Obejrzałam właśnie "Od czasu do czasu". Pierwszy raz widziałam to w 2000 roku. Wcale się nie zestarzało. Miło było sobie to odświeżyć. Lubię takie powroty kiedy nie ma zawodu z powodu zjełczenia, a jest sama przyjemność oglądania.
--
Otwórz szafę i mów do rzeczy.