Dodaj do ulubionych

mnie zabić

28.01.05, 13:29
Przeczytał już ktoś?
Edytor zaawansowany
  • stara.gropa 28.01.05, 13:32
    Dopiero połowę.
  • g0p0s 28.01.05, 13:39
    Ja też. Ty też pierwszą połowę?
  • stara.gropa 28.01.05, 13:41
    Ja, wiekszą połowęsmile
  • iskierka3 28.01.05, 15:10
    Witam Was serdecznie! Jestem kolejna osoba, która tylko podczytywała sobie Was
    po cichutkuwink ale teraz już nie wytrzymałam - PRZECZTAŁAM NOWĄ KSIĄŻKE!!!
    Własnie przed chwilą skończyłam! Jest świetna, całkiem jak dawna Chmielewska,
    którą lubię najbardziej!
    Miłego czytania, pozdrówkasmile
  • edyta95 28.01.05, 15:24
    o dzięki, tego mi trzeba było.
    i witam, witam bardzo smile))
  • izabella1991 28.01.05, 20:21
    Ja jeszcze jej nie mam,zażyczyłam jej sobie na imieniny Agaty!to już 5-go II!
    Ale się cieszę.Pozdrawiam cieplutko!Agata
  • hadrjana 28.01.05, 22:12
    ja tak momentami sie ujawniam niesmiało... zaczęłam czytać, nie wiem, czy
    kończyć od razu, czy sobie dawkowac przyjemność... bo kiedy wyjdzie nastepna,
    skoro ta dopieo co????...
  • edeka5 28.01.05, 23:17
    Na ten rok zapowiedziane są 3 książki JCh. Tak, że powinny być jeszcze dwie.
  • g0p0s 29.01.05, 12:33
    Coś mi nie pasuje najdłuższy most Europy - jest chyba między Danią a Szwecją a
    nie między Niemcami a Danią?
  • g0p0s 01.02.05, 10:03
    Mylliłem się. Z mostem wszystko OK. Jeżeli potrzeba, to proszę oto dowód:
    www.spangshus.dk/turysta/mosty.htm
    Uległem wpływom marketingu mostu do Szwecji...
    Chau! Chau! na wszelki wypadek.
    A swoją drogą to ciekawych mostów w Danii jest dużo. Szczegóły na podanej
    stronie.
  • kkeicam 01.02.05, 11:28
    Jako żem w Danii na stażu chwilkę spędził uprzejmie donoszę, że mostów to oni
    mają od (...) i jeszcze ciut. Najgorzej jest w mniejszych miastach, bo tam
    chyba za punkt honoru sobie stawiają, żeby liczba mostów na jednego mieszkańca
    była większa niż 1 wink
    W Aalborg to np. mam taką fotkę, że stoję na jednym moście, a kilka innych w
    tle widać. A kanał jest taki, że z rozbiegu go można przeskoczyć wink
    A najfjaniejszy jest taki most zwodzony
    na drodze z Aalborga do (nie pamietam gdzie). Stary bardzo i długi chyba z 800
    metrów wink

    kk
    --
    Kabaret Potem
  • kmsanczia 19.03.05, 00:24
    Kkeicam, jak będziesz tam jeszcze to przetransportuj do nas kilku Duńczyków,
    niech nam umostowią nasz cudny kraj od stolicy zaczynając. Duńczycy będa mieli
    radochę, a nam się będzie łątwiej przebić na drugą stronę rzeki. smile

    --
    Wirtualna Galeria Łomianek
    To, czego szukasz znajdziesz w ostatnim spośród możliwych miejsc.
  • g0p0s 29.01.05, 15:03
    Może się narażę, ale „Mnie zabić” nie za bardzo przypadło mi do gustu. Jestem
    może rozwydrzony poprzednimi kapitalnymi książkami. W tej brakuje mi humoru
    sytuacyjnego i sławnego, jeden Ryjek-wagon wiosny nie czyni. Jakoś przy żadnej
    scenie się nie uśmiałem. Za dużo jest opowiadania sobie (głównie przez telefon)
    co ktoś trzeci zrobił lub powiedział. Jest wymienionych wiele postaci, których
    nie poznajemy przez akcję, tylko przez opowiadanie o nich. Jakoś to wszystko
    mnie rozczarowało. Jest lepsza od „Trudnego trupa” i „Bułgarskiego bloczku” –
    te mnie zdenerwowały, ale nie za wiele. Jeżeli w tym roku mają się ukazać
    jeszcze dwie, to może „Mnie zabić” nie okaże się taka zła (puk, puk –
    odpukuję). Wszystko przez wysoką średnią. Czekam na coś powyżej...
  • siwapp 30.01.05, 09:37
    Ja tez mam mieszane uczucia. Pierwsza część książki była super, w drugiej się
    pogubiłam, kto jest kto.
  • kmsanczia 19.03.05, 00:26
    Nie mówcie Gurui, ale mam wrażenie, że ta Martusia dziennikarka działa na nią z
    lekka ogłupiająco - każda książka, w której ona występuje jest duuużo gorsza od
    reszty.

    --
    Wirtualna Galeria Łomianek
    To, czego szukasz znajdziesz w ostatnim spośród możliwych miejsc.
  • eulalija 30.01.05, 10:57
    Właśnie skończyłam. Na kolana mnie nie rzuciła ale przeczytać się daje.
  • domcia81 30.01.05, 11:39
    jako kryminal niezly....

    jako ksiazka j.ch. brakowalo mi humoru...

    raz sie usmiechnelam...
    ale to o wiele za malo i w za malym natezeniu sad.

    zobaczymy co nas jeszcze czeka w tym roku smile

    pozdrawiam - domcia
  • iskierka3 30.01.05, 17:08
    A mi się bardzo podobała własnie dlatego, że trzymała w napięciu i w niej jakoś
    się nie gubiłam kto jest kto, jak w kilku poprzednich. Ale moze te poprzednie
    czytałam w jakims dole intelektualnym będąc...winkJakoś straszliwie się nie
    uśmiałam ale na pewno więcej niż razsmile
  • edyta95 31.01.05, 08:29
    a mnie się podobała, oczekiwałam takiej sobie, więc się przyjemnie
    rozczarowałam (jak bym oczekiwała ekstra książki to miałabym inne zdanie).
    Dobrze się czyta, wciąga i nie ma dłużyzn. Brakuje tylko aktywnego udziału
    Joanny Chmielewskiej. Ja bym chciała żeby nie pisała o sobie stara baba, tylko
    dojrzała kobieta i niech jeszcze ma jakiś malutki romansik, strasznie mi tego
    brakuje (romans Jadzi z policjantem to jednak nie to).
    pozdrowionka dla wszystkich którzy ośmielili się w końcu pisać na tym forum smile)
    Edyta
  • kkeicam 31.01.05, 08:46
    no to i ja przeczytałem, między lataniem Adama. Głupio mi oceniać (sam lepiej
    napisz coś baranie wink ale myślę, że nie będzie to pozycja z pierwszej
    dziesiątki JCh-Topu Wszech Czasów. Ale też znam gorsze i cieszę się, że gorszy
    czas (mam nadzieję bezpowrotnie) minął.
    Na forum witam świeżą krew, ale i dojrzałe członkinie takoż pozdrawiam machając
    obiema łapkami (z tym, że jak wiadomo, prawą pomalutku i nie za wysoko wink
    kk
    --
    Kabaret Potem
  • jotka13 31.01.05, 09:23
    Też wczoraj przeczytałam. Mniej więcej do 100 strony wciągająca bardzo, później
    musiałam wracać żeby przypominać sobie postaci (zwłaszcza przy tych
    podwójnych). Przy wielu tożsamościach, zmianach nazwisk, twarzy, masek
    skojarzył mi się Fantomas (zwłaszcza silne powiązanie z Francją i postać
    Marcela). Ogólnie oceniając to jest to kryminał, brakuje humoru, natomiast
    podoba mi się nawiązanie do wcześniejszych książek - scena w Piaskach -
    Terliczak.
  • dc22 31.01.05, 10:51
    Nabyla, przczytalam, nie jednym ciegiem co prawda i to chyba troche blad.
    Podobala mi sie. Nie tak zeby od razu padac z wrazenia ale podobala - choc jak
    dla mnie - za malo humoru Chmielewskiej.. Akcja ciekawa ale oprocz krowy na
    lace, ryjka-wagona i kilku innych "chmielewszczyznow" - czegos mi brakowalo..

    Za to wzruszyl mnie powrot do Piaskow - jak ja uwielbiam to miejsce... wcale
    nie dziwie sie JCH ze jak mial zginac z reki podwojnego to wlasnie tam smile) bo
    to prawie jak "zobaczyc Neapol i umrzec " smile

    W kazdym razie bede do "mnie zabic" wracala. Moze rzedziej niz do WCZ, lub CZN
    (znow jestem na etapie "powrotu" ) smile ale bede

    Pozdrawiam serdeznie jawnych, niejawnych o dopiero co ujawnionych smile)


    --
    "Zakochały się w sobie nawet szafirowe cienie nasze..."
  • kmsanczia 19.03.05, 00:32
    Ja też uwielbiam, nawet w zeszłym roku byłam na wczasach w Krynicy Morskiej.
    Odświeżyłam sobie przed wyjazdem "Dużą Polkę", ale za nic nie mogłąm się
    zorientować jakie miejsca Gurua opisała. Chyba trochę się tam zmieniło.

    Ale za to na stoisku księgarskim podpowiedziałam, w których książkach występuje
    Krynica Morska i od razu wywiesili wielki plakat z ta informacją! smile

    ---
    To, czego szukasz znajdziesz w ostatnim spośród możliwych miejsc.
  • asia.sthm 31.01.05, 12:29
    Wlasnie przyszla poczta.
    DOSTALAM!!!
    Mam ja nareszcie !
    No to pa!
    --
    po prostu, prosto z mostu....
  • ida14 02.02.05, 09:46
    przeczytalam w poniedzialek jednym tchem, ale na pólce nie postawie obok WCZ
    jeszcze dostalaby rumieńcówsmile Ryjek-Wagon mnie powalil( cala rodzina musiala
    wysluchać fragmentu)
    serdeczne pozdrowienia!!!
  • kasiula.g 02.02.05, 20:36
    Ja też już skończyąłm przeczytałam i początek dobry nawet się pośmiałam potem
    owszem ciekawa akcja i na koniec rozczarowanie?! (DEŻAWU??? jak to się
    pisze???) scena wspomnień z Piasków... czy powtórka? ogólnie ok ale bywało super
    --
    Wolność powinna mieć s w o j e granice (Lec)
  • bumbecki 03.02.05, 08:53
    kasiula.g napisała:

    > (DEŻAWU??? jak to się pisze???)

    deja vu (fr. już widziane)

    pzdr.
    ABumbecki co jeszcze co nieco z francuskiego pamięta smile))


    --
    p.s. może ktoś chce gołębia ? albo drugiego gołębia ?? a może ... wink)
  • april02 02.02.05, 21:25
    A mnie się podobało smile Właśnie jako kryminał. Nie mogłam się oderwać i ostatnie
    strony czytałam już prawie w trakcie imprezy z okazji 18-tki mojej siostry smile)
    Pozdrowienia dla wszystkich zwłaszcza dla "nowych". Może jest wreszcie ktoś z
    Poznania lub okolic?
  • groha 03.02.05, 00:06
    Zupełnie nie wiem, jak to się stało, że mając za sobą (a właściwie - w sobie,
    bo niektóre czytane wielokrotnie) 50 książek naszej Wspaniałej Autorki,
    zdecydowałam się tu zapukać dopiero dzisiaj? Pewnie z wrodzonej głupoty, nie
    inaczejsmile
    "Mnie zabić" mam jeszcze przed sobą, co napawa mnie przyjemnym podnieceniem.
    Pozwolicie jednak, że zanim oddam się ulubionemu zajęciu, pozdrowię wszystkich
    czerwonych... tego, chciałam powiedzieć: wszystkich szanownych!
  • bumbecki 03.02.05, 08:44
    groha napisała:

    > Pozwolicie jednak, że zanim oddam się ulubionemu zajęciu, pozdrowię
    wszystkich
    > czerwonych... tego, chciałam powiedzieć: wszystkich szanownych!


    smile) w tym znaczeniu mogę być "czerwona" smile))
    pozdrawiam i zapraszam do częstego pisania, a może nawet do zobaczenia
    (następne spotkanie już w przyszłym tygodniu 11/02)

    pzdr.
    ABumbecki
    --
    p.s. może ktoś chce gołębia ? albo drugiego gołębia ?? a może ... wink)
  • chiara76 03.02.05, 10:28
    no cóż, powalić mnie specjalnie nie powaliło, ale skończyłam, czego nie mogę
    powiedzieć o "Bułgarskim Bloczku". Ale na topie nie będzie u mnie ta książkasad
    --
    Kabaty-Moczydlo
    Portugalia i portugalski
    Japonia
  • edyta95 03.02.05, 10:34
    ziemia się nie zatrzęsła, niebo się nie otworzyło, trąb nie słyszałam, ale dość
    przyjemnie było
    tak bym podsumowała
  • bumbecki 03.02.05, 12:04
    Edyta,
    ty świntuszku ! smile)
    ja rozumiem, że i twoje i moje wykształcenie może świadczyć o miłości do
    książek, ale żeby aż tak ??
    może to da się leczyć ???
    smile))))))

    --
    p.s. może ktoś chce gołębia ? albo drugiego gołębia ?? a może ... wink)
  • edyta95 03.02.05, 12:07
    ja o książce, o wrażeniach po lekturze a Tobie tylko jedno w głowie
  • anmanika 03.02.05, 12:33
    Bylo wiecej kryminalu a mniej humoru. I takie przyjemne uczucie, ze sie z
    glowna bohaterka i p. Tadziem rozmawialo osobisciesmile))
    Generalnie sie podobalo. 4+.
  • bumbecki 03.02.05, 14:16
    ja wiem, że to wrażenia po lekturze, ale dziwnymi słowy wyrażone

    smile
    --
    p.s. może ktoś chce gołębia ? albo drugiego gołębia ?? a może ... wink)
  • edyta95 03.02.05, 14:56
    jakie dziwne słowa, no jeden przykład proszę, wszystko takie cenzuralne że
    strach smile)
  • agao1984 07.02.05, 13:33
    Już przeczytałam smile
    Nie jestem pod wrażeniem tej książki, ale ogólne wrażenie przyjemne. Kocham
    kryminały, a "Mnie zabić" jest bardziej kryminałem niż typową powieścią
    Chmielewskiej. Po raz pierwszy w przypadku Jej książki byłam ciekawa kto
    zabił wink Lekka i sympatyczna lektura, ale nie tego się spodziewałam po tej
    autorce. Lepsze od "Bułgarskiego bloczku", ale od "Kocich worków" i 'Babskiego
    motywu" już chyba nie.
    --
    Rendez-vous ze śmiercią
  • edipolo 07.02.05, 21:56
    Cóż może się czepiam, ale mi trochę przeszkadza, jakby to nazwać, może brak
    konsekwencji.
    Służę przykładem:
    - o rozdwojeniu pana mecenasa van Veen Joanna dowiaduje się najpierw od
    Górskiego - str. 187
    - kilka stron dalej (str. 210, gdy informacja ta przychodzi od Martusi, Joanna
    jest tym bardzo zdziwiona, ba nawet sugeruje, ze to moze tylko podobieństwo
    - no a jeszcze dalej (str.217)to Joanna przekazuje tę wiadomość Górskiemu,
    który z kolei dziwi się skąd ona to wie.......
    No w tym to już naprawdę można się pogubić smile
  • bumbecki 10.02.05, 08:59
    skończyłam smile
    i jestem mile zaskoczona - o niebo lepsze od "Kocich worków", o dwa nieba
    od "Bułgarskiego bloczka".
    Dobra, kryminalna intryga (aż zaczęłam żałować że nie pracuję w ubezpieczeniach
    życiowych smile)), wprawdzie dużo postaci ale dopiero pod koniec się pogubiłam.
    Załuję, że zabrakło sławetnego humoru chmielewskiego, ale jeszcze
    bardziejżałuję, że bohaterkę tym razem ominął romans. No ale cóż nie można mieć
    wszystkiego... W moim prywatnym rankingi - mocna 4 )(wg. starej skali ocen 2-5)

