Gazeta.pl   Forum   Prywatne   Kultura   Książki   Chmielewska - forum fanów   W Chmielews...

W Chmielewszczanach - odcinek 15.

Autor: lylika 23.04.07, 09:15
Odcinek 15
Występują:
Grohalowa
Dziedzic Sztanglicki
Wójt Goposiński
Edyciakowa

- Słuchał pan tego wywiadu z Autorką, co radio nadawało w zeszłą sobotę?
- Niestety pani Grohalowa, tak byłem zajęty, że nie miałem czasu nawet włączyć radia.
- Znowu żółwiem?
- Żółwiem? Nie, skarpetki tak mi się pomieszały po praniu, że nie mogłem złożyć wszystkich par. Czy pani wie, że zawsze po praniu jakiejś brakuje? Nie jestem przesadnie podejrzliwy, ale zaczynam myśleć, że to chyba ta kobieta co przychodzi do prania, to je zabiera.
- Mężydłowa panu skarpetki kradnie? Po jednej?
- Mężydłowa tylko gotuje a do prania przychodzi taka z drugiej wsi. Chyba jej pani nie zna, Zwierz się nazywa.
- Kto by to nie był i jak by się nie nazywał nie uwierzę, że kradnie panu po jednej skarpetce. Mnie się po praniu też skarpetki nie zgadzają a przecież sama sobie nie kradnę.
- Może pani ma rację, ale dziwne to wszystko. A co z tym wywiadem, ciekawy?
- Pewnie, że ciekawy. Chociaż ja już nie wszystko rozumiem. Rozmawiali o książkach, a jak na chwilę odeszłam od radia i wróciłam, to Autorka akurat mówiła o cycku Wiśniewskiej. Widzi pan co się robi, nawet w radiu golizna i to sama Autorka takie rzeczy opowiada.
- A nie opowiadała przypadkiem o wymiączku? W Bocznych Drogach o tym było.
- Głucha nie jestem. O cycku było. Wiśniewskiej. Wiśniewska chyba wymiączka nie ma?
- Pewnie nie ma, ale zostawmy wymiączko. Wie pani, bardzo się cieszę, że już dawno ranking wypełniłem, bo podobno Eulalijska szaleje po wszystkich wsiach, czarne i białe listy robi, wpisuje każdego kto jej się nawinie a ściga podobno nawet za granicą. Ja myślałem, ze ta ustawa lustracyjna, to tylko u nas obowiązuje.
- Też słyszałam. Ludzie się już boją pokazać, opłotkami chodzą i uciekają na jej widok. Eulalijska faktycznie istną lustrację książkową zrobiła.
- Swoją drogą, czy nie lepiej ranking wypełnić i mieć spokój?
- Wie pan, niektórzy się wstydzą, że tak mało książek przeczytali.
- A Mężydło przeczytał tyle co kot napłakał a się nie bał i wypełnił.
- I tu się pan myli. Wypełnił, bo się bał. Mężydłowej. A kto tam puka? Proszę!
- Dzień dobry państwu.
- A co to w lesie zdechło, że pan Dziedzic do nas zajechał? Tygodniami pana nie było widać, tyle co raz pan był na spotkaniu w gospodzie.
- Ciągle jakieś problemy a teraz, to mnie krew zalała formalnie.
- A co to się wydarzyło, że pana tak zdenerwowało?
- Sami państwo wiecie, że z listonoszem ciągłe kłopoty. Nie dość, że z drugiej wsi, to jeszcze nie całkiem trzeźwy i listy dochodzą albo nie. A teraz do kompletu skrzynkę pocztową ukradli.
- Skrzynkę ukradli? Kto? Może ten sam co skarpetki kradnie.
- Skarpetki panu Dziedzicowi ukradli? Co tu się u nas wyrabia, kiedyś nie do pomyślenia.
- Niech pan Dziedzic da spokój skarpetkom, bo Wójt pomyśli, że prawda. Tu o skrzynkę pocztową chodzi!
- Ale kto ukradł skrzynkę i po co? Na złom pewnie. Słyszałem, że teraz kradną wszystko metalowe na złom.
- Kto ukradł i kiedy nie wiadomo. Bez skrzynki nie mamy łączności ze światem. Postanowiłem więc założyć pocztę. Taką nowoczesną.
- Już słyszałam od listonosza, ale nie chciałam uwierzyć. Mówił mi, że pan pocztę zakłada na klozecie.
- Nie do pojęcia jak wszystko ludzie przekręcą. Na Onecie, pani Grohalowa, to taki portal.
- No i dobrze, że w portkach, bo kto to słyszał żeby listonosz golizną świecił.
- O święta cierpliwości! Ktoś wali do drzwi, nie słyszy pani?
- Proszę! Proszę wejść.
- Dzień dobry pani Grohalowa Dobrze, że pana Dziedzica i Wójta tu zastałam. Muszę wam natychmiast coś powiedzieć, bo mnie rozerwie.
- Dzień dobry pani Edyciakowa, niech się pani tak nie gorączkuje i usiądzie, bo panią zatchnie.
- Już mnie zatchnęło wcześniej, słowa nie mogłam wykrztusić.
- Pani nie mogła słowa wykrztusić? Nigdy nie uwierzę.
- Uwierzy pani jak powiem kto do mnie dzwonił.
- No kto? Może ten co ukradł skrzynkę a teraz chce znaleźne.
- Właśnie, właśnie albo ten od kradzieży skarpetek.
- Co panowie mówią? Jaką skrzynkę? Jakie skarpetki?
- Niech ich pani nie słucha, tylko powie wreszcie kto to taki dzwonił, że pani aż się gotuje.
- Sama Autorka. Osobiście!
- Pani Edyciakowa, chyba się pani tymi swoimi nalewkami uraczyła. Autorka miałaby do pani dzwonić? A to po co?
- Właśnie po to. Po przepis!!!

--
Otwórz szafę i mów do rzeczy.
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (1-100)
przejdź do: 1-100 101-139
(101-139)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.