Nie, nie, to Anka Manicka, ta co przy figurce mieszka. A nauczycielka to Mariuzińka. Ona taka zajęta, że prawie wcale nie zagląda. Zedrze nam się w tej pracy jak nic. I zaś bym ja do nauczycielki tak bezceremonii, że w lesie coś zdechło. A z tym mendalem to sprawa kiepska, oj kiepska. Policja teraz cięgiem na rozstajach stoi, kierowców łapie, w baloniki każe dmuchać i prawa jazdy odbiera. Gdzieżby tam miała głowę do mendali. We wsi pusto, to prawda, ale nowe się sprowadziły. Może cósik się ruszy.
--
Otwórz szafę i mów do rzeczy.