W nienaruszonym. On je po prostu schował pod swoją szafkę nocną (taką, gdzie
trzymamy wszystkie jego akcesoria, a on używa jej jako poduszki, śpiąc pod
srzwiami wejściowymi w przedpokoju). I nie żartuję, naprawdę wkopał je
ładniutko pod samą ścianę, gdzie pozostawały w ukryciu aż do gruntownego
sprzątania, takiego, co to meble się przy nim odsuwa.
--
On sait que le temps c'est comme le vent!
Jestem w Finlandii