Dodaj do ulubionych

Skąd jesteśmy? Reaktywacja.

23.02.09, 22:01
Ja wiem, że już po remanentach noworocznych, a nawet po bilansach. My, starzy, już się wszyscy zapisywali dwukrotnie, ALE!
Doszły nowe duszyce, które, po pierwsze chcą się przedstawić, a po drugie chcą wiedzieć kto i skąd my są.
Jest to też ukłon stronę Eulaiji, która prosiła o reanimację tego wątku.
Zaczynam!
Lylika, lat 62, Żoliborz, Polska.
Stan posiadania: jeden mężydło, jedno dziecko plus synowa, jeden pies, a nawet suka, rasy shih tzu i dwa koty rasy polskiej, dachowej.
Z Guruą jestem od 1973 roku. Prawie wszystko czytane na bieżąco. W roku 1973 zaczęłam od Lesia i cofnąć się musiałam do pierwszych powieści. Zdobyłam, przeczytałam i tak trwa to już 38 lat.
Na forum trafiłam dzięki Dzidce, a właściwie Jej sygnaturce.

--
Otwórz szafę i mów do rzeczy.
Edytor zaawansowany
  • heniulaa 23.02.09, 22:12
    Heniulaa lat 18 + vat, Made in Lublin, obecnie Ochota Wawa
    Stan posiadania - kocur czarny - Klakson 1 szt. (na razie) + jeden w trakcie
    tresury...
    Pierwsza książka - Studnie przodków i tak już zostało, (26 lat) czytam na
    bieżąco i na wyrywki otwierając dowolną książkę na dowolnej stronie.
    Na forum trafiłam przypadkiem ale wciągnęło mnie jak chodzenie po bagnach i
    szybko się uzależniłam - nawet jak nie piszę to pilnie śledzę.
  • brruxa 23.02.09, 22:43
    Brruxa. Swieży nabytek big_grin
    W rzeczywistości Jagienka (naprawde bez żadnych skrótów), lat dokładnie 18, od
    kilku miesięcy. U progu matury <co bez przerwy i wytchnienia nieustannie
    przezywam, czujac sie jak skazaniec, banalne, wiem ,ale nic na to nie poradze>.
    Od urodzenia mieszkanka Gdyni, z małą znajomością reszty świata.
    Zdecydowany domator. nie ma nic cudowniejszego niz pobyt we własnym domku z
    ukochana rodzinką <PLUS ZWIERZAKI PLUS KSIążKIbig_grin>
    Stan posiadania <tylko kto tu kogo ma?>: Cudowna i nieco szalona rodzina : mama
    i trzech znaaacznie starszych braci <rodzynek ze mnie^^> z czego w domu
    bezposrednio został sie jeden,+ mama i jasmile <wszyscy miłośnicy p.Chmielewskiej>
    + na stanie trzy zwierzaki: 2 oryginalne koty (rasowy kocur brata- Nugat, nasz
    niezwykły i nieprzewidywalny dachowiec Rubika, i szalony, nienormalny, zezowaty
    dalmatyńczyk Cedra). Wszyscy tworzą zgraną nienormalną rodzinę.
    Kontakt z twórczością Gurury? Od kiedy pamiętam smile. mama, brat czytają od
    zawsze, wiec przeszło i na mnie big_grin.
    W forum zaangazowana przez innego Wilekiego Miłośnika W Rodzinie, kuzynkę,
    siostrę cioteczną - Heniulę big_grin big_grin
    ufff. dzięki za uwagę. wink cosik sie rozpisałam. czasami tak mam, sie powstrzymać
    nie mogę. big_grin
    pozdrowienia

    --
    Oddali go katu by się zabawił z nim krótko i węzłowato
  • the_dzidka 24.02.09, 10:31
    Dzidka (witamy brruxę smile
    lat - 18 plus VAT i akcyza.
    Made in Zakopane, podczas wakacji wink ale urodzona już w Poznaniu,
    który zdradziła na rzecz Stolycy dokładnie rok, pięć miesięcy i 20
    dni temu.
    Na stanie: dwa koty rasy europejskiej - czarny jak diaboł Lucek i
    białorudy jak biszkopcik ze śmietanką Cynamon.
    Hobby - ukochane przez Was frywolitki oraz ksionszki, ksionszki,
    ksionszki (tak to wymawiam, smakując na języku każdą głoskę).
    Pierwsza Chmielewska - Nawiedzony Dom. Potem juz poszło
    błyskawicznie smile

    --
    Dzidka

    ~~ Kot składa się z futra (49%), serca (49%) i czegoś, co
    podtrzymuje to razem. ~~
  • stara.gropa 24.02.09, 14:30
    the_dzidka napisała:

    > Stolycy

    Uważaj, bo jest tu kilku patriotów lokalnych i za taką zniewagę
    to....
    --
    Uwaga, na pewno żartuję.
  • groha 24.02.09, 11:28
    Kolejna weryfikacja i aktualizacja danych, znaczy? To oświadczam, że u mnie nic
    się nie zmieniło od tej drugiej:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14722&w=46614314
    Ale jeśli trzeba jakoś szerzej opisać swą osobowość, żeby dobrze wypaść i zostać
    pozytywnie zweryfikowanym, to muszę nad tym głęboko pomyśleć wink
  • g0p0s 24.02.09, 12:01
    Gdzieś tu niedawno portfolio małpami krążyło, dajcie ściągnąć, co? smile
    Od poprzedniej rejestracji przebieg tylko mi się zmienił. Numery,
    model, kolor bez zmian.
  • meduza7 24.02.09, 13:37
    Meduza - lat 18 z hakiem (dużym i zakrzywionym), zamieszkała, zasiedziała i
    zakorzeniona w Lublinie, stan posiadania: jeden mąż, jeden kot. Pierwsza
    Chmielewska: "Romans wszechczasów", czytany na wycieczce szkolnej w I klasie
    liceum. Wahałam się, czy jednak nie "Całe zdanie nieboszczyka" ale przypomniało
    mi się, że to odkryłam dopiero po przeprowadzce do babci, dwa lata później.
    --
    kura z biura
    notatki na marginesie
    Piękne Miśki
  • zolzatoja 24.02.09, 13:39
    Zołza to ja smile lat 48, od wieeeelu lat ambasada w Cieszynie.
    Na stanie w Cieszynie jeden mąż. Jeden syn + jeszcze nie synowa poza
    granicami kraju.
    Forum znalazłam samodzielnie dość dawno, podglądałam, kwestia
    uszczegółowienia miejsca zjeżdżania cioci Jadzi skłoniła mnie do
    wpisu.
    Witajcie smile)
  • dorka_31 24.02.09, 13:56
    Dorka, lat 18 (x2 + jakieś tam jeszcze drobiazgi, które nie wiadomo
    skąd się wzięły) wink Zamieszkała w Żyrardowie i podłączająca się do
    sekcji warszawskiej smile
    Z książkami Guruy gdzieś tak od piątej klasy podstawówki. Pierwsza
    przeczytana: "Nawiedzony dom". Najczęściej czytana: "Autobiografia".
    TWCh znalazłam po wzmiance w "Starym próchnie", że coś takiego
    istnieje. Pomyślałam wtedy, że byłoby to spełnienie moich marzeń i
    zaczęłam szukać w necie. Jak widać z powodzeniem smile Pierwsze
    spotkanko w realu - lipiec 2006 (na Forum nieco wcześniej).
  • hortensja66 24.02.09, 13:50
    Hortensja. Żagań. Jestem już w takim wieku, że mogę się nim chwalić - 43.
    Na stanie: mąż, dwójka odchowanych dzieci obu płci, dwa rozpuszczone koty,
    dojrzewam do nabycia psa.
    Kiedy miałam 13 lat tato podsunął mi "Nawiedzony dom" i zakochałam się w autorce
    (tak jak my wszyscy zresztą).
    Forum podczytywałam namiętnie, bojąc się tu wstąpić osobiście. No głupia byłam.
    Ale głupota mi minęła i teraz się mnie nie pozbędzieciesmile
  • mariurzka 24.02.09, 14:01
    Przyznam się szczerze, że na takie ponowne kwestionariusze mam lekki uraz, zapewne po tym, iż na studiach, musiałam takowe wypełniać co roku i ciągle mnie pytali o wiek, datę urodzenia, miejsce zamieszkania i rok uzyskania świadectwa dojrzałości. A! Jeszcze o stosunek do służby wojskowej. Na 4 roku postanowiłam się wreszcie zbuntować i na kwestionariuszu we wszystkich polach wpisałam "bez zmian". Inna kwestia, że mi go nie przyjęlismile
    Ponieważ jak widać powyżej nie lubię się powtarzać, wszystkim nowym (których serdecznie witam) polecam lekturę poprzedniego wątku:
    http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14722&w=46614314
    a od siebie dodam, że u mnie bez zmiansmile

    --
    Z całą pewnością nie żartuję
    http://www.sesja.neostrada.pl/image016.gif
  • labellaluna 24.02.09, 14:39
    Dzień dobry! Jestem nowalijką tutaj, dosłownie od kilku dni, a już czuję się jak
    u siebie w domu, bo takie miłe tu towarzystwo. Moje CV: wiek 30 i pół, stan
    posiadania: prywatny, oficjalny narzeczony sztuk 1; rasowa kicia sztuk 1;
    książki Chmielewskiej sztuk około 35. Teraz mieszkam w Poznaniu, ale niedługo
    się przeprowadzam do Mazowieckiego (województwa, nie Tadeusza). Książki J.Ch.
    czytam w te i z powrotem, od końca lub od początku w zależności od nastroju ( a
    nic tak nie poprawia humoru jak twórczość J.Ch.). Uwielbiam słodycze (beza!),
    haft krzyżykowy, jogę, wszystko co włoskie oraz niniejsze forum, na którym to
    piszę. Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
  • edyta95 24.02.09, 17:09
    właśnie właśnie, dobrze że przypomniałaś o bilnasie. Trzeba się rozliczyć z wpływów i wypływów Towarzystwa, znaczy pita musimy forumowo zrobić
    --
    uwaga, być może żartuję
  • ter.eska 24.02.09, 20:32
    Skoro musimy,to musimywink
    ter.eska(tak naprawdę Ewa),lat 47,Lublin,Polska.
    Stan posiadania:trójka dzieci w wieku dorosłym(tak przynajmniej twierdzą w
    niektórych okolicznościachwink),plus mama,plus jeden pies rasy niemiecki kaukazsmile.
    Guruę pokochałam w wieku 10-ciu lat,zaczęło się od tego,że po wyczytaniu w
    bibliotece wszystkich książek o Panu Samochodziku w moje ręce wpadła książka
    Wszyscy jesteśmy podejrzani i otworzyła się na stronie gdzie królował straszny
    garbus(jako wielbicielka kryminałów i horrorów od dnia narodzin nie mogłam
    przejść obok tej opowieści Guruy obojętnie),porwałam książkę i
    przepadło-zakochałam się w Guruy bez pamięci na śmierć i życie,połknęłam książkę
    jednym tchem i wróciłam do biblioteki po kolejne książki naszej Guruy.Po pewnym
    czasie postawiłam sobie cel-skompletowanie całej twórczości Guruy,obecnie
    jeszcze mi nieco brakuje,ale nie ustaje w boju aby cel osiągnąć.Przeczytałam
    wszystkie po kilkanaście(a niektóre po kilkadziesiąt)razy,nie wyobrażam sobie
    dnia bez choćby kilkunastu kartek,zaczynam i kończę dzień książkami Guruy(rano w
    każdej wolnej chwili w pracy,i przed zaśnięciem do poduszki).Najbardziej kocham
    książki,w których główną role gra duet Joanna-Alicja(Wszystko czerwone,Krokodyl
    z kraju Karoliny,Kocie worki).NA forum trafiłam dzięki oficjalnemu forum
    Guruy.Zajrzałam,zarejestrowałam się i...wsiąkłam.Od początku mojej miłości do
    Guruy marzyłam o spotkaniu z Nią i wreszcie w lipcu ub.roku moje marzenie się
    spełniło dzięki cudownemu,wspaniałemu,kochanemu Towarzystwu,a w grudniu ub.roku
    po raz drugi dostąpiłam zaszczytu(znów dzięki Towarzystwu)spotkania z
    Guruą,jedynie pozostał mi żal,że nie spełni się moje drugie marzenie(spotkanie z
    Alicjąsad)
    ---
    "- Nader nieordynarny spożyły jad osoby nieżywe."
  • toanita 24.02.09, 20:41
    Hmmm, ter.eska, ja tez sięgnęłam po Guruye po Panu Samochodzikusmile
  • the_dzidka 24.02.09, 21:05
    ter.eska, moim skromnym zdaniem jesteś żywym dowodem na to, że praca
    Towarzystwa czemuś służy.

    I powiedziałam to serio smile

    --
    Dzidka

    ~~ Zapisałam się na jazdę konną przez odchudzanie. Sukces był
    spektakularny! Koń schudł piętnaście kilo. ~~
  • ter.eska 24.02.09, 21:27
    Oczywiście,że służy(bez Towarzystwa nigdy nie spełniłoby się moje marzenie),a
    ponad to jest grupą wspaniałych,bardzo kochanych przyjaciół.Ja już się
    przekonałam o jednym i drugim i nowalijki też się przekonająsmile
    --
    "- Nader nieordynarny spożyły jad osoby nieżywe."
  • ter.eska 24.02.09, 21:28
    I ja tez powiedziałam to całkiem serio.
    --
    "- Nader nieordynarny spożyły jad osoby nieżywe."
  • the_dzidka 24.02.09, 21:29
    smile))

    --
    Dzidka

    ~~ Zapisałam się na jazdę konną przez odchudzanie. Sukces był
    spektakularny! Koń schudł piętnaście kilo. ~~
  • toanita 24.02.09, 19:50
    Nowa - Anka. Miejsce zamieszkania - Kraśnik/k. Lublina. Wiek - 62 do 100. Stan
    posiadania - pisałam już, ale powtórzę - dwóch synów, jeden maturalny, drugi
    końcowogimnazjalny. Plus małżon Maciej i 12-letnia suka jamniczka Sonia.
    Charakterna bardzo dodam. Pierwsza Chmielewska gdzieś tak w wieku 11 lat -
    "Lesio", wygrzebana w biblioteczce Taty. Pamiętam do dziś, jak chichotałam ze
    śmiechusmile Potem był "Nawiedzony dom" i poszłoooooooooooo.... Mam wszystkie
    książki, do których wracam o każdej porze dnia i nocy; powiem więcej: nie usnę
    bez przeczytania jakiegoś fragmentusmile Stoję przed szafką i zastanawiam się, na
    który mam dziś ochotę. Nie pociąga mnie jedynie wątek "koński", ale może
    spróbuję jeszcze raz do niego podejść.
  • mimbla.londyn 24.02.09, 21:48
    Mimbla-z charakteru,lat 32+VAT wink
    od 11 (Jezuuuu...) lat Londyn ,ale od wrzesnia 2009- Warszawa,
    prawdopodobnie Zoliborz.
    Z Autorka od lat 26 juz.
    Jak smutno i zle to zaczynam od Bocznych drog albo Okretki - az
    depresja minie albo dostepnosc ksiazek sie skonczy .
    Pozdrawiam serdecznie.



    --
    fotoforum.gazeta.pl/u/mimbla.londyn.html
    Bezposrednio do Ciebie , bezposrednio do mnie :
    pl.youtube.com/watch?v=aoPZKYg0RnA&feature=related
  • cherryonthetop 24.02.09, 21:53
    Klaudia, lat 14 i dziewięć miesięcy bez jednego dnia, małopolska (pozostanę odrobinę tajmenicza wink)
    Wszystko zaczęło się od "Wszelkiego wypadku" ok. dwa lata temu. Kolejne były chyba "Skarby". Do tej pory nie przeczytałam wszystkich książek Guruy, bo między kolejnymi kryminałami, jak każda nastolatka pożeram kolejne książki hmmm...obyczajowe wink.
    Po za tym uwielbiam teatr. W różnych kółkach teatralnych działam już...5 lat.

    Mam kota o imieniu Problem, który jednak woli ode mnie moją siostrę.
    Na forum trafiłam...sama już nie wiem jak smile
    Dawniej podglądałam "fanów Małgorzaty Musierowicz", bo Jeżycjadę czytałam dużo wcześniej niż Chmielewską. Jednak kryminały i sensacje to teraz mój ulubiony gatunek i chyba przez najbliższe lata już nic w tej kwestii się nie zmieni wink
  • modem_angel 24.02.09, 22:18
    Niestety, nie moge o sobie wiele napisac. Od miesiecy przesladuje mnie na innym
    forum troll-psychopata. Mnie on tam osobiscie naprawde ani zieje, ani grzebi,
    internet pelen jest w koncu niestabilnych psychicznie frustratow, ale mozliwe,
    ze reszta towarzystwa nie ma ochoty na zawieranie znajomosci z upierdliwym
    osobnikiem. W sumie zreszta jest niegrozny dla otoczenia, bo atakuje glownie mnie.
    Wlasnie pomylilam sie i napisalam tam zalogowana jako ja, wiec pewnie zaraz i tu
    przydrepcze.
  • zuza_zuzowa 24.02.09, 22:26
    Witam wszystkich raz jeszcze smile
    Jestem zuza (Iza mi kiedys mowili), lat 40 i pol, rozwiedziona, osobnik
    niezakontraktowany plci meskiej sztuk 1, kocice (Sabinka Szara i Sabinka Biala)
    kanapowe, z odzysku, sztuk 2. Cale zycie w Warszawie, chociaz po rozwodzie
    wyladowalam na Tarchominie, co mi sie juz srednio z Warszawa kojarzy wink
    Nie przeczytalam wszystkiego, przyznam, ze te nowe powiesci to mi jakos nie
    ida... "Kocie worki" wydaly mi sie cudne, gorzej z reszta... Zaczynalam od
    Wszystkiego czerwonego i Romansu wszech czasow, no a potem poszlo...
    Na forum trafilam dzieki Kurcgalopkowi smile
  • mika_p 24.02.09, 22:50
    Mika_P
    Lat prawie 30 już od kilkunastu miesięcy.
    Stan posiadania: mąż, dwoje dzieci, dwa żółwie wodne.
    Pierwsze zetknięcie z ksiązkami Guruy: koleżanka na koloniach powiedziała mi, że
    czytala świetną ksiażkę, to chyba było "Całe zdanie nieboszczyka". Po powrocie w
    biblioteczce mamy odkryłam ksiażkę tej samej autorki, to na pewno były "Studnie
    przodków". I tak wsiąkłam. Mocno nieletnia byłam, z 10 miałam?
    Tyle miał mój Pierworodny, jak mu parę miesięcy temu podsunęłam "Nawiedzony
    dom", ale jakoś go nie ruszył.

