Dodaj do ulubionych

Zapalniczka-opinie.

22.04.07, 11:39
Jeśli nikt z członków i kandydatów na członków Towarzystwa nie złoży votum searatum, to proponuję od poniedziałku, 23 kwietnia o godzinie 12.00 w południe, rozpocząć uroczyście Rozmowy O Książce.
--
Otwórz szafę i mów do rzeczy.
Edytor zaawansowany
  • g0p0s 23.04.07, 09:50
    Pierszeństwo mają te osoby, które żywo protestowały przeciwko refleksjom o
    Zapalniczce wcześniej.
    --
    Wszystko Chmielewskie
  • groha 23.04.07, 11:00
    Ja nie protestowałam, absolutnie. Ja tylko zazdrośnie i niewinnie dogryzałam
    tym, co w dniu wydania mieli ją już przerobioną wink A teraz zastanawiam się,
    dlaczego wszyscy o niej tak jakoś półgębkiem i lakonicznie? Bo przecież nie
    podejrzewam, że tylko dlatego, iż nie można jej tak łatwo zjechać krytycznie,
    jak np. Krętki wink
    --
    Forum z kurcgalopkiem
  • 36krzysiek 23.04.07, 11:06
    Ja już swoją opnię wyraziłe. Mam zrobic kopiuj-wklej?
    --
    Baron Von Dupersztangiel
  • dorka_31 23.04.07, 11:43
    36krzysiek napisał:

    > Ja już swoją opnię wyraziłe. Mam zrobic kopiuj-wklej?

    Zrób Krzysiu, bo mię się szukać nie chce...
    A poza tym, to tak tematycznie będzie pasowało smile)
    Ja właśnie w sobotę zakończyłam lekturę, więc moze się przyłączę...
  • lylika 23.04.07, 12:06
    Zanim zacznę się wymądrzać przedkładam perełkę do Składziku Rzeczy Chmielewskich: Grunt budowlany pierwszej kategorii - lita skała = Klasa ziemi ogrodniczej.
    --
    Otwórz szafę i mów do rzeczy.
  • 36krzysiek 23.04.07, 12:36
    Nie Avanti tylko Avensis
    --
    Baron Von Dupersztangiel
  • groha 23.04.07, 12:47
    Ave, Cezar, morituri te salutant.
    --
    Forum z kurcgalopkiem
  • 36krzysiek 23.04.07, 12:50
    memento mori... smile
    --
    Baron Von Dupersztangiel
  • lylika 23.04.07, 13:01
    Dyscyplinować zamierzasz? A to czemu? Obrazek Ci się nie spodobał? smile))
    --
    Otwórz szafę i mów do rzeczy.
  • lylika 23.04.07, 12:59
    36krzysiek napisał:

    > memento mori... smile
    ...
    Chyba raczej: Vedi Napoli (czytaj: Zapalniczkę) e muori.
    --
    Otwórz szafę i mów do rzeczy.
  • 36krzysiek 23.04.07, 12:52
    kopiuj-wklej smile
    No i jak wrażenia? Mnie się bardzo podobała, czyta sie lekko, sprawnie i nie
    trzeba cofać się w treść z pytaniem kto z kim gdzie i dlaczego. Tylko cos Gurui
    miłość do policji ostygła, bo ten śledczy ( oczywiście nazwiska nie pamiętam)
    taki trochę niedorobiony. I nawet pan Tadeusz się załapał, chyba pierwszy
    raz smile)) No i zmiany nazwisk nic nie pomogły smile))
    --

    --
    Baron Von Dupersztangiel
  • smitte 23.04.07, 12:56
    A to koniecznie po łacinie trzeba opinię pisać? Aż tyle nie umiemcrying
    --
    Ciri i Fabryka Kolczyków
  • lylika 23.04.07, 13:05
    smitte napisała:

    > A to koniecznie po łacinie trzeba opinię pisać? Aż tyle nie umiemcrying
    ...
    Niekoniecznie. Możesz w sanskrycie. smile))


