Re: W Chmielewszczanach - odcinek 16.
Grohalowa, Wy musicie teraz siła odetchnąć, pod pierzyną w te arktyczne
powietrze, co nam do wsi napływa, przeczekać, boście stresa miała, że ojej.
To już to moje bieganie, latanie, śmiganie, ćwiergolenie, szczekanie i
skamlanie za opornymi rankinowcami, pod wycieraczkę położę, bo Was konieczność
dojrzeć, dopieścić, dogłaskać mus.
Wam zaraz omlecik, cieplutki pod zwitkami papieru, co je od notowania
szlachetnych mam, doniosę, a jak Wasz jakie skarpety mało czyste ma, to mnie je
dyskretnie dajcie, moja pralmaschine karna jako moja psica jest, niczego nie
kradnie, ino żadnych supełków nie motajcie, bo na ten temat to ten maszin jest
ponury jak ten nasz pierwszy rzondzoncy i każdy supełek natychmiast rozmota.
--
Jeśli nakarmisz głodnego psa i zaopiekujesz się nim, nie ugryzie cię; oto
zasadnicza różnica pomiędzy psami a ludźmi - Mark Twain