    Żyję w mieście, które opisane jest chyba jako miejsce spotkania Diabła, tam
    gdzie taka głupia sprawa o gwałt była. I jeszcze w którejś powieści jadąca
    zamyślona bohaterka ocknęła się prawie pod moim miastem. Myślałam, że to był
    Romans wszechczasów, sprawdziłam - ale w RW to tylko ciotka Rozmaryna dzwoniła.

    --
    Wszędzie dobrze, ale online najlepiej!
  • kurcgalopek 24.02.09, 23:07
    Wprawdzie przedstawiałam się już w poprzednim wątku, ale co mi szkodzismile
    Kurcgalopek, lat 37, jeden mąż, trzy koty, moje rodzinne strony to dobrze tu
    znane krze świętokrzyskie, ale ostatnie 15 lat spędziłam w W-wie. Pół roku temu
    wywiało mnie ze stolicy na południe (kierunek na Piaseczno), ale niedaleko - w
    linii prostej jakieś 500 metrówwink
    Pierwszy kontakt z Guruą miałam w szkole podstawowej, zaczęło się od Studni
    przodków, zaraz potem Boczne Drogi, jako trzeci trafił mi się Lesio i wtedy już
    zupełnie dostałam fioła na punkcie Szanownej Autorki, który to stan trwa do tej
    porysmile
    Zdecydowanie większym sentymentem darzę twórczość wcześniejszą i do niej głównie
    wracam, ale czytałam i mam na półce chyba wszystko (za wyjątkiem Lasu Pafnucego,
    ale ja po prostu nie wierzę, że ktoś w ogóle tę książkę ma!wink)

  • ewa9717 25.02.09, 08:40
    Zachodniopomorskie, okulary kupowane ze sporą zniżką, na stanie
    jeden idol, nieustanna skłonność do blondynów, pierwsza Chmielewska -
    bardzo porządnie i jak należy: "Klin".
  • anmanika 25.02.09, 08:57
    Nie wiem czy się zameldowywałam, lat 6 x..., 1 córka ksywa Tajfun, 2 koty Mimi i
    Bunio, singelka mieszkajaca w samym sercu Warszawy.

    Tak sobie czytam i zastanawiam się jaka jest kociośrednia w towarzystwiesmile Gurua
    jest z nas dumnasmile
    --
    Odpierwiastkuj się ode mnie Ty ilorazie nieparzysty, bo jak Cię przelogarytmuję,
    to Ci zbiór zębów wyjdzie poza nawias!
  • labellaluna 25.02.09, 09:19
    Moja kotka też ma na imię Mimi! smile))))
  • gabrielle 25.02.09, 09:06
    Gabrielle, dla 25 lat, od 12 lat w Olsztynie, urodzona we Wrocławiu, gdzie
    mamunię przywiało, bo powiedziała, że w Lęborku to ona rodzić nie będzie.
    Aktualnie trzeci rok gospodarki przestrzennej na UWM po zakończeniu pewnego
    życiowego błędu, czyli socjologii.
    Stan posiadania: jedna siostra młodsza, jeden ojciec bez poczucia humoru
    (cierpię!), jedna mamunia, jeden mamuni ciężki charakter (tylko poczucie humoru
    ją ratuje) . Okazyjnie: dochodzący od sąsiadów kot.
    Pierwszy raz z Chmielewską po 4 klasie podstawówki za pomocą "Lesia". Dzień
    przed zakończeniem roku, koleżanka z klasy wybierała nagrody książkowe.
    Przyznała się, że przydzieliła mi "Lesia". Zmartwiałam wtedy, bo pomyślałam, że
    dostałam coś o Lassie, a psa nie znoszę.
    Wielbicielka brunetów (a co tam! przyznam się!), czekolady, kotów, spacerów,
    poczucia humoru.
  • yvi1 25.02.09, 11:40
    Wiek 18* &+23-?
    Stan posiadania:maz,syn przedszkolny jeszcze;! rasowa kocica Gina i jeden
    szczeniaczek Gismo.
    Wywialo mnie za granice,od 21 lat u naszych niemieckich saiadow mieszkam.
    Pierwsza ksiazka "Boczne drogi",pozyczona od kolezanki,bo mialam chandre.Chandra
    przeszla jak reka odjal,a uwielbienie dla Gurui zostalo.
    Najwieksze marzenie,to spotkac JA raz chocby na chwileczke,drugie wielkie
    marzenie byc choc raz na spotkaniu szanownego i szalonego grona.
    --
    http:/fotoforum.gazeta.pl/3,0,1677973,2,1.html
  • the_dzidka 25.02.09, 11:55
    > Najwieksze marzenie,to spotkac JA raz chocby na chwileczke,drugie
    wielkie
    > marzenie byc choc raz na spotkaniu szanownego i szalonego grona.

    To możesz mieć dwa w jednym smile

    --
    Dzidka

    ~~ Zapisałam się na jazdę konną przez odchudzanie. Sukces był
    spektakularny! Koń schudł piętnaście kilo. ~~
  • kasiakaz1 25.02.09, 14:43
    Teraz ja.
    Kasiakaz, lat trochę przed 30, mniej więcej tyle co po 25. Przynależność
    sekcyjna: Lublin, choć poczuwam się również do przynależności do sekcji
    poznańskiej. Kotów brak, psów również, ale kilka zaprzyjaźnionych sztuk zawsze
    się znajdzie. Mężów i dzieciów również brak (o zaprzyjaźnionych nie piszę smile).
    Z twórczością Guruy zapoznałam się mniej więcej w wieku lat 7, mój brat mi
    podsunął "Nawiedzony dom". No i wsiąkłam.
    Na forum trafiłam chyba dzięki Meduzie, TWCh zawdzięczam mnóstwo - od
    oprowadzania mnie po Poznaniu, przez wieczne podtrzymywanie na duchu, po
    odbieranie ze szpitala po wypadku.
    --
    podaj.net/
    darmowa wymiana książek
  • bbbzyta 25.02.09, 16:19
    W-wa Muranów. Wspaniały rocznik 1951 (po prostu małmazja, ew. świetna whisky lub koniak). Pierwsze spotkanie z Guruą - "Lesio", potem "CZN", na moich studiach wśród zaprzyjaźnionych dziewczyn były to lektury kultowe jak "Rejs". W inwentarzu psica prawie corgy imieniem Czusia, lat ok. 7 + MDM (Mój Dobry Mąż). Na forum od kwietnia 2007 - trafiłam poprzez forum książkowe Gazety, zaczęłam poczytywac i wsiąkłam smile Ogólnie kobieta do wszystkiego, żadnej pracy się nie boi (chociaż najczęściej jej się nie chce).
    --

    Lordowska Mość - to ja. Kto nie zna mnie - ten kiep. Ha ha ha ha ha ha! A teraz - macie w łeb!
  • dziewczynka_do_bicia 25.02.09, 20:11
    Paulina (do bicia smile),l.30
    Lokalizacja pauliny : warszawa - samiuskie, samiusieńkie centrum vis a vis ASP
    (na konia patrze z okna i Florencje mi przypomina - chociaż wyraźnie widać ze to
    ogierek smile)
    Pierwsza książka Chmielewskiej : Skarby (do dzis- chyba najbardziej ulubiona )
    która czytałam bedac w wieku Janeczki i Pawełka (ok 10 lat) i w czasie gdy mój
    osobisty tata był na kontrakcie w Libi (czyli prawie ze w Algieriismile)- pracujac
    jako inzynier budownictwa (czyli prawie jak tata Chabrowicz smile)
    Ciekawostki : "uprawiam" ten sam zawód jaki Pani Joanna Chmielewska przed
    zostaniem pisarką smile oraz "posiadam" na podoredziu pewnego wstretnego z
    charakteru mężczyzne który na mur beton jest kolejnym wcieleniem Diabła (jak
    czytam książki w których Gurua opisuje Diabła to mróz przechodzi mi po plecach
    bo noramlnie jakby mojego opisywała .... uncertain)



