Laboga, kochana Mężydłowo, a po jakiemu Wy do mnie gadacie? Trza fason trzymać i
nie wypadać z przyjętej formy, inaczej nie uchodzi. Sameście mówiła onegdaj,
żeby przylatywać tutaj ze wszystkim, tom była. Ja tam nie wiem, mało uczona
jestem, miastowego języka tutaj we wsi nie zwyczajna i na żadnych faktach, ani
inszych fictionach się nie znam. Szeptuchy szukam, żeby mi ból zamówiła. Bo mnie
dziś tak w kościach łamie, że mówię Wam, nie do wytrzymania...
--
Forum z kurcgalopkiem