wazy sie jeszcze nie dorobilam, ale padam ze zmeczenia i w ciagu dwoch
kolejnych dni popelnilam co nastepuje:
- robiac kawe, zastalam pusta cukiernice - mysle trzeba nasypac cukru,
jednoczesnie przygotowuje talerz z mlekiem i platkami - cukier do mleka -ooops,
do filizanki - nie to tez nie wlasciwe naczynie. Kiedys mi sie zdarzylo nasypac
kawy do cukiernicy bo tez akurat myslalm, ze nalezy ja uzupelnic.
- po zrobieniu kanapek synkowi zawinelam je w folie, rolke z folia do lodowki,
kanapki do szuflady i nie zorientowalam sie dopoki nie musialam ich wlozyc to
plecaka.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.