    pzdr.
    ABumbecki

    --
    p.s. może ktoś chce gołębia ? albo drugiego gołębia ?? a może ... wink)
  • altu 11.02.05, 13:16
    dostalam wczoraj od A. smile
    jednak nie przeczytalam ani strony (!), wiem, ze to karygodne, ale niestety, A.
    zaabsorbowal mi caly czas wink i trzeba było "podziekowac".
    mam nadzieje, ze przez weekend łykne całą wink ksiazkę, of kors wink
    juz sie nie moge doczekac. bo brzmi obiecujaco...

    a tak a propos - hologram na ksiazce jest de besciackismile fajna sprawa, bo jak
    bym sie dowiedziala, ze kiedykolwiek i ktokolwiek kupil mi cos, co moze dzialac
    przeciwko czemus, to och..

    --
    od rana z wigoremwink
  • altu 14.02.05, 11:14
    skonczylam. przez weekend pochlonelam..
    hm.. wg mnie powrót do starych, dobrych czasów - Krokodyla czy Romansu..
    czyli porządny kryminał. uśmiałam się nieco. romansu nie było, ale stawiam na
    Górskiego... z tego może sie cos wykluć. w przyszłości.
    mozna bylo jeszcze bardziej skomplikować.. ale jest dobrze..
    mam nadzieję, ze to jest powrót do świetności sprzed lat..

    --
    od rana z wigoremwink
  • rafkin 16.02.05, 20:11
    Czytalam, czytalam i... poprostu przerwalam. Powiem szczerze, ze albo ja sie
    robie za stara na ksiazki kochanej Chmielewskiej albo te ksiazki sa coraz
    gorsze. Czy ktos moze na priva napisac mi kto zabil? Niewiele jest
    ksiazek, ktorych nie dokonczylam i jest mi strasznie przykro, ze ta ksiazka
    jest jedna z nich...
  • g0p0s 16.02.05, 22:50
    Starzejemy się razem. Nie ważne kto zabił - możesz wylosować 2 osoby, jedną
    chudą drugą grubą i powiedzieć z nienacka, że to jedna osoba, która wszystkich
    (łącznie z gaszycą kiwa). A cha - większość fabuły poznajemy z rozmów "jedna
    pani drugiej pani". Są coraz gorsze. Zdania, że to powieść w stylu dawnej
    Chmielewskiej są moim zdaniem kłamliwe. Atorzy nie czytali niczego
    z "wsześniejszej Chmielewskiej", nie rozumieją tego co czytają lub chcą się
    przypodobać. Pewnie mnie stąd wyrzucą. Zanim się zacznie - pozdrawiam Rafkin!!!
  • rafkin 17.02.05, 00:53
    Hehe, buziaczki.
    Choc tak naprawde nie ma sie z czego smiac a szkoda. Gdzie te czasy kiedy
    siegalam po ksiazki Ch. aby poprawic sobie humor.
    Szkoda... naprawde wielka szkoda.
    Jeszcze raz pozdrawiam serdecznie
    Rafkin
  • slotna 17.02.05, 01:27
    Ja tez sie zgadzam. Uwielbiam starsze powiesci Chmielewskiej, ale nowe... dla
    mnie sa okropne, pod kazdym chyba wzgledem. Dlatego tez tak rzadko sie tu
    wypowiadam, tylko w zagadkach chyba.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak
    rzeczy, niż same rzeczy.
  • rafkin 17.02.05, 05:27
    Kupuje kazda ksiazke p. Chmielewskiej z nadzieja, ze znow ujrze na stronach
    ksiazki Jej dawny dowcip. Jestem przekonana, ze kiedys tak sie stanie.
    Naprawde.
  • bumbecki 17.02.05, 09:05
    g0p0s napisał:
    > Pewnie mnie stąd wyrzucą. Zanim się zacznie - pozdrawiam Rafkin!!!


    no co ty smile)) tu na szczęscie nie ma "jedynie słusznych poglądów" smile))

    A teraz polemika (opinia jest moja, osobista) -
    zauważ że ta książka na szczęscie nie osiągneła dna (które osiągnął Bułgarski
    bloczek). Zgadzam się, że fabuła jest "przegadana", ale to nie jest takie
    najgorsze. Nawet nie pogubiłam za bardzo w opowieści (co robię nagminnie
    przy "Szajce bez końca").
    Po prostu jest to zwykły kryminał, a nie "stara, dobra Chmielewska"...

    pzdr
    ABumbecki

    --
    p.s. może ktoś chce gołębia ? albo drugiego gołębia ?? a może ... wink)

    Forum fanów Chmielewskiej
  • tgosia44 17.02.05, 11:52
    teraz ja się naraże smile
    ja uwielbiam Chmielewska nie za kryminały a z jej osobowość, która w większym
    lub mniejszym stopniu "przesącza się" do książek... Starsze ksiażki czyta się
    podobnie jak Biografię- to historia życia Chmielewskiej ubarwiona wątkami
    kryminalnymi... są tam jej emocje i jej wizja rzeczywistosci; a jak to zabrać i
    zostaje regularny kryminał, cóż, to nie to sad(
    Ale i tak zawsze kupię Jej książkę- bo zawsze choć w minimalnym stopniu jest w
    tych ksiażkach to "coś".
    M
  • dc22 17.02.05, 12:24
    tgosia44 napisała:

    >> ja uwielbiam Chmielewska nie za kryminały a z jej osobowość, która w większym
    > lub mniejszym stopniu "przesącza się" do książek... Starsze ksiażki czyta się
    > podobnie jak Biografię- to historia życia Chmielewskiej ubarwiona wątkami
    > kryminalnymi... są tam jej emocje i jej wizja rzeczywistosci; a jak to zabrać
    i> zostaje regularny kryminał, cóż, to nie to sad(

    ha! pieknie napisane! a jakie prawdziwe
    zwlaszcza jak juz mielismy mozliwosc poznania Guruy.
    stad stwierdzenie "zwykly kryminal" kloci mi sie z ksiazka Chmielewskiej smile
    pieknie napisane, ze sie powtorze smile




    --
    "Zakochały się w sobie nawet szafirowe cienie nasze..."
  • slotna 17.02.05, 12:53
    No to jest druga strona medalu. Mnie 'zwykly kryminal' nie przeszkadza, ba!
    bardzo lubie. Ale w tych ksiazkach nie pasuje mi styl, to silenie sie na
    dowcip, to, ze kazdy, czy profesor, czy sprzataczka, mowi taka sama nowomowa.
    Mysle, ze wynika to po czesci z oczekiwan starszych czytelnikow. My nie chcemy
    zwyklego kryminalu! Chcemy zeby bylo smiesznie, oryginalnie, 'chmielewsko'.
    Tylko, ze Pani Chmielewska juz tak pisac nie umie, nie moze; a moze zabija ja
    to tempo - przejrzyjcie sobie bibliografie, co jaki czas wydawala kiedys
    ksiazki, a jak jest teraz. I nie chodzi tu i prace zawodowa i brak wolnych
    chwil; przeciez z czasem rozwijaja sie pomysly!
    I szczerze mowiac - nie wierze w to, ze jeszcze jakas ksiazka mi sie spodoba.
    pozdrawiam

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak
    rzeczy, niż same rzeczy.
  • g0p0s 17.02.05, 15:04
    Podpisuję się pod tym co napisała tgosia44.
    Jeżeli wprowadzić kilka zmian (niewiele) do ostatniej powieści, to nie można by
    w 100 procentach rozpoznać autorki.
    Czytelnik tylko ostatnich książek pewnie byłby mocno zdziwiony - za co ci
    ludzie tak Chmielewską lubią?
    Ja też kupuję wszystkie "Chmielewskie" z nadzieją, że będzie w nich to co
    lubimy. Przecież było nawet w poradnikach.
    Może spowolnienie tempa wydawania kolejnych pozycji zmieniłoby coś na lepsze?
    Nasuwa się taka myśl, że pisanie ostatnich książek samej autorce nie sprawia
    przyjemności i jest koniecznością (szkatułka...).
  • ida14 17.02.05, 14:18
    Co za herezje tu czytam!!! Uważam, że Gurua(jeśli, nie daj Boże, to przeczyta)
    powinna sie obrazić! Nie wszystkie ksiażki mogą być doskonałe!
    Gurua napisała już mnóstwo doskonałych książek i za to ją kochamy!
    Osobiście oczekuję "końskiej" powieści.
  • bumbecki 17.02.05, 14:28
    chyba lekko przesadzasz, bo w takim razie każdy autor musiałby obrażać się za
    każdą krytykę, a pamiętajmy, że często "konstruktywna krytyka" może pomóc w
    dostrzeżeniu błędu.

    Ale masz rację Guruę kochaliśmy, kochamy i kochać będziemy smile)

    ABumbecki
    --
    p.s. może ktoś chce gołębia ? albo drugiego gołębia ?? a może ... wink)

    Forum fanów Chmielewskiej
  • ida14 25.02.05, 13:31
    Niekoniecznie konstruktywna krytyka musi mówić, że Gurua nie umie pisać jak
    dawniej.
    Co do kochania, ja się podpisujęsmile
  • paguwa 26.02.05, 12:17
    ja przeczytałam i jestem rozczarowana i zawiedzionasad(( to nei jest tamta
    Chmielewskasad(( gdzie ten dowcip , humor, skra?? oj wielka szkoda ze to juz nie
    to...
  • groha 27.02.05, 22:25
    No, przeczytałam... I nic więcej nie napiszę na temat tej książki, dopóki jej
    nie przeczytam drugi raz. W przyszłości raczej dalszej, chyba. Dzisiaj, na
    świeżo, musiałabym napisać, że taki fajny temat się zmarnował, a nie chcę. Może
    liczę, że to tylko chwilowa słabość MOJEJ percepcji? Chętnie w to wierzę,
    naprawdę. I póki co, staram się nie dopuszczać do siebie myśli, że czuję się po
    tej lekturze dziwnie nieswojo. Jak to możliwe? Po książce Guruy??!!
    --
    A niebo zostawmy im - aniołom oraz wróblom (Heine)
  • magdamajewski 10.03.05, 18:28
    a ja utknelam w polowie ksiazki i jakios nie moge sie zmusic zeby jej
    przeczytac do konca. Bardzo jestem rozczarowana. Ostatnich parzeczyalam bez
    jakiegos wielkiego zachwytu a "Mnie zabic" jest pierwsza ktorej nie potrafie
    strawic!!. Co sie dzieje z pania Chmielewska i jej humorem i dowcipem????? Az
    sie boje tych jeszcze nie wydanych ksiazek...
    Magda
  • g0p0s 10.03.05, 21:23
    Ja też się boję...
  • calluna_1 18.03.05, 20:40
    Fajne... fajne... ale taki jakby ... niedosyt? odczuwam...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.