    --
    Otwórz szafę i mów do rzeczy.
  • dorka_31 23.04.07, 13:01
    Naprawdę, łapałeś sie w tym kto, skąd i od kogo? Bo ja pod koniec to już się
    pogubiłam...
    Ale podobał mi się pomysł opisywania wydarzeń i wynikających z nich przemyśleń
    z dwóch punktów widzenia smile)
  • 36krzysiek 23.04.07, 13:16
    Że jeszcze dodam, iż podniosłem odnośnie wiedzę ogrodniczą. Zacznę od bratków
    na balkonie a skończę może na gaju oliwnym?
    --
    Baron Von Dupersztangiel
  • dorka_31 23.04.07, 13:25
    Mnie tam wszelka wiedza ogrodnicza jest daleka... (aczkolwiek sukulenciki z
    Tunezji sobie przywiozłam, w doniczki wsadziłam i już nawet zakwitły)
  • g0p0s 23.04.07, 13:27
    Byle nie bambus, byle nie bambussmile)
    --
    Wszystko Chmielewskie
  • stara.gropa 23.04.07, 13:35
    Moje zdanie: Podoba mi się.
    Uzasadnienie: Moje nazwisko pojawia się w książce.
  • lylika 23.04.07, 13:37
    stara.gropa napisała:

    > Moje zdanie: Podoba mi się.
    > Uzasadnienie: Moje nazwisko pojawia się w książce.
    ...
    Moje zdanie: Bardzo mi się podoba.
    Uzasadnienie: Moje nazwisko nie pojawia się w książce.


    --
    Otwórz szafę i mów do rzeczy.
  • dorka_31 23.04.07, 13:39
    Tylko nazwisko, czy rozpoznajesz siebie? wink)
    A poza tym inne powody do podobania znajdujesz?
  • stara.gropa 23.04.07, 14:17
    dorka_31 napisała:

    > Tylko nazwisko, czy rozpoznajesz siebie? wink)

    Rozpoznaję nazwiskosmile
  • groha 23.04.07, 13:45
    No dobra, żarty na bok. Przyznam do bólu szczerze, że żadnej książki nie bałam
    się tak, jak "Zapalniczki". Może nie chciałam drugi raz przeżywać tego, co przy
    Krętce? Człowiek nie lubi traumatycznych przeżyć, normalka. A gdy jeszcze
    usłyszałam na własne uszy, jak Gurua uprzedziła, że wbrew założeniom, trochę Jej
    się ta książka rozjechała, to tak osłabłam, że nie mogłam jej wziąć do ręki. Ale
    w końcu, ryzyk-fizyk, oczywiście wzięłam. I jakież przeżyłam miłe rozczarowanie!
    Gdybym jeszcze, zamiast ciągłej konieczności uważnego wgłębiania się w tok
    myślenia komisarza Wólnickiego (być może typowy, nie znam się, ale dla mnie
    jednak trochę przyciężki), znalazła więcej okazji do reagowania żywym,
    spontanicznym śmiechem, jak dawniej, to chyba czułabym się całkiem szczęśliwa.
    Choć nie wykluczam, że to akurat jest kwestią osobistej percepcji i chwilowego
    nastroju. Zamierzam więc wkrótce przeczytać "Zapalniczkę" ponownie, żeby móc
    porozkoszować się smacznymi szczególikami, które teraz mi umknęły. Bo wierzę, że
    jest ich mnóstwo, tylko ja ich jeszcze nie zdążyłam dostrzec. Widać za bardzo
    się śpieszyłam, chcąc dowiedzieć się, kto zabił. Jakaś niecierpliwa się ostatnio
    zrobiłam, czy coś.
    --
    Forum z kurcgalopkiem
  • g0p0s 23.04.07, 15:21
    A czy ja napisałem, że mnie się Zapalniczka podoba? Podoba się. I Julita się
    lepiej sprawdza od Martusismile) Jako postać literacka oczywiściesmile
    --
    Wszystko Chmielewskie
  • groha 23.04.07, 15:26
    A w której wersji bardziej: czarnej, czy w rudo-blond, że tak zapytam z babskiej
    ciekawości? big_grin
    --
    Forum z kurcgalopkiem
  • g0p0s 23.04.07, 15:32
    W obusmile Nie robi zamieszania i nie przekazuje najważniejszych informacji przez
    telefonsmile
    --
    Wszystko Chmielewskie
  • edeka5 23.04.07, 20:55
    Jako ten członek TWCh, co chyba najwięcej pyszczył przeciwko przedwczesnemu omawianiu "Zapalniczki", niniejszym oświadczam - "Zapalniczka" podobała mi się. I pamiętam o co w niej chodziło (przynajmniej narazie), a treści takiej "Krętki bladej" za nic sobie nie przypominam i nawet nie chcę sobie przypomnieć.
    Narazie wepchnęłam "Zapalniczkę" córce (mniej chmielewskiej) i czyta ją z przyjemnością i nawet z radością.
    --
    świńskim truchtem
  • eulalija 23.04.07, 21:14
    A może Twoja córka też weźmie udział w rankingu?

    Podpisano
    Cerber Rankingowy
    Primo voto Eulalija
  • edeka5 23.04.07, 22:14
    eulalija napisała:
    > A może Twoja córka też weźmie udział w rankingu?

    Noo, miałaby "lepsze" wyniki niż Stefanmaria. Narazie miałaby chyba do ocenienia 1,2 książki (chyba) smile
    --
    świńskim truchtem
  • eulalija 24.04.07, 08:48
    Szkoda sad

    Ale może przez miesiąc by jeszcze trochę poczytała i tak 31 maja o 23.59 buch
    oceny do rankingu?
  • lylika 23.04.07, 21:15
    Edeko, napisałaś o swojej córce, że czyta Zapalniczkę z radością. Brakowało mi określenia mojego dominującego odczucia przy czytaniu. Otóż to. Ja też czytałam z radością. Że jest dobra. smile
    --
    Otwórz szafę i mów do rzeczy.
  • kocio_pierzaczek 23.04.07, 23:20
    Ja poczułam się mile zaskoczona - bo poprzednie trzy książki Gurui nabyłam z
    nadzieją na to "coś", czego tam nie znalazłam, a co zawiera Zapalniczka, a
    mianowicie wirus wywołujący dziki chichot oraz radosny rechocik przechodzący w
    agonalne wycie. Z radości. Spłakałam się najpierw w wannie, bo mnie dobił
    Henio, na co małżowinek zaczął do drzwi się dobijać, a następnie na ławeczce w
    parku wykończyła mnie Julita. Bardzo dobra książka. Eulalio - na 4.
  • kocio_pierzaczek 23.04.07, 23:21
    Cholera, zapomniałam, że skala ocen ma 6 stopni. Zatem 5 dla Zapalniczki.
  • grazyna10 24.04.07, 09:56
    Mnie sie podobala. Umilila mi dluga podroz. Wroce do niej juz wkrotce, bo
    jednak czytanie w samochodzie to nie jest to. Moj maz tylko widzac mnie
    czytajaca spytal czy to ta sama autorka, ktorej ksiazki stoja w domu. Po
    uslyszeniu potwierdzenia spytal: to czemu sie nie smiejesz?
    W rankigu 5.
    ********
    Z trzech wiecznych rzeczy jakie znam: wieczne pioro, wieczna milosc i wieczna
    ondulacja, najtrwalsze jest to pierwsze
    ********
  • dorka_31 24.04.07, 10:11
    No fakt, było kilka śmiesznych momentów. Ja ogromnie lubię takie sceny
    zaskoczenia jak np. pierwsze zetknięcie Julity z Sobiesławem. No a potem owa
    kłótnia szeptem i wzajemna prezentacja. Cudo! smile)) Od razu miałam to w oczach i
    śmiałam sie niemożliwie smile)
  • papuga_ara 27.04.07, 22:50
    Oj, podobała mi się, oj podobałasmile))) Stawiam piatkę!! Cudne są kwiatki
    typu: "przyglądając się damie w średnim wieku o posturze żylastego
    krasnoludka", albo "ty byś się nie spłoszył, gdyby za tobą jakiś nerwowy leciał
    i donicą potrząsał???" smile)))))))
  • bbbzyta 02.05.07, 01:43
    Dziś dokończyłam. I pożałowałam tego mordercy
    (nazwiska nie zdradzam, żeby nie psuć przyjemności tym,
    co jeszcze nie czytali). Bo sprawił na mnie wrażenie
    porządnego człowieka,
    i w ogóle miał prawo się zdenerwować.
    I do pierdla pójdzie za taką glistę.
    Sama nie wiem, na jego miejscu to może bym się nawet
    popastwiła nad zewłokiem? Skopała np. wink? big_grin
    A czytało się b. przyjemnie, wszystko jak trzeba.
    --
    Lordowska Mość - to ja. Kto nie zna mnie - ten kiep. Ha ha ha ha ha ha! A teraz - macie w łeb!
  • dorka_31 02.05.07, 11:14
    A mnie się najbardziej podobało spotkanie w pustym domu (wraz z owym "pa..")
    oraz późniejsza kłótnia szeptem wraz z elegancką prezentacją. Cudne! Uwielbiam
    takie absurdalne momenty smile))
  • groha 02.05.07, 11:32
    Zapomniałam dodać, że lektura "Zapalniczki" wzbogaciła posiadany przeze mnie
    zasób epitetów i porównań o tak piękne okazy florystyczne, jak: kumkwiat perłowy
    i magnolia śledziowa. Wprawdzie to drugie było użyte w innym znaczeniu, ale jako
    epitet nadaje się równie świetnie, uważam. Ty magnolio śledziowa! - brzmi bardzo
    dosadnie smile
    --
    Forum z kurcgalopkiem
  • lylika 03.05.07, 13:53
    Chyba już zaczynam dojrzewać do ponownego przeczytania Zapalniczki. Czytałam powoli a i tak szczegóły mi poumykały. Taki "kumkwat perłowy" w ogóle mi nie zapadł w pamięć. smile))
    --
    Otwórz szafę i mów do rzeczy.
  • groha 03.05.07, 15:28
    No więc właśnie dlatego przeczytałam drugi raz, natychmiast po skończeniu smile Pod
    kątem poszukiwania takich smakowitych kąsków. Szkoda, że Gurua nie wykorzystała
    jeszcze takiego np. szczwoła plamistego, chrobotka renożywnego, albo wężymora,
    była taka świetna okazja smile
    --
    Forum z kurcgalopkiem
  • zla_wrozka 06.05.07, 22:36
    Przyznaję, że po Krętce bałam się kupić Zapalniczkę. Jednak łapa sama
    przygarnęła i puścić nie chciała. Przeczytałam z radością. Zahihiwałam się po
    staremu. Podoba mi się. Tylko okładka jakaś nieteges, co? Próbowałam rozgryźć
    sposób myślenia grafika i niby gra, bo rośliny, czas goniący Wólnickiego, krew
    ofiary... Ale to nie TO. Ważne, że treść cieszy smile
    Pozdrawiam, bom nowa tu.
  • lylika 07.05.07, 07:23
    Dziękujemy za pozdrowienia i odwzajemniamy się. Biegnij teraz Zła_wróżko do Rankingu i wypełnij zanim Cię Cerber Forumowy nie ucapił. A może masz ochotę się nam bliżej przedstawić? To w wątku Skąd jesteśmy. I w ogóle buszuj sobie po wątkach ile dusza zapragnie. smile
    --
    Otwórz szafę i mów do rzeczy.
  • zla_wrozka 07.05.07, 15:39
    Dziękuję smile
    Do rankingu się przymierzam od wczoraj ( czas na przemyślenia wink).
  • paskudek1 23.05.07, 13:00
    taa, jak na włamywaczy mamy nietypowe zawody prawda?smile)) mnie się tez podobała, wreszcie dopadłam i skończyłam
  • eulalija 23.05.07, 13:14
    To wrzuć łaskawie swoją ocenę "Zapalniczki" do komunikatów rankigowych, będę
    niewymownie wdzięczna.


    --
    Jeśli nakarmisz głodnego psa i zaopiekujesz się nim, nie ugryzie cię; oto
    zasadnicza różnica pomiędzy psami a ludźmi - Mark Twain
  • april02 07.05.07, 18:54
    Mnie się też podobała. Nie mogłam się oderwać, co przy takiej np Krętce było
    dosyć proste. Julita zdecydowanie lepsza od Martusi, no a motyw morderstwa i
    tłumaczenie małżonki (wiecie czyjej smile) "on mu tylko chciał wcisnąć" rozwaliły
    mnie kompletnie.
    Radość we mnie tym większa, że jak widać Gurua idzie w górę z jakością więc już
    się nie mogę doczekać następnej książki.
    --
    Pan podrapano głowa ja takoż proszę won
  • grazyna10 07.05.07, 20:31
    Pierwszy raz przeczytana na szybko, nawet bardzo szybko. Teraz przeczytalam
    drugi raz. Ta ksiazka stwarza nadzieje, ze Gurua po paru ostatnich gniotach
    typu Kretka blada i Trudny trup, odzyskuje dawna forme.

    ********
    Z trzech wiecznych rzeczy jakie znam: wieczne pioro, wieczna milosc i wieczna
    ondulacja, najtrwalsze jest to pierwsze
    ********
  • lylika 14.05.07, 09:59
    Ze strony oficjalnej:

    jnajnowsza powieść, "Zapalniczka", znajduje się w czołówce rankingów aktualnych bestsellerów sieci księgarskiej MATRAS, sieci INMEDIO oraz wśród najlepiej sprzedających się książek znanej hurtowni Jacka Olesiejuka i budzi przychylne reakcje u czytelników.
    --
    Otwórz szafę i mów do rzeczy.
  • gastonlemiel 16.05.07, 21:24
    aaa to chmielewska sam powiedziala, ze jej sie Zapalniczka nieco rozjechala? No
    tak, to juz teraz mam odpowiedz na pytanie, dlaczego ksiazka od polowy jest
    jakby gorszawink
    ale ogolnie i mnie sie podobala, znnnaaaacznie lepsza niz pewna inna poKRECONA
    pozycja Gurui..
    Czepilbym sie tylko statecznosci Joanny (jak ta kwoka siedzi w domu i czeka
    tylko, az ktos tam przyjedzie. Cud, ze sie ze 2 czy 3 razy rusza z chalupy, i
    kiedy sie z niej rusza jest super, rozmowa z ta badylarka, trzasnieta jak
    gromem wiescia o smierci jej "wspolnika" jest kapitalna.)
    Jak rowniez zirytowal mnie brak osadzenia akcji konkretnie w warszawie, niby to
    wiemy, ale tresc tak srednio na to wskazuje...
    Poza tym znowu pojawia sie watek gerontofilii... No ile razy mozna do cholery...
    Chociaz przyznam szczerze, ze wybuchnalem teraz gromkim smiechem, bo zerknalem
    do slownika pwn pod to haslo (wiedzac oczywiscie co to jest!) i przeczytalem
    nastepujaca definicje: med. zboczenie seksualne wyrażające się w pociągu
    płciowym do osób starych; występuje najczęściej u ludzi niedorozwiniętych
    umysłowo...
    hehe, no wiem wiem, nieladnie smiac sie z niedorozwinietych umyslowo wink))

    --
    "Góra jednak źle wyszla..."
  • lylika 16.05.07, 22:40
    Pani Chmielewska nic nie mówiła w którym miejscu się Jej Zapalniczka "rozjechała". Być może zaraz na początku a tuż po połowie "zjechała" z powrotem. Piszesz też, że "książka od połowy jest jakby gorsza". Czy użycie JAKBY jest figurą stylistyczną czy też brakiem pewności co do tego, że rzeczywiście jest gorsza?
    Mam też wrażenie, że czepiłbyś się jeszcze bardziej, gdyby Joanna nie siedziała, stosownie do wieku i urzędu w domu, tylko sama biegała jak kot z pęcherzem i załatwiała wszystkie etapy śledztwa wyręczając nawet policję, że o włamaniach nie wspomnę.
    A co do irytacji z niezbyt konkretnego osadzenia akcji w Warszawie, to chyba brakowało Ci jednego zdania na początku: "Rzecz dzieje się w Warszawie", bo ilość adresów, ulic, charakterystycznych miejsc, z dokładnymi przejazdami włącznie, w żaden sposób nie wskazuje na Nowy Jork ani Nowy Tomyśl.
    Końcówki Twojej wypowiedzi nie będę komentować, bo to nieładnie śmiać się z kogoś.
    smile))
    --
    Otwórz szafę i mów do rzeczy.
  • gastonlemiel 17.05.07, 10:47
    no dobrze, ok, sa przejazdy podane, ale mysiadlo itp nie sa dla mnie
    charaktersytsycznymi miejscami warszawywink moze sie dlatego czepiam, ze dawno
    nic sie nie dzialo w centrum, tylko wszytysko w rejonach rzadko przeze mnie
    odwiedzanych, tj. wilanow i okolice zazwyczaj.

    Zapewniam Cie, ze nie czepialnbym sie bardziej, gdyby Chmielewska byla w
    ksiazce bardziej ruchliwa! Nie w takim celu pisalem, ze nie podoba mi sie jej
    statecznosc. To chyba wydaje sie logiczne?

    uzycia "jakby" moze nie bede nawet komentowal...

    Potwornie agresywna ta Twoja reakcja... Ze zdumienia przecieralem oczy, bo na
    tym forum nigdy wczesniej nie spotykalo sie tak malo wyszukanych komentarzy,
    nawet jesli cos sie komus nie podobalo...
    --
    "Góra jednak źle wyszla..."
  • 36krzysiek 17.05.07, 11:37
    Choćta ino szybko! Bedo sie prać ! smile))
    --
    Baron Von Dupersztangiel
  • gastonlemiel 17.05.07, 11:45
    Ty mi lepiej doradz ,Krzysiu,jakas taktyke obronna, bo ani chybi zostane
    zaatakowany tluczkiem do miesa, a jak wiemy z ta bronia w rekach kobiety nie ma
    zartow!!
    heheheheehe, no to jednak lubie to forum smile
    --
    "Góra jednak źle wyszla..."
  • g0p0s 17.05.07, 12:02
    Z forum wynika, że czerwonymi szpilkami o kalibrze 36 możesz pokojowo
    pomachaćsmile)
    --
    Wszystko Chmielewskie
  • gastonlemiel 17.05.07, 12:17
    jakos, kurcze, szpilek nie nosze, wiec nie mam... ale natchnelas mnie pomsylem -
    od jednych moich okazyjnie zakupionych od Chinczyka w Madrycie skorzanych
    polbutow obcas odpada,,, Myslisz, ze sie nadadza? wink

    a wracajac jeszcze do kwestii moich odczuc co do malo warszawkiego charakteru
    zapalniczki. Moze zle sie wyrazilem. chodzilo mi o to, ze kazdy moze wziac do
    reki mape, rozpostrzec ja przed soba na biurku, a nastepnie spisac dojazdy do
    danych punktow, podajac nazwy ulic. Moim zdaniem, nei w tym rzecz, bo co komu
    powiedza dokladne nazwy ulic? Zreszta, niech sobei i nazwy beda, i przejazdy.
    Ale dla mnie bardziej wiarygodne (czytaj: Chmielewska byla tam i widziala),
    bylyby opisy przejazdow typu: przed auchan w strone piaseczna w prawo, albo
    kolo chalupy wygladajacej jak wyrzut sumienia samego diabla nalezalo skrecic w
    ulice Y... itp.
    Oczywiscie jest to moja osobista fanaberia, i wcale nie jest powiedziane ze
    kazdy musi sie z nia zgodzic. Stad rzucanie sie na mnie z pazurami (albo z
    tluczkiem) za moje prywtne refleksje uwazam za NIEJAKA przesade (jak widac,
    lubie rozne dziwne slowa, wprowadzajace pewna niedookreslonosc...wink
    --
    "Góra jednak źle wyszla..."
  • eulalija 17.05.07, 13:16
    Proszę, proszę, prawie armia.

    I kto to wspiera Gastona w opieraniu się przed rankingiem?
    G0p0s, który zagłosował jako dwunasty i Baron jako trzydziesty pierwszy?

    Ech, namówilibyście go do udziału w zabawie, przecież to nie boli, ostatecznie
    siedemdziesiąt trzy osoby to zrobiły i ciągle żyją.



    --
    Jeśli nakarmisz głodnego psa i zaopiekujesz się nim, nie ugryzie cię; oto
    zasadnicza różnica pomiędzy psami a ludźmi - Mark Twain
  • edyta95 17.05.07, 14:18
    no no smile
    ja się przyznam, że też lubię czytać jak coś się dzieje tak "koło sklepu",
    zwłaszcza jeśli ten sklep znam i wiem, że faktycznie na trzecim regale od
    lewej leży masło.
    Lylka Cię pewnie z kimś obcym pomyliła, bo wiesz jak to jest, ja mogę mojemu
    dziecku klapa dać, ale jak jakiś obcy złe słowo spróbuje powiedzieć, to.....

    --
    zwariować można ze szczęścia
  • gastonlemiel 17.05.07, 14:31
    masz racje, wlasnie poczulem sie potraktowany jak ten obcy (w sensie swiezynka
    forumowa), co smie szargac swietosc. A to wszystko z milosci przecie...smile

    edyta95 napisała:

    > no no smile
    > ja się przyznam, że też lubię czytać jak coś się dzieje tak "koło sklepu",
    > zwłaszcza jeśli ten sklep znam i wiem, że faktycznie na trzecim regale od
    > lewej leży masło.
    > Lylka Cię pewnie z kimś obcym pomyliła, bo wiesz jak to jest, ja mogę mojemu
    > dziecku klapa dać, ale jak jakiś obcy złe słowo spróbuje powiedzieć, to.....
    >


    --
    "Góra jednak źle wyszla..."
  • groha 17.05.07, 14:34
    Iiii, co to za wspieranie. A już na pewno nie przed rankingiem, hihi. Jeden
    zwołuje gapiów, a drugi każe machać czerwonym obuwiem. Gaston ma udawać, iż
    kamyczek wytrząsa, tak? wink)
    --
    Forum z kurcgalopkiem
  • gastonlemiel 17.05.07, 14:41
    faktycznie, a swoja droga, przez te wasze wizje wyjde z biura, patrzac groznie
    spode lba i rzucajac sie do sciagania z nog obuwia przy kazdej probie zblizenia
    sie do mnie obcych osobnikow plci obojetnej (a nawet niepewnej).



    "Góra jednak źle wyszla..."
  • groha 17.05.07, 14:50
    To ja mówię hasło: mięsko na gorąco i dwa razy nie wstępuje się do tej samej
    wody. Możesz się już uspokoić i poprosić o lusterko wink)
    A poważniej mówiąc, to widzisz, jak to jest, gdy tak rzadko się tu bywa? No
    widzisz. Same przyjemności Cię omijają. Na przykład, w opowiadaniu byłeś i
    pewnie nawet o tym nie wiesz. Od razu mówię, żeby Cię znów nie przestraszyć, że
    w moich opowiadaniach byle kto się nie pojawia raczej smile
    --
    Forum z kurcgalopkiem
  • g0p0s 17.05.07, 14:57
    Z tym ściąganiem szpilek przez Gastona, to nadinterpretacjasmile Miałem na uwadze
    przewagę widoku rzeczonego obuwia (zwłaszcza w kolorze czerownym) nad awanturą
    kartograficznąsmile Zyskałby przynajmniej na czasiesmile
    --
    Wszystko Chmielewskie
  • groha 17.05.07, 15:03
    Ale udając, że wdzięcznie wytrząsa z nich kamyczek, miałby jeszcze większe
    szanse na przeżycie, jak mniemam smile
    --
    Forum z kurcgalopkiem
  • g0p0s 17.05.07, 15:10
    Gdyby wyciągnął je z pudełka, to teżsmile
    --
    Wszystko Chmielewskie
  • gastonlemiel 17.05.07, 15:28
    no, obraz mnie wdziecznie wytrzasającego kamyczek z bucika wstrzasnal mna tak
    bardzo, ze zastanawiam sie, czy mi sie w masie mozgowej nie uformowaly
    przypadkiem nowe wyzlobienia... No ale podobno im wiecej owych zlobien tym
    lepiejsmile))
    Faktycznie zapomnialem rzucic mieskiem i woda; i dziwic sie, ze mnie
    poniektorzy JAKBY nieufnie potraktowali...wink

    Ja wystapilem w opowiadaniu??? w Twoim opowiadaniu??? Chyba naprawde zrobi mi
    sie zaraz nietęgo, ze jak guma do zucia wyciagnal sie czasokres mojej
    niebytnosci tu, czy raczej braku aktywnosci (postawa stateczna, mowiac jeszcze
    inaczej; hmmm, ostatnio komus ja wypominalem chyba... hmmmwink
    Nie posiadając sie z ciekawosci, poprosze zatem, rownie wdziecznie jak przy
    wytrzasaniu cial obcych z obuwia, o link do owego opowiadania!!!!
    --
    "Góra jednak źle wyszla..."
  • edyta95 17.05.07, 15:43
    wytrząsa wdzięcznie kamyczek z czerwonej szpileczki, a przez zielone kabaretki
    dyskretnie ale uporczywie wyglądają włoski kręcone
    no no no
    --
    zwariować można ze szczęścia
  • groha 17.05.07, 19:25
    No i proszę, żadnej awanturki, za to frywolnie się zrobiło, że ho ho wink
    Mam nadzieję, że ilość dygresji ma pozytywny wpływ na temat każdego wątku, więc
    dodam jeszcze jedną, co mi szkodzi. Gastonie, zajrzyj tu:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14722&w=52896917&a=55128875
    a reszty sam się tam dogrzeb. Kolejne odcinki toną bowiem wśród licznych
    dygresji. Bądź spokojny, występujesz tam w naprawdę doborowym towarzystwie smile
    Swoją drogą, pamiętam onegdajowy Twój niefart spotkaniowy. Pecha masz do nas,
    czy co. Może trzeba go odczynić? wink
    --
    Forum z kurcgalopkiem
  • asia.sthm 17.05.07, 23:10
    > czy co. Może trzeba go odczynić? wink

    kamyczka z buciczka umiem odczyniac...
    jesli chodzi o inne odczynianie, to z pozarami dopiero w ostatniej chwili sobie
    radze.
    Juz po burzy?
    --
    po prostu, prosto z mostu....
  • lylika 18.05.07, 08:04
    O matko! Przez ten cholerny ząb tyle atrakcji mnie ominęło. Burza, męski szyk bojowy w czerwonych szpilkach, Eulalija z batem bez marchewki, pranie u Barona, i co tam jeszcze... Jedna Edyta nie straciła zimnej krwi, dała klapsa i udała się po masło.
    Ale w efekcie ja tu widzę same plusy. Plusy dodatnie oczywiście.
    - Ożywiła się dyskusja na temat Zapalniczki.
    - Odkurzony został wspaniały wątek Opowiadanka Do Porannej Kawy.(może znowu ruszy?)
    - Ilośc postów na forum wczoraj znacznie przekroczyła średnią.
    - Zabierali głos forumowie rzadko goszczący.
    - Gastonlemiel ma szansę pobić swój ubiegłoroczny rekord 22 postów ponieważ wczoraj zamieścił ich 11.
    Jeśli chodzi o powód wczorajszego zamieszania, czyli moją odpowiedź Gastonowi na temat Zapalniczki, to do żadnej agresji się nie przyznaję. Przepraszam natomiast za mało wyszukane komentarze. Przyrzekam, że następne będę wyszukiwać bardzo starannie. smile

    --
    Otwórz szafę i mów do rzeczy.
  • gastonlemiel 21.05.07, 00:17
    lyliko, ok, to w takim razie tluczek do miesa jak i jeszcze bardziej
    wyimaginowane szpilki zawieszam na kolkuwink zwlaszcza ze nęka(l) Cie zab, to co
    ja sie bede pastwic nad bolejącą kobita...wink
    Kontynuujac i rozdmuchujac watki poboczne w temacie Zapalniczki, pragne
    oficjalnie sie zdziwic, ze napisalem AZ 22 posty w roku ubieglym, zas w tym,
    jednego dnia, 11 wink Moim skromnym pojawieniem sie, wywolujac burze w Waszej
    spokojnej przystanismile
    Tak, chyba mam pecha do Was i Waszych spotkan, chetnie go odczynie, ale od razu
    mowie, ze wytrzasania czekokolwiek z obuwia, zwlaszcza ze szpilek, stanowczo
    odmawiam.
    Uzycie "was", "waszej" oraz "waszych" bylo niezwykle swiadome, i mialo poruszyc
    Waszymi sumieniami wink

    Opowiadania przy kawie boskie! Usmialem sie ta wieczorowapora, co mi o tyle
    dobrze zrobilo, ze w warstwie psychicznej tak srednio dzis sie miewamwink
    Wracajac do ZAPALNICZKI, podobala mi sie takze i z tego powodu, ze wreszcie
    znowu chmielewska troche w tej ksiazce pali,,,
    --
    "Góra jednak źle wyszla..."
  • lylika 06.06.07, 08:55
    Kamienie do zapalniczek ktoś ma? Nie mam czasu szukać po sklepach.
    --
    Otwórz szafę i mów do rzeczy.
  • g0p0s 18.09.07, 13:30
    Z refleksemsmile))
    Jak się ma powieść do wcześniejszego opowiadania z Trupów polskich?
    Trupów nie czytaałem.
    --
    Wszystko Chmielewskie
  • eulalija 18.09.07, 14:29
    Dokładnie się ma smile)

    Opowiadanie w "Trupach polskich" to początek książki, nie
    sprawdzałam litera po literze, ale kończy się po znalezieniu
    Mireczka i stwierdzeniu braku dedykacji na zapalniczce ukradzionej z
    domu denata.

    g0p0s napisał:

    > Trupów nie czytaałem.

    Na moje oko, niczego nie straciłeś, byłam rozczarowana zawartością.

    --
    Szajka bez końca - Forum Fanów Chmielewskiej
  • g0p0s 18.09.07, 14:33
    Dzięki za informację. O trupach też czytałem, że nie za bardzo.
    --
    Wszystko Chmielewskie
  • stara.gropa 18.09.07, 14:44
    Sama Gurua na spotkaniu powiedziała, że nasze opowiadania są lepsze
    od tych w Trupach!
  • g0p0s 18.09.07, 14:53
    Dlatego, że nasze forumowe powieści takie dobre, a nie dlatego, że
    Trupy kiepskiesmile)
    --
    Wszystko Chmielewskie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.