    --
    http://images49.fotosik.pl/39/41ab18b70192f498.jpg
  • kocio_pierzaczek 25.02.09, 20:33
    Ja podobnie jak Mariurzka nie przepadam za kwestionariuszami i mam
    wstręt do upubliczniania zbyt szczegółowych danych osobowych.
    Należę do podsekcji bielańskiej, podobnie jak pozostałe 2/3 moich
    domowników (ten mniejszy wkroczył do Towarzystwa ze szkorbutem na
    piersi, jak trza, większy bywa tu od czasu do czasu i niech sam się
    wypowie na ten temat).
  • goonia 25.02.09, 21:25
    Nie moge sie odnalezc w pierwszej reaktywacji. Czyzbym sie wylamala?
    Wszystko czerwone to moja pierwsza przeczytana ksiazka naszej ukochanej autorki.
    Posiadam dzieci, meza aniola (inny by ze mna nie wytrzymal) oraz Kicie Kasie.
    Jestem z warszawskiej pragi. chwilowo na wygnaniu. chwila sie przeciaga.
  • edyta95 25.02.09, 21:32
    30+, na stanie posiadania jeden prawie eks mąż oraz jeden prawie
    dorosły syn. Młoda, piękna, inteligentna, bardzo pracowita. Mieszkam
    na Bielanach od urodzenia. Szukam pracy w charakterze..., a nie
    przepraszam, to nie ten wpis smile
    Chmielewską czytam od zawsze, nie pamiętam czasów kiedy nie znałam
    Twórczości.
    --
    uwaga, być może żartuję
  • smitte 26.02.09, 11:42
    To ja się też zarejestruję, chociaż też od ostatniej rejestracji przebieg mi się
    tylko zmieniłwink Jestem tu od zawsze, pamiętam prapoczątki forum, a swego czasu
    zostałam zaocznie mianowana szefową sekcji Trójmiasto, którą chętnie przekażę w
    jakieś godniejsze ręce. Nawet mam legitymację nr nie pamiętam k†óry. Anglistka
    po 30, kiedyś Pruszków, teraz Gdynia, najfajniejsze miasto w Polscewink Jako
    pierwsze przeczytałam "Zwyczajne życie" w początkach szkoły podstawowej,
    pokochałam Tereskę i Okrętkę i tak już zostało. Pozdrawiam wszystkich.
  • lylika 26.02.09, 11:55
    edyta95 napisała:

    > Młoda, piękna, inteligentna, bardzo pracowita... ...Szukam pracy w charakterze..., a nie
    > przepraszam, to nie ten wpis smile
    > Chmielewską czytam od zawsze, nie pamiętam czasów kiedy nie znałam
    > Twórczości.
    ...
    Edyta, pisz natychmiast podanie o pracę u Guruy. Powstaje nowe wydawnictwo, a Ty przecież jesteś księgarzem z wykształcenia.

    3-maj się.
    --
    Otwórz szafę i mów do rzeczy.
  • edyta95 26.02.09, 12:27
    a może weźmie mnie na plenipotentkę
    --
    uwaga, być może żartuję
  • groha 26.02.09, 15:41
    Ależ skąd! O żadnych chwastach nie ma mowy. Przecież ten szczwół plamisty, ś.p.
    Krzewiec Mirosław, już dawno nieboszczyk i nic nie roznosi smile
  • konopika 26.02.09, 16:02
    Konopika- zupełnie niechcący podobne do Konopiaka wymyślonego przez Guruę.
    Lat 30 reszta w pamięci. Zawód wykonywany - nauczyciel matematyki w LO. Na wikcie i opierunku posiadam: jednego męża - informatyka, jednego syna (świetny chłopak) – licealistę, jednego kocura rasy białe pończoszki z tylnym (przedwojennym) szwem. Szydełkuję, czytam, uprawiam jogę, piorę, sprzątam i gotuję… Przygodę z książkami Chmielewskiej rozpoczęłam od dziecięco – młodzieżowych, nawet nie pamiętam kiedy ( pewnie w podstawówce, ale ile wtedy miałam lat? ), wzięło mnie i trzyma pazurami i nie chce puścić. Jestem przekonana, że przeczytałam każde wydane słowo napisane przez Guruę poza artykułami o kolorach pisanych dawno dawno temu. Udało mi się spełnić dwa marzenia w jednym na lipcowym spotkaniu TWCh z Guruą; ba, nawet gratisy były w postaci P.Małgosi i Witka oraz niezwykłej serdeczności całego obecnego na spotkaniu TWCh w szczególności samej szefowej (liczyłam na ludzi normalnych, a spotkałam wspaniałych).
  • konopika 26.02.09, 16:06
    To jeszcze raz ja, konopika. Jestem z samego południa - z Raciborza - posiadam naturę południowca (jako kobieta, to jaką?)
  • 36krzysiek 26.02.09, 16:36
    Ze starego wątku wygrzebałem:

    "36krzysiek napisał:
    A PROPOS : Mieszkanie kupie, może być używane
    dorka_31 09.08.06, 14:01

    Proponuję w Żyrardowie - ok. 1/3 - 1/4 warszawskich cen
    (sprawdzone!), a pociąg pospieszny do Centralnego jedzie ok. pół
    godziny )) "

    I w ten własnie sposób zamieszkałem w Pruszkowie, trzy miesiące po
    tym poście smile


    --
    Baron Von Dupersztangiel
  • ushe_mike 03.03.09, 00:40
    Cześć, nie wiedziałam gdzie sie doczepić i jak zapytać czy w ogóle mogę z wami
    rozmawiać, czy się odezwiecie, mam nadzieję, że tak, czytam, że nie wszyscy
    jesteśmy terytorialnie po tej samej granicy ale mentalnie jak najbardziej. Nie
    mam nic do reinkarnacji bo jeszcze mnie nie ma ale może mnie nie wyrzucicie jak
    kota na mróz albo do uśpienia przynajmniej Gurua nigdy by tego nie zrobiła ja
    nie jestem natrętna, ale kocham Guruę i możecie przepytać mnie z twórczości na
    początek,trzydzieści lat czytania tam i we wte, w każdym razie znalazłam na
    obczyźnie coś dzięki czemu "kicham i charczę na dyskotekę" a sobie kupię coś
    tam zamiast dla Jolki, to nie jej osiągnięcie, namałam się sama, czytałam forum
    od niedawna i bosko poczytć ludzi którzy rozumieją czytanie i DELEKTOWANIE się
    TĄ samą książką dwa tysisiące razy, jak chcecie to powiem Wam więcej.......
  • ewa9717 03.03.09, 06:35
    Gadaj, tylko nie tak ciurkiem wink)))
  • ter.eska 03.03.09, 08:23
    Witamy,gadaj,chętnie poczytamsmile
    --
    "- Nader nieordynarny spożyły jad osoby nieżywe."
  • eulalija 03.03.09, 08:49
    Gdybyś tak jeszcze napisała skąd piszesz, to już by było cudniesmile))

    Otwarci jesteśmy na wszystkich, którzy należą do nikłego odsetka
    czytających, nie tylko książki, nawet ulotki na szamponiesmile) Gurua
    naszą wielką miłością jest i to nie podlega dyskusji, choć jej
    twórczość już owszem, taksmile)

    Witaj na forum, pisz śmiało, mam czas, poczytamwink)))

    --
    Szajka bez końca - Forum Fanów Chmielewskiej
  • groha 03.03.09, 14:18
    O Jezu, wszystko jedno skąd, ważne, że po tej samej stronie granicy i cudnie
    gada! Ushe-mike, pewnie, że chcemy więcej, bądź i mów!
  • ushe_mike 04.03.09, 19:32
    Witam, witam Panie Jacku! Dziś nie mogę ale jutro postaram się przybliżyć
    wioskę, z której piszę. Jest bardzo ładna. Mimo wszystko lubię ją. Ładne kwiatki
    tu mają. Pozdrawiam ciepło.
  • ushe_mike 03.03.09, 21:32
    Hi sorry pracowałam za długo nad tym listem i cholerny internet zjadł moje
    wypociny a tak się starałam!!!!!!!! to boli gdy nie masz nikogo do kogo
    moższesz otrworzć buzię
  • edyta95 04.03.09, 22:17
    nie nadanżam za Tobą smile pewnie za krótko dziś spałam, albo za
    trzeźwa jestem
    --
    uwaga, być może żartuję
  • ushe_mike 03.03.09, 21:35
    eulalija napisała:

    > Gdybyś tak jeszcze napisała skąd piszesz, to już by było cudniesmile))
    >
    > Otwarci jesteśmy na wszystkich, którzy należą do nikłego odsetka
    > czytających, nie tylko książki, nawet ulotki na szamponiesmile) Gurua
    > naszą wielką miłością jest i to nie podlega dyskusji, choć jej
    > twórczość już owszem, taksmile)
    >
    > Witaj na forum, pisz śmiało, mam czas, poczytamwink)))
    >obiecuję zrobię to jutro, dziś internet zjadł mnie
  • eulalija 03.03.09, 23:14
    Czytam Twoje dwa powyższe wpisy i nie wiem, czy już mam sobie głowę
    posypywać popiołem i iść się wieszać albo iść nad trasą W-Z popłakać
    czy spokojnie poczekać aż coś do krupy smile(wątek powitalnikowy i
    uwaga Asi) posklejasz. Bo zjadający użytkownika internet jakoś nie
    mieści się w mojej wyobraźnismile)

    Groha! Ja nie pytałam o numer kołnierzyka, pesel, nip i ostatnio
    odporowadzone składki zdrowotne, ja zapytałam bardzo grzecznie, skąd
    bogi prowadząsmile)))Przecie my zlepek sekt, no, chyba, że się mylęsmile

    --
    Szajka bez końca - Forum Fanów Chmielewskiej
  • edyta95 03.03.09, 23:21
    nareszcie przestaniecie się mnie czepiać o przecinki, widzę, że jest ktoś kto mnie przebił smile witaj wybawczyni
    --
    uwaga, być może żartuję
  • eulalija 03.03.09, 23:25
    A kto tak przecinki zlekceważył, bo ja patrzę u siebie w ostatnim
    poście i chyba tylko jednego mi brakuje na dziewięć linijeksmile))

    --
    Szajka bez końca - Forum Fanów Chmielewskiej
  • groha 03.03.09, 23:51
    eulalija napisała:

    > Groha! Ja nie pytałam o numer kołnierzyka, pesel, nip i ostatnio
    > odporowadzone składki zdrowotne, ja zapytałam bardzo grzecznie, skąd bogi
    prowadząsmile

    Eulalijo, kurczę, nie wiem o co... Aaa, o to, że mnie wszystko jedno kto jest
    skąd, czy o to "O Jezu"? No, dobra, może zbyt ekspresyjnie... smile
  • romy_sznajder 04.03.09, 00:00
    Ja pisze z Wilanowa, znanego nam dobrze z kilku ksiazek, w tym z Autobiografii.
  • ushe_mike 05.03.09, 19:28
    O Boże prawie mi się udało znaleźć chwilę, żeby wreszcie napisać skąd piszę.
    Niestety wołoduchy wróciły i muszę kurcgalopkiem udać się w stronę kuchni. A
    cały zamęt z powodu wyjazdu na chwilę ale..... do Polski!!!! Sami rozumiecie, że
    jestem przejęta, już tak bardzo się stęskniłam!!!!!!!!! Mimo wszystko nakarmię
    rodzinę i postaram się, nie gadając ciurkiem napisać skąd piszę. O ile
    oczywiście internetowy chochlik nie przykryje ogonem mojej produkcji.
  • ushe_mike 05.03.09, 21:53
    Hi napisałam do Was całą historię ale ten, nie nazwę go, zabrał wszystko, możesz
    nie wierzyć, że internet mnie zeżarł ale zrobił to z moją myślą. Dobranoc.
  • lylika 05.03.09, 22:01
    możes
    > z
    > nie wierzyć, że internet mnie zeżarł ale zrobił to z moją myślą.
    ...
    Doprawdy?
    --
    Otwórz szafę i mów do rzeczy.
  • edyta95 05.03.09, 23:26
    normalnie z niecierpliwością zaglądam do tego wątku, w ostatnim tygodniu pełnym napięć pracowych potrzeba mi takich, takich.... no wiecie smile
    chyba zacznę robić zakłady sama ze sobą, co uda mi się dziś zrozumieć
    --
    uwaga, być może żartuję
  • mariurzka 06.03.09, 08:36
    Ushe, ty faktycznie jesteś biedactwo i ten internet masz taki wredny, bo ciągle
    ci zżera wyłącznie to, co ważne... Inteligentna z niego bestia, nie ma co!
    --
    Z całąpewnością nie żartuję
    http://www.sesja.neostrada.pl/image016.gif
  • groha 06.03.09, 14:31
    Szczególnie, że on, ten komputer, to tak po myśli autorki, podobno, więc nie ma
    co się dziwić, że też już nie daje rady. Żre i się dławi, biedactwo wink


    --
    Efekt rozweselania społeczeństwa
  • goonia 06.03.09, 19:10
    To musi byc strasznie daleko, bo pol strony tekstu jest, a lokalizacji nie dalo
    sie napisac w tym samym czasiesmile Z niecierpliwoscia czekam.
  • eulalija 07.03.09, 00:02
    Ushe napisała, że w jej wiosce piękne kwiatki są, znaczy teraz, to
    Ona jest w tulipanach, bo one cały rok są, czyli Holandia, albo na
    antypodach, czyli Australia, jakaś Ziemia Ognista i wielki kawał
    Antarktydy. Myślę, że pora wszcząć śledztwo, bo szanse na
    rozwiązanie mamy dużesmile))))

    Szajka bez końca - Forum Fanów Chmielewskiej
  • asia.sthm 07.03.09, 00:37
    Tworki?



    Przepraszam Tworki, cus mnie znowu podkusilo.
    --
    po prostu, prosto z mostu....
  • ushe_mike 15.03.09, 00:44
    Już jestem.Wróciłam, co wolicie? dochodzenie? mogę zeznawać, czy prawdę ciurkiem?

    pozdawiam
    przebiśniegi przekwitły ale mamy krokusy i żonkile kto zgadnie gdzie?
  • cafeszpulka 15.03.09, 01:00
    wiesz co ?
    ani nas to ziębi ani grzebie, pisz co chcesz, najwyżej się wytnie
  • ushe_mike 15.03.09, 01:18
    dzięki, myślałm, że macie poczucie humoru i że jesteście otwarte na wsystko
    Chmielewstkie, nie szkodzi znów nieumiejętnie szukałm przyjaciół nie pierwszy i
    pewnie nie ostatni raz trrzymajcie się ciepło w kupie lepiej być ze sobą obcy to
    zawsze wróg, ale ja ne jestem obca to wy tak mnie ustawiliście szkoda pa!pa!
  • groha 15.03.09, 01:50
    ushe_mike napisała:

    > dzięki, myślałm, że macie poczucie humoru

    Ależ mamy, Ushe, naprawdę mamy. I dużo cierpliwości też, ale niestety, już dawno
    wyrośliśmy z zabaw w chowanego, podchody i skuś baba dziada, teraz trochę inne
    nas kręcą. No, i mamy taką dziwną przypadłość, że lubimy wiedzieć z kim
    rozmawiamy oraz rozumieć, co ten ktoś do nas mówi. Nie mówię - wszystko, ale
    chociaż trochę. A takie: "a kuku!" jest śmieszne, i owszem, ale tylko raz, potem
    zaczyna wkurzać nawet najbardziej cierpliwych i niejedna kukułka w zegarze
    straciła przez to życie...
    --
    Efekt rozweselania społeczeństwa
  • groha 15.03.09, 01:21
    Pozwolę sobie nawet dodać, że ani grzębi, ani zieje też nas już chyba.
    --
    Efekt rozweselania społeczeństwa
  • ushe_mike 15.03.09, 01:33
    Być może może ale dlaczego jesteście totalnie przeciwko mnie nie ma prikazu
    żeby mnie kochać a nikomu nie napaskudzę więc o so chodzi?
  • mariurzka 15.03.09, 12:46
    Ushe, na jakiej podstawie mniemasz, że jesteśmy "totalnie przeciwko Tobie"? Chciałaś się pobawić w ciuciubabkę, to się pobawiłaś, ale taka zabawa nie może trwać w nieskończoność, to męczące jest. Jak sama potrafisz zauważyć, wątek nosi tytuł "Skąd jesteśmy", więc nie miejsce w nim na zabawy w odgadywanie skąd kto jest. Dwa razy Ci "komp wszystko zeżarł", dwa razy spokojnie poczekaliśmy na to, aż Ci tych strasznie tajnych wieści odnośnie tego, skąd jesteś nie zeżre, ale kolejne posty tego samego typu są już raczej mocno niestrawne. Chcesz tu być, to napisz coś o sobie, a jak nie chcesz, to nie dziw się ludzkim reakcjom.
    Napisałam najprościej i najgrzeczniej jak umiałam, od Ciebie zależy, co z tym zrobisz. Pozdrawiam.
    --
    Z całą pewnością nie żartuję
    http://www.sesja.neostrada.pl/image016.gif
  • ter.eska 15.03.09, 17:55
    Ushe,nie rozumiem twoich pretensji,ja tez niedawno byłam nowa i przez
    towarzystwo zostałam przyjęta bardzo gorąco,(z kopa czułam się jakbyśmy znali
    się od zawsze,nie byłam nowa,byłam jedną z nich)z ogromnym sercem,zawdzięczam
    towarzystwu tak wiele,ze trudno to opisać(m.inn.spełnienie mojego 36 letniego
    marzenia-spotkania z GURUĄ,a także ogromnej pomocy),towarzystwu nie można
    zarzucić niczego,nie tylko braku poczucia humoru,ale każdy ma granicę
    cierpliwości.Nie rozumiem czemu chcesz ukryć swoje imię,miejsce zamieszkania,nie
    rozumiem twoich obaw,ja nie ukrywałam niczego i zapewniam cię,że nie mam z tego
    powodu żadnych kłopotów.Jeśli chce się żyć w grupie,to trzeba mieć choćby
    minimum zaufania.Mogłabym napisać więcej,ostrzej,ale się pohamuję.
    --
    "- Nader nieordynarny spożyły jad osoby nieżywe."
  • ushe_mike 16.03.09, 00:56
    ,,Dziękuję, czasem sama siebie nie rozumiem, wie, że wszystkim jest trudno
    teraz,mój syn pojechał do Polski, sama dopiero wróciłam, rodacy okradli mnie na
    70 zł niby nie dużo ale jednak w moim ukochanym kraju!!!! Chyba zmienię mój
    stosunek do niego!!!!!!!!!!
  • ushe_mike 16.03.09, 00:32
    Dobry wieczór. Bardzo Was przepraszam. To nie tak, nigdy nie chciałam bawić się
    w ciuciu babkę. Pierwszy raz piszę i nie wiedziałm, że mam określony czas, wciąż
    nie wiem ile?
  • ushe_mike 16.03.09, 00:35
    Piszę do Was ze wsi zabitej dechami. No nie tak bardzo, droga przejazdowa jest.
    Wieś jest tak stara, że najstarsi mieszkańcy nie pamiętają skąd się wzięła.
  • ushe_mike 16.03.09, 00:37
    Pisałam o kwiatach, jest ich mnóstwo, pierwsze w lutym były przebiśniegi, łatwo
    im było, nie było śniegu, potem krokusy i teraz żonkile, dosłownie
    wszędzie!!!!!!!!!
  • ushe_mike 16.03.09, 00:45
    OK wiocha jest w UK Wiltshire niedaleko Marborough, dom nazywa się Stirrup cups,
    mieszkamy razem, mój partner ( pięcioro dzieci, mieszkają z mamami) ja i mój
    syn. Tatuś mojego dziecka nie żyje, miał wypade dawno temu. Na wszystkie pytania
    chętnie odpowiem, nie mam nic do ukrycia. Moja "wyspa" w Polsce leży wśród lasów
    i jezior. Jeśli lubicie kajaki albo grzyby dajcie znać. Kajaki tanie a grzyby za
    darmo tylko trzba się nachodzić.
  • ushe_mike 16.03.09, 01:10
    Wszystkiego dobrego moi ukochani i nie złoście się na mnie proszę
  • ushe_mike 16.03.09, 21:47
    Wiedziałam, że nie odpiszecie pa pa, szkoda
  • lylika 16.03.09, 21:53
    Nienerwujsię, zajęci byliśmy teatrem i innymi drobiagami. Ty nas trzmałaś w napięciu, a my Ciebie tylko lekutko w antrakcie przedstawienia. Już po teatrze, możesz nawijać.
    --
    Otwórz szafę i mów do rzeczy.
  • edyta95 16.03.09, 21:56
    odpiszemy. W środku piszesz to się nie rzuca w oczy. Tutaj każdy dostaje kolejną szansę. Czytaj, pisz i sama zobaczysz, że to fajne miejsce. Tylko już tak nie kombinuj smile
    --
    uwaga, być może żartuję
  • cafeszpulka 16.03.09, 22:01
    proponuję założyć jakiś wątek, przy możliwościach które widać wyżej może okazać się gwiazdorski wink
  • cafeszpulka 04.03.09, 23:08
    a poznamy tego Twojego trola z miejsca ? Czy sie kamuflowac potrafi ?
    Z ciekawości pytam po przeczytaniu wątku gdyż aż mi się wierzyć nie chce że to taka uroda... smile
  • asia.sthm 04.03.09, 23:27
    Za moich czasow to sie nazywalo: konskie zaloty. Da sie wytrzymac.
    wink
    --
    po prostu, prosto z mostu....
  • qer-ty 04.03.09, 23:37
    gosia, 45 lat, wa Ochota (miotam sie w obrebie jednej dzielnicy od urodzenia), 1 pies duży, 3 koty rasy europejskiej, 2 synów pełnoletnich. najpierw chyba przeczytałam wszystko czerwone i krokodyl z kraju karoliny - ale to tak dawno było... dziwne, że nigdy nie czytałam autobiografii, hmm...
  • ter.eska 05.03.09, 08:27
    Witam nowe duszyczkismile))
    --
    "- Nader nieordynarny spożyły jad osoby nieżywe."
  • mkostki 07.03.09, 22:56
    MKostki czyli Magda, lat 34, Warszawa, Bielany. Na stanie jeden mąż,
    dwóch
    synów, jedna psica, liczne hople. Na czele te na punkcie wody, a w
    szczególności nurkowania, Chmielewskiej i języka polskiego (zupełnie
    niezgodnie z wykształceniem). Aktualnie bezrobotna, żona przy mężu.
    Nie napiszę kura domowa, bo na kurę domową to ja się nadaję jak
    paralityk do baletu. Gotować nie umiem i nie lubię, z bałaganem
    walczę bezskutecznie, prasowanie mężowskich koszul wykonuję ze
    wstrętem, tylko i wyłącznie wtedy, gdy elementarna przyzwoitość nie
    pozwala inaczej. No nie nadaję się i już.
    Ku własnemu przerażeniu stwierdzam, że NIE PAMIĘTAM, którą książkę
    Gurui przeczytałam jako pierwszą i NIE PAMIETAM, w jaki sposób
    trafiłam na forum, pewne jest, że w ujawniłam się razem z flaszką
    wina na urodziny Gurui w 2007. Zaprawdę na pamięć moją zaległo i
    muszę rozaśnić mroki. Chyba nie pójdę spać, dopóki sobie nie
    przypomnę, co czytałam najpierw, w każdym razie było to w
    podstawówce.
    --

    Pan podrapano na głowa i pani Biała Glista ja takoż proszę won!
  • madamepantalon 15.03.09, 21:31
    madamepantalon- czyli Małgorzata, lat (jeszcze) 33, mama dwóch małych dziewczyn.
    Obecnie żyję na kartonach- w trakcie przeprowadzki z centrum Poznania do
    podpoznańskiej wsi. Pierwsze spotkanie z twórczością J. Chmielewskiej miałam w 6
    lub 7 klasie podstawówki. W kiosku Ruchu u znajomej kioskarki, która wpuszczała
    mnie do środka, wyszukałam "Boczne drogi" i potem to już poszło z wizgiem aż do
    końca szkoły średniej. Przyznaję z żalem, że później miałam dość długą przerwę,
    którą teraz staram się nadrabiać, zarażając lekturami moją Mać. Ulubione
    książki: "Całe zdanie nieboszczyka", "Wszystko Czerwone" i "Autobiografia".
    Marzy mi się kiedyś nawiedzić Szanowne Towarzystwo w centrali- mam nadzieję, że
    uda mi się to kiedyś zrealizować.
  • aniczka2009 22.03.09, 22:37
    Aniczka,37 lat,Sulęcin,jeden mężuś,dwie córcie 13 i 7 lat
    zwierząt brak,ze względu na panującą alergię domowników.
    uwielbiam czytać a szczególnie książki pani J.Chmielewskiej!czytam
    je od ok 12-go roku mego życia(z przerwami)
    na forum trafiłam dzięki pani Lilice.
  • hortensja66 22.03.09, 23:44
    Witam Aniczko. Możemy zacząć budować sekcję lubuskąsmile
  • koral-dwa 22.03.09, 23:51
    Witam cale szacowne grono.Podczytuje Was,ale nie mialam smialosci
    sie przedstawic.Mieszkam w Grecji grubo ponad 20 lat,ksiazki naszej
    autorki czytam od zawsze.Nawet skompletowalam sobie calkiem zgrabna
    kolekcje .Na stanie maz i syn w wieku szkolnym podstawowym.W Polsce
    bywam co rok.Naprawde bardzo milo czyta sie Wasze forum...
  • ushe_mike 23.03.09, 00:16
    Podziwiam wszystkich Polaków żyjących poza granicami naszego może i biednego
    kraju, ale wciąż naszego. Tak bardzo chcę wrócić do domu. Tu tzn na Wyspach jest
    miło, w takiej Tajlandi czy Hong Kongu też ale jednak w domu najlepiej, mimo
    chamstwa i próżności na każdym kroku.
  • edyta95 23.03.09, 11:10
    nie przeginaj z tym chamstwem i innymi zaletami, niektórzy czuli na
    tym tle są, ja np
    --
    uwaga, być może żartuję
  • ushe_mike 24.03.09, 22:45
    Myślę, że żle mnie zrozumiałaś, kocham mój kraj, nigdy nie chciałam wyjechać,
    zmósiło mnie życie. Bardzo przepraszam jeśli kogoś urażam ale to jest tak jak w
    książkach Guruy " na obcej autostradzie telefony SOS są na każdym kilometrze w
    Polsce niet" , sama pisała, jeśli chcesz pomocy policji jedź najszybciej jak
    możesz, może cię złapią. To jest akurat prawda. Inną prawdę odkryłam po powrocie
    z niechcianego kapitalistycznego kraju do mojej ukochanej Polski. W ochydnym
    kapitalistycznym kraju panienka w kasie supermarketu pyta mnie grzecznie czynie
    potrzebuję sietek na zakupy, oczywiście nie potrzebuję, przyuczona już, czy
    pomóc mi w pakowaniu? Dziwne? Nie. A może potrzebuję pomocy, żeby to wsadzić do
    samochodu? Też nie, nie jestem w tak złej kondycji jeszcze. Potem wpadłam do
    mojego ukochanego kraju na moment. Mnóstwo do załatwienia i oczywiście na końcu
    zakupy. Pomijam bazar gdzie wszyscy troszczą się o swój interes, ale
    supermarket. W kolejce stałam dłużej niż robiłam zakupy. Torby miałam w
    samochodzie, nikt nie zapytał mnie o jakąkolwiek pomoc, wręcz przeciwnie,
    dowiedziałam się, że za jakąkolwiek muszę zapłacić. Jak tu kochać ukochany kraj?
    Też jestem czuła na chamstwo ale nie zamierzam go bronić, nienawidzę go sorry
    inaczej mnie wychowano i nie chcę się do niego przyzwyczaić wolę przyzwyczaić
    się do normalnych warunków
  • romy_sznajder 25.03.09, 11:53
    Ushe, czesc!
    Ja czegos ne rozumiem... Czy naprawde uwazasz, ze obsluga ("panienka")
    supermarketu ma pytac, czy ci pomoc w pakowaniu zakupow do samochodu bo jak nie,
    to jest chamska??
    Ja to nieswiatowa jestem, ale cos mi sie zdaje, ze supermarkety wszedzie takie
    same i po to sa duze wozki sklepowe, zeby w supermarkecie kazdy sam zaladowal do
    swojego bagaznika.




    > /.../ Torby miałam w
    > samochodzie, nikt nie zapytał mnie o jakąkolwiek pomoc, wręcz przeciwnie,
    > dowiedziałam się, że za jakąkolwiek muszę zapłacić. Jak tu kochać ukochany kraj?
    > Też jestem czuła na chamstwo ale nie zamierzam go bronić,


    Ale to o czym piszesz to zadne chamstwo, tylko specyfika masowych sklepow. Czemu
    grasz taka hrabianke?
  • ushe_mike 26.03.09, 01:19
    Czesć, nie gram hrabianki bo nią nie jestem, mówię o tym czego w naszym
    ukochanym i zbolałym kraju nie ma a co można znaleć bardzo nie daleko tuż za
    naszymi zachodnimi granicami to się nazywa UPRZEJMOŚĆ nic więcej. Panienka w
    kasie owszem zapakuje moje zakupy z przyjemnością ale wiesz, ja nigdy nie dałam
    jej szansy, mogę wciąż to zrobić sama, a co z babcią po osiemdiesiątce, która
    zapomniała zabrać torby z domu a jednorazowych już nie ma???? Nie winię nikogo
    za pogląd na te sprawy. Sama zanim się z tym zetknęłam, nie wierzyłam. Poza tym
    nie powiedziałam, że jest chamska. Ona po prostu nie wie jak się zachować, to
    wszytko.
  • romy_sznajder 26.03.09, 01:55
    Ale czemu nazywasz te panie "panienkami"? Przeciez to jest okreslenie ponizajace. Panie i juz.

    > mówię o tym czego w naszym
    > ukochanym i zbolałym kraju nie ma a co można znaleć bardzo nie daleko tuż za
    > naszymi zachodnimi granicami to się nazywa UPRZEJMOŚĆ nic więcej.

    Ja jakos trafiam na dosc uprzejmych.. Sa jakies badania na temat przyjaznosci mieszkancow poszczegolnych miast (polskich) i podobno Warszawa bardzo wysoko sie lokuje w tych rankingach. Jak sie cos zgubi na ulicy, to pobiegna, zeby oddac, itd. Chyba wole zwracac uwage na takie rzeczy, a nie na to ze ktos mnie nie spyta czy mi bagaze zapakowac.

    > co z babcią po osiemdiesiątce, która
    > zapomniała zabrać torby z domu a jednorazowych już nie ma????

    Normalnie "Mis"smile "-A gdyby tam wasza matka...".

    Dobranoc!smile
  • ushe_mike 26.03.09, 01:46
    Czesć, nie gram hrabianki bo nią nie jestem, mówię o tym czego w naszym ukochanym i zbolałym kraju nie ma a co można znaleć bardzo nie daleko tuż za naszymi zachodnimi granicami to się nazywa UPRZEJMOŚĆ nic więcej. Panienka w kasie owszem zapakuje moje zakupy z przyjemnością ale wiesz, ja nigdy nie dałam jej szansy, mogę wciąż to zrobić sama, a co z babcią po osiemdiesiątce, która zapomniała zabrać torby z domu a jednorazowych już nie ma???? Nie winię nikogo za pogląd na te sprawy. Sama zanim się z tym zetknęłam, nie wierzyłam. Poza tym nie powiedziałam, że jest chamska. Ona po prostu nie wie jak się zachować, to wszytko.
  • ushe_mike 26.03.09, 02:09
    naprawdę myślisz, że to zły pomysł dla staruszki czy mamy z dziećmi??? tu jest
    to na porządku dziennym, nie rozumiem co Was tak oburza???? To nie ja jestem
    hrabianką to Wy przesadzacie z byciem super. To Wy płacicie sklepom a nie one
    Wam więc idąc za ideą Guruy może jednak powinnyście jakoś pomóc wynieść im nam
    zakupione rzeczy za nasze własne pieniądze?
    CO????????????????????????????????????/
  • romy_sznajder 26.03.09, 02:54

    > naprawdę myślisz, że to zły pomysł dla staruszki czy mamy z dziećmi???

    Ale ja nie widzialam nigdy zlego traktowania staruszki w supermarkeciesmile
    Wiem za to, ile zarabia kasjerka i jak jest traktowana przez pracodawce (korporacje).
    Wiem tez, ze jesli sie wymaga uprzejmosci, to nalezy zaczac od siebie. A okreslenie "panienka" uprzejme nie jest.

    Skonczmy, bo mowimy o innych swiatach i trudno o porozumienie. Ty mowisz (piszesz) o wyobrazeniach nt. opuszczonej ojczyzny, ja o swoim nakierowaniu uwagi na rzeczy pozytywne. Nie ze zawsze tak mam, ale z tymi supemarketami to jednak przesadzony argument.

    Skonczmy, po co sie klocic.
  • bbbzyta 26.03.09, 09:29
    I błagam, już żadnych "zbolałych" krajów!!! Bo ta nasza nieszczęsna Polska zawsze taka zbolała, a to powstanie oczywiście przegrane, a to okupant taki czy owaki, a to rząd albo komuchowaty albo prawicowy do imentu, a w najlepszym przypadku głupi. Ta martyrologia to już nosem wychodzi. Dlaczego inne kraje jakoś nie są zbolałe, chociaż też w d...ę dostawały?
    --

    Lordowska Mość - to ja. Kto nie zna mnie - ten kiep. Ha ha ha ha ha ha! A teraz - macie w łeb!
  • bumbecki 26.03.09, 09:43
    bbbzyta napisała:

    > Ta martyrologia to już nosem wychodzi. Dlaczego inne kraje jakoś
    >nie są zbolałe, chociaż też w d...ę dostawały?

    bo tylko dwa narody na caluśkim świecie są 'wybrane' smilesmilesmilewink

    --
    Uwaga! chyba żartuję
    Oba kundle bure ...daleko są...
    Forum fanów Chmielewskiej
  • ushe_mike 27.03.09, 02:30
    Masz rację, mówimy o innych światach to dlatego jeden z kolegów Guruy
    wyemigrował, chciał być człowiekiem, tylko to chciałam powiedzieć, można zrobić
    więcej..., ale każdy przyzwyczajony do minimum, tego nie zrozumie. Wcześniej też
    nie rozumiałam i kłóciłam się jak Wy, aż do momentu kiedy sześciesięcioletnia
    PANI w kasie zapytała mnie czy może pomóc zapakować mi zakupy. Nie przyszło by
    mi do głowy prosić ją o pomoc raczej sama zaproponowałambym żeby jej pomóc,
    jednak to ONA była w pracy a ja byłam klientką a nie odwrotnie i to robi różnicę
    w normalnym kraju. W Polsce nie powinnam robić zakupów narażam tym samym
    ekspedietki na pracę... za któtrą dostają pieniądze,jakie nie wiem ale to nie ja
    powiedziałam, że m być kasjerką, czy sprrzedawczynią każdy robi co chce ale
    niech robi to dobrze to było moje clou co chciałam powiedzieć
  • groha 27.03.09, 16:10
    Przepraszam, ale już nie mogę... Ushe, poradzę Ci życzliwie, po ludzku i
    szczerze, jak czekista czekiście: przeczytaj kilka razy, to co napisałaś,
    skasuj, chwilę zastanów się, co chciałaś nam przekazać i zacznij jeszcze raz. To
    czasem pomaga, naprawdę. I może zostaw już te kasjerki i ekspedientki w spokoju,
    bo zaczną Cię straszyć po nocach, a brak snu też jest bardzo niezdrowy.
    --
    Efekt rozweselania społeczeństwa
  • cafeszpulka 27.03.09, 22:01
    a czemu ???????
    smile smile smile smile
  • goonia 31.03.09, 17:12
    Ushe, skat Ty piszesz. bo jakos mi zginelo w twoich pogmatwanych postach. Czy Ty
    znasz tylko jeden sklep, gdzie obsluga pyta o pomoc? Tak sie sklada, ze tam
    gdzie torby za darmo i specjalny pakowacz owych, to ceny sa nawet o 20% wyzsze.
    Wlasnie dlatego, ze jest wyzszy poziom obslugi klienta. Za to w innych marketach
    za torbe musisz zaplacic i sama sobie zapakowac. W Polsce, torby sa za darmo ale
    nie ma pomocy. Czyli jeszcze inaczej niz np. ja jestem przyzwyczajona. Nie jest
    to chamstwo, ale taka organizacja w danym sklepie.
    Chamstwo to jest jak mi kierowca autobusu odmowi pomocy przy wniesienu wozka z
    dzieckiem. I to wcale NIE w Polsce. Dasz wiare?
  • lylika 01.04.09, 21:49
    Właściwie nie powinnam drążyć tematu, ale jest jeszcze jeden aspekt sprawy supermarketów. W Polsce nie ma supermarketów polskich. Są francuskie, niemieckie, hiszpańskie... Każda sieć wprowadza swoje obyczaje. Pracownicy wypełniają tylko zalecenia im przekazane. Tak się zachowują kasjerzy jak mają zalecone przez kierownictwo i nie mogą odstąpić od tego. Od siebie mogą dodać miły uśmiech.
    Poza tym, nie wyobrażam sobie żeby kasjer pakował zakupy klientowi i odnosił je do samochodu opuszczając kasę.
    --
    Otwórz szafę i mów do rzeczy.
  • eulalija 01.04.09, 21:58
    No dobrze, skoro SPP wypowiedziała się w temacie, to i ja dorzucę.
    Swego czasu, a było to tak pi razy oko z lat temu piętnaście,
    robiłam przez kilka tygodni zakupy w Kolonii, w drogiej dzielnicy, w
    Rodenkirchen. I w drugim co drogości supermarkecie, bo wyżej to stał
    już tylko Kaufchoff albo Kaufland, sorry, skleroza. I nikt nie
    próbował pakować moich zakupów, nikt ich nie chciał targać do
    samochodu, aczkolwiek mogło być to spodowane egzotyką pojazdu, Łada
    21097 (taka jak Fiat 125 pi razy oko). Inna rzecz, pod Metro (nasze
    Makro) chodzili chłopcy w wieku około 15-u, 16-u lat i proponowali
    przepakowanie wielkich tobołów do samochodu za konkretną cenę, 5
    marek plus odprowadzenie wózka (2 marki).

    Być może, że Ushe robi codzienne zakupy w miejscu dla średnio
    sytuowanej Polki niedostępnym z powodu bariery cenowej i stąd cały
    konflikt.


    a href="forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14722"
    target="_blank">Szajka bez końca - Forum Fanów Chmielewskiej</a>
  • mimbla.londyn 01.04.09, 22:08
    Nie wiem skad jest Ushe?
    W Londku w supermarketach pytaja czy potrzebujesz pomocy przy
    pakowaniu- to raczej nie jakas uprzejmosc straszliwa,ale dbalosc o
    POZOSTALYCH klientow,ktorzy w kolejce czekaja az pozbierasz stos
    zakupow do siateczek.Kasjerka jak juz skasuje ,a ty nadal pakujesz
    to "pomaga" ,bo tam luuuudziska czekaja. Tyle.
    W Polsce bylam kilka miesiecy temu ,raz sama pakowalam ,raz pani
    pomogla,raz jakis przystojny klient za mna -ale tego maz szybko
    przeploszyl wink

    Jakos gdzies tak po drodze sie nam ta nasza Ushi
    pogubila,wywnioskowalam z wczesniejszych postow ,ze czujesz sie
    odrzucona,chyba niepotrzebnie - wiecej wiary w siebie i pogody ducha
    zyczy wiosennie:

    Mimbla





    --
    fotoforum.gazeta.pl/u/mimbla.londyn.html
  • lylika 01.04.09, 22:16
    Ushe pogubiła się już na samym początku, ale nikt Jej nie odrzucał. Nawet nadworna sekutnica Edyta dała Jej sznsę. Dwa razy dała. Może Ushe tak lubi. Wejść gdzieś, namieszać, skłócić towarzystwo i zniknąć. U nas się nie udało, to poszła gdzieś indziej.
    --
    Otwórz szafę i mów do rzeczy.
  • mimbla.londyn 01.04.09, 22:24
    Przyznam ,ze nie za dokladnie czytalm jej pozniejsze wypowiedzi
    (chyba od momentu panienek? ) - nie chcialo mi sie przez
    chaotycznosc przebijac,przeciez nie kazdy musi?

    No przeciez ,nikt nagabywac jej nie bedzie-nie chce to nie.
    Zechce,przemysli,zastanowi sie -to moze?
    Takie swietne rzeczy sie tu dzieja ,ze szkoda zdrowka na takie
    sprawy.
    Dla mnie fajnie nawet podczytywac - tez sie lapie wtedy na ta fajna
    energie forumowa smile





    fotoforum.gazeta.pl/u/mimbla.londyn.html
  • edyta95 01.04.09, 23:38
    robiąc zakupy w USA szlag mnie mało nie trafił. Otóż pani kasjerka (o ciemnej karnacji) rozmawiała sobie z drugą panią kasjerką i klientów miała w d... Okazało się, że jeśli zwrócę jej uwagę to po pierwsze primo wyjdę na chama, po drugie oskarżą mnie o rasizm. Aha, nie była to polska dzielnica i nie był to polski sklep, zwykły amerykański supermarket
    --
    uwaga, być może żartuję
  • mimbla.londyn 01.04.09, 23:41

    big_grin

    No to mamy problem z glowy! Jak powyzsze historie wskazuja-od
    czlowieka zalezy nie od kraju "zakupowego" smile



    fotoforum.gazeta.pl/u/mimbla.londyn.html
  • cytrynka6543 02.04.09, 16:30
    edyta95 napisała:

    > robiąc zakupy w USA szlag mnie mało nie trafił. Otóż pani
    kasjerka (o ciemnej k
    > arnacji) rozmawiała sobie z drugą panią kasjerką i klientów miała
    w d... Okazał
    > o się, że jeśli zwrócę jej uwagę to po pierwsze primo wyjdę na
    chama, po drugie
    > oskarżą mnie o rasizm. Aha, nie była to polska dzielnica i nie
    był to polski s
    > klep, zwykły amerykański supermarket.


    O jeżu kolczysty,Edyto,wytrzymałaś bez zwrócenia uwagi? No nie
    wierzę! smile))
    Wytrzymałaś,prawda? A na kim się później skrupiło?


    --
    Kurczę blade w odwłok szaleńczo kopane
  • beti76 08.04.09, 09:23

    chociaz juz tu troche jestem


    Imię - wiadomo
    Wiek - wiadomo


    A piszę z tego miłego, małego miasteczka w którym lądowała Gurua (chociaż akurat
    ta książka mnie kompletnie nie porwała).
    Całe zycie tu iw bardzo bliskich okolicach spędzam. Z małym, dwuletnim epizodem
    w W-wie i jeszcze mniejszym w Radomiu.


    Z książek Guruy ogólnie najbardziej lubie te, które dzieją sie w podróżach,
    małych i większych - i tych krajowych i tych zagranicznych. Ponieważ zjeździłam
    duzo kraju i mniej Europy - dlatego lubie czytać o miejscach, które sa mi znane
    osobiście.

    Od przeczytania Autobiografii zaczęłam "inaczej" czytać jej książki - w
    większości juz wiem kto z kogo powstał smile

    Na stanie mąż, wszystkie dzieci, ze zwierząt czasami mam kota, a czasami warcze
    jak pies.


    Witam i niezmiennie zapraszam na pyszne lody do Garwolina.
    --
    onaija
  • ewcia-1980 21.06.10, 10:49
    Witajciesmile Mam na imię Ewcia, lat prawie 30, mąż, dwójka dziecismile Jestem z południa Polski - Gołkowice. Przeczytałam już wszystkie książki pani Joanny zazwyczaj były z biblioteki gminnej ale teraz jestem na etapie skupywania książeksmile Forum podczytuję od wielu lat czasami coś dopisywałam a czasami udało mi się odgadnąć lub zadać zagadkęwink Pozdrawiam Was serdeczniesmile
    --
    tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10403;107/st/20070131/n/przemek/k/7e46/age.png[/img]
    tickers.tickerfactory.com/ezt/d/2;10721;104/st/20020730/n/Laura/dt/6/k/bdb2/age.png
  • aaricia_szalona 21.06.10, 20:20
    Witam wszystkich Chmielewskomaniaków. Fajnie się Was czyta. Jeśli pozwolicie
    przycupnę tu na jakiś czas, a i skrobnąć coś nie omieszkam. Chmielewską
    pochłaniam od lat. O mnie wszystko w wizytówce. Pozdrawiam.
    --
    and now for something completely different...
    http://i47.tinypic.com/2hhiq1y.jpg
  • ewa9717 21.06.10, 20:33
    Ach, cześć. I Nikisz nawet wink
  • orale 21.06.10, 21:15
    Witam, witam. Zapraszam do wspólnego forumowania i zabawysmile
    --
    jeszcze tylko 8 dni i ......świętokrzyskie jakie cudnesmile
  • asia.sthm 21.06.10, 21:53
    Czesc nowe krwie kochane.
    Dajcie z siebie upic, no dajcie!
    Dacie dacie wink
    --
    http://i5.tinypic.com/2h33nv9.jpgpo prostu, prosto z mostu..
  • labellaluna 23.03.09, 10:11
    Oj tak, bardzo miło się tu czyta. Ja nie za często coś napiszę, ale czytam
    codziennie!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka