Dodaj do ulubionych

Czy to już JUTRO?

20.11.07, 12:59
Ten kurcgalopek do Empiku? Bo na stronie nic o żadnej rzezi nie
widzę. Mam kurcgalopić?

--
Dzidka

~~ Outernet. To ten dziwny i niezrozumiały świat, który znajduje się
poza Internetem. ~~
Obserwuj wątek
    • april02 Re: Czy to już JUTRO? 20.11.07, 17:39
      O cholera, dzięki za przypomnienie. Ostatnio mam tyle na głowie, że
      kompletnie zapomniałam, że w ogóle ma być nowa książka sad Niedobra
      pamięć.
      W czwartek akurat zamierzam być w Starym Browarze więc zahaczę o
      EMPIK. No i weekend z głowy. A jeszcze czeka świeżutko nabyty
      Mikołajek smile Chyba dam ogłoszenie, że kupię kilka godzin do każdej
      doby smile

      --
      Pan podrapano głowa ja takoż proszę won
      • lylika Re: Czy to już JUTRO? 21.11.07, 08:28
        W EMPiKu jak w czeskim filmie. Przedwczoraj:
        - Czy jest Rzeź Bezkręgowców?
        - Sprawdzę. /niebotyczne zdumienie/ Cooo...?
        - Rzeź Bezkręgowców.
        /sprawdza/
        - Nie, i do końca roku na pewno nie będzie.
        - Dlaczego? Miała się ukazać 16-go.
        /wzruszenie ramionami/
        - Aaa... to Chmielewska...
        - Tak. Kiedy będzie?
        /Pufnięcie pod nosem/
        - Nie wiadomo, mam tu indeks, ale w zamówieniach nie ma.
        - Ale dlaczego?
        /święte oburzenie/
        - A skąd JA mam to wiedzieć???

        P.S. Dzisiaj w dalszym ciągu nic. EMPiK śpi.

        --
        Otwórz szafę i mów do rzeczy.
          • eulalija Re: Czy to już JUTRO? 21.11.07, 09:22
            anmanika napisała:

            > Z poziomem wiedzy osob tam pracujących to ja się dziwie, ze wogole
            > wiedzieli kim jest Chmielewska.

            Właściwie bardziej to pasuje do absurdów, ale obrazuje poziom wiedzy
            pracowników wymienionej instytucji. Dawno temu szukałam książki
            Dean'a R.Koontz'a "Nieśmiertelny". Od pracownika w/w firmy
            dowiedziałam się, że i owszem, jest, niech sobie poszukam w dziale
            religijnym. Dla nie czytających tego rodzaju książek wyjaśniam, że
            jest to autor trillero-horroro-sensacji. Układacz na półkach był
            chyba bardziej wykształcony, znalazłam w sensacjach.


            --
            Szajka bez końca - Forum Fanów Chmielewskiej
                  • eulalija Re: Dzwońcie do żródła! 21.11.07, 13:40
                    Księgarnie Matras mają swoją stronę, znalazłam takie adresy w
                    Warszawie:
                    ul. Nowy Świat 41
                    tel. 0 (prefix) 22 826 45 33

                    Aleja Jana Pawła II 82 (Rondo Babka) Arkadia
                    tel. 0 (prefix) 22 331 21 53

                    ul. Targowa 72 Carrefour
                    tel. 0 (prefix) 22 331 64 35

                    Aleja Solidarności 119/125
                    tel. 0 (prefix) 22 620 46 28

                    al. Niepodległości 121/123
                    tel. 0 (prefix) 22 845 42 45

                    ul. Mazowiecka 2/4
                    tel. 0 (prefix) 22 826 89 37

                    Może ktoś podzwoni i popyta? Odcięta jestem od usług
                    telekomunikacyjnych sad

                    --
                    Szajka bez końca - Forum Fanów Chmielewskiej
                    • the_dzidka Re: Dzwońcie do żródła! 21.11.07, 13:53
                      Kto się nerwuje? ja po prostu lubię być dopieszczona informacyjnie smile
                      A niezależnie od tego - żeby w Empiku nie mieli żadnych
                      informacji... Ale jak książka sie pojawi, to zaraz ustawią na wprost
                      wejścia, żeby sie w oczy rzucała, nie? uncertain


                      --
                      Dzidka

                      ~~ Outernet. To ten dziwny i niezrozumiały świat, który znajduje się
                      poza Internetem. ~~
                    • jolunia01 Re: Dzwońcie do żródła! 21.11.07, 20:12
                      groha napisała:

                      > Ludzieńkowie, nie nerwujta się tak....

                      Ja się nie nerwuję. Mnie tylko szlaczek lekko trafia w oko. Dziś
                      obleciałam WSZYSTKIE księgarnie w swojej metropolii i zobaczyłam....
                      no, kto zgadnie? Otóż zobaczyłam WIELKIE OCZY personelu - nikt nie
                      słyszał o DZIELE.
                      --
                      O, to ja - taka mądra jestem?!
                      • stara.gropa Re: Dzwońcie do żródła! 22.11.07, 07:20
                        Poleciałam wczoraj do polecanej tu ksiegarni Matras. Dopadłam
                        czajacej się pod ścianą ekspedientki i zapytałam ją: - Czy jest nowa
                        Chmielewska? Miała być dziś lub jutro.
                        Pani rozejrzała się wokół spłoszonym wzrokiem, jakby w nadziei na
                        materializację owej Chmielewskiej i pomilczała chwilę. Wyraźnie
                        widać było, że kombinuje jak pozbyć się mnie z księgarni. Ale ja
                        twardo stałam obok, wpatrując się w nią.
                        - Czy zna pani tytuł? - zapytała, kapitulując.
                        - Rzeź bezkręgowców. - odpowiedziałam triumfująco.
                        - Rzeź? Rzeź? - cierpliwość tej pani była na wyczerpaniu - Nie,
                        żadnej rzezi jeszcze nie mamy.
                        - To szkoda - powiedziałam i wyszłam.
                        I tak skończyła się moja próba nabycia książki.
                        Nie wiem, czy Kobra zdaje sobie sprawę, że jak dziś nie będzie
                        książki w księgarniach, to czytelnicy urządzą wydawnictwu rzeź
                        niewiniąteksmile
    • april02 Re: Czy to już JUTRO? 21.11.07, 22:00
      A ja w oczekiwaniu na wielką chwilę przeczytałam sobie "Zwyczajne
      życie". Rozbawiło mnie jak zwykle i jutro rzucam się na "Większy
      kawałek" smile
      Niestety do Robina nie potrafię się zrazić, poza tym on jest czarny
      a nie blondynsmile i ma najpiękniejsze na świecie szafirowe oczy. Jak
      go tu nie lubić smile To już prędzej ten bobek Bobuś pasuje mi do
      Wymarzeńca, przynajmniej z wyglądu.
      --
      Pan podrapano głowa ja takoż proszę won
      • edyta95 Re: Czy to już JUTRO? 22.11.07, 09:17
        Księgarnia Matras jakieś ze dwa lata temu. Usiłuję kupić prezent
        dla jednej wspólnej koleżanki.
        -Dzień dobry. Czy jest autobiografia Agaty Christie?
        Łagodne, krowie spojrzenie uroczego dziewczęcia. Kilka powolnych
        kroków do komputera. Dłonie zawisają nad klawiaturą. Dziewczę pyta:
        - Autor, wydawnictwo, albo inne dane?

        Rok temu księgarnia Matras
        - Dzień dobry. Czy jest mapa Puszczy Kampinoskiej?
        Wyraźny popłoch i nerwowe ruchy. Sprawdza w komputerze. Odpowiedź.
        - Nie nie mamy. Jest tylko Kampinoski Park Narodowy.

        Oba przypadki Matras w Arkadii. I tym bardziej mnie to denerwuje,
        bo sama jestem księgarzem (z wykształcenia i zamiłowania).
        Pracowałam w księgarni dość krótko, ale prawie wszystkie książki
        (poza ściśle technicznymi może) znałam na pamięć, wiedziałam gdzie
        stoją i o czym są, nawet jeśli nie czytałam. Ot nowoczesność
        --
        zwariować można ze szczęścia
        • 36krzysiek Re: Czy to już JUTRO? 22.11.07, 12:19
          edyta95 napisała:

          > Księgarnia Matras jakieś ze dwa lata temu. Usiłuję kupić prezent
          > dla jednej wspólnej koleżanki.

          To pikuś. W tym wypadku wytłumaczeniem może być konieczność
          posiadania krzty inteligencji. A co powiecie na sprzedawcę
          ("customer assistant" widniało dumnie na biuście), który jest
          daltonistą i nie odróznia czarnego od niebieskiego? I dlaczego
          dzisiejsza młodzież ma taki bezmyslny wzrok? To od dragów czy jak?
          --
          Krzysztof Przemysław Kamil Baron Von Dupersztangiel
      • asia.sthm fragment Rzezi 22.11.07, 12:24
        Rzeź bezkręgowców
        Joanna Chmielewska, wyd. Kobra Media
        (fragment)


        Zawahał się nagle i zaczął. patrzeć na mnie jakby z nowym
        zainteresowaniem. Ze nie moja uroda nagle mu się w oczy rzuciła, to
        pewne, pomijając już wiek, wyleciałam z domu nie spojrzawszy w
        lustro, w tym co miałam na sobie, w domowej flanelowej kiecce,
        zadrukowanej wzorami reklamowymi rozmaitych alkoholi, z lśniącym
        nosem bez pudru, z mizernym kołtunkiem na głowie i właśnie w tej
        chwili stwierdziłam, że w rannych kapciach. Istne arcydzieło na
        konkurs piękności i pokaz mody. Świetnie, ale nie leciałam przecież
        podrywać Ewie Marsz jej wielbiciela!
        Na myśl, że zainteresowanie wobec tego musiał wzbudzić mój intelekt,
        doznałam ' silnego drgnięcia pociechy.
        - No! - zachęciłam. - Niech pan sobie pozwoli.
        - Ten rodzaj motywu brałem pod uwagę powiedział powoli i z
        namysłem. - W nikłym zakresie, bo w zasadzie dotyczyłby wyłącznie
        Ewy, a co do jej niewinności, mam pewność absolutną. Musiałby zatem
        być to ktoś inny, podobnie dotknięty. Istnieją takie osoby?
        Aż mną rzuciło.
        - Prawo to zawód w zasadzie humanistyczny - wysyczałam głosem
        rozwścieczonej żmii. - I docenia pan Ewę Marsz. Nawet jeśli
        przysięgnie pan mi tu na kolanach, że jest pan ćwokiem, cepem,
        żłobem i niedoukiem, nie uwierzę panu! Niemożliwe, żeby pan od
        dzieciństwa niczego nie czytał, niczego nie oglądał, nawet
        przyssanie się wyłącznie do Hemingwaya też by nie wystarczyło, jego
        również spieprzyli, jak nie na ekranie, to na scenie, nawet ja, nie
        lubiąc, wyłapałam niuanse! Homer nad panem lata i zaraz pana kropnie
        w ciemię! Czy pan nie widzi, kogo się tu załatwia? Pijawki lecą pod
        nóż, płazińce, bezkręgowce, pasożyty, wielcy twórcy, żerujący na
        cudzym natchnieniu, cudzym talencie, cudzej myśli, cudzych
        osiągnięciach, dziełach, nieboszczyk Dickens już im nic nie zrobi,
        ale każdy żywy jeszcze może! Nie liczyłam autorów, którym całą
        karierę i opinię spaskudzili, ale zrobię to, policzę, pan wie, że
        Ewie po tych gównach telewizyjnych spadła poczytność? I nie tylko
        jej, więcej jest takich podciętych, człowiek obulem w łeb dostaje i
        przestaje pisać! Wie pan o tym nie?!!!
        - Więc Jednak...
        - A jednak, jednak! I co...?!!!
        Wierzbicki milczał długą chwilę.
        - Mimo wszystko, tak silna reakcja chyba rzadko zdarza...
        - A zabijanie się wzajemnie dla pieniędzy jakoś nikogo nie dziwi -
        zauważyłam zimno. - I dla kariery też.
        - Istotnie. I mniejsze zaskoczenie wzbudziłaby sytuacja odwrotna,
        zabicie autora, który nie chce oddać praw do utworu. A, powiedzmy,
        realizator przewiduje wielkie zyski, spadkobierców ma już ugadaych i
        wyłącznie ta jedna osoba stoi mu na przeskodzie. Tu zaś w dodatku
        nie zamiar wchodzi w grę, tylko coś w rodzaju kary za nieudolność.
        Względnie niedbalstwo.
        - Możliwe. Także wykluczenie nieudolnych poczynań na przyszłość,
        sama taka myśl człowiekowi przyjemność sprawia... - nagle
        przypomniałam sobie, o co mi właściwie chodziło. - A, właśnie! Pan
        przecież coś podejrzewał? Bo zrozumiałam, że to pan wypchnął Ewę
        Marsz z kraju i wychodzi mi, że dla zabezpieczenia jej przed
        posądzeniami? Co to było, tak naprawdę?
        --
        po prostu, prosto z mostu....
        ♥♥
        • 36krzysiek Re: to już dziś :( 22.11.07, 12:34
          A ja sobie w spokoju poczekam na wpisy forumowe: Mam! Kupiłam! Juz
          jest! - po czem, spokojnym krokiem, podążę do najbliższej placówki
          księgarskiej, gdzie z ahystokratyczną flegmą i ściszonym głosem
          wydam polecenie personelowi zapakowania rzeczonej pozycji
          czytelniczej.
          --
          Krzysztof Przemysław Kamil Baron Von Dupersztangiel
          • 36krzysiek Re: to już dziś :( 22.11.07, 12:36
            Kolejnym krokiem będzie udanie się do domu, gdzie wieczorową porą,
            odziany jedwabną bonżurką i z filiżanką herbaty BEZ CUKRU! zasiądę
            do lektury.
            --
            Krzysztof Przemysław Kamil Baron Von Dupersztangiel
            • the_dzidka Re: to już dziś :( 22.11.07, 12:47
              "Homer nad panem lata i zaraz pana kropnie w ciemię!", Panie Baronie!
              A bonżurki wieczorową porą to się zdaje się nie nosi? smile

              --
              Dzidka

              ~~ Outernet. To ten dziwny i niezrozumiały świat, który znajduje się
              poza Internetem. ~~
              • 36krzysiek Re: to już dziś :( 22.11.07, 13:21
                the_dzidka napisała:

                > "Homer nad panem lata i zaraz pana kropnie w ciemię!", Panie
                Baronie!
                > A bonżurki wieczorową porą to się zdaje się nie nosi? smile

                Grrrrr! Przewlekę na lewą stronę i będzie bonsłarka!
                Usatysfakcjonowana? wink
                --
                Krzysztof Przemysław Kamil Baron Von Dupersztangiel
      • dorka_31 Re: Czy to już JUTRO? 22.11.07, 15:05
        U mnie oczywiście nie ma...uncertain
        Trafił mi się niespodziewany wypad na miasto, więc zawitałam w
        pobliże księgarni, ale niestety...

        Co zaś do "kretowiska" (swoją drogą - świetna nazwa!), to ja zawsze
        się tam gubię. Jak jżz raz przypadkiem coś tam znajdę, to potem
        nijak nie mogę w to samo miejsce trafić. Kiedyś, razem z koleżanką,
        w desperacji przeszłyśmy przez ulicę górą (lawirując pomiędzy
        samochodami), bo nie mogłyśmy na właściwe wyjście trafić. Czułysmy
        się jak te pieski preriowe, które co jakiś czas wychylaja się z
        norki, rozglądają i chowają z powrotem wink)
        • 36krzysiek Re: Czy to już JUTRO? 22.11.07, 15:09
          Nie przejmuj się Dorka. Ja się kiedyś poruszałem jedynie w promieniu
          kontaktu wzrokowego z PKiN. We gmłę nie wychodziłem z domu.
          --
          Krzysztof Przemysław Kamil Baron Von Dupersztangiel
          • dorka_31 Re: Czy to już JUTRO? 22.11.07, 15:58
            Oooo, Pałac Kultury to jest jak drogowskaz! Nie raz uratował mnie
            przed zbłądzeniem. Jak nie bardzo wiedziałam gdzie jestem to
            rozgladałam się dookoła, szukałam iglicy i szłam na azymut wink
            • goonia Re: Czy to już JUTRO? 22.11.07, 18:16
              a mnie jakos ten fragment srednio zachecilsad chyba poczekam na opinie szanownego
              panstwa jak juz z galopady po ksiegarniech wroci.
              Zreszta,jak wiadomo, wyboru wielkiego nie mam. trza czekac.
                      • the_dzidka Re: Mam! 23.11.07, 15:20
                        Co to za skrót, MLP? smile
                        Ja kupiwszy umieściłam w bagazniku samochodu, bo popracować trochę
                        trzeba... Gorzej, że dzisiaj wybieram się na spotkanie, jutro
                        Poznań.. chyba dopiero jutro wieczorem będę mogła usiąść i poczytać..
                        Ale mam smile

                        --
                        Dzidka

                        ~~ Outernet. To ten dziwny i niezrozumiały świat, który znajduje się
                        poza Internetem. ~~
                        • eulalija Re: Mam! 23.11.07, 16:42
                          Papuga na spotkaniu listopadowym bardzo grzecznie poprosiła o
                          możliwość użytkowania tego skrótu, który ja zaczęłam stosować już
                          dość dawno. MLP = Mój Lepsza Połowa.

                          Strasznie się u Ciebie książki marnują. Mieć i nie czytać? Rany
                          boskie, w jednej ręce rura od odkurzacza albo szmata do wycierania
                          kurzy a w drugiej nowa książka.
                          Ale nie mam sad I wygląda, że przed późnym popołudniem
                          poniedziałkowym mieć nie będę, buuuuuuuu



                          --
                          Szajka bez końca - Forum Fanów Chmielewskiej
                          • the_dzidka Re: Mam! 26.11.07, 15:18
                            > Strasznie się u Ciebie książki marnują. Mieć i nie czytać? Rany
                            > boskie, w jednej ręce rura od odkurzacza albo szmata do wycierania
                            > kurzy a w drugiej nowa książka.

                            Kochana, ja czytam nawet przy myciu zębów. Ja czytam nawet za
                            kierownicą (stojąc w korku rzecz jasna). O drobiazgach jak
                            odkurzanie czy gotowanie nawet nie mówie, bo to oczywiste. Ale
                            czasami - no naprawdę się nie da smile
                            Nie da się np. na nartach.
                            Na autostradzie przy prędkości 160 km/h.
                            Nie da się podczas imprezy, na której jest tylko 6 osób (jakby było
                            16, to by sie dało gdzieś ugrząść w kątku).
                            Ale juz czytam, od wczoraj smile Szkoda, że na razie opcja komentowania
                            jest wyłączona wink

                            --
                            Dzidka

                            ~~ Outernet. To ten dziwny i niezrozumiały świat, który znajduje się
                            poza Internetem. ~~
                            • asia.sthm Re: Mam! 26.11.07, 15:26
                              > Ale juz czytam, od wczoraj smile Szkoda, że na razie opcja
                              komentowania jest wyłączona wink

                              Dzidko, skomentuj polgebkiem , nie mow tylko kto mordowal te
                              bezkregowce.
                              --
                              po prostu, prosto z mostu....
                              ♥♥
      • edyta95 Re: W Emiku też już jest 26.11.07, 15:31
        kupiłam wczoraj w empiku w Arkadii. Dziewczę po długich
        poszukiwaniach w komputerze znalazło (wcześniej zapytano się mnie o
        imię Tej Chmielewskiej). Stało na półce mocno schowane innymi
        książkami, nie w nowościach oczywiście. Powiedziałam dziewoi, żeby
        wyjęła gdzieś i na oczach postawiła, bo to nowość a na dodatek
        Chmielewska im się świetnie sprzedaje, nawet nagrodę jej dali.

        Dzisiaj wieczorkiem zacznę sobie czytać
        --
        zwariować można ze szczęścia
    • groha Re: Czy to już JUTRO? 26.11.07, 16:13
      Pokomentujcie trochę, co? Bo aż głupio tak nic nie mówić. Przecież to nie będzie
      miało wpływu na nic, bo tutaj i tak nikt się niczym nie przejmie, a wcześniej
      czy później, każdy przeczyta, choćby z ustawowego obowiązku. Nie chodzi więc o
      to kto zabił i dlaczego, ale ogólnie, o takie różne odczucia, którymi da się
      podzielić, a nawet wypada. Taki całkowity brak reakcji trochę niepokojąco
      wygląda, czy coś...
      --
      Forum z kurcgalopkiem

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka