                                                    Baruchja urodził się dokładnie dziewięć miesięcy po śmierci Szabtaja Cwi, i to dziewiątegodnia miesiąca aw, tak jak przepowiadano! I to w dniu żałoby, w dniu zburzenia świątyni.
                                                    AMIRAH, jak zapisywano imię Szabtaja, czyli Adoneiu Malkeinu Yarum Hodo – Nasz Pan i Król,Jego Majestat będzie wywyższony, wrócił i przez te lata żył jako Baruchja w Salonikach.W roku5476, czyli chrześcijańskim 1726, uznano go za wcielonego Boga, zstąpiła weń Szechina, któraprzedtem weszła w Szabtaja.Dlatego wszyscy, którzy uwierzyli w posłannictwo Baruchji, dzień żałoby zamieniają na dzień radości, ku przerażeniu innych Żydów.

                                                    I tak mniej więcej to wygląda.
                                                    Dla urozmaicenia mamy listy księdza Benedykta Chmielowskiego, autora Nowych Aten, do poetki Elżbiety Drużbackiej, a prócz tego historię biskupa, co zastawiwszy (na siłę) insygnia biskupie u Żydów i nie mając za co ich wykupić - bo wszystko przegrał w karty - sfingował morderstwo dziecka chrześcijańskiego przez owych Żydów i doprowadził do tortur i śmierci tychże.

                                                    --
                                                    Lawina bieg od tego zmienia,
                                                    Po jakich toczy się kamieniach.
                                                    Cz. Miłosz
                                              • m.y.q.2 Re: Książki, nie tylko na Mikołaja i Gwiazdkę 20.12.19, 11:18
                                                Czytam na tablecie, oczywiście to, co za darmo złapię, bo nie mam konta, aby płacić. Na chomiku da się sms - em, gdzie indziej nie wiem jak. Znalazłam to.
                                                www.you-books.com/author/Caldwell
                                                można pobrać, można czytać bez pobierania.

                                                --
                                                Wierzę tylko w zdementowane wiadomości. Winston Churchill
                                                • jottka Re: Książki, nie tylko na Mikołaja i Gwiazdkę 20.12.19, 15:41
                                                  chomik to łamanie praw autorskichsad e-booki z Woblinka czytam na telefonie, bo się przyzwyczaiłam, ale trzeba by sprawdzić w regulaminie akcji "czytaj.pl", na jakich nośnikach pozwalają czytać, tablet pewnie się łapie (zwykle są problemy z typami czytników, bo np. Legimi traktuje Kindla jako konkurencję i tępi, bywa różnie.

                                                  a sprawdzałyście, czy w waszych bibliotekach nie ma dostępu do Legimi? to są mocno limitowane kody (u nas np. kilka na miesiąc na jedną bibliotekę osiedlową) i trzeba polować albo biblioteki wprowadzają różne zasady korzystania (typu możesz wziąć kod raz na kilka miesięcy), ale można, sama tak korzystam.
                                                  • czekolada72 Re: Książki, nie tylko na Mikołaja i Gwiazdkę 20.12.19, 18:34
                                                    Raz udało się, bo moja Mamusia w ramach swoistej rozrywki, ustawiła się godzinę przed otwarciem filii. Na całą filię - 3,sloenie TRZY, kody... Paranoja

                                                    --
                                                    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                                                    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                                                    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                                                    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
                    • asia.sthm Re: Książki, nie tylko na Mikołaja i Gwiazdkę 20.12.19, 19:24
                      > jak może wyglądać salon w dwupokojowym mieszkaniu blokowym o metrażu nieprzekraczającym 40 m2?

                      salon to taki pokoj bez lozka - nikt tam nie spi w nocy. Salon ma miec kanape i portret przodka...tak jak u Karwowskich. A jesli łuk jest zamiast drzwi to juz salon murowany big_grin
                      W jezyku polskim brakuje dobrego slowa na pokoj dzienny, wiec salon musi wszystkich zadowolic.
                      Mnie sie podoba ze salon pod strzeche trafil i do M3. Prosze na salony - to brzmi dumnie.

                      A przy okazji polecam ostatnia ksiazke Backmana - o wzieciu zakladnikow podczas pokazu apartamentu do sprzedania, akcja w salonie big_grin

                      --
                      "Wężykiem, wężykiem"
                        • m.y.q.2 Re: Książki, nie tylko na Mikołaja i Gwiazdkę 20.12.19, 20:01
                          Asiu, nie denerwuj Ty mnie, koleżanko. Apetytu mi nie rób na Fredrika.
                          Do tej pory tylko trzy książki na polski przetłumaczono. Ovego, Pozdrawiam i przepraszam i Britt - Marie tu była. Wszystkie dobre, ale tylko 3, czekam na więcej!

                          --
                          Wierzę tylko w zdementowane wiadomości. Winston Churchill
                              • asia.sthm Re: Książki, nie tylko na Mikołaja i Gwiazdkę 20.12.19, 21:35
                                Ty kusicielko jedna, ty big_grin

                                Ja tytulu nie umiem przetlumaczyc tak zeby mial rece i nogi, a ty mi cala ksiazke i do tego Backmana. Bardzo chcialabym ujrzec jego tlumacza czy tlumaczke czy tak jak Olga ma ich 8 sztuk. Tlumaczenie literatury pieknej to musi byc taki sam talent jak pisanie ksiazek.
                                Znalam jednego genialnego tlumacza (juz nie zyje) i to byl wszechstronnie utalentowany pisarz juz sam w sobie z piekielnym wyczuciem jezykowym w kazdym z kilku jezykow. Niesamowite zjawisko.



                                --
                                Z pana Otello jak z gazety firanki!.. Można, ale biedą jedzie!
                                • m.y.q.2 Re: Książki, nie tylko na Mikołaja i Gwiazdkę 20.12.19, 22:16
                                  To prawda z tą pracą tłumacza. Musi być dobrym literatem. Tłumaczenie to jakby suknia w innym języku, założona na oryginał. Ta suknia winna zachować treść i sedno oryginału, jednocześnie będąc odrębną jednostką literacką, że tak się nieporadnie wyrażę.

                                  --
                                  Wierzę tylko w zdementowane wiadomości. Winston Churchill
                                    • asia.sthm Re: Książki, nie tylko na Mikołaja i Gwiazdkę 21.12.19, 13:30
                                      > tłumacz przede wszystkim musi zrobić tekst do dedlajnu, bo z głodu umrze,

                                      ci nie zapracuja na nobla dla autora.
                                      Zarowno Wislawa Szymborska jak i Olga Tokarczuk wysciskaly od serca swoich tlumaczy. Bez nich zostalyby znane i uznane zaledwie w niewielkim gronie czytelnikow polskojezycznych.

                                      Dawno temu za posrednictwem p. Tadeusza bralam udzial w ocenie dwoch tlumaczen ksiazek Guruy po wystawieniu ich do czytania w gronie kilku roznych czytelnikow szwedzko jezycznych...i nic z tego nie wyszlo, prozny trud wszelkich staran - oprocz Pafnucego nic tu nie ma. Dowiedzialam sie wtedy, ze prob wersji roznych tlumaczy bylo wiele.

                                      --
                                      po prostu, prosto z mostu...
                                      • m.y.q.2 Re: Książki, nie tylko na Mikołaja i Gwiazdkę 21.12.19, 14:01
                                        Moja młoda znajoma, z którą czytywałyśmy w jej wieku dziecięcym Harrego Pottera, ostatni tom cyklu przeczytała po angielsku. Stwierdziła, że oryginałowi brakuje "tego czegoś", jak to określiła. Wytłumaczyłam jej, że "to coś", ten szczególny klimat i język powieści o uczniach i nauczycielach Hogwartu, ich przygodach i walce ze złem, to właśnie wkład tłumacza, Andrzeja Polkowskiego, który dla polskiego czytelnika wyczarował z prawdziwą maestrią tę pasjonującą książkę!

                                        --
                                        Wierzę tylko w zdementowane wiadomości. Winston Churchill
                                          • asia.sthm Re: Książki, nie tylko na Mikołaja i Gwiazdkę 21.12.19, 14:36
                                            Chyba tylko Astrid Lindgren daje sie z luboscia czytac w kazdym jezyku i zaden tlumacz chyba nigdy nic nie popsul. W noblu to za grosz nie pomoglo, niestety. Jej nie zalezalo, ale ja Akademii tego nie umiem wybaczyc. Sam Alfred Nobel pewnie sie za to zlosci big_grin


                                            --
                                            - Halo, pralnia?
                                            - Sralnia, k... Ministerstwo Kultury, słucham.(podobno autentyczne)
                                          • m.y.q.2 Re: Książki, nie tylko na Mikołaja i Gwiazdkę 21.12.19, 14:37
                                            Takie tłumaczenie "od czapy" ostatnio widziałam na stronie króla Szwecji, przesłane przez Ciebie, Asiu. To dzieło googlowego translatora, generowało wybuchy śmiechu przy lekturze, z której dowiedzieliśmy się, kto kogo zanosił do stołu przed bankietem noblowskim. big_grin

                                            --
                                            W krąg panoszą się bezkarnie,
                                            odkreślone grubą krechą
                                            śmieci posttotalitarne
                                            i zanoszą się od śmiechu! Młynarski
                                            • m.y.q.2 Re: Książki, nie tylko na Mikołaja i Gwiazdkę 21.12.19, 14:55
                                              Dla przykładu i poprawy humoru wklejam tłumaczenie ze strony królewskiej:
                                              W środę 11 grudnia księżniczka Sofia wzięła udział w spotkaniu zarządu w domu Sophii. Księżniczka jest honorowym krzesłem Sophii Home.

                                              Dom Sophia został otwarty w 1889 roku i jest jednym z najstarszych prywatnych szpitali w Szwecji. Szpital został nazwany na cześć królowej Sofii, która wraz ze swoją babcią królem Oskarem II zbudowała szpital w Valhallavägen w Sztokholmie.

                                              Uniwersytet Sophiahemmetlink do innej strony ma swoje początki w szkole pielęgniarskiej, którą królowa Sofia rozpoczęła w 1883 roku.

                                              Księżniczka Sofia jest od 1 stycznia 2016 r. Honorowym przewodniczącym stowarzyszenia non-profit Sophiahemmet.

                                              Szanuję ogromnie królewską rodzinę Szwecji, ale przekład mnie powalił!
                                              Wybacz, Asiu, jeśli uraziłam Twe uczucia, chichoczę jak opętana! kiss




                                              --
                                              Prawo niby jest, ale chwiejne, mętne, jak brudna woda.
                                              Księgi Jakubowe
                                                  • jottka Re: Książki, nie tylko na Mikołaja i Gwiazdkę 21.12.19, 18:19
                                                    um. ja chyba zanadto myśl swoją skróciłam. w warunkach polskich tłumacz literacki to prekariat - bardzo niskie stawki (co najmniej o połowę, a zwykle więcej niższe od tzw. "zwykłych" tłumaczeń użytkowych) za często bardzo skomplikowane książki, które trzeba zrobić w krótkim czasie, żeby utrzymać się na rynku. nie jest to bynajmniej kwestia "formatu", znam znakomitych tłumaczy i tłumaczki, którzy pracują nad kilkoma tekstami naraz, bo inaczej nie wyżyją, to akurat nie ma przesadnego wpływu na ogólną jakość dzieła, bo dobry tłumacz warsztat jednak posiada, tyle że pracuje dzień i noc, kosztem aspektów nieistotnych typu rodzina, zdrowie i inne banały.

                                                    ok, to jest szlachetna pasja, jednakowoż - jak i wiele innych rzeczy w pięknym kraju naszym - bezczelnie deprecjonowana finansowo, dopiero od kilku lat pączkujące stowarzyszenia branżowe próbują walczyć o podstawowe podstawy (typu umowa modelowa, żeby np. początkujący tłumacze nie byli parszywie oszukiwani na dzień dobry - mniej początkujący zresztą też). w cywilizowanych krajach tłumacz ma np. z definicji udział w tantiemach od sprzedaży po przekroczeniu określonego nakładu (czyt. ma udział w zyskach z bestselleru, co wydawałoby się logiczne) - u nas w życiu! pojedynczy ludzie wywalczyli sobie takie udziały w bataliach sądowych.

                                                    z drugiej strony - właśnie dlatego, że zdaniem wielu wydawców tłumaczyć każdy może, widzimy przeróżne gnioty odlegle podobne do polszczyzny. za, powiedzmy, 10-15zł strona minus podatek nie każdy ma ochotę pracować. i tak dalej.
                                                  • m.y.q.2 Re: Książki, nie tylko na Mikołaja i Gwiazdkę 21.12.19, 20:38
                                                    Nie wyobrażam sobie tłumaczenia i prozy i poezji. List tak, ale utwór literacki? Naprawdę cenię i szanuję tłumaczy, to dzięki nim możemy poznawać to, co bez ich pracy pozostałoby na zawsze niepoznane.

                                                    --
                                                    Ci, co mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie,
                                                    St. Jerzy Lec

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka