W domu umierający mąż. Lekarz podczas wizyty daje mu najwyżej 1-2 dni. Jednak chory czuje z kuchni dobiegający zapach jego ulubionych ciasteczek truskawkowych. Ostatkiem sił zwleka się z łoża boleści i niemal czołga do kuchni. Drżącą ręką sięga po ciasteczko i dostaje ścierą po łapie.
Zostaw, to na konsolację!
--
Otwórz szafę i mów do rzeczy.